Gość: ifa
IP: *.chf-il-3-203.rasserver.net
13.08.02, 18:26
Problem ktory nas z mezem nurtuje od kilku tygodni dotyczy naszego nie
narodzonego jeszcze synka. Otoz, mieszkamy w USA i jak oficjalne statystyki
wskazuja wiekszosc Amerykanow (80%) jest obrzezana. Rodzice decyduja sie na
circumcise z powodow medycznych, higienicznych ale tez glownie z powodow
obyczajowych (pomijac oczywiscie powody religijne). Z moich wywiadow
srodowiskowych(a raczej mojego meza) wynika, ze dzieci nieobrzezane czesto
spotykaja sie z nieprzyjemnymi sytuacjami w szkole. Trudno liczyc na
wyrozumialosc u 10/15-latka. Nie jest to "cecha" ktora mozna by ukryc,
zwlaszcza ze chlopcy w szkole czy po treningach korzystaja ze wspolnych
prysznicy. Staje sie niejako oczywiste, ze dziecko nieobrzezane jest
niedawnym emigrantem z Europy.
Pomijajac medyczne czy higieniczne "za i przeciw", chcialabym od poloni
amerykanskiej odwiedzajacej to forum dowiedziec sie czy wasi synowie (ew. wy
sami) spotkaliscie sie z problemem?
Oczywiscie ignoruje wypowiedzi niepowazne.