Dodaj do ulubionych

nie chcę tego dziecka

16.07.07, 09:50
Mam 29 lat i jestem w 7 tygodniu ciąży. Jestem dwa lata po ślubie- mam w
miare stałą pracę- a w zasadzie 3 prace. Do tego uczę się i aktualnie buduje
z męzem dom.
Nie chce tego bachora.
Boję się porodu boję się odpowiedzialności- tego skazania na dożywocie.
Mąż? mąż wyjdzie do pracy bo przecież jest bardzo zajęty.
A ja będę musiała wyglądac jak maciora stękac przy porodzie a później biegac
i wycierać kilogramy kup.Poza tym to ja bede musiała płaszczyć się przed
pracodawcą że zachciało mi sie mieć fanaberię. I nie piszcie mi że mam swoje
prawa- jestem prawnikiem i wielokrotnie sama klęłam jak koleżanki nagle szły
na macierzyński.
Nie chcę tego.
Rodzina patrzy na mnie jak na dziwowowisko i wszyscy mnie nie rozumieją.
Co robić?
Wiem jestem niedojrzała- możecie sypać na mnie gromy- i tak już mam ochote
skończyć z tym wszystkim.
Obserwuj wątek
    • beta75 Re: nie chcę tego dziecka 16.07.07, 10:03
      Hej, mam nadzieje że zmienisz zdanie z czasem jak poczujesz że dziecko naprawdę
      jet.... pierwsze ruchy, pierwszy uśmiech.... Teraz jestes w szkou ale ciąża
      trwa 9 m-cy a nie tydzień abysmy mogły się oswoic z myślą że dziecko już jest.
      Nie oceniam ciebie, ale nie lubię takiego gadania czasami później można tego
      żałowąc. NAjważniejsze aby dziecko było zdrowe reszta nie ma znaczenia. Musisz
      dac sobie trochę czasu.
      • lukrecja34 Re: nie chcę tego dziecka 16.07.07, 11:46
        z tego co piszesz to nie jesteś ciemną,zacofaną babą ze wsi.nie rozumiem więc
        jednego-dlaczego do cholery nie zabezpieczyłaś się??jest taki wybór środków,że
        naprawdę nie powinnaś mieć z tym kłopotu.
        możesz oczywiście usunąć ciążę,tylko co dalej?
        możesz również oddać dziecko do adopcji tuż po urodzeniu.jakaś niepłodna para
        będzie cię za to błogosławić.
        możesz też iść do psychiatry bo tylko to mi się w stosunku do ciebie nasuwa.
        może jednak coś ci się przestawi?pokochasz to dziecko?kiedy poczujesz jego
        ruchy,położą ci je na brzuchu-może coś w tobie drgnie?
        w ciąży możesz wyglądać seksownie,urodzić możesz ze znieczuleniem,bezboleśnie
        lub zażyczyć sobie cesarkę.
        jest cała masa rozwiązań twojego problemu.mam nadzieję,że jakoś sobie poradzisz
      • lig-ea1 Re: nie chcę tego dziecka 21.10.07, 20:09
        Szanowna Pani rozumiem, iż można nie chcieć być mamą każda kobieta ma prawo
        decydować o tym. Chociaż z drugiej strony chciałabym wierzyć, iż Pani ton listu
        i podawane argumenty mają raczej odzwierciedlać Pani niezadowolenie z faktu, iż
        aktualnie Pani mamą już jest, niż to, że właśnie nie chce Pani zostać matką bo
        praca, kupy, itd., niestety nie mogę powiedzieć, iż ta argumentacja do mnie
        przemawia jest strasznie płytka! Ale jak pisałam ma Pani do tego prawo.
        Osobiście spotkałam się z tym, iż kobiety stawały często przed większymi
        dramatami - zagrożenie życia, zdrowia, zagrożenie degradacją społeczną. Ale nie
        mnie Panią sądzić. Jak faktycznie nie może Pani znieść faktu bycia mamą to po co
        siebie i przyszłe dziecko męczyć, jeżeli żadna argumentacja do pani nie przemówi
        proponuję usunąć ciążę jak najszybciej, kiedy jeszcze dziecko nie wygląda jak
        dziecko, a to niestety jest bardzo szybko. Leki można zamówić przez internet, im
        szybsza decyzja tym skuteczność większa lub udać się do lekarza, jak Pani dobrze
        popyta to się okaże, że wiadomo kto się tym zajmuje. Pomimo wszystko proszę się
        jeszcze nad tym zastanowić. Mogę napisać o sobie jestem tuż przed rozwiązaniem,
        poród może mojemu życiu zagrozić, przyszłość mnie przeraża, czasem myślę, że
        lepiej w ciąży było by nie być, ale jestem i większość ludzi ma dzieci i się z
        tego faktu cieszy, twierdzi, że bez dziecka to nie życie, do mnie ta
        argumentacja przemawia. Czyżby się wszyscy mylili. Proszę głęboko się
        zastanowić, decyzja jest trudna, jej konsekwencje tylko Pani będzie ponosić!!!!!
        Wiem, że są kobiety które nie chciały być matkami mimo to urodziły bo musiały
        lub z innych powodów i części z nich na pewno życie żle się nie ułożyło. Życzę
        podjęcia decyzji, której nigdy nie będzie Pani żałowała. Mam nadzieje, iż to nie
        strach jest tutaj doradcą.
        • lig-ea1 Re: nie chcę tego dziecka 21.10.07, 20:23
          Aha i proszę poczytać co czują kobiety po aborcji bo może się okazać, że mimo
          wszystko teraz czuje się Pani lepiej. Zresztą po co w ogóle Pani to pisała, nikt
          Pani nie przyklaśnie, każdy potępi, nawet ten co zrozumie Panią wie, że nie jest
          to dobre!!! Na prawdę choć Panią rozumiem, to nie chciałabym nigdy mieć z kimś
          takim do czynienia, ton Pani listu jest straszny. Czy nie można było tego
          napisać inaczej, aż się wiarę w ludzi traci. Zetknęłam się z takim problemem ale
          takie argumenty i tak podane słyszę pierwszy raz! To nie bachor to dziecko i ono
          nie winne, że pani go nie chce. I chyba faktycznie Ktoś kto tak mówi matką być
          nie powinien. Biedne było by to dziecko. Panią rozumiem, ale mi Pani nie żal
          niestety!
    • bubster Re: nie chcę tego dziecka 16.07.07, 12:00
      to forum nie jest dobre na pisanie takich maili
      zjedzą Cię żywcem za takie podejście, niezgodne z "jedynym słusznym"
      poza tym nie jest to też dobre forum na omawianie Twojego problemu - nikt Ci
      nie powie nic konstruktywnego

      zastanów się sama czego chcesz i co w związku z tym chcesz zrobić i porozmawiaj
      na ten temat z mężem
      • nero-ego Re: nie chcę tego dziecka 17.07.07, 02:22
        Witam! Zawsze możesz oddać dziecko do adopcji po porodzie, jeżeli do tego czasu nie zmienisz zdania. Ale myślę, ze jednak zmienisz, do końca ciąży jest jeszcze wiele czasu. Gdybyś jednak nie zmieniła, to na pewno zdajesz sobie sprawę z tego ile jest osób czekających na adopcję niemowlęcia, jeżeli Ty nie będziesz wstanie dać temu dziecku miłości, z pewnością zrobi to ktoś inny. Pozdrawiam...
    • ewa_janiuk Re: nie chcę tego dziecka 16.07.07, 12:45
      Sytuacja , w której Pani znalazła się najwyraźniej Panią zaskoczyła. Proponuję
      mozliwie jak najspokojniej podejść do opinii, gdzie które w jakikolwiek sposób
      oceniałyby Pani postępowanie. To nie jest takie oczywiste, że mając duże
      możliwości antykoncepcji zawsze można w pełni i do końca zaplanować posiadanie
      lub nie dzieci. Poza tym jest to już fakt dokonany i nie warto w tym momencie
      oglądać się za siebie. Nigdy nie ma takiej sytuacji by nie znaleźć jej
      rozwiązania. Jako prawnik wie Pani doskonale, że aborcja jest w naszym kraju
      zakazana, a z drugiej strony wie Pani także, że prawo to jest łamane. Pomimo
      bardzo dużej dawki emocji i czarnych myśli, jakie jawią się Pani rozważając o
      przyszłości odradzam podejmowania pochopnych decyzji. Miałam okazję z wieloma
      kobietami znajdującymi się w podobnej sytuacji mieć styczność. Wmiarę upływu
      czasu łatwiej o konstruktywne rozwiązania. Jeżeli to mozliwe to porszę o
      kontakt telefoniczny 606 790 535
      • gosiagr1 Re: nie chcę tego dziecka 16.07.07, 12:50
        bardzi Ci współczuje, nie ciąży tylko tego nie potrafisz jeszcze sie z niej
        cieszyc, czas wszystko naprawi. daj sobie czas zeby pokochac to dziecko. moze
        tak włansie miało byc, a moze to jedyne dziecko jakie bedziesz miała i to
        jedyna szansa dla Ciebie na macierzyństwo. ja dzis sie ciesze ze nie usunęłam
        pierwszego dziecka, a tez na poczatku byłam skołowana. teraz staram sie o
        kolejne i poroniłam i nie wiem czy to nie jedyne moje dziecko, a to co taka
        mała istotka daje jest nie do opisania, tego nie rozpatruje sie jako
        poświecenie tylko miłości.
        • asperula Re: nie chcę tego dziecka 16.07.07, 13:00
          nie chcę potępiać ani pochwalać.
          nie napisałaś jakie "były okoliczności zajścia". są wpadki i wpadki.
          trzeba się czuć odpowiedzialnym i nie dopuszczać do takich sytuacji jeżeli
          naprawdę nie chce się dziecka (nie masz 16 lat).

          jest tyle kobiet które chciałyby być na twoim miejscu. latami próbują zajść w
          ciążę.

          pamiętaj (niezależnie od tego jak to rozwiążesz), że kiedyś możesz zapragnąć
          dziecka ale może być za późno. a pracodawcy też są różni, może ten twój jest
          człowiekiem.

          mąż nie będzie unikać ale pomagać (przeważnie tak jest).
      • justyna_dabrowska Re: nie chcę tego dziecka 20.07.07, 22:20
        Bardzo się cieszę że napisała Pani o tym, co PAni czuje na naszym forum.
        Dowodzi to, że ma Pani do nas zaufanie. Pokazuje też jak bardzo jest PAni
        trudno teraz z tymi wszystkimi uczuciami które PAni w sobie nosi. Rozumie, że
        ma Pani ochote "z tym skonczyć" bo pewnie czuje się Pani w pułapce i nie widzi
        PAni innych rozwiązań. Wiele kobiet czuje się tak na początku, kiedy dowaiduja
        sie że są w ciązy - choć niewiele sie tak szczerze do tego przyznaje...
        Z tego, że PAni do nas napisała wnosze, że nie podjęła Pani jednak decyzji ...
        Gdyby miała PAni ochotę napisac więcej o sobie, zapraszam -
        justyna.dabrowska@agora.pl, psycholog, terapeuta, szefowa Dziecka

        pozdrawiam najserdeczniej
        JD
    • miacasa Re: nie chcę tego dziecka 16.07.07, 16:34
      Może i Ty odnajdziesz dobre strony macierzyństwa, zacznij od ciąży - czekają Cię
      piękne miesiące bycia pępkiem świata, mąż będzie nosił Cie na Rękach, pracodawcę
      będziesz miała w d...., otoczenie będzie widziało w Tobie tylko piękno a Ty
      zachwyt w jego oczach. Poród jest doświadczeniem poważnym, niekiedy trudnym
      (moim zdaniem ma nieco mistyczny charakter), ciało szybko wraca do formy sprzed
      ciąży, a dziecko jest częścią Ciebie i Twojego męża, kocha Cię miłością
      bezwarunkową, może i Ty będziesz w stanie dać mu miłość. No i dorośniesz, to też
      miewa swoje dobre strony. Jak zaczniesz głupoty myśleć wejdź na forum strata
      dziecka lub trudna ciąża, może przestaniesz się nad sobo roztkliwiać.
    • malfor Re: nie chcę tego dziecka 17.07.07, 10:16
      Miałam podobne myśli jak zaszłam w drugą ciążę, mój pierwszy syn skończy w tym
      roku 11 lat, w trakcie wychowywania pierwszego dziecka pracowałam, studiowałam i
      budowaliśmy z mężem dom, jak zamieszkaliśmy w nowym domu, stwierdziłam, że czas
      na odpoczynek, a tu niespodzianka okazało się, że jestem w ciąży i co?
      Oczywiście płacz i panika, że nie dam sobie rady itd.. Ale z czasem oswoiłam się
      z tą myślą, że będę ponownie mamą, urodziłam ślicznego synka i jestem
      najszczęśliwszą kobietą na świecie, jest taki mały i cudowny, że mogłabym
      godzinami siedzieć przy nim i patrzeć na jego malutką twarzyczkę, mój mąż ciągle
      mi powtarza, że jest bardzo szczęśliwy, dużo mi pomaga i oby taka atmosfera w
      moim domu trwała jak najdłużej, ponieważ dawno nie czułam się taka szczęśliwa.
    • sylwia338 Re: nie chcę tego dziecka 17.07.07, 12:33
      witam właśnie niechcący natknęłam się na twój post, moim największym marzeniem
      jest posiadanie dziecka, jeśli go nie chcesz prosze cię możesz go oddać do
      adopcji, byłabym najszczęśliwsza na świecie gdybym mogła je wziąć, mam stałą
      pracę, mieszkanie, niezłe dochody i serce pełne miłości odpisz proszę, jakiś
      kontakt zadzwonię.
    • efkamarchefka2 Re: nie chcę tego dziecka 17.07.07, 13:23
      Lidia, rozumiem Cie doskonale - zaszlam w ciaze na II roku studiow (dopiero
      wtedy dowiedzialam sie, ze NAPRAWDE moze dojsc do zaplodnienia bez stosunku,
      tylko przez petting). swiat mi sie zawalil - nie kochalam ojca dziecka (ktory w
      dodatku powiedzial, ze to nie jego, skoro nie spalismy ze soba, a potem
      zalatwil mi lekarza), nie mialam pieniedzy, domu, oparcia w rodzicach (moja
      matka od ponad roku mieszkala za granica), wiec nie moglam liczyc na ich pomoc,
      nie wiedzialam jak sobie poradzic, co ze studiami. to byl koszmar! nie
      zdecydowalam sie na aborcje. myslalam o tym, ze chyba nie umialabym z tym zyc,
      ale jednoczesnie prawie do konca ciazy mialam nadzieje, ze stanie sie cos i nie
      urodze tego dziecka, ze samoistnie przestanie gniezdzic sie w moim brzuchu. ale
      nic sie nie stalo, urodzilam. przez kilka pierwszych miesiecy nie umialam
      kochac mojej corki, bylam w depresji - opiekowalam sie nia bardzo, prawie nie
      spalam, bo ciagle sprawdzalam czy oddycha, czy nic sie nie stalo, ale mimo to
      nie umialam jej kochac. dzisiaj, po prawie 11 latach, nie wyobrazam sobie zycia
      bez niej. jest moim najwiekszym szczesciem. ale tylko ja wiem, jak trudno bylo -
      skonczyc studia, pogodzic je z nauka, potem z praca, ile problemow mialam i
      ciagle mam z jej ojcem, ktory ojcem wcale nie chcial byc, ale utrudniac mi
      zycie uwielbia.
      dlatego wkurzaja mnie rady w stylu:
      - masz 9 miesiecy, zeby oswoic sie z mysla i pokochac dziecko - gowno prawda!
      jak ktos nie chce dziecka, to wcale nie jest latwo je pokochac
      - urodz i oddaj do adopcji - nie wiem czy jakakolwiek kobieta dobrowolnie
      chcialaby byc traktowana jak inkubator. az dziwne, ze inna kobieta moze to
      pisac.
      - trzeba sie bylo zabezpieczyc, nie masz 16 lat - nie wszystkie zabezpieczenia
      dzialaja, jak ktos nie ma 16 lat, to o tym tez chyba powinien wiedziec
      - po co powiedzialas rodzinie - bo sobie nie radzi z ta cala sytuacja. gdyby
      dziewczyna byla totalnie zdecydowana, to zrobilaby zabieg i nie mowila o tym
      nikomu. jak widac szuka pomocy, wiec to chyba dobrze, prawda. oby rodzina mogla
      pomoc. ja nie moglam liczyc na moja.
      to bzdury, ze maz bedzie zachwycony - bo nie kazdy jest. ze pracodawca
      wyrozumialy - zaden z moich nie byl. ze wciazy jest cudownie - bo nie jest -
      poczynajac od mdlosci, ciaglego zmeczenia, wahan nastrojow, bolu kregoslupa,
      hemoroidow, deformacji figury, rozstepow, czesto duzej nadwagi, a na samym
      porodzie konczac. Lidia napisala, ze boi sie porodu. i slusznie. czytalam wiele
      wypowiedzi o tym, jakie to cudowne przezycie. dla mnie nie bylo - bolalo, bylam
      samotna matka, wiec nikt sie ze mna nie cackal. teraz jestem w kolejnej ciazy i
      chociaz ta przebiega inaczej, mam kochajacego meza, zrozumienie rodziny, to
      porodu i tak sie boje, bo wiem, ze boli, czasami bardzo.

      Lidia, nie poddawaj sie. przemysl dokladnie sytuacje, porozmawiaj z ludzmi,
      ktorym mozesz zaufac, na ktorych mozesz liczyc. moze to maz? moze psycholog?
      najwazniejsze, zebys decyzje podjela swiadomie i potem jej nie zalowala, bez
      wzgledu na to, jaka ona bedzie. to na pewno nie jest latwa sytuacja. nie
      zamierzam Cie zapewniac, ze bedzie dobrze, bo czasami nie jest i juz. pamietaj,
      ze wszystko zalezy od Ciebie - tylko Ty masz prawo decydowac o wlasnym zyciu.
      trzymam za Ciebie kciuki.
      pozdrawiam serdecznie.
      Efka
      • miacasa Re: nie chcę tego dziecka 17.07.07, 14:13
        Ewo, Twoje dramatycznie samotne macierzyństwo sprzed 11 lat to zupełnie inna
        sytuacja, ciężar jaki na Ciebie spadł nie da się z niczym porównać, autorka
        wątku ma 29 lat, męża, rodzinę, dobrą sytuację materialną i lokalową, jest
        wykształconą kobietą. Dziecko, które nosi nie może krzyknąć "Nie chcę tej
        maciory!" i przenieść się do bardziej przyjaznego brzucha. Brak pieniędzy w
        życiu nie kaleczy człowieka tak jak brak miłości, o czym wiedzą doskonale
        wychowankowie domów dziecka. Dla mnie człowiek dorosły = odpowiedzialny, w wieku
        30 lat pora już nieco okrzepnąć i nie roztkliwiać się zbytnio nad sobą.
          • miacasa Re: nie chcę tego dziecka 17.07.07, 15:30
            więc co Twoim zdaniem powinna zrobić kobieta, skoro niechcący spłodziła owego
            "bachora", który popsuje jej figurę, ograniczy wolność, być może opóźni awans w
            pracy, obniży standard wykończenia domu i na dodatek zmusi do stękania podczas
            porodu? co biedna powinna uczynić? wszak zmusić do miłości się nie da
            • anusia29 Re: nie chcę tego dziecka 18.07.07, 09:22
              Może np. iśc do psychologa. To jdna z wielu możliwości. Na pewno nie powinna
              czekać, że "jakoś samo się ułoży", albo , że w przeiągu 9 miesięcy poczuje sama
              z siebie miłośc do tej istotki... Świat jest pełen dzieci w grunice rzeczy
              znienawidzonych przez matki, ktore na nie przenoszą swe urazy. To matki
              zaborcze, matki hpochondrycznki, matki niepozwalające swym dzieciom wejśc w
              dorosłość. poczytaj o zespole Munchausen by Proxy. Zdarza się często gdy
              dziecko jest niechciane, kobieta je rodzi - a trzeba sobie najpierw
              uporządokwac życie, także w sferze emocji.
        • nero-ego Re: nie chcę tego dziecka 17.07.07, 15:36
          Nie rozumiem ,jak można pokochać własne dziecko "z czasem". Dziecko kocha się za to, że istnieje, to jest miłość bezwarunkowa i niepowtarzalna, a skoro efka pisze, że miłość do dziecka przyszła później ,to rozumiem ,że kocha swoje dziecko " za coś", że musiało sobie na tę miłość zasłużyć. Albo mamy tu do czynienia z osobami niezrównoważonymi psychicznie albo ..z całym szacunkiem..z bandą egoistek. Raczej skłaniam się ku temu pierwszemu. Pozdrawiam...nero
          • efkamarchefka2 Re: nie chcę tego dziecka 17.07.07, 17:16
            Nero - jesli zachodzisz w ciaze z mezczyzna, ktorego kochasz, nawet jesli
            wczesniej tej ciazy nie planowalas, zazwyczaj myslisz o dzieciach przynajmniej
            w jakiejs przyszlosci. jesli sytuacja jest krytyczna - brak odpowiedniego
            partnera, pieniedzy, oparcia w rodzinie czy chociazby przyjaciolach - trudno
            kochac dziecko, ktore po prostu rujnuje wszystko. ja mialam 21 lat, dla mnie
            bylo za wczesnie, nie dojrzalam do tego macierzynstwa wtedy. po latach mysle,
            ze bylam dobra matka, mimo, ze moja milosc do dziecka nie narodzila sie razem z
            nim. i nie chodzi tu o kochanie za cos, tylko powolne dojrzewanie do
            macierzynstwa, oswajanie sie z trudna sytuacja i samotne zdobywanie poczucia
            bezpieczenstwa i jako takiej stabilizacji dla siebie i dla dziecka. latwo jest
            kogos krytykowac, gdy sie samemu nie doswiadczylo trudnych sytuacji.
            sa kobiety, ktore w ogole nie chca miec dzieci. chcesz je potepiac i nazywac
            egoistkami? prosze bardzo. masz do tego prawo. tak, jak one maja prawo nie
            chciec miec dzieci. chciaz rownie dobrze mozna nazywac egoistkami kobiety,
            ktore rodza dzieci bo... tu sobie mozna wpisac cokolwiek - czuja sie samotne,
            chca miec kogos do kochania, boja sie samotnosci na starosc, byly jedynaczkami
            i zle sie z tym czuly, chca zwiazac meza ze soba, chca doswiadczyc
            macierzynstwa po prostu, nie wyobrazaja sobie zycia bez dziecka.
            kazdy ma prawo wyboru. to, ze nie rozumiesz innych, nie oznacza, ze ktos jest
            glupi, niezrownowazony psychicznie czy egoista.
    • nero-ego Re: nie chcę tego dziecka 17.07.07, 18:53
      Może jest w tym trochę racji, może tak było w Twoim przypadku, nie wiem, nie siedzę w Twojej głowie, ale osoba ,która napisała tego posta, wcale nie jest w takiej sytuacji, ona nie chce tego dziecka z czysto egoistycznych powodów i między innymi dlatego też, nikt nie ma prawa pisać jej, że nie powina pozwolić traktować się jak inkubator. Ale przecież ona sama się w to wpakowała, jest tyle rodzajów antykoncepcji a ona nie jest już małą dziewczynką. Nie byłaby żadnym cholernym inkubatorem" dla własnego dziecka, nawet jeżeli zdecydowałaby się je oddać do adopcji. Zawsze pozostawałaby matką, chociżby tylko biologiczną, ale matką! Pozdrawiam
      • efkamarchefka2 Re: nie chcę tego dziecka 17.07.07, 19:25
        zadna z nas nie wie jak to sie stalo, ze jest w ciazy, chociaz nie chciala.
        moze wlasnie srodki antykoncepcyjne zawiodly. jesli ona nie chce tego dziecka,
        to znaczy, ze nie chce byc matka, tym samym zmuszanie jej do noszenia dziecka
        przez 9 miesiecy we wlasnym brzuchu bedzie jej uprzedmiotowieniem. przestanie
        byc kobieta, soba - zostanie inkubatorem. nikt nie ma prawa zmuszac do tego
        kobiety.
        czy Ty naprawde myslisz, ze ona mialaby normalne zycie w tym kraju, gdyby
        zdecydowala sie donosic ciaze, a potem oddac dziecko do adopcji? juz po
        odpowiedziach na jej post widac jak malo tolerancyjnym narodem jestesmy.
        sasiedzi, wspolpracownicy, pewnie rodzina tez spaliliby ja na stosie jak
        czarownice.
        a przeciez ona napisala, bo sobie nie radzi. prosi o pomoc. nie jest zla, tylko
        zagubiona, bo gdyby byla, nikogo nie pytalaby o rade.
        • nero-ego Re: nie chcę tego dziecka 17.07.07, 22:18
          Musimy być odpowiedzialne za swoje czyny, nie przesadzaj kobieto, skoro decydujemy się na współżycie seksualne wyłącznie dla przyjemności, musimy być świadome konsekwencji. A dzieci poczęte w tym akcie "przez przypadek" nie są niczemu winne. Jak widać mamy całkowicie odmienne zdanie na ten temat. Pozdrawiam....nero
          • anusia29 Re: nie chcę tego dziecka 18.07.07, 09:27
            oczywiście, że nie są niczemu winne, ale:
            1. dlaczego dobro dziecka ma być czymś bardziej wartościowym niż dobro matki?
            2. jesli matka nie zaakceptuje dziecka, to z tej relcji nic nigdy dobrego nie
            będie - poczytaj jeden z postów mich wyżej. Także tu może być pomocny psycholog.
            Piszesz o miłosci bezwarunkowej dla dziecka. No właśnie. Niemniej ta miłośc się
            pojawia z czasem. Jesli ktoś pisze/mówi, że pokochał dziecko od prawie
            zapłodnienia, tę 'fasolkę' - to, niestety, pokochał i zafascynował się swoją
            miłoscią (milością własną) i uczucie to - jakkolwiek przyjmene dla kochajcego i
            podbudowujące ego - nie ma wiele wspólnego z miłoscią prawdziwą. Kotoś po
            prostu pokochal swoją miłośc do 'dziecka' nie zaś samo dziecko.
            • lidia78 Re: nie chcę tego dziecka 18.07.07, 11:22
              dziękuję za wszystkie posty. Przeczytałam je z uwagą. Nie wiem czy jest sens
              wchodzić w dyskusję- ale spróbuję- odków antykoncepcyjnych nie stosuję bo mam
              wadę serca- wpadliśmy bo po stresie związanym z egzaminami i zmianą klimatu
              (podróż służbowa) przesunął mi się okres.
              Bardzo dziękuję efcemarchewce i anusi 29 te posty były ważne dla mnie
              To nie jest tak że jestem niezrównoważona- ja po prostu się miotam- nie umiem
              objąć tej całej sytuacji.
              Napisałam ten post bo chciałam posłuchac innych- dokładnie sobie zdaję sprawe
              ile par nie może mieć dzieci- mimo że tego bardzo pragną.
              Ja to wszystko wiem- ale nie umiem się cieszyć z tego,to po prostu mnie
              przerasta.
              Odpowiedzialność? wiem co to odpowiedzialność- opiekuję sie chorą matką.
              Standard domu? wykańczany jest pokój dla dziecka... ale czemu ja wybierałam
              projekt z dodatkową sypialnią dla dziecka- a teraz jego nie chcę- nie wiem...

              Ostatnio przyjaciółka powiedziała mi mądre zdanie:
              "To dziecko wybiera sobie rodziców i przychodzi żeby ich czegoś nauczyć"
              Widać czas na mnie
              • joannka2 Re: nie chcę tego dziecka 18.07.07, 12:18
                Lidia78,
                trzymam za Ciebie kciuki.
                Ciąża to nie jest czas zrównoważonych emocji, więc Twoja reakcja może byc taka,
                a nie inna, również z tego powodu.
                Czekałam na moje pierwsze dziecko niecierpliwie, ale pokochałam je po 2-3 dniach
                od narodzin. Miłość macierzyńska nie jest wpisana w proces zapłodnienia. Syn ma
                obecnie 10 lat, a ja mam totalnego bzika na jego punkcie. Teraz spodziewam się
                córeczki - wymarzonej, wyczekanej, ale czasem zastanawiam się, czy uda mi się
                pokochać ją tak, jak syna.

                Masz mądrą przyjaciółkę. Nie stanie Ci się krzywda. Powodzenia!
              • lukrecja34 Re: nie chcę tego dziecka 18.07.07, 13:11
                powiem tak-mam wrażenie,że oba te posty-pierwszy i ostatni-napisały dwie różne
                osoby.pierwszy niedojrzała,zapatrzona w siebie egoistka,drugi mądra ale
                zagubiona,normalna kobieta.i z tym drugim postem się zgadzam.
                wątpliwości na początku ciąży ma chyba każda kobieta.mam wrażenie,że im bardziej
                chce tym wątpliwości więcej.dobrze,że zdajesz sobie z tego sprawę.na twoim
                miejscu poszukałabym jednak pomocy u psychologa.życzę ci,żebyś spełniła się jako
                matka bo nic się temu nie równa,żadne pieniądze,wykształcenie,podróże(jakkolwiek
                kiczowato to brzmi).zresztą wszystko można ze sobą pogodzić
                • efkamarchefka2 Re: nie chcę tego dziecka 18.07.07, 14:02
                  Lidia,
                  zycze Ci, zeby wszystko sie poukladalo jak najlepiej, bez wzgledu na to, jaka
                  decyzje podejmiesz. to Twoje zycie i to Ty bedziesz musiala je dalej przezyc.
                  ja, jak juz pisalam, nie wyobrazam sobie zycia bez mojego dziecka. nigdy, ani
                  przez chwile, nie zalowalam, ze je urodzilam, chociaz okres ciazy byl dla mnie
                  koszmarem. teraz, przy drugiej ciazy, jest zupelnie inaczej - ciaza
                  zaplanowana, cieszymy sie wszyscy i czekamy na kochane malenstwo. i tylko
                  czasami przykro mi, ze za pierwszym razem bylo inaczej. no, ale tego nie moge
                  zmienic.
                  na pewno wszystko bedzie dobrze. trzymam kciuki.
                  pozdrawiam cieplo. Efka
                • miacasa Re: nie chcę tego dziecka 18.07.07, 16:10
                  Zdecydowanie ton obu listów jest różny.....
                  Życzę Ci Lidio z całego serca byś odnalazła się w tym, co Cię spotkało, cieszę
                  się, że przestałaś wyzywać Siebie i dziecko bo oboje zasługujecie na szacunek.
                  Dzieci są tylko gośćmi w naszym życiu, są z nami krótko, warto cieszyć się z
                  tych lat. Pozdrawiam
              • pacsirta Re: nie chcę tego dziecka 18.07.07, 21:49
                Jako wykształcona osoba powinnaś wiedzieć, że "kalendarzyk małżeński" nie jest
                metodą antykoncepcyjną XXI wieku. Istnieje natomiast szeroko wykpiwane NPR
                (naturalne planowanie rodziny) czyli samoobserwacja (temperatura, śluz, szyjka
                macicy), które przy skrupulatnym stosowaniu da Ci na tyle informacji o Twoim
                organiźmie, że będziesz w stanie bez większego wysiłku wiedzieć, czy jesteś
                aktualnie płodna czy nie. Ale to rada raczej na przyszłość.
                Na razie życzę Ci, żebyś dojrzała do macierzyństwa i mogła cieszyć się swoim
                szczęściem razem z mężem.
              • bozenka78 Re: nie chcę tego dziecka 19.07.07, 21:09
                Lidio, przeczytałam, co napisałaś i mam takie nieodparte wrażenie, że ty nie
                boisz się wcale tej ciąży i tego dziecka, ale stereotypów związanych z
                macierzyństwem.
                A macierzyństwo każdej z nas jest inne. Jeśli dla Ciebie oznacza ono dożywocie,
                zamknięcie w domu i nieustanne siedzenie w kupach, to faktycznie jest to obraz
                przerażający i mnie samą też by przestraszył. To jest taki bardzo polski
                cierpiętniczy model, na który wcale a wcale nie musisz być skazana.
                To Ty decydujesz o tym, jaki model macierzyństwa wybierzesz.
                Ja kocham mojego synka nad życie. Ale nigdy nie zakładałam możliwości rezygnacji
                z pracy czy własnych rozrywek. Uwielbiam spędzać czas z dzieckiem, głównie
                dlatego, że nie muszę tego robić 24h/dobę. Co ciekawe, przed urodzeniem syna,
                dzieci nie cierpiałam, nie bawiły mnie wcale i nie rozczulały ani trochę. Ale z
                własnym dzieckiem jest inaczej :)
                Jesteś prawnikiem, więc na pewno stać Cię na nianię. Masz 3 prace, co dowodzi
                tego, że jesteś niezła w organizacji czasu, a to się przyda :) Matką Polką nie
                będziesz, nie oszukujmy się. Ale możesz być całkiem niezłą mamą dla swojego
                dziecka i jeszcze przy okazji możesz mieć z tego kupę frajdy.
                Ja chciałam zawsze spróbować w życiu wszystkiego i dla mnie nie mieć nigdy
                dziecka, to trochę tak jak nigdy nie pracować albo nie mieć żadnych przyjaciół.
                Powodzenia życzę :)
    • baska121 niechciane najbardziej lubiane 19.07.07, 06:37
      Rozumiam co czujesz i boisz sie .Ja kiedy zaszlam w ciaze w wieku 44 lat czulam
      ze swiat mi sie zawalil .Mialam 4 odchowanych dzieci i nagle takie male .Pytalam
      siebie jak sobie poradze ? moze bedzie chore itp .wszystko skonczylo sie
      pomysnie .Urodzilam zdrowe dziecko i ja nie wiem z kad zdobylam sily zeby je
      wychowywac .W trakcie wychowywania dzieci budowalismy dom ja skonczylam studia
      ,pracowalam i wcale nie chodzilam taka jak piszesz .Ciaza to najpiekniejszy
      okres w zyciu a porod wcale nie jest taki straszny jak mamy swiadomosc ze
      rodzimy nowe zycie .Sprobuj popatrzec na to z innej strony .Czy to dziciatko nie
      zasluguje na to aby zyc ?.Gdyby Twoja mama tak myslala pewnie by Cie nie bylo
      .Moze to dziecko poda ci szklanke herbaty gdy bedziesz chora zaopiekuje sie Toba
      i powie Mamusiu ja Cie tak bardzo kocham .Pomysl o tych dobrych aspektach ciazy
      i dziecka ,zostawisz na ziemi po sobie potomka .Czyz to nie wspaniale ?
      Pozdrawiam Cie i zycze wszystkiego dobrego
      • justyna_dabrowska Re: wszystko się ułoży 21.07.07, 21:13
        Bardzo się cieszę że napisała Pani o tym, co PAni czuje na naszym forum.
        Dowodzi to, że ma Pani do nas zaufanie. Pokazuje też jak bardzo jest PAni
        trudno teraz z tymi wszystkimi uczuciami które PAni w sobie nosi. Rozumie, że
        ma Pani ochote "z tym skonczyć" bo pewnie czuje się Pani w pułapce i nie widzi
        PAni innych rozwiązań. Wiele kobiet czuje się tak na początku, kiedy dowaiduja
        sie że są w ciązy - choć niewiele sie tak szczerze do tego przyznaje...
        Z tego, że PAni do nas napisała wnosze, że nie podjęła Pani jednak decyzji ...
        Gdyby miała PAni ochotę napisac więcej o sobie, zapraszam -
        justyna.dabrowska@agora.pl, psycholog, terapeuta, szefowa Dziecka

        pozdrawiam najserdeczniej
        JD

    • deodyma Re: nie chcę tego dziecka 21.07.07, 21:32
      skoro nie chceez tego" bachora" to moze pomysl o tym, by oddac je do adopcji?
      znam kilka rodzin, ktore bardzo pragna dziecka, niestety nie moga miec i nie
      beda. nie wszystkie kobiety w ciazy wygladaja, jak maciory. nie dziwie sie, ze
      nikt nie jest w stanie Cie zrozumiec. rzeczywiscie, jestes dziwna.
      • malgosiek2 Re: nie chcę tego dziecka 21.07.07, 22:23
        Nie mnie Ciebie oceniać:)
        Ale napiszę coś takiego...
        Jak pracowałam kilka lat temu na pat.ciązy trafiła do nas pacjentka z ciążą
        trojaczą.
        Ciąża również bardzo niechciana i z zaskoczenia.
        Owa pacjentka miała już 17 letnią córkę.
        Od ok.10 lat nie miesiączkowała i nie leczyła się u gin.z tego powodu co jej
        odpowiadało,gdyż ma męża marynarza i razem pływali sobie na statkach.
        Po niej było więcej widać,że z trudem pogodziła się z tą sytuacją.
        Mąż znacznie gorzej to wszystko znosił.
        W końcu urodziła 2 chłopców i 1 dziewczynkę.
        Po 2 latach spotkałam ją na mieście i co się okazało...?
        Że teraz świata poza tymi dziećmi nie widzą:)
        Zakochani w nich przeokropnie,no i dzieciaki ma sie rozumieć rozpieszczone są.
        Cała rodzina w końcu wyglądała na szczęśliwą.
        Morał z histroii sama sobie wyciągniesz:)
        Pzdr.Gosia
        • agatja Re: nie chcę tego dziecka 21.07.07, 23:05
          Powiem tak, tez jestem b zapracowana, tez budujemy dom, maz tez chodzi do pracy

          jestem zmeczona, ale rano jak wstane, Mala budzi mnie ok 6 rano, i czy jest
          ciemno, czy leje, czy jest piekne slonce zawsze wita mnie takim usmiechem i
          wyciagnietymi ze szczescia lapkami
          uwierz mi ze mija zmeczenie i wszystkie inne uczucia

          czujesz tylko milosc i zachwyt jak patrzysz na cos tak slodkiegp
    • asiag51 Re: nie chcę tego dziecka 22.10.07, 01:06
      rozumiem.
      z perspektywy czasu powiem:hormony!!!
      jak zaszłam w pierwszą ciążę (planowaną) przeżywałam to samo!!!teraz
      prawdopodobnie znowu jestem w ciąży (i chociaż bardzo chciałam to znowu jestem
      przerażona!!!aż boję się sprawdzić czy mam rację- ale to szaleństwo hormonów
      mówi samo za siebie.)powiem jedno- kocham moja córcię ponad życie i mam nadzieję
      że kolejne też będzie zdrowe. Dlatego rozumiem Lidię. Dziewczyny nie
      "linczujcie" jej".Przypomnijcie sobie jak było na początku ciąży- ta huśtawka
      nastrojów i pytanie "czy dam radę?"
      A ty Lidio mam nadzieję że nie zrobisz nic głupiego.
      • noemip Re: nie chcę tego dziecka 30.10.07, 21:38
        Tez mialam tak jak asiag
        i to nie tylko na poczatku ciazy, ale nawet w III trymestrze!
        W drugiej ciazy musialam nawet pojsc do psychiatry. Balam sie tego,
        ze drugie dziecko tez bedzie mialo problemy zdrowotne, balam sie o
        swoje zdrowie i tego, ze przestalam byc atrakcyjna dla meza. Bylo
        potwornie. Mialam tez inne uczucia, takie, ktore dzis wydaja mi sie
        smieszne. Na szczescie dzieciak jak dotad zdrowy, a ja sie bardzo
        ciesze z tego macierzynstwa.
        Czuje jakas wspolnote z Toba tez dlatego, ze moja mama tez zaszla w
        ciaze po operacji serca (stosowala spirale)... ale musiala usunac
        ciaze ze wzgledow zdrowotnych. Nie byla jakas Beretta Molla czy jak
        jej tam - i dobrze, nie chcialabym byc sierota... I dlatego, ze w
        mojej rodzinie byla taka historia, to noz mi sie w kieszeni
        otwiera, gdy slysze, jak sie potepia kobiety, ktore stoja przed
        trudnym wyborem...
    • korlewna Re: nie chcę tego dziecka 02.11.07, 13:06
      Lidko... moim zdaniem rozmowy z psychologiem i postepowanie zgodnie
      z radami serdecznych ludzi (typu "przekonasz sie", "pokochasz, jak
      sie urodzi") nie mają sensu...
      Ja na Twoim miejscu zdecydowałabym sie albo na aborcję, albo na
      oddanie dziecka do adopcji... Oba rozwiązania maja i plusy (o ile
      wogóle o jakichkolwiek plusach mozna tu mowic) i minusy...

      Ja na pewno nie do końca jestem w stanie Cię zrozumiec, bo sama
      marzyłam o dziecku (a o drugim marze nadal), musiałam o nie
      walczyć... ale masz prawo do własnego zdania, własnych uczuć i
      odczuć i nikt nie ma prawa Cię przekonywać do swoich poglądów,
      zwłaszcza, jeśli nie są zgodne z Twoimi...
      Przed Tobą bardzo trudny wybór, masz 3 wyjścia...a które
      wybierzesz... musisz sama zdecydować.
      Pozdrawiam
    • virtualia78 Re: nie chcę tego dziecka 03.11.07, 18:33
      tez tak mialam teraz mam 3mc maluszka, niedlugo wyjde za maz ( troche nie ta kolejnosc) a od 2 tygodni mieszkam w Szwecji. Sie narobilo ostatnimi czasy :) bedzie dobrze. ps.nawet nasz Rottwailer pokochal malucha
    • virtualia78 Re: nie chcę tego dziecka 03.11.07, 18:33
      tez tak mialam teraz mam 3mc maluszka, niedlugo wyjde za maz ( troche nie ta kolejnosc) a od 2 tygodni mieszkam w Szwecji. Sie narobilo ostatnimi czasy :) bedzie dobrze. ps.nawet nasz Rottwailer pokochal malucha
    • virtualia78 Re: nie chcę tego dziecka 03.11.07, 18:33
      tez tak mialam teraz mam 3mc maluszka, niedlugo wyjde za maz ( troche nie ta kolejnosc) a od 2 tygodni mieszkam w Szwecji. Sie narobilo ostatnimi czasy :) bedzie dobrze. ps.nawet nasz Rottwailer pokochal malucha
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka