Sprawa ma się tak..

Ostatnia miesiączka
26.07.2008 
PTP wg tejże i wg obliczeń pierwszego lekarza:
4.05.2009 (urodziny mojego faceta, więc jestem jak najbardziej za!

)
PTP z pierwszego USG:
14.05.2009
Wiek płodu wg USG z dnia
3.04.2009: 33. tc. (waga Małej na wtedy to 2220 g, ja też gigantem nie jestem; przed ciążą waga 52 kg przy 160 cm wzrostu)
Tymczasem drugi lekarz, do którego chodzę teraz mówi: druga połowa maja.
Nie no, super

ale ja w nocy z soboty na niedzielę miałam skurcze co 10 minut, które trwały po 3 minuty każdy

(przez seks)
Moja mama wróży mi rychły poród, bo jestem spuchnięta na buzi i spuchnięta ogólnie

Ja w sumie też już mam dość brzuszka i tych ciągłych '
jak się czujesz?'
Poza tym, boli mnie spojenie łonowe. Czuję straszny nacisk tam, takie napięcie. Biegam do łazienki sikać.. nie, raczej
pokapać średnio 2 razy na pół godziny

czuję się jak mała słonica

Entliczek, pentliczek.. Kiedy urodzę?
Terminy trzy, a ja czuję, że jeszcze w kwietniu się będę wybrzuszać