Dodaj do ulubionych

Pytanie o inflancką

12.08.10, 18:20
Dziewczyny, te które rodziły nie dawno na inflanckiej proszę o
zdanie relacji. Nie długo mam termin i chciałabym tam rodzić. Ale
nie będę miała opłaconej położnej tylko tak z ulicy. Jak atmosfera w
czasi i po porodzie?? Co trzeba wziąć ze sobą dla maluszka i dla
siebie?? Będę wdzięczna za informację.
Obserwuj wątek
    • ulaula Re: Pytanie o inflancką 15.08.10, 19:20
      urodziłam na inflandzkiej 6 lipca, także jeszcze w starym skrzydle.
      nie miałam opłaconej położnej - uznałam to za zbędne - opłacanie
      osoby, której nie znam i nie wiem tak naprawdę czy mi pomoże
      atmosfera w czasie porodu byla ok, pielęgniarki na salach porodowych
      ok - polecam Panią Mariolę wink najmniej sympatycznie wspominam
      lekarki, szczególnie burkliwe i nieprzyjemne przy rozpoczęciu zmiany.
      Jednak lekarz główny na porodówce ok.
      Bardzo dużo rodzących, fabryka można powiedzieć - ale podobno tak w
      każdym warszawskim szpitalu
      Bardzo duży nacisk kładą na porody naturalne, mnie trochę
      przetrzymali w związku z tym (miałam cc) i mój synek urodził się z
      lekkim niedotlenieniem (teraz jest już ok)
      Na stronie szpitala jest lista rzeczy do szpitala - ja dodatkowo
      wziełam podkłady poporodowe na łóżko (w szpitalu dają takie duże
      płaty ligniny, pewniej się czułam z własnymi podkładami)
      Na nowym skrzydle podobno jest super - może wypowie się ktoś kto
      rodził już tam
      • asienka185 Re: Pytanie o inflancką 15.08.10, 19:28
        Dziękuję Ci za infowink Chociaż Ty jedna się odezwałaś. Fajnie, że
        poród masz już za sobą. U mnie wszystko przede mną i chociaż to
        będzie mój drugi poród to strasznie się boję.
    • saniec Re: Pytanie o inflancką 16.08.10, 14:47
      Ja rodziłam tydzień temu.
      Straszni duże obłożenie, panie na Izbie Przyjęć średnio przyjemne.
      Sala do porodu bardzo fajna. Miałam opłaconą położną i to najlepiej wydane
      pieniądze - bardzo dużo mi pomogła, chociaż poród cięższy niż za pierwszym razem.
      Niestety po porodzie masakra. Niewielkie zainteresowanie rodzącą. Co gorsza
      miałam pewne komplikacje - a niestety nie dopilnowane. Lekarze na moje uwagi, ze
      coś jest nie tak bagatelizowali sprawę i dopiero gdy okazało się że rzeczywiście
      jest źle to błyskawicznie znalazłam sie na sali operacyjnej.
      Sale poporodowe małe, no ale jeszcze przed remontem.
      Niestety właściwie nie istnieje pomoc po porodzie, jeżeli czegoś potrzebujesz to
      musisz poprosić.
      Dla dziewczyn, które rodzą pierwszy raz może być ciężko.
      Za pierwszym razem też rodziłam na Inflanckiej i było lepiej.
      Teraz już bym się nie zdecydowała na ten szpital
      • czaranna Re: Pytanie o inflancką 16.08.10, 17:44
        czyli nic się nie zmieniło.
        ja rodziłam ponad 3 lata temu i trauma zastała do dziś.
        poród super, ale później masakra. zero zainteresowania matką i
        dzieckiem.
        dlatego teraz wybieram madalińskiego.
      • asienka185 Re: Pytanie o inflancką/saniec 17.08.10, 12:46
        Saniec nie pocieszyłaś mnie, że drugi poród znacznie cięższysad Ja
        miałam nadzieję, że drugi jest lżejszy i szybszy. Ehhh... A o
        inflanckiej chyba zapominam, bo szkoda się pchać skoro tam taki młyn.
        • schwinn1 Re: Pytanie o inflancką/saniec 18.08.10, 15:35
          ja rodziłam 1/2.sierpnia. zgadzam się że po porodzie kiepsko z zainteresowaniem
          matką z niemowlęciem. trzeba pytać a może z łaski ktoś coś odpowie, choć
          trafiają się też wyjątki w postaci położnych zainteresowanych.
          tutaj pisałam o różnych sprawach związanych z porodem na inflanckiej:

          forum.gazeta.pl/forum/w,588,114862254,114862254,inflancka_vs_brodnowski_najswiezsze_opinie_.html

          forum.gazeta.pl/forum/w,588,114965945,114965945,Polecam_Madalinskiego_a_jeszcze_bardziej_Inflancka.html

          forum.gazeta.pl/forum/w,588,114787960,114787960,IP_Inflancka_koszmar_.html
        • marita265 Re: Pytanie o inflancką/saniec 26.08.10, 12:12
          Witam , ja rodziłam 23.07 już na nowej porodówce ,super, klimatyzacja. Nie
          miałam opłaconej położnej , a mimo to położna z którą rodziłam bez
          zarzutu.Niestety właściwie nie istnieje pomoc po porodzie, jeżeli czegoś
          potrzebujesz to
          musisz poprosić. Wrażenia ogólne dobre, jeszcze raz zdecydowałabym się na ten
          szpital.
          • larevedere Re: Pytanie o inflancką/saniec 21.09.10, 21:29
            zdecydowanie podpisuje sie pod tymi opiniami.
            blok porodowy i poporodowy to dwa rozne swiaty.
            i nawet nie chodzi o standard sal, bo nawet niedogodnosci szpitala mozna zniesc, jesli widac starajace sie wokol osoby.
            niestety - poloznice z poporodowego sa wyzute z emocji.
            wynika to z bardzo polskiej cechy - zawisci. dziewczyny z porodowego moga sobie dorobic [oplata za pomoc przy porodzie], te drugie nie bardzo. w zwiazku z tym obie strony patrza na siebie krzywo.
            ja mialam polozona przy porodzie umowiona. pani Ania B, genialna kobieta.
            po porodzie niestety lekarka nie popisala sie i mialam mnostwo komplikacji.
            poprosilam o polecenie poloznej na poporodowym i tu zaczely sie schody. nie bede sie rozpisywac, generalnie panny poloznice olewaja kobiety, niechetnie daja modyfikowane mleko, dopiero trzeciego dnia zainteresowaly sie iloscia pokarmu naturalnego, pouczaja cale w pretensjach do swiata i Bog wie kogo jeszcze.

            O D R A D Z A M szpital do czasu gdy II blok bedzie gotowy.
            moze to uzdrowi atmosfere i odblokuje cos w glowach tych "z powolaniem"

            na domiar zlego - polaczkowatosc wyszla, gdy okazalo sie, iz osobista interwencja pewnego radnego z tzw, lewicy cudownie sprawila, iz znalazl sie pojedynczy pokoj na poporodowym dla jakiejs pani z telewizji.






    • kriss_1 Re: Pytanie o inflancką 24.09.10, 08:42
      rodzilam tam 11. 08 i jestem bardzo zadowolona. Przyjeta bylam z ulicy. Na izbie- polozna w porzadku, nie jakas super mila, ale sie starala, sala do porodu rewelacja, duza, nowka sztuka, z ladna lazienka z prysznicem, polozne mialam rewelacyjne- za nic nie placilam, znieczulenie za darmo. POlozne bardzo mi pomagaly i myslalam ze je usciskam na koniec.
      PO porodzie jesli chodzi o warunki bylo gorzej- byl remont, 4 osoby na sali,lazienka stara, goraco! ale za to opieka w porzadku, pielegniarki i polozne pomocne, nie zbywaly nas, odpowiadaly na pytania, byla tez pani doradca laktacyjny ktora kazda dziewczyne z problemami wyprowadzila na prosta.
      Pisze jakbym reklamowala szpital- ale ja naprawde tam nie pracuje!smile
      jedyne zastrzezenie silne mialam tuz po porodzie jak lezalam z braku miejsc na slai przedporodowej, obolala, zmeczona i krwawiaca i nie bylo nikogo kto by sie mi pomogl. Na szczescie po przewiezieniu na ostateczna sale to sie zmienilo.
      Ja polecam.
    • tola_i_tolek Re: Pytanie o inflancką 28.09.10, 15:49
      Rodziłam tam na początku września i polecam ten szpital.
      Personel w czasie porosu- miły , uśmiechniety, pomocny. Warunki w salach poporodowych pozostawiają wiele do życzenia- ale jeśli chodzi o personel złego słowa nie mogę powiedzieć.
      • anciarek2010 Re: Pytanie o inflancką 28.09.10, 22:44
        No właśnie, jak ktoś ma wymagania z kosmosu to zawsze będzie z czegoś niezadowolony. Ja rodziłam w kwietniu i byłam bardzo zadowolona z opieki, zarówno na patologii, w czasie porodu oraz po porodzie (a byłam 6 dni po). Pomimo tego, że sala 6-osobowa i jeszcze przed remontem. Położna super, młoda kobieta, której ufałam bezgranicznie i dzięki niej urodziłam, nawet została pół godziny dłużej w pracy żeby ze mną zostać do końca. Opieka na noworodkach też super, młode, fajne dziewczyny, zawsze służące pomocą, nawet w nocy jak dzidziusie płakały to przychodziły i pytały co się dzieje. Może warunki pozostawiają wiele do życzenia, ja jednak naprawdę nie miałam się do czego przyczepić. Jak chcecie rodzić w super warunkach to idźcie do medicovera i zapłaćcie! Taką mamy polską rzeczywistość i należy się w niej odnaleźć, więc nie wymagajcie cudów. Następne dziecko będę rodzić tam na pewno. Nie wydałam ani złotówki.
        • peeska Re: Pytanie o inflancką 29.09.10, 13:24
          Hmm.. jasne, urodzić można wszędzie, ale nie uważam, że łazienka przy pokoju, czy sala choćby czteroosobowa zamiast sześcioosobowej są wymaganiami z kosmosu...
    • ogz Re: Pytanie o inflancką 29.09.10, 00:52
      Rodziłam tam 2 lata temu i widzę, że na te bezduszne położne cyborgi z poporodowej i niezainteresowane noworodkami pielęgniarki noworodkwe nie ma mocnych. Tam nic się nie zmienia i chyba nie zmieni. Odradzam, szczególnie jeżeli to pierwszy poród.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka