Gość: miotacz
IP: *.crowley.pl
12.11.03, 17:47
A w Mysłowicach władze miejskie osikały święto narodowe. Na uroczystym
spotkaniu na rynku, po mszy św. w intencji ojczyzny nie było prezydenta
miasta (który mieszka od zawsze w Skoczowie!!!!!) ani jego zastępcy.
Gospodarzem całości była mniej ważna pani wiceprezydent, której asystował
kochanek - sekretarz prezydenta. Śmieszny to był widok w kościele, gdzie w
pustej ławce zarezerwowanej dla władz miejskich siedziała wyłącznie para w.w.
kochanków spoglądając na siebie co chwila z uwielbieniem. Wstyd mi za takie
władze miasta.
miotacz