Dodaj do ulubionych

Sąd dla uczniów, bo mówili o nauczycielce k...

    • Gość: ula4131 Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 16:07
      Ani Unia Europejska ani szkoła nie wychowa dzieci,za to odpowiedzialni są
      Rodzice!!!
    • Gość: Były nauczyciel Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 16:12
      Jestem byłym nauczycielem. Uciekłem z oświaty do działalności prywatnej zasadniczo z jednego powodu: nie mogłem już dłużej wytrzymać z tępymi jak cep babami w pokoju nauczycielskim. Dodam, że uciekłem nie z powodu zachowania uczniów (bo z nimi potrafiłem jakoś współpracować), ani z powodu niskich zarobków, ale właśnie z powodu nauczycielek. Ludzie, nigdy byście nie uwierzyli jakie babskie tłumoki uczą Wasze dzieci. Jest to m.in. efekt negatywnej selekcji. Niska płaca, więc faceci uciekają do godnych zawodów. Zostaje –z pewnymi nielicznymi wyjątkami - najgorszy sort idiotek. Wcale nie przesadzam ! W moim pokoju nauczycielskim, baby prowadziły rozmowy wyłącznie o ciuchach, serialach telewizyjnych, disco-polo, itp. To są po prostu intelektualne zera !! Czułem się w tym pokoju jak brylant w szambie, choć w rzeczywistości za takiego nigdy się nie uważałem. Otoczony zewsząd wrzeszczącymi kretynkami, nie byłem nawet w stanie odpocząć między lekcjami ! Na dodatek tworzyły one w szkole coś w rodzaju „babskiej mafii”, powiązanej niewidzialną siecią połączeń towarzyskich. Objawiało się to między innymi tym, że dodatki motywacyjne przydzielały (za pomocą – równie głupiej - koleżanki dyrektorki) wyłącznie sobie - mimo tego, że nie miały właściwie żadnych osiągnięć. To było prawdziwe Towarzystwo Wzajemnej Adoracji. I pomyśleć, że takim babskim cymbałom, inne babskie tłumoki z kuratorium przyznają – najczęściej na podstawie stosu absurdalnych papierów - tytuły nauczyciela dyplomowanego !! Kompletny chlew ostatniej reformy ! Poza tym, szybko zrozumiałem, że z tymi - wyjącymi z samotności – starymi kaszalotami, nigdy nic nie wystrajkuję, bo one wszystkiego się boją. Boją się nawet wysikać w czasie lekcji, a co dopiero podjąć akcję strajkową ! Nie potrafią też skutecznie zdyscyplinować agresywnych bandziorów, którzy niszczą możliwość nauki normalnym uczniom. Te porąbane psycholożki, które bronią szkolnych chuliganów, są przecież samicami. Zapamiętajcie: z babskim inwentarzem nigdy nic się nie uda ! Nigdy !!! I rząd doskonale o tym wie i wykorzystuje to, bo nie czuje pistoletu strajkowego. Po prostu - taką tchórzliwą babską strukturę społeczną jak nauczycielki można olać moczem złocistym, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na podwyżki dla górników, aby ci drudzy nie przyjechali z kilofami. A więc najlepsi nauczyciele odchodzą (bądź nie przychodzą) i zapaść się pogłębia. Czyli po prostu generuje się błędne koło ! Dodatkowo, właśnie babskie i miękkie podejście do uczniów powoduje to, że oni często przepoczwarzają się w bezkarnych bandytów, którzy w najlepszym razie jedynie olewają nauczycieli, zamiast ich zwyczajowo wyzwać, a nawet pobić (co też się zdarza). Przykro mi pisać w ten sposób o byłych „koleżankach”, ale niestety ta brutalna prawda jest aż nadto widoczna. Powtarzam: główną przyczyną zła w oświacie jest to, że 95 % nauczycieli stanowią tchórzliwe babiszony o inteligencji ameby ! Każdy rozumny człowiek wie, że taki dramatycznie wysoki procent jest zjawiskiem właściwie patologicznym, które jak gdyby zakłóca „równowagę biologiczną” między nauczycielami a uczniami, na korzyść tych drugich. Nie mówiąc już o tym, że baby bez facetów po prostu głupieją w pokoju nauczycielskim. A niestety nic nie wskazuje na to, żeby rząd chciał stworzyć zachętę dla mężczyzn, aby podjęli pracę w szkole (a tutaj parytety rzeczywiście by się przydały). Dlatego ja, niedawno chętnie i czujnie spieprzyłem z oświatowego ringu (a raczej chlewu), jak Gołota w walce z Tysonem. Teraz pracuję jako informatyk i zarabiam ok. 5600 zł brutto. Pozdrawiam nauczycieli – facetów, którzy jeszcze gniją w szkole !

      PS. Dla ścisłości i obiektywności dodam, że w tej nieszczęsnej byłej mojej szkole istniały dwie normalne nauczycielki (pozdrowienia dla Pani Ani i dla Pani Dagmary !). Ale to były niestety jedyne takie zacne kobiety, wśród pozostałych (około pięćdziesięciu) odrażających z wyglądu i z zachowania pasztetów.
      • Gość: ke? Re: Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczyciel IP: *.ch.uj.edu.pl 03.03.10, 19:33
        może i prawdę gada, ale świnia jest
      • Gość: angrusz1 Odświeżę wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.10, 09:21
        tym cytatem " byłego nauczyciela " :

        " Dodatkowo, właśnie babskie i miękkie podejście do uczniów
        powoduje to, że oni często przepoczwarzają się w bezkarnych
        bandytów, którzy w najlepszym razie jedynie olewają nauczycieli,
        zamiast ich zwyczajowo wyzwać, .... "
        • Gość: angrusz1 Re: Odświeżę wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 21:15

          Czy była już jakaś rozprawa ?
          Jakieś postanowienia sądu ?
    • peryklejtos Re: Sąd dla uczniów, bo mówili o nauczycielce k.. 03.03.10, 16:14
      nie sądzę, że to ślepa miłość rodziców. To raczej brak czasu
      rodziców dla dzieci i na ich wychowanie oraz może liczenie na to, że
      szkoła ich wychowa.
    • barej Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... 03.03.10, 16:31
      "Jajajakies" popieram Cię!!!! Bardzo mądra wypowiedż na forum!!! Zapiszę się
      do Twojego KLUBU!!!!!!! Żyj gościu STO a nawet dwieście lat!!!!
    • Gość: zwykly Polak 57 Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 03.03.10, 17:05
      To co sie dzieje w szkolach jest wykladnia tego co dzieje sie w
      domach.Nikt nie ma czasu na wychowanie,na zajecie sie dziecmi,a
      prawo zaczyna byc jednnostronne,chroni ucznia a nauczyciel ma coraz
      mniej do powiedzenia.Oby tak dalej,to nie bedziemy czuli sie
      bezpieczni nawet we wlasnym domu.
    • Gość: przeciętny czlowie a wiecie co to jest bezstresowe wychowanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.10, 17:27
      Otóż bezstresowe wychowanie to określenie na lenistwo i głupotę rodziców,
      cieszą się "rodzice" mówiąc: "mój synek to taki agent że coś tam , oj to
      dobrze bo w życiu da sobie radę..." i nic nie robi w kierunku wychowania.
      Pajac stary kupi piwko rozwali się przed kompem albo tv i drze ryja na matkę,
      że zupa za słona , a matka już robi bokami.No bo przecież to on powinien mieć
      mocną rękę.
      Z drugiej strony ustawy i politycy którzy robią nagonkę na karcenie dzieci.
      Karcenie a maltretowanie to wielka przepaść ale tego to oni już nie widzą.
      Młodzi są inteligentni i nawet jak źle robią to jest to świadomy krzyk o
      zwracanie na nich uwagi. Zwracanie jakiejkolwiek uwagi. To krzyk " zobacz mnie
      k...a, proszę ktokolwiek zobacz mnie!
      Nauczyciel niedouczony jak z takimi postępować i tak koło błędne się zamyka.

      Obudźcie się w końcu !
    • Gość: gosc Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... IP: *.dhcp.mtpk.ca.charter.com 03.03.10, 17:46
      co moze zrobic nauczyciel:
      -reagowac na pierwsze sygnaly, dusic zalazki chuliganstwa
      -poznac strukture spoleczna klasy, zidentyfikowac prowodyrow oraz osoby ktore maja charyzme w pozytywnym sensie. zwykle chuligani stanowia maly odsetek.
      -dazyc do wyizolowania i osmieszenia chuligana przed reszta klasy, przeciagnac na swoja strone normalnych uczniow (moj ojciec jest nauczycielem, i kiedys uniknal wylania z pracy bo reszta klasy wstawila sie za nim do dyrektorki jak dal wp***l jednemu, co sie na niego zamachnal. wszystko sie dobrze skonczylo, gowniarza przeniesiono gdzie indziej i w klasie zapanowal wreszcie spokoj)
      -eskortowac na dywanik do dyrektora
      -nagrywac na komorke i potem pokazywac rodzicom
      -zglaszac chuliganstwo i obelgi na policje
      -dazyc do tego zeby chuliganow usuwano z klasy i szkoly. nauczyciel jest od uczenia a nie od poprawiania patologii
    • barej Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... 03.03.10, 17:56
      GNOJE powinni znać swoje miejsce w szyku! Dyskusja zbędna! Mają szczęście,że
      ich nie "nauczam"bo by się przekonali kto tu rządzi!!!!!!
      GNOJE NIEDOROZWINIĘTE D E B I L E!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: damokles Re: Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 19:20
        Wszystkie uwagi zgłoszone na forum powyżej są prawdziwe. Chcąc zdiagnozować
        sytuację w oświacie należy oprzeć się jednak na szerszej perspektywie niż
        pojedyncze punkty widzenia, choćby były prawdziwe. Trzeba spróbować pojąć jaka
        jest rola szkoły w państwie. Zacząć trzeba od tego, że szkoła w państwie to jest
        misja a zawód nauczyciela również jest misją. Uczenie to nie sprzedawanie
        pietruszki ani traktorów. Szkoła to nie sklep ani fabryka ani bazar a
        nauczyciele to nie sprzedawcy, producenci ani usługodawcy. Dzieci, młodzież, to
        nie są produkty ani towary, to są ludzie na pewnym, trudnym etapie rozwoju.
        Dlatego też dzieci nie są partnerami nauczycieli w procesie wychowania i
        edukacji lecz podmiotami tychże. To dlatego również praca nauczyciela nie może
        sprowadzić się tylko do przekazania wiedzy.Dotyczy to również szkoły jako
        całości. Czy to naprawdę trzeba tłumaczyć, że młodzież w pewnym okresie swego
        rozwoju jest trudna? Trudna dlatego,że usiłuje metodami prób i błędów odnaleźć
        się w istniejącej rzeczywistości. Zadaniem rodziny, szkoły, państwa a także
        społeczeństwa mam na myśli: ulicę, tramwaj, sklep, plażę, jest pomóc im w
        znalezieniu społecznie akceptowalnych wzorców zachowań i nikt nie zwolni żadnej
        z wyżej wymienionych "instytucji" od odpowiedzialności za ten proces. Ale
        szczególną rolę pełnią tu rodzina i szkoła. Rola rodziny w tym procesie jest
        zupełnie inna niż szkoły. Rodzice nie są specjalistami w zakresie psychologii,
        pedagogiki, dydaktyki i różnych propedeutyk. W szkole są specjaliści od
        dydaktyki, pedagogiki, propedeutyki. Powstaje pytanie kto ma większe znaczenie w
        przygotowaniu dziecka i młodzieży do życia w społeczeństwie, do realizacji
        marzeń, uznawanych i akceptowanych społecznie. Ja nie mam prostej odpowiedzi kto
        odpowiada za to, że młodzież obecnie jest taka, jak się ją opisuje. Czy szkoła
        może zwolnić się z odpowiedzialności za wyedukowanie i wychowanie młodzieży?
        Wątpię. Do szkoły chodzą dzieci i młodzież z różnych środowisk. Z obszarów biedy
        i bogactwa, patologii i z tzw. dobrych domów, to szkoła między innymi jest
        miejscem spotykania się tej młodzieży. Także ulica. Nie dom. W związku z tym nic
        nie zwolni szkoły i nauczycieli od odpowiedzialności za edukację i wychowanie
        dzieci. Twierdzenie, że to dom ponosi za to całą odpowiedzialność a szkoła jest
        tylko od przekazywania wiedzy określonej programem nauczania jest błędne. My
        wszyscy w jakimś sensie w różny sposób odpowiadamy za wychowanie młodzieży na
        dobrych obywateli. Prawdą jest, że na złe zachowanie należy reagować od razu,
        gdzie tylko się pojawi. W domu, w żłobku, przedszkolu, szkole, wszędzie... Do
        tego są potrzebni ludzie, którzy potrafią odróżnić dobro od zła i nie mieszać do
        tego swoich fobii i uprzedzeń, potrzebni są ludzie którzy nie wykorzystują
        swojej przewagi nad dzieckiem do celów innych niż etos społeczny. Do tego są
        potrzebni nauczyciele, którzy proces nauczania i wychowania potrafią połączyć
        tak, aby zrealizować to co najważniejsze, przygotowania dzieci i młodzieży do
        życia w społeczeństwie. Nauczyciele dla których edukacja i wychowanie jest
        misją. A jaka jest rola szkoły w pomocy rodzicom w wychowaniu dzieci? Odpowiedz
        jest trywialna, szkoła musi współpracować z rodzicami w tym celu. To rodzice
        mają pytać a nauczyciele diagnozować, znajdować rozwiązania, odpowiadać na
        pytania i pomagać. Nauczyciel nie ma prawa powiedzieć rodzicowi ani dziecku,
        którzy zgłaszają się do nauczyciela -to jest twój problem, ja tu tylko uczę.
        Myślę, że w dzisiejszych czasach w szkole nie dzieje się dobrze. Chyba
        straciliśmy sens i cel, który chcemy osiągnąć posyłając dzieci do szkoły. Nie
        jestem nauczycielem, gdyby ktoś chciał wiedzieć, jestem po prostu rodzicem,
        który boryka się z krnąbrnymi dziećmi w wieku gimnazjalnym i "specjalistami" od
        wychowania i edukacji. Może jakoś to wytrzymam.
    • Gość: beata Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... IP: *.centertel.pl 03.03.10, 18:47
      Wiedzą, że i tak ich przepuszczą do następnej klasy.
      Pani Minister prosimy o narzędzia dla takich bandytów w szkole -
      słychać głos nauczycieli
    • talking_head 20 lat "GieWu" wmawiało im "Róbta co chceta" 03.03.10, 19:37
      A teraz rozdziawia gębę, trzeba było się puknąć w debili łeb jeden z
      drugą na ul. Czerskiej gdy lansowaliście spontan w wykonaniu jurasa
      Owsiaka, gdy rechotaliście z żartu na temat min. Giertycha który
      jako pierwszy chciał przywrócić minimum dyscypliny w szkołach
      ("Giertych do wora a wor do jeziora")
      • Gość: Agnieszka Re: 20 lat "GieWu" wmawiało im "Róbta co chceta" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 22:33
        Odpowiedzialni za wychowanie dzieci są ich rodzice, a nie Owsiak.
        • a_weasley Re: 20 lat "GieWu" wmawiało im "Róbta co chceta" 16.03.10, 12:59
          Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

          > Odpowiedzialni za wychowanie dzieci są ich rodzice,
          > a nie Owsiak.

          Człowiek odpowiada za to, na co ma wpływ.
          Wpływ rodziców na wychowanie dzieci jest coraz mniejszy, a środowiska postępowe,
          w szczególności zbliżone do GW, dążą do tego, żeby go dalej zmniejszać.
    • Gość: ola Re: Sąd dla uczniów, bo mówili o nauczycielce k.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 20:10
      Za takie zachowanie od razu powinno się zawieszać w prawach ucznia.
      Skoro oni uważają, że nauka im się należy za darmo bez względu na ich zachowanie, chyba będzie coraz gorzej.
      Wszędzie gdzie jest cywilizacja obowiązują pewne reguły i niestety chcąc czy nie chcąc musimy się do nich dostosować.
      Do szkoły się chodzi by zdobywać wiedzę, przy okazji nauczyć się współżycia w grupie.
      Jeżeli ktoś tego nie rozumie, nie powinien tam przebywać.
      Takie jest moje zdanie.
    • Gość: Big Obowiązek nauki tylko w podstawówce, IP: 77.252.154.* 03.03.10, 20:23
      dalej prawo do kształcenia - masz prawo się uczyć ale nie musisz, jak na
      studiach. Za tego typu zachowanie kopa w d... i wilczy bilet.
      • jedzoslaw Re: Obowiązek nauki tylko w podstawówce, 03.03.10, 21:10
        Zlikwidować gimnazja. Zlikwidować te gniazda bandytyzmu i żulostwa i przywrócić 8 klas w podstawówce oraz 4 lata w szkole średniej. Nie jest prawdą, że przed reformą nie było bandytyzmu w szkole. Był. Tylko, że wychowawca prowadząc taki ścierwo aż do 8 klasy znał je dobrze i potrafił nad nim zapanować. W mojej klasie podstawówkowej były lewusy i menele, ale wychowawczyni umiała nad nimi panować, znając ich od maleńkości. A co się dzieje później? Naturalna selekcja. Menelstwo idzie do zawodówek, ludzie mający w życiu jakieś wyższe cele- do techników i liceów. Szmaciarze byli oddzieleni od normalnych. Nikt nikomu w drogę nie wchodził, bandyci nie przeszkadzali normalnym uczniom w nauce. A gdy w jakimś liceum pojawiał się jednak jakiś szmaciarz to po pierwszym wybryku wylatywał ze szkoły. Tak samo było i w zawodówkach. I to była naturalna praktyka! Nie rozumiem, czy dziś nie ma takiej instytucji jak relegowanie ze szkoły? Czy to nie jest czasem uniemożliwione przez obowiązek nauki do 18. roku życia? Wystarczy usunąć ten durny przepis i ścierwo wylatuje. Nakaz edukacji do 18 roku życia to zatem jeden z najgorszych bubli prawnych, wiążący ręce pedagogom i policji.
    • Gość: Robo Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... IP: 80.55.219.* 03.03.10, 20:54
      Uczniwie z normalnych domów - ale rodzicie nienormalni :)
    • 1stanczyk To jest to nasze zwykle wyrosle z prl-owskiego 03.03.10, 21:31
      awansu spolecznego "wyksztalcone" ludzkie bydlo, ktore u boku
      postkomunistycznego szamba stanowi o przecietnej w naszym kraju "klasie
      sredniej" rownie dumnie co debilnie aspirujacej do europejskich standardow.


      Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce...
    • Gość: glad Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 21:56
      nieprofesjonalni nauczyciele powinni zostac natychmiast przesunieci do
      innych zajec. Nauczyciel, ktory dopusci do malych wykroczen na lekcji
      nie ma pozniej juz szans na zaprowadzenie dyscypliny, bo utracil
      autorytet.
      Nie kazdy moze byc nauczycielem tak jak nie kazdy moze byc dowodca w
      wojsku. Sam dyplom nic nie pomoze. Trzeba jeszcze miec to cos co nazywa
      sie charyzma i tworzy autorytet.
    • Gość: Agnieszka autentyczna historia ze szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 22:00
      To jest absolutny skandal, że rodzice poparzonej dziewczynki z marszu nie
      zgłosili tej sprawy na policję i do prokuratury. To się w głowie nie mieści.

      Kiedyś przez rok pracowałam na pół etatu w liceum. Ani w za dobrym, ale też
      nie w najgorszym - tzw. średnia półka. Mieliśmy przypadek, gdzie w jednej
      klasie grupka chłopców znęcała się fizycznie i psychicznie nad jednym ze
      swoich słabszych kolegów. Nie podjęto na tym etapie żadnych kroków prawnych, a
      rozmowy z dziećmi i ich rodzicami nie przynosiły żadnego skutku. Pewnego razu
      ci bandyci zadzwonili do domu tego kolegi, żeby mu zwyczajowo nawrzucać. Nikt
      nie odbierał telefonu, więc na automatyczną sekretarkę nagrali groźby
      pod adresem tego chłopca: grożono mu pobiciem, gwałtem i podpaleniem.
      Nie wiem, czy sprawa trafiła na policję (chyba nie), ale wiem, co się działo
      na radzie pedagogicznej po tym wydarzeniu. Otóż zarządzono głosowanie, czy
      chłopcy powinni zostać dyscyplinarnie wyrzuceni ze szkoły i po pierwszym
      głosowaniu wynik był prawie jednomyślny: tak, won na zbite buźki. Jednak wynik
      ten nie spodobał się dyrektorce tego liceum, która próbowała nas przekonać, że
      wywalenie gnojków ze szkoły obniży notowania tejże szkoły, zatem
      proponuje zagłosować tak, żeby sami chłopcy mogli zabrać papiery ze szkoły i
      się z niej wynieść. Nie wypuściła nas z rady pedagogicznej, dopóki wynik
      głosowania nie był zgodny z jej oczekiwaniami. Możecie wierzyć lub nie - to
      JEST autentyczna historia. Byłam kompletnie zszokowana - byłam młoda, naiwna,
      zaraz po studiach, i nie mogłam uwierzyć, że nawet przy tak twardych dowodach
      (nagranie na automatycznej sekretarce) tym parszywym podróbkom licealistów nie
      spadł włos z głowy za stosowanie gróźb karalnych!

      Teraz wiem tylko jedno - kiedyś będę miała swoje dziecko i jeżeli ktoś, w tym
      szkoła i jej władze, będzie próbował mu wyrządzić taką krzywdę, dając do
      zrozumienia, że najlepiej byłoby, gdyby winni tej krzywdy nigdy nie zostali
      ukarani, NIE PODARUJĘ. Ruszę niebo i ziemię, a jeżeli ktoś taki jak dyrektorka
      szkoły będzie stawała w obronie bandytów, zgłoszę ją na policję.
      • a_weasley Re: autentyczna historia ze szkoły 16.03.10, 12:54
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > na automatyczną sekretarkę nagrali groźby
        > pod adresem tego chłopca: grożono mu
        > pobiciem, gwałtem i podpaleniem.
        > Nie wiem, czy sprawa trafiła na policję (chyba nie),

        A zrobiłaś coś w tej sprawie?

        > nie mogłam uwierzyć, że nawet przy tak twardych
        > dowodach (nagranie na automatycznej sekretarce)
        > tym parszywym podróbkom licealistów nie
        > spadł włos z głowy za stosowanie gróźb karalnych!

        A kto Tobie, tudzież rodzicom ucznia - właścicielom telefonu, bronił złożyć
        zawiadomienie o przestępstwie?

        > będzie stawała w obronie bandytów, zgłoszę ją na policję.

        Nie dyrektorkę, bo to nie jest karalne, tylko ich samych.
    • sadam2 Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... 03.03.10, 22:04
      Wywalic ze szkoly z wilczym biletem. Rodzice powinni byc skazani na
      kare grzywny co najmniej 10 tys zl.To moze nauczy mamusie i tatusia
      interesowac sie co skur...syn robi i jak sie zachowuje.
      • Gość: Agnieszka Re: Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 22:11
        Wywalenie z wilczym biletem? Przeczytaj mój post - jest tuż nad twoim. Szkoły
        nie wywalają, bo potem przez to źle wypadają w rankingach i źle to wygląda w
        papierach (w papierach SZKOŁY, a nie jej uczniów).
    • Gość: wieszcz Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... IP: *.97.211.140.res-cmts.sth.ptd.net 04.03.10, 02:33
      dziekujcie przede wszystkim swojej glupocie, a potem katabasom za
      taki
      stan Polski za rozkradzenie majatku narodowego, zniszczenie sluzb
      specjalnych oraz policji w ramach tzw. ustanawiania demokracji.
      Co chcieliscie to macie!
    • Gość: kozmar Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... IP: 80.55.154.* 04.03.10, 20:16
      A po co sąd, publiczna chłosta po tyłku by wystarczyła
    • Gość: izi Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... IP: *.multimo.pl 04.03.10, 20:29
      eRepublik to gra łącząca aspekty polityczne, militarne oraz gospodarcze.
      eRepublik ma światowy zasięg, zarejestrowanych jest prawie 400 tysięcy graczy,
      z czego 60 tysięcy to POLACY (najliczniejsza nacja)!
      Polska jest w tej chwili wplątana w liczne walki i potrzebujemy jak
      największego napływu nowych graczy, którzy pozwolą nam stworzyć potęgę na
      skalę światową. Nasz najważniejszy cel - aneksja Niemiec został wykonany!
      Chcesz walczyć przeciw innym krajom i w kolejnych powstaniach, które wybuchają
      w podbitych regionach?
      Od niedawna jest także język polski, jako jeden z możliwych do wyboru w grze,
      co na pewno spodoba się wielu nieanglojęzycznym graczom!
      Pomóż Polsce! Dołącz już dziś!
      pomoz-polsce.tk/

      P.S. Najlepiej używać skrzynek e-mail na serwerach yahoo i gmail
    • Gość: ASDF Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczycielce... IP: *.uci.agh.edu.pl 05.03.10, 13:20
      Problem byłby mniejszy gdybyby zamiast zestresowanej nauczycielki był facet z
      jajami. Sam pamiętam jak w gimnazjum dawałem po dup**, myślałem że jestem
      najśilniejszy na świecie i każdemu jestem w stanie oklepać ryj. Teraz mam 20
      lat i patrzę na to troszkę z innej perspektywy. Takim małym gnojem z 2 gim to
      można rzucać o ściany, nawet z nożem nie jest jakiś super groźny w stosunku co
      do starszego silniejszego człowieka. Fakt faktem są przepisy, no ale prawda
      jest taka że można pokazać, że jest się silnym w sensie osobowości i nie dać
      sobie wejść na głowę. Za bety i nara z klasy.
      • angrusz1 Re: Uczniowie przed sądem, bo mówili o nauczyciel 05.03.10, 21:59
        Do ASDF :

        A nie pomyślałeś o przysłowie : nec Hercules contra plures .

        Takich 2 gim jest wielu a i mężczyzna nauczyciel nie jest sprawnym
        osiłkiem ( bo może nawet być rencistą )
    • Gość: angrusz1 Dopóki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 09:27
      oświatą będą rządzić lewacy i liberałowie to takie przypadki będą nadal się zdarzały i nawet częściej

      olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,8438324,Demolka_w_gimnazjum__a_uczniowie_sie_ciesza.html
      Trzeba wymienić od góry do dołu ludzi na takich , którzy nie będą trąbić o prawach ucznia a zdecydowanie reagować na chuligańskie zachowania i chronić innych a nie chuligana .
    • angrusz1 Kolejna patologia 01.10.10, 12:19
      szkolna w Krakowie
    • angrusz1 Patologia ? 04.10.10, 10:24
      Owszem czasem ale zwykle nie .

      Oto fragment artykułu z tygodnika Niedziela Nr 40 -2010 o rodzinie sławnych muzyków z zespołu Skaldowie :

      " Bogumił < syn Jacka Zielińskiego tak wspomina > nazywa swojego tatę ostoją łagodności . To mama była bardziej surowa . Na zawiasie drzwi kuchennych wisiał pas .
      - Ja < Bogumił > chyba codziennie tym pasem obrywałem .
      ...
      - A ja < Bogumił > grzeczny nie byłem ... przyznaje Bogumił "

      A więc takie narzędzie , takie jak pas , może być dobrym i skutecznym narzędziem wychowawczym .
      Ale w kochającej się rodzinie a nie patologicznej .
      Tak jak nóż w kuchni jest pożytecznym narzędziem a w ręku chuligana niebezpiecznym narzędziem zbrodni .

      Ale lewacy i liberałowie czyli tzw postępacy narzucili tylko jedno rozumienie tzw kar cielesnych w tym szkolnych łap .
      Ale przecież nie musimy sobie dać tego narzucać .

      Jak widać po rodzinie skaldowskiej ( Zielińskiego Jacka )nie była to rodzina patologiczna a dzieci wychowane dobrze .
      • Gość: angrusz1 Re: Patologia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.10, 20:51
        Czyżby dyskusja już wygasła ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka