Dodaj do ulubionych

cesarka czy poród naturalny

05.06.07, 22:05
Jestem w trzecim miesiącu ciąży i już się martwie o poród. Boję się bólu.
Ciąża przebiega prawidłowo, ale zastanawiam się czy nie poprosić o cc. Czy to
dobry pomysł. Myślę sobie, że to nie będzie bolało i dla dziecka jest to
bezpieczniejsze. Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • edzia.79 Re: cesarka czy poród naturalny 05.06.07, 22:09
      Kasiu w panstwowych szpitalach nie ma czegos takiego jak cesarka na zyczenie.
      Mozesz tak rodzic prywatnie ale licz sie z kosztem ok 8tys w duzym miascie.

      jesli boisz sie bolu pomysl o znieczuleniu zewnatrzoponowym,super sprawa,cena ok 300-500zl w zaleznosci od szpitala.
      dzieki temu nie mam urazu po pierwszym porodzie.
    • florka72 cesarka - tylko !!!! 05.06.07, 23:00
      jasne. cesarka jest najbezpieczniejsza na świcie! dla Ciebie i dla dziecka!!

      wiesz, już trwają prace (amerykańskich naukowców oczywiście) nad udoskonaleniem
      całego procesu, by w ogóle wyeliminować porody naturalne - jako te maksymalnie
      niebezpieczne...
      oraz pracują nad maściami gojącymi blizny pooperacyjne w 30 min po operacji.
      chociaż one i tak prawie wcale nie bolą i po takim cięciu można natychmiast
      jeździć na rolkach, nosić wózek na drugie piętro bądź skakać na bungy wink

      • smarkacz3 Re: cesarka - tylko !!!! 06.06.07, 19:52
        Czytam Twoj post i zatanawiam sie skad sie takie idiotki/idioci biora na
        swiecie. Moze potrzeba Ci z jeszcze jednej komorki w glowce aby jakos funkcjonowac.

        > jasne. cesarka jest najbezpieczniejsza na świcie! dla Ciebie
        pozytaj sobie dane zrodlowe i dopiero sie wypowiadaj,

        > i dla dziecka!!
        tutaj moge sie zgodzic tylko ze uzylbym dodatkowego slowa "po spelnieniu pewnych
        warunkow"

        > oraz pracują nad maściami gojącymi blizny pooperacyjne w 30 min po operacji
        powodzenia tez lubie literature s-f

        > chociaż one i tak prawie wcale nie bolą
        coz zalezy od osoby, widzialem takie babeczki co sie prazez dobre kilka dni nie
        daly odstawic od dobrej analgesji, ale w istocie dobre przeciwbolowe lecenie
        pewnie by na to pozwalalo.

        > i po takim cięciu można natychmiast
        > jeździć na rolkach, nosić wózek na drugie piętro bądź skakać na bungy wink
        coz zgodnie z zaleceniami w niektorych krajach przez kilka tygosni nie mozna
        nawet pozwolic sobie na taki wysilek jak prowadzenie samochodu bo jest zbyt
        obciazajacy, ale .....

        Pozdrowienia z innego swiata smile
        • florka72 smarkacz, hehe 12.06.07, 23:48

          dziecino, niezwykle trafnie dobrałaś sobie nicka, pełen podziw!

          nie będę udzielać Ci lekcji o figurach stylistycznych i sztuce retoryki, bo
          jestem pewna, że i tak szkoda czasu - nie zrozumiesz.

          a od idiotek wyzywaj siebie, stań przed lustrem i powiedz sobie uczciwie
          "idiotką jestem, ja smarkacz".

          pazdrawlaju!
          • cytrusowa Re: smarkacz, hehe 13.06.07, 09:53
            powiem tak - na takie myslenie masz jezscze czas.
            tak mniej wiecej do 6 mca.
            wszystko zalezy od dziecka, jego rozwoju, wagi i twojego samopoczucia.

            ja nie mam porownania, bo mialam tylko cc ale poniekad na zyczenie pomimo, ze to
            ciaza blizniacza.

            bo male pod sam koniec mojej ciazy przekrecily sie glowkami w dol. obie.

            ale z drugiej strony dostalam zatrucia ciazowego i w przeciagu dwoch dni
            zdecydowano o cieciu.

            tylko ze ja male urodzilam pod koniec 34tc. byly i sa zdrowe jak ryby.

            o mnie mowiono w rodzinie, ze mam niski prog bolu. o cc sie sporo naczytalam,
            porod sn nie wchodzil wogole w gre, bo za duzo bylo rpyzpadkow, ze jendo male
            rodzi sie sn, a druige nagle nie mzoe wyjsc i wtedy robia cc - czyli najgrosza
            opcja.

            samo cc no probem, ja juz bylam tak wyzcerpana caza, ze blyo i obojetne,ze czuje
            sie tak a nie inaczej.
            pokazano mi coreczki, jedna musiala isc pod tlen, dorga na dluzej mi pokazali.

            czekalam na bol i czekalam.
            doczekalam sie moze w drugiej dobie a to tylko dziecki cewnikowi, ktory sprawial
            mi taki bol, ze nie moglam chodzic. dlatego poprosilam o wyjecie i juz na drugi
            dzien bylam bez cewnika.
            srodki przeciwbol.? owzsem, w dniu po cieciu, dozylnie dwa razy, w nocy chyba raz.
            i tyle.

            bol naprawde do wytrzymania tym bardziej, jak ktos jest zahartowna przez bolesne
            miesiaczki.

            male komlikacje mialam, alr to pikus w porownaiu do teog, co byloby przy
            porodzie sn - to akurat wiem, bo te komplikacje, ktore nasptapily u mnie,
            jezscze gorzej wygladalyby po sn.

            nie mysl jeszcze o tym, ciesz sie ciaza i rozwijajacym sie w Tobie dzieckiem.

            powodzenia
    • enna Re: cesarka czy poród naturalny 05.06.07, 23:45
      boisz się bólu?
      a nie boisz się tego, że Ci lekarz rozetnie brzuch na pół?
      myślisz, że to nie boli, jak już zejdzie znieczulenie?

      rodziłam bez znieczulenia i naprawdę da się to przeżyć
      nie prosiłam o znieczulenie dlatego, że nie czułam takiej potrzeby
      moja przyjaciółka miała cesarkę i płakała z tego powodu, bo czuła się fatalnie

    • pikum Re: cesarka czy poród naturalny 05.06.07, 23:56
      Daj spokój!Jesteś kobietą i przeżyjesz.A cesarka to raczej poważna
      operacja.Zastanawiam sie jeszcze kto powiedział ci,że to najbezpieczniejsza
      droga do przyjścia na świat dla twojego dziecka?Pogadaj może z jakimś mądrym
      lekarzem.Ja po pierwszym porodzie powiedziałam sobie,że nigdy przenigdy nie
      bede już rodzić sn.Bedąc w drugiej ciąży załatwiłam sobie cesarke.Poszłam
      rodzić z przekonaniem,że bede mieć "tą"cesarke.Jednak lekarz do którego
      chodziłam i z którym umawiałam sie na cięcie okazał sie bardzo mądrym
      człowiekiem.Ja do końca wierzyłam,że bede mieć cesarke(oczywiście leżac już na
      porodówce) a on wiedząc,że po pierwszym porodzie mam lekki uraz utwierdzał mnie
      w przekonaniu że tak bedzie.Urodziłam siłami natury i jestem mu
      wdzięczna.Przecież mógł wziąść kase i zrobić co swoje.Zastanów sie nad tym
      wszystkim.Każda kobieta sie boi.Myśle,że za wcześnie sie"nakręcasz".Dasz
      rade,uwierz mi.
    • yola13 Re: cesarka czy poród naturalny 06.06.07, 00:01
      dam ci dobra radę autorko topiku, nie zadawaj takich pytań tutaj bo cię
      zlinczują, wg pań na tym forum musisz urodzic siłami natury bo inaczej jestes
      matką 2 kategorii, nie ma tu z kim rozmawiać
      • florka72 yoluś!! 06.06.07, 00:50

        ależ skąd!
        ja nie upieram sie przy porodzie. ja się też go cholernie boję.
        ale wiem, że bzdurą MAKSYMALNĄ jest twierdzenie, że cc to lekki zabieg, że to
        właściwie wyciśnięcie pryszcza, że po tym można hasać i nie czuje sie żadnego bólu!

        a wiesz dlaczego? bo miała już jedną w życiu operację, już mi kroili brzuch i
        wiem, ile czasu sie po takiej akcji do siebie dochodzi.

        skoro zaś wszyscy lekarze (oprócz może stargetowanych na kasę za cc) mówią, że
        poród jest lepszy, zdrowszy, że po nim sie do siebie dochodzi znacznie szybciej
        - to nie mam powodu, by im nie wierzyć. i zakładam radośnie, że są oni w
        szpitalu po to, by jakoś mi pomoc przez to przejść.

        a gdy zobaczą, że cc jest niezbędna - powiedzą mi o tym i zrobią to!!
        • yola13 Re: yoluś!! 06.06.07, 08:38
          tzn. tak faktycznie bzdura jest myslec ze to całkowicie nie boli, nie boli w
          trakcie zabiegu, no bo jest się znieczulonym...itp, poźniej przez 2-3 dni jest
          masakra, szwy ciagną....itp, ale po naturalnym wcale nie jest lepiej, tez cię
          szwy ciągną, tez się zwijasz z bólu(np. po peknietej szyjce macicy czy po
          nacietym kroczu), masz odjazd w WC...itp, niektórzy wola miec rozciety brzuch
          niz za przeproszeniem.............ę, wiec pewnie o to tez chodzi, pozatym
          cięcia robione np. metoda Misgav- Ladach nie sa takie maskryczne i lepiej i
          szybciej sie dochodzi do siebie, niz po cieciu Phannenstiela gdy wszystkie
          warstwy sa rozcinane, także nie róbmy z cesarki operacji rangą przeszczepu
          serca, a swoja droga co byś zrobiła gdybys miała wskazania i lekarz nagle na
          parę tygodni przed rozwiązaniem zmienia zdanie i karze rodzić naturalnie?
          • jerzy_nka Re: yoluś!! 06.06.07, 09:33
            miałam peknieta szyjke i mnie nie bolała,
            nacięte krocze bolało mniej niz bół głowy , i dawali na to apap (2 tabl. przy
            karmieniu piersią 3 razy na dobe)-na drugi dzień juz nie bolało i nie brałam
            tabletek
            w wc i tak nie robisz kupy bo jej nie ma, ale strach jest, choc jak sie okazało
            nie potrzebny
            siedzenie nie boli tylko trzeba siadac ostrożnie
            • yola13 do jerzy_nka 07.06.07, 13:11
              podejrzewam ze zęby kanałowo tez leczysz bez znieczulenia tzn. domyslam się nie
              wiem tego napewno, ale niestety nie wszyscy mają taki wysoki próg bólu, duzo
              osób ma bardzo niski próg bólu, znam osobiscie osoby które mdleja jak im sie
              robi zastrzyk w rekę
            • edzia.79 Re: yoluś!! 07.06.07, 16:39
              Mnie tez peknieta szyjka nie bolala tak samo jak naciete krocze.ciagnely mnie tylko szwy przy siedzeniu i to tylko do 5 doby po porodzie kiedy mi te szwy zdjeli.
    • katarzyna.krajewska Re: cesarka czy poród naturalny 06.06.07, 01:44
      Po pierwsze kasieńko masz swój rozum.
      Po drugie, poczekaj jeszcze troszkę, bo moze wcale nie bedziesz musiała
      dokonywać takiego wyboru. Czasami życie samo dokonuje, np maluch moze być w
      ułożeniu miednicowym. I wtedy bezwzglednie czeka cię cc.
      A moze byc tez tak, jak u mojej kolezanki. Obudziła się w szpitalu o 3.00.
      Myslała, że się zsiusiała. okazało się,ze ma 8 cm rozwarcia. O 3.45 urodziła
      córcię. Przespała artystka poród smile))))
      Po trzecie powinnas miec pełną swiadomośc co do powikłań, jakie wiążą się z
      wykonaniem cc. Jest to zabieg operacyjny i jak kazdy niesie za sobą pewne
      ryzyko powikłań. Z drugiej strony, wszelkie zaniedbania w trakcie pn, tez moga
      przyczyniac się do powstawania powikłań. Myśle, ze o sposobie rozwiązania
      powinnas porozmawiac ze swoim lekarzem. Podeślę Ci na koniec kilka linków
      medycznych. Poczytaj.
      I na koniec, bez wzgledu na to, jaki sposób urodzenia dziecka sobie wybierzesz,
      pamiętaj - jestes wspaniałą mamą.


      www.forumginekologiczne.pl/txt/a,4617,0
      www.forumginekologiczne.pl/txt/a,4616,0
      www.forumginekologiczne.pl/txt/a,4176,0
      www.forumginekologiczne.pl/txt/a,4516,0
      www.forumginekologiczne.pl/txt/a,4517,0
      www.forumginekologiczne.pl/txt/a,3998,0
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=41568
      doz.pl/index.php?co=7&akcja=artyk&var=70
      • cota Re: cesarka czy poród naturalny 06.06.07, 08:09
        Kasiu, zgadzam się z ka.krajewską - poczytaj więcej na temat i pn i cc. Utopią
        jest myślenie, iż cc nie boli - gwoli ścisłości ja miałam cc na życzenie, ale
        na pewno nie jest to bezbolesna forma porodu. Dużo zależy tez od predyspozycji
        organizmu do znoszenia bólu, czy operacji. Porozmawiaj z lekarzem, ale przed
        wszystkim kieruj się własna intuicją/rozumem, masz jeszce dużo czasu - bo
        możesz trafić np. na lekarza, który jest fanatykiem poroów naturalnych lub
        takiego, który "wyczuje" okazje dorobienia i będzie promował cesarkę. Podstawą
        jest - niestety - oswojenie się z myślą o bólu - boli pn, boli także pn zzo
        (nie słuchaj, iz jest to bezbolesne) oraz cc. Ja doszłam po cc bardzo szybko,
        czułam się ok, ból był znośny, najgorzej było dwie pierwse doby, potem już z
        górki, ale będą tez takie osoby, które np. zniosły to ciężko. Tak samo z pn -
        dla niektórych to koszmar, mają traume z powodu bólu, inne wchodza urodza i
        wychodza.
        I - bądź asertywna, nie daj się zaszczuć przez nikogo - bo to Ty będzies przez
        to przechodzić a nie jedna z druga na forum. I kieruje się wyłacznie rozumem i
        konkretnymi argumentami przy wyoborze porodu (zamiast "tyle kobiet urodziło i
        żyją" itd- tylko konkrety).
        Wszystkiego naj dla Ciebie i malucha!
    • gusia785 Re: cesarka czy poród naturalny 06.06.07, 09:04
      Kasiu,

      mialam ten sam dylemat co TY - polecam dobra szkołe rodzenia - rozwialy sie
      moje watpliwosci, oswoilam strach przed nieznanym, obnazeniem i brakiem
      kontroli nad swoim cialem - w marcu urodzilam ze znieczuleniem zo coreczke.
      poki co czytaj, rozmyslaj i konsultuj - to twoja decyzja.
      • maghdalena33 Re: cesarka czy poród naturalny 06.06.07, 19:08
        Zgadzam się z wypowiedziami wyżej. Nie martw się na zapas bo życie może samo za
        Ciebie zadecydować albo jeszcze sama zmienisz zdanie. Dodam tylko że sama miałam
        cc na życzenie i to czy będzie boleć po cesarce zalezy tylko od lekarza. ja po
        cc miałam zostawiony (nie wiem jak to się nazywa wenflon czy jakoś inaczej) w
        kręgosłupie przez który podawano mi znieczulenie zzo. Po cc przez niego podawano
        mi dalej jakieś znieczulenie i żadnego bólu nie czułam. Jedyne moje odczucia to
        ból jak bym miała lekkie zakwasy w brzuchu i to wszystko. Nestety było to w
        prywatnej klinice i chyba tylko tam jak widzę tak cackają się z pacjentami.
    • zuzadiabelek Re: cesarka czy poród naturalny 06.06.07, 23:11
      nic sie nie boj to nie trwa wieczniesmileja mialam cesarke i wolalabym jeszcze sie
      pomeczyc w bolach i urodzic normalnie ale niestety nie moglam.trzymaj sie i
      przyjjjjjj:0
    • mamanka Re: cesarka czy poród naturalny 07.06.07, 09:26
      Każdy boi się bólu, ale uważam, że Twoje obawy są przedwczesne. Znam rozmaite
      relacje z porodów, bywają takie, które bolą jak mocniejszy okres, naprawdę.
      Skąd wiesz, jak będzie u Ciebie?
      Co do cesarki na życzenie, uważam, że to nieporozumienie. Miałam cesarkę przy
      pierwszym dziecku, bo nie chciało się wstawić w kanał rodny. Do decyzji o
      cesarce rodziłam z zzo i to była naprawdę wielka ulga w bólu. Polecam. Samą
      cesarkę wspominam koszmarnie. Ze względu na pośpiech i moje zmęczenie miałam
      znieczulenie ogólne, nie byłam świadkiem przyjścia na świat dziecka, bolało
      mnie cholernie przez wiele dni a na sali pooperacyjnej tak byłam nafaszerowana
      środkami przeciwbólowymi, że czułam się jak naćpana i jak mi przynieśli córkę
      do karmienia, wydała mi się całkowicie obca i generalnie miałam ją gdzieś.
      Trochę to trwało, zanim poczułąm instynkt macierzyński. Bardzo źle zniosłam tę
      operację i psych i fiz. Szwy mi się babrały, przez jakieś trzy miesiące miałam
      stale infekcję, krwawiłam. Blizna nie chciała mi się goić. Wspominam to jako
      koszmar, do tej pory mam uraz, kótry zresztą spowodował, że bałam się mieć
      więcej dzieci, choć bardzo chciałam. Aż musiałam iść na terapię, żeby
      to "przepracować". Na szczęście zdecydowałam sie na drugie dziecko i na
      szczeście udało mi się je urodzić drogami natury. Oczywiście że bolało, ale to
      akurat wina anestezjologa, kóry ze względu na poprzednią cesarkę bał się mnie
      za mocno znieczulić (żebym nie przegapiła ew. pęknięćia macicy - kolejny
      argument przeciwko cc - jak za wcześnie zajdziesz w ciąże po cc to może się tak
      stać, że macica "puści"). Ale moment przyjścia na świat dziecka był po prostu
      niewyobrażalnie wspaniałym przeżyciem. Był przy mnie mąż, trzymal mnie za rękę,
      byłam świadoma narodzin dziecka i to JA je urodziłam, a nie je ze mnie wyjęto,
      byłam w euforii, bo spodziewałam się najgorszego, tymczasem poród był
      książkowy. I chociaż pękiła mi szyjka macicy, pochwa, nacięto mi krocze, co
      oczywiśćie bolało i trudno mi byo siadać, to i tak było to njic w porównaniu z
      cc. Właściwie od razu mogłam wszystko wokół siebie zrobić, przede wszystkim
      normalnie chodzić, schylać sie, podnosic dziecko a nawet śmiać sie! co po cc
      było bardzo utrudnione ze względu na ból pooperacyjny. Każde napięcie brzucha
      to był dla mie koszmar. Jak widzisz naprawdę mam porównanie. Oczywiśćie że
      bokało, oczywiśćie, ze boję się znó tego bólu ale najważniejsze dla mnie jest
      to, żeby znów urodzić drogami natury i żeby wszystko było w porządku z
      dzieckiem. Jestem zdania, że skoro natura tak to pomyślała, to to tak jest
      włąśnie najlepiej a cc to naprawdę konieczność w przypadku zagrożenia zdrowia i
      życia matki albo dziecka. Proponuję Ci skoncenttrować sie na dobrym
      przsygotowaniu do porodu, np. na szkole rodzenia. Można też chodzić na
      ćwiczenia dla kobiet w ciąży, które przygotowują krocze i uczą oddychania, co
      ma wspomagać poród. Im więcej wiedzy i umiejętności, tym mniejszy lęk. A o bólu
      naprawdę sie zapomina, wiem, bo zsecydowałąm sie na trzecie dziecko. Po
      porodzie drogami natury w ogóel się nie bałąm zajść w ciąże co po cc było nie
      do pomyślenia, tym bardziej, że lekarz kazał mio czekać dwa lata do kolejnej
      ciązy! Byłam w wielkim stresie.
      Jak chcesz, podam Ci na priv namiar na dobrą gimnastykę dla kobiet w ciąży (ta
      sama dziewczyna prowadzi też gimnastykę poporodową - chodziłóam do niej kilka
      miesięcy dwa razy w tyg - super!).
      Życzę Ci odwagi i oczywiście, żebyś urodziła sprawnie i bez komplikacji drogami
      natury! Powodzenia!!!
    • ini2005 Re: cesarka czy poród naturalny 07.06.07, 14:01
      wiesz nie da się urodzić zupełnie bez bólu, sama cesarka nie boli ale w drugiej
      dobie całkiem całkiem. ważne jest żebyś bardzo dokładnie i z fachowych źródeł
      zdobyła informacje o obu możliwościach. na tym forum większość dziewczyn
      preferuje siły natury, trudno ci tu będzie znaleźć obiektywną opinię. ja ci
      powiem tak: najgorzej jest gdy zmuszają cię do porodu niezgodnie z twoją wolą i
      z twoimi przekonaniami. cesarkę najgorzej przechodzą te które z całych sił
      chciały urodzić naturalnie i po iluś godzinach komplikacji musiano
      przeprowadzić cięcie żeby ratować je i dziecko. pośpiech, napięcie,
      wycieńczenie organizmu i pewnie jakieś uczucie zawodu że nie odbyło się to
      wszystko tak jak miało i masz uraz na długie lata.
      z kolei jeśli nastawisz się i zdecydujesz się na cc a nie przygotujesz sobie
      tego odpowiednio wcześniej i nagle lądujesz w szpitalu a tam mówią ci "tyle
      przed tobą urodziło to i ty urodzisz" to podejrzewam że czeka cię traumatyczne
      przeżycie, nie mające wiele wspólnego z uniesieniami opisywanymi przez
      zwolenniczki sn.
      reasumując: nie to dobre co dobre ale to co dobre dla ciebie. masz jeszcze
      trochę czasu na poczytanie i podjęcie decyzji. nie pozostawiaj nic przypadkowi,
      narodziny dziecka to zbyt ważna chwila. pozdrawiam ( a tak prywatnie preferuję
      planowe cc)
    • ivoral Re: cesarka czy poród naturalny 07.06.07, 23:59
      Mialam podobne dylematy, jestem w 8-mym miesiacu 1-szej ciazy.
      Sama urodzilam sie przez cc (przy ulozeniu posladkowym, co wtedy bylo
      bezwzglednym wskazaniem do planowanego cc), a ani mojej matce, ani mojej
      siostrze nigdy nie udalo sie urodzic sn - zazwyczaj ze wzgledu na nieprawidlowe
      ulozenie lub porod niepostepujacy.

      Rozmawialam na ten temat ze znanymi 2 ordynatorami oddzialow polozniczych z
      szpitali warszawskich i znana polozna ze szpitala przy Zelaznej.

      CC jesli planowane jest bezpieczniejsze dla dziecka. Zgodzili sie z tym
      wszyscy, z polozna z Zelaznej wlacznie. Powiklania dla dziecka jakie moga miec
      miejsce przy porodzie sn (np. niedotlenienie, ktore moze w konsekwencji
      spowodowac porazenie mozgowe)sa nieporownywalnie wieksze niz przy cc.
      Przy porodzie sn, jesli glowka dziecka jest za duza w stosunku do kosci
      miednicy (a sprawdzenie tego jest lekcewazone przez wielu lekarzy i np. w
      szpitalu przy Zelaznej w Wa-wie zupelnie pomijane) moze dojsc do zaklinowania
      sie glowki w kosciach miednicy, co jest bardzo ryzykowne dla dziecka.

      CC jest natomiast bardziej inwazyjne dla organizmu kobiety rodzacej - ciecie
      jest wieksze niz np. ciecie krocza, obejmuje kilka warstw, zwykle trudniej sie
      goi niz ciecie krocza.

      Przezytkiem jest twierdzenie, ze po cc moze peknac blizna na macicy. - Tak bylo
      przy starego typu pionowych cieciach macicy, ktorych nie stosuje sie/nie zaleca
      sie stosowac od kilkudziesieciu lat. Przy nowoczesnych cieciach cesarskich nie
      ma przeszkod zeby kolejny porod odbyl sie rok po poprzednim i nie grozi to
      zadnym peknieciem - powiedzial mi jeden z profesorow ordynatorow.

      Natomiast wszyscy troje zgodzili sie, ze nie ma nic gorszego niz cc robione
      na "cito" w sytuacji kiedy spada puls dziecka. Takie cc jest bardziej
      niebezpieczne zarowno dla dziecka jak i dla kobiety i w takich sytuacjach duzo
      czesciej dochodzi do powiklan u kobiety jak i u dziecka. W takich przypadkach
      ciecie wykonuje sie na szybko zeby ratowac dziecko i wtedy czesto sa to nie do
      konca dopracowane/przemyslane ciecia, lekarz jest czesto zmeczony, sytuacja
      jest nerwowa, czasami wtedy robi sie tez pionowe ciecia macicy. Takie ciecia
      goja sie gorzej i wiaza z dodatkowymi komplikacjami.

      Dlatego jesli sa wskazania do cc - np. polozenie poziome plodu, czy
      niewspolmiernosc glowkowo-miednicowa (jest oczywiscie wiele innych
      przeciwskazan) to nie powinno sie nawet zaczynac porodu sn - tez zgodzili sie z
      tym wszyscy troje.

      Jesli natomiast nie ma wyraznych przeciwskazan do porodu sn, to zaleca sie taki
      porod, bo jak napisalam wyzej jest on jednak znacznie mniej inwazyjny dla
      kobiety.

      Nie bralam pod uwage niskiego progu bolu, bo ja akurat mam dosc wysoki, chociaz
      tez wszyscy troje pytani przeze mnie potwierdzili, ze bez wzgledu na
      indywidualny prog bolu (nawet jesli ktos tak jak ja jest bardzo odporny na
      wszelkiego rodzaju bole np. u dentysty, to bol porodowy nie jest porownywalnie
      wiekszy od kazdego bolu stomatologicznego)porod sn w wiekszosci przypadkow jest
      bardzo bolesny, czasami nawet mimo podanego znieczulenia (bo jak potwierdzila
      polozna z Zelaznej nawet znieczulenie zewnatrzoponowe nie na kazda kobiete
      dziala).

      Dodam jeszcze, ze ostatnio duzo jest "propagandowych" wypowiedzi w telewizji
      potepiajacych duza liczbe porodow cc, bo wiaza sie one z wyzszym kosztem cc dla
      NFZ, ale to pozostawie bez komentarza.
      Coraz wiecej tez mowi sie o tym, ze dzieci rodza sie coraz wieksze, maja coraz
      wieksze glowki, dlatego niewspolmiernosc glowkowo-miednicowa ma miejsce coraz
      czesciej i coraz wiecej robi sie cc.

      W kazdym razie powodzenia.
    • monikaa13 Re: cesarka czy poród naturalny 08.06.07, 12:07
      krotko ale dosadnie NIE NIE NIE
      tzn NIE prosic o cc jezeli niema wskazan, och ta moda, co ona z ludzmi robi
    • uffa1 Re: cesarka czy poród naturalny 08.06.07, 15:51
      Ja mielam i porod naturalny, jak i CC (ze wskazan).
      Po porodzie naturalnym sama doszlam do sali, a w nastepnym dniu czulam sie
      rewelacyjnie. Ale w trakcie porodu oczywiscie BOLALO.

      W drugiej ciazy okazalo sie ze moje dziecko jest duze, mialam robione rozne
      badania, czy bede w stanie urodzic takie duze dziecko i niestety zaden lekarz
      niz godzil sie na przeprowadzenie u mnie porodu naturalnego.
      Mialam CC. Wszystko przebieglo bez zadnych problemow, w czasie operacji, nic
      nie boli, natomiastczas po CC byl dla mnie koszmarem. Moze mam taki niski prog
      bolu, nie wiem...
      W kazdym razie gdybym nie miala zadnych wskazan do CC, to sama dobrowolnie bym
      go nie wybrala.
    • agairafal Re: cesarka czy poród naturalny 09.06.07, 12:30
      Urodziłam miesiac temu córke, rodziłam naturalnie ale tez przed porodem balam sie bolu i myslalam o cesarce, tylko trzeba zaplacic za cesarke na zyczenie z tego co wiem, lekarze nie sluchaja raczej takich prosb chyba ze jest to konieczne wiec nie wiem czy bedziesz miala mozliwosc poprosic, ale powiem od siebie:rodzilam w matce polce w lodzi i tu znieczulenie jest bezplatnie i mozna spokojnie porod przejsc,ja bylam nastawiona ze wezme znieczulenie czy bede wytrzymywac z bolu czy nie i jak tylko poczulam ze nie wytrzymam kolejnego skurczu poprosilam o znieczulenie i prze godz po podaniu spokojnie sobie lezalami i gadalm z mezem a rozwarcie postepowalo do 8 cm, potem zaczelo mnie troche bolec mimo znieczulenia ale zaraz urodzilam wiec spokojnie......polecam znieczulenie jesli tylko masz taka mozliwosc
      • trifoglio Re: cesarka czy poród naturalny 10.06.07, 14:31
        Ja będę miała cesarkę na życzenie, przede wszystkim z tego powodu że nie ufam
        lekarzom, że dla poprawienia statystyk za wszelką cenę będą kazali mi urodzić
        naturalnie nie biorąc pod uwagę zdrowia mojego i mojego dziecka
    • bellferek Re: cesarka czy poród naturalny 11.06.07, 20:56
      urodzilam synka 7 miesiecy temu. 4 kg i 59 cm - naturalnie. Da sie!
      jakby na to nie patrzec cesarka jest duza ingerencja w twoje cialo. ja cala
      ciaze tlumaczylam sobie ze tyle kobiet rodzi naturalnie ze i ja dam rade, bo
      jak sie zacznie to nie wstane i nie powiem ze wroce za tydzien... decyzja
      nalezy do ciebie. powodzenia
    • lidka_li Re: cesarka czy poród naturalny 12.06.07, 09:52
      Wiesz ja miałam cesarkę, i nigdy w życiu mnie tak bardzo nie bolało! Nie sam
      zabieg, ale po -24 godziny przeszywającego bólu, wyłam, każda minuta to była
      męka. A potem problemy z przystawianiem dziecka do piersi przez ten ból, a do
      łazienki szłam chyba ze 20 minut a była zaraz na przeciwko mojego pokoju. Horror
      • aurita Re: cesarka czy poród naturalny 12.06.07, 16:23
        Sloneczko kazda sie boi porodu. To normalna reakcja. Porozmawiaj z lekarzem.
      • marweg25 Re: cesarka czy poród naturalny 13.06.07, 12:13
        No cóż możesz mieć pretensje jedynie do lekarzy a nie do samego cc. Po to są
        środki przeciwbólowe, żeby je podawać jak boli. Mnie po cc prawie nic nie
        bolało. Przez dwie doby miałam cewnik do kregosłup (jak do zzo) i podawano mi
        środki przeciw bólowe.
        Niestety często lekarze wychodzą z założenia, że chciałam baba bachora to niech
        się męczy ( dotyczy to i cc i sn). Przykro mi, że Ciebie tak potraktowali.
    • agnieszka12349 Re: cesarka czy poród naturalny 13.06.07, 13:20
      Witam Ja też miałam takie obawy jak byłam w ciaży czy dam radę czy wytrzymam
      ten ból sn,zastanawiałam sie nad cc ale wiekszość koleżanek odradzała mi,nie
      dlatego ze sie jest matka 2 kategorii,niebede sie przekrzykiwac z innymi
      opiniami pan ktory porod jest lepszy sn czy tez cc.Gdy lezalam na patologii
      ciazy duzo sie tez nasluchalam i napatrzylam gdyz lezac 5 dni na sali za ten
      czas urodzilo przed demna az 7 kobiet ja bylam 8.Wsciekalam sie ze one juz
      urodzily a ja jeszcze nie,bo bylam grubo po termnie,lekarze twierdzily ze chyba
      sie pomylilam w obliczeniach z miesiaczki ale to malo istotne(gdyz urodzilam 20
      dni po terminie)i obojetne juz mi bylo jak urodze i jaki bedzie bol zeby tylko
      urodzic i zeby wszystko bylo ok (urodzilam sn) I jakos wszystko sie zakonczylo
      pomysnie.Dostalam bole i za 4 godziny malenka byla juz z nami.Jeszcze duzo
      czasu jest na takie myslenia,ale to tylko zalezy od ciebie.Powodzenia i
      pozdrawiam.
      • kasia10112 Re: cesarka czy poród naturalny 13.06.07, 13:58
        GGGGGGGGuw..o prawda ze jest sie matką drugiej kategori jak sie mialo cc jak są
        komplikacje to co dziecko trzeba usmiercic zeby na chamca urodzic drogami
        natury pomyslcie co piszecie dziewczyny.A jak niedaj boze cos z malanstwem nie
        dobrze to fajnie jej doradzacie,choc jest dopiero w 3 mies, roznie to jeszcze
        bywa w tym okresie oczywiscie nie zycze nic zlego
        tylko dobrego powodzenie papapa
        • agnieszka12349 Re: cesarka czy poród naturalny 13.06.07, 18:22
          Ja nie wymyslilam i nie twierdze takiej czy tez innej kategorii,to nieznaczy ze
          ja urodzilam silami natury ze jestem w tej pierwszej k.Po prostu kazda z nas
          jest oczekujaca czy tez bedaca matka i tak samo kachamy swoje dzieci jak kazda
          matkaczy to bylo sn czy tez cc.To tez nieznaczy że ze wzglegow zdrowotnych
          matki czy tez dziecka matki ktore mialy cc sa 2 kategorii,ale sa takie ze po
          prostu boja sie bolu,czy tez ze dziecko bedzie... nie bede pisac,znam taka
          jedna osobiscie.Twierdzila ze dzieci urodzone sn maja brzydkie jajowate
          glowki,to mnie wzburzylo.Tak ze ze zgledow zdrowotnych matki czy tez dziecka
          bardzo popieram cc,ale to co uslyszalam!!! ze przez sn jest jajowata główka
          szok.Przeciez takiego maleństwa czaszka sie zrasta.pozdro
          • mimi0080 Re: cesarka czy poród naturalny 13.06.07, 20:54
            ja rodziłam na oba sposoby i trudno mi powiedzieć...w sumie chyba lepiej
            naturalnie dlatego,że po urodzeniu dziecka jesteś w stanie się nim zajmować,
            nie musisz nosić ze sobą wstrętnego cewnika, nie boli cię rana na brzuchu,
            cesarka jest bardziej inwazyjna jednak cię kroją...jedynym plusem cesarki jest
            to ,że nie jesteś szyta na dole i w sumie szybciej wracasz do figlowania z
            twoim mężczyzną i nie jesteś rozklapiocha jak to Chylińska powiedziaławink
    • alhana82 Re: cesarka czy poród naturalny 13.06.07, 14:06
      Ja mysle ze najwiecej doradzi ci lekarz prowadzacy. Ciesz sie ze mozesz
      przynajmniej teoretycznie wybierac. Ja juz od 3 lat wiem ze porod bedzie przez
      cc. Teraz tylko okulista napisal mi na skierowaniu "Wskazane rozwiazanie przez
      cc" Wiele sie na ten temat naczytalam, i juz wiem ze maz bedzie musial mi duzo
      dluzej pomagac, niz przy sn. przynajmniej przez 2 miesiace nie bedzie mi wolno
      podnosic duzych ciezarow, aby nie nastapily zadne powiklania. Juz od 3 lat nie
      wolno mi nosic ciezarow, ale nie wyobrazam sobie tych pierwszych 24h po
      porodzie kiedy nawet glowy nie wolno ci podniesc, a przeciez bede chciala
      obejrzec malenstwo.

      Co do innych wypowiedzi, uwazam ze nie nalezy podchodzic do tematow az tak
      ostrosmile
      Pozdrawiam
    • dieselka1 film z cc - wnioski wyciągnij sama! 13.06.07, 18:32
      Cześć - osobiście miałam nieplanowaną cesarkę, ale nie będę nikogo przekonywać
      co dla niego jest lepsze. Każda z nas inaczej odczuwa ból i strach. Wklejam
      link do BARDZO szczegółowo pokazanego cc - sama zobacz i podejmij najlepszą dla
      siebie i dziecka decyzję.
      pozdrawiam

      video.google.com/videoplay?docid=5584604364967316571
    • pikum Re: cesarka czy poród naturalny 13.06.07, 20:02
      O matko!!!!!szok!!!całe szczeście że nie miałam cesarki!!!
      • katarzyna.krajewska Re: cesarka czy poród naturalny 13.06.07, 23:06
        a bardziej spektakularnego filmu nie było w necie? I niby czemu ma słuzyc takie
        pokazywanie cc. Pacjentka otyła, cięcie małe, 10 minut trwało dotarcie do
        macicy i dziwne, ze dziecko z lekka wykonczone wydobyto?
        Mozna rowniez odszukac psn, ktory przerazi młode mamy.
        Jako połozna jestem zdecydowanie na NIE!

        Ja mam propozycję następującą:
        www.youtube.com/watch?v=qrIXa1uNuBk
        Czyż nie lepiej się ogląda?

        A na koniec propozycja filmu, który mozna pokazywac kazdej mamie, bez wzgledu
        na to, czy bedzie rodzic drogami natury czy cc.
        Przeciez chodzi o pozytywne nastawianie kobiet do przezyc zwiazanych z porodem.
        www.youtube.com/watch?v=o-N4_d-grqg
        • dieselka1 Re: cesarka czy poród naturalny 14.06.07, 06:31
          Czemu zaraz przerazić? Przecież to zapis narodzin zdrowego dziecka a nie
          egzekucji. Nikt na tym filmie nie rozpacza,wręcz przeciwnie. Każdego przeraża
          co innego - mnie filmy o konserwantach w żywności i konsekwencjach dla
          organizmu. A że "technicznie" tak to wygląda? A ktoś zaprzeczy? Ale zgadzam
          się, że estetyka nie jest najważniejsza w porodzie. I łzy szczęścia nie
          wynikają bezpośrednio z jakości cięcia czy natężenia skurczu. Tego film już nie
          pokaże. Ale choćbyśmy przeczytały 1000 opinii o porodach innych i tak nic nam
          to nie powie o naszym porodzie. Każda przeżywa to po swojemu. Ja miałam poród z
          komplikacjami i bez wachania jeszcze raz dałabym się pociachać byle tylko synek
          był zdrowy. I nie boję się następnego porodu - prawdopodobnie też cc. Dzieci są
          tego warte. Mogą mnie wybebeszyć od góry do dołu a ja i tak będę szczęśliwa.

          A filmy o porodach naturalnych najczęściej pokazują tylko fazę parcia i to też
          nie jest cała prawda. Ale dzięki za linki, może obejrzę przy następnej ciąży.
          Teraz wolę oglądać uśmiech synka.
          Pozdrawiam
          • katarzyna.krajewska Re: cesarka czy poród naturalny 14.06.07, 06:55
            W Polsce technika jest blizsza temu drugiemu linkowi z cc.
            I nadal uwazam, ze pokazywanie mamom technicznych spraw dotyczacych porodu jest
            zbędne. Moze zacznijcie jeszcze podsylac sobie linki z reanimacji i
            resuscytacji dziecka, robienia lewatywy, nacinania krocza. Przeciez to takze
            zapis rzeczywistości.
            • marweg25 Re: cesarka czy poród naturalny 15.06.07, 13:02
              Mnie na przykład bardzo zainteresował film dotyczący cc, który oberzałam kilka
              dni przez planowaną operację. Po prostu chciałam zobaczyć co będą ze mną robić.
              Mój wybór. Wcale mnie to nie przestraszyło, bo czegoś podobnego właśnie się
              spodziewałam..
              To chyba normalne, że ludzie chcą się oswoić z tym co ich czeka. Mnie osobiście
              najbardziej przeraża nieznane. Nieświadomość mnie osobiście przeraża bo czuję
              się trochę jak zwierzę prowadzone na rzeź.
              • katarzyna.krajewska Re: cesarka czy poród naturalny 15.06.07, 14:44
                ok, ale sama odszukałaś i chciałaś. A przeczytaj kilka postów wyzej, pierwszy
                komentarz do linków z filmami. Dlatego jestem na - nie.
    • falasarna Re: cesarka czy poród naturalny 14.06.07, 16:50
      do wszystkich, którzy straszą operacją:
      operacją jest wycięcie wyrostka i przeszczep serca. kto uważa, że jest to to
      samo, albo jest matołem, albo chce zarobić na porodzie naturalnym w pakiecie ze
      szkołą rodzenia i innymi bzdetami.
      dla mnie cc to były wakacje na rivierze z finałem w postaci wypoczętego
      różowego zdrowego zadowolonego dziecka.
      wystarczająco naoglądałam się dzieci urodzonych sn. z niedotlenieniem
      prowadzącym do patologicznego napięcia mięśniowego, zmuszane do kilkuletniej
      rehabilitacji bez szans na wyleczenie, po dzieci z porażeniem mózgowym po
      porodzie, nawet nie musiałam wyglądać poza swoje nieduże osiedle, żeby się
      przekonać, że w XXI wieku nie muszę narażać dziecka na kalectwo i rodzić jak
      jaskiniowiec
      ciekawe, że w innych dziedzinach medycyny nie mamy dylematu dot. natury
      • katarzyna.krajewska Re: cesarka czy poród naturalny 14.06.07, 17:43
        Troszeczkę przesadziłaś. Teraz Ty.
        Cięcie cesarskie jest niewątpliwie operacją. Przeciez nie odbywa się na
        korytarzu, tylko na sali operacyjnej, przy udziale operatora, asysty,
        instrumentariuszki, anestezjologa, pielęgniarki anestezjologicznej i ekipy
        neonatologicznej. Wiec to nie jest przesada, zeby nazywać ciecie operacją.
        Co innego straszenie. Ty teraz straszysz porodem naturalnym. I uwierz mi,
        dzieci z uszkodzeniami, o których piszesz nie muszą przychodzić na świat drogą
        naturalną.
        Poza tym w Polsce jest bardzo mało porodów siłami natury. Jakakolwiek
        ingerencja farmakologiczna w poród skresla go z listy "naturalnego". A
        uszkodzenia przy prodzie wynikają z błędów, a nie z samego porodu. Bardzo
        podobnym uszkodzeniom mogą ulegać dzieci z cc i co gorsza ulegają. Zatem
        uwazałabym co pisze. Bo powoli, kobiety wybierające elektywne cc, stają się tak
        samo fanatycznie grozne, jak Panie zarzucające brak miłosci matkom rodzacym
        poprzez cc.
        I na koniec, nie masz wielu szans, zeby rodzic jak jaskiniowiec. Chociażby z
        uwagi na fakt, że w wiekszosci szpitali nie mozesz wybrac sobie dogodnej
        pozycji do rodzenia.
        • falasarna Re: cesarka czy poród naturalny 15.06.07, 15:35
          katarzyna.krajewska napisała:

          > Troszeczkę przesadziłaś. Teraz Ty.
          > Cięcie cesarskie jest niewątpliwie operacją. Przeciez nie odbywa się na
          > korytarzu, tylko na sali operacyjnej, przy udziale operatora, asysty,
          > instrumentariuszki, anestezjologa, pielęgniarki anestezjologicznej i ekipy
          > neonatologicznej. Wiec to nie jest przesada, zeby nazywać ciecie operacją.
          > Co innego straszenie. Ty teraz straszysz porodem naturalnym. I uwierz mi,
          > dzieci z uszkodzeniami, o których piszesz nie muszą przychodzić na świat
          drogą
          > naturalną.
          > Poza tym w Polsce jest bardzo mało porodów siłami natury. Jakakolwiek
          > ingerencja farmakologiczna w poród skresla go z listy "naturalnego". A
          > uszkodzenia przy prodzie wynikają z błędów, a nie z samego porodu. Bardzo
          > podobnym uszkodzeniom mogą ulegać dzieci z cc i co gorsza ulegają. Zatem
          > uwazałabym co pisze. Bo powoli, kobiety wybierające elektywne cc, stają się
          tak
          >
          > samo fanatycznie grozne, jak Panie zarzucające brak miłosci matkom rodzacym
          > poprzez cc.
          > I na koniec, nie masz wielu szans, zeby rodzic jak jaskiniowiec. Chociażby z
          > uwagi na fakt, że w wiekszosci szpitali nie mozesz wybrac sobie dogodnej
          > pozycji do rodzenia.

          uszkodzenia przy porodzie naturalnym nie mogą wynikać z błędu, bo jaki to błąd
          może zrobić matka rodząca naturalnie???
          sam pobyt w szpitalu, obecność sprzętu, personelu, narzucanie pozycji,
          ingerencja lekarzy, sprawia, że jest to poród patologiczny, a naturalny tylko z
          nazwy, która obecnie jest jedynie marketingiem.
          jeżeli sala operacyjna to takie zło, to może zaniechajmy leczenia raka,
          przeszczepów, czy nawet wycinania wyrostka robaczkowego i pozostawmy wszystko
          naturze, wszak grozi nam przeludnienie.
          • katarzyna.krajewska Re: cesarka czy poród naturalny 15.06.07, 22:55
            Zanim zaatakujesz przeczytaj wszystkie posty od poczatku. I nie tylko moje.
            A nastepnie komentuj. Jakbys przeczytała, to bys wiedziała o czym i w
            odpowiedzi na co piszę.

            Własnie napisałam, ze porody naturalne nie niosa za soba szkody, natomiast
            ingerencja medyczna oraz popelniane błedy personelu powoduja uszkodzenia. Chyba
            nie trzeba dopisywac ze personelu, bo jest to logiczne.

            A na koniec - nigdy nie napisałam, ze sala operacyjna to zło. Odpowiedziałm
            tylko na post, w którym dziewczyna twierdziła, ze cc nie jest operacją.
            • falasarna Re: cesarka czy poród naturalny 17.06.07, 23:57
              pokaż mi poród naturalny bez ingerencji medycznej, śmiech na sali.
              po jaki grom dziewczyna rodząca naturalnie pcha sie do szpitala? natura
              zadecyduje, czy przeżyją wszyscy i matka szczęśliwie przegryzie pępowinę i
              połknie łożysko, czy przeżyje jedno z nich, to jest poród naturalny.
              w szpitalu masz operację w stylu hard core, czyli sn lub light, czyli cc,
              wszystko z białymi fartuchami, skalpelem i szyciem, decydujesz tylko, czy
              szycie ma być tu czy tam, rodzące jak jaskiniowcy czekają na anastezjologa,
              rodzące przez cc nie czekają, natura liczona w minutach.
              uszkodzenia przy sn to standard, dlatego trwa walka o dostep do porodów
              godnych XXI wieku
              • katarzyna.krajewska Re: cesarka czy poród naturalny 18.06.07, 22:27
                widziałam, własnie dzisiaj smile)). Dwa. O 14.15 i 18.03. Oraz 2 cięcia o 12.00 i
                17.40.

                A czy Ty posiadasz umiejetność czytania ze zrozumieniem? Czy Ci Twoja agresja
                wzrok uszkodziła?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka