Dodaj do ulubionych

Nie chce tego dziecka..............

01.08.07, 22:12
jestem w 12 tyg ciąży i nie chce tego dziecka,nie chcę,wiem,że wiele kobiet
pragnie dzieci,ale dlaczego ja i dlaczego teraz,to nie jest dobry czas,nie
chce,nie kocham go,nic do niego nie czuję,jest dla mnie tylko problemem,jam
mam nauczyć się go kochać,skoro go nie chce?
Obserwuj wątek
    • deela to oddaj 01.08.07, 22:14
      jak nie chcesz to powninno ci to w miare latwo przyjsc
      • jusiiss Re: to oddaj 01.08.07, 22:48
        Pewnie wiele małżeństw czeka na Twoje dzieciątko-daj mu szansę spokojnego życia
        w szczęśliwej i kochającej rodzinie i oddaj.Powodzenia
        • marsupilami25 Re: to oddaj 02.08.07, 15:39
          Tez jestem w 12 tyg. i razem z malenstwem trzymamy kciuki, zebys podjela dobra
          decyzje. Jesli naprawde nie chcesz stworzyc dzidziusiowi szczesliwej rodziny,
          to ulatw mu znalezienie kochajacych Rodzicow. Trzymaj sie cieplo.
          • jednorazowy3 jakie kciuki? 02.08.07, 19:39
            12 tyg chyba nie ma kciukow
            • monka.g Re: jakie kciuki? 02.08.07, 19:55
              to się nazywa przenośnia, nawet jeśli ma to i tak ich nie trzyma w tej sprawiesad
            • paulina812 Re: jakie kciuki? 02.08.07, 23:20
              Byłam na USG w 12 tc + 3 dni, na ekranie osobiście widziałam raczkę z PIĘCIOMA
              PALUSZKAMI!
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: jakie kciuki? 03.08.07, 10:50
              jednorazowy3 napisała:

              > 12 tyg chyba nie ma kciukow

              Oczywiście, że ma.
              www.sciencemuseum.org.uk/on-line/lifecycle/52.asp
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: jakie kciuki? 03.08.07, 10:53
                Takie ręce:
                www.pcceureka.org/images/7weeks-hands.jpg
                ma już w 7. tygodniu.

                www.pcceureka.org/pivot/entry.php?id=11
                • wiotka_trzpiotka Re: jakie kciuki? 03.08.07, 11:55
                  coraz bardziej podoba mi się kierunek w którym zmierza ta dyskusja wink
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: jakie kciuki? 03.08.07, 13:09
                    wiotka_trzpiotka napisała:

                    > coraz bardziej podoba mi się kierunek w którym zmierza ta dyskusja wink

                    Wyjdę na jakiegoś kościołowego potwora (którym nie jestem) ale uważam, że trzeba
                    obalać mity. Obecnie popularny jest mit, że płód do nie wiadomo którego tygodnia
                    ciąży jest tzw. "zlepkiem komórek". Piszę: do niewiadomo którego tygodnia, bo
                    ludzie żywiący podobne przekonania oczywiście nie znają się na biologii
                    człowieka i nawet nie potrafią sprawdzić w googlach, jak wygląda płód w danym
                    wieku.

                    Kierunek dyskusji jest jak najbardziej prawidłowy. W bliższym lub dalszym tle
                    dyskucji przewija się temat aborcji. Można być za aborcją, ale proaborcyjne
                    przekonania są guzik warte w przypadku, gdy opierają się na wierze w mity,
                    przeczącej faktom. Można być za aborcją - i szanuję przekonania takich ludzi -
                    jeśli się naprawdę wie, czym jest ten płód w danym momencie.
            • babcia47 Re: jakie kciuki? 10.08.07, 15:19
              ma! smile widziałam z na zdjęciu z USG
      • reginka12 Re: to oddaj 03.08.07, 10:29
        Daj go ludzim, którzy będą kochać!!! Sama adoptowałam dwoje cudownych dzieci.
        Trzymaj się. Pozdrawiam.
    • fergie1975 Re: Nie chce tego dziecka.............. 01.08.07, 22:14
      ale skąd wiesz ze go nie chcesz?
    • zaga25 Re: Nie chce tego dziecka.............. 01.08.07, 22:17
      Miłość do dziecka przychodzi z czasem. Daj go sobie trochę. Życzę zdrówka Tobie i Twojemu dziecku.
      • joko5 Re: Nie chce tego dziecka.............. 01.08.07, 22:20
        Trzeba było MYŚLEĆ głową wcześniej, ale jak już jesteś w ciąży to po porodzie
        nie zapomnij zrzec się praw rodzicielskich. Jest wiele par czekających na
        adopcję.
        • maretina Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 20:04
          joko5 napisała:

          > Trzeba było MYŚLEĆ głową wcześniej, ale jak już jesteś w ciąży to po porodzie
          > nie zapomnij zrzec się praw rodzicielskich. Jest wiele par czekających na
          > adopcję.

          to wykorzystaj teraz swoja glowe i zamknij sie, bo nic madrego i tworczego nie
          wnosisz. nie ma 100% metody antykoncepcyjnej glupia gasko!poza tym to nie twoj
          biznes.
          • lucusia3 Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 13:59
            A Twój?
            Joko ma racje - jak juz urodzi niech nie zapomni zrzec sie praw rodzicielskich.
            Gdy ja rodziłam, to rodziła tez pani, ktora zostawiała w szpitalu czwarte dziecko. Wszystkie nie pozwalała oddać do adpcji.
            A swoja drogą na poczatku ciąży znakomita więszośc mam jest w szoku i boi sie posiadac dziecko. Ja była przerażona mimo, że zawsze chciałam mieć dzieci.
            Szok minął, dziecko się urodziło, potem jeszcze jedno (chciałam mieć dwójkę) i wszystko sie ułożyło - i z rodziną, i z pracą i z przyjaciółmi. Nie przypuszczałam nigdy, że dzieki piaskownicom, przedszkolom, sportom i tańcom dla dzieci itd zdobede tylu wspaniałych znajomych i przyjaciół.
            Życie z dzieckiem to nie zamknięta pustelnia - chyba, że bardzo się będzie o to starało.
          • bezportek Kilka stuprocentowych metod antykoncepcji: 04.08.07, 22:46
            1) Abstynencja
            2) Homoseksualizm
            3) Sterylizacja
            4) Chwila namyslu PRZED zamiast narzekania PO
            wykorzystaj swoja glowe, niekoniecznie dla czegos madrego i tworczego,
            na poczatek moze byc noszenie kapelusza, zawsze jakis pozytek.
    • dosha zrobmy deal.... 01.08.07, 22:18
      Jak naprawde nie chcessz to mozemy sie dogadac ja znam kogos kto chce od
      lat...Moze adoptuje Twoje?
    • justynka9914 Re: Nie chce tego dziecka.............. 01.08.07, 22:21
      witam, powiem Ci szczerze że współczuje Ci że tak uważasz i myślisz....
      Wiem ,że ciąża nie dla wszystkich jest radosna nowina ale pomyśl o wielu
      matkach które nie moga ich miec???ja gdy dowiedziałam się ze jestem w ciąży tez
      nie było mi do śmiechu, nie wszystko ułożone, szkoła nie skończona , brak
      stałej, pracy ,bez męża-nie tak miało byc myślałam,a co na to rodzice???potem
      wszystko zaczęło się układac-wesele, rozmowy z koleżankami o dzieciach, ciązy ,
      wszyscy traktoqwali mnie naprawde supe, czułam się kochana, rodzice
      zaakceptowali wszystko at teraz przepadaja za wnukiem. Męża mam wspaniałego
      sprawuje się w roli ojca, ja wracam do szkoły...Kiedy zaczęłam się cieszyc??
      gdy maleństwo dorastało razem ze mną , rozpłakałam się gdy zobaczyłam pierwsze
      usg-to było ono moje własne maleństwo-, [potem czułam jego ruchy a teraz gzy go
      przytulam czuję że jestem dla niego wszystkim i nie wyobrażam sobie życia bez
      niego. Macierzyństwo i miłośc do dziecka przychodzi z czasem , nauczysz sie
      sama je kochac a gdy poczujesz jego zapach i jak się do Ciebie tuli-będziesz
      wiedziała co to naprawde miłośc-GŁOWA DO GÓRY MOŻESZ BYC NAPRAWDE SZCZEŚLIWA ŻE
      MOŻESZ MIEC DZIECKOsmilesmile
      • baenshee ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w ciąży 01.08.07, 22:55
        i rodzić. chętnie przygarnę
        • 24lena Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 01.08.07, 23:02
          Po pierwsze trzeba myslec glowa a nie dupa .
          Po drugie zawsze po 9 miesiacach noszenia dziecka pod sercem,mozesz je oddac
          rodzinie,ktora je pokocha jak swoje.
          Po trzecie niezapomnij zrzec sie praw,zrob dla niego chodz tyle.
          Po czwarte i moze najwazniejsze.Jest szansa,ze Twoje odczucia sie zminia,moze
          gdy poczujesz pierwsze kopniecia,albo gdy zobaczysz dziecko na usg.Moze dopiero
          wtedy gdy uslyszysz jego kwilenie...


          Zrob wszystko,zeby dziecko ktore nosisz,moglo miec szczesliwe
          zycie...nawetjezeli Ty niebedziesz w nim uczestniczyc.
          Zycze Ci zebys odnalazla w sobie matczyna milosc.
          • polpotworek Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 01.08.07, 23:13
            Rozumiem ze moglas popelnic bląd...ważne ze nie zrobilas maluszkowi krzywdy...a
            do milosci zmusic sie nie mozna. Daj sobie trochę czasu, widzialas juz maluszka
            na usg? Mysle ze jak poczujesz ruchy a ciąza przestanie byc abstrakcja to wiel
            sie w tobie zmieni... czasem milosc przychodzi powoli...masz jeszce pol roku
            wiec to szmat czasu by sie zakochac do obledu w swoim bablu tym bardziej ze
            twoje nastroje beda sie zmieniac. Jesli nic nie zmieni sie do konca to poprostu
            zdelaruj sie ze chcesz zostawic dziecko do adopcji.
            • ewsien79 Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 01.08.07, 23:33
              Przykro mi, ale nie umiem tego zrozumieć.Może dlatego, że tak długo się
              leczylam, że staraliśmy się o to dziecko jak szaleni, nie patrząc na nic i na
              nikogo.Może dlatego, że straciliśmy poprzednie.Jest wiele tych może, ale nie ma
              może "kocham" w wypadku malucha, którego mam w brzuchu.
              I powiem tak jak Lena trzeba myśleć głową, a nie dupą.
              I kolejny raz uświadamiam sobie dlaczego wpisałam na dole taką sygnaturkę, bo
              tak jest.
              • kaeira Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 01.08.07, 23:45
                ewsien79 napisała:
                > nie ma może "kocham" w wypadku malucha, którego mam w brzuchu.

                Hmm, ja na pewno nie kochałam dziecka przed urodzeniem, mimo że się starałam,
                planowałam, bałam o nie, cieszyłam. Miłość przyszła później. To normalne.
                • ewsien79 Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 01.08.07, 23:58
                  Każdy ma swoje podejście, ale dla mnie nie ma może w sensie, że byłabym zdolna
                  nie kochać dziecka i go nie chcieć.Z pełną świadomością i odpowiedzialnością
                  podchodziłam i podchodzę do tego tematu.
                  • gesta Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 02.08.07, 14:45
                    ewsien79
                    takie rady typu" trzeba był myśleć głową a nie dupą" są raczej nie na miejscu i
                    są conajmniej niesmaczne. Znam kilka przypadków kobiet, które pragnęły dziecka a
                    jak już zaszły to ....bach i czar prysnął. UCZUCIA KOBIETY W CIążY NIE Są
                    ZALEżNE OD TEGO CZY PLANOWAłA DZIECKO CZY NIE!!!!! Gratuluję Ci pełnej
                    świadomości i odpowiedzialności z jakimi podchodzisz do tematu, ale nie
                    rozumiesz pewniej podstawowej rzeczy- nie każdy człowiek czuje, reaguje tak samo
                    jak Ty. Nie jestes pępkiem świata. Autorka wątku może w ciągu kilku dni, godzin,
                    miesięcy (?) zmienić swoje nastawienie i być wspaniałą mamą.
                    • ewsien79 Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 02.08.07, 15:51
                      Nigdy nie traktowałam się jako pępek świata, więc nie wiem skąd taki wniosek,
                      ale cóż.
                      Uważam, że nigdy nie ma odpowiedniej chwili na dziecko, bo nie można sobie
                      wszystkiego zaplanować.Ale trzeba być odpowiedzialnym za skutki pewnych
                      zachowań.Bo dziecko nie jest niczemu winne.
                      A ja mam prawo nie rozumieć kogoś kto ma takie podejście, tak samo jak ona ma
                      prawo nie kochać dziecka.Natomiast jest wolość słowa i każdy ma prawo do
                      wyrażania swoich opinii.
                      • maretina Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 02.08.07, 20:09
                        twoja wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna sie wolnosc i intymnosc drugiej
                        osoby. zatem zajmij sie swoja dupa cudza zostaw. jak jestes ciekawa cudzych,
                        wlacz sobie porno.
                        zostaw dziewczyne w spokoju, nie musisz gnojac jej udowadniac na forum swojej
                        swietosci.
                        ta dziewczyna potrzeb uje madrych slow, ciepla, proby zrozumienia. jezeli tego
                        w swoim pustym serduchu nie masz-zmlicz.
                        • agnrob i co? 02.08.07, 23:38
                          Fajne rady. Żeby urodzić, trzeba sporo samozaparcia, bo ciąże bywają trudne; jest się przez parę miesięcy odpowiedzialnym za innego człowieka, który zależy tylko od jednej osoby i pochłania wszystko, co ty pochłaniasz; dopóki się nie czuje ruchów - to takie nic, jak zaczyna czuć się ruchy, to już wiesz, że to małe żyje w tobie i dzięki tobie. Po porodzie ktoś może nakarmić, przewinąć...
                          I nie będziesz sama. Już nie jesteś.
                          Będziesz chciała - oddaj. Ale pewnie tego nie zrobisz. Boisz się za bardzo o siebie, że będzie ci źle.
                          Ale znam przypadek dziewczyny, która urodziła 4.dzieciaczków i 2.oddała i nie dbała o to, żeby były zdrowe; niestety siano w głowie i faceci. Samo życie.
                          Powodzenia
                        • pani_z_corka Maretina 03.08.07, 12:25
                          jesli ona potrzebuje madrych rad, to ty powinnas chyba wylaczyc sie z tej
                          dyskusji. bo zamiat ich udzielac dopiep... sie do wszystkich innych foremek tongue_out
          • angelangel Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 02.08.07, 13:06
            24lena
            Ale jestes wulgarna. Poza tym nie pisze sie chodz tylko choć tyle.
            A twoje dziecie tez powstalo w wyniku myslenia d... ?
            • angelangel Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 02.08.07, 13:07
              I ewsien
              Strasznie wulgarne jestescie
              • gesta Re:angelangem- zgadzam sie z Tobą.. 02.08.07, 14:47
            • 24lena angel 02.08.07, 14:30
              Jak sie niema czego czepiac to sie czepia ortografi,jak dla mnie luz.
              Co do mojego dziecka,to bylo planowane i bardzo sie o nie staralismy.
              Ale bez udzialu "dupy" sie nieobylo,ofkors.
              smile
              • maretina Re: angel 02.08.07, 20:10
                lepiej czepiac sie ortografii niz dupy. za slowo dupa przepraszam, ale to twoje
                madre cytaty...
            • 24lena angel a patrzac dalej 02.08.07, 14:31
              to "twoje" pisze sie wielka litera big_grin
              jak juz chcesz kogos pouczac to najpierw spojrz na siebie.
              smile
              • queenbee Bzdura 02.08.07, 21:39
                'Twoje' piszemy wielką literą, jeśli chcemy wyrazić w ten sposób szacunek do
                interlokutora. Zasady języka polskiego tego nie wymagają.
                Nie wiem, jak udało ci się zajść dwa razy w ciążę bez udziału... dupy (excusez
                le mot). Uwielbiam ludzi, którzy uwielbiają ferować wyroki, uważają, że wszyscy
                jesteśmy tacy sami i tak samo postrzegamy życie, że mamy prawo tak łatwo
                osądzać innych (bo sami jesteśmy bez zarzutu?) - jak ty.
                • 24lena Re: Bzdura 02.08.07, 21:41
                  >Nie wiem, jak udało ci się zajść dwa razy w ciążę bez udziału... dupy
                  To do mnie ?
                  Z kad masz takie wnioski ???
                  big_grinDD
          • dordulka Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 02.08.07, 19:05
            Po drugie zawsze po 9 miesiacach noszenia dziecka pod sercem,mozesz je oddac
            > rodzinie,ktora je pokocha jak swoje.

            Dziecko nosi sie w macicy, nie pod sercem!
            • 24lena zablyslas strasznie teraz <brawo> 02.08.07, 20:51
              Widac nieslyszalas nigdy tej metafory,ze dziecko nosi sie pod sercem(w macicy
              wlasnie smile
          • rudotka Daru sobie 24lena 03.08.07, 14:32
            Primo: może przestaniesz tak kategorycznie osądzać.
            Secundo: dziecka nie nosi się pod sercem tylko w macicy.
            Tertio: nie każda ma uczucia macierzyńskie, niektórzy nie chcą dzieci, a
            niestety dzieki takim dewotkom jak tym m.in. jest to nadal temat tabu w tym
            kraju.
            Uświadom sobie zwłaszcza to ostatnie.
            • 24lena ale co,Ty mi zabronisz miec wlasne zdanie ??? 03.08.07, 19:44
              Dewotom,to moze Ty jestes i sadzisz po sobie.
              Ja wyrazam swoja opinie i niekaze nikomu sie z nia godzic.
              Poza tym,czy ja pisze,ze ona MUSI pokochac to dziecko?
              My tu tylko teoretyzujemy,ze byc moze jej uczucia do tego dziecka sie zmienia,
              czy ktos cos komus narzuca ?Nie.
              I malo mnie obchodzi co jest tematem tabu w pl,niemieszkam tam.
              A na koniec,uswiadom sobie,ze kazdy ma prawo do wlasnych opini.

              smile
          • ruuudi Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 03.08.07, 14:46
            myslec to trzeba bylo- a i owszem- glowa na lekcjach biologii kiedy to nie
            trudno byl sie dowiedziec ze miedzy sercem kobiety i macica jest jeszcze kilka
            innych narzadow i w czasie ciazy budowa anatomiczna kobiety nie ulaga az tak
            daleko idacym zmianom smileta koscielna przedramatyzowana retoryka jest conajmniej
            smieszna
            • 24lena koscielna?...daleko mi do tego 03.08.07, 21:21
              niejestem wierzaca,wiec nietrafilas z zarzytami smile
          • tylko.i.wylacznie Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 04.08.07, 13:51
            a co ma dupa do zajscia w ciąże?
          • mojmirka Re: ja chce drugie ale nie chce mi się chodzić w 13.08.07, 10:21
            Po pierwsze od myślenia dupą nic się nie dzieje - przy stosunku
            analnym nie można zajść w ciążę.
            Po drugie, trzecie i czwarte - zgadzam się w 100%
      • gesta Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 14:35
        justynka9914 musisz byc wspaniała mamąsmile
        no Droga Salimko zobaczysz,ze miłość przyjdzie sama, justynka 9914 powinna Cie
        przekonaćsmile Czy wiesz ,że całym światem Twojego dziecka jesteś Ty...daj sobie szansę
    • eyes69 Jak nie chcesz to daj tej, ktora chce 02.08.07, 09:08
      I tyle.
    • margaretkaaaa Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 09:35
      Zobaczysz, jak zaczną Ci działać hormony, będziesz co innego mówić, też byłam
      załamana na początku ciaży, chociaż to była ciaża planowana, teraz już nie
      moge się doczekać mojego Maleństwa!
    • oksana6 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 09:41
      Daj sobie troche czasu a zapewniam,że twoje myślenie się zmieni.na początku
      myślałam tak samo,wpadłam mimo,że się zabespieczaliśmy,i odrazu zaczęłam widzieć
      wszystko w czarnych kolorach,przecież jestem za młoda(a mam 23lata)właśnie
      straciłam prace,ledwo się pobraliśmy nic nie mamy przerażało mnie to wszystko a
      tu jeszcze dziecko.Ale na szczęście długo to nie trwało bo mój kochany mąż
      zaczął mi tłumaczyć,że wszystko się ułoży,a ta dzidzia to największe szczęście
      jakie mogło nas spotkać,teraz wszystko zaczyna się ukłdać a ja mam wyrzuty
      sumienia,że nie chciałam tego dziecka.Zacznij myśleć pozytywnie a zobaczysz,że
      wszystko sie zmieni.Nie piszesz nic o swojej,sytuacji materialnej ani ile masz
      lat???????? a to są jedne z wielu przyczyn zmartwień kobiet które nie chcą
      dziecka,napisz coś więcej o sobie to będzie łatwiej coś poradzić.Pozdrawiam
    • umber1 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 09:49
      Salimka,

      rozumiem że możesz czuć się może samotna - nie wiem jaką masz sytuację, może
      opuszczona może bezradna...

      pomyśl co będzie czuło twoje dziecko, kto się nim zajmie? kto będzie je nosił,
      kochał całował??? będzie samo, nie kochane.. ono Cię już kocha daj mu szanse,
      daj wam szanse

      Dziecko to cud, spotkało Cię właśnie teraz nie rezygnuj z tego tak szybko, nie
      przeklinaj losu, bo to darsmile

      To dzieciątko nie ma nikogo innego oprócz Ciebie, teraz je nosisz chronisz w
      sobie czuje się bezpieczne, później będzie skazane na samo siebie, pomyśl czy
      ty byś chciała tak żyć???

      • kopalnia.diamentow Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 14:24
        salimka,
        przeczytaj sobie kilka razy to co napisała umber1...
        Twoje dziecko tej chwili ma tylko Ciebie...

        Nikt nie oceni teraz czy Ci się zmieni czy nie...może poszukaj psychologa,
        który pomoże Ci je pokochać. Twoje dziecko nie ma w tej chwili żadnych
        możliwości, żeby pomóc tej sytuacji...To bardzo przykre...

        Ale też nie obwiniaj się o to, że Ty masz a ktoś nie może...to nie ma nic do
        rzeczy! Takie jest życie...

        k.d.
    • azille Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 10:14
      A ja w przeciwienstwie do wiekszosci
      powiem Ci ze czasami bywa tak ze sie
      cala ciaze dziecka nie chce a jak juz
      je urodzisz okazuje sie bardzo je
      kochasz.
      Daj sobie troche czasu i zobacz co sie
      wydarzy, chyba ze masz inny pomysl?
    • maurra salimka 02.08.07, 10:16
      wiele kobiet nie czuje miłości do dziecka jeszcze nienarodzonego i żadna to
      herezja uwierz mi. Ja mam dziecko chciane i wcale go na etapie prenatalnym nie
      kochałam, trudno kochać coś, czego się na oczy nie widziało;-p

      inna rzecz przed tobą teraz sporo zmian i oczywistym jest, że człowiek ma
      gonitwę myśli w głowie, także takich, że wszystko się przez tą ciążę zawali
      a wcale tak być nie musi, ciąże przytrafiają się ludziom w najdziwniejszych
      okolicznościach i konfiguracjach i w olbrzymiej większości przypadków świat się
      nie kończy

      masz w kimś oparcie, masz z kim pogadać, co na to wszystko ojciec dziecka?
    • pani_myszka Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 11:00
      Rozumiem Cię i absolutnie jestem daleka od krytyki w stylu 'trzeba było
      pomyśleć wcześniej'. Ja zaraz zaczynam 15 tc i też widzę ciażę jako same
      wyrzeczenia i ograniczenia - przynajmniej na razie. Niby chcieliśmy mieć
      dziecko, ale tak długo nic sięnie działo, że przyzwyczaiłam sięchyba do myśli,
      że mieć go po prostu nie mozemy. A tu nagle BUM - i od razu podwójna ciąża.

      Wiem jak się czujesz, tak jak napisała któraś dziewczyna przedtem, trudno
      kochać coś czego się na oczy nie widziało. Mnie ta ciąża w tym momencie ani
      ziębi ani grzeje, w zasadzie nigdy nie lubiłam dzieci, a już totalnie mnie
      skręca jak czytam na tym forum te wszystkie
      zdrobnienia 'brzuszek', 'dzieciątko', 'fasolka'. Czasami myśle sobie, czy tym
      babom kompletnie rozum odebrało? Cofnęły się w rozwoju czy jak?
      Ale moze po prostu każdy ma inne oczekiwania w życiu. Są osoby które żyją po
      to, aby mieć gromadkę dzieci, a są takie które wolą mieć najpierw coś z życia i
      je sobie zorganizować.

      My obie pewnie nalezymy do tej drugiej grupy i ważne ze nie jesteśmy same. Ja
      wierzę, że razem z pierwszymi ruchami dzieci poczuję do nich coś więcej. Może i
      tobie się to przydarzy? Nie staraj się nic sobie wmawać na siłę. Nie okłamuj
      siebie, ze pragniesz dzieci tylko po to, zeby zrobić przyjemność sfiksowanym
      babciom i ciociom. Masz prawo czuć się zagubiona i mieć swoje własne uczucia.
      Mam nadzieję, ze dojdziesz z nimi do ładu.
      I mam nadzieje, ze jest przy tobie ktos, kto ci w tym pomoże.

      Trzymaj się i głowa do góry!
      • salimka Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 11:23
        Dziękuję niektórym dziewczynom za zrozumienie, dzięki nawet za słowa krytyki,nie
        kocham go,co nie znaczy,że go oddam,bo nie oddam,nie wiem tylko jak nauczę się
        je kochać,nie chciałam tego dziecka,to była wpadka pomimo zabezpieczenia,nie
        życzę nikomu by czuł to co ja teraz czuję,zawsze czytałam o ile czytałam,że
        macierzyństwo to świetna sprawa,że jak się jest w ciąży to najpiękniejsze
        uczucie itd,itd,itd,ja czuję coś zupełnie innego,w zasadzie prócz nerwów,stresu
        związanego z ciążą,z tym jak będzie moje życie wyglądało po urodzeniu,jak mam
        opiekować się kimś kogo nie kocham,tak bardzo bym chciała czuć to wszystko,co
        czują inne przyszłe mamy,ale nie czuję i obawiam się,że nie poczuję,nigdy nie
        lubiałam dzieci i nigdy nie chciałam mieć dzieci,wiem,że to dar itd ale dlaczego
        ktoś "daje"mi ten dar,a nie kobiecie,która czeka na ciążę,chce dziecka,marzy o
        tym,stara sie a nie wychodzi,to niesprawiedliwe,ja będę się męczyć z dzieckiem
        podczas,gdy inne kobiety będą marzyc i dziecku,może macie rację,może to sie
        zmieni w trakcie ciąży nie wiem,w każdym razie na pewno nie oddam dziecka,może
        jakoś nauczę sie żyć na nowo z kimś jeszcze,może,może,może i chyba nie ja jedna
        jestem,która ma taki stosunek do ciąży,do dzieci i do całego zamieszania wokół
        • martiks Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 11:31
          ee, wiesz co, na siłę to i tak nie pokochasz, postaraj sie przestać o tym tak
          intensywnie myśleć..
          mozesz nie pokochać w trakcie całej ciaży, możesz nie pokochać od razu po
          porodzie..najczęściej jednak miłość przychodzi..
          teraz jesteś pełna obaw i stresu, a zapewniam cię, że czarne myśli miewają nie
          tylko te, ktore wpadły,ale również te, które planowały macierzyństwo
          daj sobie trochę czasu, wszystko powinno się ułożyć..
        • alpepe Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 13:04
          rozumiem Cię i nie potępiam. Zmieni ci się, zobaczysz, hormony wszystko załatwią.
          Pozdrawiam
          • beniusia79 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 13:43
            tak, tak. znam kilka takich mam, ktorym nawet hormony po porodzie nie pomogly
            pokochac dzieciatka.
        • pati_234 !!!!!!!!!!!! 02.08.07, 13:19
          pamiętaj że ono Ciebie kocha i jesteś dla tego maluszka wszystkim...
        • wroan Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 21:56
          Salimka, nie martw sie na zapas. To że nie lubisz obcych dzieci to nie znaczy
          ze nie bedziesz lubiła swojego. tak bywa, a my nie jestesmy doskonali i pogódź
          sie z tym. Głowa do góry mała
        • kontrix Re: Nie chce tego dziecka.............. 05.08.07, 14:07
          oj salimka, jakbym slyszala sama siebie. Rok temu w kwietniu dokladnie takie
          same posty wypisywalam, bylam totalnie zalamana. Nastawienie dokladnie takie
          jak u ciebie. Nie wierzysz??? Serio.
          Dzisiaj??? wiele się zmienilo - łącznie z tym że najprawdopodobniej juz nigdy
          nie osiagnę tego o czym marzylam, coż sad((((((((((( ale dzidzior jak go
          nazywalam - Kocham ja ponad zycie.
          Uwierz, mnie to przyszlo ok 4 miesiąca po porodzie. Mialam straszna depreche.
          Dzisiaj mloda ma 8 miesiecy i jest calym moim zyciem. Reszta to ....
          niespelnione marzenia. sad smile
        • cadorna Re: Nie chce tego dziecka.............. 14.08.07, 23:23
          salimka napisała:

          > Dziękuję niektórym dziewczynom za zrozumienie, dzięki nawet za
          słowa krytyki,ni
          > e
          > kocham go,co nie znaczy,że go oddam,bo nie oddam,nie wiem tylko
          jak nauczę się
          > je kochać,nie chciałam tego dziecka,to była wpadka pomimo
          zabezpieczenia,nie
          > życzę nikomu by czuł to co ja teraz czuję,zawsze czytałam o ile
          czytałam,że
          > macierzyństwo to świetna sprawa,że jak się jest w ciąży to
          najpiękniejsze
          > uczucie itd,itd,itd,ja czuję coś zupełnie innego,w zasadzie prócz
          nerwów,stresu
          > związanego z ciążą,z tym jak będzie moje życie wyglądało po
          urodzeniu,jak mam
          > opiekować się kimś kogo nie kocham,tak bardzo bym chciała czuć to
          wszystko,co
          > czują inne przyszłe mamy,ale nie czuję i obawiam się,że nie
          poczuję,nigdy nie
          > lubiałam dzieci i nigdy nie chciałam mieć dzieci,wiem,że to dar
          itd ale dlaczeg
          > o
          > ktoś "daje"mi ten dar,a nie kobiecie,która czeka na ciążę,chce
          dziecka,marzy o
          > tym,stara sie a nie wychodzi,to niesprawiedliwe,ja będę się męczyć
          z dzieckiem
          > podczas,gdy inne kobiety będą marzyc i dziecku,może macie
          rację,może to sie
          > zmieni w trakcie ciąży nie wiem,w każdym razie na pewno nie oddam
          dziecka,może
          > jakoś nauczę sie żyć na nowo z kimś jeszcze,może,może,może i chyba
          nie ja jedna
          > jestem,która ma taki stosunek do ciąży,do dzieci i do całego
          zamieszania wokół


          jakbym czytała siebie rok temu
          niemal co do słowa

          dziś mam 5-miesięczną córkę, którą kocham nad życie
          a sytuacja w jakiej byliśmy kiedy zaszłam w ciążę.. masakra na
          każdym poletku
          może Ci się to wydawać niemożliwe, ale kiedy już się oswoisz z tą
          myślą -= sprawy zaczną się układać same
          to takie dziwne jest, ale tak właśnie jest

          powodzenia !
      • pani_myszka Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 11:41
        haha, skąd ja to znam.
        "Ojejku jak ci fajnie, pamiętam moją ciąże, to był cudowny okres w moim życiu!!'

        A ja mam ochotę powiedzieć PORĄBAŁO CIĘ KOBIETO?? Co w tym fajnego?
        Nie łam się. Nie nie wstyd, ze ma się inne ambicje w życiu niż urodzenie
        dziecka. Potem priorytety się zmienią zapewne, ale póki co, nic sobie nie
        wmawiaj na siłe smile
      • kropencjaa Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 12:03
        pani_myszka napisała:

        > Mnie ta ciąża w tym momencie ani
        > ziębi ani grzeje, w zasadzie nigdy nie lubiłam dzieci, a już totalnie mnie
        > skręca jak czytam na tym forum te wszystkie
        > zdrobnienia 'brzuszek', 'dzieciątko', 'fasolka'.

        Haha dobre!!! Wprawdzie ja już jestem na etapie: nie mogę się doczekać, kiedy
        to dziecko się urodzi i będzie z nami, bo:
        1. mam dość brzucha, który utrudnia mi sprawność fizyczną,
        2. w końcu mam już wszystko przygotowane i tym bardziej mogłoby być po,
        3. moja mama zaopiekuje się małym, a my będziemy mogli..hmm no ja będę mogła
        wyrwać się gdzieś z mężem i uczestniczyćw pełni w gronie towarzyskim tongue_out,
        4. będę mogła swobodnie ograniczyć jedzenie i zrzucić te wstretne kilogramy,
        5. no i będę mogła przytulić w końcu coś, co mnie tak intensywnie kopie smile

        Też miałam wzloty i upadki w ciągu tych 34 tyg., chyba nawet więcej tych
        upadków, mimo, ze to nie była wpadka i oboje chcielismy tego dziecka. Potem
        życie zaczęlo się komlikować, wiele rzeczy trzeba było ograniczyć..a to nie dla
        mnie. chyba trochę egoistką jestem. Teraz już się cieszę, no i nie mogę się
        doczekać, głownie by być po, ale te stwierdzenia typu: fasolka itp. też mnie
        leczą i wywołują mdłości - jakby nie szło inaczej. A jak jeszcze ktoś
        stwierdza, że ciąża to najpiękniejszy okres jej życia, to już dla mnie totalny
        obłed i utrata własnej tożsamości tongue_out

        Będzie dobrze, zobaczysz!!! smile)
    • monika7920 Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 12:57
      nigdy na to "nie jest dobry czas", zwłaszcza jak cos sie w zyciu robi oprócz
      ogladania TV i nudzenia sie ...

      • beniusia79 Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 13:23
        jezu, nie moge czytac takich postow... dlaczego ci, ktorzy nie chca dzieci tak
        szybko sie ich dorabiaja, a wielu tych, ktorzy bardzo chca nie moga ich miec?
        dziewczyno! w d..e bym cie najchetniej kopnela!
        • alpepe Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 13:27
          masz chyba problemy psychiczne, może skonsultuj się z lekarzem w sprawie swoich
          nerwowych reakcji?
          • beniusia79 Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 13:40
            pijesz do mnie?
          • beniusia79 Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 13:43
            jesli ktos nie chce dziecka to powinien sie zabezpieczyc. mamy XXI wiek i sporo
            mozliwisci. dla mnie osoby taki sa niepowazne. szkoda mi tego dziecka.
            • salimka beniusia! 02.08.07, 13:52
              pisałam,że byliśmy zabezpieczeni,jak widać nie wystarczająco,nie rozumiem tez
              dlaczego mam udawać,że jestem szczęśliwa z faktu,że jestem w ciąży,skoro nie
              jestem szczęśliwa,doskonale wiem,że wile osób sie stara całymi latami o dziecko
              a nam przyszło to aż za łatwo,ale to,że nie chcę dziecka,lub to,że zastanawiam
              się jak mam go pokochać nie jest chyba powodem do "kopania po dupie" jak ty to
              sugerujesz
              • beniusia79 Re: beniusia! 02.08.07, 13:54
                sorry, najwidoczniej z podniecenia przeoczylam to o zabezpieczeniu.
              • beniusia79 Re: beniusia! 02.08.07, 13:57
                wiesz, sama od niedawna jestem mama i nie rozumiem tego, ze jakas kobieta moze
                nie chciec swojego dziecka. kazdy taki post wywoluje we mnie zlosc, nie
                rozumiem tez jak kobiety moge nie kochac swoich dzieci lub sie znecac nad nimi,
                zabijac. odkad jestem mama, czuja sie jakbym byla odpowiedzialna za wszystkie
                inne dzieci. nieraz rycze jak bobr gdy slysze o tym, ze jakas kobieta zabila
                swoje dzieciatko.
                mam nadzieje, ze z czasem je pokochasz...
                • pani_myszka ehh beniusia puknij sie w głowusie 02.08.07, 14:11
                  > wiesz, sama od niedawna jestem mama i nie rozumiem tego, ze jakas kobieta
                  moze
                  > nie chciec swojego dziecka. kazdy taki post wywoluje we mnie zlosc,

                  no to zachowaj tę złośc dla siebie, bo nikogo ona tutaj nie obchodzi. I kopnij
                  w dupe psa, kota albo kogo tam masz pod ręką, a nie osobę której nie znasz i no
                  której sytuacji zyciowej nie masz bladego pojecia. Zrobiła ci coś osobiście, ze
                  tak niekulturalnie się do niej odnosisz?

                  Napisała, ze urodzi to dziecko, że bedzie się jakoś starać, więc czego ty
                  chcesz. Zajmij się swoim dzieciąteczkiem a od innych się odczep, bo widzę, ze
                  jak ktoś ma poważniejszy problem, to go nie zrozumiesz.
                  • beniusia79 Re: sama sie puknij 02.08.07, 14:18
                    urodzic dziecko i sie nim zajac to nie wszystko. dziecko odczuwa nastroj matki.
                    czuje tez kiedy jest kochane a kiedy nie.
                    • beniusia79 Re: sama sie puknij 02.08.07, 14:23
                      sama nie masz jeszcze dzieci, nie wiesz wiec jak to jest gdy sie jest mama i
                      czyta sie takie rzeczy. kobieta po porodzie zmienia swoje poglady i nastawienie
                      do swiata o 180 stopni. jesli urodzisz dziecko i bedziesz je kochac, to
                      zobaczysz jak to jest smile
                      wiele mam podobnie mysli jak ja. majac dziecko, stajesz sie kims innym.
                    • pani_myszka Re: sama sie puknij 02.08.07, 14:26
                      przeczytaj uważnie: post dotyczył emocji matki, a nie dziecka. I na tym się
                      skupiamy.

                      Cieszę się bardzo, ze twoje macierzynstwo daje ci 100% satysfakcji i ze z
                      ciebie taka matka polka (zycze ci w takim razie jeszcze z piątki dzieci, zeby
                      mogly razem odczuwac twoje wspaniale nastroje), ale inni maja prawo czuc
                      inaczej. A skoro tego nie pojmujesz, tzn twoja zdolnosć rozumienia jest dość
                      ograniczona. Zresztą świadczą o tym niekulturalne wypowiedzi. Ciekawa jestem
                      jaki masz powód, zeby kogoś obrazać.

                      To forum nie tylko dla matek zakochanych w swoich bobasach i brzuchach ale i
                      dla tych wątpiących i z problemami. Pogódź się z tym albo po prostu milcz juz.
                      • beniusia79 Re: sama sie puknij 02.08.07, 14:36
                        nie obrazilam nikogo, w przeciwienstwie do ciebie. w kazdym zdaniu mnie
                        obrazasz.. wiem jednak czym sie kierujesz....
                        nie jestem matka polka. to, ze czuje sie dobrze w roli matki nie ozancza tez,
                        ze mam zamiar co roku rodzic dzieci i miec ich az 5.
                        podobnie jak inne mamy lub przyszle mamy pisza o tym co mysla tak i ja pisze o
                        tym co ja mysle i odczuwam. jesli ci sie to nie podoba to pogodz sie z tym albo
                        zamilcz smile
                        dlaczego jedna moze pisac, ze nie chce dziecka bo to bo tamto, a inna nie moze
                        napisac co sadzi o takim podejsciu do sprawy? myslalam, ze panuje tu demokracja.
                  • pani_z_corka Re: ehh beniusia puknij sie w głowusie 03.08.07, 12:32
                    tak, tak, kopnij psa albo kota, pewnie!
                    moze kopnij lepiej pania_myszke? smile
                    • ewsien79 Re: ehh beniusia puknij sie w głowusie 03.08.07, 12:44
                      pani_myszka jest niezwykle humanitarna wink
                      • pani_z_corka Re: ehh beniusia puknij sie w głowusie 03.08.07, 13:23
                        tak, tak, wlasnie widze smile
                  • tadaam te, mądrala, w ścianę niech kopie... 03.08.07, 13:32
                    albo rzuca talerzami w TV, a psy i koty zostawcie w spokoju, co za idiotyczny
                    pomysł...
                • wroan Re: beniusia! 02.08.07, 22:01
                  Beniusia, z tym zabiciem to troche przesadziłas, koleżanka w rozterce nie
                  wyglada mi na zabójczynie, haha. Wiecie, ja miałam taki wypadek w rodzinie;
                  ciotka zaliczyła wpadke, trzecie dziecko w drodze, dwoje juz podchowanych,
                  chodziła całą ciążę wściekła. Oj, jak sie babcia bała że dziecko będdzie tak
                  jak piszesz "biedne".. Kobieto, w życiu nie widziałam tak rozpuszczanego i
                  kochanego dziecko jak to.. Bogu dzięki mój brat okazał się dzieckiem z
                  charakterem i się nie rozwydrzył, ale to juz cud boski
                • msn20 Re: beniusia! 03.08.07, 15:47
                  Dobijają mnie takie osoby, które wmawiają innym, że obowiązkiem kobiety jest
                  zawsze chcieć dziecka, cieszyć się z ciąży i kochać to, co się urodzi. Jakie to
                  jest mało inteligentne i fanatyczne... Naprawdę aż przykro czytać takie
                  wypowiedzi.
                  Ja nie chcę mieć dzieci nigdy, a jeśli będę chciała to nigdy nie urodzę, bo
                  jestem egoistką i z dumą się do tego przyznaję, ale za to dam dom jakiemuś
                  dzieciakowi z domu dziecka. Nie wstydzę się swoich poglądów, a wręcz jestem
                  dumna, że mam odwagę je otwarcie głosić w tym zacofanym, pseudo katolickim
                  kraju o średniowiecznych poglądach.
              • justa_m1 Re: beniusia! 02.08.07, 15:02
                Współczuję Tobie i maleństwu, które się w Tobie rozwija. Mam tylko nadzieję, że
                z czasem owa miłość do dziecka u Ciebie się pojawi. Chociażby z chwilą jak je
                ujrzysz tuz po porodzie. A jeśli nie, to oddaj je ludziom, którzy pragną a nie
                mogą mieć dzieci. Z troski o maleństwo.
                A wierz mi, niegdy nie ma odpowiedniego czasu na dziecko. Zawsze coś jest do
                zrobienia.
                Pozdrawiam
              • olek_01 Re: beniusia! 02.08.07, 18:09
                salimka w takim razie cofam co napisalem wcześniej - przepraszamsmile skoro
                zawiodła antykoncepcja,to nie masz oczywiście obowiązku mieć dziecka,ale jak
                urodzisz i zobaczysz tą małą istotkę to co wtedy? jak sie w niej nie zakochasz
                to możesz oddać do adopcji bez żadnych obaw i z czystm sumieniem,powodzenia smile
            • polpotworek Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 13:55
              Salimka buzuja hormony i kobieta na poczatku ciązy jest zamotana jak kolowrotek
              nawet gdy ciąza byla planowana...wszystko zaczyna ja przerastac i boi sie ze
              nie poradzi sobie w roli matki i ze nie jest na nią dostatecznie gotowa.
              Nie zrozumieja tego kobiety które nie przezyly ciązy. Zobaczysz jak juz twoje
              dziecie bedzie Cie zaczepiac i reagowac na twoje pukania to wierz mi bedziesz
              zuplenie inaczej patrzyla na swiat. Ciąza jest obciązeniem takze psychicznym na
              poczatku gdy kobieta nie radzi sobie z nastojami, chyba większosc cięzarnych i
              mam wie o czym mówie.
              • beniusia79 Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 13:58
                ja bylam w ciazy, wiem jak to jest. niechec do malenstwa w brzuchu jest mi
                obca...
                • kasia2705 Tobie najwyrazniej tolerancja jest obca 03.08.07, 06:43
                  i to bardzo. Nie musisz tego rozumiec ani tym bardziej czuc podobnie. Ale nie
                  jestes po to aby oceniac, bo swiat nie kreci sie wokol ciebie i nie ty jestes
                  wyznacznikiem tego co dobre, madre i moralne.
                  Ja tez bylam w ciazy i tez kocham moje dziecko nad zycie, ale nie oceniam i tym
                  bardziej nie potepiam tych, ktorym zycie uklada sie inaczej niz moje. To bardzo
                  indywidualne sprawy, czesto nader delikatne i skomplikowane, a salimka opisala
                  swoja sytuacje w olbrzymim skrocie. Nie kopmy lezacego, nie obrazajmy jej, nie
                  zasmucajmy bardziej. Gdyby los jej dziecka byl jej obojetny to fakt iz nie
                  czuje matczynej milosci nie spedzal by jej snu z powiek, a najwyrazniej jest
                  odwrotnie. Przeciez ona pisze, ze wie, iz to "niesprawiedliwe" w obliczu faktu
                  iz tyle kobiet sie stara a ona nie planowala i nie chciala ciazy. Nie spieszmy
                  sie z ocenami i jesli mamy ja dodatkowo dolowac to zamilczmy.
                  pozdrawiam
                  a autorce watku zycze przede wszystkim wsparcia bliskich. Ja tez wierze, ze
                  czas, hormony i widok tej malej istotki zdzialaja cuda. Trzymam kciuki
                  kasia
              • polpotworek Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 14:02
                Nie cierpię jak ktos pretensjonalnie odnosi sie do kogoś komu zawiodlo
                zabezpieczenie i ma pretense ze nie czuje tego co wyadeje mu sie(bo jeszce nie
                byl w takiej sytuacji) ze on by czul. Boze dziewczyny przeciez salimka nie jest
                winna waszej nieplodnosci- trochę dystansu. Uwazam ze takie uwagi są
                niesmaczne. Mozna sobie tak pomyślec ale nie trzea tego od razu na jezyk czy
                pisanie przenosic bo mozna naprawde wiele osób urazic.
                • beniusia79 Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 14:07
                  ja sie odnioslam do autorki pretensjonalnie. bylam w ciazy, mam dziecko. bylam
                  w podobnej sytuacji. nie jetem wiec osoba, ktora pisze o czyms o czym nie ma
                  zielonego pojecia...
                • beniusia79 Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 14:10
                  urozic mozna tez bardzo duzo osob zakaldajac taki post.
            • ewsien79 Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 13:56
              Bradzo rozbrajają mnie posty w stylu, pewni ludzie najpierw chcą coś osiągnąć,
              mają inne ambicje, chcą czegoś innego od życia, a nie tylko oglądania telewizji
              i nudzenia się.

              Ja akurat patrzę z perspektywy osoby, która soiągnęła bardzo wiele zawodowo i
              życiowo.Mam ustabilizowaną sytuację, a telewizja istnieje dla mnie jako
              wiadomości wieczorem i nic poza.

              Natomiast mam taki stosunek jaki mam do ludzi mówiących w ten sposób o ciąży,
              bo traktuję to jako niesprawiedliwość, na którą nikt nigdy nic nie
              poradzi.Straciłam jedno dziecko, o które starałam się 5 lat, teraz jestem w
              drugiej ciąży od początku zagrożonej.Od 6 tygodnia nie chodzę do pracy, bo
              miałam krwotoki i plamienia.Od 16 miał być spokój, bo to czas kiedy kryzys
              mija.I dzisiaj rano w 18 tygodniu obudziłam się z krwią między nogami.I znowu
              leżenie plackiem, kolejne leki i wiara w to , że mój synek będzie dzielny i
              przetrwa.Człowiek dopóki zbyt łatwo coś przychodzi nie będzie potrafił
              zrozumieć, co można stracić.

              Nie ukrywam, że zazdroszczę tym, które nie mają takich problemów i mogą mieć
              dzieci w każdych ilościach.Nie popieram tylko traktowania dziecka jako
              przedmiotu.
              • beniusia79 Re: ewsien! 02.08.07, 13:59
                mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze! trzymam kciuki.. kiedy termin?
                • ewsien79 Re: ewsien! 02.08.07, 14:15
                  Na sylwestra!!!Będziemy mieć niezły bal...
                  • beniusia79 Re: ewsien! 02.08.07, 14:18
                    smile
              • wroan Re: nigdy na to "nie jest dobry czas" 02.08.07, 22:03
                Bidactwo... trzymaj sie słonko
    • gato.domestico Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 14:25
      no coz...jestesmy dorosli a wspolzycie czasami niesie takie
      niespodzianki.Zreszta nie zawsze uklada sie tak jakbysmy chcieli.
      Zycze Ci wszystkiego dobrego smilebedzie dobrze
      • 24lena Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 14:37
        >nie kocham go,co nie znaczy,że go oddam,bo nie oddam,nie wiem tylko jak nauczę
        się
        je kochać


        eee to jets dla Ciebie nadzieja smile))
        Zobaczysz,teraz kieruja Toba emocje,zamartwiasz sie,ale daj sobie czas.
        Gdy spotykasz mezczyzne,tez nieodrazu wyznajesz mu milosc,poznajecie
        sie,uczycie sie siebie nawzajem...
        Podobnie jest z iloscia do dziecka,najpierw podchodzisz do neigo z rezerwa,ale
        z czasem nauczysz sie je kochac i zycze Ci zebys kochala je najbardziej na
        swiecie.Mam nadzieje,ze tak bedzie,ze bedziesz wspaniala mam tylko daj sobie
        czas.

        Milo mnie zaskoczylas,ze przyjelas slowa krytyki,ona tez nieraz wzmacnia nas od
        srodka.Zycze Ci najlepszego.
    • mamatrzechcorek To żałosne... 02.08.07, 15:02
      ...gdy ktoś uważa siebie za wystarczjąco dorosłego i dojrzałego do współżycia,
      a nie jest wystarczająco dorosły i dojrzały do ponoszenia konsekwencji tego -
      czyli przyjęcia z miłością poczętego przez SIEBIE dziecka. Nie ma
      stuprocentowych zabezpieczeń, dlatego współżycie jest dla ludzi, którzy nawet
      jeśli w danym momencie bezpośrednio nie planuja dziecka, to jednak są gotowi je
      przyjąć, jeżli się ewentualnie pocznie. Chyba nikt Cię nie zgwałcił, jak
      rozumiem?
      Oprzytomnij i niech "hormony" Ci pomogą przynajmniej w szybkim zrzeczeniu się
      tego dziecka, by miało szansę żyć w kochającej go rodzinie.

      P.S. Do wszystkich tych, którzy stan salinki składają na karb rozchwiania
      emocjonalnego w ciąży:
      Raczej bym na to nie liczyła. Po pierwsze, minęło już 12 tygodni, więc nie ma
      mowy o pierwszym szoku, po drugie to nie typowe dla ciężarnej strachy, obawy o
      maleństwo i siebie - to egocentryczna, rozkapryszona pannica, którą zawiodły
      pigułki, czy co tam innego, deklarująca brak miłości do własnego dziecka.
      Posiadanie dzieci nie jest obowiazkowe. Nie wszystkie kobiety je chcą, niektóre
      (kilka ich pisało w tym wątku) brzydzą sie ciążą, porodem, dziećmi. Ich święte
      prawo. Szanuję je, jeśli nie mają dzieci. Ale, na litość boską, niech tak
      będzie ZANIM zajdą w ciążę! Niech po prostu w ciążę nie zachodzą!
      • gesta Re: To żałosne... 02.08.07, 15:15
        Następna ograniczona pani, która domaga się ,żeby ktoś odczuwał tak jak ona
        czuje , badz czuła.. skromności i wyrozumiałości troche kobieto!
        ............Także kochane forumowiczki mamy tu panią spec psycholog i ona
        najlepiej wie...ona wszystko Wam powie...
        >Po pierwsze, minęło już 12 tygodni, więc nie ma
        > mowy o pierwszym szoku, po drugie to nie typowe dla ciężarnej strachy, obawy o
        > maleństwo i siebie - to egocentryczna, rozkapryszona pannica, którą zawiodły
        > pigułki, czy co tam innego, deklarująca brak miłości do własnego dziecka.


        Gdyby autorka wątku miała rzeczywiście wszystko w d..... nie czuła nic to raczej
        by sie nie znalazła na tym forum!!
      • martiks Re: To żałosne... 02.08.07, 15:24
        .gdy ktoś uważa siebie za wystarczjąco dorosłego i dojrzałego do współżycia,
        > a nie jest wystarczająco dorosły i dojrzały do ponoszenia konsekwencji tego -
        > czyli przyjęcia z miłością poczętego przez SIEBIE dziecka. Nie ma
        > stuprocentowych zabezpieczeń, dlatego współżycie jest dla ludzi, którzy nawet
        > jeśli w danym momencie bezpośrednio nie planuja dziecka, to jednak są gotowi je
        >
        > przyjąć, jeżli się ewentualnie pocznie.

        przeciez Salinka jest właśnie gotowa przyjąć to dziecko, wyraziła jedynie obawy,
        że nie czuje wybuchu uczuć macierzyńskich. Informuję cię, że nie każdy czuje
        nieodpartą miłość do dziecka od momentu jego poczęcia, nie ma to nic w spólnego
        z dorosłością, czy dojrzalością


        > Posiadanie dzieci nie jest obowiazkowe. Nie wszystkie kobiety je chcą,
        niektóre(kilka ich pisało w tym wątku) brzydzą sie ciążą, porodem, dziećmi. Ich
        święte
        > prawo. Szanuję je, jeśli nie mają dzieci. Ale, na litość boską, niech tak
        > będzie ZANIM zajdą w ciążę! Niech po prostu w ciążę nie zachodzą!

        a co jeśli ktoś pragnie mieć dziecko, a jedynie brzydzi sie poroduwink))) czy
        niezachwycanie się porodem jest również dyskwalifikujące?

      • gato.domestico milcz kobieto 02.08.07, 16:02
        bo nic ciekawego nie masz do dodania...
        • naprawdetrzezwy Zawsze tak stanowczo do siebie mówisz? 04.08.07, 20:42
          Z sensem, to fakt, bo nie masz nic rzeczowego do powiedzenia na temat, ale dlaczego tak się nienawidzisz i tak prostacko do siebie zwracasz?

          Trauma z dzieciństwa?
          Rodzice nie kochali?
          ;>>>
      • kaeira Re: To żałosne... 02.08.07, 18:23
        mamatrzechcorek napisała:
        > to egocentryczna, rozkapryszona pannica, którą zawiodły
        > pigułki, czy co tam innego, deklarująca brak miłości do własnego dziecka.
        > Posiadanie dzieci nie jest obowiazkowe. Nie wszystkie kobiety je chcą,
        > niektóre
        > (kilka ich pisało w tym wątku) brzydzą sie ciążą, porodem, dziećmi. Ich święte
        > prawo. Szanuję je, jeśli nie mają dzieci. Ale, na litość boską, niech tak
        > będzie ZANIM zajdą w ciążę! Niech po prostu w ciążę nie zachodzą!

        Poprzez, jak rozumiem, zachowanie abstynencji seksualnej? Bo sterylizacja
        (podwiązanie jajowodów, jedyna 100-procentowo skuteczna metoda) jest w Polsce
        niestety nielegalna.
        Idealistyczne bzdury.
      • tadaam jezuuuuu 03.08.07, 13:36
        Żal mi tych twoich trzech córek, naprawdę. Biedactwa, co one z tego domu
        wyniosą...
        • gesta Re: jezuuuuu 03.08.07, 17:59
          Zgadzam się tadaam.
          Ta pani chyba nie pomyslała ,że może kiedys jej jedna z trzech córek,będzie
          przeżywac takie rozterki...ale od mamuski dostanie po dupie, no współczuję im
          bardzo. KOCHAM SWOJą MAME!!!smile))))
          Salimko!
          Wypowiedziało się tutaj sporo mądrych kobiet,dlatego ja nie dodam nic więcej,
          oprócz tego,że zyczę Ci jak najwięcej powodów do usmiechu, zdrowia i
          miłości...Jeżeli piszesz na forum o takim problemie,masz dylemat, męczy Cię
          to...to masz wielkie Serduchosmile
    • martyna1983 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 15:40
      A ja wierzę w to, że ta nic nie czująca przyszła mama może być niejednokrotnie
      lepszą mamą od tych co tak kochają i dmuchają na siebie i maleństwo...
      Po co przekreślać wszystko na starcie, kobiety mają różne odczucia, daj sobie czas!
    • ewelina1115 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 16:00
      Hej Salimika!Ja jestem w 36 tygodniu ciąży, ja wiem ,że twoje podejście może się
      zmienić, ale wcale nie musi. Ja byłam zmuszana żeby usunąć ciążę, Ty jak widzę
      wręcz w pewnym sensie odwrotnie. Wiesz co, może pójdź gdzieś do jakiejś
      instytucji, pomogą tam podjąć jakąś decyzję. Ja Cię nie potępiam, masz prawo tak
      czuć. Ale porozmawiaj z kimś wykwalifikowanym na ten temat. Na pewno to pomoże.
      Pozdrawiam i powodzenia smile
      • czupurek10 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 16:06
        Salimko,

        Sprobuj nastawic sie do Siebie przede wszystkim pozytywnie, przeciez zycie
        pisze rowniez pozytywne scenariusze, szkołę mozna skonczyc pózniej, prace
        zmienic, ale dziecka wymienic sie nie da, a moze jest to najpiekniejsza zecz w
        zyciu ktora Ci sie wydarzyla , ty go jeszcze nie znasz, a moze jest to jedyne
        dziecko ktore bedziesz miec. Szukaj dobrych stron, ktos bedzie musial na Tobie
        polegac, to duza odpowiedzialnosc, ale jednoczesnie nikt tak pieknie nie oddaje
        milosci jak male dziecko, mysle ze malo jest kobiet ktore nie zakochuja sie w
        swoim dziecku, poczekaj spokojnie, masz duzo czasu do przemyslen, najwazniejsze
        sprobuj mu dac szcesliwe dziecinstwo.
      • yool125 biedna Salimko.... 03.08.07, 15:41
        szkoda mi Ciebie z calego serca...to nie twoja wina ze tak czujesz masz prawo
        myslec co chcesz i nikt nie powinien Cie potepiac!Smutne to co teraz przezywasz
        ale to wcale nie oznacza ze jestes przesiaknieta zlem!Porozmawiaj z jakims
        psychologiem ktory ma do czynienia z takimi kobietami jak Ty napewno zobaczysz
        ze wszystko z Toba w porzadku!Nie kazda kobieta musi czuc instynkt nie kazda
        rodzi sie by byc Matka...skoro jednak juz jestes w ciazy i nie chcesz oddac
        dzieciatka to sprobuj polubic swoje przeznaczenie...nic nie dzieje sie bez sensu
        wszystko jest po cos dopiero z perspektywy czasu ocenisz dobrze to kim jest dla
        Ciebie Twoje dziecko i kim Ty stalas sie dzieki Niemu...mysle ze Twoje podejscie
        zmieni sie w trakcie ciazy albo potem ale musisz zaczac szanowac to
        malnstwo!Sprobuj wierze ze nie pozalujesz i bedziesz znow chodzic
        usmiechnietawinkPoza tym czasem kobiety biegaja w ciazy po sklepach z dzieciecymi
        ubrankami zaczytuja sie w poradnikach a potem wcale nie sa lepszymi mamami od
        tych ktore nie czekalay na dziecko!Ty ciagle masz szanse byc dobra matka!!!Zycie
        Ci pokaze droge do serca Twojego dziecka ktore kochasz gdzies gleboko w duszy
        Salimko ale jeszcze tego nie rozumiesz...
    • ewelina1115 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 16:11
      Jeszcze jedno ode mnie smile
      Zobaczysz jak Cię pierwszy raz kopnie :]
      Nie przejmuj, może faktycznie potrzebujesz trochę więcej czasu.
    • fiordilligi Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 16:48
      Zdarza sie i tak, że ciąża jest jednocześnie rozczarowaniem.

      Ale w życiu , w moim przekonaniu, nic się nie dzieje przypadkowo.

      Myslę, że nie powinnaś teraz o tym myślec zmuszając się do uczucia, którego
      nie ma. Według mnie to tak naprawdę być nie może. Kobieta w ciąży, tym bardziej
      dopiero w 12 tygodniu, nie jest zobligowana do bezgranicznej, bezreflejsyjnej
      miłości, której brak potępia. Obraz dziecka, dopóki się ono nie urodzi, jest w
      umysle matki abstrakcją, wielka niewiadomą - co tym dziwne, że taki mały
      fizyczny dystans dzieli od siebie tych dwoje.
      Obserwuję czasem matki kochające swoje dzieci ślepą małpia miłością. I wcale mi
      się to nie podoba.
      Skoro chcesz urodzić Twoje dziecko, skoro nie chcesz Go oddać, to pozwól mu
      byc i pozwól, aby Wasze życie się toczyło. Wolno Ci wszystko, co ludzkie -
      wolno Ci zatem wątpić i rozmyślac. Jedyne czego nie wolno rodzicom to, moim
      zdaniem, obarczanie dziecka winą za pewnien układ życiowy, który związany jest
      z jego przyjściem na świat. Skoro my mamy prawo do swojego życia, to ono tez ma
      prawo do swojego - bezwarunkowo.
      Staraj się , pomimo tego rozczarowania i obaw, wzbudzać w sobie ciekawość -
      rośnie w Tobie człowiek, który ma jakieś zadanie do wykonania na Ziemi.

      Ja patrze na córkę - taką inną ode mnie, tak niesamowicie odmienną - i z
      podziwem myslę, że kiedyś popatrzę na nią i zobacze kobietę, przyjaciółkę,
      będziemy się spotykac na kawie w restauracji, byc może będzie czytała moje
      artykuły a ja podziwiała cos, czemu ona poświęci swoje życie.

      Salimko droga, dzieciństwo Twojego dziecka tez nie będzie trwało wiecznie smile
      • polpotworek Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 16:59
        Przykre są niektóre posty atakujacą Salimke która szczerze się przyznala ze boi
        się a nie ze go nie pokoch i juz. Czy naprawde nie mozna sie przyznac do swoich
        blędów i slabości- ja uważam ze to dziewczyna która jasno stawia sprawę,
        przyznaje sie do swoich obaw- bo ma do nich prawo a niektórzy by ja chyba
        rozszarpali ze nie czuje tego co oni.
        • jonka777 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 17:06
          ja moje czwrate dziecko pokochałam kilka godzin po porodzie..

          miłośc -największa mojego życia- trwa do dzisiaj
          chłopiec ma 10 lat..

    • teofil.awers Żałosne, szkoda słów. 02.08.07, 17:13
      Trzeba było wcześniej pomyśleć. Wstyd mi za takich przyszłych rodziców.
      • ewelina1115 panie teofil.awers!!!!! 02.08.07, 17:25
        A mi jest wstyd, że tacy nie tolerancyjni i ograniczeni ludzie jak ty istnieją.
        Tolerancja naprawdę nie boli, i nie przynosi żadnych uszczerbków na zdrowiu,
        niczego nie ujmuję.
        I jestem przekonana, że bohaterka tego forum (bo jest bohaterka!, bo potrafi się
        przyznać do swoich wątpliwości do których ma prawo, tak jak każdy człowiek),
        pokocha swojego maluszka. po prostu potrzebuje więcej czasu.
        Tobie natomiast nic nie pozostało tylko zagłębiać się w swojej wysublimowanej
        głupocie. Bardzo współczuję!!!!
        • gastropoda Re: panie teofil.awers!!!!! 02.08.07, 17:39
          Bardzo chciabym ,żebyś zmieniła zdanie i pokochała swoie dziecko.Nie będe
          mentorem i nie będę Cię pouczac.Kiedy straciłam dziecko i długo nie mogłam miec
          następnego życie było dla mnie zupełnie bez sensu.
      • wjw2 Re: Żałosne, szkoda słów. 02.08.07, 20:53
        > Wstyd mi za takich przyszłych rodziców.

        O innych rodziców się nie martw, zadbaj o to, byś Ty jako rodzic nie musiał się
        wstydzić za siebie...
    • enigmatic2 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 17:46
      Ja też nie lubię obcych dzieci i nigdy się nimi nie zachwycałam, ale swoje
      kocham nad życie.
      Może jednak będzie u ciebie tak, że gdy urodzisz i zaczniesz się w szpitalu
      opiekować maluszkiem... pokochasz je i już nie będziesz mogła czuć inaczej. Ze z
      każdym dniem będziesz je kochać coraz bardziej i wcale nie musisz je pokochać od
      pierwszego wejrzenia! Bo uważam to za totalną bzdurę. Bardzo kocham moje
      dzieciaczki, ale będąc w ciąży nie zachwycałam się żadnymi fasolkami i nie
      mogłam doczekać się końca, by wreszcie wszelkie przypadłości z ciążą związane
      minęły! Gdy urodziłam też nie byłam w jakimś zachwycie jak to opisują w
      czasopismach. Ale przebywając z dzidzią i się nią opiekując totalnie zwariowałąm
      z miłości, która rosła z każdym dniem!

      Życzę ci szczęśliwego rozwiązania!
      • jagna1606 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 18:22
        Ja mialam takie mysli 20 lat temu...
        W pewnym momencie rozpaczliwie chcialam usunac ciaze ale powstrzymala mnie mama.
        Wychowywalam syna prawie sama, nie liczac dwoch partnerow z ktorymi mi srednio
        wyszlo.
        I teraz czesto mysle ze moj syn to najlepsze co mi sie w zyciu przytrafilo.
        Myslenie o tym ze jestem mu potrzebna napedzala mnie przez ten caly czas
        W tym roku dostal sie na studia za granica, kapitalnie nam sie ze soba
        rozmawia, on sam mowi ze jestem jego najblizsza rodzina, kiedy go zmuszam by
        pamietal o innych czlonkach rodziny.

        • ona10001 mam nadzieję,że pokochasz... 03.08.07, 11:08
          Bardzo długo staraliśmy sie o dziecko i gdy zaszłam w ciąże to była wielka
          radośc.Teraz mam prawie 5 miesięcznego brzdąca,którego tak kocham,że nie da się
          tego wyrazic żadnymi słowami.Mam nadzieję,że i Ty POKOCHASZ,a myślę,że tak
          będzie!Poszukaj w sobie miłości.Poszukaj wsparcia w rodzinie,a może w ojcu
          dziecka.Za kilka lat spojrzysz na to z innej perspektywy,mam nadzieję,że
          szczęśliwej MATKI!modlę się za Ciebie.
        • ona10001 Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 11:10
          Bardzo długo staraliśmy sie o dziecko i gdy zaszłam w ciąże to była wielka
          radośc.Teraz mam prawie 5 miesięcznego brzdąca,którego tak kocham,że nie da się
          tego wyrazic żadnymi słowami.Mam nadzieję,że i Ty POKOCHASZ,a myślę,że tak
          będzie!Poszukaj w sobie miłości.Poszukaj wsparcia w rodzinie,a może w ojcu
          dziecka.Za kilka lat spojrzysz na to z innej perspektywy,mam nadzieję,że
          szczęśliwej MATKI!modlę się za Ciebie.
    • olek_01 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 18:02
      Trzebabyło myśleć zanim poszłaś do łożka,teraz tylko możesz oczekiwać na poród i
      ewentualnie oddać je do adopcji - inne rozwiązanie nie wchodzi w grę
      • azzurrina Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 18:12
        Inne rozwiązanie oczywiście wchodzi w grę i wszyscy o tym wiemy ale już sam
        fakt, że piszesz o problemie na tym forum oznacza, że sama jeszcze nie wiesz do
        końca co czujesz, więc może nie decyduj się na radykalne posunięcia.
        Jeśli Twoje uczucia się nie zmienią ale donosisz ciążę i zrzekniesz sie dziecka
        po porodzie to na pewno znajda się ludzie, którzy będą je kochać i stworzą mu
        rodzinę.
        A co na całą sytuację tata dziecka, Twoi rodzice? Czy już wiedzą?
    • pati_234 jakto go nie chcesz???? 02.08.07, 18:17
      przecież samam napisałaś że je urodzisz i wychowasz czyli je chcesz smile głowa do
      góry
      • zosia2811 do Beniusi79 02.08.07, 19:16
        Przeczytalam z uwaga wszystkie Twoje wpisy. Domyślam się, skąd ta Twoja
        napastliwośc. Głowa do góry, wszystko będzie dobrze, pozdrawiam
        Zosia
    • malgosiek2 Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 19:30
      szczęśliwe i znajdzie kochającą rodzinę.
      Pzdr.Gosia
      • maretina Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 20:01
        nonsens! dajcie jej zobaczyc to dziecko.moze pokocha? po co pisac od razu takie
        teksty?
        • malgosiek2 Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 20:26
          maretina napisała:

          > nonsens! dajcie jej zobaczyc to dziecko.moze pokocha? po co pisac od razu
          takie
          >
          > teksty?

          hmm może i tak,ale....
          Znam pacjentkę,która po urodzeniu dziecka zostawiła ją z myślą do adopcji.
          Dziewczynka była ok.3-4 tyg.w szpitalu.
          Owa pacjentka po rozmowach z psychologami,doradcami rodzinnymi itp.wzięła
          dziecko do domu.
          P:o czym po 2 mies.odsała go z powrotem.
          Przyczyn oddania nie znam,bo nie mówiła.
          Czy dziecko Twoim zdaniem moze być narażone na takie "w te,i we wte"na zasadzie
          wezmę-spróbuje-oddam?
          Bo moim zdaniem NIE.
          Dziecko tez ma emocje i świetnie wyczuwa nastroje matki.
          pzdr.GOsia
          • maretina Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 20:42
            na podstawie jednej pacjentki nie wyciagaj tak dalekich wnioskow. poza tym
            uwazam, ze lepiej dwa miesiace probowac i oddac niz nie probowac i zalowac.
            • ewsien79 Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 21:15
              dziecko to nie sprzęt, który jak się znudzi to można oddać.A podobno taka mądra
              jesteś...A głupoty takie piszesz...
              • maretina Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 22:04
                nigdzie nie pisalam, ze dziecko to sprzet. ta kobieta dala szanse sobie i
                dziecku. nie oddala dwulatka tylko dziecko 8 tygodniowe.
                nigdzie nie pisalam, ze jestem "taka madra", mylisz mnie ze soba. ja nie
                twierdze, ze wszystko wiem najlepiej, dlatego staram sie zrozumiec te
                dziewczyne. nie wszystko w zyciu jest proste i fajne.
                • malgosiek2 Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 22:06
                  maretina napisała:

                  > nigdzie nie pisalam, ze dziecko to sprzet. ta kobieta dala szanse sobie i
                  > dziecku. nie oddala dwulatka tylko dziecko 8 tygodniowe.
                  > nigdzie nie pisalam, ze jestem "taka madra", mylisz mnie ze soba. ja nie
                  > twierdze, ze wszystko wiem najlepiej, dlatego staram sie zrozumiec te
                  > dziewczyne. nie wszystko w zyciu jest proste i fajne.

                  Nie doczytałaś.
                  Dziecko w szpitalu po urodzeniu było ok.3-4 tyg.po czym matka je wzięla na 2
                  mies. i oddała czyli dziecko miało nieco ponad 3 mies.
                  Nadal uważam,ze takie branie i oddawanie nie wychodzi nikomu na dobre.
                  Pzdr.Gosia
                  • maretina Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 22:11
                    ok ale co to ma do autorki tego watku? juz nasz jej przyszlosc? z gory wiesz?
                    alfa i omega? czy te wnioski na tak daleka przyszlosc nie sa naciagniete?
                    poza tym uwazam, ze nie masz prawa zarzadzac cudzym dzieckiem, to jest
                    niekulturalne, nieuzasadnione i oburzajace. uwazam, ze obrazilas autorke watku
                    porownujac ja do pani, ktora opisalas. jesli faktycznie ejstes polozna i znasz
                    sie troche na ciazy, to w pierwszym rzedzie powinnas pisac o tym, ze w ciazy
                    nastroje sa rozne, trzeba sie uspokoic, poczekac, moze isc do psychologa, moze
                    to depresja? w ciazy tez sie to zdarza... ty z gory zalozylas czarny scenariusz
                    i zdolowanej ciezarnej proponujesz oddanie dziecka. litosci... jesli takie sa w
                    polsce polozne, jesli tak wyglada ich "pomoc" to zalamka!!!!
                    • malgosiek2 Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 22:16
                      Ach dzięki Ci za podsumowanie mojego charakteru.
                      O wszystko wiedząca maretino vel pimpek.
                      Owszem są rózne nastroje,ale jakoś autorka wątku nie za bardzo chce jednak tego
                      dziecka.
                      Czasami lepsza jest taka sytuacja dla obojga.
                      Pracuję również z patologicznymi rodzinami i nieraz dech zapiera i szkoda
                      dzieci właśnie.
                      Rozsądek mimo wszystko.
                      Gosia
                      • ewsien79 Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 22:22
                        Bo maretina wie wszystko i umie ocenić każdą z nas...
                        Ale zapomina, że dziecko nawet ośmiotygodniowe czuje, żyje i rozpoznaje mamę.
                        Dlatego nie można sprawdzić jak będzie i oddać dziecka, bo to jest ohydne.
                        • maretina Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 22:28
                          ewsien79 napisała:

                          > Bo maretina wie wszystko i umie ocenić każdą z nas...
                          > Ale zapomina, że dziecko nawet ośmiotygodniowe czuje, żyje i rozpoznaje mamę.
                          > Dlatego nie można sprawdzić jak będzie i oddać dziecka, bo to jest ohydne.
                          >
                          jak zwykle bredzisz i w mojej kwestii i w kwestii dzieci.
                          mam prosbe: piszac o mnie trzymaj sie faktow, nie dopisuj do moich wypowiedzi
                          tego, czego w nich nie bylo. tak jest uczciwie. jesli chcesz polemizowac walcz
                          argumentami.
                          twoje problemy z prokreacja odebraly ci rozum, niestety. fajnie, ze moje
                          problemy z prokreacja nie spustoszyly mi glowy!
                          • mariken :// 02.08.07, 23:50
                            wiesz co, powinnaś dłużej się zastanowić zanim coś napiszesz
                            wyłazi z twoich wypowiedzi czyste chamstwo, niestety


                            j.
                      • maretina Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 22:25
                        mow mi maretina. pisze pod jednym nickiem, swoje sugestie o moim dualizmie wloz
                        miedzy bajki o tej pani, o ktorej tyle sie naprodukowalas. pimpek to byl nick
                        na ciaze. mialam prawo do tego,nie krylam tego, czego dowodem jest chociazby
                        twoja wiedza na ten temat. zatem nie siej fermentu. czyzby ci zabraklo
                        argumentow? bo wycieczki osobiste moim zdaniem o tym swiadcza.
                        jesli ktos kogos podsumowal, to ty autorke watku. od razu wiesz, ze bedzie zla
                        i musi oddac dziecko.
                        moze lepiej daj nam wyklad o wahaniach nastrojow w ciazy i mozliwych
                        depresjach, moze wtedy polowa tych matek polek zrozumie te biedna kobiete?
                        • ewsien79 Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 22:34
                          Toktos się może podszywa pod nick tej Pani, która to napisała:

                          maretina napisała:

                          > na podstawie jednej pacjentki nie wyciagaj tak dalekich wnioskow. poza tym
                          > uwazam, ze lepiej dwa miesiace probowac i oddac niz nie probowac i zalowac

                          wyraźnie jest napisane o spróbowaniu i oddaniu...
                          • ewsien79 Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 22:37
                            I kończę dyskusję z kimś kto nie wie co pisze, bo żal czasu.Więc nie odpisuj na
                            moje posty, bo to naprawdę mija się z celem.
                            Cieszę się tylko, że masz tak mądrą głowę i niespustoszoną.Co widać.
                            • maretina Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 22:46
                              koncz.nie masz czego pisac, pyskowka sie wyczerpuje a argumentow ciagle brak.
                          • maretina Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 22:45
                            goraczkujesz|? nie bardzo rozumiem pierwsze zdanie. co do drugiego: jest moje i
                            podtrzymuje swoje zdanie. ta kobieta probowala, walczyla o swoje dziecko.
                            kiedys, jesli sie z nim spotka bedzie mogla patrzec mu w oczy. zrobila to co
                            mogla.przez dwa miesiaca chciala pokochac, byc matka, karmila, kapala, tulila.
                            to ma byc krzywda? poza tym zbyt uparcie odwracasz uwage od tematu watku i
                            swoich glupich wypowiedzi w stylu matki polki wiecznej meczennicy, ktora placze
                            ze szczescia, bo dzidzia sie zsiusiala... macierzynstwo to calkiem cos innego.
                            sama niebawem zobaczysz, ze wzruszenia, ktorymi nas tu epatujesz nie sa
                            wyznacznikiem czegokolwiek. to twoje prywatne przezycia, nie uzywaj ich jako
                            argumentu przeciwko innej kobiecie. nikt nie ma obowiazku czyuc tego samego co
                            ty. poza tym, jesli jest w tobie tylke dobra i ciepla, to moze zamiast wyzywac
                            sie na bogu ducha winnej kobiecie udziel jej wsparcia? to trudniejsze prawda?
                            nie chce ci sie, wolisz mielic jezorem,bez konsekwencji, bez zastanowienia jaka
                            krzywde wyrzadzasz autorce watku, masz gdzies jej uczucia, jej podly stan
                            emocjonalny, wazne, zeby dac ujscie swoim hormonom, a przy tym pokazac swiatu
                            jaka jestes dobra, bo sie poplakalas u lekarza na usg a na dodatek mialas
                            klopoty z zaciazeniem. wszyscy czytajacy powinni pasc na kolana i czolem walic
                            o glebe.
                            zejdz z piedestalu na ziemie.jestes zwyklym smiertelnikiem.
                            • ewsien79 Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 23:36
                              Zniżę się do Twojego poziomu i powiem jedno jesteś absolutną, zarozumiałą
                              IDIOTKĄ, która trąbi ciągle o tym samym, a uważa się za nieprawdopodobnie
                              inteligentną.Spójrz w lustro, bo chyba dawno tam nie zaglądałaś.
                              Napisałam wyrażnie, że nie umiem zrozumieć kogoś tak myślącego i nawet nie
                              chcę.Patrzę z innej perspektywy i swojego zdania mi nie narzucisz.

                              Wychowywałam się z siostrą przyrodnią (córką taty), którą moja mama wychowywala
                              jak swoje rodzone dziecko, bo jej mamusia spróbowała i oddała ją jak
                              dziewczynka miała 4 lata.Spróbowała to fakt.
                              Odezwała się po 26 latach z nadzieją, że dziecko będzie mówić do niej mamo i
                              zrozumie, że kariera w Szwecji była ważniejsza.I pomyliła się.
                              Mam prawo mieć swoje zdanie chociażby z tego powodu.
                              • maretina Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 03.08.07, 09:49
                                tupnij nozka i sie rozplaczsmile jesli potrzebujesz silniejszych doznan strzel
                                baranka w sciane.
                                nie pisalam za kogo sie uwazam, natomiast po raz kolejny pisze, zebys nie
                                wkladala w moje posty to czego w nich sama nie zawarlam!
                                uwazam jedynie, ze nie mam prawa potepiac tej dziewczyny,n mam swiadomosc, ze w
                                ciazy mozna czuc przedziwne rzeczy i nie zawsze sa one pozytywne. wyobrazam
                                sobie tez, ze nie kazda kobieta chce miec dziecko! nie kazda musi cieszyc sie z
                                ciazy itd. uwazam tez, ze nie masz prawa mowic komukolwiek co ma zrobic ze
                                swoim dzieckiem. zajmij sie tym, ktore masz. bedzie wystarczajaco czasochlonne,
                                zebys w cudze sprawy nosa nie wtykala.
                            • malgosiek2 Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 23:45
                              Podałam taki przykład,bo widać,ze salimka jest mocno na nie z zaakceptowaniem
                              dziecka.
                              Skoro już teraz nie widzi siebie w roli matki i nie wie czy na pewno pokocha i
                              zdoła byż matką,to dla mnie osobiście lepiej jest oddać dziecko niż potem
                              przeżywać jeszcze gorsze katusze i emocje z wzięciem na "próbę",a potem
                              oddaniem dziecka,bo jednak nie umiem sobie poradzić czy zaakceptować takiej
                              sytuacji.
                              Z pewnością wtedy jeszce bardziej będzie się dołować i przeżywać,bo jest to
                              trudny ból psychiczny również do zaakceptowania i zniesienia niż Ci się wydaje.
                              Powtarzam,ze nie tylko matka ma emocje,ale dziecko też.
                              Dziecko tez czuje sie rozdarte emocjonalnie.
                              Wiekszość jednak myśli o matce jak jej pomóc.
                              A dziecko?
                              Też ma swoje prawa jak być zaakceptowanym i szczęśliwym.
                              Dlatego bardziej wolę pomyśleć i skupić się na dziecku.
                              Pzdr.Gosia
                              I Ty też powinnaś o tym wiedzieć,bo masz też męża w służbie zdrowia.
                              • kat_maj do pani maretina 03.08.07, 07:07
                                mam prosbe by pani sobie wyobrazila, ze teraz ktos do pani przychodzi i zabiera
                                pani dziecko mowiac, ze to bylo tylko na probe....
                                albo maz pania o tym informuje, ze naprawde chcial sprobowac, ale wlasnie
                                stwierdzil ze to nie to i oddaje pania tam skad pani pojawila sie w jego
                                zyciu...

                                i co - fajne odczucia pani towarzysza?
                                czuje sie z tym pani ok?
                                jesli tak, to znaczy, ze albo zle pani wykonala zadanie, albo ma problemy z
                                uczuciami i emocjami

                                probe na zmiane postawy wobec dziecka wtkownica ma teraz podczas ciazy; potem
                                NIE MA ABSOLUTNIE PRAWA EKSPERYMENTOWAC NA UCZUCIACH I EMOCJACH NIEZALEZNEJ OD
                                SIEBIE JEDNOSTKI JAKIM JEST JEJ DZIECKO!!!

                                • maretina Re: do pani maretina 03.08.07, 09:44
                                  stek bzdur, nie mam tak chorej wyobrazni jak ty.
                                  • kat_maj Re: do pani maretina 03.08.07, 11:29
                                    to nie moja chora wyobraznia a tylko przeniesienie sytuacji ktora oceniona
                                    zostala przez pania jako dobra na pani rzeczywistosc;
                                    dziecko to nie sprzęt rtw ktore po zakupie mozna odebrac sobie ze szpitala po 4
                                    tygodniach zamiast od razu po zakupie i oddac po uzywaniu go przez kolejne 8;
                                    nawet zwrot do sklepu odbywa sie w czasie do 30 dni max i nieuzywany...
                                    to ze dziecko jest male, nie mowi to nie oznacza, ze nie czuje i nie wplywa to
                                    na jego psychike
                                    pani zdaniem ja mam chora wyobraznie; ja to nazywam plastyczna i jak pomysle ze
                                    mnie cos takiego by spotkalo to czuje bardzo silne negatywne emocje wobec
                                    takiego postepowania a mama nauczyla mnie miedzy innymi tego by nie czynic
                                    innym co tobie nie mile...
                                    polecam te zasade i cwiczenie wyobrazni - czesem sie przydaje.
                                • maretima Re: do pani maretina 19.08.07, 06:24
                                  kat_maj napisała:

                                  > mam prosbe by pani sobie wyobrazila, ze teraz ktos do pani
                                  przychodzi i zabiera
                                  >
                                  > pani dziecko mowiac, ze to bylo tylko na probe....
                                  > albo maz pania o tym informuje, ze naprawde chcial sprobowac, ale
                                  wlasnie
                                  > stwierdzil ze to nie to i oddaje pania tam skad pani pojawila sie
                                  w jego
                                  > zyciu...
                                  >
                                  > i co - fajne odczucia pani towarzysza?
                                  > czuje sie z tym pani ok?
                                  > jesli tak, to znaczy, ze albo zle pani wykonala zadanie, albo ma
                                  problemy z
                                  > uczuciami i emocjami
                                  >
                                  > probe na zmiane postawy wobec dziecka wtkownica ma teraz podczas
                                  ciazy; potem
                                  > NIE MA ABSOLUTNIE PRAWA EKSPERYMENTOWAC NA UCZUCIACH I EMOCJACH
                                  NIEZALEZNEJ OD
                                  > SIEBIE JEDNOSTKI JAKIM JEST JEJ DZIECKO!!!
                                  >
                                  przepraszam za moja opinie, bylam wtedy .....................
                              • maretina Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 03.08.07, 09:55
                                jako polozna doskonale wiesz, ze trudno wyobrazic sobie porod nie rodzac
                                wczesniej, trudno wyobrazic sobie opieke nad dzieckiem nie robiac tego
                                wczesniej itd. wlasnie z twoich ust pisanie takich bezmyslnych tekstow razi
                                najbardziej, ty powinnas swiecic tu przykladem i wiedza, a nie siac panike i
                                czarne scenariusze. nie tego potrzebuja osoby bedace w dolku psychicznym.
        • kasia2003 Re: Oddaj do adopcji dziecko bedzie bardziej 02.08.07, 21:11
          rozumiem Cię bo ja tez tak miałam. Zdarzyło mi się a wcale tego nie chciałam. Też ryczałam, robiłam wszystko zeby poronić i umówiłam się juz prawie na skrobankę, ale..... pomyślałam ze moze to jakiś znak. Urodziłam, Dzis Piotruś ma 3 miesiące i jest ukochanym synkiem mamusi. Mam nadzieje ze nigdy się nie dowie ze matka chciała go wyskrobać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka