Dodaj do ulubionych

Kupowac fotelik?

21.07.08, 12:02
no bo własnie nie mamy samochodu i zaczełam sie zastanawiac czy
kupowac ten fotelik czy moze sobie darowac?
wiadomo ze dziecko czasem trzeba gdzies podrzucic, ale przeciez sa
gondole ktor mozna w tym celu wykorzystac... byłam nastawiona
totalnie na tak - moi rodzice mieszkaja 50 km od nas i wymysliłam ze
pewnie przyda sie ten fotelik, ale małzon był moim pomyslem baaardzo
zaskoczony i chyba ogólnie zniesmaczony, ze znów fanaberie
wymyslam...
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 12:16
      Jeśli jesteś pewna, że Twoje dziecko NIGDY nie wsiądzie do samochodu
      póki z fotelika nie wyrośnie to możesz nie kupować.
    • sielke1981 Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 12:23
      ja nie wyobrażam sobie transportowania dziecka w samochodzie w inny sposób niż w
      foteliku. Niby można w gondoli ale ja bym temu nie ufała, nie są one przecież
      sztywne i na pewno są mniej bezpieczne niż do tego przystosowany fotelik.
      Kiedy nie ma się samochodu faktycznie taki zakup może wydawać się dziwny ale ja
      nie uznałabym go za zbędny.
      Jeśli już miałabym nie kupić pożyczałabym fotelik od rodziny, znajomych... NA
      PEWNO nie będę wozić dziecka w samochodzie w gondoli
      • luleczek111 Re: Kupowac fotelik? 24.07.08, 00:17
        zawsze w samochodzie stosować!!!!!
    • beatar9 Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 12:23
      witam,gondola nigdy nie była i nie będzie dobra do przewożenia dziecka,niektóre
      szpitale nie wypuszczają noworodków do domu dopóki nie zostanie zapięte w
      nosidle,nawet jeśli rodzice nie mają samochodu...oczywiście w taksówce nie
      musisz dziecka zapinać w pasy,ale to już chyba kwestia zdrowego rozsądku i
      odpowiedzialności..osobiście nawet taksówką nie ruszyłam się bez nosidła z
      pasami...rok temu sama jechałam ostrożnie z synkiem,koleś przypakował mi w tył i
      strach pomyśleć co by było gdyby....pozdrawiam
    • sandrunia1 Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 12:23
      Powiem tak fotelik zawsze sie przydaje a juz na pewno nie jest to
      fanaberia ... chocby po to ze maleństwo mozesz w nim kłasc i no
      robic cos w kuchni a jednoczesnie miec je przy sobie...
    • mania2424 Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 12:32
      Taki fotelik to koszt ok 100zł nowego, a używany na Allegro mozna
      kupic za 50zł.
      Naprawde nie warto ryzykować - fotelik daje pewne bezpieczeństwo.
      Tym bardziej, że sama mówisz, że przyda sie choćby na okazyjne
      podróże do lekarza lub do rodziców.
      Ja spewnoscią doradzam zakup
    • pychu Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 12:36
      Dołączę się z moim pytankiemsmile))) Kupiliśmy z mężem fotelik, który podobno (jak
      mówi instrukcja) jest właśnie przeznaczony dla dzieci od urodzenia do 15 kg, ale
      moi znajomi mówią, że on nie jest odpowiedni dla noworodków, ale niby dlaczego
      nie? Co o tym myślicie? Kupiliśmy ten fotelik - nosidełko właśnie z myślą
      przewiezienia dzidzi ze szpitala i późniejszego korzystania w samochodzie. Więć
      chyba on się nadaje dla noworodków prawda?
      • koma77 Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 12:42
        Mój fotelik 0-13 miał taką wkładkę dla noworodków. Macie taką wkładkę? Skoro jednak pisze ze jest odpowiedni to powinien pasować.
        (Rodzina też dziwiła się i gadała ze taki fotelik jak mój nie pasuje dla noworodka-praktyka pokazała ze to były bzdurne wymysły-był i-de-al-ny)
        • pychu Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 12:58
          Tzn. żadnej specjalnej wkładki tam nie ma, ale jest to taki mięciutki i
          grubiutki materiał z szeleczkami, a wydaje mi się, że nawet gdyby coś było nie
          tak, to można jakiś kocyk tam podłożyć dzidzi pod pupę prawda?
      • beatar9 Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 12:45
        witaj,skoro ktoś się pod tym podpisał,że fotelik jest od urodzenia to jest to
        wiążące dla klienta,hmmm albo jest to fotelik od 0-13kg albo od 0-15m-cy ale to
        już szczegółsmile)pozdrawiam
        • mysia1807 Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 12:53
          jezeli masz zamiar przewozic dziecko w auce nawet 500m to kup go
          koniecznie!!! nie nalezy dziecka w aucie wozic bez fotelika!!!!
          • arabela27 Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 13:01
            wiesz na necie są takie filmy pokazujące symulacje co się dzieje z dzieckiem
            podczas zderzenia jeśli nie jest przypięte pasami w foteliku. POLECAM może wtedy
            Twój mąż dostrzeże potrzebę zakupu fotelika. Poza tym ja fotelik używałam
            również w domu kładłam foteli z małą na blacie w kuchni a sama w tym czasie np.
            gotowałam obiad, służył mi również do karmienia itd.
        • pychu Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 13:00
          Tak właśnie mi się wydaje, że będzie odpowiedni. Przecież jest miękki a dziecko
          nie musi leżeć sztywno jak deska. Może być troszkę "zgięte", a dodam, że ze
          szpitala będę miała 30 km i będę czuła się bezpieczniej widząc brzdąca w pasach
          w foteliku
      • przeciwcialo Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 13:04
        Ja kupiłam 0-18 kg. Syn ma trzy lata i nadal w nim jexdzi. Ma on
        mozliwosć zapinania przodem albo tyłem do kierunku jazdy, 3 stopnie
        regulacji pasów, wkładke dla noworodka. Nie ma tylko pałaka żeby go
        nosić ale dziecko do samochodu czy z samochodu mozna wynieść na
        rekach.
        • przeciwcialo i jeszcze 21.07.08, 13:06
          ma ustawienia pozycji do spania i do siedzenia.
          Kosztował 260 zł.
    • przeciwcialo Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 13:01
      Ja nie mając samochodu kupiłam fotelik 0-18 kg. Mój trzylatek
      jeszcze sie w nim miesci. Kupiłam go bo czasem korzystalismy z
      samochodu. I takie rozwiazanie polecam. Potem fotelik odziedziczył
      młodszy syn a starszemu kupiłam juz duży fotelik. Samochód tez
      kupilismy w miedzyczasie.
    • mamawif Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 14:19
      jeśli podróże będą bardzo okazjonalne, może warto popytac znajomych
      czy by nie pożyczyli?
      • ciociacesia taa, znajomi tez sobie nie kupili 21.07.08, 14:32
        ich to nawet rozumiem, bo napwde jezzdza tylko pociagiem albo
        autobusem...
    • quikm Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 15:05
      Tym bardziej, jesli nie macie od kogo pożyczyć, a wiesz, że będą
      sytuacje nawet sporadyczne, kiedy będziesz chciała/musiała przewieść
      dziecko samochodem, to fotelik nie jest zbędną fanaberią tylko
      koniecznością.
      Co do przewożenia dziecka w gondoli - owszem można, ale nie w
      każdej. Taka gondola musi mieć specjalne atesty pozwalające na to.
      Co do kupowania fotelika używanego - ja szczerze odradzam. Nie masz
      pewności, co się z nim działo ile stłuczek ma za sobą, czy nie jest
      popękany w niewidocznych miejscach. A taki uszkodzony folelik na
      pewno bezpieczeństwa dziecku nie zapewni.
    • quikm Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 15:07
      I jeszcze jedno - jeśli chodzi o taxi - w niektórych korporacjach są
      kierowcy, którzy mają fotelik w bagażniku. Zamawiając taxówkę trzeba
      prosić właśnie o kierowcę z fotelikiem dla malucha.
      • ciociacesia taxi 21.07.08, 15:28
        > I jeszcze jedno - jeśli chodzi o taxi - w niektórych korporacjach

        > kierowcy, którzy mają fotelik w bagażniku. Zamawiając taxówkę
        trzeba
        > prosić właśnie o kierowcę z fotelikiem dla malucha.

        no ja to wiem i myslalam o tym ale przy naszym stanie finansów
        raczej czesto sie takami nie bedziemy rozbijac, a idea wkładania
        noworodka do 'obcego' fotelika jakos tak wstretna mi jest
    • malgosiek2 Re: Kupowac fotelik? 21.07.08, 15:32
      No pewnie,że fanaberieuncertain
      Szkoda kasy i nie warto pamiętać o bezpieczewie dziecka.
      A jak tfu,tfu coś sie stanie zrobi się nowe dziecko ma się
      rozumieć,a co?
      Daruj sobie ten fotelik://////
      Ech szkoda gadać/pisać na ten temat,bo ni w ząb nikt nie pojmuje o
      co chodzi.
      Bezpieczeństwo dziecka nieważne chyba dla tatusia.
      • ciociacesia a te gondole specjalne? 21.07.08, 15:40
        nie sa dobra alternatywa? jesli maja atest to chyba nie sa gorsze od
        fotelika?
        • malgosiek2 Re: a te gondole specjalne? 21.07.08, 15:53
          Niestety sa gorsze,bo mniej bezpieczne i tak nie chronią jak
          fotelik,a taka gondolka musi miec swoje własne wewn.pasy,aby
          przypiąć nimi dziecko.
        • morepig Re: a te gondole specjalne? 23.07.08, 14:50
          sa gorsze,
          sa tylko do 3 miesiaca
          kosztuja okolo 500zł podczas gdy dobry fotelik mozna miec za 250 (beznadziejny
          to i z biedronki za 50zł mozna..)
          www.fotelik.info polecam, niech sobie maz i kazdy kto w foteliki nie wierzy
          poczyta i pooglada...
          • ciociacesia zadam to pytanie bo na pewno padnie z ust małza 23.07.08, 14:54
            kto sponsoruje tą strone?
            • olensia Re: zadam to pytanie bo na pewno padnie z ust mał 23.07.08, 15:29
              A ja sie wciaz zastanawiam, gdy widze tego typu pytania jesli chodzi o fotelik,
              dlaczego rodzice chca narazac zycie dziecka...
            • kaja_p ciociacesia.... 23.07.08, 15:59
              widzę, że jesteś nieugięta i sama chyba nie chcesz tego fotelika kupować. A to w
              taksówce nie, bo fuj, a to znajomi nie mają i nie ma skąd pożyczyć, a może
              gondole... Szkoda mi takich ludzi jak ty , a jeszcze bardziej ich dzieci. Ale
              leżaczek do domu, to sobie kupicie, prawda??? Funkcję leżaczka doskonale spełni
              też fotelik.
              A co do gondoli: nie chroni głowy i barków dziecka podczas uderzenia, co może
              spowodować uszkodzenie kręgosłupa, nadaje się TYLKO dla dzieci leżących (wyobraź
              sobie przewozić 9-miesięczniaka w gondoli, z której nogi mu wystają).
              I co to za pytanie, kto sponsoruję te stronę!!! Kuźwa, zdrowy rozsądek ją
              sponsoruje!!!

              • malgosiek2 Re: ciociacesia.... 23.07.08, 16:19
                Nie chce to niech nie kupuje fotelika,jak szkoda kasy i jak nie widzi potrzeby.
                No jasne,ze najlepiej w opiekuńczych ramionkach mamusi i jeszcze przypiętej z
                dzieckiem pasami.
                Po co komuś foteliki tylko kasę sie zbija i zeruje na rodzicach.
                Zapłacą kilka razy mandat,albo będzie wypadek i dziecka niet.
                To taka krótkowzroczność.
                Tylko niech potem nie biadoli,że jej dziecko zginęło lub jest w najlepszm
                przypadku niepełnosprawne po wypadku.
                I nie do świata pretensje tylko do siebie.
                Dlaczego dalej w świadomości ludzi tkwi taki bezsensowny "problem"jak kupić
                fotelik czy nie.
                Pzdr.Gośka
                • przeciwcialo Re: ciociacesia.... 23.07.08, 16:27
                  A czasem na jakies pierdoły wydaja więcej niz kosztuje niefirmowy
                  ale atestowany fotelik.
                  Mam wrażenie że autorka posta szuka sprzymierzeńców pomysłu jazdy
                  bez fotelika choc przepisy ruchy drogowego wyraźnie podaja jak
                  dziecko mozna przewozic.
                  • ciociacesia Re: ciociacesia.... 23.07.08, 16:48
                    > Mam wrażenie że autorka posta szuka sprzymierzeńców pomysłu jazdy
                    > bez fotelika choc przepisy ruchy drogowego wyraźnie podaja jak
                    > dziecko mozna przewozic.

                    no nie. autorka sie zastanawia czy w ogóle zaistnieje u niej
                    sytuacja - jedziemy z bachorkiem samochodem (same piszecie ze w taxi
                    nie powinno byc problemu) zanim bahorek nie wyrosnie z niemolecego
                    rozmiaru. w koncu na okazje raz-rusko-roczne faktycznie mozna by
                    pomyslec o jakis dzieciowatych znajomych, ja nie mam (w ogóle
                    niewiele znajomych mam), małz ma jednych bezsamochodowych i
                    bezfotelikowych, ale juz matka moja posiada takich z pewnoscia, jako
                    ze funkcjonuje jako 'ukochana ciocia' dla okoklicznej dzieciarni...

                    pytanie nie jest ' czy dziecko bez fotelika przewiezc moge' (no
                    chyba ze w gondoli specjalnej) ale 'czy jest sens kupowac fotelik'
                    • przeciwcialo Re: ciociacesia.... 23.07.08, 16:54
                      Weź jeszcze pod uwagę że gondola zajmie cały tył auta.
                      • ciociacesia no własnie widziałam zdjecie poglądowe 23.07.08, 17:10
                        to własciwie rozwiązuje dylemat
                    • memphis90 Re: ciociacesia.... 23.07.08, 17:49
                      >
                      > pytanie nie jest ' czy dziecko bez fotelika przewiezc moge' (no
                      > chyba ze w gondoli specjalnej) ale 'czy jest sens kupowac fotelik'

                      Jest, jest, jest!
                      • ciociacesia jest jest 23.07.08, 18:37
                        ale ja kobieto mieszkam w warszawie, do rodziny meza podroze tylko pociagiem,
                        samachodu u mnie niet, woze sie transportem miejskim i czasem do mamy
                        podmiejskim, a sporadycznie podwoze nie do mamy za pomoca rodziny i nawet nie
                        wiem czy bedzie mi sie zima chcialo na te zabita wies tarabanic z bachorzątkiem
                        (mi pewnie bedzie, ale małz nie lubi, a ja nie lubie bez małza) i 'enter' mi
                        przestał działac wiec pisze ciurkiem smile mysle sobie o tych fotelikach 0-13 kilo
                        czy 0-15, i skoro juz uswiadomiono mnie ze 9 miesiecy to za duza sztuka na
                        gondole, a 10 kilo to moze 2 latek wazyc i jakos tam pamietam jak mniej wiecej
                        taki dwulatek wyglada i za chiny ludowe nie potrafie go sobie zwizualizowac we
                        foteliku jakie widuje sie zapchane niemowlakami w supermarketach
              • ciociacesia zescie pojechały :) 23.07.08, 16:41
                ja ten fotelik i tak kupie, bo uparte bydle ze mnie i zadko kiedy
                mnie moj biedny facet moze do czegos przekonac... co nawiasem mowiac
                fajne nie jest i w ramach walki z moja przypadłoscią karnie wzbudzam
                w sobie watpliwosci kiedy mam inne zdanie smile
                pomyslałam jednak ze skoro takie gondole istnieja i nawet o dziwo
                atesty posiadają to kupienie takowej moze miec wiecej sensu niz
                inwestowanie w fotelik ktory uzyty bedzie pewnie z 5 razy. zwłaszcza
                ze o ile mi wiadomo gondole słuza tez do innych celów - np wozenia
                bachorka na spacery czy cós takiego - ale skoro piszesz ze taka
                gondola za mała jest dla 9miesieczniaka to w zym wozi sie takiego
                dzieciora na spacery? i czy nie trzeba juz wtedy pomyslec
                o 'starszym' foteliku?
                lezaczek odpada, chyba ze go z caritasu dostane. wtedy chyba
                zawiesze go pod sufitem smile
                • przeciwcialo Re: zescie pojechały :) 23.07.08, 16:47
                  No to poczytaj moje posty wyżej. Mój syn trzeci rok jeździ w
                  foteliku tym samym i nadal jest dobry.
                  Wybierz po prostu dobry model a bedzie ci słuzył długo.
                • kaja_p Re: zescie pojechały :) 23.07.08, 16:50
                  9-miesięczniak w wózku głębokim??? z tego co wiem (a także z mojego
                  doświadczenia podwójnegowink), na ogół dzieci przestają jeździć w gondolach jak
                  mają jakieś 6 miesięcy i trzeba się przesiąść do spacerówki, ale nie o tym mowa.
                  Fotelik 0-13 kg spokojnie starcza dla dziecka do ok. roku albo nawet dłużej
                  (moja koleżanka, nie mająca samochodu używała okazjonalnie takiego fotelika do
                  momentu aż mały skończy jakieś 1,5 roku).
                  Jeśli i tak kupisz fotelik i nawet się nie zastanawiasz, to zwracam honor.
                  • ciociacesia gondola to to samo co wozek głeboki? 23.07.08, 17:09
                    bo jak czytam o wozku 3funkcyjnym - gondola, spacerówka i głeboki to
                    mam troche mętlik smile
                    • malgosiek2 Re: gondola to to samo co wozek głeboki? 23.07.08, 17:14
                      Właściwie tak,ale jak pisałam wcześniej takie gondole muszą mieć swoje własne
                      pasy wewn.do zapinania dziecka.które leży.
                      Te "zwykłe"gondole sie NIE nadają,bo dziecko w niej "lata"na boki.
                    • kaja_p Re: gondola to to samo co wozek głeboki? 23.07.08, 17:21
                      wózek 3-funkcyjny to:gondola (czyli wózek głęboki), którą na ogół można
                      "przerobić" na spacerówkę + fotelik, który montuje się na tym samym podwoziu
              • memphis90 Re: ciociacesia.... 23.07.08, 17:48
                To jakaś dziwaczna norma na tym forum- najpierw dziesiątki pytań "czy umycie
                kibla domestosem szkodzi fasolce? czy lakier do paznokci zaszkodzi fasolce?
                lepiej nie jeść ananasa w ciąży, bo a nuż zaszkodzi fasolce"- a potem te same
                troskliwe i kochające mamusie gotowe są rozsmarować swoją fasolkę na asfalcie,
                bo im nagle szkoda 100 czy 200zł na fotelik...
            • memphis90 Re: zadam to pytanie bo na pewno padnie z ust mał 23.07.08, 17:45
              Lobby fotelikarskie, a jakże by inaczej... Przecież te foteliki to pic na wodę,
              każdy wie, że wypadki na drogach nigdy się nie zdarzają, a dzieci w nich nie
              giną. Ostatni opisywany wypadek- ten, w którym mama i ciocia złamały sobie
              obojczyki, a wieziony niemowlak rozsmarował się na asfalcie- to też wymysł lobby
              fotelikarskiego... A strony mówiące o skutkach palenia tytoniu sponsoruje guma
              nicorette...

              Naprawdę- to już pytanie z gatunku idiotycznych...
              • ciociacesia a zebys wiedziala 23.07.08, 18:41
                wszystko co ciezarna wyczyta na forumach jest wiedzą z zasady podejrzaną - a
                wiadomo ze ciezarna sama poglądów nie ma wiec wiedze musi z forumów czerpac, a
                to wyskoczy z tekstem ze stanik za mały i za luzny ma (lobby biusciastych) a to
                wymysli ze szpitale jej sie nie podobaja (forum CiPowe i szpitale) a to z kolei
                buntuje sie ze prasowanie to nie jej działka skoro ona potrzeby prasowania
                swoich rzeczy nie odczuwa (to juz nie wiadomo skąd, ale pewnie od jakis feministek)
                • budzik11 Re: a zebys wiedziala 24.07.08, 10:01
                  ciociacesia napisała:

                  > wszystko co ciezarna wyczyta na forumach jest wiedzą z zasady podejrzaną - a
                  > wiadomo ze ciezarna sama poglądów nie ma wiec wiedze musi z forumów czerpac,

                  Ale wożenie dziecka w foteliku to nie jest wymysł forum, ale obowiązek i przepis
                  prawny. Z czym tu w ogóle dyskutować? Jak cię zatrzyma policja, to nie będą
                  wnikać, czy macie samochód, czy tylko pożyczonym jedziecie, czy codziennie
                  jeździcie, czy raz na ruski rok - dostaniesz mandat i tyle. A mandat kosztuje
                  tyle, co fotelik, osobiście wolę kupić fotelik i nie płacić mandatów, bo fotelik
                  można potem sprzedać i kasę odzyskać chociaż w części, a mandat to pieniądze
                  wyrzucone w błoto. Chociażby z tak prozaicznego powodu warto kupić fotelik.
    • kamelia04.08.2007 tu masz odpowiedz czy warto 23.07.08, 16:30
      www.tvn24.pl/-1,1553787,wiadomosc.html
      oszczedze ci zjadliwego, acz prawdziwego komentarza
    • jak_matrioszka Re: sobie darowac 23.07.08, 19:09
      Gdyby moj malzonek mial watpliwosc co do zakupu fotelika to bym sobie darowala,
      a potem konsekwentnie darowywalabym sobie jezdzenie autami niewyposazonymi w
      fotelik. W praktyce darowywalby sobie moj malzonek, bo ja bym jechala autem, a
      on by dojezdzal inaczej (w sposob nie budzacy jego watpliowsci, ze dobrze bylo
      fotelika nie kupowac).

      Przy urodzeniu pierwszego dziecka nie mialam auta, ani fotelika "na jakas
      okazje". Auto posiadali rodzice i to oni zakupili fotelik, bo konsekwentnie
      odmawialam podwiezienia mnie gdziekolwiek. Nie chodzilo mi o wymuszenie na nich
      tego zakupu, w koncu takie sytuacje nie zdazaly sie czesto, ale wlasnie o
      bezpieczenstwo i konsekwencje. Zreszta czasami jechalam do rodzicow wozkiem, a
      oni odwozili mnie do domu, i co by mi wtedy przyszlo z posiadania fotelika?
      Wozic go mialam ze soba zawsze i wszedzie, bo moze ktos mnie spowrotem podwiezie?
    • ksenia12 Re: Kupowac fotelik? 23.07.08, 19:10
      ciociacesia

      KUP FOTELIK!!!

      ja choć miałam od początku dla córeczki fotelik, to przez pierwsze 2-
      3 miesiące woziłam ją w gondoli-nosidle.
      Ty choć nie posiadasz samochodu, to fotelik taki może przydać Ci się
      w domu do karmienia, moja córeczka zanim siadła do krzesełka do
      karmienia była karmiona własnie w foteliku, dlatego możesz kupić
      tańszy, a gdybyś miała ją przewieźć autem, to przyda się jak
      znalazł smile
    • prospects Re: Kupowac fotelik? 23.07.08, 23:06
      chocbys chciala dziecko przewiezc tylko raz samochodem, to maluch
      MUSI byc w foteliku. nie powinno sie kupowac uzywanych, bo moga miec
      jakies uszkodzenia nie widoczne z zewnatrz i nie beda chronic
      prawidlowo podczas wypadku. mozna kupic przenosny z uchwytem
      (wczepia sie go do wozka, jesli taki zestaw kupilas) od urodzenia do
      ok.15 mies., na stale do samochodu 0 - 18 kg., albo 9mies. - 11lat.
      do 18 kg. powinien miec pasy 5-punktowe, czyli szelki na ramionach,
      w kroku i w biodrach.
    • budzik11 Re: Kupowac fotelik? 24.07.08, 09:47
      ciociacesia napisała:

      > no bo własnie nie mamy samochodu i zaczełam sie zastanawiac czy
      > kupowac ten fotelik czy moze sobie darowac?
      > moi rodzice mieszkaja 50 km od nas i wymysliłam ze
      > pewnie przyda sie ten fotelik,

      A jak chcecie się do nich dostać - pieszo, prowadząc wózek? No chyba, że tak, bo
      jeśli samochodem, to tylko z fotelikiem, innej możliwości nie ma.
      • mad-25 Re: Kupowac fotelik? 24.07.08, 10:40
        gdyby mój mąż był przeciw to ja nie wiem co bym zrobiła, na
        szczęście mój mężuś jak byłam jescze w szpitalu sam kupił, teraz
        synek ma 4 lata i nie wyorażam sobie gdyby jeżdził bez fotelika ,
        nawet jak jedziemy na zakupy 300-400 m i to i tak zapinam, nigdy nie
        wiadomo kogo spotkam za zakrętem?
        zainwestowaliśmy nawet w Maxi Cosi bo uważam że to bardzo dobra
        firma, to już 3 fotelik synka. Pierwszy starczył do roku 0-13 kg
        drugi w pozycjami do spania 9-18 a teraz od 18-36 do 12 roku zycia z
        podstawką. Nigdy nie oszczędzłam na fotelikach.
      • ciociacesia Re: Kupowac fotelik? 24.07.08, 10:48
        > A jak chcecie się do nich dostać - pieszo, prowadząc wózek? No
        chyba, że tak, b
        > o
        > jeśli samochodem, to tylko z fotelikiem, innej możliwości nie ma.

        autobusem, pani, autobusem. jako i teraz. zdarza sie wprawdzie
        podwózka ale do taty samochodu to pewnie nawet nie byłoby jak wpiać
        tego ustrojstwa, wiec pozostaje ewentualnie siostra, chyba sie
        wkurze i kupie samochód smile przynajmniej bedziie soidne uzasadnienie
        dla posiadania własnego osobistego fotelika smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka