bul.wary.rawy
30.10.06, 12:17
Siedziałem z kumplem w SARP-owskim Archibarze. Rozkłądała się ekipa TVP3.
Przychodzi Konior i zaczyna gadać z redaktorem.
Redaktor mówi mu, że ma wyjaśnić sens swojej koncepcji przebudowy. I dodaje,
że można zacząć tak: Wiadomo, Katowice nigdy nie będą Paryżem. Konior na to,
że lepiej tak nie mówić bo się źle to skojarzy. Potem zeszło na zmiany w
mieście. Redaktor mówił, że w Katowicach nic się nie dzieje, nie słychać o
inwestorach i że może ta przebudowa to zmieni. Konior na to, że tak nie jest,
że mnóstwo ludzi przez cały czas chce tu inwestować i staje w kolejce, ale
natrafiają na mur oporu w Urzędzie Miejskim, kierowanym przez Uszoka. Zaczęli
narzekać a Konior skwitował Uszoka, że to technokrata, zapatrzony w
formalności i papiery, dzięki czemu przepada szansa na szybki rozwój.