Dodaj do ulubionych

Ignorowac zebranine

IP: *.proxy.aol.com 11.02.02, 02:24
nietrudno zauwazyc coraz czestsze posty od rodakow z kraju z prosba o pomoc w
znalezieniu pracy, mieszkania etc.
W takich chwilach przypominaja mi sie moje wyprawy do Polski w latach 94- 97 i
ironiczne komentarze ustawionych kolegog w rodzaju " po co ty tam siedzisz w
ttej Ameryce" , " pol zycia juz tam przesiedziales", " my Ameryke tu teraz
mamy".
Nadszedl aktualnie czas, by rodakom szafujacym wtedy tego typu tekstami
przypomniec te czasy. Niech nie prosza nas o pomoc w zalatwieniu pracy w
Stanach, niech studenci konczacy uczelnie szukaja sobie pracy w Polsce,a nie
zebrza tu na Forum o pomoc i prace w USA.
Proponuje ignorowac te zebracze posty.
Nie lkajcie tu maminsynki. Olac was.
Obserwuj wątek
    • Gość: maz Re: Ignorowac zebranine IP: *.arach.net.au 11.02.02, 02:46
      No taki "Mily" to Ty nie jestes,a powiedzial bym cos zupelnie odwrotnego.
      A moze tak na poczatek to olac Twoje posty i Twoj szowinizm?????
      • Gość: Mily Re: Ignorowac zebranine IP: *.proxy.aol.com 11.02.02, 03:01
        Nie wtracaj sie. Polaczki sa za biedne na wypady do roboty do Australii.
        Zajmij sie czyms co ciebie dotyczy.
      • Gość: Mily Re: Ignorowac zebranine-szowinizm? IP: *.proxy.aol.com 11.02.02, 03:04
        Gość portalu: maz napisał(a):

        > No taki "Mily" to Ty nie jestes,a powiedzial bym cos zupelnie odwrotnego.
        > A moze tak na poczatek to olac Twoje posty i Twoj szowinizm?????

        Sprawdz w slowniku co to szowinizm. Nie uzywaj slow, ktorych znaczenia nie
        rozumiesz, bo robisz z siebie idiote.

        • Gość: maz Re: Ignorowac zebranine-szowinizm? IP: *.arach.net.au 11.02.02, 03:16
          Juz sprawdzilem:
          Encyclopedia Columbia wyd.2000 roku.
          "Chauvinism - exalts consciouness of nationality ,spreads hatred of minorities
          and other nations ,and is associated with militarism,imperializm and RACISM."
          No i co Baranku Niedouczony ????????
          Czy moze troche przytepiony ,zeby znalezc powiazanie Twojego postu z
          szowinizmem????
          A polecenia to mozesz wydawac swojm kolezkom (jesli jeszcze masz takich),
          to jest forum publiczne ,choc prawda ze pewnie niewielu bedzie sie chcialo
          wypowiadac na Twoje idiotyzmy.
          • Gość: Mily WSOLCZUJE TWOJEJ ZONIE- SZOWINIZM IP: *.proxy.aol.com 11.02.02, 05:21
            Jestes taki glupi ze az wstyd.Albo po prostu nie umiesz po angielsku, to
            jeszcze gorzej. Przepisales cos, czego nie rozumiesz. No bo gdzie ty widzisz
            jakikolwiek element z twej wlasnej definicji w mym poscie?
            Chauvinism - exalts consciouness of nationality
            POLSKA I MOJA I POACZKOW W POLSCE

            ,spreads hatred of minorities
            TO POLACY W POLSCE SA DLA NAS MINORITIES CZY TY MASZ PRZEWLEKLE ZATWARDZENIE?
            and other nations ,and is associated with militarism
            NO TAK, MAM PROCE I SCYZORYK, TO MILITARYZM...
            ,imperializm - TO CHYBA AUSTRALIA...
            and RACISM."
            TO PASUJE. MY TU BIALI A ONI W POLSCE CZARNI. A W AUSTALII FIOLETOWI
            No i co Baranku Niedouczony ????????


            • Gość: maz Re: WSOLCZUJE TWOJEJ ZONIE- SZOWINIZM IP: *.arach.net.au 11.02.02, 06:26
              "EXALTS CONSCIOUNESS OF NATIONALITY , SPREAD HATRED OF MINORITYS"
              Tepaku niedouczony - wez slownik w reke ,bo niedlugo na gowno bedziesz mowil ze
              to czekolada.
              Swoja frustracje z Polski ,ze tam cie pogonili ,chcesz przeniesc teraz na teren
              USA ,gdzie nowi emigrancji z Polski sa wlasnie ta minoritys.
              Nie dziwie sie teraz ze tyle mnie ostrzegali przed "madralami" z NYC ,a
              wlasciwie holota polska.
    • Gość: NosY Re: Ignorowac zebranine IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.02.02, 03:30
      mily mam w dupie twoje zalosne posty i bede jednym z tych studentow, ktorzy
      jada do stanow i jesli chcesz to pokaz sie na JFK in NYC i z mila checia Ci
      buzke rozpierdole swieza piescia z Polski za Twoja zalosna gadanine losiu
      skonczony !!!! Ciekaw jestem jak dlugo dawales dupsko na ulicy, zeby sie tam
      utrzymac baranie jeden...
      Przyjedz do Polski i masz pewne ze juz nie wrocisz w calosci polonusie
      zasrany !!!!!

      • jot-23 Re: Ignorowac zebranine 11.02.02, 03:35
        Gość portalu: NosY napisał(a):

        > mily mam w dupie twoje zalosne posty i bede jednym z tych studentow, ktorzy
        > jada do stanow i jesli chcesz to pokaz sie na JFK in NYC i z mila checia Ci
        > buzke rozpierdole swieza piescia z Polski za Twoja zalosna gadanine losiu
        > skonczony !!!! Ciekaw jestem jak dlugo dawales dupsko na ulicy, zeby sie tam
        > utrzymac baranie jeden...
        > Przyjedz do Polski i masz pewne ze juz nie wrocisz w calosci polonusie
        > zasrany !!!!!

        widzisz, tu jest pierwsza roznica, moge ci zareczyc ze nic nikomu nie
        rozpierdolisz po wyladowaniu tutaj, no przynajmniej nie zrobisz tego drugi raz.
        lepiej poczekaj na niego po naszej swojskiej stronie w polsce, tam gdzie takie
        rzeczy sa niestety codziennoscia.
        • Gość: NosY Re: Ignorowac zebranine IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.02.02, 03:44
          niech przyjedzie na brooklyn, bede tam mieszkal, pewnie znajdzie sie paru
          tzw. 'czarnych' ktorzy zajma sie jego snobistycznym i zalosnym, jak na Polaka
          dupskiem.....

          Tak czytam te wasze posty i smieszy mnie Wasza postawa...kazdy z Was tyle sie
          ponarzeka i w sumie nic z tego nie wynika.... Ludzie w Polsce potrafia z tym
          wszystkim zyc.... a skoro Wam to tak bardzo przeszkadza to ja proponuje aby
          siedziec ze szlachetnoscia tam gdzie sie jest,no bo w koncu jesli Polska taka
          straszna, to po co tutaj przyjezdzac???

          Sam bywam bardzo czesto w Austrii i wiem, ze jest lepiej... ale nigdy nie
          zmienie Polski na inny kraj...tu jest moj dom i tu zawsze bede czul sie
          BEZPIECZNIE !!!

          Do Was nic nie mam, bo kazdy sobie wybiera zycie na wlasna reke, ale dajcie
          spokoj z tymi zalosciami i wylewaniem lez... ta gadanina nic - NIC !!! nie
          zmienicie...

          Ja natomiast wierze, ze jest spora czesc osob, ktora jes w porzadku i nie
          nalezy uogolniac calego narodu to tzw: BANDZIOROW !!!!!!!!

          pozdrawiam
          • Gość: observer nosy - ty palancie IP: *.ipt.aol.com 11.02.02, 05:17
            Nosy - ty palancie gdzie ty bedziesz mieszkal ty glupi palancie na jakim
            Brooklynie czy wiesz glupia palo ile tam kosztuje 1 - bedroom, nie mowie o
            wiekszym ty osiolku dardanelski , na co sie szpanujesz, z twoja mizerna
            znajomoscia USA i jezyka, zostan lepiej w swoim lepperowie to jest kraj dla
            ciebie i tobie podobnym Osilkom !!!!!! ok goon , moran , duudy , czy wiesz
            osilku o czym mowie ?????
            • Gość: Mily Go Observer..!!! IP: *.proxy.aol.com 11.02.02, 05:25
              Lac na nich, niech sie pierdola w Polsce.
          • Gość: NYY Nosy, podam ci do buzi, ale IP: *.proxy.aol.com 11.02.02, 05:23
            musisz polknac
        • Gość: Mily Re: Ignorowac zebranine IP: *.proxy.aol.com 11.02.02, 05:50
          jot-23 napisał(a):

          > Gość portalu: NosY napisał(a):
          >
          > > mily mam w dupie twoje zalosne posty i bede jednym z tych studentow, ktorz
          > y
          > > jada do stanow i jesli chcesz to pokaz sie na JFK in NYC i z mila checia C
          > i
          > > buzke rozpierdole swieza piescia z Polski za Twoja zalosna gadanine losiu
          > > skonczony !!!! Ciekaw jestem jak dlugo dawales dupsko na ulicy, zeby sie t
          > am
          > > utrzymac baranie jeden...
          > > Przyjedz do Polski i masz pewne ze juz nie wrocisz w calosci polonusie
          > > zasrany !!!!!
          >
          > widzisz, tu jest pierwsza roznica, moge ci zareczyc ze nic nikomu nie
          > rozpierdolisz po wyladowaniu tutaj, no przynajmniej nie zrobisz tego drugi raz.
          >
          > lepiej poczekaj na niego po naszej swojskiej stronie w polsce,

          Jot, i Ty przeciwko mnie, Brutusie ?! wink)))

          tam gdzie takie

          > rzeczy sa niestety codziennoscia.

          • Gość: Mily Spojrzcie na to, czy ja nie mam racji ?!?!?! IP: *.proxy.aol.com 11.02.02, 05:55
            Post zamieszczony tuz po moim:

            PROSBA O POMOC
            ""Kochani Drodzy Rodacy i "byli" Rodacy, zwlaszcza Ci w Stanach Zjednoczonych
            mieszkajacy,
            Zwracam sie z prosba i apelem o pomoc. Pozwolcie iz kwestie swoja po krotce
            wyloze...""

            Kochany drogi rodaku,obciagnij nam Polonusom laske z polyczkiem.
    • Gość: CT Re: Ignorowac Zyda z aolu IP: *.96.252.64.snet.net 11.02.02, 08:47
      i innych mowiacych po polsku zydziakow.
      • Gość: Mily Nareszcie-Na to czekalem !!! IP: 170.28.16.* 11.02.02, 14:25
        Gość portalu: CT napisał(a):

        > i innych mowiacych po polsku zydziakow.
        Yea, baby !!!!! GO Israel !!!!

    • karelia lepiej tu niz w kinie 11.02.02, 11:59
      No, chlopaki , tak sie usmialam, ze az mnie brzuch boli. Wasze obelgi, ale czyz
      to sa obelgi?, sa tak wspaniale, ze chyba sobie kilka przyswoje. No bo w ktorym
      jezyku mozna tak pieknie powiedziec, cyt.
      1. osiolek dardanelski
      2.baranek niedouczony
      3. losiu skonczony
      Te deminutiva swiadcza , ze chyba sie lubicie, no bo z kim nam tak bedzie
      zle/dobrze jak z rodakami?
      ach, jezyk polski jest piekny, dlatego bede tam jezdzic i nic mnie nie
      przeraza, nawet zarosniety dresiarz w juniorkach.
      Pozdrawiam K. smile)))
    • Gość: NosY jebac milego IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.02.02, 16:24
      Mily nie moja wina, ze jak pojechales do Stanow to mogles tylko pomarzyc o
      Brooklyn'ie cwelu... Nie wiesz jak jest, wiec sie nie wymadrzaj smieciarzu...
      pewnie jezdzisz po nocach, po NY i kubly oprozniasz... nastepnym razem Ci do
      niego nasram, zebys mial bardziej przyjemna prace...

      Swoja droga to musisz dobrze lache ciagnac... obys sie kiedys zakrztusil
      nasieniem swojego "klienta" - bedzie o jednego CWOKA mniej....

      Daj znac jak bedziesz w Polsce, zbierze sie paru i Ci pokarza jak mozna milo
      spedzic czas tutaj... no i zapraszam na slask, hanysy juz bede wiedziec co
      zrobic z Twoja smierdzaca hAmerykanska dupa....

      the end.
      • Gość: Mily Nosy na Brooklynie IP: 170.28.16.* 11.02.02, 16:32
        Gość portalu: NosY napisał(a):

        > Mily nie moja wina, ze jak pojechales do Stanow to mogles tylko pomarzyc o
        > Brooklyn'ie cwelu...

        Czy ty w ogole masz jakies mgliste pojecie o tym, jest Brooklyn? Sadze ze
        absolutnie. Z wszystkich 5 dzielnic NY Brooklyn jest generalnie najgorszy, no
        moze Bronx moglby z nim konkurowac. Z wyjatkiem malych enklaw, mieszka tam
        latynoska i czarna bardzo mocno srednia klasa ( ty tam niedlugo dolaczysz)
        A ty biedaku piszesz o tym Brooklynie jakby to byl co najmniej Upper East Side.
        No wiec juz skoncz glupio pierdolic, bo obracasz sie po omacku w temacie, ku
        uciesze gawiedzi.
        A moze twoja dziewczyna czeka na ciebie " na Brooklynie" i opowiada ci jaki to
        raj? Nie daj sie robic w bambuko, nie wierz jej
      • Gość: Mily Nosy marzy o Broklynie... IP: *.proxy.aol.com 12.02.02, 01:42

        To ci glupek dopiero...
        • drapieznik Re: Nosy marzy o Broklynie... 12.02.02, 02:30
          Mily, dorobiles sie sobowtora-zazdrosnika, computerowego analfabete.
    • Gość: debil Re: Ignorowac zebranine IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.02.02, 16:00
      jest mi bardzo przykro,ale jestes debilem, w zwiazku z tym proponuje wizyte u
      specjalisty, w pl bedzie taniej jak w Hameryce.
    • Gość: maxio Re: Ignorowac zebranine IP: 217.98.251.* 12.02.02, 17:05
      Nie stosuj odpowiedzialnosci zbiorowej.
      Jest malo prawdopodobne, aby ci, ktorzy wowczas zachowywali sie jak swinie (" my
      Ameryke tu teraz mamy"). Teraz chcieliby wyemigrowac. Osobiscie znam kilku
      chetnych do emigracji. Sa to uczciwi i pracowici ludzie (przynajmniej ci,
      ktorych znam), ktozy nie akceptuja tutejszej rzeczywistosci, a wiedza, ze za ich
      zycia nic tu sie nie zmieni. Moze warto pomoc tym, ktorzy prosza...

      Gość portalu: Mily napisał(a):

      > nietrudno zauwazyc coraz czestsze posty od rodakow z kraju z prosba o pomoc w
      > znalezieniu pracy, mieszkania etc.
      > W takich chwilach przypominaja mi sie moje wyprawy do Polski w latach 94- 97 i
      > ironiczne komentarze ustawionych kolegog w rodzaju " po co ty tam siedzisz w
      > ttej Ameryce" , " pol zycia juz tam przesiedziales", " my Ameryke tu teraz
      > mamy".
      > Nadszedl aktualnie czas, by rodakom szafujacym wtedy tego typu tekstami
      > przypomniec te czasy. Niech nie prosza nas o pomoc w zalatwieniu pracy w
      > Stanach, niech studenci konczacy uczelnie szukaja sobie pracy w Polsce,a nie
      > zebrza tu na Forum o pomoc i prace w USA.
      > Proponuje ignorowac te zebracze posty.
      > Nie lkajcie tu maminsynki. Olac was.
      >

    • Gość: maxio Re: Ignorowac zebranine IP: 217.98.251.* 12.02.02, 17:42
      Nie stosuj odpowiedzialnosci zbiorowej.
      Jest malo prawdopodobne, aby ci, ktorzy wowczas zachowywali sie jak swinie (" my
      Ameryke tu teraz mamy"). Teraz chcieliby wyemigrowac. Osobiscie znam kilku
      chetnych do emigracji. Sa to uczciwi i pracowici ludzie (przynajmniej ci,
      ktorych znam), ktozy nie akceptuja tutejszej rzeczywistosci, a wiedza, ze za ich
      zycia nic tu sie nie zmieni. Moze warto pomoc tym, ktorzy prosza...

      Gość portalu: Mily napisał(a):

      > nietrudno zauwazyc coraz czestsze posty od rodakow z kraju z prosba o pomoc w
      > znalezieniu pracy, mieszkania etc.
      > W takich chwilach przypominaja mi sie moje wyprawy do Polski w latach 94- 97 i
      > ironiczne komentarze ustawionych kolegog w rodzaju " po co ty tam siedzisz w
      > ttej Ameryce" , " pol zycia juz tam przesiedziales", " my Ameryke tu teraz
      > mamy".
      > Nadszedl aktualnie czas, by rodakom szafujacym wtedy tego typu tekstami
      > przypomniec te czasy. Niech nie prosza nas o pomoc w zalatwieniu pracy w
      > Stanach, niech studenci konczacy uczelnie szukaja sobie pracy w Polsce,a nie
      > zebrza tu na Forum o pomoc i prace w USA.
      > Proponuje ignorowac te zebracze posty.
      > Nie lkajcie tu maminsynki. Olac was.
      >

      • Gość: Mily Pomagaj, jesli uwazasz ze warto IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 04:52
        Ja sie wyleczylem z tego. A raczej mnie wyleczono...
    • Gość: NosY MILY DEBIL ! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.02.02, 17:53
      Czesc Mily Debilu....

      Powiedziano mi jedno: "trzymaj sie czlowieku jak najdalej od Polaczkow w
      Stanach, bo to kretacze, chamy i swienie" - MYSLE, ze nie chodzilo o ogol, ale
      wlasnie o takich jelopow jak Ty Bambusie z NY, gdzie oprozniasz kontenery na
      smieci....

      Ty Hamerykanski dick'u jak nie wiesz to nie sraj mi tu jalowym tekstem o
      marzeniach o Brooklyn'ie.... Na szczescie oprocz takich debili jak Ty znam tam
      Amerykanow, ktorzy sa o wiele bardziej pomocni niz Ty ze swoja polsko-
      amerykanska dupa !!! Widzimy sie juz niebawem w NYC - Brooklyn - przygotuj
      twarz, tak zebym wiedzial ze to nie Twoja DUPA !!!!!

      see You later .... NICE DICK !!!


      • Gość: Don Re: MILY DEBIL ! IP: *.uc.nombres.ttd.es 12.02.02, 23:35
        Gość portalu: NosY napisał(a):

        > Czesc Mily Debilu....
        >
        > Powiedziano mi jedno: "trzymaj sie czlowieku jak najdalej od Polaczkow w
        > Stanach, bo to kretacze, chamy i swienie" - MYSLE, ze nie chodzilo o ogol, ale
        > wlasnie o takich jelopow jak Ty Bambusie z NY, gdzie oprozniasz kontenery na
        > smieci....
        >
        > Ty Hamerykanski dick'u jak nie wiesz to nie sraj mi tu jalowym tekstem o
        > marzeniach o Brooklyn'ie.... Na szczescie oprocz takich debili jak Ty znam tam
        > Amerykanow, ktorzy sa o wiele bardziej pomocni niz Ty ze swoja polsko-
        > amerykanska dupa !!! Widzimy sie juz niebawem w NYC - Brooklyn - przygotuj
        > twarz, tak zebym wiedzial ze to nie Twoja DUPA !!!!!
        >
        > see You later .... NICE DICK !!!
        >
        >
        Snisz kolego ,snisz sny straszne-przebudzenie jest niezbyt przyjemne -znowu te
        wielkomiejskie bielsko i ta nudna codziennosc.masz racje pogadac mozna-nie
        kosztuje a frustracja minie
        • Gość: Mily Re: MILY DEBIL ! IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 03:22

          > >
          > Snisz kolego ,snisz sny straszne-przebudzenie jest niezbyt przyjemne -znowu te
          >
          > wielkomiejskie bielsko i ta nudna codziennosc.masz racje pogadac mozna-nie
          > kosztuje a frustracja minie

          Come on , Don !!!
          Frustracja mu minie?! Zobacz co i jak on pisze... Z drugiej strony, niech pisze.
          To zdrowy, mlody, niedoruchany jelop. Wyzywa sie na klawiaturze, gdyby nie to, to
          gwalcil by staruszki lub bil kijem do basebola. niech pisze na zdrowie.Usmialem
          sie z tego :
          On zna Amerykanow ? Chyba z kina.
          Oh, i ten "angielski"...

          • Gość: aniutek Re: MILY DEBIL ! IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 13.02.02, 03:51
            Panowie- coz za piekna budujaca hmmm ambitna rozmowa Polaka z
            Polakiem.............. serce rosnie, piesc sie zaciska, zeby trzeszcza.... ech
            chlopy o co wam wlasciwe chodzi??????
            once you up once you down, czy jak kto woli fortuna kolem sie toczy, raz ty
            podasz reke raz Tobie ja podadza......
            ech, a niech no mi tylko, ktory nawymysla..... heheheheh to przygarne
            studencine ot tak polaczkom na zlosc......
            spijcie spokojnie, papapa
            • drapieznik Aniutek... 13.02.02, 04:30
              co to za sposob myslenia u ciebie: "...ot tak polaczkom na zlosc..."?

              Dosyc niesamowicie to brzmi. Wyglada to na polakozerce - jednak.
            • Gość: Baloo Re: do aniutka IP: *.ne.ch 13.02.02, 14:21
              Taaaaak....
              Przygarnac studencine moze byc niejednokrotnie bardzo przyjemne .... nie tylko
              na zlosc polaczkom :o)
              Padam do nozek
              Baloo
              • Gość: Mily Re: do aniutka IP: 170.28.16.* 13.02.02, 15:01
                Gość portalu: Baloo napisał(a):

                > Taaaaak....
                > Przygarnac studencine moze byc niejednokrotnie bardzo przyjemne .... nie tylko
                > SZCZEGOLNIE PO LEKTURZE JEGO POSTOW...PRAWDZIWY, TWARDY MEZCZYZNA Z BROOKLYNU,
                CHOCIAZ CZY STUDENT TO WATPIE AKURAT
                na zlosc polaczkom :o)
                > Padam do nozek
                > Baloo

      • Gość: Mily Fabryczka IP: 170.28.16.* 13.02.02, 13:57
        Moj kolega ma fabryczke mebli na Long Island City.
        Opowiada czasami przy piwku, jak nasi przychodza o prace pytac. Kiedys 1 moze
        2 na tydzien, ostatnio 5- 6 dziennie. Dukaja, jak NosY, "I look for work". A
        roboty nie ma...
        Koles ma ubaw, bo mowi " Przyjdz za pare miesiecy". A taka sierota z Bielska
        przyjechala tu z 200 dolarami i przeciagnac moze najwyzej tydzien, a potem pod
        most albo do parku jak sie ociepli.
        • Gość: aniutek Re: Fabryczka IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 13.02.02, 14:26
          spoko- dadza sobie rade, jezeli Ty sobie dales to dlaczego n ie?
          • Gość: Mily Re: Fabryczka IP: 170.28.16.* 13.02.02, 14:37
            Dalem sobie rade gdyz:

            1. Nie jestem z Bielska
            2. Nie myslalem jak Nosy, ze Brooklyn to pepek swiata....mialem lepsza
            orientacje.
            3. Nie wkurwialem Polakow z Brooklynu glupimi postami jeszcze przed przyjazdem
            na wspanialy Brooklyn
            4. Ja jestem madry wink a Nosy, jak sama widzisz z jego postow, nie jest
            5. Nie umialem przeklinac po angielsku jak Nosy, za to umialem zapytac o prace.

            A zreszta , niech sobie da rade glupek. Jesli przyjedzie "na Brooklyn", bo
            sadze ze pisze te brednie ze zlosci, z wizami coraz gorzej...
            • Gość: Troy Re: Fabryczka IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.02, 14:43
              Co prawda nie czytalem wczesniejszych postow,ale co
              w z tym Brooklyn? To najwiekszy przeciez syf jaki widzialem na ziemii
              (nie liczac slumsow na pagorkach Caracas)
              Pozatym musicie sie tak wzajemnie stresowac,nie lepiej
              dyskutowac uzywajac sensownych argumentow?
              `Z pozdrowieniami,T.
              • Gość: Mily Co Nosy wie o Brooklynie IP: 170.28.16.* 13.02.02, 14:58
                Gość portalu: Troy napisał(a):

                > Co prawda nie czytalem wczesniejszych postow,ale co
                > w z tym Brooklyn? To najwiekszy przeciez syf jaki widzialem na ziemii
                > (nie liczac slumsow na pagorkach Caracas)

                Co student Nosy wie o Ameryce przed przyjazdem tutaj? Co wie o Brooklynie:
                Cytaz z Nosy'ego:

                """…niech przyjedzie na brooklyn, bede tam mieszkal, pewnie znajdzie sie paru
                tzw. 'czarnych' ktorzy zajma sie jego snobistycznym i zalosnym, jak na Polaka
                dupskiem.....

                Mily nie moja wina, ze jak pojechales do Stanow to mogles tylko pomarzyc o
                Brooklyn'ie cwelu..."""



                "
              • Gość: Baloo Re: Do Troya IP: *.ne.ch 13.02.02, 15:00
                Troy, tys sie chyba z choinki urwal, kochaniutki !!!
                Oczywiscie, ze nie moga inaczej, taki "Imperatyw" maja, zeby sztachety nisko
                lataly ... a ty tu z jakimis argumentami im sie , za przeproszeniem, wcinasz w
                dyspute ...
                Brooklyn jest w tym wypadku akurat w sam raz, jak na miare szyty ...

                Pozdrowienia, i uwazaj na latajace krzesla !
                Ja stad spadam ...
                Ciao !!!
                Baloo
                • Gość: Troy Re: Do Troya IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.02, 15:04
                  Gość portalu: Baloo napisał(a):

                  > Troy, tys sie chyba z choinki urwal, kochaniutki !!!
                  > Oczywiscie, ze nie moga inaczej, taki "Imperatyw" maja, zeby sztachety nisko
                  > lataly ... a ty tu z jakimis argumentami im sie , za przeproszeniem, wcinasz w
                  > dyspute ...
                  > Brooklyn jest w tym wypadku akurat w sam raz, jak na miare szyty ...
                  >
                  > Pozdrowienia, i uwazaj na latajace krzesla !
                  > Ja stad spadam ...
                  > Ciao !!!
                  > Baloo

                  Baloo,ja opuszczam ta spelunke tez!
            • Gość: aniutek Re: Fabryczka IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 13.02.02, 14:43

              taka argumentacje to w buty Panie Mily- chca to sobie dadza rade, na tym
              Ameryka stoi.
              pozdrowki,
              aniutek
            • Gość: grzegorz Re: Fabryczka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.02.02, 15:23
              Gość portalu: Mily napisał(a):

              > Dalem sobie rade gdyz:
              >
              > 1. Nie jestem z Bielska
              > 2. Nie myslalem jak Nosy, ze Brooklyn to pepek swiata....mialem lepsza
              > orientacje.
              > 3. Nie wkurwialem Polakow z Brooklynu glupimi postami jeszcze przed przyjazdem
              > na wspanialy Brooklyn
              > 4. Ja jestem madry wink a Nosy, jak sama widzisz z jego postow, nie jest
              > 5. Nie umialem przeklinac po angielsku jak Nosy, za to umialem zapytac o prace.
              >
              >
              > A zreszta , niech sobie da rade glupek. Jesli przyjedzie "na Brooklyn", bo
              > sadze ze pisze te brednie ze zlosci, z wizami coraz gorzej...

              oj kolego, ja tez jestem z bielska i mysle ze to co ten nos napisal jest
              smieszne, czym ty sie podniecasz, chyba zes glupi jak on i cie to denerwuje
              pzdr

              a poz tym raz bylem i dalem sobie radysurprisedP
              a wogole jak to ma znaczenie skad sie jest?
              • Gość: grzegorz Re: Fabryczka/mily IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.02.02, 15:31
                niestety, teraz dopiero przeczytalem twoj rozpoczynajacy watek(tak, najpierw
                czytalem nosya) i musze zmienic zdanie co do mojej w/w wypowiedzisad(
                choc nie zmieniam zdania ze ten nosya tez jest pojegrany jak ty
        • drapieznik Mila Fabryczka... 13.02.02, 15:09
          ... wiesz, Mily, ja tez tak zaczynalem, a wlasciwie to bylo gorzej. A
          zaczynalem kilka razy. No i poszlo. Nigdy nie wiadomo ile razy trzeba zaczynac
          w zyciu. Wszystko ma koniec...
          • Gość: mILY Re: Mila Fabryczka... IP: 170.28.16.* 13.02.02, 15:12
            drapieznik napisał(a):

            > ... wiesz, Mily, ja tez tak zaczynalem, a wlasciwie to bylo gorzej. A
            > zaczynalem kilka razy. No i poszlo. Nigdy nie wiadomo ile razy trzeba zaczynac
            > w zyciu. Wszystko ma koniec...
            Sluszna racja wink)) na szczescie ja za pare lat "koncze", bo dobrze zaczalem.
            Jak mawia polski premier, faceta poznac nie po tym jak zaczyna, ale po tym jak
            konczy.
            Z tym akurat moge sie zgodzic.
            • Gość: NosY Do Milego... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.02.02, 15:33
              Mily, z Toba jak z dzieckiem... mozna mowic 20 razy a Ono i tak Swoje...
              Kiedy pisze, ze bede w NY i bede mieszkal na Brooklyn'ie to nie mam potrzeby
              aby to zmyslac, kiedy pisze, ze Visa jest, to takze nie klamie, bo faktycznie
              jest - FAKT - tylko na 5 mieisiecy, ale zawsze to lepsze niz nic, a zycie
              pokaze jak sprawy beda sie mialy juz tam na miejscu....

              Mas zracje, nie wiele wiem o tamtym swiecie, ale po to jade aby sie dowiedziec
              wiecej...

              Jednego tylko nie rozumiem!!! Skoro kogos stac na ten wyjazd tutaj stad, z
              Polski i chce w koncu sprobowac czegos w zyciu, to skad w Tobie i wielu osobach
              tutaj zebranych, tyle zlosci i nienawisci do rodakow??? Przeciez ja nie jade
              tam odbierac Tobie pracy, bo i pewnie tak masz o niebo lepsza niz ta, ktora ja
              bede mial, zatem w czym problem!?

              Tak sobie mysle, ze skoro nienawidzisz Polakow, to i powinienes przestac
              przyznawac sie do swojej Polskosci i zerwac wszelke kontakty z ojczyzna, no bo
              przeciez my tutaj to jak Rumunia...

              Aaaaha jeszcze jedno, nikt nie zaprzeczyl temu, co napisalem we wczesniejszym
              post'cie, zeby trzymac sie z dala od Polaczkow w USA bo Cie okantuja... czy to
              oznacza, ze taka jest rzeczywistosc w Hameryce???

              pozdrawiam z Bielska B. gdzie juz nie jest az tak bardzo nudo jak sie Wam
              wydaje..... wiele sie zmienilo, no moze z wyjatkiem tego, ze z praca krucho !!!!

              NosY
              • Gość: Mily Wyjasnienie dla Nosy'ego IP: 170.28.16.* 13.02.02, 16:08
                Przeczytaj jescze raz moj oryginalny post. Ja nie nienawidze Polakow i nie mam
                powodu, by nie przyznawac sie do polskosci.
                Wszystko,co sugeruje, to konsekwencja w postepowaniu i mysleniu....u nas tu i u
                naszych rodakow w Polsce.
                Spotykalem sie natomiast niejednokrotnie z ironia, sarkazmem i naigrywaniem
                bedac na wakacjach w Polsce w latach 94-97.
                Moi koledzy, domorosli biznesmani, radzili sobie wtedy dobrze, budowali
                domy,jezdzili nowymi autami, mieli prosperujace firmy. Chwala im za to i
                podziw.To wlasnie bylo powodem komentarzy poddajacych w watpliwosc celowosc
                siedzenia na emigracji, z dala od Polski. Ja natomiast mieszkalem w USA ze
                wzgledow innych niz ekonomiczne. Nie ukrywam jednak, ze nadeta gadanina czasami
                niezle mi dopiekla.
                Naiwnie, ludzie w Polsce mysleli, ze "tango bedzie trwac wiecznie" . Niestety,
                muzyka przestala grac, bo cud ekonomiczny tak naprawde nie istnieje, trwalego
                dobrobyru nie wypracuje sie w pare lat.
                Do tego dolaczyla sie polityczna i ekonomiczna patologia, okraszona zwykla
                przestepczascia, o tym pisac chyba nie trzeba.
                Moj post jest rodzajem swoistej prosby o konsekwencje: Bylo ci dobrze w Polsce
                wtedy, niech bedzie ci dobrze i teraz. Nie lkaj, ze straciles firme, sprzedales
                dom i jezdzisz autobusem. Wykaz odrobine konsekwencji i lkaj, ze jest syf i ze
                chcesz pozyczyc kase albo przyjechac tu do pracy.
                Mysle, ze nie jestem zupelnie odosobniony w tym mysleniu i nie tylko ja
                spotkalem sie z podobnymi sytuacjami.
                Jesli Ty jestes studentem i przyjezdzasz na praktyke, to caly wywod Cie nie
                dotyczy i nie rozumiem w ogole, czemu ruszyles na to Forum i moj post z taka
                kloaka? Ma Ci to pomoc w czymkolwiek?!
                A nawiasem: Co ma w ogole do rzeczy bezrobocie w Bielsku czy gdziekolwiek,
                jesli jedziesz tu czasowo i na wakacje tylko? W koncu student podobno jeszcze
                jestes....
                • Gość: NosY Do Milego 2 IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.02.02, 16:30
                  No wiec tak.. w latach '94 - '97 bylem mlodym gowniarzem, ktory takze nie
                  wspomina zle tych czasow... na garnuszku rodzicow, pieniazki zawsze byly,
                  chodzilo sie do liceum i wszystko jak w bajce ... tu masz racje... sprawa nie
                  zupenie dotyczy sie mnie ...

                  Ale, jako iz mieszkam tutaj, widze, ze nie jest ciekawie, a wrecz przeciwnie,
                  coraz gorzej ( no tak, teraz juz jestem "dorosly" wiec i sam musze o Siebie
                  zadbac) chcialbym i to bardzo, sprobowac wyrwac sie stad poki jest jeszcze na
                  to szansa i czas...

                  Jednak czytajac Wasze post'y czlowiek traci nadzieje... szczegolnie post'y od
                  Was z Hameryki...
                  Nie mam tam znajomych, ktorzy sa Polakami, zatem postanowilem szukac kontaktu
                  zupelnie gdzie indziej i udalo sie... trafilem na bardzo!!! milych Amerykanow,
                  ktorzy bezinteresownie oferuja Swa pomoc... i tu BOLI, ze jezeli w ktoryms
                  post'cie ktos gdzecznie pyta o rade, ewntualna pomoc, to dostaje obelzywe
                  odpowiedzi, wlasnie od RODAKOW zza granica !!!

                  ~TAK- jestem studentem, ale jesli ktos mi zaproponuje tam na miejscu jakas
                  interesujaca propozycje to mysle, ze nie bede sie dlugo zastanawial.. wiem
                  wiem, znow snie na jawie, ze tam praca na ulicy lezy... moze i tak nie jest,
                  ale WARTO SPROBOWAC !!!

                  Moze to i chamskie, ale POLONIA w Europie nie jest az tak zadufana w Sobie jak
                  Wy tam za Wielka Woda... zatem skad ta roznica???



                  pozdrawiam



                  • Gość: Mily Re: Do Nosy'ego 2 -od Milego IP: 170.28.16.* 13.02.02, 16:42
                    Co ma do rzeczy zadufanie i buta Polonii?
                    Nie przypominam sobie, bys pytal o rade. Wszedles na moj temat i zaczales
                    rozdawac ciosy na lewo i prawo. Czy ja bym zaserwowal doze ironii studentowi
                    pytajacemu o rade? Przeciez, jeszcze raz, moj post dotyczyl zupelnie innek
                    kategorii Polakow i zgola innego problemu.
                    Popieramy wakacyjne przyjazdy studentow, a jeszcze bardziej studentek.
                    Szczegolne dobrze wygladajacych.
                    Jesli masz kontakt z Amerykanami, to po co Ci rady Polonii? O co w ogole
                    pytales, bo trudno cos wnioskowac z tego, co napisales w odpowiedzi na moj post.
                    Poza wszystkim, to zreszta zobacz sam: O nas tu piszesz, ze my butni i
                    zadufani jestesmy.
                    Co mozna o Tobie powiedziec po lekturze tego, co Ty mi tu nawypisywales?!
                    Studencik o subtelnej naturze, lubiacy roze i podroze?!
                    Powodzenia w USA.
                    • Gość: Maria Koniec pojedynku? IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.02, 17:07
                      • Gość: Mily Re: Koniec pojedynku? IP: 170.28.16.* 13.02.02, 17:11
                        Pojedynku w ogole by nie bylo, gdyby czytajacy chcieli doczytac post do konca i
                        ewentualnie wtedy komentowac.
                        No, ale co zrobic....
            • drapieznik mILY... 13.02.02, 17:33
              ... To dobrze. Mam okazje pracowac z facetami ktorzy maja po 65-70+ lat, w
              roznych firmach i powiem ci, ze zdroszcze im ich efektywnosci, doswiadczenia i
              jasnosci myslenia + wielu, wielu innych cech. Taki niepozorny dziadek potrafi
              wyczarowac projekt, ze normalnie to zajmuje kilka lat pracy sztabom ludzi z
              milionowym budzetem. Jak ten "dziadek" pokazal nam prototyp, to nam wszystkim
              galy wyplynely z niedowiary i wszyscy zaraz zmienili temat i poszli na lunch.
              Nikt go nawet nie wspomnial. Facet jest do tego gluchy jak pien. Koszt sprawy
              bym tak mnimalny, ze az smiac sie chce. Wiesz co, zaryzykowalem, ze mnie
              wysmieje i zamowilem sobie taka maszyne u niego. Odpowiedzial powaznie, ze
              bardzo chetnie i wlasnie mi ja konstruuje u siebie w piwnicy. Przysyla mi
              codziennie kilka zdjec pokazujacych progres. Koszt: $675 razem z przesylka i
              przeprasza, ze troche zawyzyl. Niesamowite bo gdyby cos podobnego kupic w
              przemysle to byloby to ok $30k. On to robi dla checi zadowolenia z zycia i
              podziwu ludzi dla jego zdolnosci. Precyzja na poziomie mikrona. Nawet wlasna
              rodzina uwaza, ze nie jest calkowicie normaly ale mnie ten czlowiek fascynuje.
              Acha, jest juz na tzw. emeryturze, bo chyba to miales na mysli?

              Ja bym chcial byc takim 'dziadkiem' w przyszlosci, czego tobie i sobie zycze.
              Moze nam sie uda.
              • Gość: Mily Re: mILY... IP: 170.28.16.* 13.02.02, 17:48
                Jestem dziadkiem. " Koncze " po 20 latach pracy jako civil servant, w wieku 45
                lat . To akurat jest moj plan( jeszcze pare lat przede mna...)
                Jesli ktos chce lub musi pracowac dalej, to jego sprawa , ale nie zazdroszcze...
                • drapieznik Re: mILY... 13.02.02, 21:44
                  gratuluje wnuczat!
                  • Gość: Mily Re: mILY... IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 22:41
                    No, no... "Dziadek" to moja ksywka, bo lubie o emeryturze gadac.... wink))
                    Co wcale nie oznacza faktycznej emerytury. Po prostu postanowilem nie poswiecac
                    calego zycia na prace zawodowa.
                    Dzieci sie jeszcze nawet nie dorobilem jak dotychczas....
                    • Gość: WC Re: mILY... IP: *.sympatico.ca 15.02.02, 15:14
                      Gość portalu: Mily napisał(a):

                      > No, no... "Dziadek" to moja ksywka, bo lubie o emeryturze gadac.... wink))
                      > Co wcale nie oznacza faktycznej emerytury. Po prostu postanowilem nie poswiecac
                      >
                      > calego zycia na prace zawodowa.
                      > Dzieci sie jeszcze nawet nie dorobilem jak dotychczas....

                      Mozgu tez nie
                      • Gość: Mily Re: mILY... IP: 170.28.16.* 15.02.02, 15:48
                        Gość portalu: WC napisał(a):

                        > Gość portalu: Mily napisał(a):
                        >
                        > > No, no... "Dziadek" to moja ksywka, bo lubie o emeryturze gadac.... wink))
                        > > Co wcale nie oznacza faktycznej emerytury. Po prostu postanowilem nie posw
                        > iecac
                        > >
                        > > calego zycia na prace zawodowa.
                        > > Dzieci sie jeszcze nawet nie dorobilem jak dotychczas....
                        >
                        > Mozgu tez nie
                        Pal gume cwelu YYZ

                        • Gość: WC Re: mILY... IP: *.sympatico.ca 15.02.02, 16:32
                          Gość portalu: Mily napisał(a):

                          > Gość portalu: WC napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: Mily napisał(a):
                          > >
                          > > > No, no... "Dziadek" to moja ksywka, bo lubie o emeryturze gadac....
                          > wink))
                          > > > Co wcale nie oznacza faktycznej emerytury. Po prostu postanowilem nie
                          > posw
                          > > iecac
                          > > >
                          > > > calego zycia na prace zawodowa.
                          > > > Dzieci sie jeszcze nawet nie dorobilem jak dotychczas....
                          > >
                          > > Mozgu tez nie
                          > Pal gume cwelu YYZ
                          >

                          Pudlo
                          • Gość: Mily Re: mILY... IP: 170.28.16.* 15.02.02, 16:53
                            I tak jestes cwel

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka