magda742 27.05.05, 11:04 prawdopodobnie będę mieć planowaną cesarkę (położenie podłużne miednicowe), który szpital wybrać? Doradźcie coś, wcześniej byłam nastawiona na Solec, ale to było jeszcze wtedy, jak miałam rodzic naturalnie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamamonia1 Re: gdzie w Warszawie na cc? 27.05.05, 21:05 mój synek jest ułożony miednicowo i wynrałam Czerniakowską. Robią tam dużo cesarek i są w tym naprawdę dobrzy Odpowiedz Link Zgłoś
ka_pa33 Re: gdzie w Warszawie na cc? 30.05.05, 13:02 odradzam, moja siostra rodziła tam poprzez cc. Bardzo cierpaiała, nie dawano jej środków przeciwbólowych, jej mąż dosłownie ścigał pielęgniarki i żebrał o jakikolwiek proszek. W końcu sami musieli kupić w aptece apap. Zgroza. Na dyżurze nocnym domyśl się co było czuć od pielęgniarek. Mam porównanie bo rodziłam przez cc na Żelaznej i tam było jak w bajce. Nie można się było "opędzić" od uśmiechniętych pań położnych o każdej porze dnia i nocy. Środki przeciwbólowe (trzy rodzaje) miałam rozpisane na całą dobę a lekarz uprzedził żebym nie robiła z siebie bohaterki i nie czekała aż zacznie boleć, tylko wzywała pielęgniarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
olaj Re: gdzie w Warszawie na cc? 31.05.05, 10:00 O? Ja tam urodziłam przez cc dopiero co, 23 maja. Mnie akurat bardzo bolało po fakcie, mam niski próg bólu. Poprosiłam o środki przeciwbólowe w nocy (cc o 17.40), najpier dostałam dolagran - nie zadziałał, potem ketonal do kroplówki - nic z tego, więc w końcu pyraginę dożylnie. Uff. Uuuullllgggaaaaaaaa )) Nie było najmniejszego problemu, żeby dostać poźniej od położnych tabletkę ketonalu, a na końcu zwykłego apapu, nic mi nie wiadomo o żadnym żebraniu (?). Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1715 a to dopiero... 02.06.05, 08:42 a ja sądziłam, ze po cc przez 24 h jest zakaz spozywania czegokolwiek (po znieczuleniu pp na przykład) bo jelitka jakby... nie pracują.. i co na to pielegniarki i lekarze? zezwolili na apap? pozdrawiam Ewa po dwukrotnym cc na... Czerniakowskiej Odpowiedz Link Zgłoś
olaj Re: a to dopiero... 02.06.05, 09:48 Apapu na koniec pobytu już ) W czwartek/piatek (poród w poniedziałek). Najpierw środki do kroplówki albo kujką w tyłek (dolargan). Odpowiedz Link Zgłoś
agagr Re: gdzie w Warszawie na cc? 31.05.05, 12:58 Rodziłam na Czerniakowskiej przez cc i nie mam dobrych wspomnień. Po zabiegu miałam ogomne bóle w okolicy krzyżowej, zmagałam się z nimi tydzień (byłam w szpitalu 2 tygodnie ponieważ moj synek miał zapalenie płuc, nie wiem czy nie przez zaniedbanie po zabiegu). Cierpiałam tak strasznie,że nie mogłam zrobić kroku.Oprocz tego niespecjalnie dobre warunki. Teraz jestem w ciąży, też będe miec cc i wybieram Żelazną. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: gdzie w Warszawie na cc? 27.05.05, 21:25 a jak tam jest z "dostaniem się"? nie ma problemów jak zajedzie się "z ulicy"? nie odsyłają? Odpowiedz Link Zgłoś
balbiniaq Re: gdzie w Warszawie na cc? 27.05.05, 22:03 dużo cesarek robią na Żelaznej. To też jeden z nielicznych szpitali gdzie mąż może być z Tobą na sali operacyjnej (kosztuje to 200zł). Warunki pobytowe badzo dobre. Dostać się tez da - ale trzeba trafić na spokojniejszy okres. Najlepiej pójsć na wizytę do jakiegoś lekarza z tego szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
kruella1 Re: gdzie w Warszawie na cc? 27.05.05, 22:16 mysle ze w kazdym szpitalu robi sie duzo cesarek ale zelazna JA mijala bym z daleka bródnowskiego tez nie polecam Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: gdzie w Warszawie na cc? 27.05.05, 22:57 każdy szpital ma osoby, które omijają go z daleka. Pomijając subiektywne opinie Żelazna ma dość dużo do zaoferowania. Odpowiedz Link Zgłoś
tuskas Re: gdzie w Warszawie na cc? 28.05.05, 13:02 Ja miałam robioną cesarkę na Żelaznej właśnie. NIe była planowana - poród zaczął się naturalnie. jednak jestem bardzo zadowolona. Blizny pooperacyjnej niemal nie widać, bardzo szybko wstałam z łóżka (to jest prawda - im szybciej się wstanie, zacznie chodzić, tym szybciej się wraca do siebie). Jeśli chodzi o Solec, spotkałam (też na Żelaznej) dziewczynę, która także miała ułożenie miednicowe, miała rodzić na Solcu. obrócenie się nie udało, ale gdyby została na solcu, rodziłaby naturalnie, gdyż tamtejszy ordynator jest zdania, że wszystkie pierworódki powinny rodzić naturalnie. Skończyło się cesarką na Żelaznej. Ja byłam pod opieką szpitala na Żelaznej także na oddziale patologii. Jestem bardzo zadowolona. Ze swojej strony polecam ten szpital, chociaż może niekoniecznie w okresie letnim, gdyż podobno ma być robiony remont oddziału położniczego - przy każdym pokoju ma być łazienka.. Odpowiedz Link Zgłoś
iks_75 Re: gdzie w Warszawie na cc? 30.05.05, 17:33 Przy takim położeniou na pewno nie Karowa. Słyszałam, że jest to jedyny szpital w W-wie, w którym przy takim położeniu rodzi się naturalnie (ale zgodnie z tym co napisała jedna z poprzedniczek wyglada na to, że na Solcu jest podobnie). Mam ten sam problem co ty tzn ułożenie i zastanawiam się albo nad Czrniakowską, albo Zelazną. Te szpitale na razie biorę pod uwagę, ponieważ ewentualnie tam może udałoby mi się skontaktować z jakimś lekarzem wcześniej (wolałabym cc jeszcze przedyskutować z lekarzem, podejrzewam, że tym sposobem musiałabym zapłacić za cc. Na razie jestem zawieszona i nie wiem co robić, bo jednak wydaje mi się, że przy takim położeniu powinnam "z urzędu" mieć cc). Skończyłam 33tc. Czy ty bedziesz miała jakieś zaświadczenie od swojego lekarza, że masz mieć cc??? Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: ;) 30.05.05, 19:50 co do solca- pojedz i zobacz,sama bedziesz wiedziala. ja z calego serca polecam CM Damiana justynnka ,mama Kajusi Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonia1 Re: gdzie w Warszawie na cc? 31.05.05, 09:22 Mój synek też ułożony miedniciwo i będę rodzic na czerniakowskiej. Mój lekarz prowadzący nie jest z tego szpitala, więc rozgladam się za kimś . Termin mam na 19 06 ale planowana cesarkę robia około 5 dni wcześniej. dr roszkowski jak bylam u niego na usg mówił, ze można się z nim umówić na cesarkę, tylko boję się pomyśleć jak może byc jego stawka... Próbowałam dowiedzieć się czegoś na forum ale nikt nie udzielił konkretnej odpowiedzi.... W zeszły piątek byłam na ktg na izbie przyjęć na ktg i była super położna, która mi powiedziała żeby z nikim sie nie umawiać i za nic nie płacić bo cesarka przy takim położeniu nam się należy... Oj ja już się w tym wszystkim gubię, chciałabym mieć wszystko wcześniej z kimś ustalone a z drugiej strony czemu przepłacać?????? Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: gdzie w Warszawie na cc - o solcu 31.05.05, 09:38 jakie jest zdanie ordynatora na temat cc przy miednicowym położeniu - nie wiem, ale zapewniam, że ordynator, zakładając nawet że jest w szpitalu, takich decyzji nie podejmuje. robi to lekarz prowadzący poród, konsultuje to zazwyczaj z innym lekażem - czasem jest to ordynator. sama rodziłam na solcu siłami natury, ale słyszałam jak podejmuje się decyzje o cesarkach - szybko i zdecydowanie. jest ich sporo i moim zdaniem podchodzi się do nich bardzo racjonalnie - nie pochopnie, ale też nie za wszelką cenę poród naturalny. z opieki mamy po cc leżące ze mną na sali były zadowolone. linusia Odpowiedz Link Zgłoś
martyna122 Re: gdzie w Warszawie na cc - o solcu 31.05.05, 13:18 Ja polecam Żelazną. Miałam tam cc planowane 2 godziny przed. Nie ma się do czego przyczepić, wszyscy wspaniali, rany prawie nie widać (cc była 27.04). Rewelacja Żelazna wcale nie jest przereklamowana. Zdażają się tam pacjentki, których wymaganiom nie sprosta nikt i to prawdopodobnie one źle oceniają ten szpital Odpowiedz Link Zgłoś
iks_75 do mamamonia1 31.05.05, 15:52 Też poważnie się zastanawiam czy umawiac się na cc czy nie. Może ta położna ma rację??? Tylko czy jak się przyjedzie do szpitala z objawami porodu, to czy czasem nie okaże się, że jest za późno na cc? Z drugiej strony umawiasz się na cc i znasz dokładnie datę, godzinę i przez to człowiek czuje się spokojniejszy. Też nie wiem co robić, ale ja mam więcej czasu niż ty, bo termin mam na 15 lipca. Nawet nie mam pojecia ile taka "usługa" kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
anula_w Re: gdzie w Warszawie na cc? 01.06.05, 09:06 Ja rodziłam półtora roku temu na Czerniakowskiej, najpierw miał być poród naturalny, ale dziecko się zaparło i nie postępowała akcja porodowa, więc skończyło się cc. O ile można tak powiedzieć to "miło wspominam" ten poród. Po porodzie nie było problemu z tabletkami przeciwbólowymi, bez żadnego ale pielęgniarki dawały ketonal. Czerniakowska cieszy się mniejsza popularnością niż Żelazna (co nie oznacza mniejszej renomy, w nazwie szpitala jest Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego Lekarzy), a jest NA PEWNO tańszy i mniej oblegany. Ja go polecam. I wcale nie trzeba być prowadzonym przez lekarza z tego szpitala, żeby zostać przyjętym, co przy Karowej i Żelaznej jest niemal tradycją. Odpowiedz Link Zgłoś
balbiniaq Re: gdzie w Warszawie na cc? 01.06.05, 10:49 za cc na Żelaznej się nic nie płaci. Można opłacić obecność męża przy cięciu. Koszty chyba niewielki - 200 złotych. Nie wiem czy na Czerniakowskiej mąż może być obecny przy operacji. Warunki pobytowe chyba nieco lepsze na Żelaznej, ale Czerniakowska to szpital o dobrej renomie. Więc spokojnie można się tam udać ze skierowaniem. Zawsze jest coś za coś. Lepsze warunki pociągają za sobą większy tłok. Wszystko zależyod indywidualnych oczekiwać, preferencji i miejsc w szpitalu oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia78 Re: gdzie w Warszawie na cc? 09.06.05, 22:28 Ja rodziłam we wrześniu 2004 na Karowej - właśnie przez cc. Co prawda lekarz zawziął się żebym urodziła naturalnie (mimo że dziecko było duże: 4300 g i 59 cm) i dopiero po prawie 24 godzinach, przy braku postępu porodu wywoływanego oksytocyną, przy zielonych wodach i problemach z tętnem dziecka - zdecydował się na cc. Sama operacja przebiegała sprawnie i wesoło dla lekarzy, bo zagadywali i żartowali sobie (dla mnie oczywiście nie było to takie luzackie przeżycie). Po operacji przewieźli mnie na salę pooperacyjną - a tam była naprawdę PRZECUDOWNA I MIŁA pani pielęgniarka. Dawała nam bez problemu środki przeciwbólowe, dostawałyśmy wodę do picia bez ograniczeń (oczywiście w takich malutkich pojemniczkach), delikatnie zdejmowąła opatrunki i umyła nas i na dodatek mówiła co będzie z nami dalej: gdzie nas zawiozą, co będą robić. Niestety na sali ogólnej - dla nas po cc była 2-osobowa sala z łazienką - juz nie było tak cukierkowo. Położne były tylko "od wielkiego dzwonu" - jak w pierwszą noć po porodzie zadzwoniłyśmy po położną, bo dziecko strasznie płakało, a z łóżka trudno było się zwlec - to po przyjściu stwierdziła, że dzwonki są dla umierających a dla nas szybki wstanie z łóżka to dobra rehabilitacja - tylko ciekawe jak sama by zlazła. Generalnie jakoś dało się przeżyć, ale moja rada jest taka, żeby o wszystko się dopytywać, co robią i dlaczego, co to oznacza i prosiś o pokazanie jak karmić, jak kąpać. Bo niestety nikt sam z siebie nie powie jak się zająć dzieckiem. Teraz to mimo wszystko wspominam ten pobyt z sentymentem ... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś