mcov
11.01.09, 18:47
Wyskoczylem na Swieta, dwa tygodnie, odwiedzic rodzicow, na bilet zarabiam w trzy dni, a wiec co mi. Lecialem z Wschodniego Wybrzeza przez Londyn z British Airways. Bilety w LOT o $300 drozsze, pewnie z powodu wyzszej jakosci obslugi, hehehe.
Polska. Brudno jak diabli, 3 cm wartwa brudu lezy na ulicach. Po powrocie wybralem sie przejsc po swoim miescie, czyzbym to przeoczyl u siebie, ale nie. Chodniki i ulice sa czyste.
Warszawa "usrana" reklamami, architektura nie istnieje. Buduja w Warszawie obwodnice? Nie. Kopia druga linie metra? Nie.
Rodzina kupuje samochod, srednia Toyote, w Stanach cos takiego z $15k, w Polsce 70k zlotych. Zdzierstwo w bialy dzien. Podobno Ameryka bankrutuje.
Ktos w rodzinie pracuje fizycnie w Holandii, przyjezdza do Polski raz na kwartal, ale buduje dom w Polsce. Materialy budowlane sprowadza rowniez z Holandii, bo tansze. Ktos inny pojechal zarabiac do Francji na wesele. Nie wiem, czemu nie orgaznizuja sobie zycia tam? Spodziewaja sie, ze niedlugo, magicznie powstana wysoko platne miejsca pracy w ich rodzinnych stronach?
Ktos w rodzinie mial operacje na biodro, dostal oferte od doktora, tylko 15000 zlotych za wejscie bez kolejki. Ale sluzba zdrowia jest podobno darmowa.
Czytalem w gazecie, ze nawet choinki importuja z Danii, bo sa tansze.
Kilka lat temu w domu byla Neostarda 128 kbit/s, pozniej 256 kbit/s, teraz nie ma nic, bo najpierw TPSA wcisnela rodzicom 1 Mbit/s, zeby miesiac pozniej im ja odlaczyc (polaczenie padalo kilka razy w tygodniu), z powodu "braku mozliwosci swiadczenia uslug". Ja mam 10 Mbit/s za $40.
Widocznie Dzikie Pola zapadaja sie w sobie, zamiast sie rozwijac.
Na Okeciu nie ma darmowego internetu, nie wiem czy w Londynie jest, ale w Amsterdamie pol rok temu byl.