Gość: Leosia IP: 130.68.2.* 18.12.02, 23:57 Podobno leczy wszystko- prawda to - czy blaga Jaka jest wasza opinia o tych ziolach Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
larson Re: CO WIEMY O VILCACORZE 19.12.02, 00:16 Vilcacora leczy tyle co urynoterapia. czyli nic. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia Re: CO WIEMY O VILCACORZE 19.12.02, 05:11 ale jestescie koledzy - to ja wydalem $250 na ziola , a oni pisza ze to nic. Nastepnym razem piszcie wczesniej zanim wszystkiego nie wydam. Odpowiedz Link Zgłoś
xurelore Re: CO WIEMY O VILCACORZE 19.12.02, 05:56 chcialam ci pomoc i napisac cos pozytywnego ale gdy widze tekst ze bog cie wyleczy to widze tego drobnego pryszcza ojca rydzyka: www.medbook.com.pl/cgi-bin/strona.cgi? www.omega.win.pl/1.htm po przejzeniu paru linkow moge ci spokojnie powiedziec: to jest kit. Wyrzuc to swinstwo albo daj jakiemus idiocie w prezencie. PS nie sluchaj co ja pisze bo zalalam sie wlasnymi swiezutkimi siuskami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (m)wierny sluchac Re: CO WIEMY O VILCACORZE IP: *.sympatico.ca 19.12.02, 16:01 Prosze Panstwa! Polecam Radio Polonia w Toroncie szanownych panstwa Piotrowskich, ktorzy regularnie informuja polonie o fenomenalnosci ziolka wilkakora. Podzielam ich fascynacje tym ziolkiem. Chociaz sam nigdy go nie uzywalem, to opieram ma opinie na swiatowych autorytetach medycznych przytaczanych przez szanownych panstwa Piotrowkich: pani z Roncesvalles, anonimowy pan Zenek, co sie nagral na maszyne, oraz jeden ksiadz. Ci, ktorzy nie lubia wilkakory i posadzaja caly ten kram o zwykly szwindel, to oczywista zaprzedancy narodowi i chamy, ktorzy z zawisci uwazaja, ze lekarz po 4 latach studiow medycznych, 5 latach stazu i czasami dziesiatkach lat doswiadczenia jest wiekszym autorytetem niz na przyklad fajna pani Zuzia (kasjerka z Polski) sprzedajaca ziolka na wszystko. Polecam rowniez innych leczacy cudotworcow reklamujacych sie w powaznym Radiu Polonia. Dzieki nim, wkrotce torontonska polonia bedzie najzdrowsza grupa etniczna wew Toroncie. Dzieki Bogu, ludzie zmagajacy sie z cierpieniem, choroba lub perspektywa smierci maja okazje wydac w desperacji swe dulary na jedynie wartosciowe tritmenty. Tak trzymac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (m)wierny sluchacz Re: CO WIEMY O VILCACORZE IP: *.sympatico.ca 19.12.02, 16:06 Bardzo przepraszam, oczywiscie jestem (m)wierny sluchacz, a nie (m)wierny sluchac, jak blednie, niechcaco, podalem. Jeszcze raz przepraszam! Ja sie nie wstydze podpisac pod mymi szlachetnymi pogladami, jak inni, pewni, okresleni, ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
canadian Spozniles sie o kilka lat 19.12.02, 17:07 Bo wtedy to bylo popularne zanim nie okazalo sie ze leczy na poziomie Tylenolu. Odpowiedz Link Zgłoś