ala.81 Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 04.06.09, 22:24 spróbuje najbardziej dyplomatycznie jak sie da szkodzisz świadomie swojemu dziecku!!! nie jęcz i nie użalaj się tylko weź się w garść i rzuć palenie czy jak urodzisz to też będziesz dawała dziecku papieroska? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 04.06.09, 22:24 Spróbuj palić: - pół papierosa - coraz słabsze (np. co tydzień zmieniaj markę na jakieś coraz bardziej siano) - bez zaciągania się w miarę możliwości - często ta cała otoczka może wystarczyć częściowo - wyjęcie papierosa z paczki, wymiętolenie go, czy co tak z nim robisz, ułożenie się w wygodnym fotelu (czy gdzie tam palisz), dopiero potem zapalenie. Palenie da się rzucić - wiem to na pewno - i nawet ciąża w tym nie przeszkodzi I tego Ci życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
dzieciuszek Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 04.06.09, 22:24 Nie pomogę Ci chyba za bardzo, bo mnie ochota na palenie przeszła natychmiast jak tylko zobaczyłam dwie kreski. A paliłam sporo. W chwilach "kryzysowych" pomogły mi wyobrażenia maleństwa. Pomyśl, czy dałabyś noworodkowi, takiej bezbronnej kruszynce która waży tyle co dwie/trzy torebki cukru papierosa do wypalenia? Wydmuchiwałabyś na niego dym? Nie? A jednak to robisz, tylko w nieco innej formie. Wstrzyknęłabyś dożylnie substancje typu chlor, arszenik itp dziecku? Nie? A jednak to robisz, tylko w nieco innej formie. Mnie zabiłyby wyrzuty sumienia - truć własne dziecko, bezbronną istotkę, któa jest całkowicie zależna od Ciebie. Czy naprawdę papieros jest ważniejszy? Pomyśl jeszcze, że papierosowy tlenek węgla blokuje sporą część (5-15%) nośnika tlenu - hemoglobiny krwi, a chyba nie muszę Ci łopatologicznie wykładać, jakie skutki dla rozwijającego się dziecka ma niedotlenienie? Odpowiedz Link Zgłoś
angelkochanie Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 04.06.09, 22:34 sprobuje... dam wam znac jak mi idzie... ale wiem ze kobiety ktore palily albo i pala ... mnie rozumieja... pozdrawiam... i dziekuje za odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
e.cartman Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 05.06.09, 16:20 nie, nie rozumiem. paliłam od 11 roku życia bez przerwy. tak od 11, nie pomyliłam się. zaszłam w ciążę i jak ręką odjął. po prostu na zapach papierosów odczuwałam mdłości. i mimo, że mdłości minęły ja do papierosów nie wróciłam. chłopa też gonię z fajkami. wyszłam z założenia, że dziecko nie powinno płacić za moje złe wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 07.06.09, 08:52 Od 11. roku zycia? Wow, jak dawalas rade to ukryc przed rodzicami? Odpowiedz Link Zgłoś
gobisha Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 19.06.09, 13:17 angelkochanie napisała: > sprobuje... dam wam znac jak mi idzie... ale wiem ze kobiety ktore palily albo > i > pala ... mnie rozumieja... pozdrawiam... i dziekuje za odpowiedzi Palilam 12 lat. Nie rozumiem Ciebie. Niegdy palilam i nie bede palila papierosow w ciazy! Odpowiedz Link Zgłoś
green_naranja Re: slabizna 19.06.09, 13:40 Ja tez palilam, przez ponad 10 lat. Paczka dziennie to standard. Imprezowo-wiecej. Ale podczas ciazy-koniec z syfem. A wiec mozna, tylko trzeba uzyc mozgu, a nie pojekiwac, ze to nie takie proste, i szukac zrozumienia wsrod innych uzaleznionych. Co ci z tego, ze kobiety ktore palily/pala, cie niby zrozumieja?Ja palilam i cie nie rozumiem, bo tak samo, jak teraz dziecku nie podaje trutki przez pepowine, tak po porodzie nie wetknelabym mu peta do buzi. Prosta wizualizacja (to samo z alkoholem) plus odrobina empatii (dziecko w twoim brzuchu nie jest w stanie fizycznie odtracic tego, co mu podajesz, co mogloby ewentualnie udac sie w przypadku noworodka) i zrobienie uzytku z szarych komorek. To nie takie trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 04.06.09, 22:54 Kobieta, ktora pali w ciazy, powoduje, ze dziecko nie jest odpowiednio dotlenione, a wiec nie zapewnia mu odpowiednich warunkow do prawidlowego wzrostu i rozwoju; zmusza swoje dziecko do wdychania 4000 substancji chemicznych, w tym 40 rakotworczych, zawartych w dymie papierosowym; zwieksza ryzyko samoistnego poronienia, przedwczesnego porodu, czy wystapienia problemow z lozyskiem; zwieksza urodzenie martwego dziecka, wczesnej smierci noworodka lub zespolu naglej smierci lozeczkowej (tzw. smierci lozeczkowej); Co mozesz zyskac bez papierosa? -jesli zrezygnujesz z palenia w ciagu I trymestru, to ryzyko urodzenia dziecka z niska waga urodzeniowa, wczesniaka lub dziecka martwego, bedzie podobne do kobiet, ktore nigdy nie palily -dziecko ma szanse na wyrowanie swojej wagi urodzeniowej -zapobiegniesz chorobom, ktore czesciej dotycza dzieci matek palacych: zapalenia pluc, oskrzeli, gornych drog oddechowych, astmy oskrzelowej, przewleklego zapalenia ucha - czestej przyczyny gluchoty u dzieci, a takze nie przyczynisz sie do zwiekszenia prawdopodobienstwa wystapienia roznego typu bialaczek u dziecka I na koniec: Ty, przyszla mama, zyskasz zdrowie. Czy palenie i mowienie, ze nie rzuce, bo to nalog, bo sobie nie radze, jest warte az tylu roznych niebezpieczenstw i nieszczesc? Nie przerazaja Cie konsekwencje palenia papierosow w ciazy? Dla mnie bylo by to wystarczajacym powodem, aby natychmiast skonczyc z nalogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomidorekk Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( IP: *.aster.pl 05.06.09, 10:32 no ja paliłam przed ciążą i Cie nie rozumiem... Nie rozumiem, że nałóg może być silniejszy od zdrowia włąsnego dziecka. W głowie mi się to po prostu nie mieści. Odpowiedz Link Zgłoś
aniniaw Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 05.06.09, 10:49 Gdy urodzi sie Twoje dziecko, oczywiscie mniejsze niz wszystkie inne noworodki na oddziale troszke podduszone i sinawe,Ty pozszywana bedziesz lezala sobie na sali poporodowej cala obolala, az tu nagle wparuje przesympatyczna pani polozna da Ci w ramiona rozwrzeszczane dziecie i kaze nakarmic, Ty nie bedziesz potrafila, ona pomoze Ci albo i nie, i sobie pojdzie, a Ty zostaniesz z malym pisklaczkiem ktory mimo iz mozliwe ze bedzie najedzony nadal bedzie sie darl w nieboglosy i nie bedziesz wiedziala czemu. W koncu poryczysz sie razem z nim i bedziesz prosila kogos o pomoc bo nie bedziesz wiedziala co masz zrobic. A wiec juz Ci mowie- Wez dziecie, idzcie na balkon odpal Marlboraska i daj sie sztachnac swojej kruszynce, wtedy zobaczysz blogi usmiech na jej twarzy.I tak rob dopoki samo nie nauczy sie tego robic. Pozdrawiam Twoje dzieciatko bo Ciebie juz nie. A jak widze przyszle mamy z papierosem w zebach to mam ochote podejsc i wsadzic im palca w oko!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ala.81 Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 05.06.09, 11:18 tylko żeby nie było, ze straszę moja znajoma paliła w 1 ciąży i piła sobie piwko - dziecko urodziło się zdrowe - obecnie ma 3 lata i do tej pory nie wykryto u niego żadnej wady czy choroby w 2 ciązy znajoma robiła to samo - chłopczyk urodził się też zdrowy ALE już w 2 miesiącu życia pojawiły sie problemy. Po wielu badaniach okazało się, że dziecko ma: powiększone komory mózgowe opóźniony jest emocjonalnie i ruchowo ma wzmożone napięcie mięśniowe podejrzenie autyzmu podejrzenie jakiejś wady genetycznej torbiel na kręgosłupie kłopoty z układem moczowym obecnie ma 2 latka i jest pod opieką psychoterapeuty - nie potrafi przespać spokojnie nocy - płacze po kilka godzin jego rodzice powiedzieli, że nie wiadomo czy będzie mówił nie twierdzę, że to wszsytko jest wynikiem palenia i picia alkoholu w ciązy - jednak gdybym piła i paliła nigdy bym sobie nie wybaczyła, ze moje dziecko jest chore i jest duże prawdopodobieństwo, że to przez moje "zachcianki" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: potępiona Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.09, 14:29 rozumiem, bo mam ten sam problem a jestem w 8 tc. przeczytaj to co napisał "zona_mi", ja właśnie tak robię podobnie. 1) kupuję najsłabsze papierosy "R1" 2) wypalam tylko do połowy, albo i nawet mniej 3) jak najpóźniej odwlekam zapalenie pierwszego papierosa, wtedy udaje mi się ograniczyć do 4-5 dziennie. Dodam, że: - do końca 3 m-ca zamierzam całkiem odstawić palenie - paliłam ok. 10 lat przez ostatnie 5 lat ok. paczkę dziennie, - jest to moja pierwsza ciąża, - otaczają mnie prawie same osoby palące, - nie miałam tyle szczęścia, żeby samą mnie odrzuciło od fajek. Powodzenia ! Trzymam kciuki za Ciebie i siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia-ja1974 Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 05.06.09, 14:50 No ja też paliłam przed ciążą i to sporo bo paczke dziennie a czasem i więcej i mimo to nie mogę pojąć jak możesz truć własne dziecko...mi wystarczyło, żę zrobiłam test ciążowy , który wyszedł pozytywnie...to była dla mnie wystardzająca motywacja...szkoda , że te nasze dzieciaczki w brzuchach nie moga krzyczeć o pomoc...no ale jak własna matka krzywdzi to kto będzie ratował???...Proszę pomysl o swoim maleństwie a nie o sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
panterabagira Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 05.06.09, 17:03 Paliłam 13 lat, przez ostatni rok, zanim zaszłam w ciążę, 3 paczki dziennie, tak 60 papierosów a jak stres dawał dobitnie w kość to i jeszcze więcej. W 3 tygodniu dowiedziałam się że jestem w ciąży i powiedziałam sobie KONIEC PALENIA! Maiłam i nadal mam obawy czy przez te 3 króciutkie tygodnie nie zaszkodziłam rodzącemu się we mnie życiu ale przynajmniej zrobiłam wszystko żeby naprawić krzywdy które wyrządziłam na samym początku. Dodam jeszcze że do mnie nie przemawiają argumenty typu :" bo ja się tak denerwuje bez papieroska i to bardziej zaszkodzi maleństwu", stek bzdur!!! Żeby nie zaszkodzic dziecku musiałam odstawić leki które brałam na nerwicę od 15 lat, jak ktoś miał do czynienie z tą że choroba to wie jak reaguje organizm po odstawianiu. Początki były trudne nawet bardzo ale dziecko które nosze pod sercem dało mi sił o które nawet siebie nie podejrzewałam. Ono uratowało moje życie, bo trudno powiedzieć jak długo jeszcze mój organizm mógłby wytrzymać takie katusze. Dziekuję mojemu syneczkowi za to co dla mnie zrobił i z utęsknieniem odliczam te 14 dni do jego narodzin Odpowiedz Link Zgłoś
kasiu.l.inka Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 05.06.09, 17:20 W ciazy tak jest ze albo od fajek odrzuci albo ciagnie jeszcze bardziej. Ja na szczescie nie mialam tego problemu bo juz nie pale 1,5 roku. Mieszkam w Niemczech i tutaj lekarze moim kolezanka nie kazali rzucic palenia tylko je ograniczyc do 5 papierosow dziennie. Pomysl o swoim dzieciatku, jak kazda matka chcesz by bylo przeciez silne i zdrowe Odpowiedz Link Zgłoś
panterabagira Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 05.06.09, 17:40 Na jakiej podstawie medycznej zabronili natychmiastowego ograniczenia palenia ??? Koleżanki na ściemniały żeby własne sumienie zagłuszyć. Żaden szanujący się lekarz nie powie pacjentce, pal kochana, bo jak z dzieckiem będą problemy ma prawo takiego lekarza zasadzić. Jak niby organizm ma się odtruwać dostając codziennie dawkę nikotyny??? Leczenie syfa pudrem. Wiem że w Polsce lekarz ma prawo zrezygnować z prowadzenia ciąży ciężarnej która po mimo zaleceń wciąż pali, w Anglii gdzie mieszkam wykonują testy na obecność szkodliwych substancji w płucach i również nalegają na rzucenie jeśli kobieta pali. aha zapomniałam dodać wcześniej dla tych optymistek co twierdza że po mimo palenia urodziły zdrowe dzieci. Mój brat ma astmę, uczulenia 12 miesięcy w roku na wszystko co się da a objawiło się to dopieropo20 roku życia. Lekarz tylko spytał moją matkę czy paliła w ciąży jak padła twierdząca odpowiedź stwierdził że 9 miesięcy zachcianek będzie pokutować przez resztę życia... Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kropek Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 05.06.09, 21:38 takie potepiajace teksty na pewno jej nie pomoga a tylko podniosa poziom stresu, ktory jest NAJGORSZYM wrogiem ciazy. nie papieros, ale stres, jak widac niemieccy lekarze o tym wiedza (amerykanscy tez) i wiedza ze czasem jest bardzo ciezko rzucic palenie, dlatego, zeby obnizyc wspolczynnik stresu i nie straszyc, bo strach to sters a sters to itd... zalecaja stopniowe odchodzenie od palecia. szcesliwe sa te, ktore odrzuca od razu po zajsciu w ciaze, ale nie potepialabym innych... sczegolnie gdy przychodza z prosba o pomoc. przeciez dziewczyna nie prosila o zrozumienie, przynajmniej nie w tym celu zalozyla post, tylko O RADY jak sobie poradzic ze swoim problemem. jak na razie widze ze jedna-moze dwie forumowiczki jej tej rady udzielily, a reszta? rzuca kamieniami, bo przeciez same bez grzechu... Odpowiedz Link Zgłoś
dzieciuszek Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 05.06.09, 22:40 Trudno, żeby autorkę głaskać po główce i mówić "nie przejmuj się, spokojnie, ogranicz może chociaż trochę, będzie dobrze" itp. Prosiła o rady, to fakt. W większości dostała oceny swojego zachwoania, to też fakt. Jeśli poczuje się gorzej, to trudno, ale nie ma się co wytrząsać nad samopoczuciem mamy, skoro ona nie dba o samopoczucie BEZBRONNEGO dziecka. Poza tym, czasem terapia wstrząsowa działa najlepiej. Często ludzie usprawiedliwiają się przed sobą szukając najrozmaitszych wymówek, starają się minimalizować swoje wady i umniejszać skutki niewłaściwego postępowania. Dopiero konfrontacja z prawdą i postawienie pod murem sprawia, że "otwierają im się oczy" i przerywa się błędne koło okłamywania samego siebie. Może te ostre słowa, które tutaj padły pomogą autorce w zerwaniu z nałogiem, może myśl o tej zatruwanej istotce powstrzyma ją przed sięgnięciem po kolejną fajeczkę? A metod i technik radzenia sobie ze stresem jest multum. Akurat papierosy do nich nie należą. A stopniowe odchodzenie od palenia często kończy się kontynuowaniem nałogu, bo nałogowcowi zazwyczaj trudno jest utrzymać samokontrolę mając cały czas kontakt z tym co uzależnia. Mimo wszystko, chyba jednak łatwiej (w sensie efektu końcowego) rozstać się z papierosami jednym cięciem. Czego z całego serca dziecku autorki i samej autorce życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
julkaa Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 07.06.09, 00:36 A ja cię doskonale rozumiem, bo mi też było niesamowicie ciężko rzucić całkowicie kiedy dowiedziałam się już, że jestem w ciązy. Ograniczyłam bardzo i męczyłam się strasznie. Popalałam przez pierwsze miesiące, bo mimo dużych chęci nie dałam rady przestać palić całkowicie. Koszmar - śniły mi się papierosy codziennie, ale palilam raz na kilka dni. Któregoś dnia zapaliłam kolejnego i potem przez cały dzień nie czułam ruchów dziecka. Wtedy pomyślałam, że mogłam je podduśić czy coś i to było straszne od tamtej pory nie zapaliłam wcale i uwierz mi da się wytrzymać. Brakuje mi dalej palenia, ale drugi raz nie chce się tak bać. Uświadom sobie, że naprawdę możesz zaszkodzić dziecku, więc spróbuj chociaż. Cholernie ciężko, ale da się Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
jusiaha Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 07.06.09, 07:57 KUP SOBIE PLASTRY NIQUITIN - naprawdę pomagają - j paliłam 2 paczki dziennie i dałam n nich radę. Wiem że to dla dziecka też nie do końca dobre ale lepsze od papierosów bo w plastarch masz czystą nikotynę a w papierosach jeszcze najbardziej trujące substancje smoliste. Spróbuj - powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aniesiak Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 07.06.09, 09:06 i jak Ci idzie? ja trzymam kciuki żeby Ci się udało rzucić to świństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
mamulabrzydula Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 07.06.09, 10:12 Też paliłam przed ciążą, nie należę do tych, które mówią, o natychmiastowym odrzuceniu od fajek niestety. Jak test wyszedł pozytywnie to powiedziałam mojemu M. ze wypalam ostatniego papierosa i koniec. I tak zrobiłam. Ciężko było, ale co miałam robić? Liczyłam się z tym, że albo ciąża albo papierosy, mogłam nie zachodzic w ciążę, nie miałabym problemów! Dookoła mnie też są osoby palące, mąż też pali, ale nie pozwalam palić w domu. Nad łóżeczkiem małej też bym nie zapaliła, to jak mam palić teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
marita_ie Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 07.06.09, 11:58 tez paliłam prze ciążą, ale kiedy postanowilismy, że postaramy sie o dzidziusia, powiedzialam sobie od 1 stycznia nie pale. i nie wiedzizlam, kiedy zajde w ciążę. wytrwalam w postanowieniu i wcale mnie nie ciągnie do palenia. mąż pali, ale mniej niz palil ze mną. powodzenia życzę i zadnej wymowki nie bierzemy pod uwage ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milka Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( IP: *.centertel.pl 07.06.09, 11:41 Najważniejszy okres rozwoju Twojego dzieciątka - nigdy się nie powtórzy. Nie chcesz mu przecież tego zabrać. Ja wyobrażałam sobie moją maleńką w brzusiu - większej motywacji do rzucenia nigdy mieć nie będziesz. Nie budź w sobie poczucia winy bo to Cię jeszcze bardziej nakręci. przed każdym papierosem pytaj się siebie czy właśnie ten konkretny papieros jest Ci w tym konkretnym momencie potrzebny...może wystarczy wziąć 2 buchy i zgasić.. PRÓBUJ a może za chwilę wogóle odrzuci Cię od fajek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Ja dałam radę :) IP: *.chello.pl 07.06.09, 12:34 Gdy szłam po papierochy do kiosku, tknęło mnie,żeby kupić test. Po zobaczeniu 2 pasków od razu odechciało mi się palić. Kilka lat temu wypalałam nawet 2 paczki dziennie. W ciągu ostatnich 3 lat jedna paczka wystarczała mi na 2 dni. W ciągu ostatnich tygodni zaczęłam rzucać (pastylki z nikotyną i 2-4 papierosy dziennie). Jak małż się dowiedział o ciąży, znalazł tą nienapoczętą paczkę papierosów i rzucił za szafę. paczka leży sobie tam już kilka tygodni. Czasem mam okrutną ochotę na papierocha (szczególnie gdy poczuję dobry tytoń). Ale wystarczy oddalić się od tego zapachu, przekąsić jabłko, łyk wody i przypomnieć sobie jak śmierdzą papierochy sąsiadki z mieszania powyżej (pali sobie w oknie - koszmar!!). Mam szczerą nadzieję, że urodzę zdrowe dziecko. Teraz nadrabiam wszystkie zaległości w zdrowym życiu Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka.kurczuk-powolny Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 08.06.09, 00:35 przykro mi, w tej kwestii jestem fanatyczką i rasistką. nie toleruję palenia w ciąży. za dużo widziałam powikłań po tym. nikt mi nie wmówi, że nie można przestać palić w ciąży. po prostu rzucasz. ja tak zrobiłam jak byłam w ciąży, to i każda inna może. wetknęłabyś noworodkowi w buzię papierosa? nie? no, to teraz robisz coś jeszcze gorszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniceta Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( IP: *.skomur.pl 18.06.09, 16:11 nie powodu do niepokoju musisz troche ograniczyc ja terz pale a maluszek rosnie prawidlowo wyniki sa dobre urodzilam jedno dziecko palac papierosy i corka jest zdrowa pozdowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dragica ANiceta 18.06.09, 16:18 No tak-palilass mniej a to szkodliwe nie jest???To,ze twoje dziecko jest zdrowe,nie znaczy,ze palenie nie szkodzi dziecku...Poza tym-skutki palenia przez matke w ciazy moga wyjsc na "wierzch" w doroslym zyciu dziecka...Najgorsze jest to,ze mowisz,ze nie ma powodu do niepokoju??????????????????????????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ala.81 Re: ANiceta 18.06.09, 16:42 Najgorsze jest > to,ze mowisz,ze nie ma powodu do > niepokoju??????????????????????????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! widocznie ma większe odświadczenie od naszego eksperta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniceta Re: ANiceta IP: *.skomur.pl 19.06.09, 10:06 witam to jest doswiadczenie sama palilam wiec wiem to z wlasnego doswiadczenia moja coeka ma obecnie 9 lat i jest zdrowa piekna dziewczynka tylko nie przesadzajmy z papierosami ja wtedy palilam 10 papierosow dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: ANiceta 19.06.09, 12:54 Palilam 15 lat,przestalam przezd ostatnia ciaza... Aniceta,nie wiesz co mowisz-nie chce byc wulgarna i nie obraze Cie. Narkotyki i wodka tez sa OK w ciazy,bo siasadka Gozdzikowej pila i cpala i dziecko cudowna dzidzia jest. Niunia,zastanow sie dlaczego swoje dziecko skazujesz oddychanie smola i innymi papierosowymi g...ami. Odpowiedz Link Zgłoś
corkaswejmamy Re: ANiceta 20.06.09, 22:18 współczuję Ci. Masz strasznie wąski horyzont myślowy Odpowiedz Link Zgłoś
ala.81 Re: ANiceta 20.06.09, 23:21 a moze jeszcze badania kliniczne prowadziłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanaviosta Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( IP: *.chello.pl 18.06.09, 23:55 "Palenie papierosów szkodzi wszystkim palaczom a jeżeli palaczem jest kobieta ciężarna to powoli zabija swoje dziecko. Każdy wypalony papieros blokuje dopływ tlenu do płodu. Poprzez pępowinę do dziecka przenikają wszystkie toksyczne składniki dymu tytoniowego. Zabójczo działa tlenek węgla, który wiąże się z hemoglobiną zmniejszając jej zdolność do przenoszenia tlenu. Nikotyna z kolei obkurcza naczynia krwionośne łożyska zmniejszając jej wydajność o około 30%. Wszystko to nie pozwala na dostarczenie płodowi wystarczającej ilości tlenu. W ciągu roku z powodu palenia papierosów przez matki w Polsce umiera średnio 1400 niemowląt. Dzieci palaczek rodzą się często za wcześnie, są bardzo osłabione i mają dużą niedowagę. Palenie tytoniu przez matki wpływa na zwiększenie częstości śmierci dzieci do piątego roku życia. Niedotlenienie spowodowane działaniem nikotyny i tlenku węgla zaburza procesy rozwijania się tkanki nerwowej u płodu. Przy tak małej ilości tlenu, jaka jest dostarczana przez łożysko palącej kobiety, dzieci często cierpią na bardzo poważne, nieodwracalne uszkodzenia tkanki mózgowej. Częste są u nich upośledzenia fizyczne i umysłowe. Dzieci palaczek oraz kobiet, które często przebywają w towarzystwie palących osób, są bardziej narażone na powstawanie wad rozwojowych układu oddechowego, układu krążenia oraz układu nerwowego." "W dymie papierosowym znajduje się wiele toksycznych substancji: Nikotyna - obkurcza ściany naczyń krwionośnych zwiększając ciśnienie krwi i powoduje zaburzenia rytmu bicia serca. Benzopiren - „Dzięki” benzopirenie 90% ludzi choruje na raka płuc. Jest on główną przyczyną zachorowań na nowotwory u palaczy. Benzopiren szkodzi nie tylko palaczowi, ale i wszystkim ludziom, którzy zmuszeni są wdychać w jego towarzystwie dym tytoniowy, jaki unosi się z palonych przez niego papierosów. Tlenek węgla - zmniejsza on zawartość tlenu we krwi, co powoduje zwiększenie chorób serca. Ciała smoliste - powodują liczne nowotwory złośliwe Cyjanowodór - ten gaz jest tak trujący ze hitlerowcy używali go w komorach gazowych. Azotowe pochodne cukrów - przylegają do ścianek naczyń tętniczych zwężają ich przekrój, co stwarza ryzyko zawału i chorób serca. Arsen - jest stosowany jako trutka na szczury i inne gryzonie Fenole - wnikają do układu oddechowego i niszczą rzęski komórek nabłonka, który chroni je przed zanieczyszczeniami Polon - pierwiastek promieniotwórczy, rakotwórczy Formaldehyd - związek używany do utrwalania preparatów tkanek biologicznych." www.sciaga.pl/tekst/39457-40-papieros_fabryka_trucizn czy znając na przykład te dane naprawdę NIE MOŻNA w ciąży rzucic palenia? nawet wiedząc że Twoje dziecko dusi się z powodu przez Ciebie i docierają do jego rozwijającego sie organizmu wszystkie toksyczne związki nie umiesz zrezygnowac z papierosa? Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyszkrabek Re: nie moge sobie poradzic z papierosami ;( 19.06.09, 23:52 witam. postaram się odpowiedzieć na swoim przykładzie. miałam 20 lat jak zaszłam w ciążę( urodziłam jak 21 miałam). byłam na pierwszym roku studiów. świat mi się załamał, paliłam fajki, jak dowiedziałam się o ciaży to przed 2 dni wypaliłam 10 papierosów. płakałam i nie wiedziałam co ze sobą zrobić. nie zdawałam sobie sprawy z tego, że we wmnie jest maleństwo i że tak bardzo mu szkodze, do 5 mies. paliłam po 1 a czasami po 1/2 papierosa dziennie, codziennie o tej samej porze. mimo stresówi tego że nosze pod sercem dziecko nie udało mi się tak od razu rzucić nałogu. nigdy dużo nie paliłam bo paczka starczała mi na 3-4 dni a mimo wszystko musiałam przez jakiś czas chociaż te 0,5 papierosa wypalic, w ukryciu przed wszystkimi. w 5 mies udało mi się zupełnie nie palić z czego jestem do tej pory z siebie dumna chociaz na pewno nie jedna matka mnie w tym momencie potępi. po porodzie tez nie paliłam przez 4 mies. do póki nie skończyłam karmić ( miałam egzaminy na uczelni, dużo nauki, stres i słabe wykształcone brodawki z miseczka niecałe A co zaburzyło proces laktacji). córeczka urodziła się na szczęście zdrowa ale jak na nia teraz patrze a ma 2,2 latka to nie wyobrazam sobie że w przyszłości mogłabym podtruwac jej rodzeństwo. mam nadzieje że ty masz więcej rozumu ode mnie, rozumiem cię, ale nie warto bo nigdy nie wierz czy dziecko urodzi się zdrowe i jakie komplikacje moga go czekać za 10 lat albo więcej i wtedy na pewno " plułabyś " sobie w twarz, bo każda matka chce dla swojego dziecka jak najlapiej. ja kocham swoje dziecko ponad wszystko mimo, że urodziłam je bardzp wczesnuie d tej pory nie palę w jej obecności a tym bardziej nie pozwalam, zeby ktos palił w domu najwyżej na dworze ale tez jak najdalej jej. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś