Dodaj do ulubionych

Jet-lag u roczniaka

24.11.13, 18:12
Ktoś ma jakieś doświadczenia? Jak reagowały Wasze dzieci na zmianę czasu - lepiej/gorzej niż Wy? Planowana różnica czasu 5 h, pobyt dwutygodniowy, więc niby trochę czasu na aklimatyzację jest, ale zastanawiam się jak rozplanować wycieczki (to będą nasze pierwsze dalekie wakacje z dzieckiem).
Obserwuj wątek
    • notalent Re: Jet-lag u roczniaka 01.12.13, 17:33
      a gdzie jedziecie ? i czy macie zamiar stopniowo przekraczac strefy ? bo o co chodzi z tym "jak rozplanowac wycieczki"?
      • ashraf Re: Jet-lag u roczniaka 01.12.13, 19:01
        Tajlandia lub Indonezja (raczej pierwsza opcja, ze względu na krótszy lot). Z rozplanowaniem wycieczek chodziło mi o zwiedzanie na miejscu, nie chciałabym zaczynać dopóki synek nie będzie się czuł komfortowo.
        • mamatomika Re: Jet-lag u roczniaka 01.12.13, 20:20
          A nie mozna gdzies blizej? Odwazna jestes by na pierwszy urlop z takim maluszkiem jechac tak daleko. Dla takiego malca nie tylko zmiana czasu jest trudna ale rowniez tyle godzin w samolocie spedzic. My co roku jezdzimy na wyspy kanaryjskie. Lot trwa 4,5 godziny i wedlug mnie to granica wytrzymalosci dla malych dzieci. Oprocz tego bedziesz miala tam inna wilgotnosc powietrza oraz wysoka temperature. Jesli chodzi o wycieczki i zwiedzanie zabytkow to rowniez jest meczace dla dziecka. Poczekalabym jeszcze z 3-4 lata z tak dalekim wyjazdem. Daj znac jak sie udal.
          • ashraf Re: Jet-lag u roczniaka 01.12.13, 21:46
            Czemu odważna? To nie nasze pierwsze wakacje z dzieckiem, pierwszy raz leciałam z młodym (i to sama) jak miał 3,5 mies., potem byliśmy m.in. na Krecie (ponad 4 h lot z Frankfurtu) i wszystko było super. Plażowanie, zwiedzanie, lot, długa podróż pociągiem itd., naprawdę bez problemów. Także nie obawiam się specjalnych niespodzianek pod tym względem. Na szczęście trafił nam się syn, który podobnie jak my lubi podróże smile Nie planuję wielogodzinnego zwiedzania, ale 2 tyg. tylko w hotelu to nuda dla wszystkich. Rozmawiałam też o tym z lekarzem med. tropikalnej i z pediatrą i są jak najbardziej za wyjazdem.
            • mamatomika Re: Jet-lag u roczniaka 01.12.13, 22:10
              Odwazna pod tym wzgledem ze tam panuja wysokie temperatury i jest wielka wilgotnosc powietrza. Jest to bardzo meczace dla ludzi ktorzy sa tam pierwszy raz. A i lot trwa o ile sie nie myle okolo 13 godzin. Bez porownania z Kreta, ja tez czesto latam z dziecmi. Jak nie do Polski to na wakacje w cieple kraje, jednak leciec 2-3-4 godziny a 13 to wielka roznica dla malego dziecka. 5 godzin do tylu lub przodu juz dla doroslych jest bardzo meczace Nie nalezy tez zapominac ze to tropikalny kraj i tak moja kolezanka wrocila pare miesiecy temu z malaria.
              • ashraf Re: Jet-lag u roczniaka 02.12.13, 09:43
                Dlatego przedyskutowalam sprawe z lekarzami, ktorzy maja doswiadczenie z podrozujacymi rodzinami. Nie wszedzie powinno sie podrozowac z malymi dziecmi, tereny stricte malaryczne odpadaja (choc istnieje profilaktyka antymalaryczna dla maluchow), ale akurat wybrane rejony Tajlandii (m.in. okolice Bangkoku i Koh-samui) sa wolne od tej choroby. Poza tym swiadomie wybralismy Tajlandie ze wzgledu na bardzo wysoki poziom opieki medycznej, swietne szpitale itd. Dobre ubezpieczenie jest oczywiscie koniecznoscia.
                Co do samego komfortu dla dziecka, to jestem zdania, ze trzeba obserwowac wlasnego malucha. Na pierwsza podroz nie wybralabym Azji, ale jezeli dziecko chetnie podrozuje, dobrze znosi loty, nowe miejsca, inny klimat, lubi cieplo, plaze, morze, to czemu nie? Jestem zdania (i przychylaja sie do niego lekarze, z ktorymi rozmawialam), ze jezeli zamierza sie duzo podrozowac, trzeba zaczac wczesnie i przyzwyczaic dzieci. Tu, gdzie mieszkam, podrozuja wszyscy - ludzie starsi, rodzice z malymi dziecmi, kobiety w ciazy... nasi znajomi (internista z zona i 3 dzieci) jezdza cala rodzina po swiecie, byli m.in. z cala 3 w RPA, kiedy najmlodsza miala 8 mies. Kwestia nastawienia i zachowania rozsadku. W Polsce odradza sie np. ciezarnym dalsze podroze, a mnie ginekolog wrecz namawiala na wypoczynek, wiec w II trymestrze polecielismy do Meksyku.
                Sam lot jest dlugi, ale uwazam, ze lepiej leciec dluzej dobrymi liniami, niz 4-5 h czarterem. My prawdopodobnie bedziemy leciec Emirates z przesiadka w Dubaju (moze zostaniemy tam 1 noc), mam z tymi liniami bardzo dobre doswiadczenie - mnostwo miejsca nawet w klasie Economy, duzy wybor zabawek, filmow i piosenek dla dzieci, swietna obsluga no i 30 kg bagazu na osobe smile
                No i ostatnia rzecz to pora roku - w marcu nie ma zbyt wielkiego wyboru, w Europie jest zimno, do Egiptu nie polecialabym z dzieckiem (dzicz, brud i kiepskie szpitale + zamieszki), a wszystkie inne kraje sa daleko.
                • notalent Re: Jet-lag u roczniaka 02.12.13, 10:59
                  ja tez podziwiam ale nie pisze tego tego zlosliwie wrecz przeciwnie bardzo Ci zazdroszcze ze masz tyle odwagi i spokoju. ja bym sie wciaz denerwowala i sam stres to by byl a nie wakacje. ja mam paranoje i wszedzie widze zarazki i czyhajace chorobyuncertain Tez bym chciala gdzies sie wybrac z maluszkiem. i chyba im mniejsze dziecko tym lepiej bo nie marudzi bez powodu. co takiemu maluchowi trzeba? jedzenie, spanie, zabawawa, wozeczek i odpowiednia temperatura wiec fajnie fajnie!
                  a jesli chodzi o jet-laga to mysle ze nie powinno byc klopotu. nie planuj miejscowych wycieczek przez 2-3 pierwsze dni za ktore musisz teraz placic bo moze sie okazac ze dziecko bedzie potrzebowac odpoczynku albo bedzie marudne. ja bym postarala sie stopniowo pozmieniac mu godziny np. u siebie kapiesz o 19 a tam bedzie 24 to wykap o 22 lokalnego czasu a drugiego dnia 20 . mysle ze to powinno wystarczyc. po prostu oblicz sobie to tak zeby stopniowo zmieniac.
                  • ashraf Re: Jet-lag u roczniaka 02.12.13, 11:13
                    Dzieki smile Z tymi podrozami to chyba jest b.indywidualnie, na pewno sa dzieci, ktore zle znosza nawet wyjazd 100 km od domu. Nic na sile. No i rodzice tez musza chciec i lubic takie przedsiewziecia smile Tez jestem zdania, ze z malymi dziecmi podrozuje sie latwiej, np. latanie z 3 miesieczniakiem bylo super, po prostu spal i jadl, no i wszyscy (obsluga, wspolpasazerowie) chetnie pomagaja. W hotelach zazwyczaj jest wszystko, co trzeba (lozeczko, krzeselko), kapac mozna w duzej wannie z rodzicami (to dopiero frajda!), pieluchy czy chusteczki sa w kurortach turystycznych bez problemu dostepne. Bierze sie w zasadzie tylko jedzenie, ktore nie wszedzie mozna kupic (np. mleko), kilka zabawek i fure ubran.
                    • notalent Re: Jet-lag u roczniaka 02.12.13, 11:25
                      wyobrazam sobie ta kupe ubran big_grin a sami sobie organizujecie wycieczke, pobyt tam? czy zorganizowane wakacje? ja w przyszlym roku bym chciala jechac gdzies. a ile Twoje dziecko bedzie mialo w marcu na Wasza podroz?
                      • ashraf Re: Jet-lag u roczniaka 02.12.13, 11:32
                        He he, na Krecie mielismy po 3 zmiany ubran na dzien i starczylo na styk co do sztuki smile Wycieczek poza Europe nie organizuje sama, kupujemy w niemieckich biurach podrozy (mieszkamy w Szwajcarii przy granicy z Niemcami, wiec to wygodna i sporo tansza opcja, takze w porownaniu z Polska). Pracowalam w turystyce, wiec mniej wiecej orientuje sie ile z opisu hotelu to prawda, a ile pobozne zyczenia wink Na miejscu bierzemy najczesciej auto i 2-3 wycieczki (w Tajlandii auto odpada, ale z kolei w Azji taksowki sa tanie). W marcu Leos bedzie mial rok i tydzien.
                        A Wy kiedy chcecie jechac i gdzie? Europa czy gdzies dalej?
                        • notalent Re: Jet-lag u roczniaka 02.12.13, 17:33
                          mi sie marzy wylot gdzies dalej i najwczesniej mozliwe o bedzie we wrzesniu czyli Igor bedzie miał rok.. Do wrzesnia maz nie ma czasu za bardzouncertain
                          • ashraf Re: Jet-lag u roczniaka 03.12.13, 09:27
                            To moze chociaz Tobie uda sie skoczyc z synkiem gdzies na kilka dni (w Europie), zeby zobaczyc jak znosi podroze? I - jezeli lubicie podrozowac - zachecam do "treningow" na miejscu - wycieczek jednodniowych, weekendowych itd.
    • aaaniula Re: Jet-lag u roczniaka 01.12.13, 20:20
      Podziwiam.
      Ja z roczniakiem mam problem żeby jechać do znajomych 80 km. Bo nie lubię jak płacze, a płacze w samochodzie, płacze w podróży, płacze w nowych miejscach.
      Ale może Tobie się "lepszy model" trafił smile
      • ashraf Re: Jet-lag u roczniaka 01.12.13, 21:47
        Gdybym miała dziecko, które z trudnością aklimatyzuje się w nowych miejscach, nie lubi podróży itd. to też nie ciągnęłabym go tak daleko. Dzieci są różne smile
      • kangoorol Re: Jet-lag u roczniaka 02.12.13, 00:54
        dzieci znosza samolot lepiej niz samochod wbrew pozorom... duzo szumu plus inny sklad powietrza i dziecko usypia jak ta lala. my lecielismy 4h z 3tyg dzieckiem, zmiana strefy czasowej o 3h. mala podroz cala przespala a ze zmiana rytmu dnia akurat nie bylo tematu bo nie bylo wtedy jeszcze rytmu... moim zdaniem podroze z maluchami sa latwiejsze niz z dziecmi biegajacymi. a na Azje czekam do 6m, jak mala bedzie po podstawowych szczepieniach smile
        • notalent Re: Jet-lag u roczniaka 02.12.13, 11:00
          tez mysle ze z maluszkami latwiejsmile
    • anjaka1983 Re: Jet-lag u roczniaka 02.12.13, 00:01
      nas w przyszłym roku czeka podróż do Japonii, młody będzie mieć ok 1,5 roku. Wizyta rodzinna, więc raczej nie podlega dyskusji. Mam nadzieję, że lot i aklimatyzacja przebiegną bezboleśnie.
    • illegal.alien Re: Jet-lag u roczniaka 02.12.13, 12:57
      Z roczniakiem nie mam doswiadczen, bo jak mloda byla mala to ograniczyalismy sie glownie do Europy - ale w tym roku bylam z mloda (prawie 3 letnia) w Zimbabwe i tez mi ludzie mowili, ze odwazna jestem (ale to bardziej dotyczylo faktu, ze akurat w ciazy lecialam). A bylo super smile
      Mimo, ze podroz byla ciezka (24 h, z przesiadka wlasnie w Dubaju - BTW Emiraty calkiem fajna linia, ale jedzenie bylo koszmarne, obie sie od niego pochorowalysmy, w drodze powrotnej mialysmy napakowanego wlasnego zarcia, w Dubaju niby pisza, ze na lotnisku sa wozki dla dzieci, ale niestety jak sie caly lot wyladuje, to dla tych na koncu juz wozkow nie ma, wiec szlam jak ten osiol z corka w chuscie (bo spala) i dwoma torbami podrecznymi).
      Co do jet-lagow - dzieci czesto w podrozy spia, wiec im sie tak bardzo cykl nie przestawia. Do Zim akurat leci sie 'w pionie', roznica czasu byla jedna godzina, ale i tak mloda byla troche rozbita i zdezorientowana. Na szczescie dosc szybko sie zorientowala co i jak - jak latalysmy na krotszych trasach, to staralam sie wpasowac z lotami mniej wiecej w pory jej drzemek (jak bylo to mozliwe), po pierwsze mi bylo latwiej w samolocie, po drugie nie rozbijalo jej to dnia. Najlepiej probowac pilnowac pory spania zgodnie z czasem w miejscu docelowym, zeby dziecko wyladowalo juz troche 'dostosowane'.
      • mamatomika Re: Jet-lag u roczniaka 02.12.13, 17:56
        A byliscie kiedys na Wyspach Kanaryjskich? Tam tez mozesz byc caly rok, my zakochalismy sie na La Gomerze w jednym hotelu i w tej wyspie. Od paru lat jezdzimy tam albo w listopadzie albo w lutym lub marcu. Jest tam zawsze piekna pogoda 25 stopni i super klimat. Polecam! To nasz hotel. www.jardin-tecina.com/de-DE/index.aspx
        • babybump Re: Jet-lag u roczniaka 03.12.13, 00:19
          Proszę Cię, Ty kobiecie, która widać ma prawdziwe podróżowanie 'we krwi' i planuje podróż do Tajlandii proponujesz Wyspy Kanaryjskie w jakimś hotelu???
          • babybump ashraf 03.12.13, 00:22

            Pytasz na złym forum. Czytając Twoje wypowiedzi widać, że nie mieszkasz w Polsce, bo masz zupełnie inne podejście do niektórych spraw. Nie powinnaś więc pytać na polskim forum (ja już się nauczyłam, że o pewnych rzeczach na polskich forach 'nie powinno' się dyskutować).
            Wydaje mi się, że na poniższym forum dostaniesz bardziej konkretne odpowiedzi:

            www.flyertalk.com/forum/travel-children-221/
            • babybump Re: ashraf 03.12.13, 00:27

              www.flyertalk.com/forum/travel-children/1500685-need-tips-how-cope-time-change-adjustment-6-month-baby.html
        • ashraf Re: Jet-lag u roczniaka 03.12.13, 09:26
          Dzieki za polecenie, ale dla nas 25 stopni to za chlodno (tyle bylo na Krecie), maz byl na Kanarach poza sezonem i bylo tak sobie... nie do konca nasz kierunek. Kanary wg mnie tylko w lecie, a w lecie mam juz inne plany urlopowe (Europa - Wlochy, Francja, bo wtedy jest pogoda). Pozdrawiam smile
    • jtka1 Re: Jet-lag u roczniaka 03.12.13, 07:44
      to ja ci opowiem jak to było u nas. Różnica czasu to 7h, Londyn - Bangkok. Synek miał dwa latka. Lecieliśmy w nocy, dzieki temu przespał dosłownie całą noc (od 22-6 rano). Lot bez przesiadek. Jak dolecieliśmy do Bangkoku to byla już 14 (lokalnego czasu). Pierwszej nocy położyliśmy sie spać chyba koło 22 (lokalnego czasu), syn przespał całą noc i wstal jak zrobiło sie jasno czyli kolo 6-7. Następnej nocy troche sie budzil, ale widział że jest ciemno wiec po prostu sobie leżał i obserwował. Troche dłużej spał przez pierwsze kilka dni ale w sumie to całkiem bez problemowo to przeszedł, mam nadzieje ze u was bedzie podobnie. Pozdrawiam!
    • ashraf Re: Jet-lag u roczniaka 03.12.13, 09:24
      Dziekuje za wszystkie rady i komentarze, po powrocie zdam relacje z podrozy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka