Dodaj do ulubionych

Rudy płonęły dwa tygodnie

IP: *.ekspres.net.pl 08.11.07, 21:33
Książę zginął w 1939 ,a rusy znalazły na jego trumnie w 1944
sztandar.Zadaję sobie pytanie jak to stwierdzili ,czyżby plądrowali
groby.
I od razy sobie odpowiadam -tak
plądrowali ,kradli,mordowali,gwałcili,palili na Śląsku mszcząc się
nawet na umarłych .Żyją jeszcze świadkowie i ofiary (już
nieliczni).Wkrótce dzięki zabiegom polskich szkół na Śląsku ,kolejne
pokolenia uwierzą ,że w styczniu 45-tego dokonało się wyzwolenie
Śląska.
Obserwuj wątek
    • Gość: gringo Rudy płonęły dwa tygodnie IP: *.sti.net.pl 10.11.07, 14:42
      SS nie używała czarnych mundurów od bodajże 1939 r. czyli zaniechała
      ich noszenia przed atakiem na ZSRR. Rosjanie nie mogli skojarzyć
      munduru pancerniaków z mundurem SS-manów. Tylko ludzie wychowani
      na "Kapitanie Klossie" mogą tak uważać.
      • chrisraf Re: gringo 22.11.07, 14:18
        > SS nie używała czarnych mundurów od bodajże 1939 r. czyli
        zaniechała ich noszenia przed atakiem na ZSRR. Rosjanie nie mogli
        skojarzyć munduru pancerniaków z mundurem SS-manów.

        Tradycyjnym symbolem niemieckiej (pruskiej) kawalerii byla trupia
        czaszka. Ten znak przejeli jako spadkobiercy pancerniacy.
        Nie wszyscy wiedza, ze elitarne jednostki liniowe SS (WaffenSS) i
        oddzialy TotenkopfSS - glownie odpowiedzialne za masakry i
        stawiajace zalogi obozow koncentracyjnych i zaglady, byly dwoma
        odroznymi formacjami. Nie starano i stara sie tez tego faktu
        tlumaczyc. Z tego powodu czesto niemieccy pancerniacy uwazani byli
        za SS-Mannow. Ich trupia czaszka na kolnierzu byla dla nich czesto
        wyrokiem smierci.

        "Tylko ludzie wychowani na "Kapitanie Klossie" mogą tak uważać."

        Za duzo "Relaxow", "Tygrysow", czy "Czterech pazernych"?

        Glückauf!
    • Gość: Menschenfresser Rudy płonęły dwa tygodnie IP: 92.226.197.* 11.11.07, 08:17
      brawo, swietny tekst
      sam mam krewnych z Nedzy, to wiem
    • fyrlok Re: Rudy płonęły dwa tygodnie 11.11.07, 08:28
      Zabawne, smutne i symptomatyczne/typowe, a napewno nie przypadkowe:
      patrzcie na wikipedii.pl "osoby zwiazane z miejscowoscia"
      - zero o "jakims tam Wiktorze", szok.
      • chrisraf Re: fyrlok 22.11.07, 14:34
        To przeca storopolskie ziymie! Co Ty szkryflosz! Uoni Polokow
        brutalnie zgermanizowali. Zmuszali ich do roboty we swoich
        wuosciach. Dzieci musieli pod przimusem lysc do szkoly (nie tak jak
        we Polsce). Do robotnikow i pracownikow umysluowych (tyz polskich)
        kilka lot wczysnij Bismarck wprowadziou przimusowe renty starcze i
        wdowcze. Zauozou przimusow kasy chorych i uod niyszczensliwych
        wypadkow.

        A to, ze tam ni ma nic uo ksioonzyntach von Ratibor to je skuli ich
        zbrodniom przeciwko Polokom. Kumosz???

        Tekst je fajny ino chciou bych kiyds przecitac tykst uo tamtych
        lotach uo Sloonsku bez bykow:

        1. "lejtnant", bou u Sowjetow. Ksiaze sluzyl jak Leutnant
        (podporucznik)
        2. Nie "Pzkfw"-"Panzekraftwagen", lecz "Pzkpfw"-"Panzerkampfwagen".
        W pierwszym przypadku chodzi o opancezona ciezarowke, w drugim o
        opancezony woz bojowy.
        3. "Niemcy uciekali w poplochu" - Wlasnie tutaj miedzy Raciborzem, a
        Opolem Sowjeci tracili po kilkadziesiat czolgow dziennie. Zolnierze
        niemieccy walczyli czesto do ostatniej kuli, lub kompletnego
        wyczerpania. Wypadki dezercji, czy ucieczki ze stanowisk zdarzaly
        sie niezmiernie zadko.

        Glückauf!
        • Gość: eurofanatik Re: fyrlok IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.11.07, 14:47
          chrisraf napisał:

          > 3. "Niemcy uciekali w poplochu" - Wlasnie tutaj miedzy Raciborzem, a
          > Opolem Sowjeci tracili po kilkadziesiat czolgow dziennie. Zolnierze
          > niemieccy walczyli czesto do ostatniej kuli, lub kompletnego
          > wyczerpania. Wypadki dezercji, czy ucieczki ze stanowisk zdarzaly
          > sie niezmiernie zadko.

          Moze akurat na tym odcinku bylo inaczej. Niemniej moja babcia wspominala czesto
          o tym jak to widziala spanikowanych niemieckich "soldatow" uciekajacych
          doslownie w bieliznie przed ofensywa sowiecka. Ponoc nieraz smiesznie to
          wygladalo... :) A za dezercje/ucieczke bylo sie wtedy automatycznie
          rozstrzeliwanym wiec raczej niemieckie "soldaty" byly miedzy mlotem a kowadlem;
          z jednej strony zalatwiliby ich ich wspolnicy z frontu a z drugiej czekala
          niewola sowiecka ktora raczej do pozazdroszczenia nie byla.
          • chrisraf Re: eurofanatik 25.11.07, 00:17
            Witam!

            > Moze akurat na tym odcinku bylo inaczej. Niemniej moja babcia
            wspominala czesto o tym jak to widziala spanikowanych
            niemieckich "soldatow" uciekajacych doslownie w bieliznie przed
            ofensywa sowiecka. Ponoc nieraz smiesznie to wygladalo... :)

            Wypadki dezercji sa stare jak historia wojen. Mialo to miejsce we
            wrzesniu 1939 i styczniu 1945.

            Na Slasku sytuacja byla szczegolna. Bardzo duza czesc oddzialow
            broniacych sie tutaj skladala sie ze Slazakow. Za zbrodnie dokonane
            w Rosji Niemcy spodziewali sie brutalnego odwetu. Wiersz Ilji
            Ehrenburga nawolujacy do masowych mordow na Niemcach byl nie tylko
            znany zolnierzom sowjeckim, ale tez obroncom. Zolnierze majacy nie
            raz kilka kilometrow za linia frontu swoje rodziny walczyli do
            ostatniego naboju, skrajnego wyczerpania lub smierci. Jest to dosc
            malo znany rozdzial historii II WS. Obrona Slaska byla tak zaciekla,
            ze 2. Armia LWP poprostu przestala istniec po rozgromieniu jej przez
            gen. Schörnera. Walki na Slasku trwaly do konca wojny. Np. obroncy
            ziemi klodzkiej zlozyli swoja bron dopiero 9. maja 1945.

            Tak jak piszesz "niemieckie "soldaty" byly miedzy mlotem a kowadlem"
            bardzo dobrze odtwarza sytuacje tamtych dni. Do tego dochodzi, ze
            wielu z nich walczylo o zycie swoich rodzin...

            Glückauf!
    • rodowiczmaryla Re: Rudy płonęły dwa tygodnie 11.11.07, 10:01
      Nie wiem, czy znacie ta slynna historie:

      Von Ratibor byl wprawdzie jednym z najbobatszych Europejczykow,
      ale byl taki moment, ze dwie slaskie rodziny - von Ratibor i von
      Ujest, bliskie cesarzowi, staly na krawedzi bankructwa.

      I wtedy cesarz szepnol Bismarckowi, a Bismarck szepnol swojemu
      zydowskiemu doradcowi i bankowcowi Gersonowi (von) Bleichröderowi.
      I wspolnymi (tj. prywatnymi cesarzowymi/panstwowymi, przede
      wszystkim to pierwsze) znalazla sie pomoc, w ostatniej chwili.
      Ale afery zataic sie nie udalo.

      Tak uniknieto nie tylko wstydu, klopotu w towarzystwie kolegow,
      ale tez powaznych problemow gospodarczych typu efekt domino.

      Powodem bylo chyba zaangazowanie w projekty budowy kolei.
      Czyli przypuszczalnie pruski kryzys (spekulacyjny) ok. 1873-75,
      pierwsza fala zalaman po pierwszej fali tzw. Gründerzeit-Boomie.

      Fascynujace historie.

      Fascynujaca historia industrialna Gornego Slaska,
      Prus, Niemiec, Europy i Swiata. Zupelnie bez przesady.
    • wmp1234 To część prawdy, może jakaś tam półprawda... 16.11.07, 11:01
      Inną częścią prawdy jest też grabienie, palenie, mordowanie i
      gwałcenie oraz profanowanie (nie tylko zwłok), które "nasi chłopcy"
      robili tym "wstrętnym ruskim".
      Tak to wtedy bywało po tym, jak przyjaciele broni z 1939r.,
      poróżnili się po 1941 r.
      Naginaniem rzeczywistości do własnych wyobrażeń jest wmawianie sobie
      i innym, że "ruscy" mieli szczególną niechęć np. do Śląska.
      Większość z nich nie miała pojęcia gdzie Śląsk sie zaczynał a gdzie
      kończył. Podobnie jak wielu SS-manów nie miało pojęcia o
      subtelnościach geograficzno-narodowościowych w czasie np. walk o
      Kaukaz.
      Jest bardzo prawdopodobne, że ktoś mógł im wtedy powiedzieć - teraz
      jesteście już w Niemczech i macie okazję wreszcie po latach
      upokorzeń bezkarnie wylać swoją nienawiść. I na chwilę stali się
      wtedy panami życia i śmierci, podobnie jak ich "koledzy" wcześniej w
      Rosji.
      • fyrlok Re: To część prawdy, może jakaś tam półprawda... 16.11.07, 18:21
        że ktoś mógł im wtedy powiedzieć - teraz
        jesteście już w Niemczech i macie okazję wreszcie po latach
        upokorzeń bezkarnie wylać swoją nienawiść.
        ----------------
        Mylisz sie: przy przekraczaniu granicy G.Slask wschod - G.Slask-
        zachod dano im zielone swiatlo. Wielokrotnie weterani, byli rosyj-
        scy oficerzy przyznawali to otwarcie.
        A do tego dochodzilo, ze Ruskie mieli STARE, tzn. przedwojenne mapy,
        kaj bylo widac zmiana z pol. na niem.

        To niy bol cufal, niy....
      • chrisraf Re: wmp1234 22.11.07, 14:46
        Inną częścią prawdy jest też grabienie, palenie, mordowanie i
        > gwałcenie oraz profanowanie (nie tylko zwłok), które "nasi
        chłopcy" robili tym "wstrętnym ruskim".

        Nie o tym w tym artykule chodzi. Przeczytaj tytul, moze zrozumiesz.

        > Naginaniem rzeczywistości do własnych wyobrażeń jest wmawianie
        sobie
        > i innym, że "ruscy" mieli szczególną niechęć np. do Śląska

        Zbiorowe mordy, masakry, gwalty, pladrowania nie sa naginaniem, lecz
        faktem. W latach 1945-1948 trudno bylo na Slasku znalesc 2 letnie
        dziecko-autochtona. Slask byl dla wielu jednym jedynym obozem
        koncentracyjnym. I to jest po dzien dzisiejszy nie mile widzianym
        faktem.

        Podobnie jak wielu SS-manów nie miało pojęcia o
        > subtelnościach geograficzno-narodowościowych w czasie np. walk o
        > Kaukaz.

        Podobnie jest z zolnierzami Marines walczacymi w Afganistanie i
        Iraku. Tez Cie to kreci?

        > Jest bardzo prawdopodobne, że ktoś mógł im wtedy powiedzieć -
        teraz jesteście już w Niemczech i macie okazję wreszcie po latach
        > upokorzeń bezkarnie wylać swoją nienawiść.

        Tak robiono to.


        I na chwilę stali się
        > wtedy panami życia i śmierci, podobnie jak ich "koledzy" wcześniej
        w Rosji.


        Jest zasadnicza roznica: Ich "kolegow" w wielu przypadkach spotkala
        sprawiedliwa kara. Im sie, tak samo jak ich przydupasom z LWP, MO i
        UB usr...

        Rozumiesz?

        A nasz dorobek PRL-owi byl "nie na reke".


        Glückauf!
    • wmp1234 Kto kogo okradł? 16.11.07, 11:11
      Pewne jest, jak wynika z artykułu, że w 1945 r. pałac
      okradli "ruscy" a następnie resztę dokonała okoliczna ludność.
      Należy jednak przypomnieć, że w 1810 r. skradziono cały pałac z
      wyposażeniem więc rodzina książęca przejęła go w 1840 r. od
      złodzieja, a w najlepszym razie od pasera.
      • fyrlok Re: Kto kogo okradł? 16.11.07, 18:22
        pseudonaukowosc, niy osmiyszej sie

        bo zaros bydymy wyrzucac np. mord na Prucach/Pruzzach
        • fyrlok Re: Kto kogo okradł? 16.11.07, 18:22
          Polokom wyrzucac
      • chrisraf Re:wmp1234 22.11.07, 14:50
        Moze sekularyzacja tez byla kradzieza?
        Czy to zmienia fakt wielkich zaslog tego rodu dla ludzi i regionu?
        Czy to zmienia fakt dewastacji i kradziezy przez Sowjetow i ludnosc
        naplywowa?

        Glückauf!
        • Gość: Madonna wasza glupota wola o pomste do nieba! IP: *.pools.arcor-ip.net 23.11.07, 00:52
          gdzir w artykule pisze o dewiacjach i kradziezach przez ludnosc naplywowa?
          Czy ludnosc naplywowa okradla spalony kosciól?
          • Gość: alois zlodzieje wsrod polskiej ludnosci naplywowej! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.11.07, 11:49
            tutaj nie pisze wyraznie, ale to sa znane i bardzo czeste fakty:
            - okradanie i niszczenie kosciolow ewangelickich przez Polakow
            (swieckich i duchownych!)
            - zabieranie kosciolow katolickich ich wlascicielom (gminom
            niemieckim) i wypedzanie wiernych przez Polakow (w znacznym stopniu
            takze przez polski katolicki kler- patrz zbrodniarz i klamca kard.
            Hlond!)
            - i na koniec plotki: polscy szabrownicy!
          • chrisraf Re: Madonna 23.11.07, 17:27
            > gdzir w artykule pisze o dewiacjach i kradziezach przez ludnosc
            naplywowa?
            > Czy ludnosc naplywowa okradla spalony kosciól?

            W tym artykule nie pisze nic na ten temat. Pisze jedynie, ze straty
            z biegiem czasu sie powiekszaly. Jest nie zaprzeczalnym faktem, ze
            ludnosc naplywowa kradla i dewastowala. Przykladem jest Raciborz.
            Innym przykladami moga sluzyc Kopice, Swierklaniec, Kamieniec
            Zabkowicki, Lomnica, Kietrz, Wroclaw i wiele, wiele innych
            miejscowosci.

            A teraz modl sie o oswiecenie...

            Glückauf!
    • chrisraf Sprostowanie 22.11.07, 14:38
      Zyczylbym sobie kiedys artykul na temat dziejow Slaska bez bledow
      merytorycznych.

      1. "lejtnant", bou u Sowjetow. Ksiaze sluzyl jak Leutnant
      (podporucznik)
      2. Nie "Pzkfw"-"Panzekraftwagen", lecz "Pzkpfw"-"Panzerkampfwagen".
      W pierwszym przypadku chodzi o opancezona ciezarowke, w drugim o
      opancezony woz bojowy.
      3. "Niemcy uciekali w poplochu" - Wlasnie tutaj miedzy Raciborzem, a
      Opolem Sowjeci tracili po kilkadziesiat czolgow dziennie. Zolnierze
      niemieccy walczyli czesto do ostatniej kuli, lub kompletnego
      wyczerpania. Wypadki dezercji, czy ucieczki ze stanowisk zdarzaly
      sie niezmiernie zadko.

      Glückauf!
    • psie.pole von Ratibor to tacy sami złodzieje jak sowieci 22.11.07, 18:52
      Opactwo zostało ZRABOWANE przez Prusaków zakonowi cystersów i oddane posłusznym sobie szlachciurom. Ci cali von Ratibot to paserzy tuczący się na skradzionym majątku zakonników.

      Ciekawe kto szabrował? Fajnie by było popytać ludzi z Rud co tam każdy ma na strychu...
      • Gość: Madonna Re: von Ratibor to tacy sami złodzieje jak sowiec IP: *.pools.arcor-ip.net 23.11.07, 00:55
        cala reformacja to byl rabunek dóbr koscielnych.
        Panstwo brandenburskie zbudowalo swoja potege min. na zrabowaniu biskupstw
        magdeburskiego i halberstadtckiego.
        Precz z reformacja!
        • chrisraf Re: Madonna 23.11.07, 17:31
          cala reformacja to byl rabunek dóbr koscielnych.
          > Panstwo brandenburskie zbudowalo swoja potege min. na zrabowaniu
          biskupstw
          > magdeburskiego i halberstadtckiego.
          > Precz z reformacja!

          Ale roznice miedzy sekularyzacja i reformacja znasz??? ;)))

          Nie pisz takich idiotyzmow...blamujesz sie.

          Glückauf!
      • semperfrei Re: von Ratibor to tacy sami złodzieje jak sowiec 23.11.07, 18:01
        Psie.pole, ale pieprzysz.

        A zaros sie dowiemy,
        ze Cystersi to Polacy. :)
        • cirano Re: von Ratibor to tacy sami złodzieje jak sowiec 24.11.07, 12:34
          Jak Katolik, to Polok, ha,ha,ha
    • Gość: raf Rudy płonęły dwa tygodnie IP: 217.97.163.* 26.11.07, 13:13
      Niesamowicie przykre jest ze opinie na temat górnego slaska zawsze
      sa tak różne. Mam wrazenie ze nikt nie czyta D. Normana. Czyżby
      komunstyczna propaganda stała sie prawdziwą historia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka