bez_przemocy
30.12.06, 21:10
Treść felietonu świadczy o megalomaństwie autora i o jego słabej znajomości
historii najnowszej.
Nie jest prawdą,że w drugiej połowie lat 70. opozycjoniści nie byli zamykani.
Zamykano ich w aresztach wielokrotnie,tyle że na ogół na 48 godzin.
Spotkania w mieszkaniach prywatnych były przerywane najczęściej przez
funkcjonariuszy MSW,a nie przez jakichś "spadochroniarzy". Najścia bojówek na
mieszkania opozycjonistów zdarzały się,ale wtedy częściej krzyczano niż
mówiono,zdarzały się też przypadki używania przemocy fizycznej,w tym ciężkie
pobicia.
Żenujące jest przyrównywanie zdarzenia z udziałem p. Smolorza do wydarzeń
z czasów PRL.