Dodaj do ulubionych

Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów

14.07.12, 20:45
Na Śląsku się jada tłusto, bo to tradycja robotnicza, przychodził gość z ciężkiej roboty i musiał naładować akumulatory na następną szychtę. Ale co do ryb, to na Śląsku Cieszyńskim występuje w wielu miejscach hodowla pstrąga - w górach, na Cieszyńskim i m.in. w pszczyńskim są stawy hodowlane, gdzie hoduje się karpie, więc jednak ryby też się je.
Obserwuj wątek
    • rybyglosuniemaja Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów 15.07.12, 00:23
      pewnie są w kuchni.
    • Gość: Olo Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.12, 00:43
      lososie to na jego zielonej wyspie mozno jak u nos pitlingi,hekele z tustym jeszcze borok nie jod
    • ocochodzi0 Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów 15.07.12, 08:48
      Pnie Autorze,
      NIKT nie zmusza Pana do zjadania czegoś, czego Pan nie lubi, czuje wstręt, obrzydzenie, etc.
      Jak się nie podoba śląska kuchnia, to już jest pańska sprawa. Jadaj se Pan kiełki, tekturowy chleb z marketu, albo i tego swojego łososia i zapijaj wodą perrier.
      Ja tam lubię naszego krupnioka, golonkę, karbinadle, smalec i ohydnie tuczące - paskudnie smakowite kluchy i żurek na boczku ze sztampfowanymi kartoflami. Rybka też może być - tłusty wigilijny karp, a z ciast - tort, zista i niezdrowy kołocz z serem albo makiem.
      To mi smakuje i wara od tego!
      A może opisze Pan tradycje kulinarne ze swoich stron rodzinnych? Chętnie poczytam.


      Nie mam nawet grama nadwagi.
      • noducks Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów 15.07.12, 11:09
        irlandzka tradycja kulinarna to wspolne rodzinne sniadanie/obiad i kolacja w supermacu (taki ichniejszy mc donalds).

        sniadanie czyli full irish breakfast to smazone tosty, kawalek smazonej kielbasy, smazony bekon w plastrach, jajecznica z proszku (dodajesz wody, beltasz i na patelnie), black pudding czyli kawalek kaszanki, do tego podgrzana beaked bean (smazona fasola) z puszki i pomidor.

        na obiad duzy zestaw dla kazdego, na kolacje zas medium one. do tego lody i hot muffins with ice cream.

        wazace po 150 kg panienki maja zas w zwyczaja do takiego posilku zamawiac diet coke zamiast zwyklej, co niewatpliwie moze poprawic... jedynie wlasne samopoczucie
    • mczes57 Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów 15.07.12, 09:55
      Nie jest gorzej jak w innych regionach kraju.Co do ryb,to we Święta Bożego Narodzenia Ślązacy zjadają więcej ryby niż mieszkańcy innych regionów przez cały rok. Śledż pod różnymi postaciami to też normalka w kuchni śląskiej. Tego artykułu na pewno Ślązak nie pisał.

      • Gość: kierownik budowy Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.12, 11:59
        "Pomyślcie raczej o mnie. Już i tak czuję się nieswojo, gdy mój angielski skutkuje niezręcznym milczeniem po waszej stronie."

        Guzik mnie obchodzi pańskie dobre samopoczucie. Jak jest pan u nas gościem to niech pan mówi naszym językiem. Jak my przyjedziemy do pana, to będziemy gadać po angielsku i guzik mnie obchodzi jak będzie pan to oceniać. A może my milczymy niezręcznie, bo słysząc pana niegrzeczne teksty zbywamy je kulturalnym milczeniem? Drugi Wojewódzki to z pana i tak nie będzie.
        "Flejtuch" oznacza człowieka brudasa, zaniedbanego, niechlujnego. Jeśli chodzi o wiedzę, to dobrze jest korzystać nie tylko z haseł Wikipedii ale też zaznajomić się z językiem żywym.
        I ten fakt skutkuje właśnie głośnym wołaniem z mojej strony: A kuchnia śląska niech żyje!


        • pandzik Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów 15.07.12, 14:58
          Świetny komentarz, brawo.

          A pan Irlandczyk niech fruwa do Szkocji. Tam jego cudownej angielszczyzny też nie zrozumieją, a jeść mu dadzą znacznie mniej. Może wtedy będzie zadowolony?

          Gdybym ja była "śląską żoną" tego pana, po przeczytaniu takiego tekstu (w tłumaczeniu, oczywiście, bo rozumiem, ze ta uwięziona w swoim mieszkaniu tępa tłuściocha też nie rozumie w języku cywilizowanym), walnęłabym go patelnią przez łeb. I zarządziła wielotygodniowy post - nie tylko kulinarny.
      • Gość: Ilo Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.12, 13:41
        Przedmówco drogi..
        Ameryki nie odkryłeś twierdzeniem, iż artykuł nie został napisany przez Ślązaka, bo jak powszechnie wiadomo te felietony pisze rodowity Irlandczyk, który opisuje swoją wizję Polski.
        Z pozdrowieniami ;)
    • Gość: kobieta Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.12, 10:41
      Jedna piąta mieszkańców Śląska jest otyła. Szokujące? Też byłem zszokowany, gdy się o tym dowiedziałem. Gdzie właściwie są te flejtuchy

      Czy wie pan, że otyłość jest chorobą?
      Pisząc tak obraźliwe słowa pokazuje Pan swój niski poziom intelektualny o inteligencji wrodzonej nie mówiąc nawet - osoba posiadająca chcociaż minimum wrodzonej inteligencji nie upokarza innych ludzi w dodatku publicznie pisząc tak grafomańskie artykuły.
      Jestem zdziwiona, że redaktorzy gazety zdecydowali się na opublikowanie tak mocno aroganckiego tekstu, ktorzy uderza w uczucia tak wielu osób- które często są otyłe z powodu dolegliwości na które cierpią a nie z powodu tego jaką kuchnię stosują.
      Taki tekst jak Pana Pedara de Burca nadaje się tylko i wyłącznie jako tekst do przesłanie do rady etyki mediów jako tekst propagujący dyskryminację i naruszający uczucia dużej grupy osób.
      • Gość: hihi Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.12, 10:46
        te grubo kobieto, przeczytej ten artykol jeszcze roz, najlepiej glosno, a potem pisz
        • Gość: kobieta Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.12, 10:48
          a kto ci powiedział, że jestem gruba?
          tłuszcz ci mózg zalał?
          to, że ktoś wypowiada się w imieniu pewnej grupy ludzi nie znaczy, że do nich należy - może po prostu znać ich problem.
          • Gość: hihi Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.12, 11:09
            "Rzadko widuję tłuściochów na ulicy."
            "Uderzyło mnie wtedy, że na Śląsku właściwie nie widuję grubasów;"

            "Tłuściochy wcale nie są tutaj rzeczą oczywistą."

            Sa w takim razie dwie opcje jak na takie rzeczy reagujesz oburzona,grubo kobieto:
            1: umiesz czytac ale logika ci siadla
            2:jestes gruba i reagujesz alergicznie na slowo" tlusty"
            Jo stawiam zdecydowanie na opcje druga.
      • noducks Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów 15.07.12, 11:17
        otylosc jest choroba genetyczna dotykajaca ok 4% populacji. cala reszta w otylosc wpedza sie sama przez wielkie zarcie i kompletny brak ruchu (od podstawowki lewe zwolnienia z lekcji wf, popoludnia przed komputerem, pozniej tylek wrosniety w siedzenie samochodu). i zal mi jest ich dokladnie tak samo jak meneli chorujacych na marskosc watroby. powiem wiecej - grubasy z wyboru (czyli nie te 4%) powinni placic wyzsze skladki zdrowotne bo ich leczenie kosztuje wcale nie mniej niz leczenie palaczy i alkoholikow (przy czym palacze i alkoholicy kupujac fajki czy flaszke kazdorazowo zasilaja budzet bardzo wysokimi podatkami wliczonymi w tyton i alkohol wiec mozna powiedziec ze skladaja sie na swoje leczenie). czyli masz przekroczone bmi - placisz wieksza skladke zdrowotna
        • poborowy102 Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów 15.07.12, 17:02
          no właśnie, brak ruchu, ani polska ani śląska kuchnia nie powoduje otyłości sama z siebie, a śmiem twierdzić, ze wcala. Cała moja rodzina jada przecież roladę (czuli roladę z wieprzowiną!!!), modrą kapustę (czyli kapustę z wieprzowiną!!!) i kluski (czli ziemniak z mąką!!!), wszyscy jedzą golonka, smażone na tłuszcvzu kurczaki, krupnioki na śniadanie, ale nikt nie jest gruby, wręcz przeciwnie.
          A mój młody siostrzeniec żywi się od małego w McDonalds i jest tłusty...
      • Gość: anioł.acute Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów IP: *.gl.digi.pl 15.07.12, 22:40
        ale musisz być bezrozumnym tłuściochem! haha, kulam się ze śmiechu.... uderz w stół a tłuściochy krzykną!
    • niebieski83 Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów 15.07.12, 11:13
      Jeśli chodzi o ryby to akurat na Śląsku je się ich najwięcej w całej Polsce.
    • pandzik Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów 15.07.12, 14:54
      Pierwsze primo, irlandzką potrawą narodową jest jednogarnkowy, tłusty "stew", zrobiony z wszystkiego, co wpadnie w rękę, z tłustym mięsem i piwem na czele, bo tego w Irlandii zawsze najwięcej. Więc nie pchałabym się do kuchni śląskiej z taką wyższością.
      Drugie primo, panie autor, może i pan jest umięśniony i piękny, ale ile jeszcze lat trzeba, żeby pan opanował język polski z stopniu zezwalającym na samodzielnie napisanie niezbyt lotnego, obraźliwego tekstu? Intelektualnie, jak widać, przy tłuściochach ze Śląska średnio pan wypada.
    • tosia.wolna Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów 15.07.12, 22:54
      [b]uwielbiam Cię Peadar de Burca! jesteś genialny, dowcipny, świetnie obserwujesz. zakompleksieni moi rodacy, co to za język obcy uważają polski, bo tylko w pseudo śląskim bełkocie coś tam potrafią wymamrotać będą Ci zawsze wypominać, że nie mówisz biegle po polsku, że nie zachwycasz się obrzydliwą goloną zazwyczaj podawaną ze skórą i włosami (fuj!!!!). to z zazdrości. jeszcze jednego bardzo Ci zazdroszczą - że masz piękną, mądrą żonę-lekarkę a nie tłustego, zmierzłego wieloryba i gromadę nieznośnych, źle lub wcale niewychowanych dzieciaków. jesteś lepszy, zdecydowanie lepszy niż społeczność obok której żyjesz. nigdy Cię nie zaakceptują, nie będziesz "swojakiem" i BARDZO DOBRZE!. masz być inny i dawać mi nadzieje, że normalny świat istnieje, że może być pięknie :)
      • Gość: M&M Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów IP: *.home.aster.pl 29.07.12, 00:54
        bla bla bla, takie same przypadlosci mozna wypominac innym narodowosciom. zapraszamy na wyspy ;p
    • Gość: b Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.12, 16:31
      Czy też macie wrażenie że ten irlandzki grafoman z każdym nowym tekstem coraz bardziej prosi się o soczysty wpier...?
    • Gość: niezgryźliwy ze smacznym ...poszumem polskiego kawioru IP: *.play-internet.pl 16.07.12, 16:59
      www.youtube.com/watch?v=G8qnsK0PRmI&feature=related
    • Gość: M&M Re: Peadar de Burca: Śląsk, kraina tłuściochów IP: *.home.aster.pl 29.07.12, 00:51
      a irlandia to kraj wysportowanych chudzielcow...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka