nie rodzić w bródnowskim

28.01.08, 22:47
niedawno rodziłam w szpitalu bródnowskim i nie polecam go
nikonu,żałuję że nie pojechałam do innego szpitala.poród jeszcze jak
cię mogę,choć też wiele mam zastrzeżeń do sali porodowej jak za
króla Ćwieczka,drzwi ktore sie nie domykają i położne ktore
zostawiają je otwarte aby wszyscy mogli podziwiać rodzącą kobietę.
Potem, drugie pięto gdzie są tzw.sale dla położnic,To dopiero
wytwory wyobraźni,po pięć pacjentek na sli,duszno i tłoczno,okna
zagrzbione i żeby je dokładnie zamknąć to potrzeba chodzić po
parapecie i dopychać nogą.Na tym pietrze ma nami i dziećmi opiekować
się personel tz.1 połżna i 2 pielęgniarki od noworodków na około 20
mam z dziećmi i 1 lekarz pediatra.Wspólczuje tym paniom bo nie są w
stanie pomóc nam wszystkim, a czasmi tak bywa że jedna pani na
jednej sali druga na drugiej sali a mamy wołają pielęgniarkę do
dziecka na trzecią salę ,do tego dochodzą im dzieci pań po cięcieu
cesarskim,a te dzieci muszą przewinąć i nakarmić i jeszcze pomóc
mam.Nauczyć nas karmić ,przewijać dostawić do piersi.Wieczorami
wszystkie te dzieci wykąpąć i w tym czasie pomagać też nam.Uważam za
karygodne aby na taka dużą ilość pacjentak z dziećmi były tylko dwie
panie pielęgniarki do dzieci,oraz jeden lekarz pediatra.,no i pani
połżna która też musi te wszyskie mamy sama doglądać.Gdzie jest
dyrekcja tego szpitala, która pozwala, aby nas tak
traktować.Osobiście uważam że powinno być dwóch lekarz pediatrów,
dwie położne i trzy pielęgniarki do dzieci,oraz punkt
laktacyjny.Panie jeżeli macie rodzić to nie w bródnowskim,jest tyle
dobrych szpitali.Ja następne dziecko napewno tam nie urodzę.
    • tygrysiatko1 Re: nie rodzić w bródnowskim 29.01.08, 00:49
      bardzo mi przykro ale takie warunki są w większości szpitali (chodzi
      mi o ilośc personelu)... tyle, że najczęściej nie ma nikogo
      dodatkowego do noworodków... na Karowej na nocy są 3 położne w tym
      jedna do pań po cc i zdecydowanie więcej pacjentek niż 20, na
      czerniakowskiej jedna położna była często na nocy...
    • milka_milka Re: nie rodzić w bródnowskim 29.01.08, 10:41
      Ja rodziłam tam w styczniu zeszłego roku i byłam bardzo zadowolona. Miłe
      położne, dobra opieka po porodzie. Dla porównania napiszę, że poprzednio
      rodziłam w Św. Zofii i było fatalnie. Tak beznadziejnie, że też sobie
      przyrzekłam, że nigdy więcej na Żelaznej.
    • greenhills Re: nie rodzić w bródnowskim 29.01.08, 18:18
      Niestety zgadzam sie. Rodzilam tam 6 tygodni temu, spedzilisly tam 2
      tygodnie, o wielu sprawach dot. zdrowia dzieci(bliznieta)
      dowiedzialam sie dopiero po wyjsciu od innych lekarzy, jak
      powiedziala pani prowadzaca dzieci w brodnowskim 'nie informujemy
      rodzicow o wszystkim zeby sie nie martwili za bardzo'. Moglabym duzo
      pisac, ale nawet wracac mi sie nie chce do tego koszmaru na 2gim
      pietrze. Maja jednak dobrych lekarzy.
      • milka_milka Re: nie rodzić w bródnowskim 29.01.08, 22:13
        Dziwię się bardzo. Ja byłam bardzo wyczerpująco i rzetelnie informowana, moje
        dziecko miało wszystkie konieczne (a czasem nadprogramowe) badania porobione.
    • annab4 Re: nie rodzić w bródnowskim 29.01.08, 22:34
      Absolutnie się nie zgadzam rodzilam tam 5 miesięcy temu i powiem
      tak: jak rodzić to tlko w bródnowskim, lekarze super, a warunki
      owszem nie najlepsze jak w wiekszości szpitali ale nie chodzi żeby
      było jak w luksusowym hotelu, chodzi o zdrowie mamy i dziecka a w
      bródnowskim są naprawdę bardzo dobrzy fachowcy, jeżeli chodzi o
      noworodki to najlepsi w warszawie to opinia od kilku niezależnych
      lekarzy i ja się zgadzam Polecam!
      • gosia244 Re: nie rodzić w bródnowskim 30.01.08, 19:03
        To ja juz sama nie wiem co myslec.Jedne Panie chwala drugie mowia ze
        koszmar.Moja ciaze prowadzi dr Timorek , wspaniala kobieta.Pracuje
        wlasnie w tym szpitalu i wlasnie tam tez bede rodzilam w maju.Wierze
        ze zapewni mi dobra opieke i dziecku oczywiscie. Chce miec osobna
        sale. I zalezy mi na dobrym traktowaniu mnie i dziecka oraz pomoc
        przy karmieniu i przewijaniu itd.
        • milka_milka Re: nie rodzić w bródnowskim 31.01.08, 12:56
          Tu są osobne sale, może nie tak komfortowe, jak na Żelaznej, ale cenna też jest
          inna - w zeszłym roku kosztowały 50 zł/dobę.
          • asik37 Re: nie rodzić w bródnowskim 31.01.08, 19:43
            tylko trzeba mieć mnóstwo szczescia zeby trafić na taką płatną jedynkę wolną.
            Aha nie wiem jak teraz ale jak ja rodziłam były tylko 2 takie sale na cały
            oddział noworodkowy
          • greenhills Re: nie rodzić w bródnowskim 31.01.08, 22:36
            Teraz rowiez sala 1-os kosztuje 50zl/doba. W grudniu byly trzy sale
            pojedyncze, rzeczywiscie trudno o nie bylo. Panie na 2gim pietrze
            raczej malo pomocne przy przewijaniu itd, nie wspominajac o
            karmieniu-kazda sie tylko wymadrza ze naturalnie, chowa rece w
            kieszen i wychodzi. Ja mam blizniaki wiec kazda pomoc przy nauce
            karmienia bylaby mile widziana. Panie wydawaly sie bardzo zmeczone
            (okres przedswiateczny-rozumiem zakupy sprzatanie i te sprawy) i
            raczej niechetne do pomocy. Ale Ty moze bedziesz zadowolona. Ile
            ludzi tyle opini i roznych histori.
    • chomisica jak rodzić to w bródnowskim 16.02.08, 21:37
      ja też rosdziłam w bródnowskim chociaż w styczniu2007 i następne
      dziecko też zamierzam tam urodzić - we wrześniu 2008. Myślę że
      wszystko zależy od tego na jakiego lekarza się trafi i kto akurat
      jest na dyżurze. Z karmieniem pomagają przede wszystkim położne
      laktacyjne- przychodzą na wizytę do wszystkich, ale mi najbardziej
      pomogła położna Mariola Sienkiewicz- profesjonalnie i fachowo. po
      jednej rozmowie i pokazaniu jak dostawić maluszka wszystkie problemy
      i wątpliwości zniknęły a poza tym wiszą telefony na tablicy i zawsze
      można zadzwonić. Mój maluszek miał zrobione wszystkie niezbędne i
      nadprogramowe badania a ja o wszystkim wiedziałam, co i po co.
      Nigdzie nie jest idealnie a tu spotkałam się z fachowością i
      profesjonalizmem - szczególnie jeśli chodzi o Malucha. a to dla mnie
      bajważniejsze!
Pełna wersja