Dodaj do ulubionych

Lekcja wychowania w tyskich autobusach

    • Gość: przeciwniczka Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: 217.97.141.* 03.07.06, 09:58
      taaaaa...alezy uczyc szacunku...tylko jest jden problem...ja sama jestem mloda
      i wracajac z pracy tez mam prawo do zmeczenia, do bolacych nog i glowy:/,ale co
      tam ja jestem mloda i moge stac i stac bo mlodzi sa jak terminatory wytrzymali,
      upaly nam nie dokuczaja etc., a ten biedny staruszek? jakie on ma zycie?
      wyjdzie z domu wsiadzie w autobvus i tak jezdzi za damoche z jednego koncowego
      na drugi koncowy, ewntualnie do hipermarketu na drugi koniec miasta bo na
      osiedlu biedaczysko nie ma sklepow, no i podstawa w 35 stopniowy upal przeciez
      nie mozna w domu posiedziec bo trzeba wyjsc na miasto co by pogotowie mialo co
      robic!!...tak ta dzisiejsza mlodziez taka niewychowana:/...ehhh:)
      • mikewodzowski Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach 03.07.06, 10:21
        Tak jest.
        Wychowania uczy się dzieciaka w domu.Mogę się założyć ze to odniesie odwrotny
        skutek. Jeśli zaplaciłem za bilet mam prawo siedzieć i nikt mi tego nie zabroni
        i nie ma prawa zabronić. To co zrobię zalezy wyłącznie ode mnie. Nie raz
        czytałem sobie ksiązkę i zostałem napadnięty przez jakiegoś dziadka, który
        zamiast poprosić o ustąpienie miejsca jest na dzieńdoby chamski. W takim
        wypadku nie ustapię, ponieważ zostałem obrazony. To ze jestem młodszy nic nie
        znaczy. Kultura musi być po obu stronach, stosunek roszczeniowy jeszcze nigdy
        nie przynósł dobrego :)
        • critto Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach 03.07.06, 13:46
          ja bym starszemu chamowi ustapil (glupcom w pas sie klaniac:)), ale jednoczesnie
          ostrzegl, ze takie zachowanie moze go zaprowadzic przed oblicze sadu grodzkiego
          za wykroczenie (zaklocanie spokoju w miejscu publicznym "krzykiem, halasem lub
          innym wybrykiem").
    • Gość: SzkodaGadać Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 10:06
      Tak sobie czytam te posty i nasuwa się jeden wniosek - taką mamy Polskę, jakie
      społeczeństwo... Takich mamy Sejm Senat i rząd - jakich wyborców. Gdzie dwóch
      Polaków - tam TRZY poglądy na temat, który nie podlega dyskusji.
      Jakiś tam przytacza regulamin przewozu :-) ...
      A może byś kolego zapoznał się z zasadami savoir-vivru ?
      Zresztą, jak mówi stare porzekadło: "kto wróblem urodzony, kanarkiem nie
      zdechnie..."
      Jak ktoś kultury z domu nie wyniósł, to pewnie go takie napisy tego nie nauczą!
      • Gość: i co? Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: *.medianet.pl 03.07.06, 10:34
        z zasadami savoir-vivru? hehehe...
        to jest raczej szkoła przetrwania;)
    • Gość: jgoda57 Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: *.um.slupsk.pl 03.07.06, 10:12
      Pomysł jest znakomity jednakże nalezy dodac ...starszych i niepełnosprawnych,
      apel powinien być zastosowany w całym kraju. A tak na marginesie gdzie są lekcje
      savuar vivr (lekcja wychowawcze) gdzie w dawnych latach -60 i -70 uczono nas
      zasad zachowania, zawsze w związku z tym było dużo pytań od młodzieży.
    • Gość: olen Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 10:17
      Płace za bilet tyle samo co osoby starsze, a nawet wiecej bo ci staruszkowie
      maj rozne ulgi. Czy mlody czlowiek jest w autbusie czy tramwaju pasazerem
      drugiej kategorii? Miejsca siedzace sa tylko dla starszych? Jezeli tak to moze
      wprowadzimy specjalne bilety dla mlodych osob z zastrzezeniem ze w autobusie
      moga one tylko stac!
    • mobisek qqryq, ty się znasz na liberalizmie jak ... 03.07.06, 10:18
      ... Giertych na demokracji. :o)

      Gość portalu: qqryq napisał(a):

      > I słusznie! Należy skończyć z liberalnym "róbta co chceta", trzeba uczyć
      > szacunku, dobrych manier i dobrego wychowania. Całe szczęście, że ministrem
      > edukacji jest Roman Giertych, który weźmie się za chamstwo, narkotyki, przemoc
      > wśród uczniów!
    • Gość: ewka Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: *.treustrasse.xdsl-line.inode.at 03.07.06, 10:22
      uwazam ze to kapitalny pomysl. w wiedniu co ktorys przystanek z nagrania oprocz
      nazwy przystanku i mozliwosci przesiadki do innych srodkow lokomocji odgrywany
      jest tekst z prosba o ustapienie miejsca: "szanowni pasazerowie, prosimy o
      ustapienie miejsca siedzacgo osobom starszym, z malymi dziecmi lub innym, ktore
      potrzebuja go bardziej niz pozostali pasazerowie". co prawda rzadko trzeba
      ustepowac miejsca, bo zazwyczaj nie ma tloku, ale czasami owszem. a nagranie
      doskonale przypomina o tym, ze sa ludzie, ktorzy rzeczywiscie potrzebuja
      miejsca siedzacego bardziej niz my, jak wspomniany w artykule starszy
      mezczyzna.
    • Gość: aa A moze by tak poprawic kominikacje? IP: *.belrs2.nsw.optusnet.com.au 03.07.06, 10:22
      A moze by tak zamiast szukac winnych w stdentach, MZK poprawiloby czestotliwosc
      kursowania pojazdow i zadbalo o to by wystarczlo miejsc siedzacych dla
      wszystkich placacych za bilety?
      • przyzy Re: A moze by tak poprawic kominikacje? 03.07.06, 10:39
        Wpadłem na podobny pomysł. Po co wydawać kase na wyświetlacze, czy Bóg wie co
        jeszcze skoro jak wiadomo to nic nie zmieni i, niestety, znając życie po
        tygodniu trzeba to będzie odnawiać czy wstawiać od nowa.. Jak dla mnie to tylko
        taki pół środek żeby babcie przestały do nich dzwonić bo i oni już ich mają
        dosyć :D
        Ale właśnie: to nie zmieni faktu, że w ponad połowie tramwai/autobusów
        [przynajmniej w warszawie] ludzie podróżują jak spędzone bydło, a inteligenty z
        ZTM'u jeszcze poskracały niektóre tramwaje z 2. do 1. wagonu- co dla mnie jest
        absurdalne..
        A co do omdlewania w upały, to niech włączą jakieś dmuchawy, czy postawia
        wiatraczki. Co z tego, że taki pan/taka pani starsza usiądzie skoro dalej jest
        duszno i gorąco jak w piekle a uchylone okienka nie zapewniają niemal żadnego
        przepływu powietrza..
        • Gość: paulgray Re: A moze by tak poprawic kominikacje? IP: *.chello.pl 03.07.06, 12:34
          większość z nich jeszcze się wykłóca o pozamykanie wszystkich okien-jeszcze by jej beret zwiało albo tlenioną zepsuło...
        • Gość: MC Re: A moze by tak poprawic kominikacje? IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 03.07.06, 13:17
          Znając życie, starsze babki ciągle pisały pisma do zakładu komunikacji (tak,
          tak, te starsze panie wychowane są tylko na "pisaniu pism" w każdej sprawie,
          nawet namniejszej pierdółce - pojęcia nie mam skąd to wyniosły, ale ciągle widzę
          coś takiego - "napiszmy petycję o ..." "trzeba napisać pismo") bla bla bla ...
          podejrzewam, że z tymi napisami chodzi WYŁĄCZNIE o to, by stare babki się
          odczepiły od zakładów komunikacyjnych, napisy będą niejako wytłumaczeniem "co my
          więcej możemy zrobić" ;)
          • critto Re: A moze by tak poprawic kominikacje? 03.07.06, 13:48
            mysle, ze z lat stalinizmu:
            "uprzejmie donosze, ze Jan Kowalski zamieszkaly na Lipowej 43/2 (dane osobowe
            fikcyjne, ewentualna zbieznosc z danymi rzeczywistej osoby przypadkowa i
            niezamierzona) jest wrogiem ustroju socjalistycznego i amerykanskim agentem.
            Zrobcie z tym cos, towarzysze, nie mozna pozwolic dzialac takiemu szkodnikowi!!!" ;)
    • Gość: annafigo Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: 81.210.119.* 03.07.06, 10:24
      warto zacząć od kierowców
    • sumienie.lk To młodociane chamstwo już do Warszawy zjechało 03.07.06, 10:25
      Ale wyplenimy chamskie nasienie, bo nie może być tak, żeby chamstwo rządziło
      naszym miastem.
      • Gość: tygrysica2208 Re: To młodociane chamstwo już do Warszawy zjecha IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.06, 10:32
        sumienie.lk napisał:

        > Ale wyplenimy chamskie nasienie, bo nie może być tak, żeby chamstwo rządziło
        > naszym miastem.

        Dobrze, że jesteś samokrytyczny ;) To już duży sukces.
      • Gość: Aga Re: To młodociane chamstwo już do Warszawy zjecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 10:35
        Po tym artykule i takich tekstach od dziś obiecuję nikomu nie ustępować:D
    • piekny_romanek najgorzej jak pisiorowi kretyni myla liberalizm z 03.07.06, 10:34
      chamstwem.
    • zresetowany_berbec Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach 03.07.06, 10:39
      ej, ale to było ironicznie...?
    • Gość: MK Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: 83.238.100.* 03.07.06, 10:40
      A wczoraj po ursynowskim geantem na mijescu dla inwalidów zaparkowała super
      wychowana pani około 55-60 lat. Zdrowa na obie nogi, ręce etc. Jakiś pan
      zwrócił jej uwagę , to wzruszyła ramionami...Dobrze wychowane starsze
      pokolenie...
    • Gość: @ureliusz Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 10:44
      To wszystko lipa, starym się we łbach poprzewracało. Wystarczy spojrzeć jak się
      rozpychają łokciami te słabowite staruszki, jak tylk owpadną na przystanku do
      autobusu i zlookają jakies wolne miejsce. Nie daj Boże będzie ono na końcu
      autobusu to będa tratowac wszystkich po drodze. Chamstwo należy zwalczać. A z
      drugiej strony w chorej mentalności coniektórych panuje pogląd żę mężczyzna
      zawsze musi ustapic byle babce miejsca. Nie uwzględnia się, że gość możę wracać
      po nocnej zmianie, a laseczka chce tylko się na plaże dostać.
    • Gość: bietka Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 10:47
      "Staruszek wsparty o laskę kłócił się z nastolatkiem, który nie chciał mu
      ustąpić miejsca i wulgarnie go wyzwał. Gó..arz ustąpił, jak staruszek się
      przewrócił, ale wychodząc z autobusu, napluł mi w kabinę i kopnął w drzwi."

      Gdyby staruszek wulgarnie mnie wyzywał dlatego że nie ustapiłam mu miejsca, może
      też naplułabym na drzwi ;)
      Sama jestem osobą starszą i wiem, że i młody człowiek także ma prawo do
      siedzącego miejsca, zwłaszcza wtedy gdy żle się czuje lub gdy wraca mocno
      zmęczony po pracy do domu. Niestety staruszkowie bywają bezlitośni i
      bezkompromisowi. Im się należy!!
      Gdy ktoś ma postawę protekcjonalną i roszczeniową, to niech się nie dziwi gdy
      spotyka się z odmową. Nikt z nas nie lubi być zmuszany ani pouczany.
      Podstawą obowiązującą w relacjach miedzyludzkich jest kultura i poszanowanie
      drugiej strony.
      Wierzcie mi, że gdy grzecznie i miło się poprosi rzadko doznaje się odmowy.

    • Gość: kiwi Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: *.chello.pl 03.07.06, 10:49
      Mój syn ma poważnie chory kręgosłup. Nie, na oko tego nie widać. Czeka go
      operacja, przez rok nosił gorset ortopedyczny (dobrze zrobionego gorsetu też
      nie widać, nosi się go non stop, dozwolona przerwa to 2x15 min na dobę na
      zabiegi higieniczne). Ciekawe, ile osób wytrzymałoby w czymś takim na całym
      ciele w takie upały, jakie mamy dzisiaj? Ale to na marginesie.
      Chodzi mi o to, że jesteśmy tacy pospieszni w tych osądach, i młodzi i starsi.
      Nie każdą chorobę widać, nie każdy z ochotą ujawnia swoje nieraz niemałe
      cierpienie. Mój syn nie ujawnia. Ale czasem musi jechać autobusem, np gdy
      samochód mam w naprawie. Raz zemdlał z bólu, zanim zdążył wysiąść i usiąść na
      przystanku.
      Dlatego proszę was - nie mierzcie wszystkich jedną miarką bo bardzo łatwo
      skrzywdzić kogoś, kto bardziej, niż ktokolwiek z obecnych w autobusie zasługuje
      na miejsce siedzące.
    • Gość: intima_29 Tylko "ciężarówkom"... IP: *.ae.krakow.pl 03.07.06, 10:51
      Jestem stosunkowo młodą osobą, ale nie zawsze ustępuję miejsca. Nic mnie tak
      nie wkurza, jak pancia umalowana jak papuga i odwalona jak stróż w Boże ciało,
      która dopomina się o "swoje". Jednak bez żadnego ociągania się ustępuję miejsca
      kobietom ciężarnym oraz starszym schorowanym ludziom.
    • Gość: maja Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: *.imperiumpw.pl 03.07.06, 10:51
      To jest efekt bezstresowego wychowania i w domu i w szkole-nauczyciele udaja,że
      nie widzą (nie wszyscy,oczywiście),dla spokoju,a przecież młodzież połowę czasu
      spędza właśnie w szkole.Uważam,że młodzież jest wspaniała,ale wzorce się
      zmieniły.`Brak przykładów ze strony dorosłych,wymagać trzeba,ale spójrzmy na
      siebie czy my nie jesteśmy winni takiego wychowania. My też w młodości nie
      byliśmy idealni,ale nie było przyzwolenia na chamstwo,a teraz dorośli się boją,
      ale sami do tego doprowadzili.Zawsze zwracam uwagę w sposób delikatny,z różnym
      skutkiem,ale może co 10 osoba czasami się zastanowi,a to już dużo
    • alfredo5 Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach 03.07.06, 10:56
      Mam 52 lata, w autobusach ustepuję miejsca tak starszym, jak i młodszym, jeżeli
      widze że potrzebują usiąść, tak zostałem wychowany, a że zdrowie dopisuje, to
      dla mnie nie stanowi problemu przejazd kilku przystanków na stojąco. I nie
      uważam aby bilet bezwzględnie uprawniał do miejsca siedzącego. Szanujmy się
      wzajemnie, życie niesie wiele niespodzianek, nie uprzykszajmy go sobie
      nawzajem.
    • Gość: camel a moze poinno byc cos takiego. IP: 81.19.200.* 03.07.06, 11:04
      kierowca powinien miec mozliwosc uzycia glosnika i poproszenia o ustapienie
      miejsca. Wydaje mi sie, ze kultura mozna wiecej zalatwic niz nakazami.
      Zdziwilo mnie, ze kiedy w berlinskim metrze bylo ciasno i weszla jakas starsza
      kobieta, wstaly 2 osoby. Polacy, ktorych nigdy bym nie posadzil o to, ze to
      wlasnie oni wstana. Dresy, chamskie odzywki itp. Za to w tym momencie po prostu
      obaj wstali..hmm...
      Za to niemieckia mlodziez..wychowana wlasnie w duchu "robca to chceta",
      bezstresowo, male ksiezniczki i ksiazeta..nawet tylak nie ruszyli...i wlasnie
      powolii tacy staja sie mlodzi ludzie w Polsce..szkoda.

      • r-mi Re: a moze poinno byc cos takiego. 03.07.06, 11:13
        Może skończ najeżdżać na Owsiaka i tak w życiu nie zrozumiesz znaczenia tego
        hasła.

        "Starsze osoby" powinny same POPROSIĆ o ustąpienie miejsca. Nie widzę powodu
        dla którego miały by być one traktowane jak książęta i księżniczki. To że są
        naburmuszone i im się wydaje nie wiadomo co jeszcze o niczym nie świadczy.
        • citizenl Re: a moze poinno byc cos takiego. 03.07.06, 12:48
          > "Starsze osoby" powinny same POPROSIĆ o ustąpienie miejsca. Nie widzę powodu
          > dla którego miały by być one traktowane jak książęta i księżniczki. To że są
          > naburmuszone i im się wydaje nie wiadomo co jeszcze o niczym nie świadczy.

          One nie potrafia poprosic. Potrafia tylko chamsko komentowac i charczec nad
          glowa (nie dlatego ze sie zle czuja, jak tylko zwolni sie miejsce to sprint
          przez caly autobus i jakos charczenie nagle znika).
      • Gość: kulturalny lalus kara smierci dla "nieustepujacych"!!! IP: *.dyn.iinet.net.au 03.07.06, 15:10
        wszystkie osoby nie ustepujace starszym i madrzejszym od siebie powinni na
        miejscu dostawac czape od kierowcy albo od lotnej brygady MW,
        jednakze,osoba starsza powinna posiadac zaswiadczenie od ksiedza proboszcza ze
        jest dobrego moralnego charakteru i na nieszpory uczeszcza,
    • overclockerxxt Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach 03.07.06, 11:05
      mnie juz to dibija, sam jestem nastolatkiem i ustepuje miejsca starszym, dlatego
      do ku**% nedzy prosze, zebysmy nie o wszystkich mowili w ten sposob!
      • bielinka Żądasz kultury - okaż ją sam 03.07.06, 11:49
        Dyskusja na ten temat wraca co i rusz i nie prowadzi do niczego nowego.
        Niestety. Poniewaz "starsze osoby" nie chca się uczyć kultury. Proponuję
        zamiast komunikatów o ustępowaniu moze: "Bądźmy dla siebie uprzejmi"? Prawda
        jest taka, ze gdyby potrzebująca osoba - czy starsza czy mlodsza poprosiła w
        sposób kulturalny i grzeczny o ustapienie miejsca to by usiadla. No chyba zeby
        poprosiła "starsza" osobę. Przykładów chamstwa ze strony "starszych" mam na
        kopy. Zaczynając od tego jak będac pielegniarkla wracałm po nocnym dyzurze, na
        którym takim właśnie starszym osobom usługiwalam i ledwo trzymałam sie na
        nogach po 12 godzinach pracy. A koncząc na tym jak bedąc w ostatnim dniu ciazy
        zostałam obszturgana przez starszego pana który wsiadł za moimi plecami i zanim
        niemal do mnie doszedl to juz obwiescil jaką jestem chamką bo mu nie ustępuję.
        Jak wstałam to lekko go zatkało. Ale przeprosin nie uslyszalam. Takich sytuacji
        mialam naprawde duzo. Mam np. siostre, która mimo 26 lat wyglada na jakies 20 a
        ma bardzo chory kregoslup i musi dojechac do pracy - dzieki jej pracy
        te "starsze osoby" dostają emeryturę, ale oczywiscie jest chamką bo smie
        siedziec w tramwaju. Uodpornila się bo miała do wyboru: "kulturę" albo swoje
        zdrowie. Kiedyś na klatkach schodowych wisiały tabliczki: "Żądasz czystości -
        zachowaj ją sam". I chętnie zobacze podobne napisy w autobusach: "Żądasz
        kultury - okaż ja sam".
    • r-mi -- Głupie, spasłe i wiecznie wściekłe krowy -- 03.07.06, 11:11
      Po prostu krew mnie zalewa jak taka głupia suka stoi nademną i sapie. Te nadęte
      babsztyle zachowują się jak dzieciaki, względnie królowe - co to gęby nie
      otworzą a tacy jak ja (czyli zła młodzież, pijacy, narkomani, róbta-co-chceta
      bądź po prostu durny plebs) ma wiedzieć czego paniusia chce. Może chce sobie
      usiąść, a może jak jej zaproponuję to zacznie mi robić wykład że nie taka stara
      albo wręcz wyleci na mnie z mordą za-niewiadomo-co.

      Ostatnio miałem taką sytuację. Wchodzi kobieta, ja jej ustępuję a ona mi
      wykład "dlaczego mi nie ustąpiłeś"!!!, jaka to ona nie stara i biedna i że
      młodzież teraz to taka i szmaka, samo gó.. i margines! Trzeba było siedzieć
      cicho to trzymała by może ryj za kłódkę a nie robiła scen na pół tramwaju. To
      się zdarza cały czas, robią z igły widły i czepiają się dosłownie o wszystko.
      Ogólnie to bez przerwy były pretensje, że: co tak późno, teraz to ona już
      pomocy nie potrzebuje, przecież ja nie wyglądam staro, zamiast przepraszam to z
      wyrzutem "posuń się" - bo mam mieć k**a oczy z tyłu głowy, itp.

      Słowo dziękuję można było usłyszeć od święta. Dobrego wychowania to należało by
      nauczyć te stare trupy. Proponuję tekst "nie opierd** bliźniego który chce
      pomóc, ale mówimy grzecznie dziękuję". W ogóle to najlepiej żeby ten chlew
      został w domu a nie wychodził broń Boże na ulicę - bo wystawia tylko KOSZMARNE
      świadectwo tej części starszych osób która jest NORMALNA i prezentuje choćby
      śladowe ilości dobrego wychowania.

      A jak jest u was?

      Dyrektorowi jak się nie podoba sytuacja osób starszych to niech załatwi więcej
      autobusów, bo o ilę się nie mylę to każdy płaci za bilet po równo i jak chce
      stosować takie durno-socjalistyczne techniki w kierowaniu firmą to lepiej niech
      da sobie siana i ustąpi biedak ze stanowiska. Albo po prostu niech zabroni
      wstępu do autobusów młodzieży i będzie miał spokój, w końcu to firma państwowa
      i to czy przynosi zyski się olewa, zamiast tego można za to zatroszczyć się
      o "wychowanie młodzieży" - z naszych podatków.
      • Gość: Ad Vocem... Re: -- Głupie, spasłe i wiecznie wściekłe krowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 11:33
        Masz może trochę racji... Ale sposób w jaki wyrażasz sie o innych (nie tylko
        starszych...) niezbyt dobrze świadczy o twojej kulturze. Nawet jeśli ktoś
        zachowuje sie nie tak jak powinien - to wcale nie znaczy, że masz się zniżać to
        jego poziomu i posługiwać się słownictwem typu SUKA, wsciekła krowa.
        A może za chwile inny KTOŚ będzie mówił tak o twojej MAMIE czy BABCI ?
        No bo pewnie też ma swoje lata (jedna i druga) i drażni swoim wyglądem młodych.
        --------------
        Mają racje wszyscy ci, że płacąc za bilet (o ILE płacisz, bo z tym to różnie
        bywa... :0) ), mają takie same prawa co do siedzenia.
        Rozwiązanie jest proste - biletów sprzedajemy tylko tyle (przez konduktora) ile
        miejsc siedzących!
        ----------------
        Zgadzam się jednak z tym, że zachowania niektórych osób, które nie wiedzą czego
        chcą bywa różne - rzadko jeżdże komunikacją miejską ale też to zauważam.
        Podobnie bywa z ludźmi najczęściej młodymi, którzy dowartosciują się poprzez
        głośne przeklinanie itd.
        DLATEGO wszystkim niezadowolonym z warunków jazdy proponuje zakup własnego
        pojazdu, co teraz jest chyba sprawą prostą - za 500-600 złotych można mieć
        malucha, który komfortem jazdy przewyższa stanie w autobusie.
      • Gość: Chlopka A moj dziadek IP: *.energis.gsi.gov.uk 03.07.06, 12:25
        ma po osiemdziesiatce, jezdzi za darmo i jak mu ustepujom, to zartuje,
        ze 'niech starszy sobie usiadzie.' I ma takie samo zdanie o grubych
        babsztylach, co sie na mnie pokladaja na zakretach, co niektorzy respondenci na
        tem forum, a mianowicie kazdy placi za bilet, kazdy ma prawo siedziec. Mlodzi
        ludzie to tak, jakby ludzmi nie byli: nie maja prawa byc zmeczeni, nie maja
        prawa chorowac, dziewczyny nie maja prawa czuc sie niekiedy gorzej, chlopaki
        nie maja prawa byc nie wyspani... Babsztyle natomiast tylko jeden jezyk znaja,
        chamstwo i jakby byly mlodsze, to by o nich sie mowilo, ze chuligany i
        narkomany. No, ale okolo 50-tki (co nie jest w obecnych czasach wiekiem
        podeszlym absolutnie w zadnem wymiarze) to one sie robia matrony i nagle im sie
        wszystko nalezy... Zgroza. Szacunek sie nie nalezy z przepisu, bo ja 70-
        letniego awanturujacego sie alkoholika lub wulgarnej baby nie mam zamiaru
        szanowac i sie klaniac i ustepowac miejsca, o nie, szacunek, bo komus stuknela
        50-tka albo 150 kilosow sadla, nie nie i jeszcze raz nie! Ile razy widze, jak
        matka wsiada z dzieckiem na reku, to sie kilka osob podrywa z krzesel. Albo
        kobieta w ciazy. Albo naprawde starsza, zgieta we dwoje osoba. I nigdzie
        indziej na swiecie nie widzialam tylu mlodych chlopcow i dziewczyn gotowych
        ustapic takiej osobie miejsca.
        • critto Re: A moj dziadek 03.07.06, 13:54
          ja proponuje ustapic i skomentowac zachowanie chamskich osob starszych, np.
          "pani to ma pewnie szescdziesiatke, ale kultury sie jeszcze nie nauczyla...":)
          • Gość: wolt-r Kultura to prośba i odpowiedź. Zawsze. W busie też IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.07.06, 14:04
            Nie, no. Kultura jest potrzebna. Po obu stronach.
            Każdy, kto chce usiąść, nawet młodzian za skręconą kostką, ma prawo poprosić o
            ustąpienie miejsca. Każdy. Kultura polega na tym, że osoba siedząca, jeśli
            może, to powinna ustąpić. Ale nie zawsze może. A proszący musi się liczyć z
            możliwością odmowy. W każdej dziedzinie życia tak jest.
            Tymczasem starsi chcieliby zagwarantować sobie przepisami niezbywalne prawo do
            zajmowania miejsc siedzących w pojazdach. Jakby tego było mało to korzystają z
            ulg cenowych.
    • Gość: Aldona Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: 151.156.10.* 03.07.06, 11:11
      Takie samo wychowanie jest i w Szwecji,tyle ze ani starsi ani mlodsi,nie maja
      tutaj odwagi zwrocic im uwagi.My mamy zwyczaj mowic,ze niech mlodzi siedza,bo
      jak beda sami starzy,to beda musieli stac.
    • Gość: kierowca Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: *.ssnet.pl 03.07.06, 11:11
      Młodsi powinni ustępować starszym miejsca, z tej oto prostej przyczyny, że
      starszym trudniej stać niż młodym. Ale na jakiej logicznej podstawie, mężczyźni
      mają ustępować miejsca kobietom? Ja rozumiem, że tego wymaga postawa tzw.
      gentelmana, ale jeśli kobiety walczą tak gorliwie o równouprawnienie, to niech
      konsekwencją tego równouprawnienia będzie również równouprzywilejowanie.
      Przecież młoda kobieta ma tak samo sprawne nogi jak młody mężczyzna. Kobiety
      chcą być żołnierzami i policjantami, a więc typowo męskie zawody, to dlaczego
      chcą korzystać z damskich przywilejów?
      • iluminacja256 Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach 03.07.06, 11:14
        A kobiety w ciązy powinny ustepować miejsca męzczyznom. To pzreciez oczywisty
        przejaw równouprawnienia:P
        • Gość: ogon Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: 212.160.172.* 03.07.06, 12:10
          nie ma to jak kretyński komentarz...
    • rayan222 Nauczyć wsiadania do autobusów 03.07.06, 11:12
      To pierwszy krok edukacji podróżnego w kominkacji miejskiej. chodzi o to aby
      ludzie nauczyli się wsiadać tylko przednim wejsciem , tak aby kierowca widział
      każdego z biletem miesięcznym lub do skasowania.
      Tylnym i srodkowymi drzwiami TYLKO wysiadamy. Na przystanku ustawiamy się w/g
      kolejności przyjścia.
      Każde MPK miało by zyski 300 -400 krotne. Bo taka kontrola kierowcy przy
      wsiadaniu z przodu daje ogromne poczucie, że nie można wsiąść na gapę. A sami
      pasażerowie wzorem noiemiec i innych krajów widząć wsiadającego inaczej niż
      przodem - wyproszą go. Kiedy to nastapi w liberalnym PRL-u...?
      • r-mi Sam się naucz 03.07.06, 11:19
        Chyba upadłeś na głowę. Jak myślisz ile zajęła by dziennie realizacja tego
        durnego pomysłu na przykład w komunikacji miejskiej? Gwarantuję ci że kierowca
        dłużej by sprawdzał niż jeździł - od kontroli biletów są kontrolerzy. Poza tym
        czasami jest tak mało miejsca, że nie ma gdzie zapałki wsadzić a co dopiero
        upychać się jednym wejściem.

        Prezentujesz model myślenia typowego komunisty. Może się zdziwisz - ale
        przewoźnicy na dłuższych dystansach stosują tą metodę i nie trzeba "douczać
        narodu" - wystarczy otworzyć tylko przednie drzwi. Pozostaje tylko życzyć -
        żebyś założył własną firmę i wcielał w życie swoje "genialne pomysły".
        Przewoźnicy prywatni sobie poradzą a państwowych należałoby jak najprędzej
        sprywatyzować.

        PRL już się (niestety dla ciebie) skończył.
      • Gość: Swoboda_T Nauczyć wsiadania do autobusów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 12:16
        A propos wsiadania - kulturę widać też po tym jak ktoś wsiada do i wysiada z
        autobusu, tramwaju, metra. I niestety z tym też bywa kiepsko, również(chyba
        nwet zwłaszcza) u osób starszych. Normą jest, że jak chcę wysiąść z tramwaju,
        to na zewnątrz kłębi się tłum, co gorliwsi już wskakują do środka, blokują
        wyjście. Ktoś powyżej dobrze napisał - na szacunek trzeba zasłużyć. Ja ustępuję
        miejsca osobom w podesżłym wieku nie z szacunku, ale dlatego, że Im trudniej
        jest stać. Ale jak nieraz zobaczę babsztyle lub chamów jak się cisną,
        rozpychają torbami, ryczą na cały głos o swoich chorobach albo "tej zdzirze z
        drugiego piętra" i mają pretensje do wszystkich o wszystko to zastanawiam się,
        czy aby dobrze robię. Znam i czasem spotykam na ulicy ludzi starszych, którzy
        są pogodni, weseli, życzliwi. Ale to ta głośna mniejszość(??)tworzy obraz
        polskiego staruszka - zgorzkniałego, wrednego, roszczeniowego mohera. ŻĄDASZ
        KLULTURY - OKAŻ JĄ SAM.
        • Gość: w średnim wieku Re: Nauczyć wsiadania do autobusów IP: *.ols.vectranet.pl 03.07.06, 12:37
          ŻĄDASZ KLULTURY - OKAŻ JĄ SAM.
          ... i wszystko na ten temat.
          :-P
      • Gość: tomeczek A co z wózkami, rowerami titp.? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 12:59
        rayan222 napisał:

        > chodzi o to aby
        > ludzie nauczyli się wsiadać tylko przednim wejsciem , tak aby kierowca widział
        > każdego z biletem miesięcznym lub do skasowania.
        > Tylnym i srodkowymi drzwiami TYLKO wysiadamy.

        Nie wiem, jak w Tychach, ale w W-wie wszystkie przednie drzwi w autobusach są
        wąskie i nie wsiądzie się przez nie z wózkiem dziecięcym czy inwalidzkim lub
        rowerem . Trzeba przez inne.
    • Gość: ja20 Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach IP: *.tvk.torun.pl 03.07.06, 11:15
      nie moge stac na dluzszych trasach, bo mdleje.

      ilez to razy slyszalam od tych "starych" pan po 50tce jaka to jestem
      niewychowana, bo nie ustapilam im miejsca dla "inwalidow", pomimo, ze zaraz obok
      bylo wolne!
      • r-mi Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach 03.07.06, 11:21
        Wiesz ja nawet jak ustępowałem to słyszałem tylko pretensje, te stare kwoki
        powinny się nauczyć, że jak ktoś im pomaga to się mówi "dziękuję" a nie p**oli
        bez sensu i strzela fochy.
        • critto Re: Lekcja wychowania w tyskich autobusach 03.07.06, 13:57
          proponuje rzucic komentarz w rodzaju "ma pani tyle lat, ze mogla sie juz
          wreszcie nauczyc kultury"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka