marlena15 14.06.05, 23:09 Cześć, Mam pytanko czy któraś rodziła w tym szpitalu jak tak to jakie wrażenia ? Pozdrawiam Marlena Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
renia73 Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 15.06.05, 15:56 Szpital naprawde ok, wyremontowany, czyściutko. Jedzenie dobre tylko mało, ale Robert mi cos przynosił na wzmocnienie )Lekarze sympatyczni- nowy ordynator Dr Jastrząb - uroczy człowiek z usmiechem na ustach i sercem na dłoni. Tylko pielegniarki noworodkowe do kitu - niemiłe, ciagle nie miały na nic czasu. Dla mnie to nie był problem, bo ja juz wiedziałam co i jak. Tylko codziennie po trzy razy musiałam przypominac żeby nie dokarmiały Małego...Pediatrzy na wysokim poziomie. Naprawde nie moge narzekac. Czułam sie naprawde bezpiecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.rita Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 15.06.05, 18:39 Witaj Renia 73! Czekałam na sygnał od ciebie, bo też chcę rodzić w tym szpitalu. Moje gratulacje!! Teraz jesteś już w domku i spokojnie możesz zająć się maleństwem, my lipcóweczki jeszcze trochę poczekamy na rozwiązanie. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się potoczyło i poród nie wymęczył cie za bardzo, a dzidzia jest na razie spokojna i wyrozumiała dla ciebie. Jesli będziesz miała chwilkę, proszę wystukaj coś o cenach (poród rodzinny, sala,itp), aha, i czy duży tłok panuje w tym szpitalu?? Czy trafiłaś na Kretowicza może? Ja mam jeszcze 6 tygodni więc różnie to może być. Za jakieś 3 tygodnie idę tam na oględziny... Pozdrawiam ciepło i trzymaj się dzielnie Gosia i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
renia73 Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 16.06.05, 01:11 Poród zaczał sie w środę o 4 rano. W nocy usłyszałam takie pyk i pomyslałam że to wody mi odchodzą. W łazience okazało się że to czop i z czasem pojawiły się skurcze, które zaczęły byc regularne. O 6 tej zadzwoniłam do połoznej - ona do mnie że poczekajmy. O 8 ej oststecznie wyruszylismy do szpitala, bo skurcze stały sie bardziej bolesne. Na izbie przyjęc konsternacja, bo wszystko mi moneło, nawet żadne skurcze sie nie zapisały na KTG. Jednak jakaś młoda pani dr zadecydowała, ze po cc trzeba poobserwowac, czy to faktycznie wielkie NIC i przyjeli mnie na porodówkę. Leżałam tam od 9tej do 13 tej i wszyscy sie mnie pytali (lekarze, połozne, siostry oddziałowe) czy napewno rodzenic nie postepowało (2 cm rozwarcia i skurczyki co 10 minut). Mój mąż pojechał wiec do domu zeby cos zjesc i zbierac siły)Miałam zapewnienie, że jeśli do 17 nic sie nie ruszy to pani dr ktora mnie przyjeła na porodówkę osobiscie mnie wypisze do domu...Te właściwe skurcze przyszły jednak o 13. O 14.35 zadzwoniłam do meza z usmiechem na ustach (między skurczami) i powiedziałam, że moze sie zbierac, bo mam 6 cm rozwarcia, ale zeby sie nie spieszył zjadł obiad i dopiero. A o 14.45 mialam juz 10 cm rozwarcia i bóle parte. Tak wiec druga faza porodu trwała zaledwie 20 minut. W konsekwencji Piotrus urodził sie tak szybko ze tatuś nie zdazył przyjechac aby przeciac pepowine). Piotrus nie chciał czekac juz dłużej a silny z niego chłop, bo wazył 3660 g i mierzył 58 cm. Niestety mimo faszerowania szyjka nie była dostatecznie zgladzona i pekła. Po nacieciu krocza krwotok sie nasilił. Faktem jest ze straciłam 800 ml krwi, wiec morfologia poleciała na łeb. Szycie szyjki musiało byc w znieczuleniu ogólnym (myslałam ze skonam z bólu jak zaczeli na zywca, ale zaraz przybiegł anestezjolog), za to na zewnatrz mam tylko 1 lub 2 szwy. Położna ochroniła moje krocze, tak ze spoko moge siedziec chodzic juz dzis. Szwy wewnetrzne nie bola i mają sie rozpuscic. Mimo bardzo duzej anemi po porodzie o dziwo wcale nie kreciło mi sie w głowie, ani nie mdlałam tylo byłam blada jak sciana i strasznie chciało mi sie jesc i pic. Zmeczenie wyszło dopiero w trzeciej dobie kiedy Piotrus zaczal jesc co 3 h, a ja jakos w szpitalu nie spalam najlepiej. Piotrus jest bardzo fajny, ma włosy blądaski, ładnie ssie i narazie duzo spi. Ja odsypiam, ale mam nadzieje ze juz niedługo bede zagladac czesciej. Piotruś nie miał zółtaczki, ale ze wzgledu na moje infekcje w ciazy robili mu dokladne badania moczu (w tym posiew), CRP dwukrotnie, poza tym standardowo badanie słuchu, usg jamy brzusznej i usg neurologiczne (mam nadzieje ze nic nie pokreciłam). Mielismy wyjsc w sobote ale Piotrusiowi podkrwawił pepek i przedłuzyło nam sie do niedzieli. Całe szczescie wszystko w porzadku! Ze smiesznych rzeczy jakie zapamietałam z porodu: Kiedy zaczełam przec okazało sie ze łózko porodowe ma nie zablokowane hamulce (jeden jest zepsuty)!!! Pod wpływem mojego "naporu" nagle łożko zaczeło jechac do przodu) Po prostu jazda na całego, jakis metr do przodu. Cała ekipa, kto żyw na sali, trzymał łózko żebym im nie odjechała, po prostu komedia) Do dziś na samo wspomnienie chce mi się płakac ze smiechu! Żałuje ze nie było kamery na sali...) Poniewaz te prawdziwe bóle nie trwały zbyt długo, nie wymeczyłam się. Nastepnego dnia po porodzie lekarze pokazywali mnie jako odosobnony przypadek kobiety która urodziła naturalnie po CC i na dodatek jest zadowolona ) Szpital naprawde ok, wyremontowany, czyściutko. Jedzenie dobre tylko mało, ale mąż mi cos przynosił na wzmocnienie )Lekarze sympatyczni (miałam wrazenie ze zespół jest bardzo młody, tzn. srednia wieku jakies 35 lat)- nowy ordynator Dr Jastrząb (blizej 50tki)- uroczy człowiek z usmiechem na ustach i sercem na dłoni. W ciagu tych 5 dni Kretowicza nie spotkałam, chociaż wiem że robił cc (bliźniaki).Wydaje mi sie że on jest na stałe raczej na patologii. Tylko pielegniarki noworodkowe do kitu - niemiłe, ciagle nie miały na nic czasu. Dla mnie to nie był problem, bo ja juz wiedziałam co i jak. Tylko codziennie po trzy razy musiałam przypominac żeby nie dokarmiały Małego...Pediatrzy na wysokim poziomie, chętni do udzielania pytań, kompetentni. Nie moge narzekac. Czułam sie naprawde bezpiecznie! Jesli chodzi o cennik to ja korzystałam jedynie z indywidualnej połoznej 700zł, ale nie bardzo moge ja rekomendowac, bo to z polecenia kolezanki a poza tym ta wlasnie polozna nie pracuje w czerniakowskim. Sale porodów rodzinnych widziałam (wanna, TV, duża przestrzen, skórzane kanapy)500 zł. ZZ0 tez 500 zł - ale ostrzegam lezałam z dziewczyna ktora chciała ZZO i nie była umówiona z anestezjologiem i żaden nie chciał przyjechac do porodu (ona juz była w szpitalu bo odeszły jej wody a połozna powiedziała "sorry, dzwoniłam, ale nikt nie jest zainteresowany" Za kase znieczulenie robi anestezjolog "nie z dyżuru" wiec musi ekstra przyjechac ktos kto aktualnie ma wolne... Sale poporodowe 4- i 6 osobowe. Salki malutkie i wiecznie tłumy zwiedzajacych- troche meczące, ale dało sie wytrzymac. Na cały oddział połozniczy tylko dwa prysznice...Ja chodziłam sie kąpac głównie w nocy. Ja lezałam na sali porodów ogólnych i akurat nikt wiecej nie rodził (sala dwuosobowa). Nie wiem jak to by było gdyby był jeszcze jeden poród za murkiem, chyba wziełabym sale indywidualna...W moim przypadku nie było to konieczne, a wczasie intensywnych skurczy byłam skoncentrowana na sobie a nie na kafelkach. jesli ktos lubi ładne kafelki polecam bielański bo tam rodziła moja siostra (2 czerwca) Tłoku w sensie połoznic nie zauwazyłam, natomiast nie ma ograniczen w odwiedzinach wiec ciagle na korytarzu był tłum. To na razie tyle. Mam nadzieję że da sie to przeczytac mimo duzego chaosu... Renia Odpowiedz Link Zgłoś
lipiec2005 Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 16.06.05, 09:53 Bardzo fajny opis - dziękujemy!! A mogłabyś w wolnej chwili napisać jeszcze, co trzeba zapakować do torby do szpitala, tzn. czy trzeba (lub można) mieć własne ubranka i kosmetyki dla dziecka oraz pampersy czy używają szpitalnych? I czy do porodu trzeba wziąć własną koszulę czy dają szpitalną? Próbowałam dowiedzieć się tego telefonicznie, ale nie chcą udzielać informacji, każą osobiście przyjść, a ja na razie nie mogę... Co do zzo powiedzieli mi tylko, że z anestezjologiem nie ma kłopotu, bo jakaś pani anestezjolog mieszka po drugiej stronie ulicy i w razie czego oni do niej dzwonią, żeby przyszła i znieczuliła... Ale ile w tym prawdy, to nie wiem... Serdecznie pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
renia73 Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 16.06.05, 10:43 Ja miałam wszystko swoje - Tak poleciła mi moja polozna. Podobno piora gdzies na miescie z "niewiadomo jakimi hivami": 4 komplety dla dzidziusia, kocyk bawełniany i rozek, pieluchy tetrowe (5 sztuk) potrzebne gdy dziudziusiowi sie ulewa), pampersy w duzych ilosch, chusteczki wilgotne dopupy, alantan (masc do pupy), 2 koszule do porodu,2 koszule do karmienia, szlafrok, dwa reczniki, kosmetyki, pieluszki bella po porodzie, tantum rosa, majtki poporodowe, miałam tez własna lewatywe (enema, nie przydała sie bo pojechałam naczczo),jednorazowa maszynke do golenia, woda mineralna z dziubkiem, itd. itd Ja osobiściewzorowałam sie na liscie z Fundacji Rodzic Po Ludzku, polecam www.rodzicpoludzku.pl/porod/torba.html pampersow szpitalnych, masci do pupy nie ma! jak nie bedziesz miała beda zawijac w tetre ( wydaje mi sie ze ubranek nie ma szpitalnych, ale nie jestem pewna. Sa szpitalne pieluchy tetrowe (z obrzydliwym stemplem szpitala) i po kapieli czesto pielegniarki uzywaja je jako podkladka w kocyku/rozku. ja mialam swoje ale i tak zdarzyło sie im podmienic moje na szpitalne. Historie z anestezjologiem usłyszałam z ust dziewczyny która rodziła w sobote (a wiec trzy dni po mnie). Oststecznie została znieczulona przez jakas pania anestezjolog (moze to Ta)ale była godzina nerwówki. Dziewczyna była gotowa zmienic szpital... Renia Odpowiedz Link Zgłoś
lipiec2005 Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 16.06.05, 11:38 Serdeczne dzięki za informacje, teraz już wszystko wiem! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.rita Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 16.06.05, 12:44 Renia! Wielkie dzięki ze znalazłaś chwilkę, żeby nam "zielonym" jeszcze mamusiom cokolwiek rozjaśnić w głowie. Ja tez wezmę wszystko swoje, bo podobno w tym szpitalu nie maja za wiele akcesoriów.Na poczatku lipca idę tam na ogledziny, wiec dowiem sie wiecej...A ta sytuacja z łóżkiem...bardzo mnie rozbawiła. Może i ja trafię na to samo łóżko? Trzymaj się ciepło dziewczyno i Piotruś niech się dobrze rozwija i rośnie zdrowy! Gosia i maluszek (też chłopaczek) Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 16.06.05, 20:08 Dzięki za tak dokładny opis czyli wiem czego można się spodziewać. Ja też zamierzam się tam wybrać na początku lipca bo termi gdzieś za 4 tygodnie. Właściwie to powiedzcie mi czy tak bez umówienia można tam pójść i zobaczyć ten oddział ja to w ogóle jeżlei chodzi o takie sprawy to jestem "zielona" tak jak napisała Gosia. Pozdrawiam was serdecznie Marlena 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
renia73 Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 17.06.05, 10:42 Zawsze mozna obejrzec oddział, ponoc jest nawet położna do oprowadzania. Na izbie przjęc sugerowali zwiedzanie w soboty i niedziele, bo wtedy jest mniejszy ruch, mniej lekarzy,...Ryzyko jest zawsze ze dziewczyna rodzi i nie uda ci sie zobaczyc wszystkiego. Wybierz sie jak najwczesniej, wtedy bedziesz mogla jeszcze przemyslec, czy ci odpowiada... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: Do Reni 17.06.05, 22:44 Dzięki Renia. Własnie zastanawiam sie nad szpitalem dlatego byłam ciekawa jak to jest u tego Orłowskiego. Chcę go wybrać bo jest rzut beratem od mojego domu rodzinnego. Także mój mąż i rodzina będą mieli w rzaie co do mnie blisko. W związku z tym, że nie jestem wyjątkowo wygodna wybiorę chyba ten szpital. Jeszcze raz dzięki!!!!!!!! Ciuuuuuuuuu Marlena Odpowiedz Link Zgłoś
masztako Re: Do Reni 21.06.05, 20:01 Dziewczyny podajcie prosze namiary na Kretowicza. Gdzie on przyjmuje?Dzięki z góry Odpowiedz Link Zgłoś
renia73 Kretowicz 22.06.05, 11:00 Kretowicz przyjmuje na Finlandzkiej 9 tel. do rejestracji 6161387 - dzwonic po 12tej Odpowiedz Link Zgłoś
masztako łyżeczkowanie na czerniakowskiej 21.06.05, 20:03 cieszą mnie wasze dorbre opinie o tym szpitalu bo w czwartek bede tam miała łyżeczkowanie (2-gie moje duże poronienie) trzymajcie kciuki, bo się boję... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: łyżeczkowanie na czerniakowskiej 21.06.05, 20:57 Bardzo mi przykro. Trzymaj się. Mam nadzieje, że następnym razem wszystko będzie Ok. Pozdrawiam Marlena Odpowiedz Link Zgłoś
masztako Re: łyżeczkowanie na czerniakowskiej 21.06.05, 22:04 tak dobrze mówicie o Kretowiczu.Dajcie mi namiary na niego prosze...albo tu albo na priv lub masztako@vp.pl a mój gadu to 6095606. Moze to on poprowadsi minie do szczesliwego konca...buziaki dla wsstkich.Monia Odpowiedz Link Zgłoś
iks_75 Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 17.06.05, 13:48 Mnie telefonicznie oddziałowa powiedziała, że można przyjść, porozmawiać, poogladać (bez wcześniejszego umawiania się od poniedziałku do piatku), oprowadza właśnie oddziałowa-miła i sympatyczna kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
lipiec2005 Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 18.06.05, 08:49 A mnie poinformowano, że zapraszają codziennie od pon. do piątku po godzinie 12 w południe. Odpowiedz Link Zgłoś
renia73 Re: Urodziłam 8 czerwca:-)) 18.06.05, 12:01 moze dlatego ze rano sa obchody lekarskie Odpowiedz Link Zgłoś
renia73 Re: do Gosia.rita 17.06.05, 16:06 To łózko na którym rodziłam jest bardziej schowane i nie widza go wszyscy wchodzący na porodówkę bo jest za "wysokim murem". W kazdym razie ktos otwierajacy drzwi nie ma szans cie zobaczyc. Pod tym wzgledem jest napewno lepsze niz to drugie (pierwsze z brzegu)) Renia Odpowiedz Link Zgłoś
winniczka1 Re: Szpital Orłowskiego w Warszawie ? 20.06.05, 10:48 Witajcie, rodziłam w Orłowskim w grudniu 2004, i bardzo polecam, super lekarze, super położne, bardzo dobra opieka lekarska, pielęgniarki na oddziale noworodków niestety bardzo zabiegane i nie mają na nic czasu, trzeba pilnować żeby nie dokarmiały dzidziusia, polecam wzięcie położnej i oddzielnej sali do porodów jest to spory koszt ale warto. W ciąży prowadził mnie dr. Kretowicz bardzo dobry fachowiec też polecam. Pozdrawiam i życze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.rita Re: Szpital Orłowskiego w Warszawie ? 20.06.05, 10:59 Cześć Winniczka1! Mam pytanie do ciebie, jesli odpowiesz będę wdzięczna.Moją ciążę też prowadzi Kretowicz i też chcę rodzić w Orłowskim.Czy Kretowicz był przy twoim porodzie? Czy specjalnie się z nim umawiałaś, że nawet jesli nie bedzie go na dyżurze,to przyjedzie do ciebie (dodatkowa opłata dla niego)? Wizytę mam na poczatku lipca, więc pewnie wtedy z nim o tym pogadam. Renia73 pisała, że on najczęściej jest na patologii.Mój poród pod koniec lipca, więc zbieram teraz info...Aha, a co z ktg? Czy robiłaś w Orłowskim odpłatnie, czy za darmo cie kierował na ktg? Ja jeszcze nie miałam, ale w lipcu powinnam juz chyba pójść. Pozdrawiam i z góry dzięki Gosia i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
winniczka1 Re: Szpital Orłowskiego w Warszawie ? 20.06.05, 14:42 Witaj, no niestety pod tym względem dr. Kretowicz się nie spisał wpadł do mnie na chwilkę w czasie porodu a pózniej leżałam 4 dni w szpitalu i nie odwiedził mnie ani razu, pomimo tego że wiedział o moim bardzo trudnym porodzie zakończonym cesarką, jak chcesz żeby był przy porodzie to kosztuje u niego około 2000zł, ale to się nie opłaca wystarczy wziąść dobrą położną. Jak umówisz się z nim wcześniej że chcesz zeby był przy Twoim porodzie i zapłacisz niebagatelną sumkę to na pewno będzie przez cały poród czuwał nad Tobą. Co do KTG ja od 38 tygodnia chodziłam raz w tygodniu, jak nie było ludzi to za darmo na izbę przyjęć, a jak było dużo ludzi to szłam na górę na patologię i tam robili mi za 10zł. POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
renia73 Re: Szpital Orłowskiego w Warszawie ? 20.06.05, 15:02 ja robiłam od 36 tc raz w tygodniu, zawsze w sobote, niedziele po obiedzie albo po 18 w dzien powszedni, zawsze byłam pierwsza rano sa TŁUMY bo sa przyjecia do szpitala nie tylko ciezarnych... Odpowiedz Link Zgłoś
renia73 Re: Szpital Orłowskiego w Warszawie ? 20.06.05, 15:03 aha, tylko raz mialam skierowanie, nigdy nie placiłam za ktg, renia Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.rita Re: do winniczka1 i Renia73 - dzięki za info! 20.06.05, 19:48 Dzieki wielkie dziewczyny za info! No nie zamierzam płacić za obecność lekarza, nawet jeśli to Kretowicz, bo 2 tys. to dla mnie duuużo za dużo. Ja też słyszałam że lepsza położna niż sam lekarz, bo ona więcej zajmuje się rodzącą. Dostatecznie wydałam już kasy na prywatne wizyty, więc nie zamierzam jeszcze dodatkowo płacić.To moja pierwsza ciąża, więc chyba jak większość kobitek chciałam mieć większą pewność, że lekarz prowadzący jest ok. Prowadzenie zaczęłam od lekarza z przychodni rejonowej i średnio mi odpowiadał. No w każdym razie zobaczymy jak to ze mną będzie.Wizytę mam u Kretowicza na 6.07., poród na 30.07. ale różnie to może być. Tam są inni lekarze, więc nawet jeśli będzie cesarka (mały sie jeszcze nie przekręcił) to bedzie dobrze. Musi być dobrze! pozdrawiam, trzymajcie się ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
lipiec2005 Re: Szpital Orłowskiego w Warszawie ? 20.06.05, 15:02 Witam ponownie, Właśnie wracam z wizyty na oddziale położniczym w Orłowskim. Bardzo miła położna oprowadziła mnie po oddziale, wszystko tłumacząc. Ogólnie odniosłam bardzo pozytywne wrażenia. Niestety nie udało mi się obejrzeć żadnej z sal porodowych (ani rodzinnych ani ogólnej), bo wszystkie były zajęte przez rodzące kobitki. Ale położna szczegółowo opisała, co znajduje się na każdej z nich i zapraszała ewentualnie na inny dzień. Acha i pokazała mi świeżo wyremontowane łazienki, z których - jak podkreśliła - szpital jest b. dumny(rzeczywiście b. ładne). Co do anestezjologa to radziła raczej umawiać się indywidualnie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kolika Re: Szpital Orłowskiego w Warszawie ? 20.06.05, 18:59 witajcie ja miałam to szczęścię, że po kontrolnej wizycie wdrapałam sie na górę i razem z mężem mogłam obejrzeć cały oddział, łącznie z salami do rodzinnego, salą porodową ogólną, a także sale poporodowe i salę poprodową po cc. akurat w tym czasie był spokój na oddziale i nie rodziła żadna z dziewczyn. oprawadzała nas siostra oddziałowa, szalenie sympatyczna i ciiepła osóbka, która dokładnie nas poinformowała o warunkach porodu. obejrzeliśmy 2 sale do rodzinnych,obie są prawie tak samo wyposażone z tą różnicą że jedna z nich posiada dużą wannę a druga obszerna kabine prysznicową z siedziskiem.jak nie ma ruchu można sobie wybrać w której chce sie rodzić.oddziałowa poinformowała mnie że przy każdym porodzie uczestniczą równocześnie 2 położne no i oczywiście jak zajdzie potrzeba jest obecny także lekarz. co do zzo nic nie wspomniała że lepiej porozmawiać z anestozjologiem osobiście ale może przezornie lepiej to zrobić, pytanie tylko do którego iść no i gdzie????? kochane, jeśli któraś z Was wie jak mozna złapać na rozmowę znieczuleniowca, napiszcie proszę. pozdrawiam razem z córeczką oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: Szpital Orłowskiego w Warszawie ? 20.06.05, 20:00 Dziewczyny powiedzcie mi czy jak chcę rodzić w tym szpitalu to powinnam wcześniej umówić się na wizytę do lekarza, który tam pracuje. Bo czytałam, że jak na Solcu chce się rodzić a nie prowadziło się ciąży w przyszpitalnej przychodni to trzeba wcześniej iść właśnie do tej przychodni na wizyte u gina. Pozdrawiam wszystkich Marlena 35/36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
primka Pyt. o położną 20.06.05, 22:56 Możecie polecić dobra położną z tego szpitala? Czy uważacie, że warto opłacić położną, czy może wystarczy opieka tej z dyżuru? Pozdrawiam, primka Odpowiedz Link Zgłoś
lipiec2005 Anestezjolog!!!!! 22.06.05, 12:32 A może któraś mogłaby polecić dobrego i godnego zaufania anestezjologa z Orłowskiego, który podjąłby się wykonania zzo? Odpowiedz Link Zgłoś
winniczka1 Re: Anestezjolog!!!!! 22.06.05, 20:37 Witaj polecam Panią Agnieszke Sękowską, robiła mi znieczulenie przy porodzie i byłam bardzo zadowolona, młoda i bardzo fajna, miałam bardzo ciężki poród, który zakończył się cesarką była przy mnie cały czas przy cesarce też mnie znieczulała, i póżniej po porodzie codziennie mnie odwiedzała gorąco polecam jak chcesz to podam Ci nr tel 0501-555-102 Odpowiedz Link Zgłoś