Dodaj do ulubionych

Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY?

13.05.04, 10:09
Proszę wszystkie przyszłe i obecne mamy o opinie o szpitalu przy ul.
Raciborskiej w Katowicach, szczególnie o możliwość porodu do wody i pozycje w
trakcie parcia (chodzi mi o kuczną, kolankowo-łokciową i
inne 'niestandardowe', a bardzo wygodne - podobno). Jak tam z nacinaniem,
goleniem, lewatywą itd.? Czy ktoś zna panią Małgorzatę Polak, położną?
Jeśli któraś z Was rodziła tam ostatnio, proszę, napiszcie, jak było. Co z
opłatami?

Dzięki z góry za wszystkie odpowiedzi!!!

T.
Obserwuj wątek
    • agunek1 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 14.05.04, 17:39
      Cześć. Mam na imię Agnieszka i jestem mamą 3,5 miesięcznej Oliwki, która
      urodziła się w szpitalu na Raciborskiej. Co do lewatywy i golenia, mnie
      wydawało się że jest to sprawa intymna, ale jak się przekonałam później
      potrzebna, bo okazało się że mój mały leniuszek nie chciał się urodzić i trzeba
      było szybko wyciągnąć małą rybkę z brzuszka. Golenie na pewno pomoże wykonać
      ewentualnie piękne hawty na brzuchu. Co do p. Polak wszyscy ją chwalą, ale ja
      zachwalam wszystkie POŁOŻNE, PIELĘGNIARKI, LEKARZY I PIELĘGNIARKI OD NOWORODKÓW.
      Moja Oliwka urodziła się z rozszczepem wargi i wyrostka zębodołowego. Wszyscy
      psycicznie nas wspierali. Mój pobyt w szpitalu miał ograniczyć się do 4 dni, a
      przedłużył się do 19 dni, ale bardzo miło wspominam ten pobyt. Nawet jak nie
      mogłabyś rodzić w tej pozycji którą opisywałaś warto tam rodzić, jest to
      szpital narawdę PEZYJAZNY DZIECKI I MATCE.
      Pozdrawiam. Aga i Oliwka.
      jak masz jeszcze jakieś pytania to pisz na adres agunek@op.pl
      • mgoocha Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 16.05.04, 10:37
        rodzilam 3,5 miesiaca temu na raciborskiej. Malgorzata Polak odbierala moj
        porod i chyba tylko dzieki niej moj dzidzius urodzil sie naturalnie. okazala mi
        tyle ciepla co moj maz obecny przy narodzinach smile))to wg mnie polozna
        roku.jest wanna do porodow w wodzie.zycze powodzenia
        • agunek1 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 16.05.04, 18:13
          mgoocha
          W jakim terminie byłaś na Raciborskiej i w której sali leżałaś?
          Ja byłam od 19.01 do 06.02 i leżałam na 2
          Agunek1
          • bourbonetka Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 19.05.04, 10:10
            Witam agunku1.
            Z Twoich informacji wynika, że leżałaś na tym samym łóżku co ja, jeszcze dzień
            wcześniej wink
            Urodziłam 15.01 i do domku wyszłam 18.01

          • mgoocha Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 21.05.04, 21:36
            Kacperek urodzil sie 08-02, lezalam w sali nr1 do 12-02. chyba sie minelysmy :-
            )))))))))
            serdecznie pozdrawiam
            g
            • agunek1 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 22.05.04, 22:05
              Ja wyszłam ze szpitala w piątek 06.02, ale w tym czasie leżała moja koleżanka z
              poprzedniego leżakowania na Raciorkiej w "0". Olga urodziła w niedzielę 08.02
              córeczkę Madzię.
              Pozdrawiam
    • dziubulek111 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 18.05.04, 12:02
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi smile
      Co do golenia, to ja wolę poczekać na "tuż przed" cesarką, bo i tak trzeba
      ogolić wszystko z brzuszkiem włącznie (mam to już za sobą).
      Proszę, napiszcie coś o pozycjach w drugim okresie porodu. To dla mnie bardzo
      ważne - zależy mi na uniknięciu nacięcia (pomaga w tym przyjęcie pozycji
      wertykalnej), bo moje wszystkie blizny są do dziś bolesne (ta po cesarce też).
      Golenie to pikuś, tyle że potem swędzi, no i właściwie po co golić wszystko?
      Lewatywa nie jest dla mnie problemem, ale warto się przygotować psychicznie.
      Pozdrawiam i czekam na więcej informacji!
      T.
    • indeborga Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 19.05.04, 18:17
      Są. Ale moja położna nie jest do nich przekonana - M.Kot- chodziłam do niej do
      szkoły rodzenia. Radziła używać wanny do złagodzenia bólu. Mówiła, że wannę się
      dezynfekuje, ale... nigdy nie wiadomo, do wody wycieka krew i ma to nieciekawy
      wygląd, poza tym istnieje poważny problem. Jeśli dziecko ułożone jest twarzą
      nie w tą stronę co trzeba (ale nie pamiętam w którą)to istnieje ryzyko
      zachłyśnięcia się wodą co może być bardzo niebezpieczne. Ja zamierzam
      skorzystać z zzo więc wanna odpada. Z tego co mówiła moja położna w innych
      sprawach porodowych wnioskuję, że jej obiekcje mogą mieć podstawy. Ale
      oczywiście wybór zalezy od ciebie. Pozycje do porodu można przyjąć każdą.
      Generalnie lubią rozkładany fotel, którego wysokość i oparcie można regulować i
      ja zamierzam z niego skorzystać - rodzenie na siedząco. Specjalnie pytałam się,
      na wszelki wypadek, o inne pozycje do rodzenia i można rodzić jak się chce - na
      stojąco w kucki itp. Ale wydaje mi się, że dobrze miec jest wtedy opłaconą
      położną bo nigdy nie wiadomo - może jakiejś starszej nie będzie chciało się
      schylać. Są drabinki, worki itp. Do lewatywy zachęcają, bo to głównie komfort
      rodzącej, nacinają tylko gdy trzeba - i golą tylko w miejscu nacięcia, robią to
      oni, żeby było sterylnie, a wiadomo, ze można się pozacinać samemu. Do rodzenia
      są dwie sale- rodzinna (zaświadczenie ze szkoły rodzenia) i ogólna (ew. na 2
      osoby, jak jest tłok). Są zestawy do porodu (podkład, nożyce do ew. nacięcia,
      zatrzask na pępowinę i nożyczki do przecięcia). Dziecko jeśli jest zdrowe kładą
      mamie zaraz po urodzeniu na 2 godziny na brzuch, w tym czasie jest czas na
      łożysko, ew. szycie, przejazd na salę poporodową. Po 2 godz zabierają dzidzię -
      mierzą ważą i oddają z powrotem. Na porodówce przestrzegają odwiedzin w godz 15-
      18 (także mąż)by mama sobie wypoczęła. Byłam teraz w tym szpitalu na
      ginekologii i chwalę sobie opiekę. Jeśli pielęgniarki na porodówce są takie jak
      tam to na prawdę super. Jedyny mankament to marne jedzenie i stado lekarzy ( 5-
      6 osób) przy badaniu ginekologicznym (ale nie ma żadnych studentów). Mąż może
      być przez cały czas porodu i do dwóch godzin po - potem mama odpoczywa a tatuś
      też powinien.
      Pozdrowienia
      • walizkaplus1 Re: do indeborgi 19.05.04, 21:27
        pozwolilam sobie na priv smile bede wdzieczna za odpowiedz.pozdrawiamsmile
      • atka22 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 20.05.04, 08:18
        Miesiąc temu urodziłam na Raciborskiej bliźniaczki przez cc. Uważam, że cały
        personel szpitala jest bardzo kompetentny i - co bardzo istotne - bardzo
        sympatyczny, przyjazny matce. Ja niestety miałam spore komplikacje, musiałam
        być operowana raz jeszcze. Zapewniono mi najlepszą opiekę, dużo wyrozumiałości,
        troski. Tylko dzięki tym ludziom szybko się pozbierałam. Trudno mi było wręcz
        uwierzyć, że to polski szpital... Dlatego gorąco polecam.
        • agunek1 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 20.05.04, 10:53
          Mnie też wydawało się, że jestem w szpitalu ale nie w Polsce.
          • ollg Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 24.05.04, 10:26
            Witam!

            A Jak wygląda kwestia znieczulenia zzo. Czy dają kazdemu na życzenie (w którym
            momencie porodu)? Jaki jest koszt? I czy wcześniej trzeba coś załatwić? Czy
            rzeczywiście odwiedziny w godzinach dopołudniowych są niemożliwe? Aha.. i jak
            wyglądają łazienki..
            pozdrawiam
            Proszę o odpowiedzi

    • sataga Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 24.05.04, 13:29
      Urodzilam na Raciborskiej synka 13.12 2003.
      Zarówno poród jak i pobyt w szpitalu wspominam cudowniesmile
      Połozna p.Magda Kot i pani dr I Piechuta-Kosmider były ze mną przy porodzie.
      Szpital bardzo czysty,lekarze wspaniali,zyczliwi,połozne również.
      Zaznałam tam wiele dobrego,czułam sie jak w bajcesmile
      Jesli chodzi o łazienki są prawie na każdej sali.Łdne,czyste,wykafelkowane
      elegancko.Lekarzem prowadzacym ciąze byla własnie dr Kosmider ,wspaniała
      lekarka,bardzo profesjonalne podejscie do pacjentek.

      Polecam gorąco ten szpital!!

      Pierwsze dziecko rodzilam w Bytomiu w klinice na Batorego w 2001 r
      Przezylam tam koszmar.
      Róznica kolosalna,zarówno w warunkach sanitarnych,poczuciu intymnosci,a takze w
      podejciciu do pacjentek calego personelu.
      Na korzysc Raciborskiej oczywiscie,bo Bytom odradzam szczerze.
      Gdybym miala kiedys urodzic 3 dziecko to tylko na Raciborskiej!!!!!!
      pozdrawiam.

      • icek11 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 24.05.04, 13:32
        a czy moglabys podac jakis namiar na pania m kot?
        icek11@gazeta.pl
    • sataga Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 24.05.04, 16:04
      Dziubelek jesli chodzi o opłaty to płacilam w grudniu 2003 300zl za zzo i 500zl
      lekarce prowadzącej ciąze z którą bylam umówiona na telefon do porodu.
      Rodzilam na sali 1 osobowej mąz bez problemu był przy mnie caly czas.
      Do szkoly rodzenia nie chodzilam.

      Icek przykro mi ,ze nie mam niestety telefonu do p.M.Kot
      Trafila mi sie ona jako połozna z dyżuru.Ale pewnie dziewczyny jeszcze napisza
      jak sie z nią mozna skontaktowac,bo naprawde wspaniala babkasmile
      pozdrawiam
    • dziubulek111 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 25.05.04, 08:29
      Dzięki za deszcz odpowiedzi. Właśnie w międzyczasie słyszałam o ryzyku
      zakażenia podczas porodów do wody, więc jeszcze się zastanowię (poważnie) nad
      tą opcją. Czy któraś z Was ma kontakt na panią M. Kot?

      Pozdrawiam wszystkie mamy!

      T.
      • qani Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 25.05.04, 11:10
        A czy ktos może wie jaki jest aktualnie koszt znieczulenia zewnątrzoponowego?
    • sataga Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 25.05.04, 13:35
      Z tego co mi wiadomo ZZO nadal kosztuje 300zł
      • agunek1 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 25.05.04, 14:44
        w styczniu kosztowało zzo 300,00 zł. Odwiedzać można do południa, ale
        pielgrzymyek nie przyjmują.
        • dziubulek111 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 26.05.04, 08:40
          To super! Mnie właśnie te pielgrzymki do sąsiadki na sali umęczyły po
          poprzednim porodzie (możecie sobie wyobrazić, że przyszedł nawet ktoś z
          katarem?!!!). Dzięki za odpowiedzi! T.
    • kokosia Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 19.06.04, 11:37
      ile kosztuje wizyta u dr Świtały z Raciborskiej albo ile płaciłyście u swoich
      lekarzy za wizyty?
      • agunek1 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 19.06.04, 12:00
        Ponoć ok. 100,00 kosztuje wizyta u dr Świtały
        • kokosia Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 20.06.04, 14:48
          Dzięki za info! A czy możesz mi powiedzieć czy można się do niego dostać, czy
          to raczej niemożliwe? No i czy wizyta obejmuje USG i jeszcze jakieś badania np
          cytologię, czy trzeba dodatkowo płacić? Dzięki!
          • ewarost Re: Raciborska KATOWICE Switala-gabinet 21.06.04, 12:02
            Gabinet Switaly miesci sie w Katowicach w punktowcu. Mozna u niego zrobic
            wszystkie badania USG i cytologie w cenie 100 zl... To bardzo dobry lekarz,
            szczegolnie jak planujesz cesarke...
    • ewarost Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 21.06.04, 08:45
      tak są tam porody do wody... ale muszą dobrze wyjścia badania cytologioczne...
      lekarz bierze od obecnoisci przy porodzie 500 zl w zwyz... a znieczulenie
      zewnatrzoponowe kosztuje 300 zl ale wtedy nie mozna roszic w wodzie...
      O dzieci bardzo dbaja ale nie ma specjalnej opieki nad kobieta.. badziesz
      musiala sama sie zajac dzieckiem w nocy i absolutnie beda cie zumszali do
      karmienia, nawet jesli bedziesz miala za malo pokarmu.. Lekarze w tym szpitalu
      sqa OK, gorzej z nizszym personelem poza paroma wyjatkami pielegniarek z
      powolania... ogolnie pielegniarki staraja sie zrzucic wszysyko na pacjetke
      pomimo jej zlego stanu zdrowia...
      szpital jest przyjazny dziecku i chyba tylko dziecku...
      • agunek1 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 21.06.04, 11:29
        Ewarost mną zajęto się bardzo dobrze, a leżałam tam 3 tygodnie. Nieprawdą jest,
        że sama mimo złego samopoczucia musisz zająć się dzieckiem. Ja żle czułam się
        po porodzie i mała nocowała w "przedszkolu" ze 3 nocki. Pielęgniarki dobrze
        wykonują swoją pracę, a co karmienia lepiej żeby dziecko było karmiono piersią,
        lepiej dla dziecka i matki (nie trzeba przygotowywać mieszanek, podgrzewać i
        oczywiście nie jest drogo), nie wszystkie dzieci od razu załapią o co chodzi
        wię trzeba im pomóc.
        • ewarost Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 21.06.04, 11:54
          no to popwinnas skakac pod niebiosa... mna niestety dobrze sie nie zajeto...
          mam wiele zlych wspomnien z tego szpitala... ciekawe co dla ciebie oznacza
          stwierdzenie: prawidlowa opieka pielegniarek... ja mam mnostwo zastrzezen...
          Ale jak chcesz, co do karmienia piersia to widocznie urodzilas male dziecko i
          widac porod (utrata krwi) nie spowodowal u ciebie anemii... trzeba wiedziec do
          kogo kierujesz slowa, ze lepiej jest karmic piersia... to wszyscy wiedza, ale
          jezeli pielegnairka neonatologiczna na spazmy dziecka (z glodu bo po 20min nie
          ma juz sily ssac) o godz.21.00 reaguje stwierdzeniem, ze teraz nie ma czasu i
          dokarmi dziecko po 24.00 to by cie cos trafilo...
          chyba ze jestes taka blyskotliwa i uwazasz ze nalezy wyglodzic dziecko aby
          ciagnelo tylko z piersi... BO TA MEDODA JEST DZISIAJ BARDZO MODNA...
          ALE W TAKIM RAZIE GRATULUJE ODPORNOSCI NA PLACZ DZIECKA...
          • walizkaplus1 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 21.06.04, 14:50
            to prawda ze panie bardzo niechetnie zabieraja dzieci na noc (i do opieki) po
            porodzie naturalnym, po cieciu wlasciwie tylko w pierwszej dobie . ale jesli sie
            poslucha tego co maja do powiedzenia ( mimo tego ze niektore faktycznie nie
            sprawiaja milego wrazenia) to naprawde mozna sie od nich wiele nauczyc. bylam w
            szpitalu tydzien, po cc bardzo ciezko mi bylo zajmowac sie dzieckiem ale teraz
            doceniam ze dostalam te szkole jeszcze w szpitalu gdzie o wszystko moglam pytac.
            nie wiem jak dalabym sobie rade w domu. co do tego nocnego zabierania dziecka to
            pewnego razu sama poczlapalam na noworodki zeby zabrac dzidzie jak mi piersi
            zaczelo rozsadzac. moze nie calu personel jest milutki jak z serialu ale
            naprawde jest kompetentny i jesli sie prosi to chetnie pomaga.
            • ewarost Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 21.06.04, 15:12
              sporo można napisać o personelu... nie wiem czy nauczyłam się od niego czegoś...
              mogę jednak powiedzieć że wspominam dobrze dwie pielegnairki, bardzo dobrzy są
              tam lekarze neonatolodzy i ginekolodzy...
              z anastologami modgło by być lepiej -co do ich kultury osobistej, niestety
              większość personelu pielęgniarskiego przychodzi do pracy bo musi i to niestety
              widać...
              przykre jest rónież to , że pacjętki traktuje się tak samo, pomimo,że niektóre
              miały bardzo trudne porody (przepraszam , że to napisze moje drogie panie , ale
              nie ma porónania cesarki z naturalnym porodem trwającym 15 godzin okupionym
              bólami krzyrzowymi)...
              Muszę przyznać, że urodziłam pięknego, mądrego, dużego i bardzo wojowniczego
              chłopca i zawdzięczam ten fakt wspaniałej lekarce i temu , że mogłam
              interweniować właśnie do niej w chwili kryzysowej...
              podziwiam i sznuje pracujących tam pediatrów (są naprawdę dobrzy) i
              pielęgniarkę , która zajmuje się malutkimi dziećmi (wspaniała kobieta i dobra
              osoba) panią Buczek...
              muszę także napisać, że moje dziecko od samego początku przesypiało noce, ale
              warukiem jego spokoju było dokarmienie mojego kochanego synka...
              jest olbrzymim darem kiedy pokartm kobiety starcza jej dziecku, ale kiedy tak
              nie jest, należy być odpowiedzialnym i pomóc kobiecie, a nie skazywac ją na
              spazmy z głodu jej własnego dziecka...
              przystawianie, to naprawdę nie jest jedyna skuteczna metoda, kiedy dziecko
              płacze po półgodzinnym ssaniu z piersi i nie ma już sił, aby zacząc pić z
              drugiej piersi...
              • walizkaplus1 Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 21.06.04, 15:28
                faktycznie nie ma porownania cc z porodem naturalnym jesli wziac pod uwage ze po
                cc przez 2 dni nie da sie usiasc do karmienia nie mowiac o wzieciu dziecka z
                "wanienki" a do kazdej z tych czynnosci treba dzwonic po pielegniarke.
                • ewarost Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 23.06.04, 11:19
                  no nie wiem ... ja naturalnie rodzilam 15 godzin, z bulami krzyrzowymi, w
                  wyniku naciecia dostalam krwotoku skutkiem byla anemia i serwowane mi
                  antybiotyki... chodzilam przez tydzien jak pijana i mialam bialo przed
                  oczami... poniewaz urodzilam duze dziecko nie umialam go podniesc... co do
                  siadania to proponuje paniom , ktore maja za soba cesarke siadanie z rana w
                  kroczu i stanem zapalnym... a moje kochane sprobujcie tez zrobic kupke po
                  takich operacjach z kroczem i siusiu...
                  i nie mowcie ze tak strasznie jest po cesarskim cieciu, bo ja o nim marzylam,
                  ale ordynatorowi spodobal sie moj brzuszek i powiedzial ze powinnam dostac
                  sznse na porod naturalny (dodam ze wymuszany, bo dziecko nie chcialo oposcic
                  mego lona)...
                  ale tak prawde mowiac wiele kobiet zamieniloby swoje strasznie bolesne doznania
                  na elegancka, umowiona na godzine cesarke... nie jest to jednak dobre dla
                  dziecka, bo powoduje wiekszy stres poprodowy...
                  lezalam z kobieta po cesarce i wiem co mowie... ona wyszla wczesniej ode mnie
                  ze szpitala i to w lepszym stanie...
                  pozostawiam to bez komentarza...
                  poza tym wiele kobiet doplaca aby urodzic przez cesarke... aby uniknac
                  naturalnego porodu... bol przy naturalnym porodzie jest straszny, ja na
                  przyklad nie umialam wrecz oddychac, kiedy wrocilam na sale bylam niepszytomna
                  z wycienczenia, a kolezanka obok mnie , ktora miala w tym samym dniu cesarke
                  smiala sie i tulila dziecko... ja nie mialam na to sily...
                  jezeli bede ponownie rodzic postaram sie znalesc szpital gdzie zrobia mi
                  cesarke.. drugi raz nie bede przezywac tego koszmaru...
                  • agunek1 do ewarost 23.06.04, 14:08
                    Z Twoich opisów wynika, że masz dość silną osobowość, ale dziwię się, że nie
                    umiałaś sobie podporządkować pielęgniarek. Wystarczyło grzecznie zwrócić uwagę.
                    Ja o wszystko pytałam się pilęgniarek, miały mnie już dość, ale egzekwowałm od
                    nich to, stwierdzając że "są one doświadczone i napewno chętnie udzielą mi
                    pomocy" - obrastały w piórka słysząc komplementy i trudno byłoby im nie pomóc.
                    Co do porodu, ja rodziłam 10 godzin, dostałam znieczulenie ale ono nie pomagało
                    dopiero póżniej zdecydowano się na cięcie i to w dodatku pod narkozą. Nie ma
                    sensu się licytować która miała gorszy poród, ponieważ każda osoba inaczej
                    odczówa ból. Mój mąż podziwiał mnie za to że tyle przeszłam i to on zastanawia
                    się nad drógim dzieckiem. Nie wszyscy mają cesarkę na zamówienie, do tej pory
                    czasami czuję ból po cięciu, a minęło już 5 m-cy.
                    Jeśli chodzi o przystawianie dziecka do piersi, może niektóre pielęgniarki by
                    olały to widząc dziecko z rozszczepem, a moją córkę przystawiano na siłę i
                    udało się, do tej pory karmię ją piersią. W niektórych szpitalach jak urodzą
                    się dzieci z rozszczepem warg to nawet nie próują przystawić do cyca, a
                    przecież takie dzieci też potrafią.

                    Nie wiem do kogo masz pretensje za złą opiekę, może powinnaś mieć tylko do
                    siebie za to, że nie umiesz zjednywać sobie ludzi.
                    • trautlusia Re: do ewarost 23.06.04, 16:03
                      Ciekawa jestem ile zaplacilas za tak "wspaniala" opiek? W szpitalu na
                      Raciborskiej? Z pewnoscią byłaś pacentką ordynatora Świtały no to się nie
                      dziwię ze tak Cie traktowano. Ja nie rodziłam na Raciborskiej - i całe
                      szczescie moja kolezanka owszem rodzila tam - calą ciąże chodziła do pani
                      doktor która tam pracuje - prytwanie oczywiscie zaplacila jej za poród,
                      zapalcial za zel na wywolanie ciaży i zaplacila za jeszcze inne lekarstwa -
                      bedąc w szpitalu i co meczyła sie ponad 20 godzi zanim zrobiono jej cesarke. PO
                      cesarce sama wiesz nie mozna sie ruszac Małego na noc nikt nie zabrał choc darł
                      sie w niebogłosy ona nie mogł a sie ruszac gdyby nie dziweczyna ktora z nia
                      lezla a to nie wiem jak wytzrymała by te noc. Pielęgniarka która przyszła
                      stwierdziął ze skoro urodziła to niech sie teraz opiekuej i tyle. Za sam poród
                      zapłąciła pona 1000 zł nie licząc prywatncyh wizyt i leżąc po porodzie w
                      szpitalu byłą załamana. Gdyby nie rodzina i znajomi którzy próbowali jej pomóc
                      w szpitalu to penie wpadła by w depreche. Koleżanak powidziała ze nigdy juz w
                      zyciu nie bedzie rodzic na raciborskei a to nie jest jedyna negatywna opinia na
                      temat tego szpitala - "wszyscy czekaja na kasę" to komentazr moich dwóch kumpel
                      tam rodzących. Sory ze tak ostro ale denerwuje mnie Twoje wybielone
                      idealizowanei tego szpitala.
                      • agunek1 Re: do ewarost 23.06.04, 21:21
                        Wyobraż sobie, że nie płaciłam nic i nie byłam pacjętka dr Świtały. Płacenie za
                        taki usługi nie uznaję - jestem prokuratorem, więc chyba rozumiesz i nikt w
                        szpitalu o tym nie wiedział.
                        • walizkaplus1 Re: raciborska 24.06.04, 18:11
                          nawiasem mowiac takze uwazam ze obraz szpitala jaki sie wylania na podstawie
                          opinii z forum jest mocno przeslodzony, moze rola przodujacej placowki szpital
                          juz "rozpiescila" a moze w innych jest jeszcze gorzej?
                          • agunek1 Re: raciborska 24.06.04, 21:23
                            Z opini bardzo wielu mam szpital w Dąbrowie jest tragedią, wystarczy wejść na
                            oddział, pielęgniarka nawet za bardzo nie oprowadzi po oddziale (nie ma czym
                            się chwalić - sala do porodu rodzinnego przypomina epokę Gierka a w dodatku
                            poród rodzinny jest płatny). Podczas porodu jest normą łamanie dzieciom
                            obojczyków. Na całym oddziale jest po 2 - 3 rodzące. Więc proszę porównać sobie
                            oba szpitale.
                            Pozdrawiam
                        • trautlusia Re: do ewarost 25.06.04, 12:12
                          jedno z drugim nie ma nic do rzeczy......po prostu czysty przypadek a nie super
                          hiper szpital i opieka, splot dobrych przypadków i tyle dlatego nie przesadzaj
                          w swych opiniach (toż to nie Leśna Góra )
          • bourbonetka Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 25.06.04, 10:06
            Hmmmm, u mnie było dokładnie tak samo. NAjpierw zaraz po porodzie sama
            stwierdziłam, że moja córka musi sie nauczyć ssać i chciałam ją nakarmić ale
            nie wiedziałam jak przystawić. Na apel mojego męża przyszła na dosłownie 30
            sekund pielęgniarka noworodkowa i kazała na siłę mi wciskać pierś do
            buzieńki "... mała była odśluzowywana i pewnie boi się brać cokolowiek do
            usteczek ale proszę wsciskać na siłe...." - szok.

            tak samo jak u Ciebie. Od ok 20 prosiłam o przyjście i pomoc bo Marta nie
            potrafiła uchwycić piersi i bardzo płakała "... teraz jestem zajęta mam 10
            noworodków do wykąpania, przyjdę później.." - przyszła ok 23 zabrałam wymęczoną
            płaczem Martę i dokarmiła sztucznym mlekiem...

            Opieka lekarzy i pielęgniarek ogólenych wzorowa ale noworodkowe siostry są
            beznadziejne...
            • ewarost Re: Raciborska KATOWICE czy są porody DO WODY? 26.06.04, 21:15
              ...tak czytam i czytam dziewczyny i cieszę się, że nie kłóciłyście się ze mną
              ale stanęłyście po mojej stronie. Po stronie matki , która przez całą ciążę
              dbała o dziecko w łonie... myślę że wiele z nas było przerażonych jak można
              traktować małe dziecko i kobietę, która jest w tak unikalnym i wyjątkowym stanie...
              specjalnie do Ciebie Agunku skieruję te słowa:
              nie licytujmy się na wykształcenie, bo ja mam dwa fakultety (jestem fizykiem i
              nformatykiem) pracuję z dziećmi i to z młodzieżą w trudnym wieku i ta praca
              nauczyła mnie wielkiej cierpliwośći... nie ma co porównywać nawet z
              rozwrzeszczaną małą istotą... starsze dzieci wymagają jeszcze większej
              cierpliwośći i opanowania... nie zarzucaj mi że nie umiem egzekwować swoich
              praw... pomiomo płaczu interweniowałam i moje dziecko było traktowane wzorowo
              (oczywiście po gnistej awanturze) powiem jeszcze jedno i to może być
              niedelikatne, ale Ty tez byłaś, może nad Tobą i Twoją sytuacja się wyjątkowo
              litowano... ja po porodzie nie wyglądałam abym przeszła tyle... o tym tylko
              świdczyły wyniki badań i mój stan....

              do wszystkich innych dziewczyn:
              trzymajmy się i wspierajmy, bo to może być nasza nadzieja... na lepsze
              potraktowanie w przyszłości nas i naszych dzieci...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka