Gość: jaroo
IP: *.pppool.de
14.01.02, 17:30
Po lekturze niektórych wypowiedzi staje się jasne, że cała odpowiedzialność za
marny los Śląska w ostatnim półwieczu spada na Polskę, bowiem to gorole
doprowadzili tę krainę - niegdyś mlekiem i miodem płynącą - do obecnego stanu.
Zadam pytanie: czy Śląsk wyglądałby dziś lepiej, gdyby w omawianym okresie był
landem niemieckim? Tylko bez złudzeń - gdyby się tak stało, to nie znalazłby
się w granicach RFN-u!
Zauważmy, że tzw. nowe landy, a więc obszar byłej NRD, mają dziś bezrobocie na
poziomie bezrobocia panującego w Polsce (ponad 17 %). I to mimo faktu, że od
zjednoczenia, a więc od chwili, w której bogatszy brat zaopiekował się nimi,
minęło już ponad dziesięć lat!!!
Czy przypadkiem Ślązacy (myślę o tych, którzy reprezentują stanowisko
przedstawione na początku), nie mylą dwóch pojęć: komuna i Polska.
Moim skromnym zdaniem mieszkańcy Śląska padli ofiarą tego samego systemu, który
dał się we znaki także pozostałym obywatelom PRL-u. Natomiast Hanysy i Gorole,
stając po tej samej stronie barykady, doprowadzili do upadku tegoż systemu,
ponosząc nieraz ofiarę najwyższą! Stąd smuci mnie bardzo, kiedy otwierając
niektóre wątki, staję się świadkiem jakiegoś zwierzęcego plucia na siebie
nawzajem i doszukiwania się za wszelką cenę tego, co nas dzieli.