Dodaj do ulubionych

Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? Ani prof....

15.02.13, 14:49
1. no niestety znowu jakiś buraki dorwały się do władzy i zazdroszczą profesorowi
2. jeżeli nawet jacyś pacjenci przeszli za profesorem to i tak jest spora kolejka na oddziały więc i tak jest kogo leczyć czyli następna głupota dyrekcji
3. jeżeli odejdą takie sławy kardiochirurgi to straci szpital bo i pewnie część młodej kadry zacznie szukać czegoś nowego bo od kogo tu się będą uczyć ?
czyli jak zawsze czyjaś zazdrość i głupota wpłynie na poziom usług i niestety straci jak zwykle pacjent
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Bochenek na etacie asystenta(sic!) IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 16:35

      Nie ma to jek doswiadczony chirurg ma wykonywać polecenia żółtodzioba. Gratuluję dyrektorce. Może by zacząć od jej wywalenia....?
      • Gość: herc Re: Bochenek na etacie asystenta(sic!) IP: *.opera-mini.net 15.02.13, 17:21
        Zadaniem uczniów jest prześcignąć mistrza. Jeśli tak się stało, nie widzę nic złego w wykonywaniu poleceń. Stryjek na wsi przekazał gospodarkę i zarządzanie synowi i obaj dobrze na tym wyszli. Nie ujmując niczego Panu Profesorowi, którego nazwisko zawsze będzie znaczyć to co znaczy.
        • Gość: gosc Re: Bochenek na etacie asystenta(sic!) IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 20:39
          Głupoty gadasz? Doświadczenia się nie da "wykształcić", trzeba je zdobyć, a klinice miejsca dla dobrych chirurgów jest dosć. To, co spodkało Bochenka, to zawpodowa degradacja. Asystentem, to zostajke żółtodziób po studiach, zeby się uczył przy doswaidczonej kadrze. Żenujące jest, ze profesor o takim dorobku, i przede wszystkim dośwaidczeniu, ma być czyimś asystentem. jak chcą zrobić czystki na stołkach, to niech wywalą konowałów, kótrych w szpitalach nie brak, ale przecież nie możnba, prawda, bo konowąły mają duże plecy.
        • Gość: Lekarz Re: Bochenek na etacie asystenta(sic!) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.13, 22:53
          Pani Redaktor. Szefem zostanie zgodnie z prawem ten kto wygra konkurs. A ten starszy pracownik SUM, który panią informuje to pewnie pani ulubiony emeryt - prof. Opala, który tak pięknie promował młodych i zdolnych (byle nie na swoje miejsce)
    • Gość: gosc Bochenek na etacie asystenta(sic!) IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 20:34
      Nie ma to jek doswiadczony chirurg ma wykonywać polecenia żółtodzioba. Gratuluję dyrektorce. Może by zacząć od jej wywalenia....?
    • chewie00 Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? Ani prof.... 15.02.13, 21:41
      Komuś znowu profesorowie przeszkadzają, najlepiej promować miernoty - mierny ale wierny. Polskie piekiełko.
    • Gość: Kura Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? Ani pro IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.13, 00:50
      Bicie piany. W Ochojcu maja nadmiar fachowców a ze nie pozwala się zasluzonemu profesorowi na prywate to bardzo dobrze. Ma swój prywatny szpital i dobrze, a nie powinno się mieszać społecznego z prywatnym. Wszystkiego najlepszego na swoim Panie Profesorze, a w Ochojcu tez sobie poradzą. To będzie konkurencja nad brakiem, której tak GW ubolewa.
      • Gość: info bezpośrednie? Re: Saga o Bochenku... IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 01:29
        Ile jeszcze tekstów o tej krzywdzie pani Watoła napisze, jak jej kolezanka z redakcji, córka profesora dostarczy najnowszych porcji plotek? Czy panu Bochenkowi ktoś kazał zakładać z Buszmanem te prywatne interesy? Czy można twierdzić, że nie znał przepisów, dotyczących zakazu łączenia takich funkcji w ramach jednej specjalizacji? Więc o co chodzi autorce? Jakoś prywatę medyczną w okulistyce umiała pani zwalczać, a tutaj biadolenie nad profesorem, który się świetnie ustawił. Pierwsza żona była koleżanką naczelnego GW, ale druga chyba już nie, więc te dramatyczne teksty można między bajki spokojnie włożyć... :)
        Co do tego, jak autorka ocenia ważność konkurencji 2 sąsiednich oddziałów, to radzę nauczyć się oddzielania informacji od komentarza, aby takiej żenady jednak unikać.
        • Gość: Viki Re: Saga o Bochenku... IP: *.play-internet.pl 16.02.13, 10:26
          W tej chwili trwa swoista moda na niszczenie autorytetów i wzajemne obrzucanie się błotem. A później wszyscy ubolewamy nad......"młodzieży wychowaniem". Proszę nie mieszać w komentarzach prywatnego życia Profesora i Jego rodziny z sprawami zawodowymi. Zresztą w Ochojcu to norma, że nie szanuje się wiedzy długoletnich pracowników i na ich miejsce powołuje się młodych. W innych klinikach też nastąpiły podobne zmiany i upokorzono dotychczasowych szefów proponując niższe stanowiska. Dlaczego?? Bo tylko oni zgadzają się z polityką dyrekcji która każe mieć zyski w szpitalu nawet kosztem zdrowia pacjentów, którym na maksa ogranicza się diagnostykę i leczenie. Koszty!! Oczywiście dyrektorzy też nie do końca są jedynymi winnymi. Są posłusznymi i bezwzględnymi realizatorami tego czego żąda NFZ - oszczędności. I gdzie w tym wszystkim pacjent, którego zdrowie powinno być najważniejszym celem w szpitalu. Chyba nie o taką Polskę walczyli jeszcze niedawno moi Rodzice.
          • Gość: tylko kasa Re: Saga o Bochenku... IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 11:53
            Najlepiej błotem obrzucali się sami zainteresowani na łamach tego forum pod tekstami z okazji wieloetapowego wyboru kandydata na rektora SUM. I niestety, nikt nie użalał się ani nad studentami, ani nad pacjentami, nawet podpisując się tytułem naukowym i nazwiskiem! Chodziło wyłącznie o zwiększenie wpływów i sterowanie kolosalnymi pieniędzmi z NFZ, czyli z naszych składek. Prawo mówi, że te finanse mają być przejrzyste, i to pani Watoła powinna wiedzieć, bo chyba nie jest już początkującą stażystką? Tak się jakoś dość powszechnie składa, że rodzinne układy sprawiają, że miejsce pracy znajduje absolwentka studiów w redakcji, która ciut wcześniej grupowo zwalniała doświadczonych ludzi - czy to też przypadek? A później gazeta drukuje serię żałosnych, broniących "czci i honoru" profesora tekstów, i to już jest mało śmieszne. Przecież jak mu nie pasuje asystentura, to nie musi tam być, mając szpital w Bielsku, spółkę w Ustroniu, to chyba na brak zajęcia nie narzeka? To przed p. Bochenkiem kardiologii na Śląsku nie było, czy pani Watoła nie pamięta takich nazwisk, jak Pasyk, czy Religa? A bez niego szpital się zawali, albo będą w nim dobijać chorych? Już niedaleko wam do Faktu z takim pisarstwem na zamówienie.
    • Gość: fixum dyrdymalski Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? Ani pro IP: *.rudcom.pl 16.02.13, 09:04
      Koniecznie ...stolarz, specjalność: budowa trumien.
    • Gość: hmmm Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? Ani pro IP: *.gbn.pl 10.02.14, 13:12
      jak nie masz pojęcia o czym piszesz to lepiej zamilcz!!!!
    • jasiek106 [...] 30.07.14, 18:10
      Treść postu jest niedostępna.
      • 1cypisek Re: Szef kardiochirurgii w Ochojcu 18.09.14, 19:45
        Jasiek tu też .Zastanawiam się gdzie cię jeszcze nie było?
        www.dziennikzachodni.pl/artykul/711375,prof-bochenek-zrezygnowal-ze-stanowiska-w-szpitalu-na-ochojcu,2,id,t,sa.html
    • jasiek106 [...] 30.07.14, 18:11
      Treść postu jest niedostępna.
      • strass1 [...] 31.07.14, 17:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jasiek106 [...] 31.07.14, 21:44
          Treść postu jest niedostępna.
          • jasiek106 Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 31.07.14, 22:19
            Szanowni Państwo, szanowni pacjenci!!
            Jeżeli ktoś jest ciekaw jaka jest przykra prawda o kardiochirurgii w Ochojcu służę pomocą. Indywidualnie każdemu kto wyrazi chęć dyskusji czy poznania prawdy służę swoim email i numerem telefonu. Podaje numer telefonu:733 953 234 Jestem czynnym lekarzem więc jeśli nie odbieram proszę napisać SMS. Jeżeli będzie taka wola, również chętnie porozmawiam z przedstawicielem mediów.
            Chciałem jeszcze dodać, że wybór pana Deji na stanowisko szefa kardiochirurgi był polityczny a nie merytoryczny. Wszyscy wiedzieli jaki będzie wynik konkursu jeszcze przed jego rozstrzygnięciem. Dodam tylko, że kuzynem tego pana jest poseł Tomczykiewicz z PO-dziwny zbieg okoliczności. Do konkursu przystąpiło jeszcze 3 kardiochirurgów z dużo większym doświadczeniem nie tylko chirurgicznym ale również kierowniczym jak chodzi o kierowanie oddziałem. Między innymi prof Bachowski-świetny kardiochirurg długoletni zastępca wspomnianego już prof Wosia, wychowanek i asystent prof Religi, współtwórca sławy ośrodka w Zabrzu z czasów pierwszych transplantacji serca. Ale niestety przegrał z chłystkiem z dobrym zapleczem politycznym. To jest rzeczywistość polska. A do kliniki wprowadzono stosunki PRL-owskie zgodnie z powiedzeniem, że "towarzyszom trzeba wierzyć ale przede wszystkim sprawdzać". Teraz każdy na każdego "kapuje". Nawet pielęgniarki donoszą na lekarzy z którymi przepracowały naście lat.
            Szanowni pacjenci czy tego oczekujecie w trakcie swojej bądź co bądź ciężkiej operacji?
            Odpowiedzcie sobie sami.
            • jasiek106 [...] 01.08.14, 12:51
              Treść postu jest niedostępna.
              • gajustube Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 12.08.14, 10:04
                Ale chciałbym wrócić do głównego tematu.
                Ok wiemy kto jest szefem kardiochirurgio w Ochojcu. Natomiast nadal nic nie wiem o tym czy prof. A. Bochenek nadal jest i operuje na oddziale kardiochirurgi w Ochojcu i czy posiada tam swój zespół.
                Pytanie moje jest o tyle pilne, że właśnie dowiedziałem się o pilności wykonania na mnie operacji bajpasów i to w miarę pilnej.
                I tu dylemat. Bo w wykazie lekarzy na oddziale kardiochirurgii w Ochojcu na stronie Szpitala nie ma wzmianki o prof. Bochenku.
                Czy byłby ktoś tak uprzejmy i zechciał mi udzielić odpowiedzi na moje pytania.
                • jasiek106 [...] 12.08.14, 13:11
                  Treść postu jest niedostępna.
                  • gajustube Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 14.08.14, 08:29
                    Dziękuję za odpowiedź.. Trochę jestem zaskoczony gdyż to właśnie pan B. Zaproponował mi operację na Ochojcu gdzie, jak stwierdził, osobiście wraz ze swoim zespołem dokonuje operacji i osobiście opiekuje się każdym swoim pacjentem od momentu przyjęcia aż do wypisu.. A znając opinie o p. B. (same pozytywy) trudno mu nie wierzyć..
                    Ale jeżeli decydować się na BB to nie mam zielonego pojęcia jak to zrobić gdyż pewne ustalenia już z p.B. zapadły..
                    • jasiek106 Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 14.08.14, 18:55
                      Tak jak napisałem, kazdy ma wolny wybór, i najlepiej przekonac sie na własnej skórze.
                      Nie wiem gdzie pan slyszał o tych pozytywach na temat prof B, ale nie pomylę się ani trochę jeżeli powiem, że to już głęboka przeszłość. Stety lub niestety, ten człowiek nie ma już nic do powiedzenia w tej klinice. Gdyby dyrekcja nie bala się mediów dawno by tam już nie pracował. Swoja sławę zawdzięcza I Klinice Kardiochirurgii, którą na własne życzenie utopił bo nie umiał wypośrodkować między prywatą a funkcją szefa poważnej w Polsce kliniki. Zawsze pan prof B wykonywał zaledwie 1 operację dziennie, nie każdego dnia, a na klinice wykonywane było 6 operacji dziennie. Więc proszę dopowiedzieć sobie resztę. Dla pana który chce sie poddać operacji jeszcze dodam, że jeżeli zabieg pójdzie dobrze to fajnie, ale jeżeli będzie powikłanie np typu krwawienie pooperacyjne to niech pan nie liczy, że pan prof B pofatyguje się z domu do szpitala.będzie dobrze jeżeli odbierze telefon. Już od wielu, wielu lat tego nie robi. A co do opieki pooperacyjnej i zespołu operacyjnego nie bedę się powtarzał- nie ma już na to wpływu.
                      • gajustube Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 15.08.14, 07:07
                        No to teraz już mnie dobiło... To w takim razie proszę mi podpowiedzieć gdzie lub do kogo mam się udać by trafić na stół do Bielska Białej???
                        • jasiek106 Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 15.08.14, 18:53
                          Proponuje panu skontaktować się z tamtejszym szefem Doc Markiem Cisowskim, w tamtejszej poradni przyszpitalnej lub ze światowej klasy kardiochirurgiem dr Witoldem Gerberem szkolonym m.in w Lipsku u prof Mohra jednego z najlepszych kardiochirurgów na świecie lub dr Wojciechem Domaradzkim wywodzącym się z Ochojca z byłej kliniki prof Wosia. Każdy z nich zapewni panu serwis na światowym poziomie. To jest ośrodek prywatny, który ma umowę i kontrakt z NFZ, jest profesjonalnie wyposażony, i dlatego, że jest prywatny nie może sobie pozwolić na "trenowanie" na ludziach. Pan prof B też ma tam od października pracować, ale nie dlatego, że jest taki dobry tylko dlatego, że ma udziały finansowe tej firmie. Myślę, że w innych okolicznościach nie przyjęliby go tam bo jego warsztat chirurgiczny jest przestarzały i ogólnie kiepski wbrew temu co wielu pacjentów uważa i co się w mediach mówi. Najlepszym dowodem jest to, że prof B nie istnieje na żadnej poważnej zagranicznej konferencji kardiochirurgicznej. Nie bierze udziału w żadnych poważnych dyskusjach technicznych światowych kardiochirurgów. On już nawet nie jest celebrytą. Przykro to powiedzieć, ale mamona przysłoniła mu oczy.
                          • gajustube Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 16.08.14, 07:25
                            Dzięki wielkie, z podpowiedzi jak najbardziej skorzystam. A jak to się odbędzie poinformuje na forum. Warto tutaj umieszczać takie informacje gdyż jak mniemam wielu ludzi ma podobne problemy i dylematy a takie podpowiedzi pozwolą im na podjęcie decyzji gdzie i komu, mówiąc kolokwialnie, dać się pokroić..
                            • gajustube Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 16.08.14, 08:12
                              Dodam jeszcze, że problemem jest ponoć pilność wykonania operacji a z tego co słyszałem do Bielskiej kliniki PAKS terminy są odległe a co za tym idzie mogę nie mieć czasu na dłuższe oczekiwanie.. Niemniej jednak spróbuje skontaktować się z tamtejsza poradnią.
                      • lw51 Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 16.08.14, 12:34
                        Witam.
                        Śledzę ten wątek od pewnego czasu gdyż i mnie dotyczy ten temat. Tak samo jak pan pytający się o wybór kliniki i profesora mam podobne dylematy.. Szczerze przyznam, że czytanie tych postów nie jest dobrym pomysłem dla osób które pragną lub muszą korzystać z pilnej opieki kardiochirurga.
                        Znalazłem tu wiele pomówień i nieścisłości. Ja również leczę się u prof. Bochenka. W mojej okolicy kilkanaście osób było na operacji bajpasów wykonywanych u prof. Bochenka wszyscy ci mieli tylko dobre o nim zdanie. Zarówno ci po przebytych operacjach kilka lat temu jak i ci z tzw "wczoraj". Szafowanie własnymi opiniami na forum, było nie było publicznym, i to przez lekarza jest co najmniej niesmaczne i raczej świadczy o naszej narodowej przywarze, zawiści. Bo to, że ktoś nie bierze czynnego udziału w jakiś spotkaniach czy sympozjach o niczym nie świadczy, jedynie co najwyżej o zaangażowaniu w problemy pacjenta nawet kosztem takich sympozjów.
                        Jeśli macie podobne dylematy, Ochojec czy inna klinika zachęcam do rozmowy na ten temat bezpośrednio z prof. Bochenkiem. Jest to człowiek otwarty i na pewno jeśli nie chcecie być operowanymi w Ochojcu to skieruje was do innej placówki. Wiem co piszę. Sam z tego skorzystałem.
                        pozdrawiam wszystkich.
                        lw51
                        • jasiek106 Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 16.08.14, 15:47
                          Każdy ma prawo wypowiedzieć się na tym forum zgodnie z własnymi przekonaniami nie obrażając nikogo. Przedstawiłem tylko fakty. Niestety pacjenci wiedzą tylko to co mają wiedzieć. O błędach i niepowodzeniach nie wiedzą nic. Gdyby było tak jak lw51 pisze to nikt by się takiego profesora nie pozbywał. A prawda jest taka, że jest on teraz "persona non grata" w tym ośrodku i nie ma to nic wspólnego z zawiścią. Tak się składa, że opinie te są na podstawie kilkunastu lat obserwacji tej osoby a nie jak pan przytacza tzw." giełdę informacji" pacjentów najczęściej typu "co jedna baba drugiej powiedziała". To co ja piszę jako kardiochirurg to są mocne argumenty techniczne. Napisałem o uczestnictwie czynnym w zjazdach bo jest to "mega" ważne bo nie chodzi o to żeby się pokazać tylko o to czy się ma coś do powiedzenia. Nie zniechęcam nikogo do operacji u prof B, ale ja na pewno swojej rodziny ani znajomych u niego nie operowałbym. A to co pan piszesz o zawiści jest typowe dla tego narodu-ciągłe szukanie teorii spiskowej. Operuj się gdzie pan chcesz, życie pokaże kto miał rację.
                          • bypassy1 Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 17.08.14, 16:34
                            Mój wujek był operowany 2 miesiące temu na bypasy przez prof Bochenka, po operacji nie przyszedł ani razu, słyszałem a nawet widziałem, że nie bierze udziału w wizytach porannych. Moja małżonka mówiła, że na OIOM na 7p też go nie było. Leki kontrolował na wizycie jakiś inny profesor. Na razie jest wszystko ok
                            • albercik_e Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 25.08.14, 00:16
                              z lektury tego forum wynika ze i jeden i drugi maja wielu wrogow, ciekawe czemu tak malo rzeczowych wpisow, pewnie znow jakis prawniczyna bedzie komus grozil. Z duza doza skutecznsci bo wszyscy wiemy, ze to kraj bezprawia, nikomu nie przeszkadza ze przypadkowe osoby lub z rozdania politycznego kieruja waznymi instytucjami w tym panstwie np szpitalem. Dlatego na swiecie jestesmy postrzegani jak c...le. Wystarczy wyjechac na wakacje zeby sie o tym przekonac.
                          • lw51 Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 18.08.14, 09:17
                            Pan jasiek106 deklaruje, że jest czynnym kardiologiem, być może. Ja mógłbym też dodać, że z mojej wieloletniej praktyki adwokackiej, jak i po ostatnim zdaniu wypowiedzi "jasiek106", nie wydaje mi się by było to prawdą. Ale to tak na marginesie.
                            Wracając do tematu. Fakt, na forum można pisać dowolne tematy i opinie, z wyjątkiem takich które, (cyt. "swą treścią mogą poniżać w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności"), co w wielu postach pana jasiek106 zdaje się wyczerpywać znamiona art. 212 § 1 Kodeksu karnego. I tu dziwię się zaniechania przez osoby poruszane przez "jasiek106" dochodzenia swych praw. Choć z drugiej strony może ich podejście jest takie jak w tym starym porzekadle "psy szczekają a karawana..."
                            pozdrawiam.
                            lw51
                            • gajustube Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 18.08.14, 09:39
                              Też wiele z wypowiedzi na tym forum uważam za niesmaczne. Moje pytania były raczej spowodowane troską o własne zdrowie, a tu widzę rozszalała się burza nienawiści. Dlatego wszystkie moje posty wycofuję, gdyż nie zamierzam brać, w tej "gonitwie prawd", udziału.
                              PS. Swój problem rozwiążę w klinice w Poznaniu.
                              • jasiek106 Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 18.08.14, 12:18
                                Zgadzam się z "gajustube", odpowiedziałem na wątpliwości pacjenta w temacie w którym jestem dobrze zorientowany- a skąd moje informacje? Trzeba czytać uważnie powyżej. Również zgadzam się z tym, że komuś ta nasza dyskusja nie pasuje i krew zalewa oczy ze złości. Nie zamierzam polemizować z osobą, która nie ma o tym pojęcia a wiedzę czerpie z fusów z kawy. A tak przy okazji to karawana już jakiś czas nie jedzie tylko stoi. Ale o tym też pan nie masz pojęcia. Nie dziwi również fakt nie rozróżniania kardiologa od kardiochirurga-takie tam sobie "byki" prawnicze.
                                • 1cypisek Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 18.08.14, 22:59
                                  Boże drogi własnie dostałam listem poleconym kiedy mam się stawić na plastykę zastawki.Do prof Bochenka w Ochojcu .W kwietniu byłam na konsultacji na Łabędziej u doc.Cisowskiego...... Tylko dlatego że prof Bochenek gdzieś wyjechał i przełożono mi wizytę .A że zależało mi na czasie poszłam do Cisowskiego.W końcu trafiłam do prof.Bochenka w lipcu. Boże mam nadzieję że wszystko będzie ok.Bardzo wierzę w prof. Bochenka :)
                                  • albercik_e Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 25.08.14, 00:02
                                    wiara czyni cuda, ale jak chodzi o plastyke zastawki mitralnej to ten wybor to kula w plot, moze bypasy robi poprawnie ale tego napewno nie
                                    • 1cypisek Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 25.08.14, 19:05
                                      Nie , mam mieć plastykę zastawki aortalnej .Pan prof. powiedział że prof (tu wymienił nazwisko niestety nie pamiętam) jest najlepszy od plastyki.I mówi że jato pani zrobię razem zrobimy.Przecież nie robi plastyki sam. Wierzę że jest mądrym i odpowiedzialnym człowiekiem i nie rzuca słów na wiatr.Znaczy nie robi z gęby dupy .Mam 42 lata na straty mnie chyba nie spiszą :)
                                      • albercik_e Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 25.08.14, 19:42
                                        a to zmienia postac rzeczy, istotnie jest tam taki facet Jasinski czy jakos tak, jest dobry w te klocki
                                        • 1cypisek Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 25.08.14, 22:47
                                          Glowy nie dam uciac (nie mam pamieci do nazwisk)ale po chyba Jasinski wiem ze ten od plastyki zastawek to profesorem jest. Prosze mi powiedziec jezeli to nie klopot , czy zna pan moze namiary na hotel blisko kliniki. Jestem z wielkopolski . Dla meza.20 pazdziernika mam sie stawic w szpitalu. Boje sie jak cholera .dziekuje I pzdr
                                          • albercik_e Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 26.08.14, 13:46
                                            jest hotel przy szpitalu, ale szczegolow nie znam, cholernie nie musi sie pani bac, Prof Jasinski bardzo dba o swoich pacjentow, to jest pozytywna postac w tym zespole
                                            • 1cypisek Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 26.08.14, 17:15
                                              Serdecznie dziekuje za szybka odowiedz. Dostalam nr tel do hotelu na ul. Zbozowej.Wstepnie zaklepalam pokoj . A ja juz teraz spac nie moge ze strachu :(
            • dj.tom Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 14.08.14, 15:59
              Czy odpowiedź brzmi Dr Mengele?
              • albercik_e Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 25.08.14, 00:04
                odpowiedz to demolition man czy jakos tak :-)
                • 1cypisek Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 03.09.14, 19:54
                  jasiek tak sobie myślę ty jestes popaprany
                  • albercik_e Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 03.09.14, 22:25
                    a tak na marginesie to "cypisek" radziłbym nie ubliżać na forum dobrze zorientowanym facetom, czytaj specjalistom bo 90% tego co tu napisane to prawda. A gdyby prof Bochenek chciał być ok to posłałby cię do prof Jasińskiego. Ale tego nie zrobił i będzie ściemniał, że to on jest operatorem. A poza tym nadmierny optymizm związany z plastyką aortalną jest wątpliwy bo jest to metoda, która ma jeszcze krótki okres obserwacji i często kończy się reoperacją z wymianą zastawki.
                    • 1cypisek Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 04.09.14, 13:59
                      albercik wcale nie ściemniał prof Bochenek ,wiem co mi powiedział.Mianowicie że Jasiński jest najlepszy w plastyce. Po za tym jeszcze plastyka jest nie przesądzona. Tak sobie myślę skoro to prawda 90% co jest wypisywane i WY specjaliści to wiecie czemu nic nie jest robione. Nie znacie drogi do prokuratuty ? czy lubicie stać z boku i nic nie robić, bo po co. Myślę że wszystko będzie dobrze.Ja wiem że wszystko będzie dobrze. :)
                      • albercik_e Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 05.09.14, 20:17
                        Jako duzy chlopiec cypisek powinienes wiedziec co to zmowa milczenia obecna nie tylko w sluzbie zdrowia. Ten kraj tak ma.
                        • 1cypisek Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 05.09.14, 21:33
                          Jestem kobietą :) no niestety wiem ale w przeciwieństwie do mężczyzn na forum mam jaja . I zawsze reaguje jak dzieje się złego zawsze. :) A wy nabraliscie wody w usta i grzejecie stołek . Ale pamiętajcie *Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy*
                          • 1cypisek Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? 10.11.14, 17:57
                            Witam jestem 3 tyg po operacji wymiany zastawki aortalnej i aorty wstepującej.Operował mnie prof M.Jasiński, dr.Gocoł i chyba Malinowski.Pan prof przesympatyczny odwiedził mnie po operacji 3 razy.klinika na najwyższym poziomie.
    • 1media Re: Kto szefem kardiochirurgii w Ochojcu? Ani pro 08.02.15, 17:25
      Podsunął mi kolega dziennikarz lekturę tego bloga i muszę powiedzieć, że interesująca. O tyle mnie ciekawi, że też mam kogoś w rodzinie do operacji zastawki serca. Widać gołym okiem, że Gazeta stosuję cenzurę rodem z dawnych lat, pewnie ten pan co jest szefem kliniki ma ma nie tylko poparcie swojego wujka z PO ale też i z mediów. Nie dziwi zacietrzewienie niektórych facetów na tym blogu bo skoro nie fachowość i doświadczenie decyduje o wyborze na szefa kliniki tylko kto ma jakie poparcie polityczne to szczególnie w taj dziedzinie to skandal, skandal i jeszcze raz skandal. Ponoć wygrywa chirurg, który w całym środowisku oc hojeckim jest znany z najwyższej śmiertelności- mało tego, jest określany jako człowiek demolka???!! o co tu chodzi?? Szpitale w Polsce w tej chwili stosują praktykę wymiany specjalistów na rezydentów za których etaty pałci rząd. Rachunek ekonomiczny jest dobry, niestety jakość usług spada. I to się potwierdza w Ochojcu-z danych NFZ wynika, że nie wykonał kontraktu i wykonuje obecnie około dwukrotnie mniej zabiegów w porównaniu z okresem gdzie istniały 2 kliniki kardiochirurgii. Ponoć szef-kretyn i zamordysta otacza się sobie podobnymi kolesiami z dawnych lat którym wszystko wolno. Przymyka się oko na ich wpadki za które ciężką cenę płacą pacjenci. Inni są tępieni lub zwalniani z pracy zwłaszcza ludzie byłej kliniki Prof Bochenka. Zastępowani są rezydentami za których szpital nie płaci. A wszystko to jest przyklepywane i aprobowane przez dyrektora do spraw medycznych pana Krystiana W. który przesiada się z aut takich jak Maserati na Audii A8 wartych 300-400tyś zł-wszystko to z pensji lekarskiej?? Mówi się o mafii paliwowej, ponoć ojciec posiada stację benzynową, chodzą słuchy o próbie doprowadzenia szpitala do bankructwa po to żeby go za psie pieniądze odkupić, zwłaszcza, że zanim spóka Klaudia-Krystian wzięli się za szpital ten przeszedł wcześniej gruntowną modernizację. Wspomniana tu opcja kliniki w Bielsku może być dobrą alternatywą, w każdym razie strach bierze na myśl o operacji na kardiochirurgii w Ochojcu. Na podstawie moich wiadomości mojej rodzinie na pewno nie będę tego doradzał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka