Dodaj do ulubionych

spóźnianie się pań przedszkolanek

13.05.05, 08:36
Czy w przedszkolach , do których chodzą Wasze dzieci też nie ma od rana pań
wychowawczyń , tylko pomoc ?
W moim często jest tak ( przedszkole jest czynne od 7.00 ) , że kiedy
przyprowadzam dziecko o 7.00 lub parę minut po - jest tylko cieć i pani ,
która sprząta albo kucharka - i moje dziecko boi się zostać , bo nie ma
pani . A ja mam problem , bo na 7,30 muszę być w pracy ...
Panie przychodzą dopiero 10-15 min.później , czasem tylko zdarza się ,że jest
któraś np. o 7.05
Wydaje mi się , że skoro przedszkole jest czynne od 7.00 ( tak się
deklarują ) , to powinna być od tej godziny pani wychowawczyni - a nie
kuchara z cieciem .
Co Wy na to ?
Pozdrawiam .
Obserwuj wątek
    • linusia_75 Re: spóźnianie się pań przedszkolanek 13.05.05, 09:09
      nie wiem, czy to woźna, kucharka czy kto tam, ale etat nauczycielki w
      przedszkolu to 22 godz.tyg. , jeśli się nie mylę, łatwo policzyć na ile dziennie
      to starcza. na 2 etaty do każdej grupy przedszkola nie stać, dlatego na początku
      i pod koniec dnia grupy się łączy. mnie osobiście to nie przeszkadza, że przez
      pół godziny dzieci zostają pod opieką pani woźnej czy pomocy wychowawcy. i ja i
      dziecko znamy każdego pracownika przedszkola, od pana dbającego o ogród i
      robiącego za ochroniarza po panią dyrektor. a przedszkole jest duże, na ok. 100
      dzieci.
      pani prowadzi z dziećmi planowe zajęcia, rozumiem, że nie jest potrzebna kiedy
      śpią czy bawią się dowolnie zabawkami.
      linusia
    • dorinatea Re: spóźnianie się pań przedszkolanek 13.05.05, 09:20
      Pracuję w przedszkolu i jeżeli jest tak jak napisałaś, to u nas jest to nie do
      pomyślenia. Za dziecko odpowiada TYLKO I WYŁĄCZNIE nauczyciel i swoją drogą
      współczuję koleżankom gdyby nie daj Boże coś stało się dziecku kiedy ich
      jeszcze nie ma. Inna sprawa to godziny pracy nauczycielek. Dyrektor ustala
      grafik i panie mają do wypracowania swoje godziny dydaktyczne z dziećmi:
      odpowiednio 25 lub 18. Przychodzą do pracy na różne godziny (w zależności od
      organizacji placówki), ale niewyobrażalne jest aby nie było żadnej z nich
      wtedy, kiedy już schodzą się dzieci. Żeby nie było niejasności to jeszcze
      jedno. Panie pracują tygodniowo 25 lub 18 godzin z dziećmi, ale do dyspozycji
      przedszkola są 40 godzin tygodniowo (zebrania,zespoły samokształceniowe,
      warsztaty, spotkania z rodzicami, pisanie planów miesięcznych bądź
      tygodniowych, rocznych, mierzenie jakości pracy: ankiety, sondaże,pisanie
      raportów z tejże pracy plus wszelkiego rodzaju praca dodatkowa jak malowanie
      ilustracji, przygotowywanie się do zajęć itp ) Napisałam to po to, aby było
      jasne, że nauczyciel naprawdę nie pracuje tylko 25 lub 18 godzin tygodniowo.
      Może odbiegłam trochę od zasadniczego tematu, jeżeli tak to przepraszam. Panie
      powinny być w pracy od momentu kiedy przychodzi pierwsze dziecko. Walczcie o
      to! Pozdrawiam.
      • dorinatea Re: spóźnianie się pań przedszkolanek 13.05.05, 09:24
        Przepraszam za wprowadzenie w błąd: Panie pracują 25 lub 22 godziny. Pomyliłam
        ze szkołą gdzie też miałam przyjemność swego czasu pracować. Pozdrawiam!
        • linusia_75 Re: spóźnianie się pań przedszkolanek 13.05.05, 09:34
          dzięki za wyjaśnienia z pierwszej ręki.
          rozumiem, że ten czas ponad 25 czy 22 godz. to już nie bezpośrednio z dziećmi.
          więc jak przedszkole ma zapewnić opiekę przez 50 godz. tygodniowo, jeśli na 4
          grupy po 25-28 dzieci jest 5 nauczycielek - dwie są w maluchach i to chyba jedna
          nie na cały etat. bo liczę i liczę i nijak mi się zgodzić nie chce, że to wystarcza.
          linusia
          • dorinatea Do linusia_75 13.05.05, 14:31
            Ułożenie grafiku dotyczącego godzin pracy przy takiej organizacji placówki
            wymaga nielada gimnastyki. Powiem szczerze, że kiedyś układałyśmy go z moją
            dyrektorką coś około tygodnia. Jedno jest pewne: dzieci muszą mieć zapewnioną
            opiekę nauczycielek, gdyż Zarząd Oświaty nie wyrazi zgody na zatwierdzenie
            takiego projektu organizacyjnego. Dyrektor zawsze musi skonsultować projekt
            organizacji placówki z instancją wyższą tj MZO i Urzędem Miasta pod który
            należy placówka.W przypadku jakichkolwiek niejasności i niezgodności projekt
            jest odrzucony i trzeba go układać od nowa. Tak więc jestem pewna, że te 5 pań
            musi wystarczyć. W przeciwnym wypadku projekt nie zostałby zatwierdzony.
            Pozdrawiam.
    • herr2 Re: spóźnianie się pań przedszkolanek 13.05.05, 10:15
      No nie wiem, -moja żonka, jak szła na 6:00 (tak! Na 6:00!), to musiała być
      punktualnie, bo nocny cieć stał "w drzwiach" i przebierał nogami, a jeden
      chłopczyk, to zawsze już był (przyprowadzany przed szóstą...).
    • przedszkole2 Re: spóźnianie się pań przedszkolanek 13.05.05, 20:33
      Nauczycielka w przedszkolu ma tygodniowy wymiar godzin dydaktycznych 25, w
      zerówce 22 tygodniowo. Na jedną grupę przypadają dwie nauczycielki. Łatwo
      policzyć, że grupa powinna być otwarta 10 doszin, po pięć na każdą. Jeśłi
      przedszkole czynne jest 10 godzin, to sprawa jasna. Jeden nauczyciel od 7 do
      12, drugi od 12 do 17. Problem jest tylko w grupie gdzie wchodzi dyrektor na
      godziny dydaktyczne, bo ma ich kilka w tygodniu. Ta grupa zazwyczaj czynna jest
      mniej godzi dziennie. Jednak dzieci własnie z tej grupy schodzą sie do innej, a
      nauczycielka jak przychodzi, np o 8 godzinie, zabiera je ( zazwyczaj nie ma
      jeszcze kompletu ) od innej nauczycielki do swojej sali. Jeśłi przedszkole
      czynne jest np. od 6 do 18, to zaczyna jedna grupa i zwbiera dzieci od 6, potem
      przychodzi druga nauczycielka np. o 6. 30 i odbiera połowę dzieci do innej
      sali, potem, następna o 7 i td. Tak samo na koniec dnia w przedszkolu. W miarę
      zmieniejszanie się ilości dzieci , grupy się lączą, tak że do końca z
      kilkorgiem dzieci zostaje jedna nauczycielka, z grupy która zaczęła pracę
      ostatnia. Nie wiem czy jasno wytlumaczylam. Dziecko powinno przekazywane być
      nauczycielowi, a nie pracownikowi obsługi. Warto poruszyć ten temat z
      dyrektorem. Jeśli rano stałoby się coś dziecku to pracownicy obslugi nie
      ponoszą za to odpowiedzialności. Natomiast nauczycielka mialaby sytuacje nie do
      obronienia. Pozdrawiam.
      • beatrycze_b1 Re: spóźnianie się pań przedszkolanek 13.05.05, 21:25
        Jestem nauczycielką i w tym roku zaczynam prace jako pierwsza,przedszkole jest
        czynne od godz 6 rano a ja mam obowiazek byc na stanowisku pracy juz o tej
        godzinie,nie rozbierac sie czy wchodzic do przedszkola ale wlasnie juz
        być.CZeka na mnie juz dwojka dzieci,ktore rodzice zostawiaja na wlasną
        odpowiedzialnosc z pania kucharka ale to juz jest ich sprawa i kwestia
        dogadania sie z wyzej wymieniona.Przedszkole przejmuje odpowiedzialnosc dopiero
        od pierwszej minuty pracy nauczycielki.Przez pol godziny jestem sama ,o 6.30 i
        7.00 zjawiaja sie nastepne nauczycielki.Nigdy rozpoczynanie pracy o okreslonej
        godzinie nie bylo problemem ani tematem spornym w naszej placowce,pzreciez
        kazdy nauczyciel zna swoje obowiazki ale oczywiscie w innych placowkach roznie
        moze byc i wydaje mi sie ze w zwiazku z tym juz chyba rolą dyrektora jest
        zwrocenie uwagi zatrudnionemu personelowi o niedostatecznym wypelnianiu swoich
        obowiazkow ale oczywiscie "wladza" musi sie w jakis sposob o tym dowiedziec i
        w tym juz rola rodzicow.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka