Gość: PIH W
IP: *.std.tsi.tychy.pl
25.02.06, 13:05
Szefowie Polskiej Grupy Farmaceutycznej w Katowicach wymyślili sobie, że
skoro z magazynów ginie towar, to pracownicy na pewno przemycają go w
intymnych częściach ciała... Pracownicy hurtowni przed wyjściem z pracy są
szczegółowo rewidowani.
- To po prostu nas upadla - żali się jeden z pracowników firmy - Jesteśmy
zastraszeni. Boimy się o utratę pracy, dlatego musimy się zgadzać na takie
poniżające traktowanie - pisze "Super Express".
W firmie pracuje kilkaset osób. Na trzy zmiany. Z hurtowni da się wyjść tylko
przez jedna bramę - pilnowaną przez firmę ochroniarską. Po zakończeniu pracy
wychodzący ludzie ustawiają się w kolejce do bramy. Wcześniej jednak każdy z
nich musi nacisnąć przycisk. Jeśli zadzwoni, oznacza to, że należy skierować
się do kontroli osobistej. Wtedy delikwent przechodzi za parawan i musi
rozebrać się do rosołu. Kobiety, których tu jest najwięcej, przeżywają
koszmar. Wybieranie ofiar jest losowe - relacjonuje "SE".
Tak restrykcyjny sposób kontroli wprowadzono kilka dni temu. - Gdyby nie było
kradzieży nie byłoby takich rewizji. Musimy pilnować towaru. Mamy tu
lekarstwa, ale też specyfiki z grupy narkotyków i anabolików. Musimy się
zabezpieczać - wyjaśnia Ewa Juzek z kierownictwa firmy.
Pracownicy firmy są zdesperowani. Boją się sprzeciwić i mają poczucie
krzywdy. Z obmacywania i rozbieranek nie są też zadowoleni sami ochroniarze. -
Musimy to robić, bo to nasza praca. Ale to nie należy do przyjemności.
Firma z uporem broni swojego pomysłu. Nawet wówczas, gdy sugerujemy, że to
niezgodne z prawem. - Zgodne, bo pracownicy podpisali regulamin pracy, w
którym zgadzają się na kontrole - przekonuje pani Juzek.
- Regulamin w tym przypadku nie przesądza sprawy. Bo nie może on stać w
sprzeczności z prawem pracy. A to nie dopuszcza zmuszania pracowników do
rewizji osobistych. To naruszenie godności osobistej każdego pracownika i
kwalifikuje się na wniosek do prokuratury - twierdzi Przemysław Pogłódek ze
śląskiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy.
(PAP/INTERIA.PL)