Dodaj do ulubionych

Gwiazdy Rawy Blues: Roy Rogers

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:20
"Najlepszy polski festiwal bluesowy" wedlug jakiej skali???!!!
Tam można powiedzieć po festiwalu i po przeprowadzonych badaniach, a tak to
ja mogę powiedzieć że jestem piękny i mądry. Ciekawe kto w to uwierzy!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Blueslover Gwiazdy Rawy Blues: Roy Rogers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 13:59
      Mnie też śmieszy używanie przez Pana Dudka w stosunku do festiwalu Rawa Blues
      określeń "największy na świecie", "najważniejszy w Polsce" itp. a już szczytem
      jego arogancji była sobotnia wypowiedź w "Trójce". Przeciez Pan Dudek w tym
      roku nie wystąpił na żadnym festiwalu w Polsce. To skąd niby ma wiedzieć jak
      się ma aktualna sytuacja, jak wyglądają inne festiwale?
      Czasy gdy Rawa była jedynym i to naprawdę znaczącym nawet w skali naszej części
      Europy festiwalem niestety są już historią. Od lat juz próżno szukać na tej
      imprezie znaczących i świadczących o prestiżu festiwalu nazwisk, jak Luther
      Allison, Koko Taylor, Magic Slim, Carey Bell, Junior Wells, The Bluesband czy
      John Primer.
      Tymczasem choćby tylko w tym roku na innych festiwalach i scenach pojawiły się
      w Polsce nazwiska z autentycznej bluesowej ekstraklasy,takie jak Walter Trout,
      Buddy Guy, Taj Mahal, Candye Kane, Jimmy.D.Lane, Otis Grand, a w listopadzie
      pojawią się jeszcze np. jednego dnia w Chorzowie m.in. Phil Guy, Michael Roach
      i Bob Margolin.
      Radzę też spojrzeć w program festiwalu Blues Alive u naszych południowych
      sąsiadów, gdzie znowu w tym roku (podobnie jak w ub.) roi się od nazwisk, które
      na pewno podniosłyby prestiż festiwalu Pana Dudka. Nie wspominam już o trochę
      dalej na południe odbywającym się festiwalu w Lucernie.
      Od kilku lat katowicki festiwal służy przede wszystkim autokreacji jego szefa
      megalomańsko wpisującego na afisz największymi literami, obok amerykańskich,
      jedynie tylko swoje nazwisko a pozostałych wykonawców czcionką taką samą jak
      ceny biletów.
      W tym roku z uporem maniaka podaje m.in, że Nora Jean Bruso to nowa gwiazda
      bluesowej wokalistyki "nznaczona" niejako przez Koko Taylor na swoje miejsce.
      Koko Taylor co roku "namaszcza" kogoś, ale to o niczym nie świadczy. Fakty są
      takie, że Bruso to jedna z wielu wschodzących gwiazdek, bez jakiegokolwiek
      znaczącego dorobku (co nie umniejsza jej wysokiej klasy wokalnej. Daleko jej
      jednak np. do (także parę lat temu "namaszczonej" przez Koko Taylor) Shemekii
      Copeland na przestrzeni ostatnich pięciu lat ośmiokrotnej
      zdobywczyni "bluesowych oscarów" - Blues Music Awards i sztandarowej dziś
      artystki wytwórni Alligator dla której także nagrywa Koko Taylor.
      Dyrektorowi i twórcy Rawy Blues ( dozgonna chwała Mu za to!!!) zalecałbym
      więcej skromności, pokory, samokrytyki a przede wszystkim zainteresowania się
      tym co w bluesie, tak w Polsce jak i na świecie "piszczy".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka