23.11.08, 18:44
poirytowana zachowaniem ekspedientek w sklepach CCC postanowiłam
założyć ten wątek...

pewnego sobotniego dnia (mianowicie wczoraj) objeździłam pół śląska
w poszukiwaniu w którymś ze sklepów CCC konkretnych butów w
konkretnym rozmiarze, które mi się bardzo spodobały (tutaj: pominę
mój proces motywacyjny - jestem kobietą i sama tego nie rozumiem).

co mnie niesamowicie zdenrwowało - oczywiście poza tym że ów butów w
trzech sklepach CCC nie było w moim rozmiarze ... (popularny jakiś
chyba), to CHAMSTWO pań "ekspedientek" w każdym z nich!

te pindy nie zapytają sie czy czegoś szukam bo to jest normalka, w
końcu pewno niewiele im płacą więc po co się wysilać, ale burdel w
tych pudłach panuje niesamowity, więc postanowiłam zapytać się
którejś z pań czy są buty w danym rozmiarze - pani jednak prychnęła
i poszła sobie dalej podpierać ścianę - to powtórzyło się w dwóch
sklepach. w trzecim sklepie wszystkie panie tzw. "ekspedientki"
plus kasjerka siedziały sobie na pufach przeznaczonych dla klientów
do przymierzania butów i klachały z jakąś koleżanką która
najwyraźniej je odwiedziła. przymierzać buty musiałam iść na drugi
koniec sklepu, przy okazji staksowana ironicznym spojrzeniem załogi
sklepu + gościa (mówiło mniej więcej: "o k... znowu jakaś
klientka)...

wniosek jaki mi się nasuwa: chyba wolę wydać trochę więcej ale być
traktowana jak klient a nie jak zło konieczne. a może w dzisiejszych
czasach hasło "klient nasz pan" to już przeszłość ???

zapraszam do dyskusji
Obserwuj wątek