Dodaj do ulubionych

z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu

21.07.06, 21:56
Witam,
Mam pytanie do wszystkich Mam podróżujących ze swoimi malutkimi pociechami.
Czy byłyście z takim małym 4-miesięcznym szkrabem, który jest karmiony tylko
piersią w Egipcie? Mam dylemat, z którym gryzę się przez cały czas. Czy
zabrać synka ze sobą, czy zostawić go pod dobrą opieką w kraju. Wybieramy się
na 1 tydzień do sprawdzonego 4* hotelu, więc o czystość i kuchnię się nie
obawiam. Jestem ciekawa jak takie małe niemowlaki przyjęły zmianę klimatu i
całej tej flory bakteryjnej, którą tak wszyscy straszą. Choć przy dzieciach
karmionych piersią o zatrucie pokarmowe chyba nie ma o co się obawiać, bo to
ja muszę się pilnować w żywieniu. Napiszcie proszę o swoich doświadczeniach.
Będę bardzo wdzięczna.
Serdecznie pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • bkasik Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 21.07.06, 23:00
      A jaki to sprawdzony hotel? ja szukam takiego również na wrzesień ale już z
      większym bąblem (1,5 roku) a i tak mam obawy. Raz, ze nigdy nie wyjeżdzałam
      taaak daleko, a dwa, że Mała jednak wciąż jest mała i nie wiem jak zniesie
      podróż, zmianę klimatu, inne jedzonko itd.
      Pozdrawiam
      • cesarus Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 21.07.06, 23:18
        myślę, że podróżą w ogóle nie musisz się martwić. Gdy lecieliśmy do Egiptu, co
        druga para była z dzieckiem i ŻADNO dziecko nie rozrabiało w samolocie, zresztę
        chyba też żadno nie spało, a lądowaliśmy koło północy. Jesli chodzi o tzw.
        "zemstę Faraona" to nie mozna mieć żadnej pewności, że się ją dostanie albo nie.
        Gdy my byliśmy, to trzyletni synek przeżył wszystko bez uszczerbku na zdrowiu, a
        tata siedział na kiblu. Wtedy ważne jest, aby skontaktować się szybko z
        rezydentem, oni zazwyczaj mają super szybko działające leki, lub kierują do
        tamtejszego lekarza. Nie ma co leczyć się po swojemu.
        pozdrawiam
    • kruszynka301 Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 22.07.06, 09:28
      moim zdaniem, we wrześniu jest jeszcze za gorąco na takiego maluszka, lepsze miesiące to październik i listopad. Ale innych zastrzeżeń nie mamwink.
      Co do flory bakteryjnej to dzieci zmianę znoszą o wiele lepiej niż dorośli.

      Powinnaś wystrzegać się rzeczy surowych (warzyw i owoców - oprócz jabłek bananów), mleka i jogurtów.
      Kup sobie jednak Antinal, jeśli złapiesz zemstę, od razu żażyj (jest to bardzo silny środek, ale dozwolony nawet dla kobiet w ciaży, odpowiednik polskiego nifuroksazytu).
      • cameltravel Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 22.07.06, 11:11
        hej ja ze swoim polecę w październiku będzie miał ok 3 miesięcy.
        ale pierwszy raz polecimy razem ok 4 tyg po porodzie. (za tydz.)
        Byłam w egipcie nie raz i wybrałam hotel Ali baba wersja all incl.
        nie ma żadnego problemu z wyjazdem z malchem musisz tylko kupić masę kremów
        blokerów z filtrami - dla małego i dla siebie. Między 12 a 15 lepiej siedziec w
        pokoju z klimą (jesli chodzi o wrzesień) a tak spokojnie można spaceorowac
        zabierz moskitierę na wózek czy co będziesz ze sobą brała.

        zemsta faraona może ci sie przytrafoć ale małemu raczej wątpię.
        - uważaj co jesz normalna dieta karmiącej powinna cie przez zemstą uchronić -
        żadnych świeżych owoców przez pierwsze dnie. żadnych soków w pierwszysch dniach
        - to takienormalne zalecenia wink
        Mleko i jogurty w minimalnych ilościach - bo będą raczej kozie niż krowie a to
        może wywołać kolke lub wzdęcia u małego przy nagfłym przestawieniu sie.
        Przy karmieniu piersią nifuroksazyd jest zabroniony - przechodzi do mleka więc
        lepiej uważać tez na antinal w razie co masz ubezpieczenie i śmiało idziesz do
        lekarza on poradzi co i jak.
        ogólnie większa higiena - np jeśłi karmisz bez osłonek to brodawki przemyj woda
        mineralną przed podanim ich maluchowi. To samo po kąpieli w morzu - mogą mu
        niesmakować wink

        Trzymam kciuki !!!

        ewa
        • kanna Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 23.07.06, 16:27
          Włos się jeży na głowie... Jak mozna narażac niemowlaka na tego typu wahania
          temperatury, na takie wielkie zmiany kogoś, kto dopiero poznaje swoje łóżeczko
          i buduje poczucie bezpieczestwa?
          Twoje dziecko to nie walizka, czemu traktujesz je tak przedmiotowo??
          Ale mnie wkurza takie podejście...

          Ania
          • gronka Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 23.07.06, 17:10
            Przepraszam bardzo, ale ja prosiłam o informację od mam, które podróżują ze
            swoimi malcami po świecie, a nie od tych, które siedzą przewrażliwione w domu i
            huhają na swoje dzieci, żeby przypadkiem katarku nie złapały w ten upał, jaki
            panuje w naszym kraju. Spotykam na spacerkach mamusie, które ubierają swoje
            niemowlaki w czapki po uszy i przykrywają jeszcze kocykiem pod samą szyję, żeby
            wiaterek przypadkiem nie powiał do wózeczka. Aż mnie skręca kiedy to widzę. I
            wypraszam sobie za takie uwagi, że traktuję, czy traktujemy swoje dzieci jak
            walizki! Nie znasz nas i nie masz podstaw, żeby tak kogoś osądzać, nic nie
            wiedząc o nim. Mój synek podróżuje z nami od drugiego tygodnia życia i na całe
            szczęcie wszędzie jest radosnym i zadowolonym dzieckiem. Nie płacze z powodu
            zmiany otoczenia, braku swojego łóżeczka i widoku obcych ludzi. I mam nadzieję,
            że tak zostanie smile
            A Tobie życzę wszystkiego najlepszego i jeśli masz ochotę spędzać czas i
            wakacje ze swoimi dziećmi w domu to proszę bardzo, ale nie potępiaj tych,
            którzy cieszą się życiem i mają odwagę wyjść za drzwi swojego mieszkania.
            Pozdrawiam.
            • adudi Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 24.07.06, 09:50
              popieram Cie! tez widze matki, ktore przykrywaja swoje dzieci kocykiem czy
              nawet polarem w 30 stopniowy upal!!! przeciez tam jest chyba znosniej niz teraz
              u nas... ja tez wybieram sie we wrzesniu do Egiptu z 20 miesieczna corka. mam
              watpliowsic jak kazda mama, ale kto ich nie ma! tylko raczej mysle o sobie, bo
              ja upalow nie znosze, a moje dziecko wrecz przeciwnie, jest mu wszystko jedno i
              ciagle byloby na dworzesmile nie mozna tak za wszelka cene chronic swoich
              dzieci... one akurat aklimatyzuja sie szybko i ciesza sie z tego ze maja wode,
              piasek i slonce! poczytajcie na forum wspomnienia rodzicow, ktorzy przezyli
              takie wyjazdy, nie widzialam tam prawie wcale wposmnien, w ktorych dziecko by
              cierpialo......
              zycze udanych wakacji...
              ps. tez mysle o Ali Babie, ale jeszcze mam watpliwosci... bo plaza najlepsza
              jest w Jasminie, ale tam parasole na plazy jakies dziwne.... chyba cienia nie
              daja.... (ktos mi przeslal foto).... szukam na razie... ale wszytko jest
              drozsze.... sad
              mojego meza brata corka co roku od 3 roku zycia jezdzi do egiptu, byla juz 3
              razy i jest zachwyconasmile
          • invicta1 Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 23.07.06, 18:46
            tacy ludzie jak Kanna, to maja straszne zycie
            • kanna Piszę o noworodkach 25.07.06, 11:34
              Zgadzam sie w zupełnosci smile mam straszne zycie, bo nie jeżdże z niemowlakami do
              Egiptu, tylko nad jezioro, czy morze.
              (Synek miał 4 mies, kiedy pojechalismy nad morze, 6 jak tata wnioósł go na
              plecach na gorę Św. Krzyża, 7 jak kąpał sie w jeziorze na kaszubach i Aquaparku
              w Sopcocie i 8 kiedy bylismy promem w Kopenhadze, 11 jak chodzilismy z nim po
              dolinkach w Tatrach). Ale NIE był juz noworodkiem.
              Cycek nie wystarczy, zeby niemowlak czuł sie bezpiecznie - potrzebuje
              powtarzalności, znajomych miejsc i rytuałów.
              Bawcie sie dobrze w tropikach.

              pozd. Ania
              • joanna_poz Re: Piszę o noworodkach 25.07.06, 11:57
                kanno,

                1) ale nikt tu nie jedzie z noworodkiem do egiptu. 4-miesięczniak to nie
                noworodek.
                2) komfort kapieli w ciepłym morzu nijak sie ma do zimnej wody w bałtyku czy
                jeziorach - przyjemność i dla dziecka i dla rodziców o niebo większa.
                3) podroz do egiptu/ turcji/czy gdziekolwiek nad morze środziemne paradoksalnie
                trwa krócej niż nad polski Bałtyk (np. gdy się jeździ z południa Polski).
                4) niemowlak czuje się bezpiecznie przy mamie i taciesmile miejsce jest chyba
                mniej ważne

                Zapewniam Cię że zabawa w tropikach, której wszystkim tak sarkastycznie
                życzysz, jest naprawdę przednia - dwukrotnie spędziłam juz z synkiem (jak miał
                rok i 2 lata) urlop w hotealch przeznaczonych dla rodzin z dziećmi. Dzieci były
                małe i malutkie - i raczej wygladały na szczęsliwe.

                Pozdrawiam,
                Joanna
              • adudi Re: Piszę o noworodkach 25.07.06, 14:03
                to w zupelnosci Ciebie nie rozumiem..... z Twojego toku rozumowania wynika, ze
                wyjazd do Egiptu czy innego cieplego kraju to straszna rzecz, bo dziecko nie ma
                powtarzalnosci, znajomych miejsc i rytualow.... a czym sie rozni w tej kwestii
                wyjazd nad nasze morze, czy w gory? niczym! i tu i tu nie ma znajomych
                miejsc... a powtarzalnosci i rytualy sa i tu i tu. wiec zupelnie Cie nie
                rozumiem... poza tym kwestia klimatu... czy u nas obecnie nie jest tak samo jak
                w Egipcie we wrzesniu? czasem mi sie wydaje, ze gorzej.
                Nie wiem czy przemawia przez Ciebie zazdrosc czy nie wiem co... czy to, ze
                wybieram obcy kraj a nie Polske to przestepstwo? za dziecko do 2 lat nic nie
                zapalce, a w 20 miesieczny maluch bawi sie wysmienicie w piachu i wodzie... czy
                to przestpestwo, ze chce to wykorzystac i dac mu radosc? Przeciez nie zarzakam
                sie, ze nie pojade nad nasze morze czy w gory....
                zupelnie Cie nie rozumiem.....
              • adudi Re: Piszę o noworodkach 25.07.06, 14:05
                no i jak tu w ogole Ciebie zrozumiec jak wczesniej pisze, ze wyjazd z dzieckiem
                to traktowanie go jak walizki itd... a potem piszesz, ze pojechalas gdzies z
                dzieckiem jak mialo 4,6,7, czy 11 miesiecy... tyle podrozy... i co czy to nie
                jest w Twoim przypadku to samo??????????????
              • invicta1 Re: Piszę o noworodkach 25.07.06, 14:08
                jak to mówi moja babcia " w doopie byłas i i goowno widziałaś"
                ps
                Egiptowi do tropików daleko
        • gronka Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 23.07.06, 16:41
          cameltravel czekam na relację po waszym powrocie.
          pozdrawiam smile
          • mgurniak Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 24.07.06, 09:14
            smile jacy ludzie sa dziwni smile
            te temperatury sa lepsze niz teraz u nas bo TAM ma się czym oddychać a u nas powietrze "stoi" , inny klimat , tam nie odczuwa się tych temperatur ( no chyba ze w Luxorze wink ) ale na plazy , przy basenie w hotelu jest superaśnie smile
            gronka dokładnie wszystko już Ci poprzednicy napisali , ciesz się że wylatujesz bo napewno wakacje beda udane !!!!!
    • lula78 Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 25.07.06, 14:14
      Ja właśnie niedawno rozmawiałam z panią doktór na ten temat, bo zastanawiałam
      się, czy pojechać na Kretę, czy do Egiptu z 6-miesięczną córeczką. Wiadomo, że w
      Egipcie za tą samą kasę mamy hotel o niebo lepszy niż na Krecie plus jedzenie
      też dużo smaczniejsze.
      Pani doktór jedyne zastrzeżenie miała do temperatur panujących w Egipcie, bo
      mówiła, że jeżeli ja karmię piersią, to nic małej się nie stanie. Jak już to
      tylko mi, a na wszelkie problemy żołądkowe polecała no-spe.
      Jeszcze się zastanawiamy, ale chyba jednak wybierzemy Kretę. Dla mnie problemem
      w Egipcie: są zbyt wysoka temperatura, loty egipskimi liniami, które ciągle mają
      problemy techniczne (3 m-ce po tym jak wracaliśmy Flash Airem ten sam samolot
      spadł do morza w okolicach Sharm El-Sheikh), karmienie piersią w
      samolocie/lotnisku/nad morzem, zakup ew. jedzenia dla małej w razie potrzeby.

      --
      www.poradopedia.pl/ - porady na każdy temat

      • mgurniak LULA78 :-) 26.07.06, 07:36
        problemem - zbyt wysoka temperatura ???? uwierz w Polsce przy tych naszych temp. jest gorzej niż w Egipcie ...tam jest czym oddychać smile
        egipskie linie nie sa takie złe - skąd wiesz ze to akurat ten samolot spadł do morza smile nie strasz ludzi bo lecąc na kretę też można "spaść" każdy lot jest "niebezpieczny"
        karmienie piersią w samolocie lotnisku nad morzem ???? to tez nie tylko w Egipcie ale wszędzie .....
        zakup jedzenia dla dziecka - można wziąść z Polski ......
        • lula78 Re: LULA78 :-) 21.08.06, 11:26
          Flash Air miał 2 samoloty w swojej flocie, obydwoma leciałam - mam zdjęcie,
          które zrobiliśmy w środku samolotu i akurat załapał się nr skrzydła samolotu.
          Jest strona z wszystkimi katastrofami samolotów, gdzie można to sprawdzić i
          akurat to sprawdziłam.
          Jak lecieliśmy w jedną i drugą stronę, to mieliśmy 4-5 godzin opoznienia ze
          wzgledu na problemy techniczne samolotu. Pewnie, że prawdopodobienstwo
          katastrofy jest niskie, ale ja mam już jakiś uraz do egipskich linii - poza tym
          ja dosyc sporo latam i gorszych turbulencji niż ich liniami nie miałam, nawet
          przy lotach transatlantyckich.
      • marina_diana lulu... 17.08.06, 14:17
        bylam w tym samym okresie na krecie i w egipcie i uwierz,w egipcie lepiej sie
        znosi upaly-zaleta suchego klimatu!
        no comments co do spadajacych samolotow- w zeszlym roku spadl w grecji ten,kory
        regularnie obslugiwal wyloty na krete i cypr- wiec co komu pisane..
        co do sloiczkow- w egipcie tez pewnie sa??
        karmic piersia mozesz wszedzie niemal..
        wybralabym egipt ( choc na krecie wiele razy bylam i tez jest to dobry wybor..
        • daol Re: lulu... 17.08.06, 14:26
          Ja byłam np. w Turcji ,Tunezji,Grecji(ląd) i Egipcie,zawsze czerwiec-lipiec i
          faktycznie te upały w Egipcie znosiliśmy najlepiej,suche powietrze i
          powiewający wiaterek sprawiły że naprawdę nie odczuwaliśmy 45stopni.W sklepach
          są słoiczki dla dzieci i pampersy.My z naszą dwulatką byliśmy nawet na dwóch
          bliższych wycieczkach.Pozdrawiam i życzę udanego wyjazdu.
    • omni4 Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 26.07.06, 08:59
      my tez chcielismy leciec do Egiptu (brak hotelu jakiego chcielismy) i
      polecielismy do Turcji.Iga miala 4,5 miesiaca.Najlepsza decyzja jaka
      dodlelam,bo dziecko sie wykapalo za wszystkie czasy,slalo,jadlo cyca a ja
      moglam poszalec z synem.Teraz wrocilam z Darlowka tez spoko ale nawet sie nie
      pokapala ,sloiczki itd.Jak dla mnie ten wiek to super moment.Podroz samolotem
      przespalasmile)))))Jedz i wypoczywaj bo z wiekszym juz tak nie jest kolorowosmile))
      • adudi Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 26.07.06, 10:22
        a w jakim hotelu byliscie? czemu w Egipcie nie bylo hotelu jaki ccielisie? tam
        jest ponad 200 hoteli...
        • omni4 Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 27.07.06, 21:00
          O tak tam jest full hoteli,ale na ten termin co nam pasowalo wszytsko bylo
          zajete.A nam zalezalo na hotelu z all inclusive
    • cesarus Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 26.07.06, 23:05
      jeśli chodzi o jasmin czy ali babę, to sama musisz wybrać. Plaża na pewn
      najlepsza jest w jasmin. Alibaba ma bardziej kamienistą plażę. Jeśli chodzi o
      parasole, to nie wiem, jakie zdjęcia oglądałaś, ale na pewno chronią od słońca.
      Po prostu przesuwasz leżak.... Jeśli chodzi o cały kompleks, to nie powinnaś się
      martwić, gdzie będziesz spała. Tak naprwdę wszystko to jest w jednym miejscu i
      wybierzesz to co ci się najbardziej podoba. W jasmienie jest fajnie, bo jezdzi
      ciuchcia i jest mini zoo, ale jak mówiłam, to wszystko jest w zasięgu 1 minuty
      drobi, więc wybierz to co ci się najbardziej podoba do spania. Resztę masz pod ręką.
      Miłego pobytu.
      ania
      • gronka Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 13.08.06, 14:26
        witam serdecznie,
        Cameltravel odezwij się proszę i napisz kilka słów jak było w Egipcie. Z Twojej
        wypowiedzi wynikało, że mieliście się tam udać z bobasem pod koniec lipca.
        Jestem ciekawa jak Twój bobas zniósł tę wyprawę i w ogólnie jak było i na co
        warto zwrócić uwagę smile
        Pozdrawiam serdecznie
    • agulak1 Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 14.08.06, 21:32
      Ja byłam w listopadzie z dwójką dzieci. Młodsza córeczka miała właśnie 4
      miesiace, starsza 2 lata. Wyjazd był bardzo udany! Byliśmy w Coral Beach w
      Hurghadzie.
      Dużo podróżujemy z dziećmi, chętnie wymienie sie doswiadczeniami.
      Bardzo polecam też stronę: eturystyka.org/content/section/25/101/
    • klubiale1 Re: uwaga na streptomycynę 16.08.06, 10:36
      Też jestem mamą, która dużo podróżuje za granicę ze swymi maluchami, jednak na
      Egipt jeszcze się nie odważyłam, po własnych doświadczeniach w tym kraju. Byłam
      w Egipcie jeszcze zanim pojawiły się dzieci. Niestety mimo super warunków i
      dbania o siebie (zęby myłam w wodzie butelkowanej) dopadła mnie "zemsta
      faraona". Wszystkie leki typu węgiel, smecta, nospa okazały się nieskuteczne.
      Nasza rezydentka dała mi miejscowy lek na tę przypadłość - streptomycynę. Po
      nim wszystko szybko minęło.

      Dopiero w Polsce dowiedziałam się,że streptomycyna ma dużo skutków ubocznych,
      nie wolno jej zażywać w ciązy i przy karmieniu piersią. Źle dobrana dawka może
      u osoby ją zażywającej spowodować nawet nieodwracalną głuchotę.

      Jeśli już zdecydujesz się na wyjazd, to nie bierz żadnych miejscowych leków,
      nie powierzaj zdrowia swego i swojego dziecka w ręce rezydentów, którzy nie są
      lekarzami, a jeśli będziesz musiała skontaktować się z lekarzem koniecznie
      wytłumacz mu że karmisz dziecko piersią. W ostateczności chyba lepiej nie
      zażywać żadnych leków, pomęczyć się samemu, ale nie narażać dziecka.
      pozdr
      • gringo68 Re: uwaga na streptomycynę 16.08.06, 14:34
        Nie można naprawdę odczekać tego roku i pojechać w dalekie kraje z podrośniętym
        dzieciakiem zamiast za takim maluchem? Przecież jest tyle miejsc czy to w
        naszym kraju, czy też nawet niedaleko za granica gdzie i klimat jest przyjazny
        i opieka lekarska o niebo lepsza. Przysłowiowe wczasy pod jabłonka u babci czy
        też w fajnym gospodarstwie agroturystycznym są o niebo lepsze dla zdrowia i
        rozwoju tak malego dziecka. Nie popadajmy w ekstrema - zarówno jeśli chodzi o
        zamykanie się z niemowlakiem w domu i niewyjedzżanie nigdzie czy też w drugą
        stronę - dalekie wyjazdy aby zaspokoić chore ambicje rodziców, bo tak jest
        dżezi, trendi i kul....Idąc tym "tryndem" niedługo co poniektórzy zaczną
        wyjeżdzać na wczasy prosto z porodówki...
        • adudi Re: uwaga na streptomycynę 16.08.06, 14:55
          ale neiktorzy nie robia tego dlatego ze jest kul czy trendy jak to piszesz!!!
          to ejst chore jechac z takiego powodu!!! a choroba czy wypadek moze Cie spotkac
          wszedzie!!!
          • gringo68 Re: uwaga na streptomycynę 16.08.06, 15:02
            adudi napisała:

            > ale neiktorzy nie robia tego dlatego ze jest kul czy trendy jak to piszesz!!!
            > to ejst chore jechac z takiego powodu!!! a choroba czy wypadek moze Cie
            spotkac
            >
            > wszedzie!!!

            Robią to dla siebie, dziecko jes tylko dodatkiem....

            Mimo wszystko w przypadku choroby wolę polegać na polskich czy np. czeskich
            lekarzach i szpitalach niż na egzotycznych klinikach, sprawa jeszcze się
            pogarsza jeśli leczenie trwa dłuzej....
            • adudi Re: uwaga na streptomycynę 17.08.06, 08:08
              chore stwierdzenie!!!!!!!!!! ja robie to dla dziecka, mam zamiar jechac we
              wrzesniu do Egiptu i robie to tylko dla niej, bo sama nie lubie upalow. chce
              zeby miala cieplo, mogla poszalec w basenach i na plazy, zeby miala fajne
              wakacje. i bez sensu jest dla mnei tlumaczenie, ze nie bedzie tego pamieta, i
              co z tego?????? bedzie sie cieszyc i dobrze bawic! poczytaj sobie wspomnienia z
              wyjazdow z dziecmi do Egiptu, wszystkie dzieci sa bardzo szczesliwe.... nei
              wiem czemu masz takei zdanie???? dla mnie to chore i tyle....
              • gringo68 Re: uwaga na streptomycynę 17.08.06, 08:49
                adudi napisała:

                > chore stwierdzenie!!!!!!!!!! ja robie to dla dziecka, mam zamiar jechac we
                > wrzesniu do Egiptu i robie to tylko dla niej, bo sama nie lubie upalow. chce
                > zeby miala cieplo, mogla poszalec w basenach i na plazy, zeby miala fajne
                > wakacje. i bez sensu jest dla mnei tlumaczenie, ze nie bedzie tego pamieta, i
                > co z tego?????? bedzie sie cieszyc i dobrze bawic! poczytaj sobie wspomnienia
                z
                >
                > wyjazdow z dziecmi do Egiptu, wszystkie dzieci sa bardzo szczesliwe.... nei
                > wiem czemu masz takei zdanie???? dla mnie to chore i tyle....


                Czytaj ze zrozumieniem. Dla mnie chore jest ciągnięcie maleńkiego niemowlęcia
                na inny kontynent, do kraju gdzie klimat i warunki nie są zbyt przyjazne. Takie
                dziecko raczej nie zaszaleje w basenach. Jeśli dzieci są już starsze, jak
                najbardziej mogą i powinny jeżdzić na takie wakacje....

                We wrześniu faktycznie w Egipcie upały są mniejsze, zamiast 45C jest tylko
                40C...
            • tom131313 Re: uwaga na streptomycynę 22.08.06, 23:07
              mysle ze "gringo68" musi zakupic inkubator dla swojego malucha ...
    • daol Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 16.08.06, 22:47
      Ja byłam z dziećmi (2 i 7 lat) w czerwcu w Egipcie,było super,nikt z nas nie
      przechodził zemsty faraona ani nie miał żadnych problemów żołądkowych( w razie
      czego mieliśmy klinikę w hotelu).Dzieci naprawdę miały frajdę,piękne rafy,rybki
      przy brzegu i pogoda zapewniona a nie jak to się moze trafić u nas...
      • gringo68 Re: z 4-miesięczniakiem do Egiptu we wrześniu 17.08.06, 07:56
        daol napisała:

        > Ja byłam z dziećmi (2 i 7 lat) w czerwcu w Egipcie,było super,nikt z nas nie
        > przechodził zemsty faraona ani nie miał żadnych problemów żołądkowych( w
        razie
        >
        > czego mieliśmy klinikę w hotelu).Dzieci naprawdę miały frajdę,piękne
        rafy,rybki
        >
        > przy brzegu i pogoda zapewniona a nie jak to się moze trafić u nas...

        2 i 7 lat to nie 4-miesięczny niemowlak...
    • marina_diana gringo i kanno.. 17.08.06, 14:22
      reprezentujecie dosc juz przestarzaly poglad,ze dzieci nalezy trzymac do roku w
      domu.Szanuje Was,ale uwierzcie,ze nikt tak juz na to nie patrzy..I
      apeluje,byscie zrozumialy tez obecne mamy,ktore chca dac co moga dzieciom
      najlepsze.
      Obracam sie wsrod srodowiska lekarskiego,znam wielu pediatrow i jesli pytam co
      wybrac polskie morze czy egipt dla alergika/astmatyka-zawsze slysze egipt.Wielu
      z nich rekomenduje dalsze podroze po ukonczeniu 3 miesiaca- a wiec gronki
      dziecko juz sie kwalifikuje do takiego wyjazdu.
      Lot samolotem jest mniej uciazliwy niz droga autem.Idzcie z duchem czasu.
      • gringo68 Re: gringo i kanno.. 18.08.06, 08:02
        Kolejna tępa się trafiła, co nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Co innego
        wyjazd z niemowlakiem bliskie i przyjazne miejsce o przyjaznym klimacie i
        zapewnionych dobrych warunkach, a co innego pałętanie się po egzotycznuych
        krajach....
        • adudi Re: gringo i kanno.. 18.08.06, 09:51
          nie warto Pani przekonywac bo i tak zdania nie zmieni!!!!!
          dla tak malego dziecka ot bez roznicy gdzie jest, u nas tez sa upaly! i tak
          jest przy mamie.....
          a Pani nic nie przekona i tyle, wiec nie wartosmile
          nasuwa mi sie stiwerdzenie: tylko kr... nie zmienia pogladowsmile

          p.s. sama je zmieniam ,kiedys w zyciu bym nie pomyslala zeby jechac z dzieckiem
          do Egiptu
        • marina_diana Re: gringo i kanno.. 19.08.06, 14:57
          Twoje posty dowodza,ze brak ci kanno i kasy i kindersztuby- ot wiocha rzeklby o
          tobie moj nastolatek.Nalezysz do grupy "betonu",wiec sobie tam pozostan..zal mi
          twoich dzieci.
          bliso,przyjazny klimat to wlasnie egipt,a nie czechy.
          • marina_diana gringo 19.08.06, 15:01
            uups
            -nie kanno a gringo-BTW czy gringo okresla tez twoj wiek-
            zapewne ..
            chodzilo mi oczywiscie ,ze brak ci klasy a nie kasy,choc widac z twoich
            postow,ze na nadmiar kasy tez nie narzekasz...
            • gronka Re: gringo 11.09.06, 21:59
              Witam serdecznie,
              No i jesteśmy już po wspaniałym urlopie smile Mały spisał się na szóstkę z
              plusem. Cały lot w obie strony zniósł bez problemów i na miejscu już w Egipcie
              czuł się rewelacyjnie. Nie spotkały nas żadne problemy ze strony przewodu
              pokarmowego, tak więc byłam i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. I
              wszystkim udającym się do tego kraju zalecam przynajmniej z 2 tygodnie przed
              wylotem przyjmować probiotyki typu Lacidofil, który uchroni Was przed
              słynną "zemstą faraona". Temperatury były bardzo znośne, gdyż wiał codziennie
              wiatr i to ciepło było nieuciążliwe. Tak więc codzienie wylegiwaliśmy się z
              małym leniwie leżąc pod plażowym parasolem smile Jeśli macie jakieś pytania
              chętnie na nie odpowiem.
              Pozdrawiam serdecznie
              • bucior3 Re:do GRONKI 12.09.06, 08:54
                hej gronka w jakim bylas hotelu?
                • gronka Re:do GRONKI 13.09.06, 21:22
                  mieszkaliśmy w hotelu Magawish ok. 20 km od centrum Hurghady
                  • ayelet Re:do GRONKI 20.09.06, 14:30
                    Wam pewnie bedzie w Egipcie fajnie ale Waszemu 4 m-cznemu dziecku lepiej by
                    było pewnie nad naszym morzem smile I nie pisze tego nadopiekuńcza mama, mój 3
                    letni synek był już 2 razy w Egipcie w lipcu był na objazdówce w Jordanii ale
                    nie wyjechałabym z 4 m-cznym dzieckiem do Egiptu. I to też jest odpowiedź mamy,
                    która jeżdzi ze swoim dzieckiem po świecie smile
                    • kruszynka301 Re:do GRONKI 20.09.06, 16:50
                      ayelet - ale czy mogłabyś mi wytłumaczyć, dlaczego?

                      Bo jeśli miałabym wybierać, a w przyszłym roku właśnie zastanawiam się, czy jechać z 4-miesięczniakiem w październiku, czy poczekać na maj, i pojechać z rocznym dzieckiem, to nawet nie myślę o Polsce - nie te warunki: klimatyczne, cenowe, żywieniowe.
                      Oczywiście mam na myśli miesiące jesienne, a nie wakacyjne, to chyba oczywistewink.
                      • des4 Re:do GRONKI 21.09.06, 08:21
                        kruszynka301 napisała:

                        > ayelet - ale czy mogłabyś mi wytłumaczyć, dlaczego?
                        >
                        > Bo jeśli miałabym wybierać, a w przyszłym roku właśnie zastanawiam się, czy
                        jec
                        > hać z 4-miesięczniakiem w październiku, czy poczekać na maj, i pojechać z
                        roczn
                        > ym dzieckiem, to nawet nie myślę o Polsce - nie te warunki: klimatyczne,
                        cenowe
                        > , żywieniowe.
                        > Oczywiście mam na myśli miesiące jesienne, a nie wakacyjne, to chyba
                        oczywiste;
                        > ).

                        Oczywiście najlepsze warunki klimatyczne dla takiego dziecka to 40C upał i
                        hotelowa klima, a najleopsze żywieniowe (zakładjąc że dziecko jest tylko na
                        cycu) to polska mama jedząca arabskie specjały...śmiać się czy płakać...?
                        • kruszynka301 Re:do GRONKI 21.09.06, 10:25
                          wypisujesz głupoty
                        • gronka Re:do GRONKI 21.09.06, 10:33
                          Nie wiem co jest złego w zabraniu dziecka we wrześniu nad Morze Czerwone, a nie
                          nad Morze Bałtyckie ??? Może ktoś to potrafi jasno wytłumaczyć ??? Żeby mieć
                          jakieś korzyści z pobytu nad Bałtykiem, to warto się tam wybrać w okresie
                          jesiennym, kiedy jest obecna w powietrzu największa ilość jodu. Wychowałam się
                          nad naszym polskim morzem i znam jego uroki. My pojechaliśmy na pobyt stały, a
                          nie na zwiedzanie i dziwię Ci się, że zdecydowałaś się droga koleżanko ciągać 3
                          letnie dziecko po objazdówkach taki szmat drogi. I jaką korzyść z tego wyniosło
                          Twoje dziecko ? To jest dla mnie bezsensem, ale to już Twój wybór. A co do
                          menu, to wybór jest tak duży, że karmiąca mama wcale nie jest zmuszona jeść
                          arabskich specjałów. A w październiku o 40 stopniowych upałach można zapomnieć,
                          będąc we wrześniu temp. była w granicach 34 st. przy ciągłym wietrze, więc
                          odczuwało się jakby było w granicach 27-28 st.
                          I nie wiem skąd w Was tyle złośliwości? Więcej życzliwości i uśmiechu !
                          Pozdrawiam
                          • ayelet Re:do GRONKI 21.09.06, 11:02
                            Gronko przedew szystkim dobrze by było jakbyś zmieniła trochę ton wypowiedzi smile
                            Ja na objazdówkę pojechałam z 3 latkiem a nie z 4 m-cznym dzieckiem. Poza tym
                            bez bicia się przyznaję, że tak bardzo chciałam zobaczyć Petrę, że nie mogłam
                            się powstrzymać. A różcica między Bałtykiem a Morzem Czerwonym jest chociażby
                            taka, że taki maluszek będzie narazony na kontakt z wirusami, bakteriami,
                            których jesgo organzim nie zna i nie umie z nimi walczyć i napewno nie
                            zorientuje się, że jest w Egipcie dlatego nadal uważam, że to wyjazd głównie z
                            dla rodziców a nie dla dziecka.Nad Bałtykiem np. będzie mu tak samo fajnie.
                            Mój 3 latek był Jordanią o dziwko zafascynowany, samam byłam w szoku, że poszło
                            nam bez problemu, bo spodziewałam się histerii i narzekań. I nie uwierzycie ale
                            lepiej się bawił niż jak byłyśmy w hotelu w Hurgardzie pół roku temu smile
                            • ayelet Re:do GRONKI 21.09.06, 11:04
                              Przepraszam za literówki smile
    • ayelet do Gronki 21.09.06, 11:17
      Sama miałaś watpliwości czy powinnaś jechać do Egiptu z 4 m-cznym dzieckiem
      więc o co Ci chodzi? Mamy odpowiadają na Twoje pytanie smile
      • kruszynka301 Re: do Gronki 21.09.06, 13:24
        ayelet, gronka chyba nie pisała do Ciebie, tylko do niejakiej bes - zobacz
        lepiej na ton wypowiedzi tej kobietywink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka