Dodaj do ulubionych

Kryształowa nie do poznania. Magda Gessler otwo...

    • tanebo Re: Kryształowa nie do poznania. Magda Gessler ot 12.11.12, 20:58
      To czekamy na trzy gwiazdki w Michelinie :)
    • acheatte Przestanmy ciagle narzekac! 12.11.12, 22:09
      Wiedziałam, że będzie narzekanie i niezadowolnie. Kazdy zrobilby to lepiej, oczywiscie. A mnie sie podoba ta restauracja ( kawiarnia tez tam jest). Bylam tam dzis i naprawde ciesze sie, ze jest takie miejsce. W sam raz na spotkania biznesowe (mozna wjechac na parking na ul.Młyńskiej). Wystroj-coz barokowo-renesansowy. Moze sie podobac lub nie. Kwestia gustu. Ale mnie sie tam podobalo, jedzenie dobre wiec na pewno bede tu przychodzic na rolade czy na deser. Polecam!
      • Gość: japycz Re: Przestanmy ciagle narzekac! IP: *.dialog.net.pl 16.11.12, 17:48
        Magda za reklamę się płaci.
      • Gość: Byłem tam Re: Przestanmy ciagle narzekac! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.12, 16:05
        Z barokiem i renesansem nie ma to nic wspólnego. :(
    • dona.a Dlaczego nie "Obora"... 12.11.12, 23:25
      Pamiętam jak w którychś Rewolucjach p. Gessler zaproponowała właścicielom nową nazwę ich knajpy właśnie "Obora", co wywołało raczej zrozumiały sprzeciw, ale jak widać sama p. Gessler nie ma odwagi i chęci sygnować swojego kulinarnego przybytku tą "oryginalną" nazwą.
      • Gość: gość Re: Dlaczego nie "Obora"... albo "badziew" IP: *.ngm.net.pl 17.11.12, 16:23
        poważnie jestem zdegustowany tym lokalem, nie wiem co ta baba ma we łbie ale tak zmiażdżyć klimat to jest niesłychane, kiedyś KRYSZTAŁOWA to było coś , dzisiaj lanserski badziew bez klimatu, żenada- takie coś mogła sobie otworzyć w SCC a nie tam , mi marzyło sie cos na wzór wiedeńskiej kafeterii ( czy tym czym była Kryształowa) w odnowionym stylu z nutką tamtych lat, takie kaszaloctwo masakra
    • w.s3 Kryształowa nie do poznania. Magda Gessler otwo... 13.11.12, 05:34
      Drogo to nie znaczy smacznie i dobrze.
      Dwa rzay odwiedziłem restauracje pod firmą Gessler i więcej moja noga tam nie wejdzie.
      Kobieta jest przekonana o swoich umiejetnościach kulinarnych i estetycznych, co nie pokrywa się z rzeczywistością.
      • Gość: Monika P. Re: Kryształowa nie do poznania. Magda Gessler ot IP: *.sti.net.pl 14.11.12, 14:53
        Nie chadzałam do starej Kryształowej więc nie darzę jej jakimś specjalnym sentymentem. Nie należę też do bogaczy ale raz na jakiś czas lubię zaszaleć i pozwalam sobie na jakiś zbytek. Podejrzewam, że takich osób jest sporo więc mogłyby stanowić znaczną część klienteli tej restauracji: ot romantyczna kolacja z okazji rocznicy ślubu czy urodzin, obiad z dawno niewidzianą koleżanką.
        Do tej pory panią Gessler darzyłam umiarkowaną sympatią (oglądam "rewolucje"). A jednak w "Kryształowej" moja noga nie postanie. Dlaczego? Bo ten lokal jak na ironię ma wszelkie przywary których nie cierpię w restauracjach:

        - nadzwyczaj drogo. (rozumiem, że dla kogoś kto zarabia dziesiątki tysięcy na msc cena nie robi różnicy. Tyle że pani Magda G. zawsze podkreśla w swoim programie, że w restauracji każdy gość powinien czuć się mile widziany i zawsze krytykuje wysokie ceny)
        - każdy składnik potrawy w karcie figuruje osobno. Nie cierpię tego. Wiadomo, ze jak idę na obiad to nie będę jeść samej rolady czy samego kotleta tylko razem z kluskami i kapustą. U pani Magdy rolada to rolada. Jak chcesz kluski to zamów osobno, to samo z kapustą. Jakby nie można było umieścić w karcie CAŁEGO dania. Tym bardziej, że na śląsku roladę zawsze je się z kluskami i modrą kapustą.
        - ponoć rolada jest wieprzowa. W takim razie nie powinna się nazywać śląska. Bo śląska rolada jest wołowa, koniec dyskusji.
        - 10% wartości zamówienia jest automatycznie doliczane do rachunku w ramach napiwku tudzież serwisu...A co jeśli ten serwis będzie niezadowalający dla mnie? Dla mnie to po prostu kolejny sposób wydojenia klienta. Bo napiwek powinien być nieobowiązkowy i powinien być motywacją dla kelnera. A tak, mija się to z celem.

        Nie da się nie zauważyć, że powyższe cechy restauracji nijak się mają do pięknych porad jakich pani Gessler udziela w swoim programie. Widocznie wychodzi z założenia, że jej te zasady nie obowiązują. Dlatego moja noga tam nie postanie mimo, że byłoby mnie na to stać.
        • Gość: Maxi Re: Kryształowa nie do poznania. Magda Gessler ot IP: 217.8.184.* 15.11.12, 11:43
          nic dodac nic ujac
    • sitto Kryształowa nie do poznania. Magda Gessler otwo... 22.11.12, 23:01
      Jeszcze nie miałem okazji być w restauracji ale zapewne to zrobię. Do napisania tego postu zmusiły mnie wcześniejsze wpisy. Bo na śląsku nie ma kasy, bo jest za drogo, bo przepych, bo sentymenty KRYSZTAŁOWEJ. Moje, subiektywne zdanie na temat wypowiedzi internautów nowej restauracji: Nie masz kasy bo nie chce Ci się robić; za drogo ? bo nie masz kasy, bo nie chce Ci się robić; przepych ? kwestia gustu; sentymentów nie ma, stara KRYSZTAŁOWA była i już nie wróci. Docenić trzeba inicjatywę, pomysł. Mosz rolada w doma to sie nie wdupiej w lokale, ino nie krytykuj !!! Wiem to takie Polskie bo trzeba zchepać wszystko na co Cię nie stać. Skocz do baru szybkiej obsługi na hamburgera z papieru toaletowego za 3 pln w promocji z serem też za 3 pln.
    • lord_destroyer Kryształowa nie do poznania. Magda Gessler otwo... 15.12.12, 23:59
      Jak zwykle narzekanie...
      Cieszcie się, że zachowana została nazwa i swojskie jedzenie.
      Klimat też jest ok.
      Równie dobrze mógł to kupić ktokolwiek przy kasie i przerobić na kolejny A-Dong albo bar z kebabem.
      Narzekacie tylko dlatego, że odnowiła to po swojemu - bo za swoje pieniądze, nikt Was o konsultacje nie pytał (i dobrze). A że się Wam komu nie podoba - trzeba było miejsce kupić i zrobić po swojemu, restauratorzy, architekci, specjaliści od dekoracji wnętrz.
    • jestok13 Kryształowa nie do poznania. Magda Gessler otwo... 16.12.12, 01:01
      wypowiadam się jako:
      mieszkaniec Katowic od 8 lat , urodzony i wychowany na głebokim południu od Katowic
      staż restauracyjny duży , ale nie wszystkie restauracje zwiedzone,...
      z góry mówię , że jestem raczej na nie co do całokształtu tej restauracji , ale kilka słów pochwały się znajdzie....
      dużo tu osób się wypowiada z pewną wzgardą , że przyjechała warszawka na śląsk do centrum i rządi ... i ma rację , ale nikt nie miał pomysłu ona sobie zagarneła i niech ma i powodzenia niech działa i nie można walić tekstami sentymentalnymi , że ja kiedyś z matką tam kawę piłe i szarlotkę i fajnie itp.....
      primo numer 1. ładny wystrój jak się idzie warszawską to się rzuca w oczy , każdy spojrzy do środka .... gorzej dla tych co w środku i przy oknach siedzą bo ludzie patrza im w talerz,
      primo secondo: mówicie rolada za 38 zł ,,,, drogo bardzo a jak nie jest wołowa tylko białas to porażka, jak ktoś się zapusza w głąb to znajdzie poniżej 20 w zestawie z kluskami z modrą...to mały skandal
      primo 3 rike, znam ślązaków i ich klimat , więc ich niedostępność na obce klimaty jest duża , ślązak nie pójdzie , ale biznesmay z altusa uderzą i taka klientela da im rację bytu ,
      nie ma co płakac za sentymentami , bo wiele jest temtów ktore powinny trwać...
      najbardziej mi żal ARS VIVENDI i tych pięknie tanczących dojrzałych pań w środy o 17 ... tego załujmy a nie.....
    • muysimpatico Kryształowa nie do poznania. Magda Gessler otwo... 31.01.13, 15:01
      Zacznijmy od tego, że doliczanie serwisu jest niezgodne z polskim prawem, ale znajomość prawa wśród obywateli jest znikoma i nieuczciwi z tego korzystają. Ustawa o cenach konsumenckich mówi wyraźnie, że cena podana ma być cena ostateczną. Klient nie ma obowiązku umieć liczyć procentów, i myślę, że wielu pewnie by nie umiało. Jest to zatem jawne łamanie prawa.

      Ponadto serwis jest integralną częścią zamówienia, więc powinien być wliczony. Jeśli jest osobną usługą, to nie można robić tak zwanej sprzedaży wiązanej, gdy klient kupując jedną usługę czy produkt, musi kupić drugą. A jeśli jest to usługa dodatkowa, to czy można z niej zrezygnować i obsłużyć się samemu? Podobnie notabene jest z obowiązkową płatną szatnią - ma być albo płatna, albo obowiązkowa. Nigdy jedno i drugie.

      Wracając do serwisu: czy to ja zatrudniam kelnera, czy właściciel restauracji? Chyba jednak właściciel i to on ma obowiązek wypłacać mu wynagrodzenie. Ja mogę uhonorować kelnera dodatkowym napiwkiem, jeśli jestem zadowolony z jego usług, ale nigdy do takiego napiwku nikt nie może mnie zmuszać.

      Idąc dalej tą logiką, dlaczego nie doliczyć do rachunku: 3% za gaz, 2% za wodę, 5% za ogrzewanie w lokalu itd.? Można by również podawać ceny netto (bez VAT) i kazać obliczyć sobie +23%.

      A kompletnym już absurdem jest doliczanie serwisu od grup powyżej iluś osób. Chyba łatwiej jest obsłużyć 10 osób siedzących przy jednym stoliku niż 5 par siedzących przy 5 stolikach? Trzeba przygotować tylko 1 rachunek, nie trzeba wracać do kuchni z każdym wynoszonym naczyniem zanim podejdzie się do kolejnego stolika itp.

      Z mojego doświadczenia, w restauracjach, w których serwis jest obowiązkowy, poziom obsługi jest prawie zawsze niższy od tych, gdzie napiwek jest uznaniowy. Kelner po prostu wie, że nie zależnie od tego, czy będzie się starał, czy nie, i tak nie dostanie ani złotówki mniej czy więcej, więc po co ma się starać.

      A już szczytem bezczelności jest to, że często z owych 10% serwisu, tylko połowa trafia do kelnerów, a druga do właściciela restauracji.

      Namawiam Was gorąco do wzywania managera restauracji i kategorycznej odmowy zapłacenia serwisu. Nikt nie może Was do tego zmusić, a większość managerów, wręcz sama przyzna, że nie musicie tego serwisu płacić (ponieważ wiedzą, że nie działają zgodnie z prawem, ale żerują na ludzkiej niewiedzy).
      Jednocześnie namawiam Was do dawania napiwków tam, gdzie nie są one na Was forsowane, bo z tym u Polaków wciąż cienko, w rezultacie czego kombinatorzy szukają metod, jak wyciągnąć pieniądze z Waszych kieszeni.
      • feelhot Re: Kryształowa nie do poznania. Magda Gessler ot 16.02.13, 14:00
        I to jest dobra koncepcja:)
      • Gość: Zuza SERWIS! IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.13, 21:09
        W niedzielę byliśmy z mężem w Kryształowej. Ponieważ pan kelner miał dużo czasu ja również miałam czas żeby przeczytać rachunek, i jakie było moje zdziwienie widząc na nim SERWIS 15,10 zł. No jaja! Miałam się trochę wywnętrznić nad tym ale zostało już wszystko napisane. Lepiej bym tego nie zrobiła. Bywałam w wielu restauracjach ale takiego czegoś jeszcze nie widziałam. Dawałam różne napiwki, 10%, 20% robiłam to z przyjemnością, pewnie dlatego, że nie byłam do tego zmuszana. W każdym razie Kryształową sobie odpuścimy i na pewno już się tam nie pojawimy. I radzę się zastanowić kierownikom przedmiotowej restauracji nad tym SERWISEM z urzędu!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka