Gość: Ble, ble Re: Licealiści trafili na korepetycje do syna mat IP: *.prograf.net.pl / 192.168.1.* 25.10.03, 09:44 Może już wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogan Re: Licealiści trafili na korepetycje do syna mat IP: *.prograf.net.pl / *.gazeta.pl 25.10.03, 13:03 Ble? Piesni pochwalnych dla Pauliny nigdy dosc!!! A tak na powaznie to dzieki tej kobiecie wielu z nas dostalo sie na studia i przede wszestkim utrzynuje sie na nich! I to bynajmniej nie dlatego ze nauczylismy sie liczyc przy okazji placenia jej, czy komukolwiek, za korki Organ nieuzywany zanika, wiec krzyczcie ludzie bo tak poprostu o tym nie zapomnimy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "Kretyn i Baran" Metody IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.03, 13:43 Uważacie że wyzywanie ucznów pod tablicą od kretynów i baranów to dobra metoda nauczania?! A "sprawiedliwe" ocenianie? Są uczniowie którzy nigdy nie dostaną lepszej oceny niz 3. Może Wy wszyscy tego już nie pamiętacie, co? Wszyscy kierujecie się współczuciem i oburzeniem a nie własnymi przeżyciami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Snofoo Re: Metody IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.03, 14:45 Jak ci tak powiedziała to najwyraźniej zasłużyłeś.... - to co piszesz najlepiej o tym świadczy. Ja u niej miałem zawsze tróję (a jestem z pokolenia, kiedy skala ocen była: 2, 3, 4, 5)... ale co wytłukła, na mnie to wytłukła.... no i maturę zdałem na "pięć" i to bez ściągania (o którym mity, "chodzą" wśród uczniowskiej wiary) - jak nie umiesz to i ściaga ci gó....o da - tą mądrość też jej zawdzięczam Jakoś i potem z matematyką nie miałem problemów... . Czy kieruję się współczuciem ?... Nie, źle zrobiła i publicznie to przyznała dziennikarce. Za to P. Ś. należy sie tylko uszanowanie (umiałbys się przyznac do tego?)... Ale dziennikarka postanowiła zmontować wypowiedź i zarobić na "nieuczciwym" nauczycielu, a więc jeśli są protesty to przeciwko nierzetelnej dziennikarce i tyle. Co do przezyc to je mam takie jak opisałem... . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas Re: Metody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.03, 23:30 najwiekszy kretyn jak zrobiłby zadanie dodatkowe dobrze to dostałby 5 (rzadko sie zdarza) ale jednak . jak ktos nie umie twierdzenia pitagorasa na zakonczenie 2 klasy szkoły sredniej to co mozna w tym wypadku siedziec cicho???? w tym wypadku by trzeba wyrzucic przez okno :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas Re: Licealiści trafili na korepetycje do syna mat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.03, 23:21 z cała pewnoscia nie poniewaz jeszcze niektórzy nie sa przkonani Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim Uczen tego LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 14:12 Nie rozumiem o co tyle szumu? Redaktor na sile szuka sensacji, a w naszej szkole (LO w Bieruniu) jest ich wiele. Np. nauczyciele sa wyjatkowo nastawieni do uczniow, nauka, pomoc i rada... to bardzo rzadko spotykane, prawda, ze sensacyjne ? Pani Paulina mnie niestety nie uczy, ale slyszalem o niej wiele dobrego. Ide spawac graniastoslup. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maturzystka/ Jza Re: Licealiści trafili na korepetycje do syna mat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.03, 16:25 Moim zdaniem autorka tego artykolu jest ninormalny nie wie jak bardzo krzywdzi drugiego czlowieka nasza Pani profesor jest naj naj naj naj naj naj anj naj naj naj naj naj naj naj naj najlepsza na calym swiecie zawsze bedziemy jej bronic nie pozwolimy aby wyządzono jej jaką kolwiek krzywde. Jest jedyna nauczycielką do ktorej mozna sie zwrocic z problemem potrafi wysłuchac,doradzic takich nauczycieli powinno byc wiecej JEST WZOREM NAUCZYCIELA JESTEM Z PANIĄ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Punkt widzenia IP: *.swic.dialup.inetia.pl 26.10.03, 18:01 Tak się składa, że jestem uczennicą LO w Bieruniu i troszeczkę więcej wiem o tej sprawie niż statystyczny Kowalski siedzący przed komputerem. Niestety po przeczytaniu notatki w gazecie reakcje ludzi są takie a nie inne...w końcu takie było założenie autorki - by wzbudzić sensację. Pech chciał, że atak trafił dokładnie nie tam gdzie trzeba. Z punktu widzenia ucznia: sprawa była prosta. Proszę wyobrazić sobie sytuację: ...ktoś się nie uczy, olewa szkołę, nauczycieli itd Dostając pałę z klasówki nie powie mamie, że się nie nauczył tylko, że nauczyciel jest głupi i wymaga Bóg wie czego. No a kochani, ale niestety łatwowierni rodzice starają się poradzić coś na tego "okropnego dręczyciela swojego idealnego dziecka"... ...dopowiedzenie sobie reszty tej historyjki pozostawiam Twojej inteligencji Czytelniku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama maturzystki Re: Licealiści trafili na korepetycje do syna mat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.03, 19:18 moim zdaniem niektorzy rodzice sa niepowazni przeciez nikt ,a zwlaszcza matematyczka nie zmuszala do korepetycji u jej syna wiem cos o tym bo sama bylam u niej ale to nie ona wyszla z propozycja tylko ja sama wiadomo ze mniej zdolne dziecko potrzebuje dodatkowych lekcji tak bylo i tak bedzie tak wiec rodzice jesli nie chcecie placic dzieciom za dodatkowe lekcje to po prostu tego nie robcie bo krzywdzicie czlowieka i b. dobrego pedagoga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Killer Re: Licealiści trafili na korepetycje do syna mat IP: *.ae.katowice.pl / 213.227.88.* 29.10.03, 12:33 Odnośnie artykułu p. Anny Stańczyk pt "Rodzinna matematyka" z katowickiego dodatku do "Gazety Wyborczej" z dn. 22 października br. Jestem oburzona brakiem dziennikarskiego profesjonalizmu i stosowaną przez Panią Stańczyk metodą wzbudzania niezdrowych sensacji, typu "z igły widły", a przede wszystkim oszkalowanie bardzo dobrego pedagoga.Z tekstu wynika, iż redaktorce zależy jedynie na wierszówce i taniej, wyolbrzymionej oraz bezpodstawnej sensacji...(proszę jednak nie reklamować się do przesady, iż domeną "Gazety" jest rzetelność!!!To MNIE nie jest wszystko jedno jak "Gazeta" traktuje osoby, które ja szanuję!) Redaktor Stańczyk bezceremonialnie potraktowała panią Paulinę Ś., znakomitą i szanowaną wszem i wobec za swoje poświęcenie nauczycielskie, matematyczkę. Wiem, że teraz sezon na kaczki, ale żeby jeszcze przeciągać sezon ogórkowy? Ja mam natomiast przyjemność być rocznikiem mojej szkoły, który najlepiej zdał maturę - i w tym duży 4-letni wkład Pani Ś., która jest pedagogiem z tych najlepszych jacy stąpali kiedykolwiek po tej ziemi. Po pierwsze: Pani Ś.,jest nauczycielem niezrównanym, w każdym, dodatnim tego słowa znaczeniu. Od zawsze, niczym nie przymuszona, dobrowlonie poświęca dla licealistów swój własny, pozalekcyjny i prywatny czas (o 7 rano, po zajęciach, w ferie...).Proszę więc nawet nie insynuować, iż mogłaby czegoś nie nauczyć! Wielokrotnie organizuje przedmaturalne, dodatkowe lekcje matematyki. Jest li tylko wzorem - trudnym nam śmiertelnikom, do naśladowania, wzorem z czasów "pozytywizmu niedocenionego" (Cóż, niewdzięczność ludzka ukazana jest czarno na białym w "Gazecie", na pierwszej stronie i w dużym nakładzie). Po drugie: kto tym "damom" kazał uczęszczać na korepetycje??? Brak wiedzy z matematyki? Moje kondolencje, bo ja i moi koledzy, nie tylko z klas o profilu mat-fiz, nie mieliśmy z tym problemów. Ale to zależy oczywiście od sposobu wykorzystania szarych komórek! A także z tzw. "zakasania rękawów" jak i własnej chęci nauczenia się wszystkiego tego, co pani profesor wykładała. Trzeba mieć naprawdę dużo złej woli, żeby się nie nauczyć matematyki u pani profesor Pauliny Ś.! Po trzecie:jakie sny i marzenia skłoniły te "latorośle" do zasięgnięcia pomocy i to u tego a nie innego korepetytora? Czy ktoś te niewiasty, mające lada moment stać się dojrzałymi obywatelami w demoktratycznym państwie (gdzie panuje wolny rynek), do czegokolwiek przymuszał, pozbawiając wolnej woli??? Jest się wolnym - tylko gdy przychodzi brać odpowiedzialność za swoje postępowanie, to robi się dym i ciska w pedagoga (vide: Toruń) czym popadnie (najlepiej gazetą...). Po ostatnie: Proszę nie "upupiać" "Gazetą" dorosych ludzi! Proszę być odpowiedzialnym za skutki swoich tekstów i proszę szanować pedagogów, bo coraz mniej tak dobrych nauczycieli jak pani Paulina Ś.! Nie wiem, czy to dobrze, że pani redaktor wybrała zawód "humanistyczny z natury", bo od teraz innych może dowolnie "odhumaniać" i pozbawiać ludzkich wymiarów, zależnie od własnego kąta widzenia... "Koniec bomba, a kto pisze "dmuchane" teksty ten..." nie Gombrowicz ani nie Kopernik... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nauczyciel Re: Licealiści trafili na korepetycje do syna mat IP: *.swic.dialup.inetia.pl 30.11.03, 12:17 Nauczyciel udzielajacy korepetycji za pośrednictwem swojego syna zawsze sam ściąga na siebie podejrzenia. Czy powinien? To jest pytanie które w ogóle nie powinno paść. Ludzie, gdzie w tym kraju zaginęła etyka zawodowa i uczciwość. Największy wstyd w moim życiu nauczyciela to wyznanie moich wychowanków po maturze, że w maturalnej klasie jedna polonistka "pałowała" ucznia a druga udzielała mu korepetycji. Oczywiście zadna z nich nie namawiała rodziców do korzystania z korepetycji ani też nie wskazywała nikogo. To była wina namolnych rodziców zmuszających panie do koepetycji. Do dziś płonę ze wstydu niestety tamte panie nie widziąły w tym nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś