Dodaj do ulubionych

Cos dla matek!

IP: *.sympatico.ca 18.12.02, 23:41
Z tygodnika NIE:

"No to Frugo"

Alima Gerber, rzeszowska fabryka zarcia dla dzieci koncernu Novartis,
zwalniala pracowników. Wypowiedzenia 169 osobom wreczono w
asyscie ochroniarzy.

To nowy trend w pomrocznej gospodarce: likwidacja firmy w asyscie
ochroniarzy. Najlepiej z psami. Patrz Ozarów. Robole od Bobofrutów
zwolnien spodziewali sie˛ od dawna. Mimo to w krytycznym dniu w
fabryce pojawili sie twardzi chlopcy, by lagodzic gniew ludu. Protestów
nie bylo. Zwolnionym kapitalisci zaproponowali trening psychologiczny.
To tez nowy trend. Amerykanski. Nie tak dawno zaproponowal to
wyrzucanym ludziom koncern Phillip Morris w swej lezajskiej filii.
_______________

www.nie.com.pl
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: Cos dla pracownikow IT 18.12.02, 23:53
      Podobno w wiekszosci wielkich amerykanskich firm IT i konsultingowych
      zwolnienie odbywa sie z dnia na dzien (dotycz to nawet pracownikow na pelnych
      etatach). Pracownikowi przysyla sie przez ochroniarza koperte z wiadomoscia, ze
      jest wysylany na miesiac platnego urlopu, musi sie spakowac w obecnosci
      ochroniarza, ktory odbiera od niego elektroniczna karte umozliwiajaca wejscie
      do firmy i wyprowadza zwolnionego za drzwi. Cicho, szybko, szef raczek sobie
      nie pobrudzi.

      Mojemu znajomemu z NY w ten sposob oczyszczono pokoj z 8 kolegow, zostalo ich
      dwoch. Dotad pracuje, ale jakby bardziej ze strachem.
      • Gość: gadula Re: Cos dla pracownikow IT IP: *.sympatico.ca 19.12.02, 00:38
        No widzisz Luiza, a Ty mimo "donosow z zewnatrz" wciaz igrasz z ogniem,
        piszac te bzdety na Forum z kompa w biurze. Wyjebia Ciem juz niedlugo ...
        • Gość: gadula Re: Cos dla pracownikow IT IP: *.sympatico.ca 19.12.02, 04:53
          Gos´c´ portalu: gadula napisa?(a):

          > No widzisz Luiza, a Ty mimo "donosow z zewnatrz" wciaz igrasz z
          > ogniem, piszac te bzdety na Forum z kompa w biurze. Wyjebia Ciem juz
          > niedlugo ...

          Nie mialem na mysli nic sprosnego Luizo, tylko stosunek pracodawcy do
          pracobiorcy
      • xurelore Luiza, 19.12.02, 05:20
        powiem ci jak bylo ze mna. Czulam pismo noskiem, ludzie po katach plakali ale
        ja bylam 'mocna'. Szlam tego feralnego dnia z glowa zwieszona automatycznie bo
        nastroj sie udzieli. Ludzie zamist pracowac stali i patrzyli przez okna jak
        wyprowadzano kolejnych trafionych. Akurat przechodzila moja szefowa i
        zagadnela: czemu sie smucisz? A jpomyslalam ze mnie nie ma na liscie. Pol
        godziny pozniej zajrzal do mnie kierownik innego dzialu i z jakas dziwna mina
        zaprosl mnie do pokoju. Tam byla obecna osoba z personalnego, wreczyli mi
        papiery i powiedzieli ze to koniec. Dostalam platne za miesiac czy dwa czasu
        naprzod, dali mi ubezpieczenie za darmo na 6 miesiecy a potem za symbolicznego
        dolara na nastepne 6 miesiecy. Potem dostalam roczne zarobki za podpisanie
        papieru ze nie bede ich skarzyla czego nie mialam zamiaru zrobic. Potem sie
        rabneli i zaplacili wiecej i chcieli z powrotem ale tu zawzielam sie. Potem
        zrobilam sobie fajne wakacje, pracy nie szukalam bo i tak nie bylo i planowalam
        jeszcze dluzsze wakacje ale neistety nagle nowy pracodawca zadzwonil i zaraz
        potem mnie zatrudnili. Acha, bylam na tym seminarium dla wywalonych i nie radze
        nikomu przez to przechodzic. To jest pranie mozgu ale bardzo subtelne.

        PS Po wreczniu mi papierow zostalam odkonwojowana jak pospolita kryminalistka
        przez jakiegos niemilego typa o nazwisku ukrainskim (tak widac dobieraja),
        ktory obserwowal kazdy papierek. Na koniec niosl mi pudlo z drobiazgami i o
        malo nie polecial z nia na twarz ze schodow. Teraz sobie mysle jakie to
        szczescie ze mnie stamtad zwolnili, chociaz ciezko nam bylo z mezem bo akurat
        kupilismy dom.

        Potem wywalili tego co mnie dawal papiery.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka