Dodaj do ulubionych

Jacek Kuroń został patronem parku w Kazimierzu ...

IP: 109.95.200.* 11.09.11, 21:48
Dobra inicjatywa, ludzie posiadający własną świadomość historyczną byli normalni i potrsfili kumplować się ze wszystkimi. Kuroń - zresztą jak cała Jego Rodzina - był świadom swojego mieszanego pochodzenia i potrafił kumplować się ze wszystkimi. Jego pochodzenie było nawet częściowo śląskie (przodkowie przyszli z Nysy za pracą w okolice Sosnowca). Dziś takich Ludzi brakuje (podobnie było z Gierkiem) :)
Obserwuj wątek
    • r.romanek63 Jacek Kuroń został patronem parku w Kazimierzu ... 12.09.11, 08:52
      Całe szczęście, że parku a nie np wychodka. Wszk to zasłużony Polak.
    • Gość: zbig-mazowsze Jacek Kuroń został patronem parku w Kazimierzu ... IP: *.adsl.alicedsl.de 12.09.11, 09:49
      najpierw ludziom zabrali i sprzedali zaklady ,sprzedali iluzje,a pozniej jacy to wspanialomyslni i humanitarni postawili supke kuronia-przekret tysiaclecia
    • Gość: katowiczanka Jacek Kuroń został patronem parku w Kazimierzu ... IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.11, 10:19
      oby za nadaniem imienia Kuronia poszla rewitalizacja parku - kiedy byl piekny, powstal w ramach tzw czynu spolecznego, tworzyli go mieszkancy Kaziemirza Gorniczego. Ale od lat 90-tych zaczal podupadac - zaniedbana muszla koncertwoa, powyryuwane lawki, zamkniety basen. oby wrocil do swietnosci sprzed lat
    • azcrobywatezag1313 żydowski perwert patronem parku? cha cha 12.09.11, 12:35
      "Śmierdzi wódą, papierochami, gryzie po uszach, całuje w każde odsłonięte i zasłonięte miejsce, które może znaleźć." - tak Marzena Domaros opisuje patrona parku poznanego przez nią osobiście.

      Icek Kordblum pod przybranym nazwiskiem Jacek Kuroń był tzw. elitą solidarności, wspólnie z Michnikiem Adamem i resztą tego czegoś zwanego elitami. Fuj. Bliższe poznanie się z elitami solidarności było odrażające i przykre, co opisuje pewna polka, Marzena Domaros, na przykład relacjonując swoje kontakty z Żydem Kordblumem, czyli Kuroniem Jackiem:

      Wycałował moją szyję, potem ugryzł w ucho i powiedział:

      - A może pójdziemy do ciebie dzisiaj?

      - Nie mogę, mieszkam z koleżanką.

      - Rozumiem. To może by tak we trzy...


      Kuronia poznałam przez Iwonę, w ogródku pomiędzy Sejmem a hotelem poselskim. Dosiadł się do nas. Wręczył nam piękne czerwone róże, postawił białe wytrawne wino, nie najprzedniejsze, zamówił chyba sangrię. Sam też pił i opowiedział nam zabawną historyjkę o swoim pobycie w Stanach i jakiejś prostytutce, która się do niego dobierała, a on za samo dobieranie włożył jej za podwiązkę 20 dolarów, bo szło jej to dobrze.

      - Nie była zbyt młoda, ale wkładała dużo serca w to, co robiła - tak to określił Jacek.

      Jacek ma specyficzny sposób traktowania kobiet. Dzieli je na różne kategorie: te, które całuje się w stopy, te, które całuje się w kolana, te, które w rękę i te, którym się tylko kłania. Każdy etap trzeba przejść, długo wkradając się w jego łaski. Miałam to szczęście, nie wiem, dzięki Iwonie, czy dlatego, że Jacek się starzeje, że już przy pierwszym spotkaniu uzyskałam przyjemność całowania w rękę, przy następnych od stopy do szyi. Po prostu podnosił mi nogę i obcałowywał stopę.

      Typowy sposób witania mnie przez Jacka:

      - Myślałem o tobie przez ostatnie trzy noce - i patrzył mi wymownie w oczy
      • Gość: anna Re: żydowski perwert patronem parku? cha cha IP: *.zamek.net.pl 12.09.11, 12:54
        Pani pisze powołując się na kogo takiego jak pani Domaros to z panią jest co nie tak.Nazwisko żydowskie ,elity odrażające,wszystko na nie.Z czego się pani cieszy chyba z własnej głupoty bo tego inaczej nie można nazwać.Z pewnoscią potrzebna jest pani pomoc psychologa ,z pani pisania uważam że nakleży pani do osób toksycznych.
      • brudno Re: żydowski perwert patronem parku? cha cha 14.09.11, 07:57
        ło jeżu !
        Małgorzata D. vulgo Anastazja Potocka źródłem wiedzy? Kobita sama gubiła się w swych mitach, w ciągu 5 minut przedstawiając się jako nieślubna córka jednego Potockiego a potem jako żona innego.
        Uchroniłem siebie i paru znajomych od utrzymywania z nią stosunków, choć ich kusił dekolt, przez który nie tylko włosy łonowe widać było, lecz nawet zarost na łydkach.
        Ale wyjątkowo w jednym nie skłamała - faktycznie czasem mieszkała z koleżanką. W jednym z hoteli z których uciekała rachunków nie płacąc, poza wyeksploatowanymi majtkami bez herbu zapomniała listy miłosne tej koleżanki. Ja wprawdzie nie jestem biseksualny, ale za to (koleżanki do niej miłość, nie oszustwa) jej nie potępiam.
        Sławomir Pietras opowiadał pyszną anegdotę o rozmowie z leciwą ciotką w swym rodzinnym Będzinie:
        - To prawda, że syn tego naszego żydowskiego krawca został kardynałem w Paryżu?
        - Tak
        - Boże święty - a nasz Ojciec Święty o tym wie?
        Ależ by się przeraziła, dowiadując się iż Jezus też był Żydem !
        Więc i park im. Kuronia zaakceptowałem, nawet jeśli tam mu postawią pomnik w formie jego słynnego termosu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka