Dodaj do ulubionych

Jaki to jest ból przy porodzie?

11.11.05, 14:24
Witam!

Szukałam i nic nie znalazłam na ten temat... Niedługo będę rodziła i
zastanawiam się jakiego rodzaju ból towarzyszy przy porodzie. Tzn. czy to
jest podobnie, jak w czasie miesiączki (oczywiście duzo silniejszy), czy może
taki nie do wytrzymania, jak np. wyrywanie zęba bez znieczulenia, czy łamanie
kości. Co tak naprawdę boli przy porodzie? Czy ból zaczyna się już w momencie
rozszerzania się szyjki? Czy najbardziej bolesny jest moment wychodzenia
główki w ostatnim etapie porodu... Wiem, że moje pytania może są śmieszne,
ale ja jeszcze nigdy nie rodziłam i panicznie boje sie bólu i chciałabym
chociaż mniej wiecęj wiedzieć czego mam sie spodziewać :-)
Obserwuj wątek
    • agnieszka10012 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 11.11.05, 15:30
      witam
      Pytanie nie jest smieszne sama jeszcze 3 miesiace temu szukałam czegos na temat
      bólu - jak to jest i nic nie znalazłam. Kolezanka powiedziała ze to tak
      jakgdybys robiła " kupe"- sorry za wyrazenie .
      Dla mnie tak nie było. Moge napisac ci jak mnie bolało. Miałam kroplówke z
      okscytyne po tym bardziej ponoc boli i mysle ze dentysta jest gorszy jak dla
      mnie zdecydowanie wole rodzic. Ale ja rodziłam tylko 3 h i 15 min. bóli partych.
      Jak to jest hmmm- na poczatku tak jakbys miała okres i bół brzucha no a potem
      coraz bardziej intesywnie na samym koncu wydawało mi sie ze nie złapie
      powietrza to był taki ucisk jakgdyby ktos mnie paskiem sciskał. Bóle parte były
      jak dla mnie prawie bezbolesne trzeba tylko przec to wtedy nic akurat mnie nie
      bolało. Uczucie jak dziecka przechodzi przez kanał rodny jak dla mnie
      nieprzyjemne ale trwa to krótko.
      Ogólnie bardzo bałam sie porodu teraz wiem ze nie ma czego :)
      • buszujaca.w.zbozu Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 20.06.19, 15:16
        Ja nie mialam w ogole rozwarcia. Za to POTWORNY bol plecow i brzucha. Jakby ktos rozrywal mnie w krzyzu. W zyciu nie czulam takiego koszmaru! Wyrywanie zeba to jest nic moglabym wyrwac wszystkie. Skonczylo sie cc ze wzgledu na brak rozwarica. Bol po cesarce to orzyjemnosc w porownaniu z tym rozrywaniem plecow krzyza. Jakby sie robilo kupe i sikalo jednoczesnie.
        Zaczynalo sie niewinne jakbym miala bole miesiaczkowe a gdzies po godzinie koszmar. To nie do zniesienia.
    • agnieszkaela Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 11.11.05, 15:34
      Wiesz,kazda moze to odczuwac inaczej, zalezy jak wysoki prog bolu ma rodzaca.
      Moge Ci napisac jak ja to odczuwalam, rodzilam 6 tyg temu, chlopca, 3666 wagi
      nie taki znow maly. Porod byl wywolywany, a to ponoc bardziej boli, ale nie
      bylo zle i juz po kilku minutach stwierdzilam, ze moge rodzic nastepne.
      Rodzilam bez znieczulenia.
      Konkrety...Boli tak jak przy miesiaczce, tylko ze duzo, duzo mocniej. Bol
      najgorszy jest wlasnie kiedy szyjka sie otwiera. Poczatkowo skurcze sa slabe,
      potem coraz bolesniejsze i czesciej. Czulam jak narastaja, coraz mocniej, potem
      slably, odchodzily i chwila odpoczynku. Pomaga chodzenie, kapiel, masaz,
      kolysanie sie na pilce- ja nie moglam chodzic wiekszosc czasu bo bylam
      podlaczona do aparatury, ale ulge przynosilo oddychanie. Najlepiej jakby ktos z
      toba to robil, bo Ty bedziesz chciala oddychac za szybko, albo nie rytmicznie,
      a ktos obok kogo nie boli, moze trzymac rytm a Ty tylko go bedziesz nasladowac.
      Potem zaczynaja sie skurcze parte, to uczucie ze chce sie kupe. Trudno sie
      powstrzymac od parcia, ale to juz nie boli tak bardzo, wymaga tylko duzego
      wysilku fizycznego. Znajoma okeslila to tak, ze ta faza to tak jakby ci ktos
      zakorkowal pupe, a tobie bardzo sie chce zrobic kupe.
      Pomaga jesli polozna masuje krocze, jesli rodzisz w dogodnej pozycji, jesli
      dobrze sie zaprzesz o cos. Mialam naciecie ale nawet nie wiem kiedy go zrobili,
      nic nie czulam. Kiedy wyjdzie glowka reszta to juz pestka. Sporo sil dalo mi
      to, ze podstawili mi lustro kiedy juz bylo glowke widac. Zobaczylam ze sa
      efekty tego co robie i zmontywowalo mnie to do dzialania. Lekkie szczypanie
      czulam jeszcze kiedy mnie zszywali, ale mialam juz syna w ramionach wiec
      niespecjalnie zwracalam na to uwage.
      Jesli bardzo sie boisz bolu, mozesz poprosic o znieczulenie. Pomoze spokojniej
      zniesc skurcze, a ostatnia faza, gdzie musisz miec czucie by wiedziec co robic,
      jest do zniesienia.
      Jasne ze porod nie jest przyjemnoscia, ale dla mnie nie byl jakims strasznym
      doswiadczeniem. Bedzie dobrze, zobaczysz! Powodzenia.

        • basiek13 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 11.11.05, 20:05
          Nie będzie. Ja miałam depresję przedporodowa, w zasadzie całą ciążę(tak bałam
          sie porodu!). Gdzie sie pojawiała z brzuchem to wszyscy zaczynali mi truć o
          porodzie, o bólu itp. Płakałam po nocach, zyć mi sie nie chciało. Gdy przyszło
          co do czego to......okazało sie śmieszne. Rodziłam 2 godziny, dziecko wyskoczyło
          jak z procy (4020 - waga)i teraz mogę śmiało powiedzieć,że nie ma co przesadzać.
          Nagroda to śliczna ,mała kruszynka, dla niej wszystko mozna wytrzymać.
    • mifa2 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 12.11.05, 13:37
      Ja też jeszcze nie wiem jaki to ból przy porodzie, a chyba powinnam się zacząć
      obawiać, bo na 16.11. mam skierowanie do szpitala. Będą mi wywoływać. To będzie
      10 dzień po terminie. Wolałabym rodzić naturalnie, sama z siebie, bo nie
      wiadomo czy i jak zadziała na mnie oksytocyna. Przy porodzie na pewno będzie
      mój mąż wiec to tak jakby lepiej... Jak możesz to odpisz na mojego maila czy
      wiesz cos na temat becikowego. Ja nie wiem w jakich miastach jest przyznawane i
      komu. miramira@buziaczek.pl
      • zabcia1970 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 13.11.05, 00:11
        kliklik każda z nas jest inna chyba trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, ale
        uważam że nie ma sie czego obawiać bo teraz sama nie wiesz czego się bać. mam
        dwoje dzieci i kazdy poród był inny jak jechałam z pierwszą ciążą do szpitala to
        schodząc po schodach do karetki mijał mnie kolega i zapytał
        -boisz się? odpowiedziałam nie ,ale w myślach zapytałam siebie czego właściwie
        mam się bać? przecierz idę rodzić poraz pierwszy, więc głowa do góry patrz na
        to optymistycznie i nie myśl o bólu . To pojawia się naglę i szybko mija.Życzę
        Ci cierpliwości i wiele wiele miłości dla Ciebie i dla twojego dziecka a jak juz
        położą Ci go na brzuchu przywitaj się z nim i powiedz że bardz go kochasz to
        jest najpiękniejsza chwila w twoim życiu .Pozdrawiam
    • haganna Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 13.11.05, 19:12
      Ból podbrzusza i kręgosłupa, który wbija cię w ziemię i zatrzymuje oddech.
      Człowiek jest wściekły z bezsilności. Czuje się jak zwierzątko, upodlony tym
      bólem. Wzięłam znieczulenie. Następnym razem też wezmę.
    • mala.ela Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 15.11.05, 13:48
      przy rozwieraniu szyjki - ból podbrzusza jakby ktoś imadłem wnętrzności
      sciskał. miałam tylko 2 bóle od krzyża ale sie przy nich popłakałam z bólu (to
      jakby ktoś coś wbijał w dolną częśc pleców). Skurcze parte mnie nie bolały, ból
      był dopiero jak musiałam je powstrzymywac żeby się dziecko za szybko nie
      urodziło, miałam wtedy oddychac, ale jak tu się powstrzymywac jak to samo
      idzie?! Tzn. to nie był nawet ból przy tym powstrzymywaniu się, tylko
      straszliwy wysiłek (większy niż przy parciu). Ulgę odczuwałam jak mogłam
      przec :-)
      --
      Monisia jest z nami od 17 października :-)))
      • agent11 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 15.11.05, 14:51
        Każda z nas jest inna i nie powinnaś sugerować się tym, co my czułyśmy podczas
        porodu.Oczywiście chodzi mi o siłę bólu.
        Może to jednak Cię pocieszy co chcę Ci powiedzieć. Przeglądając forum
        zauważyłam,że te kobietki, które bardzo bały się porodu, rodziły szybciej i
        łatwiej.
        Ja osobiście rodziłam 45 min. Bałam się potwornie!!! 7 dni po terminie,
        naturalnie, bez żadnego znieczulenia - bo bałąm się,wkłucia w okolicach
        kręgosłupa ....brrrrrr. Z tego wszystkiego najbardziej bolało, kiedy połóżna
        sprawdzała rozwarcie szyjki , wkłucie wenflonu w żyłę (hiiii...za 4 razem się
        udało) i szycie ze znieczuleniem (miałam nacięcie). Czułam też kiedy mnie
        nacięła. To wszystko:))))
        Prawdą jest to,że kiedy masz maleństwo przy sobie to nieważne jest czy bolało
        czy nie.Ważne aby dziecko było zdrowe!!
        I tego bardzo gorąco Ci życzę.

        --
        <
        • haganna Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 15.11.05, 16:38
          Ja też urodziłam szybko. W cztery godziny.
          Trzy godziny męczyłam się do 3 cm. Po podaniu znieczulenia w godzinę było po
          wszystkim. Zzo przyspieszyło mi poród.
          Nie jest prawdą, że nie ma znaczenia czy bolało, czy nie. Ma. I to ogromne.
          Nie tylko dziecko jest najważniejsze - matka też.
          • agent11 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 16.11.05, 07:40
            Nie powiedziałam,że zdrowie matki nie jest ważne. Oczywiście jest i to bardzo.
            Natomiast miałam na myśli to,że kiedy JUŻ po wszystkim prezytula się maleństwo
            i wie się,że jest zdrowe to nie ważne (przynajmniej dla mnie) było to czy
            bolało, czy nie.
            A tak na prawdę to ból przy porodzie zawsze występuję tylko z różnym
            nasileniem , biorąc również pod uwagę granicę bólu rodzącej.
            :))
            Pozdrawiam
            --
              • agent11 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 16.11.05, 12:11
                Na prawdę?
                Nie zrozum mnie źle, nie oceniam ani nie potępiam tego co mówisz. Ale dlaczego
                nie mogłabyś spojrzeć, czy to znaczy że dziecko byłoby winne temu,że był ciężki
                poród? Czy poprostu byłabyś taka zmęczona,że nie miałabyś siły.........
                Każda z nas reaguje zupełnie inaczej i być może też w taki sposób, o którym
                mówisz.
                Tak się teraz zastanawiam, bo podsunęłaś mi powód do myślenia ,przecież dużo
                jest kobiet, które rodzą w mękach po kilkanaście nawet godzin .....czy one też
                nie chcą zaraz potem spojrzeć na dziecko?

                --
                • konwalia9 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 16.11.05, 15:23
                  Haganna, to co napisałaś zamurowało mnie- naprawdę nie mogłabyś spojrzeć na
                  dziecko gdyby poród był bolesny? Jesteś może jedynaczką?- nie pytam złośliwie,
                  po prostu inne wytłumaczenie nie przychodzi mi do głowy, nie potepiam Cie tylko
                  nie mogę zrozumieć.
                • haganna Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 16.11.05, 16:14
                  Nie jestem jedynaczką (hmmm, skąd te bzdurne teorie n/t jedynactwa).
                  Nie jestem też "innymi kobietami, które rodzą w mękach". Jestem sobą, ze swoimi
                  odczuciami i emocjami.
                  Nie jestem matką-polką, nie gugam nad wózkami, nie robię maślanych oczu i nie
                  seplenię do dzieci. Nie mieszczę się w stereotypie macierzyństwa, ba - uważam
                  go za mocno szkodliwy, dla kobiet właśnie.
                  Mało mnie odbchodzą teorie niektórych mam i lekarzy, jakoby widok
                  dziecka "wynagradzał" koszmar zwany porodem. Nie wynagradza. Nic nie dzieje się
                  jak za naciśnięciem magicznego guzika, machnięciem czarodziejskiej różdżki.
                  Na pewno przebieg porodu miałby (ma ;)) wpływ na mój stosunek do dziecka, czy
                  się to komuś podoba, czy nie i czy się do tego przyznaje, czy też nie.
                  Takie mam odczucia i mam do nich prawo. I nikt nie ma prawa mnie potępiać!
                  • mala.ela Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 17.11.05, 08:32
                    nikt cię ni epotępia (każda z poprzedniczek to zaznaczyła)

                    > widok
                    > dziecka "wynagradzał" koszmar zwany porodem. Nie wynagradza. Nic nie dzieje
                    > się jak za naciśnięciem magicznego guzika, machnięciem czarodziejskiej różdżki
                    nie zgadzam sie z tobą :-) u mnie to nie była tylko teoria, to była prawda :-)
                    jak miałam małą na brzuchu to było mi wszystko jedno o tam jeszcze ze mną
                    robią, wszystko przestało juz bolec
                    --
                    Monisia jest z nami od 17 października :-)))
                  • konopielka80 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 17.11.05, 09:01
                    Zgadzam się z Haganną. Oczywiście dziecko nie jest niczemu winne..ale trzeba zrozumiec kobiete, która wymordowana po porodzie nie chce widzieć dziecka...Po tym co przeżyła , wszytsko jest mozliwe, ma prawo reagowac tak a nie inaczej. Poza tym kobieta nie jest maszynką do rodzenia, jest przede wszystkim człowiekiem i jej uczucia są tak samo ważne jak dziecka. Nie można stawiać zawsze dziecka "ponad" i wychodzić z założenia, że matka może sie męczyć, cierpieć a potem ma obowiazek "raz, dwa" wszystko zapomnieć i bezgranicznie cieszyć się dzieckiem. Kobieta ma prawo do swoich uczuć, ma prawo do depresji poporodowej....
                    • zabcia1970 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 21.11.05, 11:07
                      konopielka80 napisała:

                      > Zgadzam się z Haganną. Oczywiście dziecko nie jest niczemu winne..ale trzeba zr
                      > ozumiec kobiete, która wymordowana po porodzie nie chce widzieć dziecka...Po ty
                      > m co przeżyła , wszytsko jest mozliwe, ma prawo reagowac tak a nie inaczej. Poz
                      > a tym kobieta nie jest maszynką do rodzenia, jest przede wszystkim człowiekiem
                      > i jej uczucia są tak samo ważne jak dziecka. Nie można stawiać zawsze dziecka "
                      > ponad" i wychodzić z założenia, że matka może sie męczyć, cierpieć a potem ma o
                      > bowiazek "raz, dwa" wszystko zapomnieć i bezgranicznie cieszyć się dzieckiem.
                      > Kobieta ma prawo do swoich uczuć, ma prawo do depresji poporodowej....
                      DEPRESJA POPORODOWA pomyślał by kto teraz to ma swoją nazwę kiedyś kobiety
                      rodziły i nikt nie wyrzucał dzieci przez okno lub palił w piecu robią to osoby
                      które chcą coś ukryć jak coraz młodsze pokolenia rodzą dzieci 12 latka nie wie
                      co się z nią dzieje jest poprostu niedojrzła psychicznie i buch tragedia.
                      • haganna Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 21.11.05, 12:33
                        Zabciu1970 albo jesteś niedojrzała, albo naiwna.
                        Kiedyś po prostu o tym się głośno nie mówio.
                        Były rodzinne tajemnice.
                        Ile to razy słyszało się jak to kobiecina utopiła dziecko, bo była "w szoku". I
                        wcale nie musiała bym młoda i, jak to mówisz, niedojrzała psychicznie, żeby to
                        zrobić.
                        Ile to młodocianych matek było wysyłanych gdzieś daleko, żeby honoru rodziny
                        nie plamiły swoim stanem. Siedziała taka młoda przez całą ciążę z daleka od
                        rodziny, w ukryciu, rodziła i wracała jak gdyby nigdy nic w swoje strony
                        (oczywiście bez dziecka). Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał.
                        Teraz się o tym mówi, pomaga kobietom. Z pożytkiem dla nich i dla ich dzieci.
                  • agabro Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 17.11.05, 10:08
                    Zgzadzam się z Tobą! Nie rodziłam długo, ale bardzo mnie bolało i jak urodziłam
                    synka (którego nawiasem kocham ponad życie) to wcale o nim nie pomyślałam
                    tylko "dzięki Bogu że to koniec!". A wolałabym przyjąć go na tym świecie
                    bardziej świadomie i lepiej.
                  • samwieszkimjestem Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 17.11.05, 15:45
                    Brawo! Myślę tak samo jak Ty. Tzn., uważam , że poród ma wielki wpływ na
                    stosunek do dzecka we wczesnym okresie po porodzie. Drugą, równie istotną
                    kwestią jest kondycja matki po porodzie. Istotną dla niej dla dziecka. Czy
                    to "nieważne" że mnie ponacinali, że blizny ciągną, że bardzo boli siusianie,
                    chodzenie i siedzenie, podczas gdy muszę skakać dokoła dziecka 24h na dobę? A
                    ja chcę urodzić bez nacięć, stosując wiele ze znanych mi metod uelastyczniania
                    krocza (uelastycznianie to co innego niż rozciągane, moje Panie), w pozycji
                    pionowej ciała (bo po co mam rezygnować z pomocy grawitacji podczas schodzenia
                    dziecka), jak tylko lekarz pozwoli, to w domu i z własną położną. Osiągną to
                    przez rzetelne przygotowywane mojego organizmu do porodu. I zamierzam być we
                    wspaniałej kondycji po porodzie, aby móc z radością i ulgą, że już po
                    wszystkim, opiekować się moim dzieckiem. Bez żadnych poświęceń w stylu "szwy
                    mnie ciągną, ale to co, pochodzę z małym na rękach. To jakieś chore,
                    podświadome rozumowanie niektórych matek. Może nawet nieświadomie traktują to
                    (ból, rany, ciepnie ogólnie) jak "zapłatę" za zdrowie dziecka, kto wie? A ja
                    uważam, że poród to nie zapłata, tylko raczej furtka do byca matką. I zamierzam
                    przejść przez nią szybko, cało i zdrowo. Czego i Wam, drogie Panie, życzę.
                    Wszystko w Waszych rękach, i tylko w Waszych.
      • samwieszkimjestem Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 17.11.05, 15:51
        To dzięki endorfinom, hormonom szczęścia, które wydzieliły się u Ciebie pod
        wpływem widoku dziecka. Mają m.n. działanie uśmierzające ból. A więc widok
        własnego dziecka podziałał znieczulająco:-) Zwróć uwagę, że przy prawidłowo
        przebiegającym porodzie matka, która od razu dostanie dziecko na brzuch i będze
        ono tam leżeć 1-2h, będzie gorzej lub wcale pamiętać ból. A matka, od której
        dziecko zostanie wzięte, będzie ból lepiej pamiętać. Bo nie wydzieli się tyle
        endorfin, jak podczas fizycznego (brzuch) kontaktu z dzieckiem.
    • mal20 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 17.11.05, 10:21
      pierwsze dziecko urodziłam 5 lat temu i niestety tego bólu do końca zycia nie
      zapomnie, okropność!!!, rodziłam 4 godziny, drugie dziecko rodziłam 15 minut i
      też bolało, tylko krótko i mysle, że tyle bólu mi już wystarczy, tylko jeszcze
      musze do tego przekonać męża, który bardzo kocha dzieci
    • anaj75 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 18.11.05, 18:05
      Co człowiek, to inna historia i inna wrażliwość.
      Hmm, przy pierwszym porodzie (naturalny, w terminie, bez znieczulenia) ból tak
      mnie zaskoczył (miałam poczucie jakby coś mnie wbijało w ziemię i miażdżyło),
      że nawet widok bardzo oczekiwanego dziecka mi tego nie wymazał z pamięci.
      Oczekiwałam zalewu miłości (cóż - te wszystkie opowieści) a tu nie pojawiło się
      nic takiego, odczuwałam za to coś w rodzaju zaszokowania bólem i wysiłkiem oraz
      dystans wobec mojego maluszka. Pierwsze pozytywne uczucia wobec niego
      zauważyłam dopiero po około 2 miesiącach. Teraz oczywiście kocham go nad życie.
      Drugi poród był trochę inny, bo wywoływany od początku do końca oksytocyną, po
      odejściu wód, na 3,5 tygodnia przed terminem. Akurat wtedy byłam troche w
      szoku, że to już, miałam ochotę wstrzymać to wszystko z obawy o dziecko. Ból
      bez porównania był większy a postępy marne (6 godz.). Gdy zaczęłam tracić
      kontakt, poprosiłam o znieczulenie, co nie było wcześniej planowane. Od tego
      momentu 50 minut regularnego oddychania i maluch się wydostał na tę stronę
      brzucha. Poczucie szczęścia i miłość pojawiły się szybciej. Po kilku dniach
      doszłam do siebie.

      --
      Długie karmienie piersią
    • kubbik1 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 18.11.05, 20:30
      Witam
      Bol który ja czułam był mniej więcej taki jak podczas okresu tylko duzo silniejszy.
      Mnie nie bolały ani plecy ani nic innego tylko skurcze brzucha...sam moment
      porodu jest w zasadzie mało bolesny bolesne tylko skurcze parte.
      I ja powiem tak nie taki diabel straszny:)))
      Zyczę udanego rozwiązania i slicznego dzidziusia:))
      MAgda mama 2,5 letniej Majki
    • karolina988 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 20.11.05, 21:28
      W moim przypadku pierwszy poród byl bardzo bolesny ,ponieważ wody mi nie
      odeszLy i miałam wywołane.Przy drugim porodzie nie spodziewałam się że pojdzie
      tak gładko.Poród trwał ok 15 min,nie bałam się chociaż pierwszy był
      straszny.Bóle miałam takie jak przed miesiączką tylko że dużo mocniejsze,jak
      już dziecko wychodziło-ból stawał się coraz bardziej przyjemniejszy, taki że aż
      się uśmiechałam, kiedy położna powiedziała ze widać główkę wszystkie
      dolegliwości ustąpiły bo wtedy myśli się tylko o tym żeby szybciej zobaczyć to
      maleństwo.Póżniej to już taka ulga jak byś leżała na puchowych
      poduszkach...leczenie zęba kanałowo jest gorsze....
    • falafala Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 22.11.05, 15:07
      Dla mnie byl to bol jakby ktos sciskal brzuch pasami i kregoslup ciagnal w dol.
      Taki upierdliwy wznoszacy sie i opadajacy. Jak jest przerwa siedzisz i gadasz
      jak nadchodzi to swidruje w glowie i chcesz sie go pozbyc jak uprzykszonej osy.
      Pomaga ruch plecow pomaga zmiana pozycji, chodzenie, lezenie w tym momencie bylo
      nieznosne. Skorcze parte nie "bolaly" za to bylo okropne wrazenie jakby ktos cie
      wyrywal od srodka z gory na dol, nie ma nad tym wladzy tylko wspolpraca
      (jednoczesne parcie) wraz ze skorczami przynosi ulge. Nad skorczami w pierwszej
      fazie mialam jakas "wladze" nad partymi nie ma mowy. Jak zbliza sie moment
      wyjscia dziecka to tak dziwnie ci biodra drgaja, rozwiernia sie nie czuje tylko
      nagle ciepla gowke miedzy nogami. Porod to nic milego, ale tez dla mnie bez
      zadnych traum. Nie boje sie porodu jezeli mam miec takie same skorcze jak
      poprzednio.
      • izula75 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 22.11.05, 16:16
        Ja moze nie powinnam sie wtrącac bo rodziłam przez cc ale zgodzę się z
        dziewczynami które pisały ze gdy zobaczy sie dziecko zapominasz o bólu ( a u
        mnie bolało po cc cholernie!! Jak by mi ktos kwas wylewał na ranę). I ani przez
        chwilę nie pomyslałam ze to wina mojego dziecka i że nie chcę go widzieć. Moja
        rana bolała przez dwa miesiace i jeszcze do tej pory mi sie zdarza że cos
        ukłuje ale kocham moją córcie nad zycie!!
        Zazdroszczę tylko wam-kobietom które rodziły sn że nie wiem co to jest
        prawdziwy poród. Moze za drugim razem sie uda...
        Pozdrawiam i zyczę wspaniałych doznań :)

        --
        Nasz skarb - Oliwia ur. 21.07.2005

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30758018
          • margotka28 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 23.11.05, 12:33
            Ja jestem mamą bliźniąt. Rodziłam naturalnie od 23 wieczorem do 15.20 dnia
            następnego. Około 3 rano dostałam ZO, które spowodowało zatrzymanie akcji
            porodowej. Od 7 rano rodziłam bez zniezculenia i myślałam, że się wścieknę.
            Bolało strasznie, rozwarcie się nie zwiększało. Dostałam w końcu oksytocynę
            (wcale bardziej nie boli) i jakoś dotrwałam do końca. Bóle parte mnie
            nie "bolały" w porównaniu do rozwierania się szyjki. Nagle poczułam wielką moc
            i nawet na widok nożyczek (byłam nacinana) nie spanikowałam. Po porodzie
            odczułam wielką ulgę i kiedy upewniłam się, że z dziećmi wszystko dobrze miałam
            ochotę spać.
            Reasumując: ból jest okropny, rozdzierający, boli brzuch, krzyż, a później to
            już całe ciało (ja miałam drgawki z bólu). Prawdą jest to, że o porodzie
            się "zapomina". Gdyby nie to, żadna kobieta nie zdecydowałaby się na kolejne
            dziecko.
          • izula75 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 23.11.05, 13:25
            Moje wnioski na podstawie Twojej wypowiedzi która ewidentnie wskazuje że ból
            spowodowało dziecko a więc jest ono winne.Cytuję:
            "Dla mnie ważne było to, jaki był ten poród i
            wierz mi, gdyby był paskudny po prostu nie mogłabym spojrzeć na dziecko" - to
            są Twoje słowa.
            I pozwolisz że Cię wyprowadzę z błędu-czuję problem, który Ty masz ze sobą i
            współczuję.

            --
            Nasz skarb - Oliwia ur. 21.07.2005

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30758018
            • haganna Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 23.11.05, 17:06
              Izulo, kochanie. Czytaj ze zrozumieniem, dobrze! Twoje wnioski to
              nadinterpretacja i mniemam, że to raczej ty masz problem.
              Czy nie sądzisz, że po prostu nie mogłabym cieszyć się dzieckiem, gdyby poród
              był paskudny i to, że nie był on bezproblemowy zakłóciłoby tworzenie się więzi
              między mną a dzieckiem. Ufff, niektórym to trzeba łopatologicznie, bo
              inteligencji bozia poskąpiła.
              Nie masz mi czego współczuć, kochana. Ba, możesz mi pozazdrościć kondycji po
              porodzie - tej fizycznej i tej psychicznej. W każdym razie lekarze w szpitalu
              byli w lekkim szoku ;).
              • izula75 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 24.11.05, 12:16
                haganna - Jezeli Twoim zamiarem jest obrażanie ludzi to myslę że zabłądziłas,
                bo to forum dotyczy porodu - czyli czegoś pięknego!a nie sposobu na wyżycie się.
                Widzę że masz cięty język nie tylko tutaj w tym temacie i wysmiewasz inne
                dziwczyny piszące o swoich problemach. Moze wyżywaj się w domu a nie na nas.
                ps. I nie jestem Twoim kochaniem
                --
                Nasz skarb - Oliwia ur. 21.07.2005

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30758018
                • haganna Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 24.11.05, 22:52
                  Nie jest moim zamiarem obrażanie innych ludzi, ale sorry, wkurzają mnie
                  histeryczki, które czytając dorabiają sobie historyjkę według swoich wyobrażeń
                  o świecie i wkładają w usta forumowiczek słowa i intencje cokolwiek
                  przeinaczone (to się nazywa myślenie życzeniowe, czy jakoś tak...).
                  Forum jest "miejscem" publicznym i każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania.
                  Kontekst twojej opinii dotyczył rzekomo mojej wypowiedzi, jednakże jego
                  interpretacja była błędna. Nie wiem, czy jesteś naiwna, czy pojmujesz świat
                  stereotypowo, czarno-biało - to już twoja sprawa. Niemniej jednak - jeżeli ktoś
                  przekłamuje moją wypowiedź, to będę taką osobę poprawiać!
                  Ciekawi mnie też twój wniosek, jakobym wyśmiewała inne osoby...
                  Faktem jest, że to, co myślę wyrażam w sposób jednoznaczny - bez "zdaje mi
                  się", "chyba", "może". Niemniej jednak rzadko zdarza mi się kogoś wyśmiać - w
                  twoim przypadku, sorry, ale nie mogłam się powstrzymać...
    • dorota1011 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 23.11.05, 20:38
      a ja miałam bóle tylko krzyżowe...do końca życia tego nie zapomnę...teraz też
      jestem w ciąży i jeśli będę miała takie same bóle to od razu proszę o cc. ja na
      dziecko nie mogłam patrzeć bo byłam w szoku. na taki ból nie byłam
      przygotowana. ból zęba to pestka!
    • milamala Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 06.09.17, 17:51
      twoje pytania wcale nie sa smieszne i choc watek sprzed wielu lat to ciagle aktualny. Bol jest chyba rozny, nawet u jednej kobiety kazdy porod moze byc inny. U mnie byl bol tak obezwladniajacy, ze czulam jakbym sie cala rozpadala, bol byl tak ogromny, ze odlecialam, przestalam slyszec, widziec, reagowac, gdyby nie znieczulenie, to skonczyloby sie cesarka. Dla nie to bylo cos gorszego niz jakikolwiek bol np. podczas lamania kosci.
    • joasiamama00 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 31.10.17, 10:55
      Rzeczywiście tak jak pisza dziewczyny bol jest straszny, jednak ja ponad 5 miesiecy po porodzie o tym bolu juz nie pamietam, serio zapomina sie, choc nie wiedziadzialam jak mozna zapomniec o bolu... jedyne co pamietam to bezsilnosc bo rodzilam 22 godz... i ze zmeczenia i z wykonczenia bolem nie mialam sil na parcie wiec to wspominam najgorzej, przy zyciu trzymala mnie polozna od ktorej od godziny chyba slyszalam ze jeszcze jedno porzadne parcie i urodze, i tak w kolko mi powtarzala :)
      teraz z biegiem czasu mysle sobie ze ze kolejne dziecko tez chce rodzic sn :)
    • szynka-bursztynka Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 13.12.17, 09:42
      Ja miałam dwa porównywalne doświadczenia pred samym porodem w skali bólu:

      1. Skurcze szyjki macicy po 'wypalaniu' chemicznym nadżerki (poród bolał mniej)
      2. Masaż szyjki podczas badania 2 dni przed porodem wykonany przez lekarkę i położną. (bardziej nieprzyjemne)
      3. Ból brzucha podczas ostrego zatrucia pokarmowego z biegunką lub osttej reakcji alegricznej pokarmowej ( dokładnie takie same skurcze i skala bólu - na początku porodu pomyliłam objawy z alwrią na biały żurek 😊 rodziłam w poniedziałek wielkanocny 😆)
    • mar.lena89 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 07.05.19, 13:34
      Z autopsji i rozmów z moją mamą, koleżankami po porodzie stwierdzam, że to jest bardzo indywidualne. Każda z nas odczuwa to inaczej. U mnie bardzo pomógł przy porodzie żel Gynotal, który pomaga "gładko" przyjść dzidziusiowi na świat. Ja poczułam się po nim dużo bezpieczniej. Nie wiem jakby było bez niego, ale poczułam dużo komfort dzięki zastosowaniu przez położną.
      • stokrotka71 Re: Jaki to jest ból przy porodzie? 29.05.19, 13:58
        prawdą jest to wszystko co zostało napisane do tej pory. Rodziłam cztery razy, kazdy poród był inny w odczuwaniu bólu,przy pierwszym najmniej bólu i nieprzyjemnych doznań, przy drugim( na leząco) czułam tuż przed partymi ze wiecej nie zniosę , przy trzecim(rodziłam w kucki-poród domowy)- czułam się jak dzikie zwierzę w lesie, tylko ja i bół cały świat zniknął, jakis taki pierwotny dziki stan - nic mnie nie interesowało nie wiem co się działo w w pokoju w którym byłam,, trochę wyłam jak wilk:)- nie umiałam tego powstrzymać ale wycie pomagało-nie do opanowania uczucie, przy czwartym- (poród na kolanach)- ból rozdzierał mnie na pół- myślałam ze umieram, ze to koniec :) główka pokazała się i cofnęła podobno- niekończacy się stan...wg mnie(dziecko ważyło 4400) .Mozna przeżyć wszystko. Lepiej się nie nastawiać, bo za każdym razem jest inaczej , nie zależnie który to z kolei poród.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka