Dodaj do ulubionych

I cóż ja mogę zrobić???

02.06.09, 23:50
Tydzień temu byłam na ostatnim usg sprawdzic czy niunia się przekreciła...niestety położenia nadal miednicowe, dzidzia duża szanse marne , że jeszcze sie myknie...wiec zadzwoniłam do mojego gina i sie pytam co z tym fantem zrobić...kiedy CC i wogóle, on na to abym dzis do szpitala na ktg pojechała ( on jest tam ordynatorem)no i z tym usg do niego i wszystko ustalimy....I CO?????
Pojechałam na 11.00 skurcze się jakieś zapisały bo od nocy brzuch mnie bolał dość mocno i sie stawiał...ledwo mogłam chodzic, po badaniu poszłam do niego, a on do mnie ze nic takiego sie nie dzieje i mam jechac do domu...ja oczy w słup i mówię ze mielismy ustalic kiedy CC , aby wszystko na spokojnie załatwic i konkretnie, a on ze nie ma potrzeby i zeby czekać...poprostu mnie zbył!!!

kurcze tylko na co ja mam czekac jak sn raczej nie wchodzi w grę...to moja 4 ciąża więc poród jak sie coś zacznie to może byc ekspresowy...zanim trafie do szpitala, wenflony, cewniki, znieczulenie...to może potrwac i wszystko w pospiechu...a pacan jeden jak chodziłam na wizyty to 150zł bez problemu przytulał , a teraz nie może mi pomóc jak jest potrzeba????...co o tym sądzicie dla mnie to porostu żarty z pacjenta...i nic na niego nie podziałało, ani to ze mnie boli , ani to ze i tak musi być cc a juz ledwo łażę, a skierowania nie mam coby do innego szpitala sie wybrać...co robić...??...ach dopisze jeszcze ze jak mnie badał to było...szybko szybko sie pani rozbiera...szybko szybko na fotel bo ja sie na pogrzeb spiesze...
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: I cóż ja mogę zrobić??? 02.06.09, 23:56
      Nie jestes pierwiastka, wiec u Ciebie polozenie posladkowe nie jest
      bezwzglednym wskazaniem do cc. Chyba lekarz ma zamiar puscic porod
      dolem... Jesli Ci to nie odpowiada, pozostaje szukac innego lekarza,
      albo wprost spytac i pogadac z lekarzem prowadzacym.
      • joasia-ja1974 Re: I cóż ja mogę zrobić??? 03.06.09, 00:12
        Tylko ze moja niuńka waży prawie 4kg więc SN raczej odpada..chyba nikomu nie przyjdzie do głowy narażać mnie a tymbardziej dziecko, ze a nóz sie uda urodzić naturalnie...ja sie na to nie piszę...najgorsze to jest to ze mówił co innego a dzis totalny tumiwisizm przez niego przemawiał...
    • mw144 Re: I cóż ja mogę zrobić??? 03.06.09, 08:31
      Wiesz, albo on jest naprawdę pacan, albo kombinuje żebyś rodziła
      naturalnie. Stawiam na to drugie. Ja przy wskazaniu do cc
      (m.in.ułożenie pośladkowe i duże dziecko) miałam wyznaczony termin w
      szpitalu na miesiąc przed operacją.
      • dorisw1978 Re: I cóż ja mogę zrobić??? 03.06.09, 09:12
        popieram, ja ze względu na pierwsze cc (synuś ważył 3500 i okazał
        się za duży, nie "schodził" w kanał rodny), w drugiej ciąży już
        miesiąc wcześniej wiedziałam o terminie kolejnej cesarki (też ma być
        dużywink

        i szczerze to nawet nie śmiałam dyskutować n/t porodu sn, choć
        chciałabym, nie ukrywam. Będę mieć cc w 38 tygodniu (a to już za
        parę dniwink
        • ankaanka Re: I cóż ja mogę zrobić??? 03.06.09, 09:41
          ewidentnie chcę cię zrobić w balona
    • aga.79 Re: I cóż ja mogę zrobić??? 03.06.09, 10:11
      a może rzeczywiście był przejęty pogrzebem i się spieszył, dlatego nic Ci nie
      wyjaśnił?
      Umów się z nim jeszcze raz i postaw sprawę jasno - że chcesz wiedzieć czego masz
      się spodziewać. Spytaj czy masz szukać innego lekarza
      • mikul-online Re: I cóż ja mogę zrobić??? 03.06.09, 10:37
        Zgadzam sie z przedmowczynia. Zawsze byl taki niemily czy tylko
        teraz? MOze ten pogrzeb tak na niego wplynal? Umow sie jeszcze raz.
        I na spokojnie zadaj mu wszystkie pyatania i nie wychodz od niego
        dopoki nie osiagniesz tego po co tam przyszlas. A jesli dalej nie
        wyznaczy Ci terminu i spytaj sie dlaczego?! Powodzenia. Daj znac jak
        Ci poszlo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka