13.05.07, 17:32
Uch czy tylko ja mam takie szczęście na tym osiedlu do sąsiadów? :P Nade mną
mieszka wielbicielka muzyki,głównie ludowej,głównie w sobotnie poranki tak
koło 7rano tą muzykę wielbi.Pode mną mieszka nerwowa kobieta, + jej nie mniej
nerwowa acz ciężko chora matka,której owa kobieta wygraża codzień od k... i
głośno informuje otoczenie ile pampersów owa matka zużyła.A obok mnie mieszka
starsza pani z synem - też nie młodym, który sportowcem jest zapewne, głównie
uprawia zapasy ze swoją mamą,ewentualnie bieg za nią z nożem po klatce.A
znajomy, który niedawno się wprowadził na nasze osiedle mówi mi "tu jest jak w
raju,sami starsi ludzie, taki błogi spokój" ;x A jak jest u Was z tym spokojem?
Obserwuj wątek
    • gooska Re: Sąsiedzi 14.05.07, 10:07
      obok mnie mieszka pani, ktora jest nieszkodliwa tylko po zazyciu swoich
      tabletek....inaczej krzyczy, biega z toporkiem...
      pietro nizej mieszka rodzina gluchoniemych alkoholikow......szczegolnie
      lubia "krzyczec po swojemu" i trzaskac sie po korytarzu pozno w nocy...
      kilka drzwi dalej wynajmowali mieszkanie zlodzieje i mieli tam swoja
      meline...jakims cudem udalo sie ich stamtad wygonic.....ale teraz trzeba uwazac
      wychodzac z bloku czy sie nie czaja.
      a w okresie zimowym walczymy w bezdomnymi...
      jak sie tytaj wprowadzalam 8 lat temu to bylo cudowne miejsce. cisza...sami
      starsi ludzie...niestety oni umieraja a mieszkania po nich zajmuje "elementy"..

      pozdrawiam,
      gooska
      • rgmaria Re: Sąsiedzi 24.07.07, 10:33
        Ja sie dopiero wprowadzam, ale nie mieszkając tam jeszcze juz sie natknełam na
        sąsiada który za każdym razem jak popije (a pije raczej regularnie żeby nie
        wyjśc z wprawy...) to kopie w drzwi, niestety nie własne bo ma problemy z ich
        zlokalizowaniem.... i niestety też nie ogranicza sie do jednego pietra bo czy
        parter czy 7 to mu wszystko jedno.... Kolejnym ewenementem jest pan ktory przez
        pół dnia jezdzi tam i z powrotem winda po pietrach, samo w sobie byloby to
        nieszkodliwe tylko niestety za nim ciągnie się taka aura zapachowa że wiadomo
        dokładnie gdzie był i podejrzewam ze przy odpowiedniej aparaturze dałoby się
        określic czas przebywania po intensywności zapachu... ech....
        • support.agent Re: Sąsiedzi 17.08.07, 22:01
          ahoj,

          życiowe pokazuje a fakty to potwierdzają, iż pojęcie "starsi
          państwo" ma się nijak od pojęcia "święty spokój".

          dla przykładu moja sąsiadka upatruje przyjemności w całonocnym
          oglądaniu telewizji. napiszecie że cóż z tego, ale najstotniejsze
          jest to, że robi to regularnie przy poziomie głośności wprawiającym
          w drżenie szyby. no bass no fun ;)

          generalnie o sąsiadach źle pisać nie należy więc może na tym
          zakończe.

          pzdr,
          k

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka