tulpje
22.07.04, 21:20
Zanim jeszcze urodził nam się synek, miałam doskonałą opinię na temat
Oddziału Położniczego Szpitalu w Świebodzicach. Wspaniale prowadzona szkoła
rodzenia, możliwośc porodu w wodzie, wspieranie przy karmieniu piersią.
Dodatkowo spotkania młodych rodziców, wymiana doświadczeń i.t.p. A tak
naprawdę wszystko to zawdzięczaliśmy (nie tylko ja, ale dziesiątki innych
rodziców) najwspanialszej pod słońcem położnej Pani Krysi Kmiecik, bez której
żadna z w/w rzeczy nie byłaby możliwa. Ta jedna, odważna i otwarta na
pacjentki osoba sama potrafiła stworzyć atmosferę bezpieczeństwa i zaufania,
dzięki której ciąża, poród i trudne początki macierzyństwa były dla nas
najpiękniejszym okresem w życiu. Dzięki niej zadowoleni rodzice rodzili i
wychowywali szczęśliwsze dzieci. Tydzień temu dowiedziałam się, że szpital
położniczy w Świebodzicach "zrezygnował" z Pani Krysi jako prowadzącej szkołę
rodzenia. Dla ogromnej rzeszy "podopiecznych" był to szok. Do tej pory nie
mogę wyjść ze zdziwienia, jak ograniczeni i krótkowzroczni okazali się jej
przełożeni i niedorastające jej do pięt koleżanki po fachu, którzy boją się
świadomych swoich praw pacjentek jako "trudnych". Szczerze powiedziawszy
życzę im teraz zamknięcia oddziału. Wraz z Panią Krysią stracił wszystkie
walory, którym przyciągał rodziców.