mimimatias
24.10.07, 14:01
DZIEWCZYNY! postanowiłam WAs przestrzec! uwaga na szpital wojewódzki1 wybrałam
go, bo bardzo chciałam mieć znieczulenie zewnątrzoponowe! o ja naiwna! na
poczatku nie chcieli mnie przyjąc na oddział porodowy , byłam juz dawno po
terminie! w koncu trafiłam w 42 tyg. na patologie ciąży! to byl poniedziałek,
dostałam zastrzyki z witaminą i dostałam skurczy! miałam je 3 dni! Gdyby nie
oddechy i szkoła rodzenia nie dałabym rady!!! a tak zostawiona sama sobie
chodziłam po korytarzu w nocy, brałam prysznice i oddychałam cały czas ciesząc
sie , ze zaraz zobaczę synka! Jak zagadałam o znieczuleniu, to usłyszałam od
dr. F. kto na to ma czas? trochę mi mina zrzedła, ale dalej oddychałam;
skurcze nie ustępowały, ale i rozwarcie było tylko na 1 palec!
Po trzech dniach męczarni (dostawałam nadal tylko witaminę w
zastrzykach),zbliżał się już koniec 3 tyg. po terminie porodu, odszedł mi
czop, skurcze trwały nieregularnie a rozwarcie nadal było małe! Po porannym
obchodzie w końcu trafiłam na stół ginekologiczny na badanie> Dr włożył mi
palce i oświadczył, ze w tej chwili kończymy ciąże cięceiem cesarskim! Juz nie
wyjął palców bo wypadła pępowina!!!1 Odeszły przy tym wody!I zaczęło się
awantura cała! Ludzie biegali, przełożyli mnie na nosze, zawieźli na sale
operacyjną, facet cały czas miał palce we mnie! Zbiegli sie wszyscy lekarze,
dostałam głupiego jasia, ale widziałam jak stali nade mną ze skalpelem i
pytali anestezjologa czy już ....Obudziłam sie bez małego po kilku godzinach.
Mały dostał 5 punktów początkowo i został podduszony!!!!Skutek: ma napięcie
mięśniowe, cały czas jest rehabilitowany! Słabiej sie rozwija i usg mózgu źle
nam wyszło.Neurolog powiedział, ze z powodu podduszenia ma te problemy.Czekam
na dalsze badania. Ile już przeszliśmy, ile nerwów ile łez. Myślę , że to z
powodu tego porodu strasznego; tego, ze wcześniej nie podjęto decyzji o
cesarce, że czekano do ostatniej chwili i ledwo Go uratowano! zaznaczam w
ciąży byłam zdrowa w szpitalu nikogo nie znałam i nikomu nie posmarowałam!
Zastanawiam się nas zaskarżeniem ich do sądu! Podobno wypadnięcie pępowiny już
w dzisiejszych czasach prawie sie nie zdarza! UWAżAJCIE NA TEN SZPITAL! WOLE
TERAZ ZAPłACIć WSZYTSKIM WOKOł NIŻ MIEC TAKIE PROBLEMY!