Dodaj do ulubionych

Poród w Koperniku - ŁÓDŹ

26.01.06, 10:47

Czy jest na forum jakas mamusia która rodziła w koperniku w lodzi? albo
słyszala cos o tym szpitalu?.Jestem ciekawa jakie tam panuja zwyczaje i czy
wszystko jest ok bo wszystkie piszecie ciagle o CZMP a ja nie chce tam rodzic
ani w Rydygierze tu mam blisko i tu pracuje moj lekarz prowadzacy ale nic nie
wiem o poloznych, pielegniarkach itd. Jezeli cos wiecie albo doswiadczyłyscie
to napiszcie prosze dorogie paniesmile
Obserwuj wątek
    • aneta1004 Re: Poród w Koperniku - ŁÓDŹ 01.02.06, 13:42
      miałam termin na 15 grudnia i tez chciałam rodzic w tym szpitalu ale życie
      napisało inny scenariusz 2 grudnia wyjecham do Warszawy i tam się wszystko
      zaczęło.Urodziłam śliczną córeczkę w szpitalu na karowej poród wspominam bardzo
      dobrze a dlatego odpisuje na twój post że ja też zbierałam informacje na temat
      tego szpitala i na ich podstawie podjęłam decyzje o jego wyborze- mały kameralny
      odzział -oglądałam osobiście-personel miły i z rozmowy bardzo kompetentny.
      opinie ciężarnych które wtedy spotkałm były równiż pozytywne. Radzę Ci pooglądać
      kilka oddziałow w łodzi i wtedy dokonać wyboru pozdrawiam
      • rubi21 Re: Poród w Koperniku - ŁÓDŹ 01.02.06, 18:18
        Było sporo wypowiedzi na temat Kopernika, wystarczy wpisac nazwe szpitala w
        wyszukiwarkę.
        Jeśli chodzi o położne w Rydygierze to akurat wszystkie są dobre, a
        pielęgniarki po porodzie są dobre w pielęgnacji dzieci, pomagają przy zastojach
        pokarmu, nie wiem czy konieczne jest cos wiecej. Ja w kazdym razie rodziłam w
        Rydygierze raz i jestem zadowolona.
        • rubi21 link 01.02.06, 18:19
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=31990963&a=31990963
          • ewcialinka KOpernik-nigdy w zyciu 04.02.06, 11:57
            powiem jedno przed porodem opieka extra połozne przychodziłi pytały sie jak sie
            czujemy pielęgniarki tym bardziej ale po porodzie tragedia chodzi mi głównie o
            te wstrętne baby które sie opiekaowały dziećmi.mój mąz zrobił tam awanture bo:
            jak te krwoy myslały że śpimy to wyzywały dzieci "co ci sie tak świnio
            ulało" "czego sie bachorze drzesz " mnie wyzwały od wyrodnej matki bo nie
            miałam pokarmu ( nie moja wina skoro przez 3 dni piłam tylko wode) ,
            przychodziły do nas zostawiały nam dzieci i powiedziały żeby im nie
            przeszkadzac bo maja dużo dzieci jak weszłam to piły kawe. nawet jak miałam
            szwy ściągane to synka miałam przy sobie bo one nie miały czasu go wziąśc a ja
            bałam się że by mi nie spadł bo po zdjeciu szwów nie mozna sie ruszać 30
            minut.długo by mozna wymieniąc ogólnie cały czas nam gadały" no panienki
            skończyła sie laba teraz będa obowoiążki" z taką ironia to mówiły jak do jakis
            15 latek.straszne
            ja tam płakałm przez nie.dodam że tez długo rodziłam .gdyby zrobili mi usg(
            byłam po terminie) to widac by było że dzidziuś jest owinięty pepowina!!! a oni
            to olali ,jeszcze 3 godzinki i mały by sie udusił!!!odradzam ten szpital
    • patryk39 Re: Poród w Koperniku - ŁÓDŹ 04.02.06, 12:49
      Ile ludzi tyle opini. Tak na prawde to nigdy nie jest tak że wszystko wszędzie
      będzie ok!!! Zawsze komuś się coś nie spodoba i czy to Kopernik czy Matka
      Polka. Jeszcze nie spotkałam się na forum z opinią, że w danym szpitalu wszyscy
      byli ze wszystkiego zadowoleni. Ja rodziłam w Koperniku.To było przed remontem.
      Zgadzam się położne ok, sympatyczne, pomocne. Po porodzie położne be...
      Ordynator tego oddziału ( tylko jemu ufam, żadnemu innemu lekarzowi już nigdy
      nie zaufam)na pierwszy rzut oka przeraża, ale dobry specjalista, niestety
      straszny żartowniś, a niektóre kobiety nie znają się na jego żartach. Ja wtedy
      też się nie znałam, ale to właściwie dzięki niemu nie urodziłam w 29 tygodniu
      ciąży. Ale nie to jest najistotniejsze. Ordynatorka od dzieci bardzo
      sympatyczna, mam pewne do lekarzy od dzieci zastrzeżenia ale to za dużo
      pisania. Długo się zastanawiałam będąc w drugiej ciąży czy ponownie rodzić w
      Koperniku, wybór w Łodzi szpitali niewielki. Zwiedziłam kilka z nich. Matka
      Polka odpada (lekarze liczą na dużą kasę), w Madurowiczu nie podobało mi się.
      Los chciał tak, że ciąże miałam martwą i musiałam usunąć. Pierwsza myśl jaka
      mnie naszła musi to być zrobione dobrze!!! Nikt inny tylko ordynator z
      Kopernika tego zabiegu nie spieprzy, za telefon do Rybińskiego i na drugi dzień
      już z byłam w tym Koperniku. Zmieniło się tam strasznie po remoncie, jest milej
      przytulniej,mały oddzialik, każdy lekarz zna dany przypadek, bo pacjentek mało.
      Dzieci są z mamami, ale położne się nimi zajmują(kąpią, przewijają). Teraz już
      jestem pewna na 100%, że nastepną ciąże będzie prowadził dr Rybiński i poród
      tylko w Koperniku.
      Naczytałam się o nim wątku jak to tylko liczy się kasa, ale mogę z ręką na
      sercu powiedzieć, że(miałam cesarkę)nie wziął odemnie ani grosza. W każdym
      szpitalu biorą kasę, wtedy lepiej na Ciebie patrzą, i nie wierzę w to ,że
      gdzieś tam jest szpitalik w którym nie liczy się kasa. Fakt może w Koperniku
      nie dają znieczulenia, ale ja uważam, że mają troche racji, bo przy
      znieczuleniu kobieta nie czuje bólu,mogą wystąpić powikłania i potwierdzam, że
      powinien przy tym być lekarz. Jedna dziewczyna bardzo ostro oceniła ordynatora
      Kopernika, bo chciał wziąść za znieczulenie.A tak na prawdę on tego nie
      ukrywał, ze to kosztuje, a inni biorą potajemnie. Gwiazdeczko jeśli ten temat
      nadal Cię interesuje i nie dokonałaś wyboru szpitala to zawsze możesz do mnie
      napisać na priv. Odpowiem na wszystkie pytania.A kto jest Twoim prowadzącym
      lekarzem?
      • aaniac Re: Poród w Koperniku - ŁÓDŹ 04.02.06, 16:06
        Witam!Ja też rodziłam w Koperniku 24.10.2005(miałam cc...)...Jeśli chcesz
        dowiedzieć się jak było, to zerknij na stronę Rodzić po ludzku(tak czy siak
        więcej tam nie będę rodzić...).W ogóle najlepiej poprzeglądaj stronę Rodzić po
        ludzku i odwiedź kilka oddziałów położniczych. Najlepiej nie sugerować się
        opiniami innych i samemu podjąć decyzję.A może poród w domu?Z dwojga złegowinkmoze
        takie rozwiązanie jest najlepsze?
        Pozdrawiam gorąco,buziaki!smile
      • patipomoz do patryk 39 16.02.06, 10:05
        przeczytałam twoją wypowiedź na temat Kopernika. to ja ostro oceniłam
        ordynatora, ale chyba zaszła pomyłka, bo facet z którym rozmawiałam nie nazywał
        się Rybiński na pewno. połozna go jednak przedstawiła jako ordynatora, może
        zastępca???????
        cieszę się, że bronisz szpitala i lekarza, do którego masz zaufanie, jednak nie
        jesteś do końca obiektywna, bo sytuacja którą opisałam była ordynarną próbą
        wymuszenia łapówy i dziwi mnie to, że bronisz i akceptujesz takie zachowanie.
        NIKT nie ukrywa, że znieczulenie kosztuje, ale w żadnym szpitalu poza
        Kopernikiem nie biora potajemnie!!! rodziłam w Rydygierze i zapłaciłam za
        znieczulenie "legalnie", wpłacając na konto szpitala i dostałam pokwitowanie.
        cały czas był przy mnie lekarz, a nawet dwóch i kosztowało to 300 zł a nie
        jedno zero więcej!!! podobne stawki są w innych szpitalach nie tylko w Łodzi, w
        Matce Polce zzo jest za darmo. anestezjolog ma obowiązek byc przy tobie, ale
        mnie towarzyszyła i wspierała jeszcze jedna a czasem dwie lekarki, żadna nie
        wołała pod stołem i nie mówiła, że jej czas kosztuje! poza tym pieniądze, które
        zapłaciłam poszły na szpital a nie do kieszeni pana doktora łapówkarza!!!!
        nie mogę się też zgodzić z tym co piszesz o samym zzo, bo to, że jeśli kobieta
        nie czuje bólu,mogą wystąpić powikłania jest bzdurą. powtarzasz opinię, którą
        przekazał mi opisany lekarz. znieczulone nie mogą być jedynie skurcze parte, bo
        kobieta nie wiedziałaby jak przeć. zzo nie można też podać za wcześnie.
        powikłania mogą się zdarzyć, jak przy każdym porodzie. jednak możliwość
        rodzenia nie zwijając się z bólu jest wspaniała. na Zachodzie rodzi tak 80%
        kobiet, w Matce Polce też większość! w Polsce skazuje się kobiety na
        cierpienie, gdyż nie każdą na zzo stać. poza tym w naszym kraju jest wciąż
        bardzo niska świadomość społeczna, dużo osób boi się zastrzyku w kręgosłup. ja
        rodziłam bez okrutnego bólu, przytulona do męża, myśląc o moim dziecku i tym
        jak pięknym przeżyciem jest poród, a nie krzycząc i modląc się o jego koniec. i
        polecam to każdej dziewczyne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka