Gość: Oing ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 13:50 Rudolf Kołodziejczyk (0-602 393 299) Andrzej Roczniok (0-502 260 511) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witweb ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 17:22 Prof.Woźniczka mija się z prawdą lub nie zna historii Górnego Śląska zarzucając ZLNŚ jakoby stwierdził, że część Górnego Śląska została przyłączona do Polski wbrew woli Ślązaków. Górny Śląsk zgodnie z przeprowadzonym plebiscytem (czyli wyrażeniem woli przez mieszkańców G.S.) i osiągniętym wynikiem (60% - 40%) powinien pozostać w granicach państwa niemieckiego, ale bandyci zza wschodniej granicy napadli na państwo niemieckie bez wypowiedzenia wojny i za przyzwoleniem francuzów oderwali kawałek G.S. Więc spytam, kto tu kłamie ? Niestety większość Polaków nie zna prawdy historycznej o Górnym Śląsku, ponieważ w szkołach do dzisiaj uczy się ich nieprawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani 26.08.09, 12:35 Wytłumaczenie tego "fenomenu" jest nader oczywiste. Polska zajęła otóż GŚ z tej prostej przyczyny, że po 1918 ani nie odzyskała całości terytoriów zabranych przez Prusy podczas rozbiorów, ani też nie uzyskała od Niemiec żadnej innej rekompensaty za ponad 100 lat okupacji i eksploatacji. Gdy w latach 1772-1795 Prusy zabierały sobie po kawałku ziemie polskie, nie miało to żadnego sensownego uzasadnienia poza prostym faktem, że Prusy były silne, a Polska słaba, więc nie była się w stanie obronić. Politycy pruscy i niemieccy nie byli jednak przecież chyba dziećmi i powinni w tej sytuacji doskonale rozumieć, że jeśli kiedyś sytuacja się zmieni - tj. Niemcy będą słabe, a Polska silna - to dotychczasowa ofiara będzie się starała odebrać to co swoje, z nawiązką za dziesięciolecia kolonialnych poniżeń (chyba jeden tylko Bismarck to rozumiał). I tak się właśnie przecież stało po 1918, a nawiązką ową dla Polski stał się GŚ; nabytek tym cenniejszy, że silny gospodarczo i zamieszkały w większości przez ludność polską (a w każdym razie polskojęzyczną). I szczerze mówiąc nie bardzo dotąd potrafię pojąć, dlaczego tak wielu Niemców interesujących się historią - ludzi często skądinąd światłych i niegłupich - dziwi to lub wręcz oburza. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do kapitana.kirka Re: ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 03:11 kapitan.kirk napisał: > Wytłumaczenie tego "fenomenu" jest nader oczywiste. Polska zajęła > otóż GŚ z tej prostej przyczyny, że po 1918 ani nie odzyskała > całości terytoriów zabranych przez Prusy podczas rozbiorów, ani też > nie uzyskała od Niemiec żadnej innej rekompensaty za ponad 100 lat > okupacji i eksploatacji. [...] I szczerze mówiąc nie bardzo dotąd potrafię pojąć, > dlaczego tak wielu Niemców interesujących się historią - ludzi > często skądinąd światłych i niegłupich - dziwi to lub wręcz oburza. ? tu przeszedłeś samego siebie. Czyli jeśli reaktywują się Prusy, Cesarstwo Rzymskie, Rzesza Wielkomorawska i może jeszcze jakies 2 inne państwa, to wtedy każde z nich będzie mogło sobie wziąć dowolny teren jako rekompensatę? Czy w podobny sposób tłumaczysz kradzieże aut w Niemczech przez Polaków? Jako rekompensatę? a Polska > słaba, więc nie była się w stanie obronić. ciekawe czemu? np. "liberum veto", "Polska nirządem stoi" - słyszałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani 27.08.09, 09:35 Gość portalu: do kapitana.kirka napisał(a): > ? tu przeszedłeś samego siebie. Czyli jeśli reaktywują się Prusy, > Cesarstwo Rzymskie, Rzesza Wielkomorawska i może jeszcze jakies 2 > inne państwa, to wtedy każde z nich będzie mogło sobie wziąć dowolny > teren jako rekompensatę? Porównanie np. z Rzymem jest bez sensu, gdyż Polska po rozbiorach nie istniała jako suwerenne państwo zaledwie przez nieco ponad wiek, zaś tereny "rozbiorowe" przez cały ten czas zamieszkałe były przez ludność polską, której nie udało się en masse wynarodowić i która politycznie lub militarnie stale dążyła do odtworzenia suwerenności. Btw. Prusy jako państwo/kraj nie przestały istnieć w wyniku jakiejś bezinteresownej złośliwości sąsiadów, tylko wskutek przegrania wszczętych przez siebie wojen, odnoszenie więc tej sytuacji do zaborów jest nieuzasadnione. > Czy w podobny sposób tłumaczysz kradzieże aut w Niemczech przez > Polaków? Jako rekompensatę? Oczywiście nie; choć lubię znane hasło turystyczne: ODWIEDŹ NIEMCY - MEBLE I KOSZTOWNOŚCI TWOICH DZIADKÓW JUŻ TAM SĄ! ;-) > a Polska > > słaba, więc nie była się w stanie obronić. > ciekawe czemu? np. "liberum veto", "Polska nirządem stoi" - > słyszałeś? A co to ma do rzeczy? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do kapitana.kirka Re: ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 19:26 > Porównanie np. z Rzymem jest bez sensu, gdyż Polska po rozbiorach nie istniała > jako suwerenne państwo zaledwie przez nieco ponad wiek, zaś tereny "rozbiorowe" > przez cały ten czas zamieszkałe były przez ludność polską, której nie udało się > en masse wynarodowić i która politycznie lub militarnie stale dążyła do > odtworzenia suwerenności. mylisz się. Zakładasz bowiem, że w momencie rozbiorów, cała ludność Polski była świadoma swojej polskiej narodowości. A to nieprawda, bo współczesne pojęcie słowa 'naród' to dopiero poł. XIXw. Gdyby więc polityka względem ludności z zaborów była trochę inna, coś w stylu zaboru austryjackiego, to mało kto by pomyślał o suwerenności. Natomiast pytanie czy faktycznie wszyscy chcieli odtworzenia państwa, w tej sytuacji nie ma sensu, bowiem pisałeś o 'sprawiedliwym' przejęciu ot tak sobie cudzego terenu. A na tym terenie nie było 'en masse' polskiej narodowości, choć propaganda twierdzi inaczej. Mimo, że ludzie na tym terenie żyli bez większych ruchów przy ciągłych zmianach "administratorów" to dopiero kontakt z Polską spowodował masową emigracje. A ponieważ przejęcie uzasadniało się stanem sprzed niespełna 1000 lat, ignorując przy okazji zrzeczenie się "po wsze czasy", więc porównanie z dowolnym, reaktywowanym państwem ma sens. Btw. Prusy jako państwo/kraj nie przestały istnieć w > wyniku jakiejś bezinteresownej złośliwości sąsiadów, tylko wskutek przegrania > wszczętych przez siebie wojen, odnoszenie więc tej sytuacji do zaborów jest > nieuzasadnione. > A co to ma do rzeczy? a ma sporo do rzeczy, bo to nie złośliwość sąsiadów doprowadziła do rozbiorów, ale własne rządy, czyli własne działania. Coś podobnie jak Prusy - ale nie identycznie! Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani 27.08.09, 22:08 Gość portalu: do kapitana.kirka napisał(a): > mylisz się. Zakładasz bowiem, że w momencie rozbiorów, cała ludność > Polski była świadoma swojej polskiej narodowości. A to nieprawda, bo > współczesne pojęcie słowa 'naród' to dopiero poł. XIXw. A co to ma do rzeczy? Czy podczas rozbiorów zaborcy nie mieli świadomości, że zabierają cudze ziemie - niezależnie od tego kto na nich mieszka? A może poziom świadomości narodowej np. w Rosji czy w Prusach był wówczas wyższy niż w Polsce...? > Gdyby więc > polityka względem ludności z zaborów była trochę inna, coś w stylu > zaboru austryjackiego, to mało kto by pomyślał o suwerenności. Marny przykład; zważywszy że to właśnie Polacy z zaboru austriackiego jako pierwsi odzyskali suwerenność - bo już w październiku 1918. > Natomiast pytanie czy faktycznie wszyscy chcieli odtworzenia > państwa, w tej sytuacji nie ma sensu, bowiem pisałeś > o 'sprawiedliwym' przejęciu ot tak sobie cudzego terenu. Nie wiem czy jest sens mówić w ogóle o "sprawiedliwości" w kontekście polityki. Jednak biadolenia niemieckie o zabraniu przez Polskę "cudzego terenu" brzmią kocio fałszywie w sytuacji, gdy samemu wcześniej zabrało się wielokrotnie większe połacie "cudzego terenu" i dopiero co przestało się je okupować; bynajmniej nie dobrowolnie zresztą. Jeżeli coś mnie zdumiewa u wielu niemieckich historyków, to właśnie to nie dostrzeganie elementarnych związków przyczynowo-skutkowych - dziwne u narodu, który wydał tylu wielkich filozofów. > A na tym > terenie nie było 'en masse' polskiej narodowości, choć propaganda > twierdzi inaczej. A najbardziej, jak widać, zagalopowały się w tej antyniemieckiej propagandzie władze Rejencji Opolskiej (obejmującej mniej więcej rejony dzisiejszego Górnego Śląska i Opolszczyzny), które raportowały w urzędowych statystykach 59,1% Polaków w 1861, 59,9% w 1900, 69,2% w 1910 i 70,1% w 1911 (cóż zrobić, Ostflucht...;-P). > Mimo, że ludzie na tym terenie żyli bez większych > ruchów przy ciągłych zmianach "administratorów" to dopiero kontakt z > Polską spowodował masową emigracje. Masową imigrację Niemców na GŚ zapoczątkowała natomiast wcześniej rewolucja przemysłowa - no i co z tego? > A ponieważ przejęcie uzasadniało się stanem sprzed niespełna 1000 > lat, ignorując przy okazji zrzeczenie się "po wsze czasy", Czy przywołując do objaśnienia sytuacji po I Wojnie Światowej akty prawne z XIV wieku robisz to poważnie, czy to jakaś subtelna odmiana robienia sobie jaj? Bo doprawdy nie wiem w jakiej tonacji z tym dyskutować. > > A co to ma do rzeczy? > a ma sporo do rzeczy, bo to nie złośliwość sąsiadów doprowadziła do > rozbiorów, ale własne rządy, czyli własne działania. Coś podobnie > jak Prusy - ale nie identycznie! Sugerujesz że własny rząd Polski najechał na Polskę i ją włączył przemocą do swojego państwa? Czy też jesteś po prostu jednym z wyznawców tej nieco kontrowersyjnej zasady, że za pobicie przez bandziorów na ulicy odpowiada ofiara, gdyż była za słaba żeby się obronić...? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do kapitana.kirka Re: ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.09, 03:21 kapitan.kirk napisał: > A co to ma do rzeczy? Czy podczas rozbiorów zaborcy nie mieli świadomości, że > zabierają cudze ziemie - niezależnie od tego kto na nich mieszka? A może poziom > świadomości narodowej np. w Rosji czy w Prusach był wówczas wyższy niż w Polsce > ...? gościu, o czym piszesz, przecież to "zabranie" nie wiązało się z "chcemy ziemi ale bez mieszkańców". Czy coś się zmieniło dla ówczesnego chłopa? Przecież dalej mieszakał w swojej chałupie, wychodził na swoje pole, mówił dalej swoim językiem. > Marny przykład; zważywszy że to właśnie Polacy z zaboru austriackiego jako > pierwsi odzyskali suwerenność - bo już w październiku 1918. a ile w zaborze tym było powstań? > Jednak biadolenia niemieckie o zabraniu przez Polskę "cudzego terenu" brzmią > kocio fałszywie w sytuacji, gdy samemu wcześniej zabrało się wielokrotni > e > większe połacie "cudzego terenu" i dopiero co przestało się je okupować; > bynajmniej nie dobrowolnie zresztą. Tak szukam sobie po wiki i w kontekście rozbiorów oraz sytuacji XIXw. w porównaniu do 1772r. pisze: "Rosja zajęła tym samym 82% terytorium Rzeczypospolitej w granicach z 1772, Austria 11%, Prusy 7%." http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozbiory_Polski Rozumiem, że 7% bardziej zabolało niż 82%. Jeżeli coś mnie zdumiewa u wielu niemieckic > h > historyków, to właśnie to nie dostrzeganie elementarnych związków > przyczynowo-skutkowych - dziwne u narodu, który wydał tylu wielkich filozofów. Sądze, że w historii zawsze bywało tak że silniejszy zabierał słabszemu. Może wystarczyłoby to też tak nazwać, a nie dorabiać ideologię? > A najbardziej, jak widać, zagalopowały się w tej antyniemieckiej propagandzie > władze Rejencji Opolskiej (obejmującej mniej więcej rejony dzisiejszego Górnego > Śląska i Opolszczyzny), które raportowały w urzędowych statystykach 59,1% > Polaków w 1861, 59,9% w 1900, 69,2% w 1910 i 70,1% w 1911 (cóż zrobić, > Ostflucht...;-P). wzruszyłeś mnie. A wiesz może co sie stało z tymi Polakami? Widać sam nie widzisz elementarnych związków przyczynowo-skutkowych. Ówczesna ludność, nawet gdyby określała się świadomie(!!) jako polska, to jej rozumienie słowa "polska" odbiegało od rozumienia tego słowa z terenów dawnej IRP. Z oczywistych powodów. Dopiero kontakt z Polską w XXw.uświadomił im, że zbiegiem okoliczności identycznym słowem określali zupełnie odmienne stany świadomości - nazwijmy umownie- narodowej. Ot i cała tajemnica, dlaczego później nawet powstańcy śląscy emigrowali do Niemiec. Bo choć język słowiański, to jednak w całej reszcie bliżej im do Niemców. Czyżbyś więc należał do tych, co wolą żąglować statystykami sprzed 100 lat, a potem wmawiać potomkom że są zdrajcami swoich dziadków co to za Polskę krew przelewali? > Masową imigrację Niemców na GŚ zapoczątkowała natomiast wcześniej rewolucja > przemysłowa - no i co z tego? Przede wszystkim - rozłożona w czasie setek lat. Bo napływ zaczął się już od chyba XIIIw. Co z resztą można zauważyć śledząc historie niektórych miast, tzn. jest napływ małej grupy przyjezdnych, którzy się slawizują, po nich kolejna grupa i znów się slawizują - czasem po wpisach w kronikach można spotkać, że wcześniej dużo używano niemieckiego, a potem już mniej choć imigranci nie wyjechali. Ale to wszystko nie ma w tym kontekście znaczenia. Bo istotą jest to, że ludzi miejscowych "zachęcano" do opuszczenia tego terenu, na którym przecież żyli od setek lat. Wywalając ich za ładny dom, zamykając w obozach, zmieniając imiona i nazwiska, zakazując języka,... a z resztą chyba to wiesz. > Czy przywołując do objaśnienia sytuacji po I Wojnie Światowej akty prawne z XIV > wieku robisz to poważnie, czy to jakaś subtelna odmiana robienia sobie jaj? Bo > doprawdy nie wiem w jakiej tonacji z tym dyskutować. nie tylko po I ale i po II WŚ. I czemu mam sobie robić jaja? Przecież jeśli wyciagano za usprawiedliwienie kształt granic sprzed 1000 lat, to czemu nie można przywołać o kilkaset lat młodszy akt prawny? > Sugerujesz że własny rząd Polski najechał na Polskę i ją włączył przemocą do > swojego państwa? Czy też jesteś po prostu jednym z wyznawców tej nieco > kontrowersyjnej zasady, że za pobicie przez bandziorów na ulicy odpowiada > ofiara, gdyż była za słaba żeby się obronić...? Kolego, naciągasz. Powiem że być może niedługo dojść do IV rozbioru Polski, gdy system emerytarny całkiem szlag trafi, a głodni ludzie wyjdą masowo na ulicę i doprowadzą do takiej sytuacji, że zagrozi to stabilizacji Uni. I powiem więcej, rzekomego oderwania Śląska się nie boję, jak tu niektórzy pienią się pod adresem ZLNŚ ale głodnych i wściekłych tłumów już tak. Jak też własnego pustego brzucha. > Pzdr również pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani 29.08.09, 18:48 Gość portalu: do kapitana.kirka napisał(a): > gościu, o czym piszesz, przecież to "zabranie" nie wiązało się > z "chcemy ziemi ale bez mieszkańców". Czy coś się zmieniło dla > ówczesnego chłopa? Przecież dalej mieszakał w swojej chałupie, > wychodził na swoje pole, mówił dalej swoim językiem. No więc właśnie nie bardzo mówił - w każdym razie w szkołach czy w urzędach już nie. Oczywiście początkowo mało komu to przeszkadzało, no ale z czasem, gdy - jak sam słusznie zauważyłeś - w XIX wieku zaczęła rosnąć świadomość narodowa, to w końcu zaczęło przeszkadzać; cóż w tym dziwnego? Tak samo było swego czasu w Irlandii, w Alzacji/Lotaryngii, na Litwie... I szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem co ma ta kwestia do meritum dyskusji - czy fakt, że ludność jakiegoś kraju ma słabo rozwiniętą świadomość narodową sprawia, że wolno sobie ten kraj podbić? > a ile w zaborze tym było powstań? Jedno, w 1846; plus trochę ruchawek w 1848. Co nie zmienia faktu, że po liberalizacji ustroju Austro-Węgier to właśnie Małopolska stała się "duchową stolicą" Polski (artystyczną, historyczną, ideową etc.), w niej powstawały zręby polskich instytucji państwowych (np. organizacje strzeleckie czy Legiony) i jako pierwsza odzyskała ona niepodległość w 1918. Tak więc Twoja teza o tym, że gdyby w zaborze pruskim podobnie traktowano dążenia narodowe Polaków, to nie dążyliby oni może do niepodległości (jeśli ją dobrze zrozumiałem), nie wytrzymuje elementarnej krytyki. > Tak szukam sobie po wiki i w kontekście rozbiorów oraz sytuacji > XIXw. w porównaniu do 1772r. pisze: > "Rosja zajęła tym samym 82% terytorium Rzeczypospolitej w granicach > z 1772, Austria 11%, Prusy 7%." > pl.wikipedia.org/wiki/Rozbiory_Polski > Rozumiem, że 7% bardziej zabolało niż 82%. Po pierwsze, nie rozumiem, dlaczego uważasz że "bardziej" - toć przecież główne powstania i inne ruchawki były głównie właśnie w zaborze rosyjskim :-O Po drugie, po trzecim rozbiorze podział był całkiem inny - Prusy zajęły ostatecznie w 1795 19,3% terytorium Polski i 21,3% ludności (w tym m.in. Mazowsze z Warszawą...). Fakt, że ich udział później spadł, ale przecież nie dobrowolnie, ale na skutek odebrania znacznej części tych ziem przez Rosję, prawda? A i tak w granicach Prus/Niemiec pozostały ziemie, które wcześniej albo nie miały z nimi nic wspólnego (jak Wielkopolska, czyli kolebka państwa polskiego), albo ich przynależność do Prus niemieckich była incydentalna (jak Pomorze Gdańskie, należące do Krzyżaków w latach 1309-1466). > Sądze, że w historii zawsze bywało tak że silniejszy zabierał > słabszemu. Może wystarczyłoby to też tak nazwać, a nie dorabiać > ideologię? Skoro tak, to o co my się właściwie spieramy? :-) > wzruszyłeś mnie. Eee tam, na pewno tylko tak mówisz, żeby mi zrobić przyjemność... ;-P > A wiesz może co sie stało z tymi Polakami? Zapewne to samo co z innymi ludźmi, tj. prawie wszyscy umarli. > Widać sam nie widzisz elementarnych związków przyczynowo-skutkowych. > Ówczesna ludność, nawet gdyby określała się świadomie(!!) jako > polska, to jej rozumienie słowa "polska" odbiegało od rozumienia > tego słowa z terenów dawnej IRP. Z oczywistych powodów. Z oczywistych; tak bardzo, że nie wiem z kim teraz polemizujesz - bo ja uważam tak samo. > Dopiero > kontakt z Polską w XXw.uświadomił im, że zbiegiem okoliczności > identycznym słowem określali zupełnie odmienne stany świadomości - > nazwijmy umownie- narodowej. Ot i cała tajemnica, dlaczego później > nawet powstańcy śląscy emigrowali do Niemiec. Bo choć język > słowiański, to jednak w całej reszcie bliżej im do Niemców. Dlatego też nigdzie nie napisałem, że powyższe statystyki liczby Polaków (wg przepisów niemieckich, decydował o zaliczeniu do narodowości deklarowany język używany na co dzień) przekładały się bezpośrednio na liczbę osób pragnących po 1918 przyłączenia do Polski. Jest natomiast chyba oczywiste, że skoro już Polska uważała za stosowne zrekompensować sobie terytorialne i moralne straty na rzecz Niemiec, to Górny Śląsk był po temu najlepszy, gdyż świadomy narodowo żywioł polski był tu o wiele silniejszy niż np. na Pomorzu Zachodnim czy Dolnym Śląsku, gdzie Polaków wszak prawie nie było. > Czyżbyś więc należał do tych, co wolą żąglować statystykami sprzed > 100 lat, a potem wmawiać potomkom że są zdrajcami swoich dziadków co > to za Polskę krew przelewali? Nigdy w życiu nie używałem takiej mowy. > Przede wszystkim - rozłożona w czasie setek lat. Bo napływ zaczął > się już od chyba XIIIw. Licząc niewolników z wcześniejszych wypraw cesarskich, to nawet wcześniej ;-P > o istotą jest > to, że ludzi miejscowych "zachęcano" do opuszczenia tego terenu, na > którym przecież żyli od setek lat. Wywalając ich za ładny dom, > zamykając w obozach, zmieniając imiona i nazwiska, zakazując > języka,... a z resztą chyba to wiesz. Bardzo zgrabnie pomieszałeś w jedno okres po 1921 i po 1945 roku. Jakież to niby po I wojnie światowej były przymusowe wysiedlenia czy obozy??? > nie tylko po I ale i po II WŚ. I czemu mam sobie robić jaja? > Przecież jeśli wyciagano za usprawiedliwienie kształt granic sprzed > 1000 lat, to czemu nie można przywołać o kilkaset lat młodszy akt > prawny? Rozumiem - absurdalny argument o "tysiącletniej polskości" Śląska kontrujesz równie wg Ciebie absurdalnym argumentem o zrzeczeniu się Śląska przez Kazimierza Wielkiego, tak? Logicznie, i ja sam też tak uważam; tyle że nie rozumiem czemu wyciągasz to akurat w polemice ze mną, bo ja nigdy takich "tysiącletnich" argumentów nie używałem. Co do reszty, to chyba mamy konsens (tyle, że ja się raczej rozbioru - V już chyba, a nie IV? - nie obawiam :-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do kapitana.kirka Re: ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.09, 21:37 kapitan.kirk napisał: > I szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem co ma ta kwestia do meritum dyskusji - cz > y > fakt, że ludność jakiegoś kraju ma słabo rozwiniętą świadomość narodową sprawia > , > że wolno sobie ten kraj podbić? nic nie ma do dyskusji. To Ty przecież zacząłeś pisać o świadomości narodowej i wynarodowieniu. Ale w temacie słabo rozwiniętej świadomości narodowej i podbijaniu kraju wracamy do punktu wyjścia - czyli wspomnianej wczesniej przez Ciebie rekompensaty. > Jedno, w 1846 to?: pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_krakowskie Tak więc Twoja teza o tym, że gdyb > y > w zaborze pruskim podobnie traktowano dążenia narodowe Polaków, to nie dążyliby > oni może do niepodległości (jeśli ją dobrze zrozumiałem), nie wytrzymuje > elementarnej krytyki. Ale tu nie chodziło o identyczne traktowanie. I to nie teza o ewentualnym dążeniu do niepodległości a ludzka reakcja, przekora. Przykładowo w PRLu ludzie byli bardziej religijni, teraz większość chodzi do kościoła dla tradycji, a sądząc po forumowych komentarzach katolików w tym kraju zostało max. 25%. I dlatego nadal podtrzymuję, że gdyby w tych 3 zaborach była polityka tolerująca, gdy nie byłoby potrzeby uciekania do innych zaborów po nieudanych powstaniach itd., to ruchy niepodległościowe byłyby słabsze. > Po pierwsze, nie rozumiem, dlaczego uważasz że "bardziej" - toć przecież główne > powstania i inne ruchawki były głównie właśnie w zaborze rosyjskim :-O Takie dawałeś wrażenie pisząc o rekompensatach w odniesieniu do Niemiec. Bo w w odniesieniu do Rosji takich rekompensat nie potrafię sobie przypomnieć. Po > drugie, po trzecim rozbiorze podział był całkiem inny - Prusy zajęły ostateczni > e > w 1795 19,3% terytorium Polski i 21,3% ludności (w tym m.in. Mazowsze z > Warszawą...). Fakt, że ich udział później spadł, ale przecież nie dobrowolnie, > ale na skutek odebrania znacznej części tych ziem przez Rosję, prawda? dlatego podany przez mnie cytat odnosił się do XIXw. a nie końca XVIIIw. ;) > Skoro tak, to o co my się właściwie spieramy? :-) O to, że sugerowałeś praworządność i nazwałeś to słuszną rekompenstą, którą Niemcy powinny zrozumieć, zamiast stwierdzenia w stylu "my byliśmy silniejsi i dlatego zemściliśmy się z nawiązką". Niby podobne, ale jednak nie do końca, no nie? ;) > Zapewne to samo co z innymi ludźmi, tj. prawie wszyscy umarli. noooo, to też, ale tu akurat nie o tym mowa o czym z resztą wiesz. :) > Dlatego też nigdzie nie napisałem, że powyższe statystyki liczby Polaków (wg > przepisów niemieckich, decydował o zaliczeniu do narodowości deklarowany język > używany na co dzień) przekładały się bezpośrednio na liczbę osób pragnących po > 1918 przyłączenia do Polski. A ja dodam tym wszystkim, którzy tą naszą dyskusję czytają, że wg. ówczesnych standardów, naród=język, a język stawał się uznawanym językiem w momencie kodyfikacji. Stąd wówczas tyle ludów europejskich zaczęło kodyfikować swoje języki, łacznie ze Śląskiem (Ondra Łysohorsky czyli właściwie Erwin Goj, dr Feliks Steuer). Np. jeszcze w XIXw. norweski uważano za dialekt duńskiego. Język irlandzki zaczęto propagować na przełomie XIX i XX. Jest natomiast chyba oczywiste, że skoro już Polsk > a > uważała za stosowne zrekompensować sobie terytorialne i moralne straty na rzecz > Niemiec, to Górny Śląsk był po temu najlepszy, gdyż świadomy narodowo żywioł > polski był tu o wiele silniejszy niż np. na Pomorzu Zachodnim czy Dolnym Śląsku > , > gdzie Polaków wszak prawie nie było. tyle, że jak się później okazało ten świadomy, narodowy żywioł polski był w liczbie mniejszej niż polska emigracja na Śląsk z przełomu XIX i XXw. Sam więc zauważyłeś, że statystyki zostały potrakowane instrumentalnie. > Bardzo zgrabnie pomieszałeś w jedno okres po 1921 i po 1945 roku. Jakież to nib > y > po I wojnie światowej były przymusowe wysiedlenia czy obozy??? ale kto powiedział o I WŚ? Przecież mowa była o masowej emigracji. tyle że nie rozumiem czemu > wyciągasz to akurat w polemice ze mną, bo ja nigdy takich "tysiącletnich" > argumentów nie używałem. bo twierdziłeś bezsensowność porównań np. Cesarstwa Rzymskiego czy reaktywacji innych państw z racji tego, że było to daaaaawno. Więc tu aż prosi się przypomnienie powoływania się na granice sprzed 1000lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Polski Mam mieszkanie słuzbowe na śląsku i czesto tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:55 bywam ale jak słyszę co mówią rodowici ślązacy to nie wiadomo czy sie pukać w głowę czy się śmiać, cokolwiek złego tam się stanie, - powódź, wypadek na drodze, napad, pobicie, brak Euro 2012 na śląsku i inne rzeczy to wszystko wina goroli czyli Polaków, nie chcą tez przyjąć do wiadomości że te ich miasta z Katowicami na czele to nieciekawe mieściny w których po godz 19 całkowicie zamiera życie ( zresztą to samo dotyczy Zagłębia ) a jak się mówi o innych polskich regionach i miastach to zaraz krzyczą że to za ich pieniądze tak dobrze się w nich żyje Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Re: Mam mieszkanie słuzbowe na śląsku i czesto ta 27.08.09, 19:32 Teee Wielkomiejski - my malomiescinowcy chcemy sie jeszcze douczyc: zdradz nam prosze, SKAD jestes ? pekamy z ciekawosci (no i kompleksów oczywiscie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harc mistrz & HKP Re: Mam mieszkanie słuzbowe na śląsku i czesto ta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.09, 22:06 Wilhelm, przestań robić "marę ksenofobicznego ciemnogrodu" Śląskowi. Gość "z Polski" ma bowiem dużo racji w tym, co pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Re: Mam mieszkanie słuzbowe na śląsku i czesto ta 28.03.10, 22:17 A ty harcypoopku nie jestes przypadkiem tez takim gosciem z Polski ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buraki polskie? Re: Mam mieszkanie słuzbowe na śląsku i czesto ta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 09:41 Z misją "cywilizacyjną"?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Draga AD VOCEM na "wrzawę". IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.09, 22:30 Ponieważ przyczyna niechęci Polaków jest jedna i ta sama, powrócę do starego swego tekstu w obronie Śląskiej Tożsamości Narodowej: www.slonsk.de/Slonsk/Aadr/Advocem.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.09, 14:14 gorole to ciemniaki ostatniego gatunku a super gupek to pit zeolit Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 456 Re: ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.09, 20:20 Szczyro Prowda! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fana Oberschlesien Re: ZLNŚ: Ślązacy zawsze byli prześladowani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 08:06 Teraz śląskich kibiców prowokuje PZPN, ograniczając Ich wolność słowa?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baublis zlnś IP: *.tvk.torun.pl 27.03.10, 23:54 Pan Marszałek Piłsudski powiedziałby z właściwym mu wdziekiem- wam Panowie kury szczać prowadzać , a nie uprawiać polityke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gorolozerca Re: zlnś IP: 213.139.155.* 29.03.10, 15:54 A co nas to obchodzi, co by powiedzial ? Jego wasaty swiat byl Slazakom tak daleki jak jakies tam bulgotanie w Teheranie. Odpowiedz Link Zgłoś
tadekjozef To wypisują ci nazywają się ZLNŚ ti kłamstwa 11.12.10, 22:52 Pisać o złym traktowaniu nas Ślązaków w okresie II R. P. i po wyzwoleniu w 1945r. a nie wspominać nic o zbrodniach niemieckich popełnianych na Ślązakach, to bandytyzm równy temu jaki wobec Ślązaków realizowali Niemcy w czasie okupacji. ZLNŚ to maska dla dywersji anty śląskiej i antypolskiej, wzorowanej na V kolumnie z lat międzywojennych. Krzywdy zadane nam Ślązakom w II R. P. i po wojnie, były równe lub podobne tych jakie Soweici i władza podległa sowietom zadawała wszystkim Polakom , nie tylko Ślązakom. Poza tym, tak jak w wszędzie są kolaboranci z diabłem, na Śląsku też byli kolaboranci faszystowscy, którzy zasłużyli na to co opisują dywersanci z ZLNŚ. Oni mają szczęście że byli podporządkowani władzom nie niemieckim , bo gdyby zostali potraktowani po niemiecku, to wylądowali by w Auschwitz gdzie tysiące Ślązaków zostało zamordowanych, często na skutek donosów resztek tych po pruskich czasach niewoli i tych za dowolny profit są gotowi sprzedać nawet własną dyszę. Czy w RFN jest do pomyślenia, aby ktoś z ze Ślązaków tam zamieszkałych, zapodał w spisie ludności tak zwaną "narodowość śląską". Taki zostałby wyklęty ze społeczeństwa niemieckiego. Tam taki uciekinier jest nazywany "Auslander" a prawie zawsze "der Pole" Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Re: To wypisują ci nazywają się ZLNŚ ti kłamstwa 12.12.10, 17:59 Sorki, ale znam (akurat policzylem) 8 Tadeuszów na Slasku. I wszyscy sa przybyszami albo potomkami imigrantów, np. z Poznania. Wsród setek moich krewnych i znajomych - autochtonów nie znam doslownie ani jednego o takim imieniu. Moze przypadek. Ale prawdopodobienstwo jest megawielkie, ze zes gorol (gorol-klamca). Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Re: To wypisują ci nazywają się ZLNŚ ti kłamstwa 12.12.10, 18:02 Jedz do pld.-wsch. Saksonii i sie zdziwisz: tam nawet na urzedach przeczytasz, ze sa (dolno)SLASKIE. ---> "Podroze ksztalca" - J.W.v.Goethe --> Nota bene: ten ostatni tez u nas byl. :) Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Re: To wypisują ci nazywają się ZLNŚ ti kłamstwa 12.12.10, 18:03 To samo w kraju slasko-morawskim. Tam nawet jest (m.in.) slaski uniwersytet. Nie tylko z nazwy, jak u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pniok-Krzok A w KrólHucie IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.10, 17:00 U nas w Chorzowie jeszcze >>po<< wojnie (tzn. po styczniu/lutym 1945) znikaly cale szychty - grupy/brygady po kilkaset osób ! Na podstawie >>polskich<< list (list wywózki, zeby niy pedziec: list smierci). Odpowiedz Link Zgłoś