rumpa
16.09.08, 13:18
witam wszystkich
mam problem który mnie nieco przerósł
mój syn ma ADHD -nie jest agresywny, nic z tego, beznadziejna
koncentracja, zachowanie podniesione do kwadratu, wszystkie emocje
na wierzchu, zachowuje się dziecinnie, kiepsko w grupie, gada do
siebie
w grupie przechlapane ma od paru lat
ale teraz to już dno
mieszkamy za granicą, syn chodzi do szkoły z angielskim wykładowym,
rok temu nic nie umiał, teraz o wiele lepiej, tam zreszta większość
dzieci jest skądś, bo nie jest to Anglia, szkoła międzynarodowa.
jest przezywany, wyzywany, chłopcy ostentacyjnie wstają i przenoszą
się na inną ławkę, niedawno wrócił z połową twarzy obdartą ze skóry,
główny przesladowca, Roland, przeciagnął go po ziemi
na Rolanda są skargi od wielu rodziców, bywa notorycznie u
dyrektora, leje sobie na to - generalnie rzecz ujmując
syn mówi, że inni Rolanda lubią
pytam się czemu nie dał mu w mordę po prostu, Roland nie jest wcale
od niego wiekszy, odpowiedź - bo w szkole są zasady że się nie bije
...
najlepiej jakby Roland wyleciał ze szkoły - to marzenia mojego
dziecka
tyle że wtedy przyjdzie inny "Roland"
jestem tym przerażona - nie tym że jest Roland - dupek, tylko
reakcja mojego syna - dużego, silnego fizycznie chłopca na tą
sytuację - kompletne wycofanie
jaką on będzie miał pozycję w szkole?
już są wyzwiska - dupek, ofiara losu, smierdziel
zaręczam że jest domyty i wyprasowany :(
to trzecia klasa podstawówki
co będzie dalej?
jak dorastające samczyki zaczną walczyć o pozycję ze zdwojoną
zajadłością?
powiedziałam mu , żeby się bronił, że do takich dupków trafia tylko
siła fizyczna, a jak wyląduje z tego powodu u dyrektora, to mu
jeszcze kupię Happy Meal
co jeszcze mogę zrobić?