18.11.09, 09:24
...dlaczego po ślubie wszystko się zmienia na niekorzyść...?
Obserwuj wątek
    • Gość: qqq' Re: smutno mi IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.09, 09:26
      Szybko zróbcie sobie co najmniej dwójkę dzieci - to na pewno pomoże!!
      • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 09:29
        niestety jedno dziecko jakby wszystko zburzylo, wczesniej bylo zupelnie inaczej i wlasnie tego najbardziej nie moge zrozumiec
        • Gość: ou Kilka aforyzmów, prawd i bzdetów o małżenstwie IP: *.apus-net.pl 18.11.09, 09:50
          "Są mężczyźni, którzy mają za swoje, inni zostali kawalerami.
          Miłość - chwilowe obłąkanie, na które lekarstwem jest małżeństwo.
          Małżeństwo bez miłości to dożywotnie galery.
          Małżeństwo jest złem, ale jest to zło konieczne.
          Małżeństwo, jak kalectwo, należy znosić cierpliwie.
          A jednak istnieje małżeństwo, które sprawia mężczyźnie niekłamaną
          radość - zaślubiny jego córki.
          Często w małżeństwie pierwej się rodzą przykrości niż dzieci.
          Kto chce żyć spokojnie w małżeństwie, niech się nie żeni.
          W małżeństwie najgorszą rzeczą po teściowej jest... żona."
          • Gość: skj5 Re: Kilka aforyzmów, prawd i bzdetów o małżenstwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 09:56
            smutne to choć niestety w dużej mierze prawdziwe, pytanie tylko co zrobic gdy malzenstwo jest, dziecko jest, a chyba zabraklo milości, choc wydawalo mi sie, ze tej NIGDY nie zabraknie...
            • Gość: agn Re: Kilka aforyzmów, prawd i bzdetów o małżenstwi IP: *.54.171.214.tvksmp.pl 18.11.09, 11:30
              No cóż...pewnie nie pomogę ale wiedz że nie jesteś sama. Mnie też smutno...
              • Gość: lili Re: Kilka aforyzmów, prawd i bzdetów o małżenstwi IP: *.alfanet24.pl 16.02.11, 15:35
                I mnie też... Dlatego poprawię sobie humor i zafunduję romans.
    • yo_soy_rubia Re: smutno mi 18.11.09, 11:41
      nie wiem jak to jest, nie doświadczyłam...u nas wręcz przeciwnie...jedyne co
      mogę powiedzieć, to że warto walczyć...czasem może nawet trochę "na siłę"
      przekonywać, stawać na głowie dla tego, co było- żeby się odrodziło...o ile
      jeszcze choć jedna strona jest pewna , że kocha...jeśli oboje stracą pewność co
      do uczucia...czy ja wiem, czy ono wo ogóle istniało...na moje oko miłość nie
      umiera nigdy...jeśli była, trzeba o nią walczyć, nawet za wszelką cenę...a z
      drugiej strony - może to chwilowe, takie wygaszenie...z resztą - głupio się tu
      odzywać w takiej kwestii - nie miejsce na porady tego typu wg mnie - szukaj
      pomocy u mądrych ludzi - sama będziesz wiedziała na kogo liczyć w tej sprawie...
      powodzenia
      rubia herbaciana
      • Gość: asd Re: smutno mi IP: *.alfanet24.pl 18.11.09, 11:56
        Moze jakas terapia malzenska?
        • Gość: denver Re: smutno mi IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.09, 12:06
          Koniecznie u księdza w najbliższej parafii!
      • Gość: lili Re: smutno mi IP: *.alfanet24.pl 16.02.11, 16:00
        Obie strony muszą chcieć i obie musiały wcześniej kochać równie mocno i dawać z siebie tyle samo. Do mnie też maż odwraca się tyłem, a ja teraz zaczynam dopiero składać do kupy pewne mało istotne, jak mi się zdawało, drobiazgi: że zawsze ja robiłam śniadania do łózka, że to on bardziej chciał mieć dziecko i po jego urodzeniu się zmienił, że nigdy nie dostałam od niego żadnej biżuterii - nawet zaręczynowego pierścionka, nawet obrączki były za moje, bo nie pracował... Kwiatek dostaję raz do roku - na urodziny. w doniczce, żeby dłużej postał i cieszył oko jeszcze na dzień kobiet... Od pierwszego razu zawsze to on hamował mnie w łóżku... Nigdy mu nie pasowało, ze mam duże piersi... Nie zawsze był przy mnie, kiedy płakałam... To on miał romans, ja dotąd nie... i tak można wymieniać...
        Jestem atrakcyjną, zgrabną kobietą ledwie po 30-stce, on skapcaniałym, zaniedbanym dziadem - czy powinnam gnić do końca życia w tej klatce dlatego, że jest dziecko? Nie. Zamierzam czasem wyjść - na chwilę i bez zobowiązań. Zastanówcie się, moje drogie, czy z Wami nie jest tak samo i czy też nie powinnyście się czasem przewietrzyć... Miłość nie istnieje, ale inne przyjemności są jeszcze jak najbardziej dostępne. Sięgają po nie mężowie - dlaczego nie my..?
    • Gość: TTT Re: smutno mi IP: *.rev.masterkom.pl 18.11.09, 12:11
      Skąd ja to znam ... zawsze tak jest. Stopniowo zacznie się poprawiać
      (oczywiście nie reguła) - u mnie popawa przyszła gdzieś po 4 latach.
      Poza tym dzieci też rozwalają relacje między kobietą i mężczyzną.
      Zapomnij o sielance która była przed ślubem ... po ślubie to już
      tylko obowiązki, przepychanki, kłótnie, warunkowe kompromisy itd ...
      • yo_soy_rubia Re: smutno mi 18.11.09, 12:37
        o czym Wy piszecie? jakie zawsze?
        obowiązki- to chyba normalne i naturalne
        przepychanki - no, jeśli nikt nie potrafi ustąpić ani na jotę? to w jaki sposób doszło do małżeństwa miedzy dwojgiem tak nieustępliwych ludzi?
        kłótnie - zdarzają się każdemu, ważne, żeby wyciągać z nich wnioski
        warunkowe kompromisy? tego już nie rozumiem...
        jak się chce budować trwały związek, trzeba pomyśleć o prawdziwych kompromisach, a nie o jakichś warunkowych...sielanka przed ślubem - owszem, ale po ślubie też możliwa - tylko na nieco odmiennym gruncie- ja tam o niczym sielankowym nie musiałam zapominać...i dzieci niczego nie psują...
        sorry TTT ale nie masz za grosz racji
        jeśli ktoś oczekuje, że po ślubie będą - dla kontrastu do poprzedniej wypowiedzi - same przyjemności bez obowiązków, zero wymiany zdań - bo będziecie się na wieki rozumieć bez słów - to jest w błędzie - nie ma na świecie dwój identycznie postrzegających wszystko osób, czytających sobie na dodatek w myślach...potrzeba wielu rozmów i chęci współpracy...czy dorosłym ludziom trzeba tłumaczyć tak oczywiste rzeczy?
        rubia zdziwiona
        • Gość: zdużymatażem Re: smutno mi IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 18.11.09, 17:00
          racja ! kompromisy i dorastanie do odpowiedzialności to podstawa. A do tego
          zadaj sobie i współmałżonkowi pytanie- czy bycie dzieckiem rodziców to nie było
          chodzenie na kompromisy? a im jesteśmy starsi tym więcej musimy znieść -takie
          jest życie- cieszcie się tym co macie bo kto wie co jutro los przyniesie :)-jak
          coś lepszego to ok ,a jak nie to kompromis dobra rzecz
          • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 20:26
            choć zgadzam się z rubią to muszę przyznać też rację TTT, coś w tym jest, te relacje są inne...
            sorry, ale idę spać, odezwę się jutro
            debatujcie, potrzebuję ciepłych słów, słów zrozumienia...
            • ainaczej Re: smutno mi 19.11.09, 09:10
              trzeba się wziąć jakoś za smutek
              a co z tego wyjdzie...
              • Gość: jasiu... To nie sumutek, to nuda! IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.09, 15:38
                Ślub to nie jest koniec dla wyobraźni. To początek nowych doznań. A ty założyłaś
                szlafrok i zapominasz, że nikt za ciebie scenariusza na życie nie napisze! A
                życie biegnie, ucieka, choć chcesz go złapać. Cóż robisz, żeby się nim pobawić?

                Jaki eksces przyszedł ci ostatnio do głowy i dlaczego go nie zrealizowałaś?
                Czemu uważasz się za dorosłą kobietę, starą babę chciałoby się powiedzieć.
                Przecież nadal możesz się wygłupiać, nadal możesz realizować swoje pragnienia i
                marzenia, nadal możesz wszystko, na co masz tylko ochotę.

                Jest tylko jedna różnica - teraz możesz, a w zasadzie musisz z nim. Niestety,
                koleżanki - panienki nie dorastają ci, one nie potrafią cię zrozumieć. Powinnaś
                jak najszybciej znaleźć nowe środowisko osób w podobnej do twojej sytuacji. I
                radzę ci rób coś, bo nuda zabiła niejedno małżeństwo. A metod by się pozbyć nudy
                jest cały wachlarz. Najważniejsze, to odrzucić opory, być sobą, ale z nim. Robić
                wszystko, na co masz chęć, ale we dwoje. To musi pomóc!
                • yo_soy_rubia Re: To nie sumutek, to nuda! 19.11.09, 16:32
                  że tak to krótko ujmę - dobrze powiedziane

                  rubia zgodna
                • Gość: skj5 Re: To nie sumutek, to nuda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 15:18
                  hello,

                  świetne powiedziane!!! dziex
                  generalnie juz jest duzo lepiej, może to była chwila słabości...?

                  rzeczywiście kiedys byłam zupełnie inną dziewczyną, tą w której się zakochał, z silnym charakterem, wiedzącą czego chce, potem wiele obowiązków przejął ON, było ok, zajmował się wieloma sprawami, ale wyłącznie na własne życzenie, chciał się czuć potrzebny, nabrac poczucie własnej wartości i stać się odpowiedzialnym za pewne sprawy, i było dobrze, ale w pewnym momencie stanął twardo na swoich nogach, poczuł, że to on jest lepszy, silniejszy, a ja stałam sie dużo słabsza, jednak pozwoliłam mu na to, żeby mógł rozwinąć swoje męskie instynkty... i co??? role sie odwróciły, teraz on uważa, że to ja jego potrzebuje bardziej, że nie jestem zaradna, że sobie nie poradzę. A PRZECIEŻ TAKA NIE BYŁAM!!! Chce walczyc o siebie z tamtych lat
                  • Gość: jasiu... Re: To nie sumutek, to nuda! IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.09, 19:33
                    skj5 napisała:
                    A PRZECIEŻ TAKA NIE BYŁAM!!! Chce walczyc o siebie z tamtych lat

                    I co, będziesz walczyć o rację, nie patrząc do czego taka walka prowadzi?
                    Zaczniesz sikać na stojąco, bo skoro on tak robi, to ty nie możesz być gorsza?

                    A czemu nie przyznasz mu, że obecnie jest ci potrzebny, że może i poradziłabyś
                    sobie bez niego, ale to już byłoby inne życie. Czemu czujesz się upokorzona tym,
                    że on zauważył, że zamiast równouprawnienia korzystniej jest szukać uzupełnienia?

                    Czemu nie szukasz tych elementów waszego życia, w których to on bez ciebie by
                    sobie nie poradził? Czemu Nie pozwalasz mu na zajęcie się sprawami
                    organizacyjnymi w waszym związku, skoro robi to dobrze? A ty w czym jesteś
                    dobra, lepsza od niego? Przecież poczucie własnej wartości nie polega na tym, by
                    wszystko robić najlepiej, ale by mieć swoją niszę, w której można się wykazać.

                    Jak chciałaś być Martyną Wojciechowską, by udowadniać swoją wyższość nad
                    partnerem, to po co ci był ten związek. Każdy związek ogranicza i z tego
                    ograniczenia najczęściej pozostaje poczucie bezpieczeństwa. Nie muszę wszystkim
                    się zająć, bo mam partnera. Ot cała tajemnica uzupełniającego partnerstwa. Ale
                    niektóre osoby tego nie rozumieją. Dla nich najważniejsza jest prywatność, z
                    uporem dwu- trzyletniego, wrzeszczącego malucha, same powtarzają - ja siam, ja
                    siama. A że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki...

                    Nie zauważasz, że pisząc: A PRZECIEŻ TAKA NIE BYŁAM!!! Chce walczyć o siebie
                    z tamtych lat
                    chcesz się cofnąć. A że cofanie się to najlepsza droga do
                    infantylności, pomyśl co ci grozi, jaką przyszłość dla siebie szykujesz? Zamiast
                    rozwijać się i dziękować bogu, że są rzeczy, które z twojej głowy zdjął partner,
                    ty pakujesz się w chandrę i czynisz sobie niezdrowe obietnice?

                    Naprawdę, nie widzisz, że zmieniłaś się, ale teraz jesteś lepsza?

                    A dajesz mu szczęście, cieszy się, jeśli z nim jesteś? Jesteś dla niego dalej
                    wszystkim?

                    No to może nie warto tego niszczyć? W końcu na pewno są takie fragmenty życia,
                    gdzie choćby na rzęsach stanął i tak tobie nie dorówna. Bo to się nazywa, że się
                    uzupełniacie. Może jednak tak to zostawić?
                    • Gość: skj5 Re: To nie sumutek, to nuda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 14:41
                      ... mój mąż też tak by to ujął...

                      dzięki tego mi było trzeba!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                      jeszcze będę odwiedzać to forum.

                      wzięłam sobie do serca wiele uwag i od tamtej pory nie było żadnych sporów ani kłótni, jest sielanka, naprawdę się staram, on chyba też, staramy się być dobrym małżeństwem, oby nam się udało...
                      • Gość: skj5 Re: To nie sumutek, to nuda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.10, 14:07
                        up
                        • orzechdozgryzienia Re: To nie sumutek, to nuda! 04.01.10, 22:54
                          ale w pewnym momencie stanął twardo na swoich nogach, poczuł, że to on jest
                          lepszy, silniejszy, a ja stałam sie dużo słabsza, jednak pozwoliłam mu na to,
                          żeby mógł rozwinąć swoje męskie instynkty... i co??? role sie odwróciły, teraz
                          on uważa, że to ja jego potrzebuje bardziej, że nie jestem zaradna, że sobie nie
                          poradzę.


                          Jasiu mądrze pisze, ale czytając ten fragment myślę sobie, że są momenty, kiedy
                          mężczyzna może to wykorzystać - lepiej temu zapobiec - jasne, że walka o prymat
                          w związku nie jest niczym pozytywnym, niedobrze jednak gdy któraś ze stron uważa
                          się za silną, a partnera za niezaradnego.
                          • Gość: 1 Re: To nie sumutek, to nuda! IP: *.54.168.122.tvksmp.pl 20.02.11, 16:43
                            up
          • Gość: cccr Re: smutno mi IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 25.06.10, 07:41
            Takie życie.
    • Gość: ... Re: smutno mi IP: 212.87.244.* 19.11.09, 19:37
      u mnie jest tak samo, przyszło na świat dziecko i wszystko się
      zmieniło :(
      • Gość: kawaler Re: smutno mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.09, 15:31
        Dlatego ja na razie nie myślę o małżeństwie ;)
        Mam 26 lat, dobrą pracę i niczego mi nie brakuje. Nie ma na co narzekać i daje
        radę sam.
        Spotykam się z kimś ale o jakimś zarejestrowaniu nie ma mowy - po co wszystko
        psuć ?!
        • Gość: do SKJ 5 Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 15:59
          Po prostu w małżeństwie są jakieś obowiązki.Mamusia czy babcia
          obiadu ci nie ugotuje.O śniadaniach czy kolacjach już ni
          piszę.Koszule czy bluzki mama ci nie uprasuje czy wypierze.
          Wieczorem idziesz na piwo i siedzisz w zadymionym puubie ile godzin
          chcesz bo nie masz żadnych obowiązków .Starzy domu
          przypilnują,liście na ulicy zgrabią,śnieg z chodnika odśnieżą,w
          niedzielę pośpisz do oporu bo do kościoła nie musisz iśc to już dla
          młodych mniej atrakcyjne,w niedzielę na obiadek do jednych czy
          drugich rodziców wyskoczysz-oni są troche może zadowoleni bo zięć z
          córeczką wpadli pogadać i stary jakiegoś kielicha postawi bo jak nic
          nie postawi to jest dziad.O innych przywilejach którzy nie mają
          dzieci nie będę pisał.Po prostu inne czasy i prawie żadnych
          obowiązków własnych-chyba że rodzice i teściowie już nie żyją i
          wszystko spada na barki pani czy pana domu-i tacy też są i wtenczas
          doceniają co to znaczy pomoc rodziców czy teśćiów.Zobaczymy co
          napiszą wyznawcy innych teorii.
          • Gość: jacek Re: smutno mi IP: *.chello.pl 24.11.09, 18:17
            a kiedy 'pojawiło się' (tzn. nie zabezpieczyliście się (; ) dziecko?
            dłużej niż 9 miesięcy po ślubie? czy mąż też planował to dziecko?

            jeśli na której z tych pytań odpowiedź brzmi nie to nie dziw się, że chłopak
            może czuć się w pewnym sensie oszukany i próbuje to odkręcić.

            jeśli obie odpowiedzi to tak - nie wiem co może być przyczyna takiej zmiany.

            • Gość: kawaler Re: smutno mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.09, 18:39
              Jacek mnie się wydaje że to jest zbyt złożony problem żeby sprowadzać to tylko
              do "wpadki"
            • Gość: gool Re: smutno mi IP: 109.243.98.* 25.06.10, 15:08
              Szanowny Panie Jacku. Jesli dwoje ludzi po slubie sypia ze soba to
              wiadomo ze z tego dzieci moga byc. I chyba maz forumowiczki o tym
              wie. Wiec niby skad mialo by byc to zaskoczenie?????????
              • skj7 Re: smutno mi 25.06.10, 17:25
                dziecko było planowane i jest bardzo przez nas kochane...
                problem polega na tym, że coś się zaczyna jakby psuć, choć obojgu nam zależy i właśnie to jest najtrudniejsze!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: XYZ Re: smutno mi IP: 188.33.80.* 24.11.09, 19:47
      Miłość to tylko piękne słowa a to co jest później samo wyjdzie na jaw.
      Głowa do góry jutro też jest dzień i na pewno będzie lepiej.
    • Gość: sandy Re: smutno mi IP: *.apus-net.pl 02.01.10, 15:16
      ja powiem tak, po ślubie chyba wszystko jest inaczej bo jak pisał ktoś zaczynają
      się obowiązki, rachunki, dom itp. więc o życiu jakie się miało za singla można
      zapomnieć, a jak do tego dojdzie jeszcze dziecko to już całkiem inaczej, relacja
      kobieta - mężczyzna pada wtedy ale myślę że potrzeba wtedy cierpliwości
      zrozumienia i przede wszystkim rozmowy. Kobieta (zwłaszcza młoda mama) skupia
      się więcej na dziecku, a trudno być albo nawet nie da się być idealną mamą,
      kucharką, żoną w łóżku, sprzątaczką NA RAZ. to po prostu za dużo, ale myślę że
      wspólną pomocą i zrozumieniem można dać rade:) pozdrawiam wytrwałych
    • aspirata Re: smutno mi 02.01.10, 16:14
      Jeden z najciekawszych watkow ubieglego roku.
      Czytajac wnikliwie wpisu autorow mozna sie wiele nauczyc.
      Powodzenia!
    • Gość: ada Re: smutno mi IP: *.chello.pl 04.01.10, 14:10
      Tak jest kiedy ludzie nie mają żadnych zainteresowań,nie mówiąc o wspólnych.Nie mają marzeń i planów,pobierają się wtedy kiedy powinni się rozstać.Ostatnia ofertą jest ślub, wtedy kiedy już nie ma nawet o czym pogadać,powieje nudą ,pustka..............
      • Gość: sex Re: smutno mi IP: *.anonymouse.org 04.01.10, 14:33
        SEX!!!
        • Gość: ada Re: smutno mi IP: *.chello.pl 04.01.10, 14:56
          No właśnie to zbyt mało,to można mieć bez ślubu.Liczą się inne treści.
          • maksik.1 Re: smutno mi 04.01.10, 23:19
            Witam!
            Jestem mężatkom z dziesięcio-letnim stażem ,mamy dwójkę super dzieciaków.Były
            kryzysy,sprzeczki,nuda w sypialni też już minęła,ale miłośc jest zawsze.Nawet
            gdy się pokłócimy to nie na długo."Zawsze po burzy wychodzi słońce."A ten
            dziesiąty rok był boski,jak byśmy na nowo się w sobie zakochiwali,to trwa
            nadal.Jest super więc nie łamcie się i głowa do góry.Poprostu trzeba się siebie
            nauczyc:-)Pozdrawiam gorąco-jestem szczęśliwa:)
            • Gość: :) Re: smutno mi IP: *.chello.pl 05.01.10, 01:59
              maksik.1 napisała:

              > Witam!
              > Jestem mężatkom z dziesięcio-letnim stażem ,mamy dwójkę super
              dzieciaków.Były
              > kryzysy,sprzeczki,nuda w sypialni też już minęła,ale miłośc jest zawsze.Nawet
              > gdy się pokłócimy to nie na długo."Zawsze po burzy wychodzi słońce."A ten
              > dziesiąty rok był boski,jak byśmy na nowo się w sobie zakochiwali,to trwa
              > nadal.Jest super więc nie łamcie się i głowa do góry.Poprostu trzeba
              się siebie
              > nauczyc:-)Pozdrawiam gorąco-jestem szczęśliwa:)

              wstyd.
              • Gość: ada Re: smutno mi IP: *.chello.pl 05.01.10, 08:29
                No cóż, wynika z tego ,że ortografia jest ważna,ale nie najważniejsza.
                • orzechdozgryzienia Re: smutno mi 05.01.10, 09:19
                  Fakt, ja chętnie strzelę kilka byków w zamian za poczucie szczęścia!
              • maksik.1 Re: smutno mi 05.01.10, 22:30
                Do Gośc:),widze że nie czytasz forum po to żeby się czegoś dowiedziec,lub
                dlatego że cię ciekawi jakiś wątek tylko po to żeby szukac"byków",gratuluję!!! I
                tak jestem szczęśliwa,a ciebie mam w
                NOSIE:)
                • maksik.1 Re: smutno mi 06.01.10, 22:43
                  :-)
                  • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 17:02
                    up
                    • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 21:09
                      up
    • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: 193.138.241.* 16.03.10, 08:53
      up
    • szifty Re: smutno mi 16.03.10, 09:49
      Kiedy myślę, że jest pięknie, zakochałem się, już prawie komplementy ohh ahh
      klękam w myślach na kolanko. Wkładam rękę do majtek i z całej siły ściskam się
      za fajkę aż do utraty czucia w nogach i wtedy wiem że to tylko w głowie mi się
      popie... Ja sobie taki ból zrobię na minutkę, a żona, dzieci, rachunki,
      teściowa, życie będzie mnie tak ściskać przez lata. Wybór należy do Ciebie!! : D
      Nerd Rage!!! xD Najczęstszą przyczyną rozwodów są śluby : ). A tak poważnie to
      po prostu ludzie nie umieją ze sobą rozmawiać a swoje uczucia tworzą na bazie
      miłosnych uniesień. Z wiekiem to się zmienia. : ) Kocia łapa FTW!!! xD
      • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: 193.138.241.* 24.06.10, 23:11
        up
    • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: 193.138.241.* 24.06.10, 23:14
      up
    • Gość: Zyga Re: smutno mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.10, 11:15
      zamiast wylewać żale nad kompem wróć do reala
    • maksik.1 Re: smutno mi 26.06.10, 13:39
      Mnie tez smutno i zle ale kogo to obchodzi:((((
      • Gość: Jane mi wesoło;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 09:38
        ...a to nie lepiej się uwolnić i rozwieść??Ja tak zrobiłam i znowu jestem
        zadowolona ,żyję bez stresu , z uśmiechem na ustach ,pogodnie .Adoratorzy zawsze
        się jacyś pojawiają.Jest więcej czasu dla siebie .I wiem,że jak dożyję 60tki to
        nie będę mieć wyrysowanego zgorzknienia na twarzy jak większość tych co utknęli
        w nieszczęśliwych związkach.
        Zapewne problem polega na tym ,że wiele kobiet boi się zostać samej ,bez
        faceta,są nieporadne życiowo i często wolą popłakać sobie w poduchę ,zagryźć
        zęby i być ze swoim wybrankiem ,który dawno już ma coś na boku...
        Moje zdanie : uwolnić się !;-)
        ps.nie zgodzę się ,że jeśli jedna strona kocha ,to walczyć o związek.Moj ex
        nadal ma nadzieję ,że wrócimy do siebie i twierdzi ,że mnie kocha ,ale to nie
        nadrobi odczuć z mojej strony do zostania życiowymi partnerami , i tyle w
        temacie...;-)
    • maksik.1 Re: smutno mi 29.06.10, 16:35
      Trzeba po prostu nie wychodzic za mąż,takie jest życie.Małżeństwo, jak kalectwo,
      należy znosić cierpliwie:))
      • Gość: Jane Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 21:57
        nie zgodzę się Maksik.Małżeństwo fajna sprawa ,jeśli jesteś pewny ,że to Twoja
        połówka. A jeżeli połówka się zepsuła ,uwolnić i oddać do obiegu,może będzie
        pasować komuś innemu i zrobisz komuś przysługę. I nie robić z siebie
        cierpiętnika : "jestem tu i bede tkwić dla sprawy" ,bo rodzina z czasem sie
        rozejdzie w poszukiwaniu swojego szczęścia a Ty polegniesz sam na placu boju...
    • nooten Re: smutno mi 29.06.10, 22:58
      Kiedyś też było mi smutno.
      Było mi bardzo smutno...

      Ktoś mądry mi doradził ...

      Żyj własnym życiem, ciesz się
      każdym nadchodzącym dniem
      tak jakby jutra miało już nie być.
      Uśmiechaj się do samego siebie
      czerp radość z życia
      sprawiaj sobie przyjemność
      tak często jak to tylko możliwe
      a przede wszystkim zawsze bądź sobą.

      a kiedyś wszystko wokół Ciebie się zmieni.
    • Gość: jamnior Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 14:59
      ..tu ukojenia nie znajdziesz,pobyt tu może jedynie wszystko rozwalić do
      końca.znam kilka przypadków.jak już ktoś pisał,lepiej wrócić do realu i zacząć
      coś robić na poprawę..
    • Gość: cccr Re: smutno mi IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 02.07.10, 18:20
      ?
      • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: *.wislaNET.pl 03.07.10, 14:30
        Witam,

        Założyłam ten wątek w listopadzie ubiegłego roku.....
        Muszę przyznać, że nie sądziłam, że aż tak się rozwinie, Bardzo mnie to cieszy.
        Od tamtego czasu nie miałam doła, a to co pisali inni bardzo mi pomogło. Ciesze się, że mogę w ten sposób "pogadać" z kimś, a najlepsze jest to, że nie wiadomo z kim.
        Piszcie piszcie, bo wiem, że samo czytanie takich przemyśleń też pomaga.......
    • maksik.1 Re: smutno mi 03.07.10, 22:22
      Witam,jak już pisałam mam dośc długi staż małżeński,ale tak się stało że obecnie
      moje małżeństwo przechodzi lekki kryzys.Jednak nadal się bardzo kochamy i wiemy
      oboje co jest dla nas dobre tylko na przemyślenia też potrzeba czasu.MoŻe jednak
      ta"instytucja małżeństwa"nie jest taka zła.wiadomo że po ślubie zmienia się
      wszystko ,a jak jeszcze na świat przychodzą dzieci to już totalny kosmos,ale da
      się w tym wszystkim normalnie życ.Więc głowy do góry i doceńmy to co
      mamy:-)Pozdrawiam:)
      • maksik.1 Re: smutno mi 05.07.10, 20:04
        :-)
        • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: 193.138.241.* 06.07.10, 21:14
          up
          • xit Re: smutno mi 07.07.10, 17:32
            Jestem mężatkom z 11-letnim stażem w tym roku w lipcu.Mój mąż nigdy nie należał
            do osób które były bardzo romantyczne.Nie dla niego były kolacje przy świecach i
            takie inne bajery....Bardzo bym chciała żeby teraz mnie czymś zaskoczył,chciała
            bym pójśc z nim na romantyczny spacer po zachodzie słońca lub po prostu do
            kawiarni na kawę i lody.Ale już ostatnio usłyszałam że ma w planach kupic mi
            jakieś perfumy,więc on wybiera warianty bardziej praktyczne.Przez tyle lat
            miałam różne marzenia lecz nigdy niestety nie mogę ich spełnic bo on już ma
            jakiś praktyczniejszy pomysł np.spędzenia wolnego czasu.Ostatnio zafascynowała
            go jazda rowerem i to do tego stopnia że poswięca temu prawie każdą wolną chwilę
            ,a ja bym chciała posiedziec,poprzytulac się do niego,porozmawiac,pomarzyc
            wspólnie.Czasem to chciała bym żeby przeczytał moje złote myśli i zrozumiał o
            czym marzę.Naprawdę szkoda że po ślubie wszystko się zmienia.kasia
          • xit Re: smutno mi 07.07.10, 17:41
            Jestem mężatką z 11-letnim stażem w tym roku w lipcu.Mój mąż nigdy nie należał
            do osób które były bardzo romantyczne.Nie dla niego były kolacje przy świecach i
            takie inne bajery....Bardzo bym chciała żeby teraz mnie czymś zaskoczył,chciała
            bym pójśc z nim na romantyczny spacer po zachodzie słońca lub po prostu do
            kawiarni na kawę i lody.Ale już ostatnio usłyszałam że ma w planach kupic mi
            jakieś perfumy,więc on wybiera warianty bardziej praktyczne.Przez tyle lat
            miałam różne marzenia lecz nigdy niestety nie mogę ich spełnic bo on już ma
            jakiś praktyczniejszy pomysł np.spędzenia wolnego czasu.Ostatnio zafascynowała
            go jazda rowerem i to do tego stopnia że poswięca temu prawie każdą wolną chwilę
            ,a ja bym chciała posiedziec,poprzytulac się do niego,porozmawiac,pomarzyc
            wspólnie.Czasem to chciała bym żeby przeczytał moje złote myśli i zrozumiał o
            czym marzę.Naprawdę szkoda że po ślubie wszystko się zmienia.kasia
            • Gość: baia Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 11:50
              Faceci nie umieją czytać w myślach, pogódź się z tym..... Mam to
              samo. Najwięcej szczęścia dają relacje z dziećmi. Nie jest prawdą,
              że narodziny dzieci zmieniają wszystko na gorsze. To cudowne istoty
              będące częścią was samych- to moim zdaniem umacnia więzi. Nie
              wyobrażam sobie życia w małżeństwie bez dzieci. To one są siłą
              napędową wielu działań. A mąż też się przydaje :))))))
              • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: 193.138.241.* 12.07.10, 23:52
                ...tak przydaje się... czasem
                teraz akurat śpi...! :)
                • Gość: baia Re: smutno mi IP: 193.138.241.* 13.07.10, 11:29
                  Podobno lubią, jak się ich czasem obudzi....:)
                  • Gość: do skj5 Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 16:17
                    A dlaczego tak sądzisz.Staraj się podać przyczyny takich zachowań
                    twoich czy partnera po ślubie.Być może znajdą się ciekawi forumowicze
                    którzy realistycznie napiszą dlaczego jest smutno danej osobie.Życie
                    jest piękne pełne uroku i problemów które zawsze trzeba rozwiązywać
                    pojedyńczo lub we dwoje.Napiszcie do tych smutnych osób aby je choć
                    troszeczkę połaskotać i być może rozweselić.Ja też jestem taki
                    smutny ponurak -rzedko coś mnie cieszy lub uśmiecham się krzywo,ale
                    jednak piszę te słowa do innych próbujmy się nawzajem
                    rozweselać.Życie jest tak krótkie pomimo tego że niektórym już 80
                    minęła i czs się otrząsnąć zeswoich wad i uśmiechij się chociaż raz
                    na godzinę -patrząc na przejeżdżający samochód lub świecące
                    słoneczko .Twój uśmiech może zauważy przechodzący obok inny osobnik
                    i również uśmiechnie się do Ciebie a ty odzajemnisz się swoim
                    uśmiechem i już nowa przelotna znajomość została zawarta między
                    dwoma nieznanymi osobami.Uśmiech nic nie kosztuje -za uśmiech pląci
                    się tylko swoim uśmiechem.Od uśmiechu nie dostaniesz zmarszczek
                    tylko skóra twoja stanie się jeszcze bardziej słodka i pełna nadziei
                    na lepszy dzień lub wieczór .Więc tym co smutno spróbujmy się
                    uśmiechnąć jeszcze raz po przeczytaniu tych dyrdymał-bo śmiech to
                    zdrowie-a zdrowie jest tak samo ważne dla każdego jak jego dobry
                    humor i ciekawy uśmiech tuż przed wieczorem albo po zachodzie słońca.
                    • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: 193.138.241.* 15.07.10, 13:55
                      dzięki za posta prosto do mnie,

                      prawda jest taka, że ja wyznaję dokładnie tę samą zasadę co Ty z tym uśmiechem

                      uważam, że jest on najważniejszy

                      poza tym ostatnio z mężem prowadzimy taką gierkę, która polega na tym, żeby w ciągu dnia być dla siebie miłym i jeśli nawet coś nas wkurzy to powiedzieć to spokojnie bo z drugiej strony JEST zrozumienie

                      i musze powiedzieć, że to działa...

                      pozdrawiam,
                      • Gość: do skj5 Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój dr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 15:42
                        Wielkie brawa za zrozumienie tematu a nie dąsanie się na różne
                        wypowiedzi.Trzeba próbować różnych sposobów aby rozchmurzyć może
                        nieraz trudną sytuację domową.Bo młodośc i małżeństwo w dzisiejszych
                        czasach ma swoje plusy i minusy.Swiat się zmienił w ciągu ostatnich
                        25 lat diametralnie.Życie nieraz robi się dziwne i następują nieraz
                        niespodziewane sytucje dla każdej strony.Ale życie trzeba kochać
                        jeśli chce się być kochanym.Próby pojednania każdej ze stron są
                        konieczne i nie można ich bagatelizować.Każda próba nawet innego
                        uśmiechu chociaż nie zawsze takiego słodkiego jak wczoraj jest
                        zawsze chęcią do nowych wyzwać jakie stoją przed każdym małrzeństwem
                        i kochającymi się osobami.Więc niech każdy czyni iśc do przodu ze
                        swoimi problemami z uśmiechem na ustach i chęcią do [ppokonywania
                        swoich może nieraz trudnych problemów.Nawet piosenka jest taka śmiej
                        się razem z nami i idż śmiało przez życie które nieraz płata różne
                        figle ,ale równięz często staje się coraz przyjemniejsze z upływem
                        wiosenek życia.Niech może inni się odezwą i napiszą o swoich
                        smutnych ale również i wesołych chwilach spędzonych we dwoje.
                        • Gość: karolina Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój d IP: 109.243.217.* 17.07.10, 20:41
                          Szkoda że temat nie jest kontynuowany -a moim zdaniem jest ciekawy.
                          • Gość: adam Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój d IP: 109.243.17.* 20.07.10, 21:50
                            Mnie też jest smutno jak siedzę teraz sam w domu i rozmyślam co jutro robić
                            ciekawego.
                            • Gość: skj5 Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój d IP: 193.138.241.* 20.07.10, 22:58
                              ...i niestety znowu jest mi smutno... i znowu przez niego!!!

                              wrócił dzisiaj z pracy i od razu ze złością zaczął na mnie krzyczeć, że nie odbieram telefonu od trzech godzin i on sie zamartwia, czy coś mi się nie stało... telefon mam zawsze przy sobie i dziwnym zbiegiem okoliczności nie miałam nawet straconego połączenia, coś musiało nawalić albo w tel., albo w sieci, ale do diabła czy to moja wina???? i czy to powód, zeby się tak wydzierać, przy dziecku, przeciez obiecaliśmy sobie, że wszystko da się załatwić i wyjaśnić w cywilizowany sposób, nie trzeba się tak zachowywać....

                              zawsze odbieram telefon lub oddzwaniam jeśli nie zdążę odebrać, czy to go czegoś nie nauczyło?????

                              przy czym należy wspomnieć, że cały czas byłam w domu z dzieckiem

                              oczywiście zakończyło się standardowo czyli łzami, mam już tego dość, nie po to wychodziłam za mąż, żeby płakać
                              niby przeprosił, ale co z tego jak przepraszał juz nie raz...

                              i teraz sie nie odzywa

                              to nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              • Gość: gjgv Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój d IP: 193.138.241.* 21.07.10, 09:36
                                up
                              • Gość: mała Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 12:04
                                Jak długo nie dzwoni to dzwoń TY, powiedz chciałam tylko usłyszeć Twój głos i
                                sprawa załatwiona. nie będzie miał powodu do sporów
                                • Gość: do skj 5 Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój d IP: 188.33.173.* 21.07.10, 13:21
                                  Śledzę twoje problemy od kilku dni -zaproś go może na forum niech poczyta trochę
                                  tych dyrdymał i może uśmiechnie się inaczej niż dotychczas.Ale cierpliwości
                                  trochę -życie jest takie piękne a miłośc
                                  jeszcze piękniejsza tylko trzeba zrozumieć neraz i tą miłość.Jestem już młodym
                                  dziadkiem i rozumiem twoje problemy a może te słoneczne dni na niego żle
                                  oddziaływują.
                                  • Gość: do skj 5 Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój d IP: 193.138.241.* 21.07.10, 20:31
                                    Może miał zły dzień w pracy? Oni nięchętnie o tym mówią... A może
                                    jest w pewnym momencie tak, że ludzie się jeszcze kochaja lecz
                                    niekoniecznie lubią?
                              • daga1974 Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój d 21.07.10, 20:50
                                Gość portalu: skj5 napisał(a):

                                > ...i niestety znowu jest mi smutno... i znowu przez niego!!!
                                >
                                > wrócił dzisiaj z pracy i od razu ze złością zaczął na mnie
                                krzyczeć, że nie od
                                > bieram telefonu od trzech godzin i on sie zamartwia, czy coś mi się
                                nie stało..
                                > . telefon mam zawsze przy sobie i dziwnym zbiegiem okoliczności nie
                                miałam nawe
                                > t straconego połączenia, coś musiało nawalić albo w tel., albo w
                                sieci, ale do
                                > diabła czy to moja wina???? i czy to powód, zeby się tak wydzierać,
                                przy dzieck
                                > u, przeciez obiecaliśmy sobie, że wszystko da się załatwić i
                                wyjaśnić w cywiliz
                                > owany sposób, nie trzeba się tak zachowywać....
                                >
                                > zawsze odbieram telefon lub oddzwaniam jeśli nie zdążę odebrać, czy
                                to go czego
                                > ś nie nauczyło?????
                                >
                                > przy czym należy wspomnieć, że cały czas byłam w domu z dzieckiem
                                >
                                > oczywiście zakończyło się standardowo czyli łzami, mam już tego
                                dość, nie po to
                                > wychodziłam za mąż, żeby płakać
                                > niby przeprosił, ale co z tego jak przepraszał juz nie raz...
                                >
                                > i teraz sie nie odzywa
                                >
                                > to nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                a nie możesz go po prostu opie...ć ? tak solidnie? czasem taki
                                kubeł zimnej wody jest potrzebny ! nie cackaj się z nim jak z jajem
                                skoro masz tego dość i piszesz, że nie po to wychodziłaś za mąż żeby
                                teraz płakać
                                • Gość: skj5 Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój d IP: 193.138.241.* 21.07.10, 21:26
                                  tego też już próbowałam, ale niestety w tym przypadku sprawdza się zasada, że agresja budzi agresję...., więc nic z tego

                                  znamy się 13 lat, to już sporo, za parę dni mamy 8 rocznicę ślubu, i uwierzcie mi próbowałam już wielu metod z różnym skutkiem

                                  generalnie myślę, że jest to chyba chwilowe, po prostu z takich wydarzeń składa się życie i chyba nie jesteśmy w tym względzie wyjątkowi, czasem tylko brakuje mi sił, ale jutro lub za parę dni mam nadzieję, ze spojrzę na to innymi oczami i znowu będzie dobrze...
                                  przez jakiś czas...

                                  bo przecież... w życiu piękne są tylko chwile...
                                  • maksik.1 Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój d 21.07.10, 21:36
                                    Do skj5:poczytaj sobie
                                    kathi222.blog.onet.pl/Wyzebrane-uczucia,2,ID410777703,n Może to cię
                                    podniesie na duchu:)
                        • Gość: prawda Re: smutno mi - uśmiechni się moja miła lub mój d IP: *.netcominternet.pl 18.06.11, 18:45
                          coz taka prawda
    • Gość: Sowa Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 10:01
      Ja jestem 20 lat po ślubie i nie jest mi smutno
    • Gość: angrusz1 Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 10:03
      Jeśli ktoś ma mentalność wyborcy Tuska , to tak się kończy ślepa wiara w
      obietnice kłamców .
      • Gość: tusk Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 11:28
        Gdy składałem obietnice ,sam w nie wierzyłem....
        • Gość: do skj5 Re: smutno mi IP: 188.33.203.* 22.07.10, 12:00
          Nie słuchaj wypowiedzi angrusza1-On na każdy temat plecie fanaberie i podpuszcza
          jednych na drugich-no ale tacy ludzie też istnieją i trzeba ich tolerować w
          tłumie.Miłość jest piękna i trzeba nieraz być też cierpliwym i
          tolerancyjnym.Niech ktoś wypowie się jak ten Twój przypadek rozwiązać aby obie
          strony były zadowolone.Wyjście na pewno jest tak jak wejście było-cierpliwość
          zawsze jest wskazana i nieraz doprowadza do szczęścia na lata.Jednak
          powstrzymuje Ciebie na duchu jestem po ślubie ponad 40 lat i też w życiu nie
          układało mi się za dobrze,ale często stękam i szybko się starzeję -lecz zawsze
          probuję
          rozwiązać powtarzające się konflikty małżeńskie i rodzinne.A jak bym się stawiał
          to może bym już miał 3 lub czwartą żonę i nie wiem czy na tym życie polega,aby
          zmieniać sobie partnerkę co kilka wiosen lub jesieni.
          • Gość: sda Re: smutno mi IP: 109.243.163.* 23.07.10, 11:51
            Czy wszystkim jest wesolo.
      • Gość: do angrusza Re: smutno mi IP: *.iplus.com.pl 05.08.10, 17:55
        Gość portalu: angrusz1 napisał(a):

        > Jeśli ktoś ma mentalność wyborcy Tuska , to tak się kończy ślepa
        wiara w obietnice kłamców .

        Angrusz a ty znowu swoje .
        Czytac nie umiesz ?
        To nie Tuska i twoje pis chodzi .
        TU CHODZI O MIŁOŚC!!!
        Masz żonę i dzieci ! napisz o swojej miłosci o nich !
        Od tej nienawiści do Po w głowie ci się wszystko pomieszało!!!
    • Gość: sowa Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.10, 22:32

      Całe życie przd tobą , nie można się poddawać
      • Gość: do skj5 Re:Już nie długo będzie fajniej. IP: 94.254.192.* 28.07.10, 16:00
        Piszesz,że nie długo 8 rocznica ślubu,bardzo ciekawy moment abyście w swoim
        życiu odmienili wszystko na dobre i jeszcze lepsze będą potem wspomnienia.Napisz
        jak spędziłaś tą rocznicę,czy twój ukochany czym Ciebie zaskoczył-a może Ty
        czymś spróbujesz jego zaskoczyć.W takich chwilach wiele może się zmienić dla
        dobra Was obojga.Uśmiechnij się moja miła i żebyś go nigdy nie zdradziła.
        • Gość: andrej Re:Już nie długo będzie fajniej. IP: 94.254.179.* 30.07.10, 05:54
          Mnie też było dzisiaj smutno sam spałem i sam jestem w domu.
          • Gość: poranny ptaszek Re:Już nie długo będzie fajniej. IP: 94.254.179.* 30.07.10, 06:49
            Ja też wstałam dzisiaj taka smutna i nie wiem za co się wziąść od rana.Za oknem
            pada deszczyk -ptaszków jakoś nie widać a ja otworzyłam komputer i myślę patrząc
            w okno.Pozdrowienia dla smutnych i tych wesołych od samego rana.Uśmiechajcie się
            bo to ma sens i przypomina o chwilach radości każdego życia.
        • Gość: skj5 Re:Już nie długo będzie fajniej. IP: 193.138.241.* 30.07.10, 11:37
          Rocznica była bardzo przyjemna, jak zwykle na wysokim poziomie i w jego stylu, kwiaty, wyznania, czułości, niespodzianki.
          Wszystko zorganizował on i powiedział, że ja mam się dostosować. Chciałam, żebyśmy ten dzień zaplanowali wspólnie bo to nasze wspólne święto, a nie moje, ale on oczywiście się upierał przy swoim. Powiedział, że jak tak bardzo chcę to mogę coś zorganizować za rok..., a teraz to on jest pomysłodawcą i już.
          Poza tym nasze dziecko wyjechało na 2 tygodnie i jesteśmy teraz sami. Nasze popołudnia i wieczory wyglądają inaczej, niż jak był synek, wiadomo mniej obowiązków, zawsze można gdzieś pójść nie martwiąc sie co z dzieckiem zrobić. Jest spokojniej, znowu chodzimy na spacery wieczorne, jak kiedyś.

          Zaskoczył mnie tylko wpis o zdradzie...
          ...nie planuję...
    • on-czyli-ja Re: smutno mi 30.07.10, 12:56
      Nie wszystko... choć to zależy akurat od tego, jak ułoży sobie sprawy w związku
      przed ślubem. Są takie mądre słowa, że mężczyzna ma nadzieję, że po ślubie jego
      kobieta się nie zmieni (dalej będzie wyrozumiała i wiele znosiła), a ona - że
      mężczyzna się jednak zmieni (na lepsze)
      • Gość: GOŚĆ Re: smutno mi IP: 193.138.241.* 30.07.10, 14:28
        A ja mimo kiepskiej pogody, jestem pełna energii. Podjęłam ważną
        życiową decyzję i nie żałuję.....
        • Gość: Podpowiadacz życia Re: smutno mi-a może już trochę weselej. IP: 109.243.179.* 30.07.10, 16:08
          Rocznica ślubu była zgodna i wymyślona przez niego to chyba dobry zwyczaj ,że
          mężczyzna jest organizatorem takiej rocznicy,ale to tylko moje zdanie.Ja również
          dołączam się do życzeń z okazji rocznicy ślubu
          i oczekuję następnej -może bardziej fikuśnej i interesującej a zorganizowanej
          według Twojej woli.Przepraszam za te słowo o zdradzie
          oczywiście był to nietakt internetowy ciekawego forumowicza.Zaczęliście 9
          rocznicę ślubu -to rzadko która para w dzisiejszej dobie życia może się
          pochwalić,aby ich małżeństwo było idealne i bez skazy zgodne.Ale jeśli ich jest
          bardzo dużo to życzę wszystkim ,aby żyli szczęśliwie i obchodzili kiedyś złote
          gody.Mam wrażenie,że na 9 rocznicę spotkamy się na forum.
          • Gość: skj5 Re: smutno mi-a może już trochę weselej. IP: 193.138.241.* 31.07.10, 11:26
            Dziękuję za życzenia.
            Już nie jest mi smutno, jest już trochę weselej...
            Dzięki również na śledzenie wątku bo mam wrażenie, że nawiązała się cieniutka nić porozumienia między nami i szczerze mówiąc to wchodzę na forum i w szczególności ciekawa jestem Twoich wpisów, szanowny forumowiczu.
            Może teraz napiszesz coś o sobie, po prostu jestem ciekawa Twojej osoby. Wydaje mi się, że Twoja żona ma z Ciebie pociechę... :)
            • xit Re: smutno mi-a może już trochę weselej. 31.07.10, 14:22
              Witam dziś właśnie jest ten dzień moja 11-ta rocznica ślubu i co i nic się nie
              dzieje mąż całkiem zapomniał(choc w tygodniu dał mi kasę na mały drobiazg)
              myślałam że chociaż w ten dzień się wysili na jakiś kwiatek ale gdzie tam znów
              pognał na rower.Wczoraj upiekłam cisto,pochwalił a owszem ale już coś bąkał że
              spód zbyt twardy czy coś:(A tak się napracowałam:(I tyle z tego małżeństwa
              jest.Zobaczymy co pokaże dalej czas.Zawiedziona:((
              • Gość: senior ma łżeństwa Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw.. IP: 109.243.79.* 31.07.10, 20:22
                Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dla Twojego małżeństwa i wszystkich młodych
                małżeństw.Cieszę się że zaczyna wszystko układać się Tobie i Wam po kolejnej
                rocznicy ślubu.Cierpliwość w małżeństwie zawsze jest wskazana i nieraz
                małżeństwa docierają się długimi latami
                i przynosi to skutki pozytywne.Świat się zmienił w ciągu 20-30 ostatnich lat
                diametralnie.Rozlużnienie uczuciowe w małżeństwach jest diametralne - nie wiem
                czy to ma się nazywać nowoczesność.Nie chciałbym robić wykładu na temat
                małżeństwa.Może to zaskoczyć Ciebie i innych,ale mnie minęła już 45 rocznica
                małżeństwa -córka też już 19 rocznice obchodziła-więc już trochę doświadczenia w
                małżeństwie chyba mam.Nie zawsze było różowo,ale obiecuje że 50 rocznicę na
                pewno będę obchodził jeśli zdrowie obojgu dopisze.Dlatego wszystkim małżeństwom
                młodym i tym starszym życzę na forum wszystkiego najlepszego,cierpliwości w
                pokonywaniu różnych problemów i przeszkód
                -których w każdym małżeństwie nie brakuje.A Tobie chciałbym złożyć na forum
                około 27 lipca 2011 wszystkiego najlepszego z okazji 9 rocznicy ślubu.Może ten
                post wytrzyma ciekawych wypowiedzi na forum i będzie małą formą dyskusji i
                wymianą doświadczeń dla młodych i nieco starszych małżeństw.
                Dla ciekawych poszukam wierszyków o rocznicach ślubów i wydrukuję.
                Do zobaczenia.

                • Gość: skj5 Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 193.138.241.* 01.08.10, 08:15
                  ...a skąd wiesz, że był to 27 lipca...?
                  • Gość: do skj5 Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 109.243.172.* 01.08.10, 08:43
                    Siedzę liczę i myślę,aby młode małżeństwa były szczęśliwe w życiu.
                    Pozdrawiam już w nowym miesiącu i jak poranny ptaszek życzę miłe i wspaniale
                    spędzonej niedzieli.O mężu i dzieciątku też pamiętam -więc dla nich osobne
                    ukłony z samego rana na smacznie sporządzone śniadanko przez Ciebie.
                    • Gość: ktoś Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 109.243.172.* 01.08.10, 09:18
                      A teraz wierszyk dla młodych małżeństw:
                      Jesteśmy wspaniałym dowodem na to,
                      że całość może być doskonalsza,
                      niż jej poszczególne części.
                      Sama czuję się zagubiona.
                      Przy Tobie-czuję,że moje życie
                      może być wypełnione pokojem,
                      czułością i radością.


                      autor -Marion C.Garretty
                      • Gość: aaa Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 109.243.124.* 01.08.10, 10:29
                        Niedziela to dzień odpoczynku i okazja do podsumowania całego miesiąca lipca
                        który wielu osobom sprzyjał bo pogoda była ładna.A może w sierpniu będzie miło
                        spędzać już krótsze wieczory nowa generacja młodych lipcowych
                        małżeństw.Napiszcie ciekawe wrażenia i wspomnienia
                        z lipcowych wojaży.
                        • Gość: ??????????? Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 188.33.157.* 01.08.10, 13:47
                          ???
                          • Gość: ktoś 2 Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 188.33.157.* 01.08.10, 15:01
                            Jesteśmy całkiem zwyczajną parą
                            w całkiem zwyczajnym domu-
                            ale jakaż niezwykła miłość nas łączy.
                            • Gość: ewa Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 109.243.29.* 01.08.10, 22:40
                              Dziś z mężem spędziliśmy wesoło niedzielę na imprezie w Poraju.Towarzystwo nad
                              zbiornikiem było doborowe.
                              • Gość: !!! Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 188.33.152.* 02.08.10, 07:46
                                Gdzie zgodnie żyje małżeństwo,tam boskie
                                błogosławieństwo.
                                • Gość: skj5 Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 193.138.241.* 02.08.10, 10:06
                                  no tak, nie było to trudne do obliczenia...

                                  dzięki za wierszyki, czekam na kolejne, na pewno się przydadzą...
                                  • Gość: ktoś3 Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 94.254.150.* 02.08.10, 20:35

                                    Ojczyzną kobiety jest jej mąż.


                                    Kto kocha żonę, nie pyta ,czy kochać ją powinien.



                                    Uśmiechnij się 2 razy.
                                    • Gość: !!! Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 109.243.162.* 03.08.10, 07:32
                                      Uśmiechnij się z samego rana
                                      to cały dzień nie będzie Ci smutno
                                      i bez przerwy będziesz kochana.
                            • maksik.1 Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. 09.08.10, 23:06

                              Miesiąc przed ślubem: on mówi, ona słucha. Miesiąc po ślubie: ona mówi, on
                              słucha. Dziesięć lat po ślubie: oboje mówią jednocześnie, sąsiedzi słuchają:)
                              • Gość: skj5 Re:wszystkiego najlepszego dla mlodych małżeństw. IP: 193.138.241.* 10.08.10, 08:53
                                Hello...

                                ...uśmiecham się i znowu świeci słońce...
              • Gość: babcia Re: smutno mi-a może już trochę weselej. IP: *.iplus.com.pl 05.08.10, 18:00
                xit napisała:

                > Witam dziś właśnie jest ten dzień moja 11-ta rocznica ślubu i co i
                nic się nie
                > dzieje mąż całkiem zapomniał(choc w tygodniu dał mi kasę na mały
                drobiazg)
                > myślałam że chociaż w ten dzień się wysili na jakiś kwiatek ale
                gdzie tam znów
                > pognał na rower.Wczoraj upiekłam cisto,pochwalił a owszem ale już
                coś bąkał że
                > spód zbyt twardy czy coś:(A tak się napracowałam:(I tyle z tego
                małżeństwa
                > jest.Zobaczymy co pokaże dalej czas.Zawiedziona:((


                xit mężczyzni sa tacy nie domyślni !!
                A moze to ty powinnaś razem z nim ,jeżli to mozliwe wybrac się
                na wycieczkę .Postaraj się organizowac wam współne spędzenie czasu w
                weekendy
    • Gość: ... Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.10, 22:29
      życie jest do dupy:(:(
    • Gość: Zybi Re: smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 08:46
      Mnie też dziś smutno
      • Gość: ??? Re:DO smutnych IP: 109.243.106.* 03.08.10, 21:04
        Czerwona róża,zielony jałowiec,
        lepszy kawaler niż wdowiec,
        bo wdowiec będzie wymawiał,
        że lepszą żonę wprzód mal,
        i dzieci będą płakały:
        bodaj takiej matki nie miały.
        • Gość: skj5 Re: smutno mi IP: 193.138.241.* 04.08.10, 09:22
          zupełnie nie jestem przewrażliwiona na punkcie swojego zdrowia bo w zasadzie w ogóle nie choruję, ale mam większość objawów nerwicy...
          ...może dlatego jest mi smutno...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka