Gość: Gónoślązak
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.10.05, 15:15
Felietonik jak felietonik, jednemu sie spodoba, drugiemu nie.Moim zdaniem
senatorowi zdarzały sie błyskotliwsze komentarze. Ale nie o to chodzi.Do
tekstu wkradł sie straszny błąd. Otóż, kochany senatorze, kandydata na
prezydenta poparł Ryszard Bugaj, a nie "Ryszard Bugajski". Skąd sie wziął
Bugajski zamiast Bugaja? Chyba z filmowego odchylenia,bo w tej branży działa
o ile mi wiadomo reżyser Bugajski. Ale Ryszard Bugaj, to hoho!..gość dużej
klasy! Wybitny ekonomista, znawca polskiej i światowej gospodarki.A
polemista!...Nie radziłbym stawać w szranki z panem Ryszardem, bo rozniesie w
dyskusji każdego oponenta na strzępy.Szczególnie groźny jest w debatach
telewizjnych, każdego zaqpędzi w kozi róg. Intelgiencja ostra jak lancet
chirurga. Ryszard Bugaj przymierzany był zresztą do teki ministerialnej w
rządzie Mazowieckiego. Ostatecznie trafiła w ręce Balcerowicza. Tak więc
Ryszard Bugaj, a nie Bugajski. Warto poczytać Bugaja, by dowiedzieć się co w
gospodarczej trawie piszczy.