23.12.03, 10:26
Wczoraj na Discovery byl program o bliźniętach syjamskich. Postawiono
hiptezę, że pojawianie się zroślaków jest uwarunkowane genetyczne, ale gen
jest uaktywniany przez czynniki środowiskowe, z których najważniejszy jest
alkohol hamujący podział komórek we wczesnej ciąży (nawet w niewielkiej
ilości). To ciekawe, bo sporo położników twierdzi, że lampka wina czy
szklanka piwa szczegolnie z posiłkiem na pewno nie zaszkodzi. No i co o tym
myśleć?
Obserwuj wątek
    • kasia9641 Re: Alkohol 23.12.03, 10:49
      Hej!
      Wiesz, mi się wydaje że tak naprawdę to lekarze chyba sami nie są pewni co do
      tematu picia alkoholu w czasie ciąży. W końcu każdy organizm reaguje inaczej.
      Ja nigdy nie piłam "wielkich" ilości alkoholu, dlatego teraz nie wypiłam
      jeszcze nawet kropli i nie zamierzam, po co się później denerwować...
      • tyldak Re: Alkohol 23.12.03, 11:37
        A ja słyszałam, że juz jeden kieliszek dziennie jakiegokolwiek alkoholu
        niszczy 2% mózgu dziecka. Widziałam mózg dziecka lkoholiczki.. Był ponad dwa
        razy mniejszy od mózgu dziecka zdrowego.
        Ja bym nie piła alkoholu i nie piję Myślę, że nawet Nowy Rok uczczę soczkiem!
        Pozdrawiamy!
        • nervusmama Re: Alkohol 23.12.03, 15:16
          a ja napije sie prawdziwego szampana albo winka... bez przesady lampka kilka
          razy w ciagu calej ciazy jeszcze nikomu nie zaszkodzila choc przyznam sie ze do
          12tyg nie wypilabym aalkoholu bo wtedy jest najburzliwszy okres rozwoju plodu
          ale potem... nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wiele zatrzymuje lozysko to
          filtr stworzony przez nature ... wiec napewno jest niemalze doskonaly
          • kropisia Re: Alkohol 26.12.03, 01:09
            Ja mysle, ze bez przesady. Znam wiele babek, ktore wypily to i owo gdy jeszcze
            nie wiedzialy, ze sa w ciazy. Widzialam tez duzo zdjec dzieci z Fetal Alcohol
            Syndrome i wydaje mi sie, zeby tak zmasakrowac dziciake, to trzeba calikem
            sporo pic, a nie tylko okazyjna lampeczke. Lepiej jednak nic nie pic.
            • haribo Re: Alkohol 27.12.03, 22:51
              Nim sama zaszłam w ciążę, miałam do czynienia bardzo dużo z rodzinami
              patalogicznymi (głownie alkoholizm). Znam wiele kobiet, które w ciązy piły
              wcale nie mniej niż wcześniej. Niektóre z nich mają juz nawet po 4 dzieci i
              musze przyznać, że są zdrowe, nie chorują, nie są alergiczne i nie posiadają
              żadnych wad rozwojowych widocznych gołym okiem (typu brak któregoś z organu,
              ślepota itp.). Nie wiem tylko jak w przyszłosci na ich zdrowiu odbije taka
              ilość alkoholu spożywana przez matki w okresie ciązy. I chyba to jest fakt, że
              lekarze sami do konca nie wiedzą jak to dokładnie jest. To, że dzieci rodziły
              się np. mniejsze, nie wynikało ze spożywania alkoholu tylko z niedożywienia
              matek.
              Ale wg mnie nie co przesadzać, w końcu rodziny patologiczne nie są dla innych
              wzorem do naśladowania.
              Ja osobiście czasami z checią napiję się lampkę wina, czy jedno piwo, ale nie
              jest to szybkie i częste picie, no i nie spożywam "mocnych" trunków.
              Pozdrawiam.
              Kasia - od dzisiaj 39 tydzień.
              • tyldak Re: Alkohol 27.12.03, 23:14
                Z tego co sie orientuje, to wady u takich dzieciakówobjawiają sie przede
                wszystkim w nauce i ich zachowaniu. One mają mikrouszkodzenia mózgu. A też mam
                do czynienia z takimi dzieciakami i to się zgadza. Ale oczywiście to od tych
                mam, które tak naprawdę sporo piły. Ja po prostu nigdy nie przepadałam za
                alkoholem i teraz z tego korzystam i ciesze sie ze mnie nie ciagnie.
    • karona Re: Alkohol 28.12.03, 11:49
      Drogie przyszłe mamy! Doskonale rozumiem wasze obawy, ale odrobina alkoholu,
      nikomu nie szkodzi, zwłaszcza jeśli jest to alkohol niskoprocentowy typu wino,
      czy piwo. Mam dwójkę dzieci, w obu ciążach spożywałam okazjonalnie niewielkie
      ilości alkoholu i naocznie się przekonałam że moim dzieciom to nie szkodzi.
      Późniejsze problemy dziecka mogą mieć zupełnie inną przyczynę, a upatrywanie
      winy w alkoholu jest przesadą (oczywiście nie mówię o patologii).
      W mojej ostatniej ciąży mój ginekolog wręcz zalecał mi lampkę wina każdego
      dnia. Dodam jeszcze, że obecnie karmiąc piersią młodszą pociechę czasami zdarza
      mi się wypić lampkę wina lub szklaneczkę piwa zwłaszcza w minione święta (piwo
      jest bardzo mlekopędne) pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka