agusia1458 09.05.09, 23:16 WitamCzy któraś z was rodziła ostatnio lub będzie rodzić w narutowiczu?zależy mi na aktualnym info bo kiedy ja tam rodziłam synka to nie było za fajnie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sewilka Re: Narutowicz-Kraków aktualne info 18.05.09, 19:41 Ja urodziłam w listopadzie syna w Narutowiczu. Czy to byłyby aktualne inf w końcu to już 6 miesięcy temu? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
aneciknt Sewilka - prośba o info ... 28.05.09, 12:38 Ponieważ nic sie nie aktualizuje o Narutowiczu będę wdzięczna za info. Mój gin jest z Narutowicza więc siłą rzeczy tam się wybieram, termin mam nawrzesień i planuję rodzinny .. interesuje mnie każde info + ewentualnie czy chodziłaś tam do szkoły rodzenia bo też się nad tym zastanawiam z góry dzięki za odp pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sewilka Re: Sewilka - prośba o info ... 02.06.09, 19:06 Żeby się nie powtarzać wklejam link do postu mojego autorstwa forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=87176474&a=87176474 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sewilka Słówko o porodzie rodzinnym i szkole rodzenia 02.06.09, 19:15 Poród rodzinny - mąż stał koło mojej głowy, podawał wodę etc. potem odciął pępowinę. Z mężem chcieliśmy być razem ale szpital nie nalega jak ktoś nie chce nie ma przymusu Szkoła rodzenia - "ćwiczenia" z Panią fizjoterapeutką b. pomocne szczególnie nauka oddychania, parcia ćwiczenia rozluźniające w momencie skurczu etc. Kosztowały 100 zł (tyle samo wykłady). Na udział w szkole r. czekałam 2 msc. chodziłam w 9 msc. ciąży i dobrze, bo wszystko miałam na bieżąco. Wykłady też dość pomocne chociaż oparte na starych materiałach (np. stare przeźrocza, film z porodu z lat chyba 80 bądź 90). Najsłabsza część wykładów nt. naturalnego planowania rodziny - prowadziła to dziewczyna, która (jak sama przyznała) nie jest jeszcze matka ale dużo czytała na ten temat (sic!). Odpowiedz Link Zgłoś
aneciknt Sewilka - dzięki za info ... 03.06.09, 10:01 Cholera mam coraz więcej wątpliwości ale myślę, że prawdopodobieństwo zarówno dobrych jak i złych wspomnień z porodu jest 50/50 bo zależy od tylu czynników, że może się przydarzyć w każdym innym szpitalu. Przy pozytywnym myśleniu trzyma mnie mnie myśl, że mam z tamtąd lekarza Zapisałam się na lipiec do szkoły rodzenia, zobaczymy co to będzie .. tak czy siak dzięki za info pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sewilka :-) 03.06.09, 12:15 Na pocieszenie ci powiem, że ja nie miałam lekarza z Narutowicza. Trzeba myśleć optymistycznie, i machnąć ręką na bzdury, bo przecież najważniejsze, żeby maleństwo było zdrowe. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aneciknt Re: :-) 03.06.09, 15:15 I tak też zamierzam do sprawy podejść byle mały był zdrowy a cała reszta ... do wesela się zagoi Jeszcze raz dzięki za info pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aneciknt Re: Narutowicz-Kraków aktualne info 01.06.09, 12:27 Czyżby w Narutowiczu porodówki opustoszały??? Żadnych informacji od Mamusiek po porodzie, chyba zaczynam się niepokoić ... Dziewczyny dajcie proszę jakieś info jak wygląda sytuacja ... dzięki, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sarnamisia Re: Narutowicz-Kraków aktualne info 02.06.09, 10:15 Ja w kwietniu tego roku tam rodziłam. Mam barzo złe wspomnienia. To nie był poród rodzinny. Chamska lekarka i położna. Synek urodził się jednak zdrowy, ale w bardzo niemiłej atmosferze. Dowiedziałam się że nie umiem przeć, że panią doktor boli kręgosłup, żebym nie jęczyła i nie otwierała buzi, bo dziecka się buzią nie rodzi. Ubikacje i łazienki brudne. Trauma, na szczęście już zapominam bo maleństwo jest cudowne. Koleżanka rodziła z mężem i panie były milsze. Leżała też na świerzo wyremontowanym skrzydle więc nie siedziała na brudnym z krwi kibelku. Odpowiedz Link Zgłoś
moreczka1 Re: Narutowicz-Kraków aktualne info 05.06.09, 10:30 witam, ja urodziłam w narutowiczu w zeszły tygodniu. Jeżeli chodzi o opustoszałe sale porodowe to raczej z tym ciężko się zgodzić bo mieli naprawdę kiepsko z miejscami. Moze nie tak kiepsko jak w ujastku, ale był niezły tłok. Sam poród wspominam nawet nieźle, miałam rodzinny w sali z wanną i hydromasażem. Trafiły mi się miłe położne a mój lekarz miał wtedy dyżur. Natomiast jeżeli chodzi o warunki bytowe to jest dramat. NIe dostałam sali w nowej części bo nie było już tam wolnych miejsc. Sale stare są bez łazienek, i wyglądają strasznie przygnębiająco. Opieka w zasadzie dobra, ale to też zależy od człowieka, niektóre baby były koszmarne. Lekarze duuuużo sympatyczniejś=si niż w ujastku (rodziłam tam 2 lata temu). I minus za posiłki, chyba lepiej by im się sprawdził catering, bo żarcie było ochydne. Odpowiedz Link Zgłoś