Dodaj do ulubionych

Chicagowskie sprzataczki

22.05.06, 21:00
Widzi je codziennie, stoja w grupach
na rogach ulic, czekaja na samochod,
ktory zawiezie je do srodmiescia do pracy
na sprzatanie wielkich biur jak tajemnicze
wyspy skarbow z powiesci o piratach,
kobiety marzycielki, podobne sa do siebie.


Przyjechaly do Chicago na zarobek:
jedna potrzebuje dokonczyc budowe domu
druga chce dopomoc corce
trzecia mysli o zalozeniu wlasnego biznesu
czwarta ta najmlodsza z czuloscia mysli
o chlopcu, ktorego zostawila z drugiej strony oceanu.


Kroki stawiaja ostroznie na chicagowskim bruku,
sny maja krotkie jak dzikie zwierzeta,
jeszcze nie znaja sie dobrze,obserwuja sie
nawzajem, wrogow poza immigration nie maja
nie liczac czasu, ktory musza tutaj spedzic
aby krople potu, niekiedy i lez zamienic
w zyciodajne dolary.



Krople potu zamienione w godziny a te w dolary,
dolary zamienione w domy, samochody
szczescie, kure w rosole, lepsze zycie, swiat,
zwykla proza zycia, zamieniona w codziennosc.


Jedynie czas jest poezja, magikiem zmieniajacym
zimy w wiosny,jesienne liscie w kwiaty lata,
wyrozumialy i bezwzgledny, cichy morderca
majacy niewinnych kobiet marzenia za nic.


Adam Lizakowski
Obserwuj wątek
    • zeberdee24 Re: Chicagowskie sprzataczki 22.05.06, 21:06
      Jaki poeta big_grin Nie będę z tego szydził bo to samo siebie wyszydza. Pozdrawiam z
      Polskismile
      • bellfegore Re: Chicagowskie sprzataczki 22.05.06, 22:01
        samo sie nie wyszydza. Napisal jak jest.
    • grzegorzj Re: Chicagowskie sprzataczki vs NJ 22.05.06, 23:34
      ja wiem, jak np Pani krysia przyleci na sprzatanie, no to wspolczuje, za
      zaapierdziel ze szmata w paru piknych wielkich willach 230/.tydzien. nie mysle
      ze sie oplaca i na jakie to sie auta i domy przmienie, chyba marzeniowe....no
      taki to ja znam jeno przypadek 1 w NJ a jak z innymi to nie wiem.
    • donk Szkoda gadac. 24.05.06, 14:20
      Mnie to siem najbardziej podoba ta, ktora marzy o chlopaku, ktorego zostawila
      za oceanem.
      O skorce to juz nie chcem nawet fspominac. heheh
    • _czosnek_ Re: Chicagowskie sprzataczki 27.05.06, 14:29
      Dziwne skojarzenie. Calkiem jakbym widzial ta klempe fanclub1.
    • kwiatek_leona Re: Chicagowskie sprzataczki 27.05.06, 18:46
      Eeee tam, Lizakowski tylko sparafrazowal slynna polska piesn bojowa wink

      Niebo skapi suchej ziemi kropli deszczu,
      niebo skapi szczescia biednym tak, jak my.
      Ukochany, to jest nasz ostatni wieczor,
      odejdziemy, kiedy blysnie blady swit.

      Za tym pustym stepem miasto jest ogromne,
      dla nas dwojga tam zbudujesz piekny dom,
      przyslesz list, a potem ty przyjedziesz do mnie,
      odnajdziemy szczescie swe daleko stad.
      Ksiezyc swoja zlota twarz pochylil nisko,
      nikt nie slucha, nie rozumie naszych slow.
      Chociaz wiem, ze nie otrzymam twego listu,
      mow o szczesciu, o spotkaniu naszym mow.

      Za tym pustym stepem miasto jest ogromne,
      dla nas dwojga tam zbudujesz piekny dom,
      przyslesz list, a potem ty przyjedziesz do mnie,
      odnajdziemy szczescie swe daleko stad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka