Dodaj do ulubionych

in vitro marzec 2014

24.01.14, 14:15
Witam,
czy są wśród Was kobitki takie jak ja, które wiedzą, że in vitro/crio będą miały w marcu? Ja czekam już i czekam i doczekać się nie mogę... Ktoś chętny na czekanie ze mną?
Moja historia po krótce w stopce - teraz drugi cykl wsuwam Visanne żeby wyciszyć trochę endometriozę i w połowie lutego zacznę przygotowania do crio (o ile nic nie będzie znów pod wiatr)... Planowany termin początek marca. To co walczymy?
Obserwuj wątek
      • chiyo28 Re: in vitro marzec 2014 26.01.14, 19:17
        to ja gościnnie z kciukami bede zagladać smile Zulus z całych sił trzymam ! Gdzie podchodzisz tym razem ?
        Ja na razie zamówiłam sobie DHEA i bede wcinac przez 3 miesiace, zeby podrasować moje komóreczki. Planuje podejść kolejny raz w kwietniu/maju.
        • zula_5 Re: in vitro marzec 2014 26.01.14, 19:27
          kasieńko - fajnie, że jesteśsmile podchodzę w Gyncentrum
          chiyo- na razie mam jeszcze zarodki w Gyncentrum i na razie po nie wracam. Jak teraz mi nie wyjdzie to pójdę na wizytę do Novomediki w spawie kwalifikacji di in vitro rządowego... A Ty podjęłaś decyzję czy w Novum czy dalej w Parensie? Wcinasz też koenzyn Q10?
    • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 27.01.14, 21:16
      Witam Zula, ja chętnie z Tobą poczekam do marca smile
      Jak wszystko dobrze się ułoży, to w marcu po raz drugi podejdziemy do in vitro. Pierwsze mieliśmy listopad/grudzień 2013 i była ciąża, ale utrzymała się tylko do 9 tygodnia... Pięć dni temu miałam zabieg. U nas to już 8 rok starań "na poważnie" i druga stracona ciąża... Z pierwszego podejścia miałam 6 zarodków, dwa mi podano, a reszta niestety nie dotrwała do mrożenia, także wszystko zaczynamy od nowa.
      Teraz muszę się jeszcze trochę pozbierać do kupy, krew moja i męża dziś już oddana na kariotyp i działamy! Lekarz mówił o podejściu w marcu - mam nadzieję, że wyniki będą OK i działania marcowe zakończą się pięknymi bliźniakamismile Czego wszystkim nam tu gorąco życzę!
        • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 28.01.14, 07:27
          Niestety nie Kaasiu. Przyczyny nie znamy. Pierwsza obumarla w 8 tygodniu, druga rok później w 9 tygodniu. Ale obydwie ciąże od początku byly słabe, tzn. najpierw bety wolno rosły, potem zarodki jakby o 2 tygodnie mniejsze i serduszka wolno biły. .. Wyniki wszystkich badań mamy OK. Wiek trochę już duży, bo ja niedługo 39 lat, no i teraz dopiero robiny badania genetyczne - może one coś wyjaśnią. ..
          • kaasia1987 Re: in vitro marzec 2014 28.01.14, 18:06
            pytałam, bo sama poroniłam w 13 tyg. tylko mi się wydaje, że w moim przypadku była to infekcja. Mam nadzieję, że teraz będzie wszystko dobrze. Ciężko jest zapomnieć, ale trzeba myśleć pozytywnie żeby nie zwariować.
            • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 28.01.14, 19:51
              Kasiu. Przykro mi bardzo... Ciężko Nas niestety to życie doświadcza. Ale teraz może byc już tylko dobrze i tej myśli się trzymajmy wink
              A czy to będzie pierwsze Wasze podejście, czy kolejne? Kiedy "startujecie"?
              • linka67 Re: in vitro marzec 2014 28.01.14, 21:01
                Część dziewczyny jeśli mnie przyjmiecie to chciała bym dołączyć do was. Tak jak agnicha38 podchodziłam do in vitro na przełomie listopada /grudnia niestety zarodek nie został z nami nie mamy również zamrożonych zarodków wiec wszystko zaczynamy od początku,mamy tylko problem z @ na naturalnym cyklu bo póki co jeszcze nie przyszedł. Jak się uda to w marcu startujemy. Trzymam kciuki za szczęśliwy marzec.
                • jasminka80 Re: in vitro marzec 2014 28.01.14, 22:45
                  Hej dziewczyny smile to i ja się przyłącze. Po krotce moja historia. Staramy się 5 lat o dzidzie. Ja mam niedrozny jeden jajowod a drugi kiepski a mąż morfologie 1%. Mieliśmy pierwsze ICSI we wrześniu nieudane i bez mrozaczkow. Drugie podejście zaczęliśmy pod koniec listopada i transfer byl w grudniu, niestety też się nie udalo, ale zostały nam 3 mrozaczki. Ciężko było się pozbierać, ale zdecydowaliśmy że w marcu zaczynamy dalszą walkę o szczęście. Podchodzę do criotransferu na cyklu naturalnym, ale póki co odpoczywam i staram się poukładać sobie wszystko w głowie tak by się nie stresować i myśleć pozytywnie. Pozdrawiam smile
                  • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 29.01.14, 06:13
                    Linka, Jasminka witamy serdeczniesmile
                    Ale nas tu dużo z listopada... Chyba jakiś niezbyt pomyślny miesiąc to był - w marcu musi być inaczej!
                    Linka, ja tez tak czekam na marzec ale ciekawe jak u mnie będzie z @. Lekarz coś mi wspominał o antykach i wyciszeniu więc obawiam się że moze będzie chciał tym razem długi protokół, a ja póki co już 7 dzień krwawię po zabiegu. Już sie nie moge doczekać aż przestanę i dostanę normalny @... Chcemy zacząć jak najszybciej.
                    Jasminka, dobrze że zostały Wam Maluszki do crio. Ile będziesz miała teraz podanych?
                    • linka67 Re: in vitro marzec 2014 29.01.14, 11:29
                      Agnicha podczytywałam właśnie wtedy wątek i niestety nie było on szczęśliwy dla wielu z nas jak nie zagnieżdżenia to porównanie we wczesnych tygodniach. Przedtem szłam krótkim protokołem ale poszło coś nie tak bo miałam tylko 3 dojrzałe komórki więc teraz nie wiem jaki tym razem zastosuje. Mieliśmy jechać do kliniki w polowie lutego ale moja @ zrobiła psikusa i do tej pory nie przyszła wiec wszystko się przesunie na marzec, ale widać że tak musi być nie mozemy sobie wszystkiego zaplanować. Jasminka życzę Ci szczęśliwego crio podobnież mrozaki są bardziej silniejsze 😊
                      • jasminka80 Re: in vitro marzec 2014 29.01.14, 12:22
                        Agnicha ja jestem z programu refundowanego i mam 34 lata , więc mam podawany za każdym razem jeden zarodek. Ale mam nadzieje, że marzec będzie dla nas szczęśliwy smile A swoją drogą podziwiam Cię, że po takich przejściach nie załamałaś się tylko walczysz dalej. Tak trzymaćsmile
                        Linka jak ze świeżaków się nie udało to z crio może się uda. Na to liczę. Lekarz powiedział, że szansa na powodzenie ze świeżaków i mrożakczków jest taka sama.
                        Pozdrawiam smile
                        • linka67 Re: in vitro marzec 2014 29.01.14, 13:33
                          Jasminka niby szansa taka sama ale jak się czyta te fora to sporo jest dziewczyny które doznały szczęścia w brzusiu to są po crio - życzę Ci tego z całego serduszka, nie wiem może bardziej przyczynia się do tego stanu psychika w pewnym sensie danie sobie na luz i powiedzenie co ma być to będzie, tylko łatwo powiedzieć gorzej zrobić. nikt nie może rozgryźć tej naszej kobiecej psychiki smile
                          • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 29.01.14, 14:36
                            Jasminka, ja się nie mogę teraz poddać, bo lata lecą. .. A poza tym zauważyłam, że tym razem jakoś łatwiej było mi pogodzić się ze stratą. Może dlatego, że to nie po raz pierwszy. Oczywiście jest mi bardzo źle z tego powodu że Maluszek nie został z nami, ale widocznie tak musialo być. Dobrze że lekarz nie daje mi czasu na rozczulanie się nad sobą i już w dniu w którym dowiedziałam sie że Kruszynka nie żyje dostałam skierowania na badania potrzebne do kolejnego podejścia. Nie czekałam też na poronienie tylko od razu poszłam do szpitala. Tak jest lepiej... Na pewno nie zapomnę o tym co sie stało ale jak nie ma czasu roztrząsac to chyba mniej boli... I do pracy też od razu wróciłam, choć mam jeszcze zwolnienie.
                            Życzę nam wszystkim tu aby marzec był jednym z najszczesliwszych miesiecy w życiusmile
                            • jasminka80 Re: in vitro marzec 2014 29.01.14, 15:18
                              Linka też czytałam, że wielu dziewczynom udało się dopiero po crio, więc mam nadzieje, że i u mnie tak będzie smile
                              Agnicha masz rację trzeba iść do przodu i nie rozpamiętywać tego co było, choć nie jest lekko, ale jak to mówią co nas nie zabije, to nas wzmocni. Cieszę się, że jesteś na forum, bo zmotywujesz swoją postawą nie jedna z nas do walki o upragnioną dzidzię.
                              Pozdrawiam smile
                                  • aga1985-04 Re: in vitro marzec 2014 30.01.14, 17:58
                                    tak pierwszy raz podchodzimy biorę anty i 19.02 mam wizytę w białym. najgorsze w tym wszystkim jest to że to kobieta musi się tak poświęcac boję się ze mnie przestymulują.

                                    agnicha38 napisał(a):

                                    > Aga spokojnie, bez stresa, bo on nie jest pożądany... Tu trzeba spokoju. A czy
                                    > to Wasze pierwsze podejście? Ja mam wizytę 14.02 i też liczę na to że w marcu z
                                    > aczniemysmile
                                • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 02.02.14, 15:39
                                  Cześć dziewczyny, ja też mam nadzieję na początku marca przystąpić do drugiego inv (ten listopad dla mnie też pechowy), niestety mrożaków brak bo niezbyt dobrze się stymulowałam (byłam na krótkim p.) i z 5 pobranych tylko 2 się uchowały, które mi podali. Więc zaczynam wszystko od nowa od przyszłego tygodnia, jak tylko lekarz z gyncentrum wyrazi zgodę na długi protokół. Trzymajcie kciuki...ja za was trzymam ale siły coraz mniej..uncertain
                  • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 30.01.14, 20:09
                    Masz rację Aga - my Babki mamy przechlapane. Ale nie bój się stymulacji. Lekarze starają się aby było dobrze, monitorują postępy jajeczek co dwa - trzy dni i raczej rzadko zdarza się przestymulowanie. Ja nie mam żadnych złych wspomnień z okresu robienia zastrzyków. I te zastrzyki nawet nie bolały w porównaniu z zastrzykami clexane które brałam przez 6 tygodni punkcji...
                    Najgorsze w całej procedurze jest ciągłe czekanie... Najpierw na pierwszą wizyte, później na każdą następną gdzie sprawdza się czy jajeczka rosną, później na dzień punkcji i informacje czy i ile dojrzałych komórek udało sie pobrać, następnie na informację ile się komórek zapłodniło i czy się rozwijają przez kilka dni, pozniej nie można się już doczekać transferu i ok. 11-14 dni czekania na testowanie. A jak wyjdzie pozytywnie to człowiek zamiast się cieszyć umiera ze strachu aby nic się nie wydarzyło. I ciagle czeka... A to na bete, a to na wizytę, badanie itp... Masakra jakaś! To się nazywa być kobietą, tzn. mieć totalnie przerąbane ... Ale my jesteśmy silne i zniesiemy dużo aby osiągnąć upragniony cel, prawda?
                    Ale mnie poniosło... wink
                    I aby potwierdzić to o czym pisałam - nie mogę się już doczekać tej wizyty za dwa tygodnie i rozpoczęcia stymulacjismile
                    • linka67 Re: in vitro marzec 2014 30.01.14, 20:20
                      agnicha to prawda clexane boli nieziemsko, ale pozostałe zastrzyki to pikuś nawet siniaków nie było. Oj my kobiety wszystko zniesiemy, wszystko przetrwamy aby tylko usłyszeć bijące serduszko. Czekanie jest straszne...
                      • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 30.01.14, 20:36
                        A jakie mi się po tych zastrzykach zrobily na brzuchu zrosty! Na szczęście siniaki już zeszły. .. Boję sie troszeczkę że od dnia marcowej punkcji znowu będę musiala sobie clexane wstrzykiwac. Aż mi sie dreszcze robią na samą myśl. Ale zniose to smile
                        • kaasia1987 Re: in vitro marzec 2014 30.01.14, 21:21
                          Ja podchodzę od początku, bo niestety u mnie nie było czego zamrażać. Strasznie się denerwuję, bo teoretycznie jesteśmy zakwalifikowani do rządówki, wszystkie umowy i protokoły podpisane ale ja jeszcze nie miałam robionego AMH. Tyle czekania i może się okazać, że ten czas był stracony. W poprzednim podejściu bardzo kiepsko się stymulowałam i dr M oznajmił, że mam czas do 30 i ciąża powinna być teraz moim priorytetem. Żałuje, że ostatnio będąc w bocianie nie zrobiłam tego cholernego badania. Teoretycznie mogłabym wykonać je w swoim mieście ale lipa tak później pokazać mu wyniki z innego laboratorium, żeby nie wkurzył się na mnie. Aga a Ty miałaś już robione AMH?
                          • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 30.01.14, 22:20
                            Kasia, u mnie AMH było pierwszym badaniem jakie robiłam po podjęciu decyzji że chcemy podchodzić do programu rządowego. Z tego co pamietam wynik tego badania u kobiety oraz badanie nasienia u faceta są podstawowym kryterium kwalifikacyjnym. Wydaje mi się że powinnaś zrobić to badanie w jakimkolwiek laboratorium jak najszybciej. A na co ma się lekarz wkurzyć? Przecież i tak musisz za to sama zapłacić, a nie klinika? Ja też większość badań tych platnych robię u siebie w pracy (a pracuje w szpitalu), bo mi tak wygodniej smile
                            • ruda797 Re: in vitro marzec 2014 30.01.14, 22:55
                              Moge dolaczyc do WAS do marcówek ??
                              endo II stopnia, słabe nasionka..
                              2009 in vitro - udane smile nasze szczescie ma juz 4 lata
                              teraz walka o 2 szczescie !
                              kwalifikacja w Novomedice
                              • aga1985-04 Re: in vitro marzec 2014 31.01.14, 09:37
                                AMH nie miałam robionego jak narazie i nie wiem jak to będzie ale co wizyta w Bocianie to zawsze coś dodatkowego zlecają. Już się do tego przyzwyczaiłam i po prostu wiem że muszę być przygotowana finansowo.
                                • jasminka80 Re: in vitro marzec 2014 31.01.14, 10:16
                                  Kasia i Aga ja podobnie jak Agnicha przed kwalifikacja do refundowanego programu miałam zlecone zrobienie dużej ilości badań i wiem, że ważne było AMH oraz nasienie męża. Potem była konsultacja z internista i dopiero z kompletem badań kwalifikacja. Wszystkie badania robilam prywatnie i wydalam ok. 1000 zl. Pozdrawiam smile
                                • linka67 Re: in vitro marzec 2014 31.01.14, 10:16
                                  To widzę że nie jestem wyjątkiem która nie miała wykonanego AMH . Tez mam zamiar zrobić sama u siebie w mieście. Nie masz co sie przejmować ze przywieziesz wynik z innej placówki zrobiłaś dla siebie a udosteniasz klinice
                                • zula_5 Re: in vitro marzec 2014 31.01.14, 13:40
                                  Witam Was wszystkiesmile u mnie wszystko się poprzestawiało. Jak zwykle zresztą. Dostałam po 1,5 miesiąca brania Visanne takiej biegunki, że 2 dni byłam w zaświatach. Spowodowało to tyle, że musiałam lek odstawić i tak szczerze to nie wiem co teraz... czekam na @
                                  ja też miałam nieudany listopadsad
                                  dziewczyny powiedzcie czemu przy rządowym podejściu tyle płaciłyście za badania? Nie jest tak, że kwalifikację powinno się dostać po okazaniu AMH, FSH i badania nasienia? Pytam bo ja podchodzę prywatnym trybem ale jeśli się nie powiedzie to chciałabym załapać się na rządówkę...
                                  • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 31.01.14, 15:26
                                    Zula, oj biedna Ty przez tę biegunkę. Wiemy jak to potrafi wykończyć człowieka...
                                    A co do płatnych badań - ja poza amh, fsh i badaniem nasienia m. musialam miec np. wyniki przeciwciał - i to przed zakwalifikowaniem do programu. Troche to kosztowało - razem ok. 800 zl.
                                  • kaasia1987 Re: in vitro marzec 2014 31.01.14, 14:38
                                    macie racje zrobie badanie w swoim mieście. Wiecie jak cenny jest każdy dzień w naszym przypadku. AMH może mnie całkowicie zdyskwalifikowac z programu. Resztę badań mogę wykonac na miejscu w Bocianie.
                                    • beauty-madlena3 Re: in vitro marzec 2014 02.02.14, 18:33
                                      Hej też do was dolaczam smile
                                      Ja staram się od 6 lat , jestem po 3 nieudanych Iui i pierwszy raz będę podchodzić do ivf . Narazie zaczęłam brać tabletki anty 4 sztuka dopiero
                                      z invimedu przeszłam do polmedis Wrocław do dr Polaka ( który zauważył u mnie piskrecany lewy jajowód - nikogo wcześniej to nie zainteresowało!!!) ale przyczyna główna to zapewne nie jest
                                      W międzyczasie robię zlecone badania
                                      13.02 pietwsza wizyta na tabletkach anty
                                      • zula_5 Re: in vitro marzec 2014 03.02.14, 13:09
                                        Dziewczyny, dziękuję za słowa współczucia. Witam też nowe osóbkismile
                                        Beauty-madlena - widzę, że walczymy tyle samo latsad smutne to...
                                        Ja dzisiaj idę do gina ale takiego zwykłego bo na dodatek chyba jeszcze jakieś zapalenie mi się przyplątało...
                                        • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 03.02.14, 14:38
                                          Dziewczyny mam pytanko, czy miałyście robione badanie cukru. Nikt mi go do tej pory nie zlecił a człowiek czyta i się zastanawia. Mam stwierdzoną endometriozę II st. ale ten cukier...już sama nie wiem czy ie wymyślam już sobie? sad
                                            • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 03.02.14, 15:29
                                              Ja niby nie ma PCO ale na stymulację reagowałam kiepsko (dawki standardowe), nie wiem już ale pójdę zrobić sobie w środe badanie, chociaz spokojniejsza na duchu będę. Wizyta u dr.M w piątek mam nadzieję, że zgodzi się na długi protokół, dziewczyny pisały że przy endo są lepsze wyniki uncertain Ależ to czekanie mnie wkurza...i ta przerwa 3 m-ce od poprzedniej próby to jak jakaś wieczność dla mnie a teraz całe nerwy od nowa...no ale głowa do góry, może za drugim razem się uda smile Czym są te cztery lata do tych kilku miesiący. Zula_5 dzięki za odpowiedz, mam nadzieję, że nic poważnego dzisiaj nie wyjdzie u lekarza smile
                                              • kaasia1987 Re: in vitro marzec 2014 03.02.14, 19:27
                                                dziewczyny, czy przed in vitro robiłyście "porządek" z endometriozą? Ja miałam robioną laparoskopie rok temu ale niedawno gin zauważył sporo wody w zatoce Douglasa i teraz nie wiem co mam robić. Nie chciałabym znowu poddawać się laparoskopii bo to automatycznie wydłuży czas. Z drugiej str. zarodek może mieć problem z zagnieżdżeniem...i tak zamyka się błędne kołocrying
                                                Mam jeszcze jedno pytanko: bierzecie teraz jakieś witaminy lub suplementy żeby jak najlepiej przygotować organizm? Ja biorę tylko typowy zestaw dla kobiet w ciąży, ale może macie jakieś swoje sprawdzone metody? Każda rada jest cennawink
                                                • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 03.02.14, 20:04
                                                  kaasia1987 ja słyszałam od dwóch lekarzy, że nie należy nic kombinować z kolejnymi laparoskopiami bo wtedy robi się zrosty po nacięciach a to i tak nic nie da. Ja też się cały czas zastanawiałam czy może zrobić laparo i potem in vitro ale postanowiłam zaufać lekarzowi. Przy pierwszym ivf brałam jakieś witaminy i się nie udało więc teraz postanowiłam, że będę się lepiej odżywiać a nie brać suplementy. Wpływu raczej nie mają, tylko kwas foliowy łykam.
                                                  • kaasia1987 Re: in vitro marzec 2014 03.02.14, 23:03
                                                    no ja przed pierwszą próbą też nic nie brałam i się udało. Teraz jestem bardziej spanikowana. Chciałabym zrobić wszystko co tylko się da żeby było dobrze. Chyba za bardzo się nakręcamwink
                                                  • dabr_aga Re: in vitro marzec 2014 04.02.14, 11:01
                                                    Hej smile

                                                    To ja też dołącze do wątku smile
                                                    My podchodzimy do pierwszego in vitro w marcu, albo w kwietniu, okaże się na lutowej wizycie wink
                                                    Zaczynami w invimed we Wrocławiu, ktoś jeszcze z Wrocławia? smile

                                                    Teraz czekamy na winiki genetyczne..
                                                  • zula_5 Re: in vitro marzec 2014 04.02.14, 12:10
                                                    agatka - dziękuję. Co u Ciebie Kochana?
                                                    ewka - dzięki. Lekarz zrobił mi wymaz i czekam na wyniki... Gdzie Ty się leczysz?
                                                    Dziewczyny - ja biorę wit D3, B6, B12, kwas foliowy 15, selen, wit E i omega3 i wiecznie zapominam o cynkusmile
                                                    Co do endometriozy to teraz próbowałam wyciszyć ją Visanną ale dostałam biegunkę i musiałam odstawićsad
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 04.02.14, 21:10
                                                    Gyncentrum w Katowicach - ktoś jeszcze tam jest i przystępuje w marcu? Wcześniej byłam w Privicie ale jakoś taki moloch dla mnie i lekarz jakiś burkliwy uncertain Teraz jest ok smile Zobaczymy, czy ten marzec będzie pomyślny. Ustaliliśmy z moim mężem, że robimy trzy próby z rządowego i jak się nie uda to koniec...będziemy jeździć i zwiedzać świat smile Powodzenia wszystkim staraczkom
                                                  • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 04.02.14, 23:06
                                                    Witaj dabr-aga. No to my na że tak powiem na tym samym wózku jedziemysmile Tzn tez czekamy na wyniki badań genetycznych, też mamy wizytę w lutym podczas której okaże sie kiedy zaczynamy - mamy nadzieję że w marcu. .. I też podchodzimy w invimedzie ale nie we Wrocławiu tylko w Gdynismile Powodzenia!
                                                  • chiyo28 Re: in vitro marzec 2014 05.02.14, 08:29
                                                    czesc dziewczynki. Ja z moja endo nic nie robiłam. W 2011 laparo, poźniej pół roku Visanne i później juz cały czas starania. Jestem po 2 in vitro nieudanych i jednym crio. Teraz planuje podejście w kwietniu moze maju.
                                                    Zamówiłam sobie DHEA z firmy Swanson. To suplement na poprawe jakosci komórek. Trzeba brac minimum 3 miesiace, 3 x 25 mg dziennie.
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 05.02.14, 11:49
                                                    jednak ten świat nie taki duży a Polska tym bardziej smile Zula, jakie masz wrażenia w związku z Panem M? Moje na razie pozytywne chociaż czasami chciałabym żeby więcej z własnej inicjatywy mówił. No i od kiedy jesteś w GynC? Ja dopiero od września. Jesteś też na rządowym? Zastanawiam się, czy jest różnica w podejściu do całej procedury, dziewczyny jakie macie doświadczenia w tej kwestii?
                                                  • zula_5 Re: in vitro marzec 2014 05.02.14, 13:59
                                                    ewka - ja już trochę tam jestem z 1,5 roku. Co do dr M to wygląda na to, że jestem dla niego za trudnym przypadkiem ale chyba stara się. Niedługo mam zamiar iść znowu do niego więc zobaczymy czy dalej wg schematu bedzie jechał czy jak.. Co do kliniki to odkąd weszła rządówka zrobił się burdel. Idę prywatnym trybem i zastanawiam się na próbą kwalifikacji do Novomediki jak mi tu nie wyjdzie.
                                                    ruda - co Ci nie masuje w Mysłowicach? Ja Provity też nie lubię tak jak ewka przez to że to taki moloch jestsad
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 06.02.14, 15:51
                                                    Ruda, jak to mówią ta klinika jest dobra w której się uda...hehe, dziewczyny mam pytanie czy wam tez się woda zbiera w organizmie po tabsach anty, bo ja teraz to normalnie +2kg sad
                                                  • ruda797 Re: in vitro marzec 2014 06.02.14, 17:44
                                                    kobietki.. fakt ze mi sie tam udało tzn... jestem bardzo wdzieczna Pani dr ktora dala nam szczescie - ale.. ja juz od 15 lat smigam po roznych lekarzach / specjalistach i wlasnie to ona .. jest dla mnie idealem lekarza.. (nie mowie tu teraz dlatego ze mam dzieki niej dziecko ale dlatego ze podchodzi do pacjenta jak do czlowieka.. wyslucha... nie naciaga na koszty....i ma wiedze.. jest skromna osoba itd)..
                                                    A co do kliniki...nie powiedzialam ze tej kliniki nie lubie... ale w ciagu 2 wizyt.. odczulam hmmm dzieki Pani z recepcji dosc nietypowe zachowanie... a to ze poprosilam o L4 (dziwny foch) a potem ze jak przez telefon spytalam czy musze umawiac sie specjalnie na wizyte aby zabrac recepte .. jesli lekarz tylko tyle mial zrobic... i .. znow Pani z recepcji...obuzenie : jak to bez wizyty .. ze nie nie tak nie moze byc... A za chwile: z takim pretensjonalnym stylem, kazala mi zadzwonic sobie do dr aby sie spytac czy moge sie leczyc zaocznie.
                                                    Wiecie... ja staram sie o dziecko tak jak i wy ale... jesli atmosfera przez personel jest nie korzysta dla pacjenta to ma to wplyw na wszelkie powodzenia...w koncu polowa sukcesu - to nasz umysl/psychika..
                                                    Ale ok juz nie marudze...
                                                    A co lekow... ja zawsze puchne po lekach.. ale kazdy organizm inaczej reaguje
                                                    Klinika ma pomagac... tym bardziej ze zostawia sie tam naprawde duze pieniazki a ktos robi mi fochy
                                                  • kala82fior Re: in vitro marzec 2014 06.02.14, 19:25
                                                    część dziewczyny. dziś dowiedziałam się że od wtorku zaczynam długi protokół tak więc z moich wyliczeń wynika że jak dobrze pójdzie to w marcu będzie transfer. Trzymajcie kciuki smile
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 07.02.14, 15:10
                                                    kala82fior ja własnie przyjechałam od gina i też zaczynam od wtorku długi protokół smile cieszę się bo na krótkim to moje jajniki nie spisały się za dobrze hehe. Teraz czekam i znowu całe kłucie na nowo a przy mojej fobi do igieł i strzykawek to każdy poranek jest jak horror (człowiek to jednak nie zna swoich granic dopóki nie zacznie ich przekraczac).
                                                  • kala82fior Re: in vitro marzec 2014 07.02.14, 15:39
                                                    ewka to super idziemy łeb w łeb smile Będzie nam razniej ... U mnie to pierwsza próba i też muszę się przyznać że nienawidzę igieł i szpitali sad No ale cóż taki los... na szczęście mój narzeczony się deklarował że jak nie dam rady sama się kłóć to on mnie wyreczy wink
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 07.02.14, 19:02
                                                    Mój M przy listopadowej próbie dzielnie mnie kuł, znaczy cierpliwie czekał aż minie mi panika i był bardzo delikatny smile miło mieć wsparcie. Twój narzeczony napewno sobie poradzi i nie będzie tak źle jak sobie to wyobrażamy na początku. Jakie bierzesz "uciszacze", ja gonapeptyl daily i jak przyszło mi zapłacić w aptece to...10 porcji 450zł - normalnie mnie...no ale co zrobić uncertain Fajnie, że będziemy razem - jakoś tak raźniej smile Następna wizyta 18.02 i zobaczymy na usg co się tam dzieje smile Pozdrowiona dla wszystkich marcowych i nie tylko invitrowiczek smile
                                                  • 2kwiatuszek20 Re: in vitro marzec 2014 07.02.14, 21:44
                                                    Witam Was dziewcZynywink ja też podchodzę pod koniec lutego początek marca do in vitro.jak narazie jestem na gonapeptylu.właśnie wróciłam z wizyty miałam dziś badanie krwi; estradil i usg żeby zobaczyc czy jajniki się wyciszyly.od jutra będę robić sobie zastrzyki z menopuru i w środę znów na wizyte
                                                  • aga1985-04 Re: in vitro marzec 2014 08.02.14, 07:57
                                                    hehe u ciebie wyszło za sztukę 43zł a ja zapłaciłam za szt 40zł a jak orientowałam się w aptece w białymstoku to tylko zaledwie 3zł na sztuce przepłaciłam. ja w Bocianie zakupiłam.
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 08.02.14, 10:48
                                                    aga1985-04 ja gonalpeptylem zastrzyki będę robiła dopiero od wtorku, więc napiszę jaka reakcja ale po ostatnich zastrzykach w listopadowym ivf mnie szczypało po innych zastrzykach więc wnioskuję, że efekt będzie tan sam sad niestety.. ale da się przetrzymać to ok minuty, gorzej znosiałam przeciwzakrzepowe - są masakryczne bynajmniej w moim odczuciu
                                                    2kwiatuszek20 trzymam kciuki za stymulacje, melduj na bierząco jakie postępy z jajeczkami
                                                    kala82fior niby ten sam lek a ceny...no a 18-19.02 dowiemy sie co dalej, trzymam kciuki za naszą fobię zastrzykową, pisz jak samopoczucie po lekach bo po ulotce to się trochę przestraszyłam.
                                                    Pozdrowionka ze słonecznej Częstochowy smile
                                                  • kala82fior Re: in vitro marzec 2014 10.02.14, 13:05
                                                    hej dziewczyny smile Ja całą niedzielę spędziłam w pracy...no ale cóż tak czasem bywa. Dziś ostatnia tabletka a od jutra rano zastrzyki. Trochę zaczynam się tego wszystkiego bać...no ale trzeba być twardym...
                                                    Mam do was pytanko czy trzymacie Gonapeptyl w lodówce? Na ile przed podaniem trzeba go wyciągnąć?
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 10.02.14, 19:13
                                                    kala82fior ja dzisiaj też ostatnią anty biorę i jutro zastrzyki na start uncertain ja trzymam go w lodówce ale tak jak pozostałe hormonalne z lodówki, dezynfekcja miejsca, kilka chwil paniki i zastrzyk. Mnie najbardziej zawsze martwi czas podawania, nie mam stałych godzin pracy więc nie wiem jaką przyjąć godzinę za dobrą ale chyba jak zmienię w trakcie btania o pół godziny w jedną albo drugą to chyba nic się nie stanie - jak myślicie? Weekend rozrywkowo...ostatnie podrygi imprezowania smile
                                                  • aga1985-04 Re: in vitro marzec 2014 10.02.14, 20:28
                                                    Też trzymam w lodówce i gdzieś tak 15min przed wyjmuję i mój M mnie kuje. u mnie impreska to weekend się szykuje Mąż ma urodzinysmile) jutro ostatnia anty i wizyta 19.02 już nie mogę się doczekaćsmile
                                                  • kala82fior Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 08:51
                                                    No pierwszy zastrzyk za mną...chciałam być twarda i zrobić go sobie sama ale niestety...Dobrze że mój M jest taki opanowany i dał radę mi go zrobić wink Wrażenia? Trochę szczypie ale do przeżycia...
                                                    Ewka a jak u Ciebie?
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 10:00
                                                    Ja też nie daję rady sama zrobić, nie odbyło się od małej paniki ale naszczęście już po pierwszym - z każdym kolejnym będzie już łatwiej. Mnie też trochę szczypało, no i mam czerwoną plamę w promeniu 1-2cm od miejsca zastrzyku. Pamiętam, że po centrotide też tak miałam, jak się przyzwyczaiła skóra to już nie było takiego czerwonego. No to teraz czekam do przyszłego wtorku na wizytę smile trzymam za nas kciuki smile
                                                    Aga, ty od jutra zaczynasz daj znać jak poszło smile
                                                  • aga1985-04 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 12:23
                                                    Ewa jeśli piszesz do mnie to ja dzisiaj łykam ostatnią tabl.anty i czekam na okres oczywiście cały czas kuję się Gonapeptylem do 19.02 bo wtedy mam wizytę w Bocianie. Także mi się zacznie od 19.02


                                                    ewka1221 napisał(a):

                                                    > Ja też nie daję rady sama zrobić, nie odbyło się od małej paniki ale naszczęści
                                                    > e już po pierwszym - z każdym kolejnym będzie już łatwiej. Mnie też trochę szcz
                                                    > ypało, no i mam czerwoną plamę w promeniu 1-2cm od miejsca zastrzyku. Pamiętam,
                                                    > że po centrotide też tak miałam, jak się przyzwyczaiła skóra to już nie było t
                                                    > akiego czerwonego. No to teraz czekam do przyszłego wtorku na wizytę smile trzyma
                                                    > m za nas kciuki smile
                                                    > Aga, ty od jutra zaczynasz daj znać jak poszło smile
                                                  • aga1985-04 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 12:27
                                                    Kala82 a zastrzyk jaki dokładnie możesz napisać??


                                                    kala82fior napisał(a):

                                                    > No pierwszy zastrzyk za mną...chciałam być twarda i zrobić go sobie sama ale ni
                                                    > estety...Dobrze że mój M jest taki opanowany i dał radę mi go zrobić wink Wrażen
                                                    > ia? Trochę szczypie ale do przeżycia...
                                                    > Ewka a jak u Ciebie?
                                                  • zula_5 Re: in vitro marzec 2014 12.02.14, 13:47
                                                    ewka - dzięki że o mnie pamiętaszsmile sama nie wiem co pisać bo nie wiem co u mnie się dzieje. Czekam po cholernej biegunce i odstawieniu leków na @ a tu wczoraj znalazłamśluz płodny... normalnie wszystko na głowie stoi... Co do kariotypów też się nad nimi zastanawiam ale chyba spróbuję dostać się na nfz. Już tyle kasy wydałam, że szkoda mi kolejnego tysiąca a skoro mam jeszcze zarodki to i tak muszę je zabrac bo przecieżnie zostawię ich w krainie wielkiej zmarzlinysad
                                                  • kala82fior Re: in vitro marzec 2014 12.02.14, 14:48
                                                    ewka na razie jest ok. Dziś drugi zastrzyk za mną...już nie panikowałam tak jak wczoraj wink ale mam trochę dola jak tak czytam wasze posty .... tyle z was jest w podobnej sytuacji zdrowotnej co ja i się nie udaje...z euforii jaką miałam i głowy pełnej pozytywnego myślenia zaczyna wszystko zmieniać się na czarnowidztwo...sad
                                                  • aga1985-04 Re: in vitro marzec 2014 12.02.14, 15:13
                                                    kala więcej optymizmu do każdej z nas doleci bocian prędzej czy później smile) Jak możesz zrób stopkę sobie żebyśmy wiedziały na jakim jesteś etapie leczeniasmile Pozdrawiam i pocieszam mocno
                                                  • aga1985-04 Re: in vitro marzec 2014 12.02.14, 15:38
                                                    kala najważniejsze że już się coś robi każdy krok zbliża nas do celu jakim jest maluszek. najgorsze byłoby gdyby się nic nie robiło a tak leczysz się i to jest najważniejsze a doły jeszcze będą ale pamiętaj co nas nie zabije to nas wzmocnismile
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 18.02.14, 17:17
                                                    dabr_aga, moja stymulacja była taka sama jak u wargusia1, tyle że ja mam AMH 1,6 i przestylumowania nie miałam, wręcz przeciwnie - poczytaj wczesze posty. Nie martw się na zapas, lekarze przy końcówce stymulacji ciągle obserwują - usg, więc jakbyś wykazywała nadmierną liczbę jajeczek to pewnie przerwą stymulacje.
                                                    kala82fior, właśnie wróciłam i mam pozytwyne wiadomości. Okazało się, że poprostu mam pecha z tym gonapeptylem - skutki uboczne, czyli ból podbrzusza i jajników, ale za to od jutra już zaczynam stymulacje, dalej mam brać gonapeptyl ale już tylko połowę dawki no a wieczorem gonal - dr zwiększył mi dawkę do 225 ze względu na ostatnią słabą reakcję. No i w poniedziałek na usg. Cieszę się bo już się bałam, że przez ten ból to coś nie tak się wyciszało ale jak to bywa człowiek czego nie wiem to sobie dopowie...hehe
                                                    Ty jutro jedziesz na wizytę, to czekam na newsy smile A jak tam twoje przeziębienie - udało się zwlaczyć wirusy??
                                                    Dziewczyny a co sądzicie o zwolnieniu po transferze?? Jesteście za czy raczej do pracy, żeby nie myśleć? Ja się zastanawiam, wcześniej nie brałam zwolnienia ale mi się udało, przed weekendem zrobić transfer więc miałam wolne.
                                                  • kala82fior Re: in vitro marzec 2014 19.02.14, 14:45
                                                    Ewka widzę że idziemy identycznym schematem. Ja też od dziś wieczorem mam brać gonal f 225 i pół ampulki gonapeptylu. W poniedziałek do kontroli...Niestety wirusy i bakterie mi nie opuszczają...lekarz powiedział że jak mi do poniedziałku nie przejdzie to przepisze mi antybiotyki...sad
                                                  • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 21.02.14, 21:40
                                                    No hejka. Ja np. właśnie zaglądnęłam smile I co tam dobrego? U mnie wielkie nico. Wynikow kariotypow nie ma - czekam juz 4 tygodnie... Z wielkim utęsknieniem czekam na @ którą już wczoraj powinnam dostać czyli 28 dni po poronieniu i nic... Jakaś taka wielka dupa u mnie. A może u Was Dziewczyny lepiej? Powiedzcie coś fajnego...
                                                  • kala82fior Re: in vitro marzec 2014 22.02.14, 17:08
                                                    Chyba wszystkie mamy teraz czas czekania na ten najważniejszy moment czyli transfer...Może w marcu się rozgadamy jak wszystkie zaciazymy tongue_out Oby smile Ja dalej mecze się z przeziebieniem ... boję się że te wszystkie leki źle zrobom moim jajeczkom no ale co ma być to będzie ...Miłego wieczoru dziewczyny smile
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 23.02.14, 11:26
                                                    agnicha38 to czekanie jest chyba najgorsze...ale u mnie w rodzinie kuzynka też poroniła chyba z 3 razy i zrobili badania przeciwjądrowe i okzało się, że wytwarza przeciwciała, które zabijały ciąże...paradoks poprostu...zaryzykowali z jednym lekarstwem, które pozwoliło im cieszyć się ciążą a teraz piękną córeczką, także głowa do góry smile
                                                    kala82fior no chyba masz rację, jutro zobaczymy co tam się porobiło w tych jajnikach - oby coś pozytywnego smile
                                                    Dziewczyny napiszcie proszę jak się czujecie po lekach (ja biore gonapeptyl + gonal f), bo ja to chyba prawdziwą menopauze - średnio co godzinę/dwie mam napady gorąca, nawet lampki wina nie mogę się napić bo od razu bucham parą uncertain głowa mnie boli, senna i bez życia jestem. Przy krótkim protokole tak nie było. Macie jakieś sprawdzone metody radzenia sobie z tymi "trudnościami"??
                                                    piękna niedziela - może jakiś spacerek?? smile
                                                  • kala82fior Re: in vitro marzec 2014 23.02.14, 12:14
                                                    ewka1221 ja też po tym "koktajlu" czuje się fatalnie. Całe ciało mnie boli, mam nudności i bóle głowy. Jestem strasznie zmęczona i bez życia...ale myślałam że to moje przeziębienie tak mnie zalatwilo a to chyba jednak tę zastrzyki...ech .... mam nadzieję że to wszystko nie pójdzie na marne.... A na razie to idę na spacerek...takie piękne słońce smile
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 24.02.14, 16:00
                                                    No i po wizycie - fajerwerków nie było, po kilka pęchęrzyków max 10mm edno małe. Kolejna wizyta w czwartek...myślałam, że na długim protokole będą lepsze wyniki a tu na odwrót. Mniej i mniejsze, pozostało mi czekać i mieć nadzieję, że coś się poprawi sad Widmo punkcji i transferu się oddala.
                                                    To nie był najlepszy dzień...Kala82fior co tam u Ciebie??
                                                  • kala82fior Re: in vitro marzec 2014 24.02.14, 19:10
                                                    Ewka u mnie podobnie mało i małe jajeczka...kurą niską to ja nie zostanę hehe wink...ale widziałam na usg 3 pecherzyki więc mam nadzieję że urosną i dojrzeją do piątku. W piątek wizyta i dalsze decyzje...jestem dobrej myśli...
                                                  • wargusia1 Re: in vitro marzec 2014 24.02.14, 19:06
                                                    tak lecze się też w Gyncentrum mam za sobą jedno nieudane podejście a chodzę do Czerwińskiej i powiem szczerze że Mercik jest o wiele lepszy i zastanawiam się nas zmianą prowadzącego. Tylko czy tak się da ?
                                                    Jesteś zadowolona z kliniki?
                                                  • kala82fior Re: in vitro marzec 2014 24.02.14, 19:17
                                                    Wargusia nie wiem czy tak się da...ja właśnie czytałam w internecie że dr Mercik w tej klinice jest najlepszy więc do niego czekałam...Czy jestem zadowolona trudno powiedzieć...doktor malomowny ale zobaczymy czy skuteczny po całym procesie. To moje pierwsze podejście...
                                                  • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 24.02.14, 19:37
                                                    wargusia ja mam drugi protokół w gyncentrum. Pierwsze podejście miałam pół na pół doktorków, bo dr M. wyjechał i dr Cz. mnie przejeła ale teraz do M znowu chodzę. U nich to chyba nie ma znaczenia do którego, znaczy jaka godzina Ci pasuje to do tego idziesz - ja mam takie doświadczenia. Zadowolona jestem chociaż ciąży nie było.
                                                    Kala82fior coś nam nie idzie ta stymulacja, ja obstawiam tę złośnice endometrize uncertain No ale nie ma co scenariuszy pisać czekamy do końca tygodnia - muszą urosnąć!!!
          • 1gosiak77 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 13:31
            Miałam podobną sytuację (mam w tej chwili 37 lat), przyczyna okazała się natury genetycznej (wyszło po badaniu kariotypu - proponuję robić prywatnie, bo na NFZ czeka się baaaardzo długo), otóż mój małżonek ma nietypowe translokacje. Szkoda tylko, że nikt z lekarzy wcześniej nawet nie wspomniał nawet o takim badaniu. Współczuję straty maleństw, wiem, jak to boli... I trzymam kciuki za powodzenie.
            • aga1985-04 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 14:20
              Gosiak powiedz i co dalej w związku z takim wynikiem co dalej planują lekarze??

              1gosiak77 napisał(a):

              > Miałam podobną sytuację (mam w tej chwili 37 lat), przyczyna okazała się natury
              > genetycznej (wyszło po badaniu kariotypu - proponuję robić prywatnie, bo na NF
              > Z czeka się baaaardzo długo), otóż mój małżonek ma nietypowe translokacje. Szko
              > da tylko, że nikt z lekarzy wcześniej nawet nie wspomniał nawet o takim badaniu
              > . Współczuję straty maleństw, wiem, jak to boli... I trzymam kciuki za powodzen
              > ie.
              • 1gosiak77 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 15:01
                Niestety, tylko in vitro z nasienia dawcy. Jestem po 1 nieudanym ze świeżych zarodków i po 1 krio. Pod koniec lutego mam wizytę przygotowującą do następnego. Minus takiej diagnozy jest taki, że za wszystko trzeba płacić, taka sytuacja dyskwalifikuje z programu rządowego, niestety. Ale, jeśli robiliście badania genetyczne, to radzę na spokojnie (tak wiem, łatwo się pisze) na wynik i dopiero wtedy z lekarzem prowadzącym uzgodnijcie, jakie są rozwiązania. My byliśmy z wynikami u genetyka, ale tylko namieszał nam w głowach i narobił niepotrzebnych nadziei. Lekarz prowadzący (Gi... w Invimedzie) wyjaśnił nam, jak to się ma do rzeczywistości. Jeśli masz jakieś dodatkowe pyt. w tym temacie, to chętnie pomogę. W naszym wieku każdy miesiąc jest na wagę złota.
                • 1gosiak77 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 15:04
                  1gosiak77 napisał(a):
                  SORKI, W MOIM WIEKUsad
                  > Niestety, tylko in vitro z nasienia dawcy. Jestem po 1 nieudanym ze świeżych za
                  > rodków i po 1 krio. Pod koniec lutego mam wizytę przygotowującą do następnego.
                  > Minus takiej diagnozy jest taki, że za wszystko trzeba płacić, taka sytuacja dy
                  > skwalifikuje z programu rządowego, niestety. Ale, jeśli robiliście badania gene
                  > tyczne, to radzę na spokojnie (tak wiem, łatwo się pisze) na wynik i dopiero wt
                  > edy z lekarzem prowadzącym uzgodnijcie, jakie są rozwiązania. My byliśmy z wyni
                  > kami u genetyka, ale tylko namieszał nam w głowach i narobił niepotrzebnych nad
                  > ziei. Lekarz prowadzący (Gi... w Invimedzie) wyjaśnił nam, jak to się ma do rze
                  > czywistości. Jeśli masz jakieś dodatkowe pyt. w tym temacie, to chętnie pomogę.
                  > W naszym wieku każdy miesiąc jest na wagę złota.
                    • 1gosiak77 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 15:13
                      Trzymam kciuki za powodzeniesmile)
                      Trudno powiedzieć, u nas najprawdopodobniej mąż dostał "prezent" od rodziców, ale to tak 50 na 50. Plusem jest to, że są takie badania i przynajmniej nie marnujemy czasu na "naturalne" próby.

                      • aga1985-04 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 15:18
                        Prezent od rodziców co masz na myśli? Bo mój mąż się począł jak jego ojciec miał 59 lat a mama 39 i to jedynak rodzice jego nie mieli wcześniej dzieci, więc mnie to zastanawia czy przypadkiem u niego nie ma jakiegoś problemu, choć lekarze twierdzą że to nie ma wpływu.

                        1gosiak77 napisał(a):

                        > Trzymam kciuki za powodzeniesmile)
                        > Trudno powiedzieć, u nas najprawdopodobniej mąż dostał "prezent" od rodziców, a
                        > le to tak 50 na 50. Plusem jest to, że są takie badania i przynajmniej nie marn
                        > ujemy czasu na "naturalne" próby.
                        >
                        • 1gosiak77 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 15:28
                          Moja teściowa miała kilka poronień ok. 10-12 tyg. W tamtych czasach nikomu nie śniła się taka diagnostyka, więc całkiem prawdopodobne (wg genetyka), że mieli podobny problem (przy takiej translokacji podobno czasem cuda się zdarzają i mimo iż szansa wynosi ułamki procenta, to można począć i urodzić zdrowe dziecko), ale żeby mieć pewność, trzeba byłoby zbadać również ich kariotypy, a to się nie zamierzamy bawić. Ale równie prawdopodobnie mogła wystąpić jakaś nowa translokacja zupełnie niezależna od rodziców. W tym wypadku mieli po dwadzieścia kilka lat, a rodzeństwa mój mąż się nie doczekał.

                          Trudno powiedzieć, jak może być w waszym przypadku. Nie jestem genetykiem, ale z tego, co kiedyś czytałam wiek rodziców może być przyczyną późniejszych kłopotów rozrodczych u potomstwa. A może to po prostu czysty przypadek i teraz wam się bez problemów udasmile Tym bardziej, że decyzja o przyjęciu nasienia dawcy nie jest łatwa.
              • 1gosiak77 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 15:10
                A, sorki, jestem tu nowa, trochę się jeszcze gubię...
                Ew. w takim przypadku w grę wchodzi inseminacja, ale też z nasienia dawcy, z tym, że statystycznie częściej udaje się in vitro.
                  • 1gosiak77 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 18:30
                    Ewka, my na badania genetyczne trafiliśmy przypadkiem. Wcześniej od 4 lat starliśmy się naturalnie przez rok, po czym mój ginekolog skierował mnie do kliniki lecz. niepłodności, wymyślano różne i różniste badania, z których wynikało, że wszystko jest super. W końcu zaszłam w ciążę ("po bożemu", bez wspomagaczy), w 9 tyg. okazało się, że zarodek obumarł; dokładnie za rok powtórka z rozrywkisad Lekarz ze szpitala, który robił mi zabieg, zachował wyskrobiny, które sami zawieźliśmy na bad. gen i tak trafiliśmy do genetyka, który (nareszcie ktoś!) zaproponował badania kariotypu mojego i męża. I okazało się to strzałem w 10, bo wcześniej nikt nam takich badań nawet nie zasugerował (a jesteśmy pacjentami kliniki od ponad 3 lat), a okazało się, że problem tkwi właśnie w genetyce. Dlatego też w naszym przypadku w grę wchodzi tylko dawca. Do inseminacji nie przystępowaliśmy, bo w moim wieku szanse statystycznie są b. małe, a do iv dwukrotnie (bez powodzenia, niestety).
                  • agnicha38 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 20:55
                    Gosiak. Ale mnie wystraszyłaś... Jestem tez po dwóch poronieniach i w piątek odbieramy wyniki badań genetycznych-kariotypów. Do czasu aż nie przeczytałam Twojego posta, to byłam spokojna i traktowałam to badanie na luzie, tzn. jak każde inne już zrobione, które nic nie wykazało. A teraz zaczęłam się poważnie bać tego wyniku.... W marcu chcemy podejść po raz drugi do rządowego programu. .. Mam nadzieję że będziemy mogli.
                    • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 11.02.14, 22:13
                      gosiak dzięki za wyjaśnienia. Ja też czasami myślałam, że może należy jakieś badania genetyczne zrobić ale mi nie udało się nigdy zajść w ciąże naturalnie ani pomimo 4 inseminacji i 1 invitro (a to już prawie 4 lata). Uznałam więc, że wogóle nie dochodziło do zapłodnienia a przy invitro do zagnieżdżenia przez endometrioze. Żadnego mrożaka się nie doczekałam, więc nie wiem czy moje dwa podane zarodki w trzecim dniu po punkcji przeżyły do stadium blastocysty. No ale poważnie zastanawiałam się nad fragmentacją plamników ale jeżeli byłoby coś nie tak to by do zapłodnienia nie doszło a było zwykłe ivf bo nasienie jest bardzo dobre. A....już sama nie wiem, czasmi już myślę, że sobie wymyślam...może to jednak tylko i aż endometrioza
                      • 1gosiak77 Re: in vitro marzec 2014 12.02.14, 10:38
                        Ewka, trudno stwierdzić, ale może to faktycznie przez endometriozę; ale co lekarz na to, przecież po tylu niepowodzeniach powinien starać się znaleźć przyczynę! A pytałaś go, bo przy kłopotach z zagnieżdżeniem (mój tak mówił) zalecają histeroskopię, żeby sprawdzić dokładny stan macicy; czytałam też, że czasami wykonuje się scratching śluzówki macicy w cyklu poprzedzającym zapłodnienie (musiałabyś pogadać o tym z lekarzem prowadzącym).
                        I doskonale rozumiem Twoje rozterki i próby domyślania się; najgorsze jest to, że nikt nie jest w stanie powiedzieć konkretnie, dlaczego znów się nie udało i w konsekwencji zostaje się samemu z natłokiem myśli i "gdybania"...
                    • 1gosiak77 Re: in vitro marzec 2014 12.02.14, 10:25
                      Agnicha, spokojnie, nie ma się co wcześniej nakręcać. Nie chciałam nikogo straszyć, opisałam swój przypadek, bo może komuś oszczędzi to czasu i nerwów (u mnie 4 lata w plecy, a czasu coraz mniej). Trzymam kciuki, na pewno wszystko będzie oksmile
                      • ewka1221 Re: in vitro marzec 2014 12.02.14, 11:16
                        gosiak, po laparoskopi uznano, że wszystko jest ok, niby tam lewy jajnik przez endometrioze jest nadszarpnięty ale drożny a z macicą niby jest w porządku - z tego co wiem, to przy rządowym nie można dobierać płatnych zabiegów. Moim zdaniem schemat jest taki: jak nie uda się naturalnie i na lekach to inseminacja, jak się ona nie uda to invitro a jak już się one nie udadzą to szukają przyczyn w genach. Mam wrażenie, że jak po drodze odkryje się przyczynę problemów to fajnie, można wdrożyć środki zapobiegawcze i dalej schematem a jak się nie uda no to trzeba próbować no bo nigdy nie wiadomo, kiedy będzie ten cykl co zaskoczy i będzie ciąża. Ja już staram się tak dużo nie rozmyślać nad przyczyną, podobno mniejsze ciśnienie na ciąże zwiększa szanse na jej powodzenie...ale tak naprawdę to ja juz mam dosyć, znaczy nie tak że rezygnuje ale po trzech próbach daję sobie szanse troche pożyć, może kiedyś jakś adopcja...
                        Kala...co tam u Ciebie? nic nie piszesz...
                        Zula a ty gdzie się podziałaś?
                        • 1gosiak77 Re: in vitro marzec 2014 12.02.14, 11:27
                          Ewka, a może spróbuj zmienić lekarza prowadzącego? Nie wiem, jak to przy rządowym wygląda i czy można (ja się nie łapię), ale dziewczyny piszą, że to czasem pomaga zmienić nastawienie. I może masz rację,czasem warto trochę zluzowaćsmile
                          No i życzę powodzenia, oczywiście!!! Uszy do górysmile
    • 80agatka zula 5 12.02.14, 16:18
      hej I znów porażka byłam na wizycie w klinice i usłyszałam że między jednym a drugim rządowym podejściem czeka się 6 miesięcy więc mogę dopiero w maju ,albo mam sobie napisać do ministerstwa i czy w ogóle jest sens podchodzić po raz kolejny jestem załamana....co też usłyszałam że u mnie niema kolejek w klinice ....
          • 80agatka Re: zula 5 12.02.14, 21:26
            dzwoniąc do kliniki przez tel otrzymałam info że 3 cykle a dziś lekarz z oburzeniem ze 6 cykli podchodzę w PARENS KRAKÓW jestem załamana
            • lili.80 Re: zula 5 13.02.14, 09:58
              Agatko a może inaczej, nie Ty masz pisać do ministerstwa tylko niech Klinika Ci przedstawi dokument na podstawie którego masz czekać pół roku. Bo jeśli jest to tylko wymysł Kliniki to myślę, że jak ich postraszysz skargą do MZ to się ten czas skróci smile
              • kala82fior Re: zula 5 13.02.14, 12:44
                Dziewczyny ja mam pytanie o przerwy o których piszecie to chodzi o przerwy pomiędzy kolejnymi transferem (jak się ma mrozaczki ) czy o przerwy pomiędzy kolejnymi stymulacjami czyli pomiędzy całymi procedurami in vitro. Wiecie jak to wygląda z medycznego punktu widzenia?
                • linka67 Re: zula 5 13.02.14, 16:09
                  cześćsmile z medycznego punktu widzenia wygląda to tak że po 2-3 cyklach od nieudanego programu (mam na myśli bez mrożaków) zgłaszasz się do lekarza prowadzącego oczywiście w 2-3 dc. on ocenia twój stan i decyduje o kolejnym podejściu do programu. pozdrawiam
                • ewka1221 Re: zula 5 13.02.14, 16:15
                  kala to chodzi o przerwy pomiędzy całym cyklem stymulacji. Jak ma się ma się mrozaki to mozna w następnym cyklu podejść albo na naturlanym albo na lekkiej stymulacji, żeby odpowiedni moment na podanie był. Czasami dziewczyny muszą odpocząc cykl przed crio ale to raczej indywidualna sprawa. Ja muszę wszystko od początku zaczynac bo po listopadowym ivf nic mi nie zostało - jak pissalam wczesniej 5 komórek, 2 zapłodnione i oba podane bez powodzenia.
                  Jak znosisz kolejne zastrzyki bo mnie coraz bardziej szczypią sad
                  • kala82fior Re: zula 5 13.02.14, 17:51
                    Dzięki za wyjaśnienia dziewczyny.
                    ewka no mnie też szczypią jak nie wiem co ale dam radę. To tylko chwila ale martwię się moim kaszlem. cherlam jak stara lokomotywa i właśnie idę do lekarza. nie wiem jak to może wpłynąć na całe to in vitro szczególnie jak będą mi chcieli dać antybiotyki sad
                    • ewka1221 Re: zula 5 13.02.14, 20:01
                      Kala będzie dobrze, nie wiem jak antybiotyki wpływają na powodzenia ale przecież kobitki pewnie nie raz myślały, że brak miesiączki spowodowany był jakś grypą czy innym przeziębieniem a nie widziały że były już w ciąży..więc głowa do góry...teraz pod kołderkę, ciepłe malinki i wygrzać się trzeba. Dwa dni i po bólu...wracaj do zdrowia - trzymam kciuki i nie zostawiaj mnie proszęsmile
                      • kala82fior Re: zula 5 14.02.14, 07:39
                        ewka nie bój żaby nie zostawię cię samej w tej niedoli...tongue_out Dziś pracuje w domu spod cieplej kołderki a w weekend będę dużo odpoczywać to może do poniedziałku mi przejdziesmile