United we stand? bis

IP: *.kat.cdp.pl 16.05.03, 12:31
• Re: united we stand?
builder 16-05-2003 04:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując

Gość portalu: settembrini napisał(a):

> czy jest szansa, by mieszkancy woj. slaskiego stanowili 'jednolity
front' w
> sprawach lokalnych, bez podzialow na absolutnie chore i antyczne juz
dzis
> podzialy na Slazakow, Zaglebiakow i kosmitow :) czy mozliwe jest
> przekierowanie cennej energii z bezcelowych sporow prowadzacych do
niczego
na
> cos bardziej tworczego?

-z tego co sie zachowalo to napewno to, ze wiekszosc ludzi
zamieszkujacych
tzw. woj. s`lonskie prze do przodu lecz mam wrazenie, ze nie do konca.
-S`lonzacy, ktorzy sa jakby nie bylo mniejszoscia na tym terenie
podzielili
sie na dwie a moze trzy grupy
-kazda z tych grup prowadzi odmienny poglad by uzdrowic lub polepszyc
zycie
ludnosci S`lonska. Niektorzy robia to beznadziejnie po to by zarobic
jak
najwiecej kasy a przeciez nie o to chodzi!
-do puki do puty ci ludzie nie zdadza sobie z tego sprawy w czyim
imieniu daza
do uzdrowienia naszego regionu to nigdy prze nigdy nie uzdrowia go!

Niezadowolenie niektórych sflustrowanych Ślązaków z bycia w jednym
województwie z Zagłębiem jest wynikiem obecnej śląskiej niemocy.
Ślązacy sie podzielili. Pozwolono na utrzymanie woj. opolskiego, a tym samym
utrwalono śląskie podziały.
Obecnie wydaje się, że włączenie opolskiego do woj. śląskiego, pomimo tego,
że jest to niekorzystne (opolskie jest słabo rozwinięte gospodarczo) byłoby
korzystne dla śląskiej psychiki. Wreszcie ślązacy stanowili by zdecydowana
wiekszość w województwie i mogli by stać się jego faktycznym gospdarzem.
Jednocześnie przestrzegam przed opiniami mówiącymi o Śląsku w dawnych
granicach (tzn. bez Zagłębia). Spowodowało by to zwiększenie znaczenia nurtów
separatystycznych na Śląsku. Działacze takich ugrupowań jak RAŚ szybko
zniechęcili by mieszkańców reszty Polski do Śląska i zapaść gospodarczą.
Śląsk i Zagłębie są jednym organizmem, czy się to komuś podoba czy nie.
Połączenie wszystkich ziem śląskich poprzez likwidację opolskiego i włączenie
powiatów olkuskiego, chrzanowskiego i oświecimskiego spowodowało by, że
wszyscy, którzy związani są z tym regionem mieszkali by w jego granicach.
Czasami mam wrażenie, że większą świadomość regionalną mają mieszkąńcy
Sławkowa (czego wyraz dali w referendum), niż śląscy mieszkańcy wojewodztwa
opolskiego. Pora jest już na stwierdzenie, że Opole przegrało konkurencję z
Katowicami i czas na jedną politykę regionalną Śląska.
Dalsze trwanie sztucznych podziałów powodować będzie śląskie poczucie krzywdy
i wrażenie, że nie jest się prawdziwym gospodarzem na swojej ziemi.



    • Gość: settembrini Re: United we stand? bis IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 18:15
      przeczytalem post i kilka mysli mi sie kolacze po glowie... moze dla kogos z
      was to zabrzmi jak herezja, ale Zaglebie jest dla mnie logicznym skladnikiem
      woj. slaskiego, nie powiedzialbym tak natomiast o przynaleznosci do naszego
      woejwodztwa Opola i okolic. To miasto i ci ludzie sa mi obcy, choc rowniez
      mienia sie Slazakami.
      • Gość: Arnold Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: 213.186.78.* 16.05.03, 18:22
        Gość portalu: settembrini napisał(a):

        > przeczytalem post i kilka mysli mi sie kolacze po glowie... moze dla kogos z
        > was to zabrzmi jak herezja, ale Zaglebie jest dla mnie logicznym skladnikiem
        > woj. slaskiego, nie powiedzialbym tak natomiast o przynaleznosci do naszego
        > woejwodztwa Opola i okolic. To miasto i ci ludzie sa mi obcy, choc rowniez
        > mienia sie Slazakami.

        Obcy kraj i ludzie sa dla mnie za Brynica. Opole, Raciborz, Cieszyn - to Gorny
        Slask.



        • Gość: GOSC Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.rednet.com.pl 16.05.03, 20:37
          Pyrsk!
          Myslisz sie chopie, wytlumocz czamu tak uwazosz,czy jedyny powod do Ciebie to
          taki co tam jes blizyj? Jestech tygo zdonia co Arnold, pozdrawiom.
          • Gość: Arnold Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: 213.186.78.* 16.05.03, 23:23
            Gość portalu: GOSC napisał(a):

            > Pyrsk!
            > Myslisz sie chopie, wytlumocz czamu tak uwazosz,czy jedyny powod do Ciebie
            to
            >
            > taki co tam jes blizyj? Jestech tygo zdonia co Arnold, pozdrawiom.

            Jedyny dowod tyj "bliskosci" to smrod kiery na S`loonsku gorostwo ze Zoguymbia
            narobiouo.
            • plesser Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow 16.05.03, 23:34
              nie powiedzialbym tak natomiast o przynaleznosci do naszego
              woejwodztwa Opola i okolic. To miasto i ci ludzie sa mi obcy, choc rowniez
              mienia sie Slazakami.

              Po perwsze nie ‘mienia się’, bo to brzmi jakbys im prawa do tego odmawial. Po
              drugie, nie mogę się zgodzic. Woj., slaskie będzie musialo scisle
              wspolpracowac nie tylko z opolski, ale i z czescia G. Slaska znajdujaca się w
              Czechach. Ta wspolprace wymusi integracja europejska- koniecznosc zabiegania o
              interesy regionu w Brukseli i wspolnego opracowywania projektow, które mialyby
              szanse na wspolnotowe fundusze.

              • Gość: Arnold Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: 213.186.78.* 16.05.03, 23:37
                plesser napisał:

                > nie powiedzialbym tak natomiast o przynaleznosci do naszego
                > woejwodztwa Opola i okolic. To miasto i ci ludzie sa mi obcy, choc rowniez
                > mienia sie Slazakami.
                >
                > Po perwsze nie ‘mienia się’, bo to brzmi jakbys im prawa do tego od
                > mawial. Po
                > drugie, nie mogę się zgodzic. Woj., slaskie będzie musialo scisle
                > wspolpracowac nie tylko z opolski, ale i z czescia G. Slaska znajdujaca się w
                > Czechach. Ta wspolprace wymusi integracja europejska- koniecznosc zabiegania
                o
                > interesy regionu w Brukseli i wspolnego opracowywania projektow, które
                mialyby
                > szanse na wspolnotowe fundusze.
                >

                O to wlasnie chodzi. A nie o jakiesz sztuczne procesy itnegracyjne majace na
                celu rozbic jednosc Gornego Slaska.

                Pyrsk
                • Gość: Anita Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 23:24
                  Gość portalu: Arnold napisał(a):

                  > plesser napisał:
                  >
                  > > nie powiedzialbym tak natomiast o przynaleznosci do naszego
                  > > woejwodztwa Opola i okolic. To miasto i ci ludzie sa mi obcy, choc rowniez
                  >
                  > > mienia sie Slazakami.
                  > >
                  > > Po perwsze nie ‘mienia się’, bo to brzmi jakbys im prawa do te
                  > go od
                  > > mawial. Po
                  > > drugie, nie mogę się zgodzic. Woj., slaskie będzie musialo scisle
                  > > wspolpracowac nie tylko z opolski, ale i z czescia G. Slaska znajdujaca si
                  > ę w
                  > > Czechach. Ta wspolprace wymusi integracja europejska- koniecznosc zabiegan
                  > ia
                  > o
                  > > interesy regionu w Brukseli i wspolnego opracowywania projektow, które
                  > mialyby
                  > > szanse na wspolnotowe fundusze.
                  > >
                  >
                  > O to wlasnie chodzi. A nie o jakiesz sztuczne procesy itnegracyjne majace na
                  > celu rozbic jednosc Gornego Slaska.
                  >
                  > Pyrsk
                  Zgadzam sie
        • settembrini Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow 17.05.03, 11:03
          Cieszyn stanowi odrebna kraine od Gornego Slaska, o zupelnie odmiennej
          historii, innej gwarze, innej kulturze (zdecydowana wiekszosc protestantow,
          silniejsze wplywy Czech na jezyk, przynaleznosc do Austro-Wegier).
          • Gość: Arnold Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: 213.186.78.* 17.05.03, 11:29
            settembrini napisał:

            > Cieszyn stanowi odrebna kraine od Gornego Slaska, o zupelnie odmiennej
            > historii, innej gwarze, innej kulturze (zdecydowana wiekszosc protestantow,
            > silniejsze wplywy Czech na jezyk, przynaleznosc do Austro-Wegier).

            Cieszyn jest miastem slaskim, oczywiscie sa pewne roznice miedzy poszczegolnymi
            czesciami Gornego Slaska, ale na tym polega jego wielokulturowosc. Natomiast
            Zaglebie ze Slaskiem nie ma nic wspolnego i jego miejsce jest w Malopolsce,
            bardziej moim zdaniem w tej rosyjskiej, kieleckiej, niz krakowskiej, ale w
            sumie zwisa mi to. Byleby nie nazywano tych ziem Slaskiem i nie byly one w
            jednym regionie administracyjnym z nasza swieta ziemia gornoslaska.

            Pyrsk
            • Gość: settembrini Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.swic.dialup.inetia.pl 18.05.03, 18:38
              Znaczy, ze na tym wielokulturowym Slasku dla Cieszyna miejsce jest, natomiast
              nie uraczysz miejsca dla Sosnowca? czy wyjasnisz mi zastosowane kryteria? Bo
              dla mnie Cieszyn kulturowo jest co najmniej rownie odrebny od Slaska jak
              Sosnowiec. Blizej cieszynianom chyba do gorali beskidzkich niz do Slazakow. Bo
              czesto stosowane kryterium przynaleznosci w okresie zaborow do tego czy innego
              panstwa tez tu nie pasuje, Slask Cieszynski byl austriacki, podobnie jak
              Galicja.


              Gość portalu: Arnold napisał(a):

              > settembrini napisał:
              >
              > > Cieszyn stanowi odrebna kraine od Gornego Slaska, o zupelnie odmiennej
              > > historii, innej gwarze, innej kulturze (zdecydowana wiekszosc protestantow
              > ,
              > > silniejsze wplywy Czech na jezyk, przynaleznosc do Austro-Wegier).
              >
              > Cieszyn jest miastem slaskim, oczywiscie sa pewne roznice miedzy
              poszczegolnymi
              >
              > czesciami Gornego Slaska, ale na tym polega jego wielokulturowosc. Natomiast
              > Zaglebie ze Slaskiem nie ma nic wspolnego i jego miejsce jest w Malopolsce,
              > bardziej moim zdaniem w tej rosyjskiej, kieleckiej, niz krakowskiej, ale w
              > sumie zwisa mi to. Byleby nie nazywano tych ziem Slaskiem i nie byly one w
              > jednym regionie administracyjnym z nasza swieta ziemia gornoslaska.
              >
              > Pyrsk
              • slezan Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow 18.05.03, 18:51
                A górale z Beskidu Śląskiego to nie Ślązacy?
                Zastosowane kryterium jest oczywiste - historyczne. Przekonanie o więszych
                podobieństwach kulturowych między Katowicami a Sosnowcem niż między Cieszynem a
                Katowicami nie podzielam. Nawet dialekty górnośląskie w obu miastach (tj. w K-
                cach i Cieszynie) są podobne.
                • Gość: settembrini Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.swic.dialup.inetia.pl 18.05.03, 19:00
                  Czy gorale z Wisly czy Szczyrku czuja sie Slazakami? Moi rodzice przeprowadzili
                  sie przed kilkoma laty do Wisly i wiem z doswiadczenia, ze rdzenni gorale nie
                  czuja sie Slazakami. Sami raczej czuja sie (szczegolnie mieszkancy Szczyrku)
                  blizej zwiazani z Krakowem i Malopolska. Trudno mi porownywac dialekty,
                  natomiast nie wydaje mi sie, by bylu one zblizone w stopniu wiekszym
                  niz 'maly'. Na Slasku nie uzywa sie slow jak 'cesta' czy 'stela'. Poza tym
                  intonacja jest zupelnie inna jak na moje ucho. Zreszta najlepiej zapytac samych
                  zainteresowanych.


                  slezan napisał:

                  > A górale z Beskidu Śląskiego to nie Ślązacy?
                  > Zastosowane kryterium jest oczywiste - historyczne. Przekonanie o więszych
                  > podobieństwach kulturowych między Katowicami a Sosnowcem niż między Cieszynem
                  a
                  >
                  > Katowicami nie podzielam. Nawet dialekty górnośląskie w obu miastach (tj. w K-
                  > cach i Cieszynie) są podobne.
                  • slezan Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow 18.05.03, 19:09
                    Skoro słów tych uzywa się w Beskidzie Śląskim to uzywa sie ich na Śląsku.
                    Słowa "cesta" używa się ponadto w okolicach Raciborza.
                    Szczyrk nie leży na Śląsku, natomiast z moich doświadczeń wynika, że rdzenni
                    górale z Wisły i Ustronia w części czują się Ślązakami, a innym to wisi.
                    • Gość: settembrini Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.swic.dialup.inetia.pl 18.05.03, 19:20
                      zaintrygowales mnie... Szczyrk gdzie wiec lezy????? nie mialem pojecia idac
                      glownym szlakiem Beskidzkim wzdluz pasma Baraniej Gory z Wisly Czarne na
                      Skrzyczne, ze opuszczam granice Slaska... jestem zdruzgotany, az musze sie
                      napic. ;)


                      slezan napisał:

                      > Skoro słów tych uzywa się w Beskidzie Śląskim to uzywa sie ich na Śląsku.
                      > Słowa "cesta" używa się ponadto w okolicach Raciborza.
                      > Szczyrk nie leży na Śląsku, natomiast z moich doświadczeń wynika, że rdzenni
                      > górale z Wisły i Ustronia w części czują się Ślązakami, a innym to wisi.
                      • slezan Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow 18.05.03, 19:25
                        Gość portalu: settembrini napisał(a):

                        > zaintrygowales mnie... Szczyrk gdzie wiec lezy????? nie mialem pojecia idac
                        > glownym szlakiem Beskidzkim wzdluz pasma Baraniej Gory z Wisly Czarne na
                        > Skrzyczne, ze opuszczam granice Slaska... jestem zdruzgotany, az musze sie
                        > napic. ;)
                        >
                        Zdruzgotany swoją niewiedzą? Jeśli to da impuls do podjęcia wysiłków
                        edukacyjnych, to jest to objaw pozytywny;-). Swoją drogą granice regionów nie
                        przeszkadzają w pieszych wędrówkach ani tez w komunikacji tramwajowej, więc o
                        co to larmo? Zagłębie może sobie być w swoim regionie (czyli na pewno nie na
                        Śląsku), a życie przeciętnego Zagłębiaka się nie zmieni na minus.
                        • Gość: Arnold Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: 213.186.78.* 18.05.03, 19:29
                          slezan napisał:

                          > Gość portalu: settembrini napisał(a):
                          >
                          > > zaintrygowales mnie... Szczyrk gdzie wiec lezy????? nie mialem pojecia ida
                          > c
                          > > glownym szlakiem Beskidzkim wzdluz pasma Baraniej Gory z Wisly Czarne na
                          > > Skrzyczne, ze opuszczam granice Slaska... jestem zdruzgotany, az musze sie
                          >
                          > > napic. ;)
                          > >
                          > Zdruzgotany swoją niewiedzą? Jeśli to da impuls do podjęcia wysiłków
                          > edukacyjnych, to jest to objaw pozytywny;-). Swoją drogą granice regionów
                          nie
                          > przeszkadzają w pieszych wędrówkach ani tez w komunikacji tramwajowej, więc o
                          > co to larmo? Zagłębie może sobie być w swoim regionie (czyli na pewno nie na
                          > Śląsku), a życie przeciętnego Zagłębiaka się nie zmieni na minus.

                          Tylko to jakos do nich nie dociera. Przylepili sie do naszego Slaska i zaden
                          argument na rzecz powrotu do normalnosci nic nie daje. Jak dlugo mozna
                          podtrzymywac przy zyciu podla decyzje Hitlera?
                        • Gość: settembrini Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.swic.dialup.inetia.pl 18.05.03, 19:35
                          chyba zaczne studiowac etnologie. bo roznic miedzy wislaninem a szczyrkowiakiem
                          nie widze ZADNYCH, a znam kilku. co takiego decyduje, ze wislok jest Slazakiem
                          a szczyrkowiak juz nie? bo chyba nie rozmiar buta? zwyczaje- takie same, jest
                          tam rownie wielu protestantow, kraina geograficzna, historia, gwara. no fakt-
                          dzialalnosc beskidenverain (tak sie to pisze?) byla silniejsza w Wisle, na
                          Stozku, choc do dzis na Skrzycznym jest najbrzydsze schronisko- relikt
                          dzialalnosci beskidenverain wlasnie. no ja chyba snie, naprawde. Dla mnie
                          szczyrkowiacy sa takimi samymi goralami slaskimi, ale nie Slazakami. Jozwa,
                          sasiad z Malinki bylby oburzony.


                          slezan napisał:

                          > Gość portalu: settembrini napisał(a):
                          >
                          > > zaintrygowales mnie... Szczyrk gdzie wiec lezy????? nie mialem pojecia ida
                          > c



                          > > glownym szlakiem Beskidzkim wzdluz pasma Baraniej Gory z Wisly Czarne na
                          > > Skrzyczne, ze opuszczam granice Slaska... jestem zdruzgotany, az musze sie
                          >
                          > > napic. ;)
                          > >
                          > Zdruzgotany swoją niewiedzą? Jeśli to da impuls do podjęcia wysiłków
                          > edukacyjnych, to jest to objaw pozytywny;-). Swoją drogą granice regionów
                          nie
                          > przeszkadzają w pieszych wędrówkach ani tez w komunikacji tramwajowej, więc o
                          > co to larmo? Zagłębie może sobie być w swoim regionie (czyli na pewno nie na
                          > Śląsku), a życie przeciętnego Zagłębiaka się nie zmieni na minus.
                          • slezan Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow 18.05.03, 19:41
                            Gość portalu: settembrini napisał(a):

                            > chyba zaczne studiowac etnologie. bo roznic miedzy wislaninem a
                            szczyrkowiakiem
                            >
                            > nie widze ZADNYCH, a znam kilku. co takiego decyduje, ze wislok jest
                            Slazakiem
                            > a szczyrkowiak juz nie? bo chyba nie rozmiar buta? zwyczaje- takie same, jest
                            > tam rownie wielu protestantow, kraina geograficzna, historia, gwara. no fakt-
                            > dzialalnosc beskidenverain (tak sie to pisze?) byla silniejsza w Wisle, na
                            > Stozku, choc do dzis na Skrzycznym jest najbrzydsze schronisko- relikt
                            > dzialalnosci beskidenverain wlasnie. no ja chyba snie, naprawde. Dla mnie
                            > szczyrkowiacy sa takimi samymi goralami slaskimi, ale nie Slazakami. Jozwa,
                            > sasiad z Malinki bylby oburzony.

                            Prtotestantów w Wiśle zdecydowanie więcej, historia i gwara inne, a zwyczaje
                            jeśli takie same to tylko rezultat trwającej przez dziesięciolecia urawniłowki.
                            Wybacz, ale polemika z faktami (ta uwaga dotyczy zwłaszcza owej rzekomo
                            wspólnej historii) jest niepoważna.
                            • Gość: settembrini Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.swic.dialup.inetia.pl 18.05.03, 19:50
                              chyba jestem dyletantem, bo dla mnie Szczyrk jest takim samym miastem w
                              Beskidzie Slaskim jak Wisla. Zreszta w XVII/XVIII w. istnialy silne migracje z
                              Wisly do Szczyrku z uwagi na przesladowania religijne. A zaliczanie wislakow do
                              takich samych Slazakow jak katowiczanie jest dla mnie po prostu chore. Wszelki
                              kontakt wislakow ze Slaskiem mogl miec miejsce dopiero pod koniec XIX w.
                              wybacz, ale 100 lat nawet intensywnych kontaktow nie zmienia przynaleznosci
                              etnicznej (no chyba ze czujesz sie Polakiem po 80 latach w Polsce?). A
                              istebniacy to tez Slazacy?
                              • slezan Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow 18.05.03, 20:00
                                Gość portalu: settembrini napisał(a):

                                > chyba jestem dyletantem, bo dla mnie Szczyrk jest takim samym miastem w
                                > Beskidzie Slaskim jak Wisla. Zreszta w XVII/XVIII w. istnialy silne migracje
                                z
                                > Wisly do Szczyrku z uwagi na przesladowania religijne. A zaliczanie wislakow
                                do
                                >
                                > takich samych Slazakow jak katowiczanie jest dla mnie po prostu chore.
                                Wszelki
                                > kontakt wislakow ze Slaskiem mogl miec miejsce dopiero pod koniec XIX w.
                                > wybacz, ale 100 lat nawet intensywnych kontaktow nie zmienia przynaleznosci
                                > etnicznej (no chyba ze czujesz sie Polakiem po 80 latach w Polsce?). A
                                > istebniacy to tez Slazacy?

                                A nie?
                                Zdanie "kontakt wiślaków ze Śląskiem mógł mieć miejsce dopiero pod koniec XIX
                                w." to kuriozum. Wisła jest na Śląsku dłużej niż teren, na którym leżą
                                Katowice. Obszar dawnego księstwa ciezyńskiego obok księstw opolskiego i
                                raciborskiego należy do rdzenia ziem górnośląskich. Po podziale między Prusy a
                                Austrię Cieszyńskie (podobnie jak Opawskie) pozostało przy Habsburgach, ale nie
                                przestało być Śląskiem - należało nawet administracyjnie do kraju koronnego
                                Schlesien. Jeżeli mieszkańców tych ziem zaliczać do jakiejś grupy regionalnej
                                (bo nie każdy musi czuć swą przynależność do takiej grupy - to nie obowiązek)
                                to z pewnością będzie to grupa śląska. To, że część ludności tej części
                                historycznego Śląska nie poczuwa się do śląskości to w dużym stopniu zasługa
                                uniformizacji w PRL i podziałów administracyjnych lekceważących historyczne
                                uwarunkowania. A to argument za poprowadzeniem granicy województw wzdłuż dwóch
                                śmierdzących rzek;-)
                                • Gość: settembrini Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.swic.dialup.inetia.pl 18.05.03, 22:27
                                  Historycznie wiec Wisla, Istebna, Jaworzynka, Koniakow podlegala pod
                                  jurysdykcje ksiazat cieszynskich, wchodzila w sklad wiekszej calosci, ktora
                                  mozna nazwac Slaskiem. Jednak ci ludzie, nadal sie przy tym upieram, nie sa
                                  Slazakami w takim pojeciu, w jakim sa nimi mieszkancy Bytomia czy Zabrza. Oni
                                  sa goralami slaskimi, z zupelnie innymi zwyczajami, obrzedami ogolnie- kultura.
                                  Wiec jesli probowac okreslic ich jednym przymiotnikiem, to sa to gorale, nie
                                  Slazacy. Ondraszek (ktory nota bene zamieszkiwal lasy dzisiejszego Beskidu
                                  Slaskiego), gdyby dowiedzial sie, ze przynalezy do Slazakow, chyba popadlby w
                                  apatie. Podleglosc administracyjna do kraju koronnego nie czyni z gorali
                                  slaskich Slazakow, tak samo jak sosnowiczanie nie stali sie Slazakami
                                  podlegajac pod woj. katowickie czy slaskie. Moze moja argumentacja jest kulawa?
                                  ale obcujac z tymi ludzmi po prostu nie sposob nie zauwazyc glebokich roznic,
                                  ktore wykluczaja zakwalifikowanie ich do tej samej grupy regionalnej. Nie bez
                                  kozery w nazwie Slask Cieszynski jest skladnik 'Slask' jednakze jest to moim
                                  zdaniem jedyny lacznik tych ludzi z obecnym Slaskiem. A historycznie...
                                  historycznie wszyscy pochodzimy od Adama i Ewy.


                                  • folksdojcz1 Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow 18.05.03, 22:32
                                    Gość portalu: settembrini napisał(a):

                                    > Historycznie wiec Wisla, Istebna, Jaworzynka, Koniakow podlegala pod
                                    > jurysdykcje ksiazat cieszynskich, wchodzila w sklad wiekszej calosci, ktora
                                    > mozna nazwac Slaskiem. Jednak ci ludzie, nadal sie przy tym upieram, nie sa
                                    > Slazakami w takim pojeciu, w jakim sa nimi mieszkancy Bytomia czy Zabrza. Oni
                                    > sa goralami slaskimi, z zupelnie innymi zwyczajami, obrzedami ogolnie-
                                    kultura.
                                    >
                                    > Wiec jesli probowac okreslic ich jednym przymiotnikiem, to sa to gorale, nie
                                    > Slazacy. Ondraszek (ktory nota bene zamieszkiwal lasy dzisiejszego Beskidu
                                    > Slaskiego), gdyby dowiedzial sie, ze przynalezy do Slazakow, chyba popadlby w
                                    > apatie. Podleglosc administracyjna do kraju koronnego nie czyni z gorali
                                    > slaskich Slazakow, tak samo jak sosnowiczanie nie stali sie Slazakami
                                    > podlegajac pod woj. katowickie czy slaskie. Moze moja argumentacja jest
                                    kulawa?
                                    >
                                    > ale obcujac z tymi ludzmi po prostu nie sposob nie zauwazyc glebokich roznic,
                                    > ktore wykluczaja zakwalifikowanie ich do tej samej grupy regionalnej. Nie bez
                                    > kozery w nazwie Slask Cieszynski jest skladnik 'Slask' jednakze jest to moim
                                    > zdaniem jedyny lacznik tych ludzi z obecnym Slaskiem. A historycznie...
                                    > historycznie wszyscy pochodzimy od Adama i Ewy.
                                    >
                                    >

                                    Mialem na studiach w grupie kolege z Wisly. Godou po S`loonsku i uwarzou sie za
                                    S`loonzoka. Byl rodowitym Wislaninem, protestantem.

                                    Pyrsk
                                  • slezan Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow 18.05.03, 22:49
                                    Na tej zasadzie szkoccy górale nie są Szkotami. Ich zwyczaje są zupełnie inne
                                    niż zwyczaje Szkotów z nizin. Co więcej - podczas gdy górale byli jakobitami,
                                    ci z nizin trzymali z hannowerczykami. Język także brzmi inaczej.
                                    • folksdojcz1 Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow 18.05.03, 22:50
                                      slezan napisał:

                                      > Na tej zasadzie szkoccy górale nie są Szkotami. Ich zwyczaje są zupełnie inne
                                      > niż zwyczaje Szkotów z nizin. Co więcej - podczas gdy górale byli jakobitami,
                                      > ci z nizin trzymali z hannowerczykami. Język także brzmi inaczej.

                                      Cholera. Ale numer:)))


                            • Gość: kaka Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.03, 20:33
                              Chwila, czy wy chcecie górali dzielić?
                              • slezan Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow 18.05.03, 20:48
                                Nie, no wiadomo, że wszyscy górale to jeden naród. Kto by ich tam dzielił na
                                szkockich, sabaudzkich, baskijskich czy śląskich.
                                • Gość: kaka Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.03, 21:06
                                  czy beskidzkich
                                  • Gość: kaka Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 00:27
                                    :)))
                  • Gość: Arnold Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: 213.186.78.* 18.05.03, 19:11
                    Gość portalu: settembrini napisał(a):

                    > Czy gorale z Wisly czy Szczyrku czuja sie Slazakami? Moi rodzice
                    przeprowadzili
                    >
                    > sie przed kilkoma laty do Wisly i wiem z doswiadczenia, ze rdzenni gorale nie
                    > czuja sie Slazakami. Sami raczej czuja sie (szczegolnie mieszkancy Szczyrku)
                    > blizej zwiazani z Krakowem i Malopolska. Trudno mi porownywac dialekty,
                    > natomiast nie wydaje mi sie, by bylu one zblizone w stopniu wiekszym
                    > niz 'maly'. Na Slasku nie uzywa sie slow jak 'cesta' czy 'stela'. Poza tym
                    > intonacja jest zupelnie inna jak na moje ucho. Zreszta najlepiej zapytac
                    samych
                    >
                    > zainteresowanych.
                    >
                    >
                    > slezan napisał:
                    >
                    > > A górale z Beskidu Śląskiego to nie Ślązacy?
                    > > Zastosowane kryterium jest oczywiste - historyczne. Przekonanie o więszych
                    >
                    > > podobieństwach kulturowych między Katowicami a Sosnowcem niż między Cieszy
                    > nem
                    > a
                    > >
                    > > Katowicami nie podzielam. Nawet dialekty górnośląskie w obu miastach (tj.
                    > w K-
                    > > cach i Cieszynie) są podobne.

                    Settembrini, w Sosnowcu nie posluguja sie jezykiem slaskim wogole. Kryterium
                    historyczne jest na miejscu, dodatkowo kazdy wie ze w Cieszynie mieszkaja
                    Slazacy, tak jak w Katowicach i Raciborzu. W Zaglebiu mieszkaja zasadniczo
                    tylko Polacy.
                    • Gość: xyz Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: *.kat.cdp.pl 19.05.03, 10:39
                      Gość portalu: Arnold napisał(a):

                      > Gość portalu: settembrini napisał(a):

                      >
                      > Settembrini, w Sosnowcu nie posluguja sie jezykiem slaskim wogole. Kryterium
                      > historyczne jest na miejscu, dodatkowo kazdy wie ze w Cieszynie mieszkaja
                      > Slazacy, tak jak w Katowicach i Raciborzu. W Zaglebiu mieszkaja zasadniczo
                      > tylko Polacy.

                      I o to właśnie chodzi. Arnold po prostu boi się jeździć do Sosnowca. W
                      niektórych postach chwali się, że chodzi na piwo w Katowicach. Ciekawe czy
                      odważyłby się iść na piwo do Sosnowca. Na pewno nabrałby wody w usta
                      (przepraszam - piwa) i nie odzywałby się w ogóle, a jeżeli by miał zapłacić to
                      mówiłby językiem literackim. No, ale cóż strach ma wielkie oczy i nic się na to
                      nie poradzi.
                      Zważywszy na to, że powołuje się na tradycje volksdojczowskie w swojej rodzinie
                      pewnie dodatkowo wstydzi się tym ludziom spojrzeć w oczy. Na pewno folksdojcz
                      nie znalazłby u nich aprobaty.
                      A poza tym psy szczekają, a woda w Brynicy płynie dalej. Po Przemszy natomiast
                      już pływają łabędzie i kaczki.
                      • Gość: Arnold Re: United we stand? OK, ale bez eksperymentow IP: 213.186.78.* 20.05.03, 07:17
                        Gość portalu: xyz napisał(a):

                        > I o to właśnie chodzi. Arnold po prostu boi się jeździć do Sosnowca. W
                        > niektórych postach chwali się, że chodzi na piwo w Katowicach. Ciekawe czy
                        > odważyłby się iść na piwo do Sosnowca. Na pewno nabrałby wody w usta
                        > (przepraszam - piwa) i nie odzywałby się w ogóle, a jeżeli by miał zapłacić
                        to
                        > mówiłby językiem literackim. No, ale cóż strach ma wielkie oczy i nic się na
                        to
                        >
                        > nie poradzi.
                        > Zważywszy na to, że powołuje się na tradycje volksdojczowskie w swojej
                        rodzinie
                        >
                        > pewnie dodatkowo wstydzi się tym ludziom spojrzeć w oczy. Na pewno folksdojcz
                        > nie znalazłby u nich aprobaty.
                        > A poza tym psy szczekają, a woda w Brynicy płynie dalej. Po Przemszy
                        natomiast
                        > już pływają łabędzie i kaczki.

                        Piwo smakuje mi o wiele lepiej na Slasku niz w miastach ziemi kieleckiej.
                        Nie widze najmniejszego powodu do prywatnych podrozy za rzeke, majac tyle
                        atrakcji u siebie. Jedyna zaplanowana podroz w tamte rejony ma na celu
                        udokumentowanie architektuy reprezetujacej unikalny styl "schodow na dachu",
                        wystepujacy w Zaglebiu powszechnie.

Pełna wersja