Dodaj do ulubionych

Karowa - podst.pytania...

08.03.07, 09:58
Dziewczyny, co brałyście bezpośrednio ze sobą na porodówkę? Jak jest na Izbie
przyjęć? Ciuszki dla dzidzi miałyście swoje czy szpitalne (powiedziano mi, że
podobno nie ma problemu z ciuszkami dla maluszków, pampersami itp).
Pozdrawiam mamuśki smile Marcówka

Oj,sepsa na Karowej? Macie jakieś bliższe info?
Obserwuj wątek
    • alfa156 Re: Karowa - podst.pytania... 08.03.07, 10:40
      Właśnie ja też jestem ciekawa. No i jak już zdecydujecie że należy jchać do
      szpitala to w czym?dres spodnie?
    • alfa156 do monisia 08.03.07, 10:41
      czy też planujesz tam poród. Na kiedy masz termin? Położną umówioną?
      Przepraszam że pytam ale tak z ciekawoścismile
      • monisia333 Re: do monisia 08.03.07, 13:10
        Termin mam na 16.03 dlatego informacja o sepsie wystraszyła mnie nieźle.
        Położnej nie mam - tzn powiedziały mi, żeby przyjechac i się ewentualnie
        przypomnieć, że się z nimi rozmawiało i jeśli będzie miejsce to nie ma
        problemu. Czyli loteria.
        A Ty na kiedy masz termin? Może się spotkamy smile
        Ja do i ze szpitala planuję założyć coś wygodnego np. dresik, ale kompletnie
        nie wiem co zabrać ze sobą na pierwszy rzut. Jak naszykowałam wszystko co
        poowinnam zabrać, to prawie 2 duże torby!!! Więc to chyba przesada...
        • alfa156 Re: do monisia 08.03.07, 13:19
          No właśnie to wygląda raczej na wyjazd na wkacje niz na krótki pobyt w
          szpitalu smile
          Ja termin mam na 01 04. Z położną jestem umówiona, oni lubia tam odsyłac
          podobno, a ja nie mam nastroju jezdzic z bólami po innych szpialach. Też zależy
          jaką masz ciążę, ja mam tzw. ksi.ążkową, a oni lubią tam "problematyczne". Ale
          zoabaczymy. Chcemy poród rodzinny, co z zzo to zobacze w trakcie i od niedawna
          rozważam jedynke po porodzie.
          No ale Ty to juz tuz tużsmile
          • monisia333 Re: do monisia 08.03.07, 13:29
            A spisywałaś z położną umowę czy tylko zanotowała Cię w kajeciku swoim? My też
            chcemy rodzinnie smileO zzo nie myślałam, bardziej mnie zastanawia jak długo
            ewentualnie będą mnie i dzidzię trzymać i zmuszać do porodu sn, a kiedy
            ewentualnie cc. Ogólnie wiadomo (i to tez potwierdziła mi położna), że oni
            preferują poród sn i od dziewczyn słyszałam (*czytałam), że przez to są czasami
            problemy. Jakbyś wiedziała coś bliżej na temat Karowej to daj znać, zwłaszcza o
            sepsie. Pozdrawiam.
            • alfa156 Re: do monisia 08.03.07, 13:44
              zapisala mnie w kajecie,kazała się w marcu przypomnieć. O tej cholernej sepsie
              nic nie wiem, ale mozę zapytam jak bedę dzwonić do niej.
              karolina
              • emama3 Re: do monisia 08.03.07, 16:54
                czessc,diewczyny nie musicie ze soba zabierac pol domusmile),wystarcza podstawowe
                rzeczy,dokumenty,aktualne badanie jak jakies byly robione,poreczna
                kosmetyczna,zawartosc jej wam jest znana,wygodna przewiewna bielizne,wygodniej
                sie opiekowac maluchem,ale na obchod sie jej pozbyc,mozecie sobie wziasc
                koszule pizame ,co kto woli,czy jakis dresik do chodzenia,to juz wedle
                gustu,rodzi sie w szpitalnej, potem na pierwsza dobe tez sie przyda
                szpitalna,ze wzgledu na odchody,wkladki higieniczne ,podklady na lozko,posciel
                dostepna -na korytarzu w komodzie i szafie,mozna korzystac do woli,napweno
                jakis laktator,najlepiej medeli,bo modul elektryczny dostepny w oddz,na wypadek
                nawalu,buteleczke na mleko,sa tez w oddz,ale czasami jest kryzys,jak sporo mam
                dokarmia,dla malucha ciuszki jesli masz zyczenie aby byl w
                prywatnych,,szpitalne tez sa dostepne,pampersy kosmetyki,chusteczki nawilzane
                sa w oddz,ale mozna miec pod reka cos swojego,napewno kremy do pupy-na poczatek
                najlepsze linomag alantan,bepanten,oliwka bambino-uwazam,ze najlepsza,ale to
                tez rzecz gustu,zawsze sie przyda,tym bardziej,ze kupek maluch robi tyle,ze
                nienadazysz zliczac,napewno wezcie ze soba pieluzki tetrowe,w oddz ich nie
                ma ,maluch w szpitalna tetre jest zawijany tuz po porodzie i na tym koniec,a
                bardzo sie przydaja,to takie podstawowe rzeczy,ktore ja pamietam ze swojego
                pobytu w szpitalu.jak cos mi sie przypomni dam znac,jak macie pytania to
                piszcie w miare czesto wchodze na forum,wiec przed rozwiazaniem napewno
                zdaze,pozdrawiam,smile)
                • alfa156 : do emama 09.03.07, 08:32
                  Bardzo wielkie dzieki za rady i info. JA właśnie zbieram się do pakowania, ale
                  coś mi się nie chce. Ale nawet z tych podstawowych rzeczy robi sie mała górka.
                  Ja zabieram rzeczy dla małej. Fajnie że jest pościel bez problemu. Czy te
                  jedynki to można jakoś rezerwować? Przypuszczam, że nie bo i jak. Chyba się
                  zdecyduje jak będzie. Jełśi pobyt by się przedłużał ponad trzy dni to się
                  przeniosę. Linomag mam, mam tantum rosa, szukam szarego mydła ale już chyba
                  nie istnieją. Napar z kory może sobie zrobię. Chusteczki kupiłam Pampers
                  sensitive, chyba jeszcze coś do mycia dla małej, może coś polecasz? A oliwka?
                  myślałam o johnsonie, a mówisz bambino?
                  i czy jak się jest w takiej jedynce to położna też pomaga myć, położńa
                  laktacyjna przychodzi? pozdrawiam
                  • emama3 Re: : do emama 09.03.07, 10:22
                    hej,oczywiscie,ze polozne przychodza,zarowno te z odcinka jak i polozna
                    laktacyjna,jestes tak samo pacjentka jak kazda inna,bez wzgledu na to w jakiej
                    lezysz sali,mnie tylko tam brakowalo dyzuriw prywatnych ,bo wtedy rzeczywiscie
                    masz polozna tylko dla siebie,ale jest ok,szare mydlo napewno znajdziesz w
                    jakims markecie,pod nazwa "bialy jelen",albo na ryneczku,chusteczki moga byc,ja
                    bylam zadowolona z pampersa,sprawdzily sie jeszcze niwea-ale soft creme,oraz
                    bobini,opakowanie swietne na spacer,kosmetyki johnsona zostaw jak maluch bedzie
                    starszy,nie wiem od czego to zalezy,ale u takich noworodkow powoduja czesto
                    uczulenia i podraznienia,natomiast co do chusteczek johnosona w przeciwienstwie
                    do kosmetykow innych tej firmysa sa ok,w szpitalu nie musialam miec nic do
                    kapieli dla mlodej,tam maja,tym bardziej ,ze teraz wykonuje sie
                    toalatki,napewno dziewczyny kapia po porodzie,pozniej jesli macie zyczenie
                    rowniez,pozniej w domu kupilam do kapania zwykly "bambi",uzywam go dzis(mala
                    konczy prawie 2 lata,jest alergiczka)badz ouilatum(nie wiem czy dobrze
                    napisalam)jedynki wczesniej sie nie rezerwuje,mozecie przyjsc gdzies w terminie
                    porodu,badz juz jak bedziesz przyjeta to maz moze podejsc na poloznictwo i
                    potwierdzic ze jestescie zaiteresowani jedynka i podac nazwisko,pozdrawiam,jak
                    cos ci jeszcze przypomni to sie odezwij,do uslyszenia
                    • alfa156 Re: : do emama 09.03.07, 10:34
                      wielkie dzieki smile
                      kupie oliwkę jak mówsz. A rodziłas sn? Jak znieczulenie? Matko mam tyle
                      watpliowsci i pytań.
                      • emama3 Re: : do emama 10.03.07, 13:51
                        na szczescie porod zakonczyl sie sn,zalozylam znieczulenie,i twierdze ze to
                        najlepiej wydane pieniadze jesli chodzi o porod,poniewaz dlugo nie szedl postep
                        porodu,doktor na dyrzurze,ktora byla wypracowala mi 3 cm,wtedy zalozyli mi
                        znieczulenie,poltorej godz pozniej urodzilam,rodzi sie bez porownania duzo
                        swobodniej,ale to tylko moje zdanie,w moim przypadku bardzo mi pomoglo
                  • klodzianka Re: : do emama 09.03.07, 10:50
                    ja ostatnio kupiłam szare mydło w Albercie smile
                    i chyba w Rossmanie widziałam
                    tzw. BIały Jeleń smile
                    • alfa156 Re: : do emama 09.03.07, 11:00
                      dzieki idę dziś do rosmana to się rozglądnę, a jakie masz zdanie co do oliwek?
    • emama3 Re: Karowa - podst.pytania... 08.03.07, 17:04
      jeszcze odnosnie tej sepsy,nie slyszalam o zadnych przypadkach sepsy w szpitalu
      w ostatnich dniach,uslyszalam o tym wlasnie tu na forum,ale ta dziewczyna nie
      pisze w jakich okolicznosciach doszlo do zachorowania,co jest przyczyna
      hospitalizacji,zawsze przy przyjeciu pobierany jest posiew,jak rowniez podczas
      porodu z wod plodowych,jesli w czasoie ciazy posiewy niw byli czyste,dostaje
      sie na dziendobry oslonowo antybiotyk dozylnie,o wynikach posiewow z przyjecia
      i porodu najszybciej wiedza pediatrzymaby wypisac malucha musza wiedziec czy
      nie konieczne jest u niego profilaktycznie przeleczenie antybiotykiem,nie
      wiadomo czy ta dziewczyna przyszla juz ze swoja jakas bakteria,ktora uaktywnil
      porod,czy zalapala ja w szpitalu,jesli macie umowiona polozna to jej sie
      dopytajcie czy rzeczywiscie wysyapila sepsa,jesli rzeczywiscie tak jest,nie
      wydaje mi sie to prawdopodobne bo inaczej caly szpital bylby postawiony na
      bacznosc,a juz szczegolnie oddz noworodkowy
      • monisia333 Re: Karowa - podst.pytania... 09.03.07, 09:57
        Ja właśnie wczoraj się pakowałam... Torba nie jest malutka ale najwięcj iejsca
        zajmuje szlafrok... Zapakowałam podstawowe kosmetyki, także dla małego.
        Ciuszków nie pakuję - najwyżej dowiozą mi jak będzie taka potrzeba. Mam - tak
        jak pisałaś - tetrowe i flanelowe ze sobą. Takich rzeczy jak rożek itp chyba
        bym nie pomieściła. Dokumentacja lekarska tez już naszykowana. Czyli... siedzę
        na walizkach smile W terminie porodu mam się zgłosić na KTG a potem to już czekać.
        Mam jesszcze pytanko w sprawie ewentualnej cc - czy faktycznie trzymają na maxa
        żeby rodzić sn?
        Ja myślałam o pokoju jednoosobowym, ale koleżanki odradzają. Chyba jednak
        towarzystwo innej mamy dobrze zrobismile Emma - dugo trwał Twój poród?
        • emama3 Re: Karowa - podst.pytania... 10.03.07, 13:56
          u mnie porod trwal ksiazkowo,jak na pierwsza ciaze przystalo 12 godz,ale to
          chyba przez to ,ze prawie przez 9 godz slyszalam jedno badanie-opuszka
          rozwarcia ,jak tyle czasu nic nie idzie do przodu to mowie wam szalu mozna
          dostac,wlecze sie okropnie,uzbroic sie w cierpliwosc i wytrzymalosc,moje
          skurcze nie byly przyjemne,ale rodzila ze mna dziewczyna tez pierwsz raz,gdzie
          ona skurcze odczuwala jak male napiecie a porod poszedl super szybko,wiec jak
          widzicie nie ma to reguly,powodzenia
      • anetakm1 Re: Karowa - byłam oglądać 09.03.07, 10:08
        Wczoraj byłam na Karowej oglądałam blok porodowy i oddział noworodkowy.
        Wszędzie czysto, ładnie i przyjemnie. Jeśli chodzi o porodówkę to są tylko sale
        jednoosobowe (łóżko, miejsce do wypoczynku, sprzęt grający, kącik do
        pielęgnacji malucha), podczas porodu mogą być studenci (mają codziennie 2 h
        zajęć na porodówce + 3 dyżury w miesiącu). Lekarka zapewniała, że pytają
        rodzącą o zgodę na ich asystowanie. Na znieczulanie nie trzeba się wcześniej
        umawiać - anestezjolog jest tuż obok.
        Oddział noworodkowy też bardzo przyjemny, jest tam bardzo ciepło, koszyle,
        podkłady dla mamy są dostępne na korytarzu, są pieluszki i chusteczki dla
        dziecka, ubranka też, ale można mieć własne. Nie ma co się przejmować
        wielkością torby - w sali, którą oglądałam dziewczyny miały ogromny bagaż na
        podłodze. W szpitalu jest doradca laktacyjny - zapewniano, że na europejskim
        poziomie. Problem jednak polega na tym, że jest tylko w tygodniu w godzinach
        swojej pracy. W weekend tej kobitki nie ma, trzeba prosić o pomoc położne.
        To tyle. Ogólnie bardzo miłe wrażenie.
        • edzia.79 Re: Karowa - rodzialam tam 12.03.07, 14:16
          Rodzilam na Karowej 5 lat temu.Nie mialam problemu z dostaniem sie choc nie mialam stamtad lekarza.Sale sa super w roznych kolorach (rodzilam w wrzosowej).Jacuzzi lub bicze wodne jedne na dwie sale.Standard w salach rodzinnych i w tych ogolnych taki sam.W ogolnych tylko dwa lozka ustawione w dwuch katach naprzeciwko siebie.Super lozka do porodu i po porodzie-regulowane pilotem,przy kazdym na scianie ktg.W sali mialam jeszcze drabinki i worek sako.Gdy poprosilam dostalam zzo szybko i bezbolesnie.Bylam nacinana ale tego nie czulam jak i zszywania.Po porodzie na meza czekalo sniadanie.Wyszlam w 3 dobie.
          Niestaty Karowa to fabryka i nikt nie ma tam czasu.Mnie osobiscie zalezalo na dobrym porodzie i godziwych warunkach.Nie martwilam sie tym ze nikt pozniej nie skakal kolo mnie jak juz urodzilam.
    • emama3 Re: Karowa - podst.pytania... 17.03.07, 15:33
      czesc,znajoma byla ogladac szpital,podobalo sie jej i dobre wiesci
      przyniosla,ze sa zniesione oplaty za sale jednoosobowa i porod z osoba
      towarzyszaca,pozdrawiam
      • edzia.79 Re: Karowa - podst.pytania... 17.03.07, 16:10
        To super
        Trzeba tylko miec nadzieje ze beda miejsca smile
        • alfa156 Re: Karowa - podst.pytania... 19.03.07, 08:49
          tak zniesione od 15 marca. No to teraz zaczynam sie totalnie martwic o miejsca.
          no zobaczymy, a jakie macie inne typy jak nie karowa to co?
          • anetakm1 do alfa156 19.03.07, 11:40
            Opłaty zniesione? W sobotę rozmawiałam z położną z tego szpitala i nic o tym
            nie mówiła. Ale może coś w tym jest. Moja ginekolog mówiła, że w ubiegłym
            tygodniu był szał w szptalu, totalny nalot rodzących. Ale jak większość kobiet,
            które wybrały ten szpital, mam nadzieję że mnie przyjmą smile
            Skierowanie już mam wypisane , no i zostaje obietnica dr Dądalskiej, że mnie
            przyjmą, a w razie kłopotów będzie interweniowała. Jak tam samopoczucie?
            • alfa156 Re: do alfa156 19.03.07, 12:01
              Jest taka informacja na stronie szpitala, z dniem 15 03, a słyszałam o tym dzis
              rano w radio.
              Ja tez mam nadzieje ze jednak uda sie tam rodzić, jak tylko sie zacznie to mam
              dzownic do poloznej i do Pani dr, i wierze ze jak one mnie nie wcisna tzn ze
              sie nie dalo. a jakie masz inne opcje jak by cos nie wypalilo?
              czuje sie zmienniesmile od totalnego przyplywu energii, do klapy. ale generalnie
              zycze sobie takiej kolejenej ciazy nic mi nie jest. skorcze coraz mocniejsze i
              nie wiem kto wymyslil ze nie bola, bola jak fiks. jutro mam usg chce wiedziec
              ile wazy mloda. w sobote bylam na badniu i szyjka miekka ale zamknieta. serduco
              wali 140smile
              a jak u Ciebie???
              • anetakm1 Re: do alfa156 19.03.07, 13:38
                Ja byłam w sobotę na ostatniej wizycie i USG, synek waży 3800, więc będzie
                wesoło na porodówce (pierwszy synek urodził się też duży 3930, 57 cm - a
                położna kładła mi się na brzuchu, aby raczył wyjść). Miałam też skurcze, ale
                się wyciszyły. Teraz czekam do 3 kwietnia, jak nic się nie zacznie mam iść na
                KTG i dzwonić do mojej ginekolog, to 5-go położy mnie do szpitala i wywoła
                poród.
                Zostaje tylko czekanie.
                Nie biorę pod uwagę innego szpitala, wię nie mam alternatywy. Chociaż dużo
                pozytywnych informacji mam o szpitalu w Międzylesiu. A jeśli chodzi o
                samopoczucie - to totalna huśtawka, raz jestem szcześliwa i radosna, a za
                chwilę mam doła i nic mi się nie chce.
                Rozmawiałam też z położną z porodówki na Karowej i ta powiedziała, że wszystkie
                porody są w salach jednoosobowych, a gdy brakuje miejsc to kobitki leżą w
                pierwszej fazie porodu na sali ogólnej i tylko na drugi etap są przenoszone do
                jedynek. A druga faza trwa znacznie krócej, więc jest duży ruch. Często leżą
                też na patologii i są przywożone gdy zwolni się sala porodowa. Mówią, że lekarz
                z tego szpitala nie gwarantuje przyjęcia, ale moja lekarka powiedziała, że
                tylko raz zdarzyło się, że jej pacjentka została odesłana do innego szpitala.
                Natomiast lekarz + indywidualna położna to dla mnie 100% pewności. Wiem też, że
                jeśli nawet nie ma miejsc lekarz musi cię zbadać i należy wymagać od niego
                informacji gdzie jest wolne miejsce. Ważne jest też, żeby nie przyjeżdżać za
                wcześnie: tylko jak odejdą wody płodowe, jak skurcze są co 5 minut przez
                minimum godzinę (w tzw. międzyczasie nateży wziąć ciepłą kąpiel - wycisza
                skurcze, ale jeśli to już zaczął się poród to tylko uśmierzy ból, a skurcze
                zostaną) i jeśli dzieciątko przestanie się ruszać lub będzie znacznie bardziej
                aktywne niż dotąd. Taką wiedzę posiadam i z takim pozytywnym nastawieniem
                pojadę na IP. Wierzę, że będzie po mojej myśli.
                • alfa156 Re: do alfa156 19.03.07, 15:28
                  Ja tez mam taki plan. Mam nadzieję, że dam sobie radę to moje pierwsze smile.
                  Czyli skórcze co pięć minut przez godzine tak? No ja też w sumie nie biorę
                  innego szpitala pod uwagę. Zobaczymy myslę, że będzie dobrze, i w sumie
                  właściwie to jest szansa że się spotkamy. smile Ja chcę po porodzię jedynke, no
                  ale pewnie mogę sobie chcieć. Oby tylko w Śiwęta nie trafić, moja położna wtedy
                  nie pracuje. Liczę jednak że Pani ordynator może dużosmile
                  • monisia333 Re: do alfa156 19.03.07, 18:57
                    Ja jestem 3 dni po terminie. W sobotę byłam na KTG na IP - był spokój. A dziś -
                    szał. O 12.00 juz odsyłali do innych szpitali, bo co która dziewczyna weszła na
                    KTG to była odwożona na porodówkę. Ja narazie się trzymam, bez skurczy, bez
                    niczego. Mam jednak nadzieję, że jak przyjdzie co do czego tonie doeślą mnie
                    (mam tylko położną - udało mi się umówić w ostatniej chwili - ale jak będzie
                    natłok to nie wiadomo jak to będzie i co położna może wtedy zrobić). Co do
                    cennika - własnie się zastanawiałam jak z opłatami położnej. Kiedyś było 600 zł
                    i już, a teraz jest napisane w cenniku, że jeśli położna prywatna i w udziela
                    usługi w czasie poza pracą, to 1000. Z tego co mi poiwiedziała położna w
                    zeszłym tygodniu, to jeśli "mojej" nie ma na dyżuże w szpitalu to kieruje mnie
                    do innej, swojej zmienniczki. Więc jak wtedy z opłatami???
                    • anetakm1 Re: do alfa156 20.03.07, 08:17
                      Ale to jest bez sensu. Chyba chodzi o to aby położna - ta wybrana - nie miała
                      wtedy dyżuru i przyjechała do porodu specjalnie aby tobą się zająć. Przecież
                      jak będzie miała wtedy dyżur to będzie musiała zająć się też innymi
                      kobitkami ...
                      Przy pierwszym porodzie miałam wykupione usługi indywidualnej położnej i jak
                      zaczął się poród to ona przyjechała do szpitala i zajmowała się tylko mną.
                      • alfa156 Re: do alfa156 20.03.07, 08:23
                        No właśnie, dobre spostrzezenie. Nie wiem jak to jest, ale chyba już przestaję
                        się zastanawiać bo zwariuję. Dziś zobaczę ile waży Mała, zapowiedziałam że jak
                        ponad 4 kg to ja prosze ccsmile
                    • alfa156 Re: do alfa156 20.03.07, 08:22
                      Tak samo, płacisz. Więc może się uda, że będzie na dyżużesmile Wtedy zostaje
                      opłata za znieczulenie. Ja już przestałam się przejmować tym natłokiem. Jak nie
                      to może odwiozą mnie na Solec, albo Bielański. Mam cholernie bolesne skurcze
                      ostatnio . Ciekawe ile to jeszcze potrwa. Już bym chciała, kwietniówki
                      zaczynają się sypać.
                      tiny.pl/wpbq
                      • monisia333 Re: do alfa156 20.03.07, 08:37
                        Z cc na Karowej ciężko. Jak rozmawiałam z położną i lekarzem to podkreślali, że
                        tylko wtedy decydują się na cc, jak coś się dzieje z dzieckiem lub matką. Moje
                        maleństwo prawdopodobnie będzie ważyło ok 4 kg lub więcej, więc... Narazie
                        kolejne KTG dzisiaj. Ja bez skurczy i zaczynam się martwić. Pozdrowieniasmile
                        • alfa156 Re: do alfa156 20.03.07, 08:57
                          Tak wiem że cc w "normalnym"szpitalu odpada, myślałam o Damianie. Wg wstepnych
                          założeń miałam tam rodzić, mamy abonament, no ale podniesli ceny i doszłam do
                          wniosku że chyba mam lepszy pomysł na spożytkowanie takiej kasy.
                          Ja nie miałam jeszcze KTG, sama nie wiem może to źle???A z jaką położna jesteś
                          umówiona i na kiedy?? smile
          • kasia_be1978 do: monisia333 20.03.07, 12:09
            Hej. Rodzilam na Karowej w X 2006. Jesli moge cos doradzic, to raczej zostaw
            szlafrok (na oddziale jest b. cieplo) a wez rozek i ciuszki dla dziecka. Rozek
            sie bardzo przydaje, bo latwiej w nim wziac dziecko na rece, a ciuszki -owszem
            sa szpitalne, ale mocno zuzyte, ja wolalam zeby corcia od razu byla w swoich.
            Kosmetykow dla dziecka praktycznie nie trzeba, dla siebie wez jeszcze wkladki
            laktacyjne (niezastapione przy nawale pokarmu w 2-giej dobie) i duzo wody
            niegazowanej (na poczatku przy karmieniu piersia strasznie chce sie pic). Moze
            sie tez przydac poduszka do karmienia, taka w ksztacie rogala i krag poporodowy
            do siadania (ja nie mialam, bo mnie mimo naciecia praktycznie nie bolalo, ale
            wiem, ze niektorym bardzo pomaga).
            Powodzenia!
            • kasia_be1978 Re: do: monisia333 - a props cc i wagi dziecka 20.03.07, 12:15
              Mi tez na USG wychodzilo, ze dziecko wazy ponad 4 kg, jak mnie przyjeli do
              porodu to wyszlo nawet 4100. Nikt nie robil problemow z cc, wrecz przeciwnie
              -lekarze juz chcieli mnie brac na sale operacyjna, ale moja polozna (Agnieszka
              Mucha -cudowna kobieta!) stwirrdzila, ze jeszcze sprobujemy i dzieki niej
              urodzilam sn, a corcia wazyla nie 4100 tylko... 3440g! Tak wiec waga okreslana
              na podst USG jest bardzo szacunkowa i nie ma co sie stresowac na zapas. A z cc
              na Karowej naprawde nie jest tak zle jak sie mowi. Owszem, nie mozna sie tam
              umowic na planową cesarke, ale jak sa wskazania to robia.
            • alfa156 Re: do: monisia333 20.03.07, 13:10
              a jak jest z koszula do porodu? nie mam nic takiego a podkoszulek troszke
              krotkismile
              • monisia333 Re: do: monisia333 20.03.07, 19:02
                Mi położna powiedział, że koszule dają, szkoda własnej, bo od razu trzeba
                wyrzucić.
                Ja się trochę nastawiłam na ciuszki dla dzidzi szpitalne, ale może faktycznie,
                lepiej swoje zabrać. Już sama nie wiem...
                Alfa156-położna ma na imię Ania, nazwiska nie pamiętam, a notatnik mam w domusmile
                Ja na KTG codziennie teraz musze jeździć bo jestem po terminie. A Ty na kiedy
                masz termin? Jeśli w danym terminie nie rodzisz, to powinnaś się zgłosić na
                KTG - tak przynajmniej mówił mi mój lekarz.
                • anetakm1 Re: do: monisia333 21.03.07, 08:00
                  Popieram monisia333. Ja mam termin na 3 kwietnia i właśnie od tego dnia mam
                  chodzić na KTG. Wcześniej nie ma potrzeby, chyba że lekarz zaleci. Aby się
                  zapisać trzeba zadzwonić tam pare dni wcześniej.
                • alfa156 Re: do: monisia333 21.03.07, 08:36
                  Ja mam termin między 31 marca a 7 kwietnia. Krakowskim targie gin wpisał mi do
                  książeczki 04 04. KTG zrobili mi wczoraj jak byłam w Damianie. Wszytsko jest
                  ok, miałam wrażenie że jestem na wyścigach konnych po betoniesmile NIesamowity
                  dźwięk. Tylko lekko mnie przeraż fakt, że podczas porodu mam do tego być cały
                  czas podłączona, jak nie będę chodzić to zwariuję. Moja też Ania, nagminnnie
                  przekręcam nazwisko Stasiewicz chyba. Wpsiała mnie do kajetu na 02 zobaczymy,
                  mam dosyć chyba zacznę latać po schodach, bo jakoś okien nie chce mi się myć.
                  Mała waży z usg 3200. Boje się jak cholera, ale chcę to mieć za sobąsmile
                  • emama3 Re: do: monisia333 21.03.07, 08:46
                    czesc,napewno troche pozwola ci chodzic,ale to bedzie zalezec od tetna
                    maluszka,jesli bedzie ok,podczas skurczu nie bedzie sie z nim nic dzialo,bo
                    jesli maly zdecyduje sie podpasc tej maszynie ktg,to nie ma zmiluj na dlugo cie
                    nie puszcza,nie ma co sie bac,urodzic jakos trzeba,tez sobie tak mowilam a
                    balam sie okropnie,ale najgorzej tych skurczy,dla mnie ten bol byl nie do
                    przeskoczenia,a laska co rodzila rowno ze mna,patrzyla sie jak na wariata na
                    mnie,jej tak nie bolalo i myslala ze sie wyglupiam
                    • alfa156 Re: do: monisia333 21.03.07, 08:52
                      ja mam okrpnie niski próg bólu. No urodzic muszę to nie ulega wątpliwoścismile
                      Ciuch dla Julki biorę z domu, tylko ze ja nie ma kaftaników i spoiszków tylko
                      same zapinane w kroku pajacyki chyba tak to się profesjonalnie nazywasmile No ale
                      może nie będę kręcić nosem. Rożka też nie mam i nie zamioerzam za choleręsmile
                      • emama3 Re: do: monisia333 21.03.07, 08:57
                        dla malucha wez co ci sie podoba,przeciez to twoja sprawa jak go bedziesz
                        ubierac i nic nikomu do tego,pajacyki sa wygodne i kaftaniki na
                        poczatek,latwiej wtedy dostac sie do kikuta pepowinowego i zminic
                        opatrunek,zanim obetna bociankanie,musisz miec rozka,maluch ma zrobiony rozek
                        ze szpitalnych kocykow,calkim niezle,tez latwo wziasc w reke, apotem i tak mamy
                        karmia rozwijajac z kocykow bo wygodniej
                        • alfa156 Re: do: monisia333 21.03.07, 09:07
                          fajnie Ci wtajemnioczona jestessmile my sie musimy wszytskiego nauczyc, ale
                          zapewne się nauczymy. Niestety obie babcie sa dlaeko, co ma zarowno dobre jak i
                          zle strony.: )
                        • emama3 Re: do: monisia333 21.03.07, 09:08
                          poza tym nastaw sie ze polog nie jest tak rozowy i piekny jak w ksiazeczkach
                          pokazuja na obrazkach,po porodzie zmienia sie troche gospodarka naszego
                          organizmu,lapie sie dola,boli tylek badz brzuch w zaleznosci co naciete,a
                          dzidziunie potrzebuja duzo uwagi ze strony mamy i nie zawsze pozwola
                          wypoczac,do tego czasem dolaczaja sie problemy laktacyjne,a jak sie to wszystko
                          nalozy to czlowiekowi rece opadaja,masz sie nie przestraszac tylko uzbroic na
                          zapas w cierpliwosc stoicki spokoj i na to ze niekoniecznie od pierwszego razu
                          wszystko idzie jak splatka,no i przestajemy byc pepkiem swiata,jak to w ciazy
                          wszyscy kolo nas skacza i interesuja sie,tak teraz ta uwaga zacznie sie skupiac
                          na now,milo jak zapytaja jaks sie czujesz i czy czegos nie potrzebyjesz,jak
                          trafisz juz na pologi i czegos nie bedziesz wiedziec albo sobie radzic to nie
                          czekaj jak polozna sama do ciebie przyjdzie,bo moze trafic akurat na momennt
                          gdzie opanujesz juz sytuacje,tylko idz i popros o pomoc,nie spotkalam sie z
                          zadna by odmowila,a jesli to twoj drugi dzidzius to pewnie juz to wiesz
                          • emama3 Re: do: monisia333 21.03.07, 09:12
                            no ,mojej panience stuknie juz dwa latka,tez nie posiadam zadnej babci na
                            miejscu,z mezem na zmiane siedzimy z mala,musiala poisc do zlobka,na poczatku
                            dlamnie niestety,a teraz to juz uwazam ,ze to lepsze niz opiekunka ,pomimo
                            chorobsk,na szczescie mam prace dyzurowa wiec latwonam z mezem podzielic sie
                            opieka,jak ja z pracy to on do ,i tak w kolko
                            • alfa156 Re: do: monisia333 21.03.07, 09:27
                              Ja jeszcz nie wiem co bedzie z powrotem do pracy. tzn do tej co mialam teraz to
                              nie wracam, ale sa inne propzycje. zobaczymy co zycie przyniesie, a masz jakis
                              zlobek godny polecenia?
                          • alfa156 Re: do: monisia333 21.03.07, 09:25
                            no właśnie pierwszysmile nie bede czekac i oczekiwac skakaniadookola mojej osoby,
                            tylko wlansie jek piszesz bede lazic i pytać, nie zamierzam tez karmic za
                            wszelka cene, co nie znaczy ze nie bede probowac. pozyjemy zobaczymy, mam
                            wsparcie w mezu i nie ma wyjscia musimy dac rade. wiosna za oknem, plany majowo
                            wakacyjne jest sie do czego zbieracsmile
                            • emama3 Re: do: monisia333 21.03.07, 09:41
                              jak czytam te wszystkie posty od jakiegos czasu to wydaje mi sie,ze malo
                              dziewczyn ma tak zdrowe podejscie do sprawy,przyjdzie czas na problemy to wtedy
                              trzeba sie nimi zajac,o karmienie tez sie nie martw,jak trzeba bedzie troszke
                              dokarmic,to nie koniec swiata,a z laktacja na poczatek bywa
                              roznie,najwazniejsze to jak najczesciej przystawiac malca,co na poczatku konczy
                              sie tak,ze non stop by siedzial przy cyckusmile),a do zlobka mala chodzi na
                              smocza,to jest na woli,nowolipie,jak wejdziesz na forum zlobki,to znajdziesz
                              info o zlobkach albo www.zlobkiwaw.pl,potem sobie dopasujesz czy bedzie
                              wydgodniej znalesc zlobek w miejscu zamieszkania czy po drodze do pracy,a moze
                              zaklad pracy ma cos takiego,to byloby super,moj nie ma,szkoda
                              • alfa156 Re: do: monisia333 21.03.07, 09:56
                                ja jak czytam to sobie mysle ze laski chca miec swoja polozna, swojego lekarza,
                                i swoja salowa. no coz szczescia zycze z takim nastawieniem.
                                chyba musze kupic jeszcze laktator. slyszalam ze na karowej jest super polozna
                                laktacyjna. jak nie trafie na oddzial na weekend to sie cos dowiem. moja mama
                                miala z glowy bo ja za cholere nie chcialam mleka z cyckasmile
                                ten zlobek to blisko ale zobaczymy co zrobie ze swoim zyciem dalej, nie
                                wszytsko na razsmile
                                • emama3 Re: do: monisia333 21.03.07, 12:54
                                  masz racje,ze nie wszystko na raz,na zlobki i inne takie przyjdzie jeszcze
                                  czas,po kolei,naciesz sie dobrze maluszkiem,bo dzieciaki strasznie szybko
                                  rosna,czlowiek jak tak jest skupiony na nowowscciach,ktore non stop serwuje
                                  maluch,to powoli obraz tego malenswta sie zaciera,dobrze ze zdjecia
                                  zostaja,powodzenia
                                  • alfa156 Re: do: monisia333 21.03.07, 13:08
                                    dzieki i wzajemnie smile
    • alfa156 Re: Karowa - podst.pytania... 21.03.07, 08:38
      aha Alfa 156 ma na imię Karolinasmile Mieszkam w Warszawie, ale jestem z Krakowa.
      07 kwietnia kończę 30. Tyle o mniesmile pozdrawiam
      • monisia333 Re: Karowa - podst.pytania... 21.03.07, 09:05
        To jesteśmy równolatkami smile Ja w październiku kończę 30! Ja - nie wiem
        dlaczego - bólu jakoś się nie boję, chociaz za wytrzymałą się nie uważam.
        Wstępnie nie planuję zzo, ale pewnie wszystko wyjdzie w trakcie. Bardziej się
        boje o moje maleństwo, żeby wszystko poszło gładko, zeby się nie męczył. Trochę
        się naczytałam i nasłuchałam - chyba niepotrzebnie, bo przez to mam jakieś
        dziwne lęki. Czekam na skurcze a one nie przychodzą. Już nie mogę się
        doczekaćsmile Wiesz, chyba mamy tą samą Anię, taka wysoka w okularach? Oj, liczę
        na nią, bo ze mnie to panikara, a ona wygląda na taką, która jak coś powie to
        już powie i nie cacka się hihi. Takiej mi trzeba w takim momencie. Pozdrawiam
        serdeczniesmile
        • alfa156 Re: Karowa - podst.pytania... 21.03.07, 09:32
          za diabla nie pamietam jak wygladasmile ale taka konktetna babka, jak to polozna
          powinna byc. mila ale mam wrazenie ze jak sie rozlklejasz to huknie no i dobrze
          bo to nie czas na histeryzowanie. ja mam takie oczekiwania. nie masuje tego
          cholernego krocza bo mi sie nie chce, nie pytalam jej czy bedzie chronic czy
          nie ale mam jakos zaufanie. pewnie wyjdzie w praniu. ja nie slucham opowiesci
          ani o porodach ani o szptalach. sa taka rozne oczekiwania i odczucia ze nie
          warto. mala jest silna damy rade, hcyba nie juz odwrotu, myslama o cesarce ale
          sie rozmyslilam. moze potem zrobimy jakies spotkanie z wozkami??? ja mieszkam
          na woli obok lasek na kole, i dwa parki. no bo ja do tego wszytskiego mam wyzla
          domagajacego sie uwagi non stop, no i spacerow ile wleziesmile kochana suka
          buzka
          • monisia333 Re: Karowa - podst.pytania... 22.03.07, 10:19
            Ja miałam zamiar wrócić szybko do pracy, ale... im bliżej rozwiązania i im
            bardziej patrzę na maleństwa tym dłużej się nad tym zastanawiam. Zobaczymy jak
            się opoukłąda wszystko "po". Mieszkam na Ursynowie, a tu zapisanie dziecka do
            żłobka lub przedszkola graniczy z cudem. Nie powiem, że nie liczę na wsparcie
            rodzinki smile Na szczęście mam ich pod ręką.
            Ja po tych codziennych wizytach na Karowej zaczynam chyba świrować. Wczoraj się
            dowiedziałam, że po 10 dniach po terminie wywołują poród. Mi wypada 26.03, ale
            bym chciała tego uniknąć. Może mój mały zdecyduje się na wyjście wcześniej smile
            Krocza na Karowej nie chronią - 95% to nacięcia. Od razu się na to nastawiam. A
            taka co huknie - w sam raz dla mnie. Nie czas na rozklejanie się nad sobą,
            prawda smile
            Alfa156 - oooo wyżełka zazdroszczę. Miałam kiedyś sunię - wyżła niemieckiego
            krótkowłosego. Piękna czekoladowa z gwiazdką na torsie. Cudowna psinka. Teraz -
            jeśli kiedykolwiek będę mogła mieć dużego pieska - to bardzo bym chciała
            takiego samego, albo waimarskiego.
            Pozdrawiam was Mamuśki i życzę miłego, słonecznego dnia!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka